Dodaj do ulubionych

Kwaśniewska na prezydenta?

07.01.04, 10:23
Jolanta Kwaśniewska to osoba bez doświadczenia politycznego i zgłoszenie jej
jako kandydata na prezydenta mogłoby sprawić wrażenie, że Polska jest krajem
operetkowym, niepoważnym (Jan Nowak-Jeziorański, legendarny kurier z Warszawy)

Nie sądzę, aby w roku 2004 rozstrzygnęła się walka o przyszłą prezydenturę,
choć zapewne ustali się stawka poważnych kandydatów. Wbrew nasilonym w tej
chwili spekulacjom nie będzie w niej pani prezydentowej. Owszem, teoretycznie
Jolanta Kwaśniewska ma szanse zostać politykiem, ale jak na razie nie zrobiła
niczego, co pozwalałoby uważać, że ma w tym kierunku jakiekolwiek zdolności.
Popularność "matki boskiej eseldowskiej" nie jest tym rodzajem popularności,
który może się przełożyć na realne poparcie w wyborach - tak jak przed laty
nie przełożyła się na głosy równie wielka popularność Jacka Kuronia, wywołana
rozdawaniem darmowych zup. Jeśli Kwaśniewska zdecyduje się startować jako
kandydatka SLD, przegra i przyczyni się do rozpadu Sojuszu. Jeśli zdecyduje
się na start jako kandydatka niezależna, też przegra i też rozbije SLD.
(Rafał A. Ziemkiewicz, publicysta)

Co sądzicie o szansach Kwaśniewskiej na prezydenturę?
Obserwuj wątek
    • kolczugin Re: Kwaśniewska na prezydenta? 07.01.04, 10:42
      Mysle ze ona jest bez szans - faktycznie na razie prowadzi w sondazach, ale to
      tylko dzieki temu ze nie miesza sie do polityki. Jakby wystartowala w wyborach
      to - chcac, niechcąc - musialaby sie ubabrac w politycznym blocie.
      Prawdopodobnie polityczne dyskusje z udziałem "rasowych" polityków moglby
      wykazac ze jest dyletantką w wielu sprawach i sondaze polecialyby na łeb na
      szyję.
      I dlatego myslę że ona w wyborach nie wystartuje.
      • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 07.01.04, 11:34
        Z jej wypowiedzi prasowych wynika, że raczej jednak wystartuje. Nie chce tylko
        popełnić falstartu i zgłosić swojej kandydatury jako pierwsza, na grubo przed
        wyborami. Tak odczytuję np. kilka jej wypowiedzi dla "Gazety Wyborczej":

        - Namawiają mnie różne osoby, które nie należą do żadnej partii, abym w imię
        patriotyzmu wystartowała. Proszą mnie o kandydowanie siostry zakonne, księża,
        osoby w hospicjach, szpitalach, bezdomni na Dworcu Centralnym, emeryci,
        górnicy, studenci. Często słyszę: "Pani Jolanto, proszę kandydować".

        To będzie Pani kandydować czy nie?

        - Nie odpowiem. Nie widzę powodów, abym to ja miała się zgłosić jako pierwsza.

        Dałaby Pani sobie z tym radę?

        - Mąż wysoko postawił poprzeczkę. Ale byłam poddana tak różnym próbom, że
        jestem przekonana, iż i tej bym sprostała. Wbrew pozorom jestem silną i
        zdeterminowaną kobietą.

        Czyli jednak?

        - Proszę mi pozwolić na trochę tajemnicy.

        www2.gazeta.pl/kobieta/1,49746,1845010.html

        Czyż można odmówić siostrom zakonnym, księżom, osobom z hospicjów, szpitali,
        bezdomnym z Dworca Centralnego, enerytom, górnikom i studentom? Prawie cały
        naród domaga się, aby Jolanta K. kandydowała, i to "w imię patriotyzmu". W tej
        sytuacji odmowa kandydowania byłaby równoznaczna z brakiem patriotyzmu. No i to
        pewne zadufanie w sobie: "jestem przekonana, że i tej próbie bym sprostała".
    • Gość: piecyk gazowy Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 11:23
      Kwaśniewska na prezydenta Białegostoku? Hm...
      • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 07.01.04, 11:35
        Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

        > Kwaśniewska na prezydenta Białegostoku? Hm...

        Ona ma chyba jednak wyższe aspiracje, niestety.
        • Gość: radio ma pysk Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: 81.15.254.* 07.01.04, 15:13
          A pamietacie jak bronila Olka że ma magistra???
          • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 08.01.04, 07:21
            Gość portalu: radio ma pysk napisał(a):

            > A pamietacie jak bronila Olka że ma magistra???

            Szczerze mówiąc, nie pamiętam. Ale nawet jeśli, to trudno chyba mieć do niej o
            to pretensje. Każde małżeństwo powinno opierać się na zaufaniu. Skoro Olek
            twierdził, że jest magistrem, to Jolka mu wierzyła (nie tylko zresztą ona).
    • Gość: podlasiak Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 17:01
      W Siemiatyczach na pewno przejdzie.
      • alex.4 Re: Kwaśniewska na prezydenta? 07.01.04, 17:20
        Polska to dziwny kraj, więc nic nie wiadomo. Moim osobistym zdaniem prezedent
        to polityczne stanowisko, i aby je zająć trzeba coś więcej niż akcja
        charytatywna i usmiechanie się
        Pozdr
        • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 08.01.04, 11:51
          alex.4 napisał:

          > Moim osobistym zdaniem prezedent to polityczne stanowisko, i aby je zająć
          > trzeba coś więcej niż akcja charytatywna i usmiechanie się

          Też mi się wydaje, że naród po prostu nie "kupi" tak trafnej kandydatki, która
          nigdy nie była żadnym politykiem. Wydaje mi się, że całą sprawę nakręcają
          głównie tabuny urzędników z Kancelarii Prezydenta, dla których wybór Jolki to
          jedyna szansa na zachowanie ciepłych posadek na następne 5-10 lat. I to właśnie
          oni wmawiają co dnia Jolce, że jest doskonałą kandydatką. Doskonałą, ale tylko
          dla nich. Myślę, że naród polski nie jest aż tak głupi i nie potraktuje wyborów
          prezydenckich jako konkursu piękności i elegancji. Mamy naprawdę wystarczająco
          dużo prawdziwie zawodowych polityków, także w SLD. Dlatego ew. kandydatura
          Jolanty Kwaśniewskiej byłaby jakimś tragicznym nieporozumieniem, porównywalnym
          tylko z wygłupem gwiazdy kabaretu Jana Pietrzaka. Startował w wyborach
          prezydenckich w 1995 r. i dostał chyba coś koło 1% głosów. No ale "śpiewać
          każdy może" i każdy może też wystartować w wyborach prezydenckich. Tylko
          właściwie po co?
      • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 08.01.04, 07:22
        Gość portalu: podlasiak napisał(a):

        > W Siemiatyczach na pewno przejdzie.

        Prowadziłeś tam jakieś badania?
    • Gość: Acro Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 17:40
      Zgadzam sie z Ziemkiewiczem. Większe szanse miałby juz Owsiak.
      Jej popularność sie rypnie, jak będzie musiała zacząc odpowiadać na konkretne
      pytania dotyczące polityki społecznej i gospodarczej.
      • alex.4 Re: Kwaśniewska na prezydenta? 07.01.04, 17:43
        Myslę, ze Owsiak nie. Jego popularnośc też zleciałaby na zbity pysk, gdyby
        próbował sił w polityce, Tak jak casus Religii
        Pozdr
      • h.olender Iza Małysz!!! 08.01.04, 12:04
        Gość portalu: Acro napisał(a):

        > Większe szanse miałby juz Owsiak.

        Bez jaj, ten facet nigdy się przecież nie wbije w garnitur. Poza tym Owsiak
        nigdy nie przejawiał żadnych skłonności do polityki.

        Jeśli już kobieta, to może lepiej Iza Małysz? Też ma bardzo popularnego męża.
        • Gość: radio ma pysk Re: A moze R. Beger, IP: 81.15.254.* 08.01.04, 14:37
          ze swoimi kurwikami w oczach. W tym kraju wszystko jest mozliwe.Taki Stan
          Tymiński to udowodnił
          • h.olender Tylko LEPPER!!! 08.01.04, 15:50
            Gość portalu: radio ma pysk napisał(a):

            > ze swoimi kurwikami w oczach. W tym kraju wszystko jest mozliwe.Taki Stan
            > Tymiński to udowodnił

            Nie ma mowy! Kandydatem Samoobrony może być tylko Wielki Wódz Andrzej Lepper.
            Renacie nie pomogą kurwiki w oczach ani nawet to, że lubi seks jak koń owies.
    • Gość: meggie Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.pl 07.01.04, 18:11
      tak tu spekulujecie na temat prezydentury Kwasniewskiej, a tak prawdę mówiąc to
      czy widzicie jakiegoś innego poważnego kandydata? Ja ani nie popieram ani nie
      neguję jej kandydatury, ale uważam że przynajmniej ta kobieta coś sobą
      reprezentuje. A co do spraw politycznych, to fakt, że sie do nich nie miesza
      nie znaczy, że nie ma o nich pojęcia.Jest żoną prezydenta, siłą rzeczy wie
      więcej niz połowa polityków
      Pozdrawiam
      • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 08.01.04, 07:31
        Gość portalu: meggie napisał(a):

        > tak tu spekulujecie na temat prezydentury Kwasniewskiej, a tak prawdę mówiąc
        > to czy widzicie jakiegoś innego poważnego kandydata?

        Paru innych poważnych kandydatów pewnie by się jednak znalazło. Jednym z
        faworytów jest Lech Kaczyński. Odwołam się tu jeszcze raz do wypowiedzi Jana
        Nowaka-Jeziorańskiego dla radiowej Trójki.

        Jego zdaniem, na polskiej scenie politycznej jest dwóch "dość wybitnych"
        polityków, którzy mogliby kandydować na najwyższe stanowiska w państwie.
        - Jednym jest Lech Kaczyński, do którego ja się przekonałem, bo z początku
        byłem do niego nieufnie nastawiony. A drugim jest Jan Rokita. Obaj są moim
        zdaniem bardzo wybitnymi politykami. Jeden jako prezydent, drugi jako premier -
        uważa Jan Nowak-Jeziorański.

        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1846361.html
    • Gość: MEN Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 18:17
      A ja jestem mężem nauczycielki i to mi nie daje prawa do nauczania.
      • Gość: meggie Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.pl 07.01.04, 18:24
        prawa Ci to nie daje ale wystarczy odrobina wysiłku z Twojej strony i już nim
        jesteś:)i będziesz w tym dobry, bo nawet jak zaczynasz to masz nad sobą kogos
        kto Cię wdroży
      • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 08.01.04, 16:02
        Gość portalu: MEN napisał(a):

        > A ja jestem mężem nauczycielki i to mi nie daje prawa do nauczania.

      • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 08.01.04, 16:06
        Gość portalu: MEN napisał(a):

        > A ja jestem mężem nauczycielki i to mi nie daje prawa do nauczania.

        Całkowicie się z Tobą zgadzam. Bycie żoną prezydenta - nawet przez 10 lat - nie
        daje żadnych kwalifikacji do zastąpienia męża na tym stanowisku.
    • Gość: ja Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 15:54
      Ha, ha, ha zaśmiała się hrabina po francusku, bo nie znała innego języka.
      • alex.4 Re: Kwaśniewska na prezydenta? 08.01.04, 17:05
        kandydatów będzie wielu...
        kandydatów którzy będą sensowni też.
        Pozdr
      • Gość: chatka_ Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 17:05
        W sluchaliscie wywiadu z Pania Prezydentowa w Trojce w Swieta? Zapowiedziala,
        ze nie bedzie startowach w wyborach. No bo po co ma psuc sobie wizerunek "jest
        wspaniale, moj maz jest taki kochany i czuly, my sie tak kochamy, jest tak
        cudownie itd itp. - wszystko brzmialo jak mantra, ktora lekarz kazal
        powtarzac...Nie wierze jej.
      • h.olender Re: Kwaśniewska na prezydenta? 09.01.04, 06:07
        Hrabia, przeglądając kobiecy żurnal, mówi do żony:
        - Urszulo, tu piszą, że kobiety w czasie uniesień seksualnych krzyczą. U ciebie
        tego nie zauważyłem.
        - Krzyczałam, krzyczałam, tylko ciebie przy tym nie było!
    • h.olender Potem będzie żona Leppera 09.01.04, 06:14
      Coraz bardziej nieodwołalne staje się w społeczeństwie postanowienie, aby
      przejść pod opiekę Jolanty Kwaśniewskiej. Już teraz dba ona o nasze zdrowie
      bardziej niż cały resort. Jej losy pokazują, że dla kariery zawodowej kobiety
      nie ma znaczenia, czy wyjdzie się za mąż - tylko za kogo. No i że w razie czego
      musi być gotowa przejąć cały prowadzony przez niego interes.

      Wygrywa ona wszystkie plebiscyty w sposób przygniatający - chyba również dla
      niej samej. Jedno, czego się boję, to stworzenie przez panią prezydentową
      precedensu. Czy aby po ewentualnej przyszłej kadencji Leppera (odpukać)
      następnym prezydentem nie zechce zostać jeszcze jego żona? Od takiego ciosu
      feminizm w Polsce już by się nie mógł podnieść.

      (Michał Ogórek, felietonista "Gazety Wyborczej")

      www2.gazeta.pl/obcasy/1,25369,1848479.html
      • alex.4 Re: Potem będzie żona Leppera 09.01.04, 15:17
        Co innego bycie wysoko w sondarzach teraz, a co innego wygranie wyboró, start w
        kampanii wyborczej. Niechęc do lewicy w anstepnych wyborach będzie na tyle duża
        że szanse prezydentowej nie będą wcale takie wielkie. Inaczej byłoby to bardzo
        żałosne...
        Pozdr
        • h.olender Re: Potem będzie żona Leppera 09.01.04, 15:33
          alex.4 napisał:

          > Niechęc do lewicy w anstepnych wyborach będzie na tyle duża
          > że szanse prezydentowej nie będą wcale takie wielkie.

          No ale przecież Jolka prezentuje się jako kandydatka księży, sióstr zakonnych,
          chorych z hospicjów i bezdomnych z Dworca Centralnego. To raczej elektorat LPR
          niż lewicy ;-)
          Pozdrawiam
          • makjuz Re: Potem będzie żona Leppera 10.01.04, 10:26

            • h.olender Re: Potem będzie żona Leppera 12.01.04, 09:19
              Dzięki za poparcie, ale w najbliższych wyborach jeszcze na pewno nie
              wystartuję. Ponieważ - tak jak Jolce - brak mi zupełnie doświadczenia
              politycznego. A jest przecież tylu zawodowych polityków "w tej popieprzonej
              krainie pod Białorusią", że użyję tu Twojej poetyki. Chyba jednak nie aż tak
              bardzo "popieprzonej", aby na stanowisko prezydenta wybrać jakiegoś dyletanta.
              Z Jolką nie jestem - na razie - na Ty, ale też nie do niej adresowałem swój
              post. Gdybym pisał do niej, pewnie bym użył jakiegoś bardziej wyszukanego
              sformułowania. Nawiasem mówiąc, są takie - i to wysoko rozwinięte - kraje,
              gdzie nawet prezydenci używają oficjalnie zdrobnienia swojego imienia.
              Przykład - Bill Clinton, prawidłowa forma: William Jefferson Clinton. A
              ponieważ w wielu innych sprawach wiernie kopiujemy wzorce zza Oceanu, to myślę,
              że i tu doczekamy się wkrótce nowych standardów. Początek dał Radek Sikorski,
              były wiceminister spraw zagranicznych, wcześniej jeszcze wiceminister obrony.
              Co do Rokity i Lecha Kaczyńskiego, to nie są to wcale kandydaci, których bym
              popierał. Źle chyba odczytałeś moje wypowiedzi. Cytowałem tylko opinię Nowaka-
              Jeziorańskiego. Pisałem też, że Lech Kaczyński jest jednym z faworytów, co jest
              oczywiście zgodne ze stanem faktycznym. Nie pisałem, że go popieram ani też, że
              mam zamiar na niego głosować. Albo więc czytasz między wierszami, albo też masz
              kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. Ale - jak pokazały badania - to
              przypadłość znacznej większości Polaków. W ogóle nie rozumieją tego, co
              czytają.


              • Gość: radio ma pysk Re: Potem będzie żona Leppera IP: 81.15.254.* 12.01.04, 10:54
                Mam propozycję: Kiepski na prezydenta, jego syn Walduś na premiera a Paździoch
                na marszalka sejmu. Własciwi ludzie na wlasciwym miejscu
                • h.olender Jolka na prezydenta, Olek na premiera 12.01.04, 11:30
                  Nie ma lepszego rozwiazania. Wszystkie napiecia polityczne na linii rzad -
                  Prezydent rozwiazywano by wtedy w zaciszu domowej alkowy Panstwa Kwasniewskich.
                  Nie byloby publicznego prania brudow ani wzajemnego podszczypywania sie, jak to
                  sie teraz dzieje pomiedzy Millerem i Kwasniewskim. Zapanowalaby wreszcie pelna
                  harmonia, a dzieki temu poprawilby sie tez wskaznik optymizmu w narodzie
                  polskim, ktory dosc juz ma tych wszystkich wojen na gorze i wzajemnego
                  obrzucania sie blotem przez politykow. Bylby nareszcie prawdziwy Wersal.
                  • h.olender Kwasniewska traci zapal do kandydowania 16.04.04, 13:51
                    Poczatkowo, owszem, miala duza ochote startowac, ale teraz jej przechodzi.
                    Zwlaszcza ze maz ja zniecheca.

                    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2024274.html

                    Poszla wreszcie po rozum do glowy?...
                    A moze to raczej Olek nie chce byc Pierwsza Dama?
                • lindow1 Re: Potem będzie żona Leppera 13.01.04, 11:27
                  Nie wierzę sam sobie, ale zgadzam się z Tobą.Kiepskich nie oglądam, nie daję
                  rady zdzierżyć nawet zwiastuna kolejnego odcinka w ogłupiaczu. Zapewne połowa
                  Polaków byłaby za t a k ą elitą rządzącą. Lepiej by nie było, ale
                  przynajmniej od rana możnaby się śmiać, nawet przez łzy, ale śmiać w tym
                  żałosnym -jak ktoś trafnie nazwał -państwie k. Białorusi.
    • h.olender Urban o prezydenturze Jolanty K. 13.01.04, 12:16
      Jej prezydentura staje się tak nieuchronna jak tajfun zbliżający się do
      amerykańskich wybrzeży. Jej ambicją i obsesją będzie ustawiczne demonstrowanie,
      że nie jest mężowską marionetką. Skoro Kwaśniewski łagodził antagonizmy i
      sklejał polityczne sprzeczności - Jolanta radośnie rzuci sobie wszystkich
      nawzajem do gardła. Ponieważ Kwaśniewski rzadko wetuje ustawy, Kwaśniewska nie
      uśnie w swoim łożu, dopóki czegoś nie zawetuje sobie na sen. Kwaśniewski z
      rzadka zgłaszał Sejmowi własne projekty ustaw, następczyni zasypie więc
      parlament propozycjami. Na przykład ustawy nakazującej, że wszystkie pieski
      zachować muszą swoje ogonki. Albo głoszącej, że dzieci są słodkie i muszą być
      zdrowo chowane.

      Dla wykazania się niepodległością Kwaśniewska pogoni precz całe ludzkie
      dziedzictwo po mężu: Siwca, Ungiera, Szymczychę, Majkowskiego, Szymanek-
      Dereszową aż po BORowików, szoferów, kelnerów, fryzjerów i ogrodników. Szefem
      jej gabinetu zostanie piosenkarz Gąsowski Wojciech. Michnik utraci wstęp na
      pokoje, a z nim wszyscy myśliciele: i ci, co myślą o swoich pieniądzach, i ci,
      co o przyszłości kraju i świata. Pałac zaludnią właścicielki butików i raka
      piersi, dzieci bez nóg i z wodogłowiem i tacyż artyści. Prezydentowa pracować
      będzie nad modelami sukien dla dam swego dworu, a z prezydentami i królami
      cudzoziemskimi dyskutować będzie receptury wypieków, wekowanie jarzyn i tajniki
      bielizny. Mam powody mniemać, że zgniliznę polskiego państwa uzupełni jego
      zidiocenie.

      "W miniony piątek Pani Prezydent Rzeczpospolitej przebyła trwałą ondulację" -
      ogłosi na przykład Pałac i znikąd nie będzie na to ratunku, gdyż Kwaśniewska
      wznosić się raczy ponad ziemię wyłącznie na osiodłanym grzbiecie swego Anioła
      Stróża. Radzieckie helikoptery pójdą zaś na złom jako relikt epoki
      aleksandryjskiej.

      www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&aid=3055&zaznacz=Miller
    • h.olender Pan Prezydentowy Kwaśniewski 16.01.04, 17:25
      Jeśli Jolanta Kwaśniewska zdecyduje się startować w wyborach prezydenckich w
      2005 r., a sympatia Polaków dla Pierwszej Damy pozostanie na tym samym poziomie
      co dziś, to obecnego prezydenta czeka życie, jakie od kilku dekad wiodą mężowie
      europejskich królowych. Dla człowieka, który przez dziesięć lat pełnił funkcję
      głowy państwa, nie będzie to sprawa łatwa. Aleksander Kwaśniewski nie będzie
      pierwszym mężczyzną, którego żona - zgodnie z protokołem dyplomatycznym -
      będzie ważniejszą połową małżeństwa! Będzie jednak pierwszym byłym prezydentem,
      którego funkcja na salonach dyplomacji ulegnie tak gwałtownej degradacji. Tę
      ciernistą drogę naszemu prezydentowi przetarło już jednak kilku panów, którzy z
      mniejszym lub większym powodzeniem reprezentują wraz z żonami swoje kraje na
      arenie międzynarodowej.

      Weterename jest książę Edynburga Filip, mąż Elżbiety II. Od ponad półwiecza
      towarzyszy swej małżonce, dla której zrezygnował z kariery w królewskiej
      marynarce. Książę Filip znany jest z dość ciężkawego dowcipu. Mimo że protokół
      dyplomatyczny daje prawo głosu tylko jego żonie, stary książę często nie może
      się powstrzymać, aby czegoś nie palnąć. Na przykład w czasie oficjalnej wizyty
      pary królewskiej w Watykanie, gdy dostrzegł, że jeden ze szwajcarskich
      gwardzistów ma podbite oko, zapytał go, czy to pamiątka po przegranej bitwie z
      protestantami. Koła watykańskie nie zrozumiały aluzji.

      Do niedawna tę niewdzięczną funkcję pełnił książę Claus w Holandii. Mąż
      królowej Beatrix z niemieckiego dyplomaty, specjalisty do spraw afrykańskich,
      stał się nic nie znaczącą figurą. Sam fakt, że Claus von Amsberg był Niemcem
      doprowadzał niektórych Holendrów do furii. W czasie ślubu z obecną królową
      Beatrix, w Amsterdamie doszło do regularnej bitwy przeciwników księcia z
      policją. Clausowi przez kilkadziesiąt lat małżeństwa z królową powierzano
      czysto honorowe, żeby nie powiedzieć dekoracyjne, zajęcia - otwieranie szkół,
      przecinanie wstęg i podróże zagraniczne, w czasie których wolno mu było mówić
      co najwyżej o ochronie środowiska naturalnego czy sporcie. Claus przypłacił to
      ciężkim stresem i przedwczesną śmiercią.

      Trudno sobie wyobrazić, jak Aleksander Kwaśniewski bez szemrania drepcze za
      panią prezydent Kwaśniewską. Znając jego polityczne doświadczenie i ambicje
      będzie musiał szybko wykreować nową postać w dyplomacji - Byłego Prezydenta -
      Męża Pani Prezydent. Chyba że spakuje walizki i wyjedzie do Brukseli?

      serwisy.gazeta.pl/metro/1,50145,1863346.html
    • h.olender Kwaśniewska traci zapal 16.04.04, 13:55
      Poczatkowo, owszem, miala duza ochote startowac, ale teraz jej przechodzi.
      Zwlaszcza ze maz ja zniecheca.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2024274.html

      Nie chce byc Pierwsza Dama????
    • Gość: jarek-NY Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.phil.east.verizon.net 17.04.04, 04:21
      mozecie sobie dyskutowac, ale to nie wy bedziecie wybierac prezydenta, ale
      telewizja.
      wy tylko jestescie od wrzucania kartek.
      acha, jeszcze jedno - komu jakis "pieprzony kraj" sie nie podoba, to co tu
      jeszcze robi.
      i co to jest takiego Bialorus - to taki traktor? gdzie to mozna zobaczyc?
    • Gość: Stanisław Re: Kwaśniewska na prezydenta? IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.04, 09:02
      Prezydent nie powinien być związany z jakąkolwiek opcją polityczną.
      Najlepiej widać to na Kwaśniewskiego przykładzie bo kiedyś truł d--ę
      że jest prezydentem wszystkich Polaków a dziś gdy SLD jest w opałach
      wyraźnie je wspiera.
      Od tego trzeba zacząć, że stołek ten jest za wysoko postawiony. Jeśli ktoś
      pamięta to stało się tak za sprawą Wałęsy co nie chciał zostać premierem bo
      mógł szarpnąć się wyżej ale jako prezydent mał za mało sznurków do pociągania.
      Taka sytuacja jest niezdrowa bo prowadzi do sytacji dwuwładzy i ciągle było
      to u nas zauważalne.
      Jeśliby stanowisku prezydenta przywrócono rozsądne i ograniczone prerogatywy
      jak u naszego zachodniego sąsiada to pani Kwaśniewska jak najbardziej by się
      tam nadawała. Po prostu robiłaby dalej to co robi.
      Sztab ekspertów od prawa, konstytucji i moralnych autorytetów pracowałby
      by podsunąć w stosownym czasie odpowiedni dokment.
      Przede wszystkim ograniczyć inicjatywę ustawodawczą a zatwierdzanie ustaw
      ograniczyć do minimum bo inaczej staniemy się podobni do licznych republik
      bananowych czy państewek latinoamerykańskich.
      Szczególnie to ważne gdy do stołka całkiem poważnie przymierza się Lepper.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka