h.olender
07.01.04, 10:23
Jolanta Kwaśniewska to osoba bez doświadczenia politycznego i zgłoszenie jej
jako kandydata na prezydenta mogłoby sprawić wrażenie, że Polska jest krajem
operetkowym, niepoważnym (Jan Nowak-Jeziorański, legendarny kurier z Warszawy)
Nie sądzę, aby w roku 2004 rozstrzygnęła się walka o przyszłą prezydenturę,
choć zapewne ustali się stawka poważnych kandydatów. Wbrew nasilonym w tej
chwili spekulacjom nie będzie w niej pani prezydentowej. Owszem, teoretycznie
Jolanta Kwaśniewska ma szanse zostać politykiem, ale jak na razie nie zrobiła
niczego, co pozwalałoby uważać, że ma w tym kierunku jakiekolwiek zdolności.
Popularność "matki boskiej eseldowskiej" nie jest tym rodzajem popularności,
który może się przełożyć na realne poparcie w wyborach - tak jak przed laty
nie przełożyła się na głosy równie wielka popularność Jacka Kuronia, wywołana
rozdawaniem darmowych zup. Jeśli Kwaśniewska zdecyduje się startować jako
kandydatka SLD, przegra i przyczyni się do rozpadu Sojuszu. Jeśli zdecyduje
się na start jako kandydatka niezależna, też przegra i też rozbije SLD.
(Rafał A. Ziemkiewicz, publicysta)
Co sądzicie o szansach Kwaśniewskiej na prezydenturę?