Dodaj do ulubionych

Budowa Śląska w połowie drogi

IP: *.lanet.net.pl 08.08.08, 22:12
pseudodziennikarzyna koszernej nie umie liczyć !!! wez śmieszny
karbowiaku policz jeszcze kilka razy po ilu latach Śląsk zagra w
ekstraklasie i to samo policz ile lat temu miasto przejęło Śląsk.
Obserwuj wątek
    • Gość: Dante Re: Budowa Śląska w połowie drogi IP: *.magma-net.pl 08.08.08, 22:17
      Panie Karbowiak, Śląsk nie przegrał w Dobrzeniu Wielkim, tylko wygrał 3:0. Warto
      takie rzeczy wiedzieć, tym bardziej żeś pan podobno z Opola i wynik klubu ze
      swojego regionu powinieneś pan znać.
    • Gość: Pedro Budowa Śląska w połowie drogi IP: *.171.19.130.crowley.pl 08.08.08, 22:45
      To jest artykuł w gazecie czy wypowiedź na forum internetowym?
      Tylu błędów, kłamstw, uproszczeń i idiotyzmów dawno nie czytałem.
      - Śląsk spadł z ekstraklasy w 2002 r., a więc 6 lat temu.
      - 2 lata temu, gdy miasto przejmowało klub, do awansu zabrakło
      punktu, a ambicje w Śląsku zawsze były i będą
      - w Dobrzeniu Wielkim Śląsk grał raz i wygrał 3:0
      - kibice Śląsk nigdy nie czekali, aż ktoś zgasi światło, tylko
      czynnie dbali, aby klub nie przestał istnieć, m.in. założyli własną
      drużynę
      - skoro biznes ucieka od polityki, to decyzja Dutkiewicza nie była
      jedyną szansą, a już na pewno nie ostatnią (nie chce mi się
      wymieniać klubów, które po stoczeniu się na dno zaczynały od zera i
      bez pomocy polityków - niektóre dziś grają w ekstraklasie)
      • Gość: addzelika Budowa Śląska w połowie drogi IP: *.korbank.pl 09.08.08, 16:20
        Oni reklamuja ten WKS Ślask a on nie ma szans na EKSTRAKLASE bedzie
        w ogonie tabeli i tyle!
    • zeziufive Budowa Śląska w połowie drogi 09.08.08, 21:50
      Śląsku, śląsku ty nasz, - pokaż światu jak pięknie grasz! Tak w
      linii melodycznej przeboju węgierskiej Omegi (kiedyś Węgrzy mieli
      mocną pakę w rokowym szarpaniu gitary) onegdaj śpiewali kibice. Dziś
      po latach, ta prosta rymowanka nieomal esencjonuje oczekiwania i
      nadzieje miłośników lokalnego futboolu i miejskich sponsorów. Z
      dystansu można dostrzec tu nieomal starożytną ideę dla mas w wydaniu
      włodarzy Wrocławia: chleba i igrzysk! A że nie o chleb tu tym razem,
      więc autorytet obecnych sterników będzie też opierał na jedenastu
      parach nóg kopaczy piłkarskich, a możliwe porażki dostarczą kolejnej
      pożywki dla dzielenia włosa na czworo: po co to, i dlaczego za naszą
      forsę. Przed pierwszym gwizdkiem, i każdym następnym, należy
      pamiętać, że wchodząc do ekstragry miasto zasiada do stołu cokolwiek
      zabagnionych regół w których to właśnie wrocławskie prokuratury
      próbują dociec ile prawdziwej piłki zostało jeszcze w piłce. Kolejne
      i kolejne przymusowe wczasy na koszt podatników z sądową kartą
      skierowania dla footbolowych "działaczy" wskazują, że przejżystość
      reguł tegoż "sportu" jest nieomal porównywalna z czystością tegoż co
      pod naszymi mostami.
      A wszystko w imię idei, by nowe poletko stadionowe na Maślicach było
      cokolwiek adekwatne do tego co w mieście również po ledwie kilku
      meczach Eurokopania. Wygląda więc na to, iż na naszych wrocławskich
      murawach czeka sporo "min", które raczej nie zabiją (tu czasem
      kibole podkręcą statystyki) ale narobią sporo medialnego smrodu...
      Chciałbym się mylić..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka