Dodaj do ulubionych

Jest czarną małpą, bo dziwnie patrzy i dziwnie ...

    • gio69 Białystok powinien zrobić porządek z takim 23.10.09, 14:09
      zachowaniem, jak czytam wszyscy tam mają problemy z rasizmem,to kompleksy...
    • croco Jest czarną małpą, bo dziwnie patrzy i dziwnie ... 23.10.09, 14:32
      Ponure wieśniaki.
    • zygmund A mnie to martwi 23.10.09, 15:46
      Ktoś kto powinien mieć status gościa nie może w tym popieprzonym kraiku
      zrobić zakupów normalnie, bo zaraz pojawią się "patrioci" spod znaku
      white power i spuszczą łomot. W dodatku znaczna część ludzi stwierdzi,
      że właściwie nic się nie stało, bo np. w takim Izraelu być może też
      ktoś kogoś bije i to żyd, więc o co w ogóle chodzi. Nawet nikt się
      zbytnio nie wstydzi. Potem wszyscy ci prawi obywatele pójdą razem do
      kościoła się pomodlić do Ojca Dyrektora. Więc taki stan rzeczy mnie
      martwi i zawstydza.
    • alik666 Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 23.10.09, 15:46
      Kolejna sensacja, bo pobili czarną. W Polsce codziennie obrażają, biją i
      okradają: biali białych, cyganie białych itp. A polskie sądy mają to w dupie.
      Nie rozumiem więc całego zamieszania, bo jakiejś czarnej w końcu też się
      dostało. Skoro jesteśmy wszyscy równi, a kolor skóry nie ma znaczenia,
      traktujcie ich na równi.

      Owszem, czarna ma rację, że rasiści są wszędzie, w Szwecji też. Chciałbym
      sobie nawet do takiej Szwecji pojechać, może nawet języka się nauczyć, jeśliby
      mi się tam spodobało. Niestety gangi dzikich kolorowych zniszczyły ten kraj i
      skutecznie mnie od niego odstraszają. A nie jestem jeszcze milionerem, żeby
      móc się skutecznie od nich izolować. Widać więc gdzie panuje prawdziwy rasizm.
      Kogo mam więc podać do sądu o zadośćuczynienie za straty moralne i
      zablokowanie mi możliwości samodoskonalenia ?
      • elucidator Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 23.10.09, 15:59
        A w Szwecji mieszkam od bardzo wielu lat, i jakos nie zauwazylem zeby jakies
        gangi "kolorowych" ten kraj zniszczyly. Cos sobie wyzbdurales. Na ok. 9 mln.
        mieszkancow Szwecji ponad milion ma swoje korzenie poza Szwecja (w tym i ja
        sam), i moge cie zapewnic ze gdyby tych ludzi tu nie bylo to Szwecja bylaby o
        wiele ubozsza - i to nie tylko ekonomicznie.
        • koszerny51 Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 23.10.09, 19:42
          elucidator napisał:

          > A w Szwecji mieszkam od bardzo wielu lat, i jakos nie zauwazylem
          zeby jakies
          > gangi "kolorowych" ten kraj zniszczyly. Cos sobie wyzbdurales. Na
          ok. 9 mln.
          > mieszkancow Szwecji ponad milion ma swoje korzenie poza Szwecja (w
          tym i ja
          > sam), i moge cie zapewnic ze gdyby tych ludzi tu nie bylo to
          Szwecja bylaby o
          > wiele ubozsza - i to nie tylko ekonomicznie.
          >
          masz racje, kolorowi znani ze swojego intelektu i kultury sa
          potrzebni wszystkim, nauczymy sie wreszcie jak nago biegac za
          antylopami,czy robic spodniczki z trawy itd
          • elucidator Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 23.10.09, 21:00
            1) Wszyscy ludzie sa kolorowi. Ty tez masz jakis kolor. Nie ma ludzi
            "niekolorowych".

            2) Tak sie sklada ze mam w pracy kolegow ktorych kolor skory jest sporo
            ciemniejzy niz moj. Wysokie wyksztalcenie (doktoraty), odpowiedzialne funkcje,
            publikacje naukowe, wysoka kultura osobista (z cala pewnoscia wyzsza niz twoja).
            Pracujemy razem od lat, wspolnie z wieloma szwedzkimi kolegami, i na pewno nie
            zamienilbym ich jako wspolpracownikw i kolegow na kogos takiego jak ty.
            • koszerny51 Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 23.10.09, 23:16
              jestes idota, dlatego dobrze czujesz sie w towarzystwie
              niecywilizowanych idiotow.Ciekawe dlaczego cala Afryka to smrod,
              brud i bieda.Jestes wiesniakiem z awansu spolecznego.
              • elucidator Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 23.10.09, 23:50
                Coz, jezeli pracownicy naukowi z powaznym naukowym dorobkiem sa twoim zdaniem
                "niecywilizowanymi idiotami" tylko dlatego ze maja inn kolor skory niz ty, to
                rozumiem dlaczego ty sam do ich poziomu nigdy nie dorosniesz.
                • koszerny51 Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 24.10.09, 05:44
                  a to dobry kawal;czarny z powaznym dorobkiem naukowym. Gdzie do tego
                  doszedl, na uniwerytecie w Nairobi,czy na uczelniach bialych?.Afryka
                  to kontynent, gdzie wiekszosc zyje jak w epoce kamienia lupanego,
                  kulture czarnych dobrze poznalem, oraz ich intelekt
                  • elucidator Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 24.10.09, 11:05
                    N.p. jeden z moich ciemnoskorych kolegow najpierw studiowal w Tanzanii (dyplom "master"), potem w silnej konkurencji dostal sie na studia doktoranckie w Szwecji, i poniewaz mial doskonale wyniki naukowe zostal po doktoracie w Szwecji jako pracownik naukowy. Jest teraz docentem.

                    Widzisz, srodowiska akademickie na zachodzie sa w duzym stopniu miedzynarodowe, i w niejednej grupie badawczej w n.p. Szwecji jezykiem codziennej komunikacji, nie mowiac juz o jezyku w ktorym sie publikuje, jest angielski. To co jest wazne to nie kolor skory, ksztalt oczu, orientacja seksualna, paszport, religia czy akcent w mowionym angielskim, lecz to co dana osoba osoba reprezentuje. W kazdym kraju, czy to w Polsce czy w Tanzanii czy w Szwecji, sa ludzie wysoce wyksztalceni i o wysokiej kulturze osobistej, i sa durnie ktorzy oceniaja innych ludzi na podstawie koloru skory.

                    A kulture i intelekt Afrykanow zapewne "poznales" w jakiejs polskiej knajpie odwiedzanej przez osoby ktore specjalnym gestem zamawiaja piwo.
                    • koszerny51 Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 25.10.09, 04:44
                      elucidator napisał:

                      > N.p. jeden z moich ciemnoskorych kolegow najpierw studiowal w
                      Tanzanii (dyplom
                      > "master"), potem w silnej konkurencji dostal sie na studia
                      doktoranckie w Szwec
                      > ji, i poniewaz mial doskonale wyniki naukowe zostal po doktoracie
                      w Szwecji jak
                      > o pracownik naukowy. Jest teraz docentem.
                      >
                      > Widzisz, srodowiska akademickie na zachodzie sa w duzym stopniu
                      miedzynarodowe,
                      > i w niejednej grupie badawczej w n.p. Szwecji jezykiem codziennej
                      komunikacji,
                      > nie mowiac juz o jezyku w ktorym sie publikuje, jest angielski.
                      To co jest waz
                      > ne to nie kolor skory, ksztalt oczu, orientacja seksualna,
                      paszport, religia cz
                      > y akcent w mowionym angielskim, lecz to co dana osoba osoba
                      reprezentuje


                      > . W kazdym kraju, czy to w Polsce czy w Tanzanii czy w Szwecji, sa
                      ludzie wysoc
                      > e wyksztalceni i o wysokiej kulturze osobistej, i sa durnie ktorzy
                      oceniaja inn
                      > ych ludzi na podstawie koloru skory.
                      >
                      > A kulture i intelekt Afrykanow zapewne "poznales" w jakiejs
                      polskiej knajpie od
                      > wiedzanej przez osoby ktore specjalnym gestem zamawiaja piwo.
                      >


                      rzeczywiscie, czuje sie "zmiazdzony" sila argumentow, jak z Tanzani,
                      to zaraz mysle o nowym rodzaju spodniczek z trawy. Poznalem wiecej
                      Afrykanczykow,niz ty masz lat pomnozone przez dziesiec.Maja kulture
                      zadan, wyciagania reki po pomoc, jak twoi, ktorzy przyjechali na
                      gotowe,Wybacz , ale nic nie slyszalem jeszcze o 'naukowych
                      dokonaniach" czarnych, na swoich wlasnych uczelniach, zazwyczaj ucza
                      sie w oparciu o teksty bialych itd.Afryka nie potrafi wykarmic sie,
                      jest to potworny kontynent, ludzi okrutnie prymitywnych,
                      pozbawionych wrazliwosci, o niskim intelekcie, ale bardzo
                      agresywnych, w nowym srodowisku i niewatpliwie, potrafiacych
                      korzystac, z dokonan innych.Knajpa do ktorej chodzisz wydaje sie
                      gejowska,czy sie nie myle?
                      • elucidator Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 25.10.09, 10:05
                        Coz, skoro masz takie doswiadczenia, to najwyrazniej musiales doszukiwac sie
                        okreslonych srodowisk wsrod Afrykanczykow. Ja poznalem Afrykanczykow w
                        srodowiskach podobnych do tych w ktorych sam sie obracam. Jezeli ty sie obracasz
                        w innych srodowiskach, to spotkales innych Afrykanczykow, bo jak w kazdym
                        spoleczenstwie, takze i wsrod Afrykanczykow sa rozne srodowiska. Tak jak
                        niektorzy n.p. Anglicy spotykaja sie z Polakami ktorzy kradna, pija, bija i
                        gwalca, a niektorzy spotykaja sie z polskimi naukowcami.

                        Co do knajp: jak tutaj na forum GW zwalczam homofobie to niektorzy wychodza z
                        zalozenia ze jestem gejem. Jak zwalczam antysemityzm mnie niektorzy wyzywaja od
                        Zydow. Jak wyrazam sie negatywnie o PiS i Kaczynskich to dla niektorych jestem
                        komuchem. Jak na razie nikt jeszcze nie nazwal mnie czarnuchem bo zwalczam
                        rasizm skierowany przeciwko ludziom o ciemnym kolorze skory, ale ten dzien
                        napewno tez przyjdzie. :)
                        • koszerny51 Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 01.11.09, 13:01
                          elucidator napisał:

                          > Coz, skoro masz takie doswiadczenia, to najwyrazniej musiales
                          doszukiwac sie
                          > okreslonych srodowisk wsrod Afrykanczykow. Ja poznalem
                          Afrykanczykow w
                          > srodowiskach podobnych do tych w ktorych sam sie obracam. Jezeli
                          ty sie obracas
                          > z
                          > w innych srodowiskach, to spotkales innych Afrykanczykow, bo jak w
                          kazdym
                          > spoleczenstwie, takze i wsrod Afrykanczykow sa rozne srodowiska.
                          Tak jak
                          > niektorzy n.p. Anglicy spotykaja sie z Polakami ktorzy kradna,
                          pija, bija i
                          > gwalca, a niektorzy spotykaja sie z polskimi naukowcami.
                          >
                          > Co do knajp: jak tutaj na forum GW zwalczam homofobie to niektorzy
                          wychodza z
                          > zalozenia ze jestem gejem. Jak zwalczam antysemityzm mnie
                          niektorzy wyzywaja od
                          > Zydow. Jak wyrazam sie negatywnie o PiS i Kaczynskich to dla
                          niektorych jestem
                          > komuchem. Jak na razie nikt jeszcze nie nazwal mnie czarnuchem bo
                          zwalczam
                          > rasizm skierowany przeciwko ludziom o ciemnym kolorze skory, ale
                          ten dzien
                          > napewno tez przyjdzie. :)
                          >
                          bardzo sobie podchlebiasz, czy sadzisz,ze ambasador Ghany i wielu
                          innych dyplomatow z Afryki,to doly spoleczne? Poznalem studentow,
                          naukowcow itd. generalnie nie mam o nich najlepszego zdania, choc
                          byly wyjatki jak inny ambasador, wysztalcony w UK.Czarni maja
                          jeszcze setki lat za soba,zeby zrownac sie kulturowo i
                          intelektualnie z bialymi
      • bogo2 Re: Czarna, Polska, Szczecja i rasizm ... 23.10.09, 16:32
        podaj jezusa chrystusa pana naszego amen...!
        przeciez katolik z ciebie jak sie patrzy ...!

        alik666 napisał: (..)

        > Kogo mam więc podać do sądu o zadośćuczynienie za straty moralne i
        > zablokowanie mi możliwości samodoskonalenia ?
    • puckie Jest czarną małpą, bo dziwnie patrzy i dziwnie ... 23.10.09, 18:22
      ona nie zdaje sobie co mowi, rok czy dwa wiezienia??? jesli ja
      wyzywal niech dzwoni albo wola policje, a nie wali siatka, ciekawe,
      czy na Kubie tez zadalaby takich standartow, za takie wykroczenia
      dotkliwsze sa kary finansowe, ale wiezienie??? (w Szwecji pewno lazi
      tylko gdzie chce w weekendy,kiedy pelno ich w parkach i na
      ulicach,ale ciekawe ,gdzie chodzi w srodku tygodnia?
      • elucidator Re: Jest czarną małpą, bo dziwnie patrzy i dziwni 23.10.09, 21:02
        W Szwecji ludzie normalnie w srodku tygodnia chodza do pracy lub szkoly. Bez
        wzgledu na kolor skory.
    • pasjonatx Jest czarną małpą, bo dziwnie patrzy i dziwnie ... 23.10.09, 20:46
      Prostactwo i ograniczenie umysłowe u tych drobnych bandziorów.
      Sfrustrowani chadzają po tym świecie i szukają ofiary.
      Cała masa ich w Polsce.Niestety.
      • elucidator Re: Jest czarną małpą, bo dziwnie patrzy i dziwni 23.10.09, 21:04
        Na tym forum niestety tez. :(
    • elucidator On czul sie sprowokowany 23.10.09, 21:25
      Ta pani mowi conajmniej trzema jezykami (hiszpanski, szwedzki i angielski) i
      studiuje medycyne. Nic wiec dziwnego ze ten smarkacz bez wyksztalcenia, jezykow
      i obycia ale za to "prawdziwy Polak" czul sie sprowokowany, bo jedyne co po
      "obcemu" potrafi wyklepac to "łajt pałer".
      • w.koronkiewicz Re: On czul sie sprowokowany 23.10.09, 21:32
        to dość powszechne jest, że kobiety ni z tego ni z owego rzucają się na trzech
        facetów. a już wśród cudzoziemców to prawdziwa norma. nie ma to jak w obcym
        kraju zaatakować większą grupę spokojnych i pokojowo nastawionych ludzi. te kobiety!
        cóż się zatem dziwić, że nasz biedny młodzian musiał się bronić. próbował też
        zapewne coś powiedzieć do kobiety, żeby się uspokoiła. white power znaczy
        przepraszam, black monkey - pani sie myli. ty czarna ku... - witamy w Polsce!
      • pelennienawisci Magyarul beszélsz? 23.10.09, 22:13
        elucidator napisał:

        > Ta pani mowi conajmniej trzema jezykami (hiszpanski, szwedzki i
        angielski) i
        > studiuje medycyne. Nic wiec dziwnego ze ten smarkacz bez
        wyksztalcenia, jezykow
        > i obycia ale za to "prawdziwy Polak" czul sie sprowokowany, bo
        jedyne co po
        > "obcemu" potrafi wyklepac to "łajt pałer".
        >

        Ez az asszony legalább három nyelven beszél, ugyhogy nem furcsa hogy
        ez a fiatal szárosfiú, oktatás, nyelvek ismeretése és
        személyikultura nélkül, de ez az "igazi" Lengyel olyan provokált
        érzet mert az egyik dolog amelyet "külföldien" kifejezheti az "lajt
        pauer"

        Widzisz? Potrafiłem się w rok nauczyć węgierskiego a ta Afryczanka
        zna "conajmniej" trzy języki a polskiego nie potrafi? Kiepski u niej
        talent językowy! Ja, pelennienawisci potrafię, a tu się oskarża
        Polaków o beztalencie językowe
        • elucidator Re: Magyarul beszélsz? 23.10.09, 22:56
          Sam mowie biegle i pracuje w kilku jezykach, ale akurat wegierskiego nie znam i nie jestem dlatego w stanie ocenic poziomu twojej znajomosci tego jezyka. Nie musisz sie wiec wychwalac. Nie o tym tez mowa, lecz o zaatakowanej przez smarkatych polskich huliganow zagranicznej studentce medycyny w Bialymstoku, o ktorej traktuje artykul. Otoz ta pani mowi biegle w trzech jezykach, ale nie musi sie uczyc polskiego bo studiuje w Polsce po angielsku. I nie jest "Afryczanka" a urodzona na Kubie Szwedka - ma przeciez szwedzkie obywatelstwo.

          Nikt tez nie oskarza Polakow o jezykowe beztalencie. Mowa o tych trzech huliganach. No, chyba ze uwazasz ze wszyscy Polacy to huligani...
          • koszerny51 Re: Magyarul beszélsz? 23.10.09, 23:26
            elucidator napisał:

            > Sam mowie biegle i pracuje w kilku jezykach, ale akurat
            wegierskiego nie znam i
            > nie jestem dlatego w stanie ocenic poziomu twojej znajomosci tego
            jezyka. Nie
            > musisz sie wiec wychwalac. Nie o tym tez mowa, lecz o zaatakowanej
            przez smarka
            > tych polskich huliganow zagranicznej studentce medycyny w
            Bialymstoku, o ktorej
            > traktuje artykul. Otoz ta pani mowi biegle w trzech jezykach, ale
            nie musi sie
            > uczyc polskiego bo studiuje w Polsce po angielsku. I nie
            jest "Afryczanka" a u
            > rodzona na Kubie Szwedka - ma przeciez szwedzkie obywatelstwo.
            >
            > Nikt tez nie oskarza Polakow o jezykowe beztalencie. Mowa o tych
            trzech huligan
            > ach. No, chyba ze uwazasz ze wszyscy Polacy to huligani...
            >
            ty nedzny bolszewicki pomiocie, nie wychwalaj tak Szwecji, kraju
            pijaczkow, nudziarzy i zbieraniny z calego swiata
            • elucidator Re: Magyarul beszélsz? 23.10.09, 23:58
              I jakos tak sie sklada ze akurat w tej Szwecji zyje sie o wiele lepiej niz w Polsce: standard zycia, poziom demokracji, brak korupcji, wysoki stopien swiadczen spolecznych, stopien uprzemyslowienia, etc.

              BTW: Masz jeszcze wiecej "intersujacych" przymiotnikow na skladzie (aczkolwiek nie jestem pewny ze w ogole wiesz co to jest przymiotnik))? :)
              • pelennienawisci W szwecji je się gó... 24.10.09, 12:39
                Szwedzi to gó...jady. To ze skąpstwa i biedy żrą gó... w szwecji.
                • elucidator Re: W szwecji je się gó... 25.10.09, 00:45
                  Komentarze zbyteczne. :)
            • eptesicus a czemu w ogóle ktoś broni trzech chuliganów... 24.10.09, 12:18
              ...którzy pewnie są *** (nie chciałbym wyjść na homofoba ;-) skoro
              jedyne na co ich było stać, to zwyzywanie i walnięcie z piąchy
              kobiety
      • koszerny51 Re: On czul sie sprowokowany 23.10.09, 23:18
        elucidator napisał:

        > Ta pani mowi conajmniej trzema jezykami (hiszpanski, szwedzki i
        angielski) i
        > studiuje medycyne. Nic wiec dziwnego ze ten smarkacz bez
        wyksztalcenia, jezykow
        > i obycia ale za to "prawdziwy Polak" czul sie sprowokowany, bo
        jedyne co po
        > "obcemu" potrafi wyklepac to "łajt pałer".
        >

        ciekawe, ze ta "pani' radzi sobie dobrze w bojkach, po buzi widac ze
        wyszla ze slamsow
        • elucidator Re: On czul sie sprowokowany 23.10.09, 23:52
          A co widac po twojej buzi? Podejrzewam ze glebokie intelektualne zadupie.
          • koszerny51 Re: On czul sie sprowokowany 24.10.09, 05:47
            elucidator napisał:

            > A co widac po twojej buzi? Podejrzewam ze glebokie intelektualne
            zadupie.
            >
            ciebie semito,zawsze mozna rozpoznac po chamskim i ordynarnym
            wygladzie, a przy okazji dlaczego tu zagladasz, przeciez zyjesz w
            raju?
            • elucidator Re: On czul sie sprowokowany 24.10.09, 11:16
              Chybiles. Wnioskujac z twojego nicka, z ktorego wyciagam wniosek ze "bardzo kochasz Zydow" i wszedzie sie ich doszukujesz (to taka forma manii przesladowczej; najczesciej da sie leczyc), zakladam ze przez "semite" masz na mysli Zyda. Otoz nie trafiles: nie jestem ani Zydem ani "semita" (czyli osoba mowiaca jednym z jezykow semickich - jezeli w ogole wiesz co to jest). Jestem po prostu ...elucidator. :)

              A dlaczego tu zagladam? Przypuszczalnie z tego samego powodu co ty: chec dyskusji. Dodatkowym powodem jest to ze mam duza przyjemnosc z "psucia krwi" roznego rodzaju rasistom, ksenofobom, homofobom, antysemitom i innej podobnej holocie.
    • pelennienawisci Nudne!!! 23.10.09, 21:59
      Hej! Piszę z Lublina, największego miasta na wschód od Wisły. Tutaj
      po mieście chodzą całe watahy Hindusów, którzy są NAJWIĘKSZYMI
      ważniakami i rasistami jakich można sobie wyobrazić. Mieszkają tu
      już wiele lat i NIE CHCĄ SIĘ NAUCZYĆ ANI SŁOWA PO POLSKU, udają
      wielkich amerycanów, słowem: maharadża nie będzie się przecież
      zadawać z jakimś polskim pariasem! Jeszcze nigdy nie widziałem, żeby
      się kolegowali z jakimś Polakiem. A zresztą przecież oni są KLASA
      VIP-BUSINESS, więc o jakim tu kolegowaniu się może być mowa?
      Tak, Hindusi są największymi rasistami, co to dłubią w nosie przy
      polskich pacjentach szpitala klinicznego, kiedy przychodzą na
      praktyki.
      A POTEM LARUM O RASIZMIE!
    • pelennienawisci Gardzą językiem polskim 23.10.09, 22:04
      Jak się chce studiować w Polsce medycynę, w ogóle studiować, to
      podstawowym warunkiem powinna być znajomość języka polskiego. Kiedyś
      przed rozpoczęciem studiów chętnych wysyłano na OBOWIĄZKOWY roczny
      kurs języka polskiego i jakoś nie było problemów.
      Ja naprawdę jestem otwarty na wszelkie kontakty, nie jestem rasistą,
      ale jak ktoś przyjeżdża do jakiegoś kraju i okazuje pogardę do jego
      języka nie usiłowaniem nauczenia się choćby jego podstaw, to
      zasługuje tylko na znieważenie! Oni naprawdę uważają się za coś
      lepszego, bo mówią po angielsku, a nie jakimś "gó...anym" i nikomu
      niepotrzebnym polskim, który wg nich jest językiem biedaków i
      niedorajdów (inna sprawa to fakt, że sami po angielsku często mówią
      gorzej niż Polacy...)
      • elucidator Re: Gardzą językiem polskim 23.10.09, 23:02
        Ta pani akurat studiuje na angielskojezycznym programie studiow medycznych, wiec polskiego nie musi znac aby studiowac. Nie jest wiec to pogarda a po prostu brak potrzeby. W Szwecji, gdzie mieszkam, tez sa na wielu uczelniach programy angielskojezyczne, i ci studenci tez szwedzkiego nie potrzebuja. Inna rzecz ze w Szwecji moga oni prawie ze wszystkimi porozumiec sie po angielsku, wiec tym bardziej znajomosc szwedzkiego nie jest im potrzebna.
        • koszerny51 Re: Gardzą językiem polskim 24.10.09, 05:50
          elucidator napisał:

          > Ta pani akurat studiuje na angielskojezycznym programie
          studiow medyczny
          > ch, wiec polskiego nie musi znac aby studiowac. Nie jest wiec to
          pogarda a po p
          > rostu brak potrzeby. W Szwecji, gdzie mieszkam, tez sa na wielu
          uczelniach prog
          > ramy angielskojezyczne, i ci studenci tez szwedzkiego nie
          potrzebuja. Inna rzec
          > z ze w Szwecji moga oni prawie ze wszystkimi porozumiec sie po
          angielsku, wiec
          > tym bardziej znajomosc szwedzkiego nie jest im potrzebna.
          >
          dlaczego nie ucza sie w Afryce,przeciez wedlug ciebie, to bardzo
          madre te czarne ludziki?
          • w.koronkiewicz Re: Gardzą językiem polskim 24.10.09, 09:20
            "Ja naprawdę jestem otwarty na wszelkie kontakty, nie jestem rasistą,
            ale jak ktoś przyjeżdża do jakiegoś kraju i okazuje pogardę do jego
            języka nie usiłowaniem nauczenia się choćby jego podstaw, to
            zasługuje tylko na znieważenie!"

            świetna myśl! na lotnisku i na wszystkich granicach trzeba postawić taką bramkę
            i jak ktoś nie odpowie poprawnie na dzieńdobry to od razu lu go w mordę! i
            znieważać tak długo, aż się nie nauczy "chrząszcz brzmi w trzcinie". to nie
            żaden rasizm, ale patriotyzm i umiłowanie języka!
            • pelennienawisci Tu nie chodzi o turystów, lecz o studentów 24.10.09, 12:45
              w.koronkiewicz napisał:

              > "Ja naprawdę jestem otwarty na wszelkie kontakty, nie jestem
              rasistą,
              > ale jak ktoś przyjeżdża do jakiegoś kraju i okazuje pogardę do jego
              > języka nie usiłowaniem nauczenia się choćby jego podstaw, to
              > zasługuje tylko na znieważenie!"
              >
              > świetna myśl! na lotnisku i na wszystkich granicach trzeba
              postawić taką bramkę
              > i jak ktoś nie odpowie poprawnie na dzieńdobry to od razu lu go w
              mordę! i
              > znieważać tak długo, aż się nie nauczy "chrząszcz brzmi w
              trzcinie". to nie
              > żaden rasizm, ale patriotyzm i umiłowanie języka!

              Ja jakoś znam podstawowe zwroty i wyrażenia we wszystkich językach
              europejskich, to żadna sztuka.
              A stwierdzenie "język mi niepotrzebny" jest po prostu pełne pogardy
              dla języka i kultury mieszkańców kraju. Co? Może jeszcze powiesz że
              ci Africzanie to lepiej po angielsku mówią niż Polacy?
              • elucidator Re: Tu nie chodzi o turystów, lecz o studentów 24.10.09, 13:33
                Jestes nie tylko pelen nienawisci ale tez i pelen glupoty i niewiedzy.

                Znajomosc kilku grzecznosciowych zwrotow to nie jest jeszcze znajomosc jezyka.
                Skad zreszta wiesz czy owi angielskojezyczni studenci w Polsce nie znaja tego
                typu zwrotow po polsku? Przypuszczam ze znaja, bo wiekszosc z nich, szczegolnie
                na medycynie, ma zajecia z polskiego aby przynajmniej w podstawowym stopniu moc
                sie porozumiec z pacjentami. Nie sa to zajecia majace na celu opanowanie
                polskiego, ale wlasnie elementarne porozumienie sie w podstawowych sprawach.

                Co do zwrotw grzecznosciowych: skoro znasz je we wszystkich europejskich
                jezykach, to pochwal sie nam i napisz jakie zwroty i wyrazenia znasz na przyklad
                po szwedzku, norwesku czy dunsku, i to nie tylko jak to sie pisze (to mozna
                znalezc w kazdych rozmowkach) ale tez jak to sie wymawia (szczegolnie po dunsku,
                gdzie wymowa nierzadko bardziej odbiega od pisowni niz na przyklad w szwedzkim
                czy norweskim). Co tez potrafisz powiedziec po n.p. portugalsku, rumunsku,
                holedersku czy slowensku (nie slowacku a wlasnie slowensku)?

                Tak, pelen nienawisci, niewiedzy i glupoty synku: Afrykanie (a nie "Afrycznie" -
                naucz sie polskiego) z krajow ktore kiedys byly brytyjskimi koloniami (a byla to
                spoooora czesc Afryki) najczesciej mowia po angielsku duuuuzo lepiej nie
                przecietni Polacy. W wielu z tych krajow, gdzie mowi sie wieloma dialektami i
                lokalnymi jezykami, angielski jest bowiem jezykiem urzedowym i funkcjonuje jako
                wspolny jezyk danego kraju. Z tym ze studentka o ktorej mowa w artykule nie jest
                Afrykanka. Jest urodzona na Kubie Szwedka.
          • elucidator Re: Gardzą językiem polskim 24.10.09, 11:27
            1) Programy angielskojezyczne nie sa tylko dla ludzi z Afryki. Sa one dla
            wszystkich zagranicznych studentow, bez wzgledu na kraj czy kontynent z ktorego
            pochodza. Sa u nas w Szwecji studenci z Chin, Rosji, krajow afrykanskich, krajow
            europejskich, Indii, Pakistanu, krajow arabskich etc. Podobnie jest na niemalze
            calym swiecie: ludzie z jednego kraju jada studiowac do innego. Znam n.p.
            szwedzkich studentow ktorzy pojechali studiowac do Chin. Wiele wyzszych uczelni
            na swiecie ma ponadto wymiane studencka z innymi krajami, i studenci spedzaja
            wtedy semestr albo rok studiujuc w innym kraju. Do ciebie to moze jeszcze nie
            doszlo, ale w swiecie akademickim jest to jak najbardziej normalne zjawisko.

            2) Te twoje "czarne ludki" nie sa ani madrzejsze ani glupsze od n.p. Polakow. W
            kazdym kraju sa rozni ludzie, z roznymi zdolnosciami, wiedza, wyksztalceniem,
            kultura osobista etc.
            • koszerny51 Re: Gardzą językiem polskim 25.10.09, 04:52
              elucidator napisał:

              > 1) Programy angielskojezyczne nie sa tylko dla ludzi z Afryki. Sa
              one dla
              > wszystkich zagranicznych studentow, bez wzgledu na kraj czy
              kontynent z ktorego
              > pochodza. Sa u nas w Szwecji studenci z Chin, Rosji, krajow
              afrykanskich, krajo
              > w
              > europejskich, Indii, Pakistanu, krajow arabskich etc. Podobnie
              jest na niemalze
              > calym swiecie: ludzie z jednego kraju jada studiowac do innego.
              Znam n.p.
              > szwedzkich studentow ktorzy pojechali studiowac do Chin. Wiele
              wyzszych uczelni
              > na swiecie ma ponadto wymiane studencka z innymi krajami, i
              studenci spedzaja
              > wtedy semestr albo rok studiujuc w innym kraju. Do ciebie to moze
              jeszcze nie
              > doszlo, ale w swiecie akademickim jest to jak najbardziej normalne
              zjawisko.
              >
              > 2) Te twoje "czarne ludki" nie sa ani madrzejsze ani glupsze od
              n.p. Polakow. W
              > kazdym kraju sa rozni ludzie, z roznymi zdolnosciami, wiedza,
              wyksztalceniem,
              > kultura osobista etc.
              >
              wydajesz sie miedzynarodowa dziwka gejowskiego charakteru, wychowana
              na propagandzie zydowskiej GW
              • elucidator Re: Gardzą językiem polskim 25.10.09, 10:11
                Imponujesz mi intelektualna sila argumentow. :) Tak, masz racje: jestem
                czarnoskorym, zydowskim, masonskim, komunistycznym i ubeckim gejem ktory gwalci
                male dzieci i potem je zabija dla krwi na mace, tudziez muzulmaninem ktory
                zalewa Europe i cyklista. Nie zapomnialem czegos waznego? :)
          • eptesicus koszerny51 nie lubi chyba Polski... 24.10.09, 12:14
            ...i chce ją zamienić w wieśniacki zaścianek, przez nikogo
            nieszanowany na świecie, na którego uniwersytety nikt z zagranicy
            nie będzie przyjeżdżał studiować, w ogóle nikt nie będzie
            przyjeżdżał. Pewnie, lepiej, żeby Polska miała taką rangę jak
            Mołdawia albo Burkina Faso, niż np. Wielka Brytania, do której
            przyjeżdżają wszyscy - biali, czarni, zieloni i w kratkę.

            niezwykłe, jak można nie znosić swojego kraju i mu źle życzyć
          • pelennienawisci A czy w szwedzkim łindołsie można włączyć se PL? 24.10.09, 12:47
            koszerny51 napisał:

            > elucidator napisał:
            >
            > > Ta pani akurat studiuje na angielskojezycznym programie
            > studiow medyczny
            > > ch, wiec polskiego nie musi znac aby studiowac. Nie jest wiec to
            > pogarda a po p
            > > rostu brak potrzeby. W Szwecji, gdzie mieszkam, tez sa na wielu
            > uczelniach prog
            > > ramy angielskojezyczne, i ci studenci tez szwedzkiego nie
            > potrzebuja. Inna rzec
            > > z ze w Szwecji moga oni prawie ze wszystkimi porozumiec sie po
            > angielsku, wiec
            > > tym bardziej znajomosc szwedzkiego nie jest im potrzebna.
            > >
            > dlaczego nie ucza sie w Afryce,przeciez wedlug ciebie, to bardzo
            > madre te czarne ludziki?
            A czy w szwedzkim łindołsie nie ma możliwości włączenia polskiej
            klawiatury?
            • elucidator Re: A czy w szwedzkim łindołsie można włączyć se 24.10.09, 13:36
              Owszem jest, ale trzeba miec tez fizyczna polska klawiature jezeli sie nie chce nalepiac malych znaczkow na klawisze. Mi sie akurat nie chce bo po polsku pisze bardzo rzadko (a pisze duzo, z tym ze przede wszystkim po szwedzku i angielsku).
              • pelennienawisci Szwed z Kolomyi haucze 24.10.09, 15:36
                elucidator napisał:

                > Owszem jest, ale trzeba miec tez fizyczna polska klawiature jezeli
                sie nie chce
                > nalepiac malych znaczkow na klawisze. Mi sie akurat nie chce bo
                po polsku pisz
                > e bardzo rzadko (a pisze duzo, z tym ze przede wszystkim po
                szwedzku i angielsk
                > u).

                Hej, Szwedzie z Kołomyi! Coś tu ściemniasz i świrujesz... Akurat
                polska klawiatura wymaga jedynie wciskania altów, a nikt nie używa
                maaszynowwej 214...
        • pelennienawisci Szacunek dla kraju nakazuje znajomość języka 24.10.09, 12:41
          elucidator napisał:

          > Ta pani akurat studiuje na angielskojezycznym programie
          studiow medyczny
          > ch, wiec polskiego nie musi znac aby studiowac. Nie jest wiec to
          pogarda a po p
          > rostu brak potrzeby. W Szwecji, gdzie mieszkam, tez sa na wielu
          uczelniach prog
          > ramy angielskojezyczne, i ci studenci tez szwedzkiego nie
          potrzebuja. Inna rzec
          > z ze w Szwecji moga oni prawie ze wszystkimi porozumiec sie po
          angielsku, wiec
          > tym bardziej znajomosc szwedzkiego nie jest im potrzebna.
          >
          Choćby podstawową. Kiedy w Szwecji mówisz po szwedzku, zwłaszcza
          jeśli jesteś turystą - to cię o wiele bardziej szanują. Tak, nawet w
          takiej Szwecji, gdzie "każdy" mówi po angielsku.
          • elucidator Re: Szacunek dla kraju nakazuje znajomość języka 24.10.09, 13:46
            Jak ty gdzies jedziesz jako turysta, to oczywiscie zanim wsiadasz na samolot to najpierw opanowujesz dany jezyk. :) Zanim pojedziesz na wakacje do Egiptu nauczysz sie polnocno-wschodnio-afrykanskiego arabskiego, zanim polecisz do Rzymu to opanujesz wloski, a zanim spedzisz dwa tygodnie w Tajlandii to najpierw nauczysz sie tajskiego...

            Otoz mieszkam w Szwecji od wieeelu lat i moge cie zapewnic ze Szwedom latwiej sie porozumiec z turystami po angielsku niz po szybkosciowo "nauczonym", ograniczonym co do zasobu slow, zle wymawianymi i pelnym bledow szwedzu. To nie ma nic wspolnego z szacunkiem. Najwazniejszym i w zasadzie jedynym kryterium jest mozliwosc porozumienia sie.
            • bogo2 Szacunek dla kraju to mozliwosc tego , 24.10.09, 14:14
              ze porozumienie z okupantem, nie jest zadnym porozumienim.....

              elucidator napisał: (...)
              > Najwazniejszym i w zasadzie jedynym kryterium jest mozliwosc
              > porozumienia sie.
              >
            • pelennienawisci Wyobraź sobie, że tak! 24.10.09, 15:32
              elucidator napisał:

              > Jak ty gdzies jedziesz jako turysta, to oczywiscie zanim wsiadasz
              na samolot to
              > najpierw opanowujesz dany jezyk. :) Zanim pojedziesz na wakacje
              do Egiptu nauc
              > zysz sie polnocno-wschodnio-afrykanskiego arabskiego, zanim
              polecisz do Rzymu t
              > o opanujesz wloski, a zanim spedzisz dwa tygodnie w Tajlandii to
              najpierw naucz
              > ysz sie tajskiego...
              >
              > Otoz mieszkam w Szwecji od wieeelu lat i moge cie zapewnic ze
              Szwedom latwiej s
              > ie porozumiec z turystami po angielsku niz po
              szybkosciowo "nauczonym", ogranic
              > zonym co do zasobu slow, zle wymawianymi i pelnym bledow szwedzu.
              To nie ma nic
              > wspolnego z szacunkiem. Najwazniejszym i w zasadzie jedynym
              kryterium jest moz
              > liwosc porozumienia sie.
              >
              Wyobraź sobie, że przed wyjazdem do jakiegokolwiek kraju cały rok
              uczę się podstaw języka (25 lekcji wystarczy żeby porozumieć się w
              podstawowych sytuacjach). Bo w przeciwieństwie do ciebie mam chęć i
              talent do nauki języków, a nie tylko do kołchoźniczo-szkolnego
              angielskiego! Niestety, nie mogę znaleźć nigdzie podręcznika do
              języka albańskiego.
              I wcale nie opanowuję go perfekcyjnie tylko na poziomie rozmówek. A
              sześć języków znam perfekt: hiszpański, portugalski, francuski,
              rumuński, czeski oraz angielski (specjalnie napisałem go na końcu bo
              ch. w de. jeb.angolom, niech sami się uczą języków rasiści)
    • elucidator Re: Głupi jesteś 24.10.09, 19:04
      Mylisz sie, pelen nienawisci, niewiedzy i glupoty. Otoz gramatyka szwedzka jest bardziej skomplikowana od angielskiej. Prostsza, ale nie calkiem prosta, jest natomiast pisownia. Jak jestes tak zdolny do jezykow to sie naucz szwedzkiego i sam wtedy porownaj. Tak to jest jak sie jak niemowlak gaworzy na tematy o ktorych sie niewiele wie.

      A nawet jakby szwedzki byl latwiejszy od angielskiego (a nie jest) to biorac pod uwage powszechna znajomosc angielskiego wsrod Szwedow, latwiej sie im bedzie porozumiec z obcokrajowcami wlasnie po angielsku niz w pelnym bledow i trudnym do zroumienia szwedzkim. Dotyczy to zreszta wszelkiej komunikacji, nie tylko w Szwecji. Sprawa ktory jezyk jest latwiejszy a ktory trudniejszy nie ma z tym nic, ale to zuppelnie nic, wspolnego. Twoje doswiadczenie z roznymi jezykami i z roznymi poziomami opanowania jezykow jest najwyrazniej bardzo ograniczone jezeli sam tego nien dostrzegasz.

      Co do "oskarzania" mnie o bycie Zydem, to pozwole sobie zacytowac Charlie Chaplina, ktory w podobnej sytuacji powiedzial "I'm afraid I dont got that honor".
      • pelennienawisci Wiesz co gnoju? ja skończyłem filologię romańską 24.10.09, 23:43
        elucidator napisał:

        > Mylisz sie, pelen nienawisci, niewiedzy i glupoty. Otoz gramatyka
        szwedzka jest
        > bardziej skomplikowana od angielskiej. Prostsza, ale nie calkiem
        prosta, jest
        > natomiast pisownia. Jak jestes tak zdolny do jezykow to sie naucz
        szwedzkiego i
        > sam wtedy porownaj. Tak to jest jak sie jak niemowlak gaworzy na
        tematy o ktor
        > ych sie niewiele wie.
        >
        > A nawet jakby szwedzki byl latwiejszy od angielskiego (a nie jest)
        to biorac po
        > d uwage powszechna znajomosc angielskiego wsrod Szwedow, latwiej
        sie im bedzie
        > porozumiec z obcokrajowcami wlasnie po angielsku niz w pelnym
        bledow i trudnym
        > do zroumienia szwedzkim. Dotyczy to zreszta wszelkiej komunikacji,
        nie tylko w
        > Szwecji. Sprawa ktory jezyk jest latwiejszy a ktory trudniejszy
        nie ma z tym n
        > ic, ale to zuppelnie nic, wspolnego. Twoje doswiadczenie z roznymi
        jezykami i z
        > roznymi poziomami opanowania jezykow jest najwyrazniej bardzo
        ograniczone jez
        > eli sam tego nien dostrzegasz.
        >
        > Co do "oskarzania" mnie o bycie Zydem, to pozwole sobie zacytowac
        Charlie Chapl
        > ina, ktory w podobnej sytuacji powiedzial "I'm afraid I dont got
        that honor".
        >
        A oprócz tego również znam języki słowiańskie i germańskie.
        A ty znasz tylko szkolny angielski i kwita!
        I dlatego ci się wydaje że jest najłatwiejszy bo nasłuchałeś się
        propagandy "inglisz only"
        A teraz... fakju!
        • elucidator Re: Wiesz co gnoju? ja skończyłem filologię romań 25.10.09, 00:41
          Skad wiesz synku jakie znam jezyki i w jakim stopniu? Czyzbym kiedykolwiek mial waptliwa przyjemnosc z toba rozmawiac?

          Widzisz synku, nie skonczylem co prawda ani filologii angielskiej ani skandynawskiej, ani zadnej innej filologii, ale tak sie przypadkowo, zupelnie przypadkowo, sklada, ze od bardzo wielu lat pracuje po szwedzku i angielsku (moge tez czytac, ale tylko czytac, po dunsku i norwesku) i jakos mi to idzie, przynajmniej jak na razie. :) Badam, wykladam i pisze po szwedzku i angielsku od wielu lat, i wydaje mi sie ze cos-niecos z tych jezykow to chyba jednak przez te cala lata sobie przyswoilem. :) I to nawet mimo tego, ze nie mam tytulu magistra z filologii romanskiej. :)

          Przyjmij tez synku do wiadomosci, ze ukonczenie filologii romanskiej nie daje jeszcze mozliwosci porownania stopnia trudnosci szwedzkiego i angielskiego. Ja jestem w tej, w tym kontekscie "szczesliwej" sytuacji, ze ani jeden ani drugi nie jest moim jezykiem ojczystym, i mimo ze posluguje sie nimi biegle i na codzien, to nie jestem "skazony", i jestem dlatego w stanie ocenic je "z zewnatrz". I dlatego nadal twierdze, mimo ze nie ukonczylem filologii romanskiej, ze gramatyka jezyka szwedzkiego jest trudniejsza od gramatyki jezyka angielskiego. Jezeli ciebie nauczono czegos innego na filologii romanskiej, to moge niestety tylko nad tym ubolewac.

          Twierdze tez synku nadal, mimo ze nie ukonczylem filolologii romanskiej, ze o wiele latwiej jest sie ludziom porozumiec w jezyku ktore obie strony maja opanowany we wzglednie dobrym stopniu, nawet jezeli nie jest to ich jezyk ojczysty, niz uzywajac jezyka ktory jest jezykiem ojczystym jednej strony, podczas gdy druga strona wlada tym jezykiem w sposob wysoce niedoskonaly, z brakiem slow, niezrozumiala wymowa i cala masa bledow.

          Co do twojego wysoce kulturalnego, przynajmniej jak na magistra filologii romanskiej, koncowego zaproszenia, to niestety, synku, nie skorzystam. Znam lepsze przyjemnosci. :)
          • pelennienawisci Ciapares niech mówi po polsku 25.10.09, 10:29
            elucidator napisał:

            > Skad wiesz synku jakie znam jezyki i w jakim stopniu? Czyzbym
            kiedykolwiek mial
            > waptliwa przyjemnosc z toba rozmawiac?
            >
            > Widzisz synku, nie skonczylem co prawda ani filologii angielskiej
            ani skandynaw
            > skiej, ani zadnej innej filologii, ale tak sie przypadkowo,
            zupelnie przypadkow
            > o, sklada, ze od bardzo wielu lat pracuje po szwedzku i angielsku
            (moge tez czy
            > tac, ale tylko czytac, po dunsku i norwesku) i jakos mi to idzie,
            przynajmniej
            > jak na razie. :) Badam, wykladam i pisze po szwedzku i angielsku
            od wielu lat,
            > i wydaje mi sie ze cos-niecos z tych jezykow to chyba jednak przez
            te cala lata
            > sobie przyswoilem. :) I to nawet mimo tego, ze nie mam tytulu
            magistra z filol
            > ogii romanskiej. :)
            >
            > Przyjmij tez synku do wiadomosci, ze ukonczenie filologii
            romanskiej nie daje j
            > eszcze mozliwosci porownania stopnia trudnosci szwedzkiego i
            angielskiego. Ja j
            > estem w tej, w tym kontekscie "szczesliwej" sytuacji, ze ani jeden
            ani drugi ni
            > e jest moim jezykiem ojczystym, i mimo ze posluguje sie nimi
            biegle i na codzie
            > n, to nie jestem "skazony", i jestem dlatego w stanie ocenic je "z
            zewnatrz". I
            > dlatego nadal twierdze, mimo ze nie ukonczylem filologii
            romanskiej, ze gramat
            > yka jezyka szwedzkiego jest trudniejsza od gramatyki jezyka
            angielskiego. Jezel
            > i ciebie nauczono czegos innego na filologii romanskiej, to moge
            niestety tylko
            > nad tym ubolewac.
            >
            > Twierdze tez synku nadal, mimo ze nie ukonczylem filolologii
            romanskiej, ze o w
            > iele latwiej jest sie ludziom porozumiec w jezyku ktore obie
            strony maja opanow
            > any we wzglednie dobrym stopniu, nawet jezeli nie jest to ich
            jezyk ojczysty, n
            > iz uzywajac jezyka ktory jest jezykiem ojczystym jednej strony,
            podczas gdy dru
            > ga strona wlada tym jezykiem w sposob wysoce niedoskonaly, z
            brakiem slow, niez
            > rozumiala wymowa i cala masa bledow.
            >
            > Co do twojego wysoce kulturalnego, przynajmniej jak na magistra
            filologii roman
            > skiej, koncowego zaproszenia, to niestety, synku, nie skorzystam.
            Znam lepsze p
            > rzyjemnosci. :)
            >
            Najlepszym przykładem, żydku nienawidzący polski, na to, że
            gramatyka szwedzka jest dużo łatwiejsza od pieprzonej angielskiej
            jest zdanie "I don't got" - bo tylko język skó...eli angoli jest
            taki pojebany, że potrzebuje czasownika posiłkowego w czasie
            teraźniejszym, więc taki niedouczony fagas żydowski wychowany na
            gó...remku jak ty nie żąda, żeby każdy Polak znał angielski - BO NIE
            MA TAKIEGO POWODU!!!
            Po szwedzku jest tylko bardzo prosty czas teraźniejszy bez żadnych
            popie...nych duju, dontju i ajdont. To samo czas przeszły: złożony
            i prosty.
            Bo niby dlaczego angielski ma być taki prosty? Bo każda forma
            odmiany w czasie teraźniejszym jest taka sama? Poza trzecią osobą
            liczby pojedynczej? I co z tego kiedy popie...ne są konstrukcje
            pytające, przeczące i potwierdzające? Nauczyłeś się gnojku jednego
            angielskiego i to w stopniu podstawowym?
            Tylko angole są tak popie...ni żeby jeździć lewą stroną.
            Co? Uważasz może jeszcze, że nie zasługuję na tytuł magistra bo cię
            z błotem zmieszałem i nie zgadzam się z żydami, którzy zostali
            wychowani w atmosferze nienawiści do wszystkiego co polskie???
            PS: jeśli w Szwecji ktoś nie zna angielskiego tylko jedynie szwedzki
            to przeważnie jest to CIAPARES z Etipii.
            • elucidator Re: Ciapares niech mówi po polsku 25.10.09, 11:47
              Widze synku ze nie znasz gorszych wyzwisk niz "Zydku" i "gnojku". Ja wlasnie nauczylem sie o wiele gorszego: "absolwent filologii romanskiej w Polsce". :) Nie czuje sie zreszta zmieszany z blotem, szczegolnie nie przez ciebie, synku. Raczej rozbawiony i zarazem zasmucony poziomem intelektualnym ktoremu dales wyraz w swoich wpisach.

              Co do meritum: tak, w angielskim jest czasownik posilkowy "do" (w roznych formach). Reguly jego uzywania sa jednak proste i w zasadzie stale: jak sie ich nauczysz to bedziesz mowil poprawnie. W szwedzkim jest natomiast dosc skomplikowana deklinacja (aczkolwiek o wiele prostsza niz w n.p. polskim) jak n.p. odmiana przez rodzaje (czego w angielskim nie ma), o wiele bardziej niz w angielskim rozbudowany system form okreslonych i nieokreslonych, nieco skomplikowana forma tworzenia liczby mnogiej m.in. w zaleznosci od rodzaju, i formy okreslonej-nieokreslonej, etc.

              Polecam

              en.wikipedia.org/wiki/Swedish_grammar
              Zapoznaj sie synku z tym co tam pisze, i potem bedziemy sobie mogli nadal rozmawiac i porownywac stopien trudnosci szwedzkiej i angielskiej gramatyki, bo jak na razie, przynajmniej jezeli chodzi o szwedzki, po prostu nie masz zielonego pojecia o czym gledzisz.

              Nie synku, nie uwazam ze nie zaslugujesz na tytul magistra. Raczej ubolewam nad intelektualnym poziomem polskich magistrow - jezeli jestes dla nich reprezentatywny. Mam jednak szczera nadzieje na to, ze to raczej twoj osobisty poziom intelektualny odbiega od poziomu innych polskich magistrow. :)

              Nie jestem ani psychiatra ani psychologiem, wiec moja diagnoza bedzie bardzo amatorska: wyglada mi na to, synku, ze cierpisz na jakas forme syndromu poczucia niedowartosciowania. Odnosze wrazenie ze to wlasnie dlatego chwalisz sie swoim dyplomem magistra filologii romanskiej, ciagle chwalisz sie wszystkimi jezykami jakie znasz, czy tez zwalasz swoje nieszczescia na Zydow, czarnych czy durnych Anglikow ktorzy sa az tak durni ze jezdza po lewej stronie. :)

              BTW: co ma ruch drogowy wspolnego z gramatyka? Tak, w GB jezdzi sie po lewej stronie, ale w USA, gdzie tez sie mowi po angielsku, jezdzi sie po prawej. Oba kierunki ruchu drogowego sa tak samo dobre, to tylko kwestia przepisow i konskewencji ich stosowania.
              • pelennienawisci Szwedzie z Kołomyi! 25.10.09, 14:25
                elucidator napisał:

                > Widze synku ze nie znasz gorszych wyzwisk niz "Zydku" i "gnojku".
                Ja wlasnie na
                > uczylem sie o wiele gorszego: "absolwent filologii romanskiej w
                Polsce". :) Nie
                > czuje sie zreszta zmieszany z blotem, szczegolnie nie przez
                ciebie, synku. Rac
                > zej rozbawiony i zarazem zasmucony poziomem intelektualnym ktoremu
                dales wyraz
                > w swoich wpisach.
                >
                > Co do meritum: tak, w angielskim jest czasownik posilkowy "do" (w
                roznych forma
                > ch). Reguly jego uzywania sa jednak proste i w zasadzie stale: jak
                sie ich nauc
                > zysz to bedziesz mowil poprawnie. W szwedzkim jest natomiast dosc
                skomplikowana
                > deklinacja (aczkolwiek o wiele prostsza niz w n.p. polskim) jak
                n.p. odmiana p
                > rzez rodzaje (czego w angielskim nie ma), o wiele bardziej niz w
                angielskim roz
                > budowany system form okreslonych i nieokreslonych, nieco
                skomplikowana forma tw
                > orzenia liczby mnogiej m.in. w zaleznosci od rodzaju, i formy
                okreslonej-nieokr
                > eslonej, etc.
                >
                > Polecam
                >
                > en.wikipedia.org/wiki/Swedish_grammar
                > Zapoznaj sie synku z tym co tam pisze, i potem bedziemy sobie
                mogli nadal rozma
                > wiac i porownywac stopien trudnosci szwedzkiej i angielskiej
                gramatyki, bo jak
                > na razie, przynajmniej jezeli chodzi o szwedzki, po prostu nie
                masz zielonego p
                > ojecia o czym gledzisz.
                >
                > Nie synku, nie uwazam ze nie zaslugujesz na tytul magistra. Raczej
                ubolewam nad
                > intelektualnym poziomem polskich magistrow - jezeli jestes dla
                nich reprezenta
                > tywny. Mam jednak szczera nadzieje na to, ze to raczej twoj
                osobisty
                poz
                > iom intelektualny odbiega od poziomu innych polskich magistrow. :)
                >
                > Nie jestem ani psychiatra ani psychologiem, wiec moja diagnoza
                bedzie bardzo am
                > atorska: wyglada mi na to, synku, ze cierpisz na jakas forme
                syndromu poczucia
                > niedowartosciowania. Odnosze wrazenie ze to wlasnie dlatego
                chwalisz sie swoim
                > dyplomem magistra filologii romanskiej, ciagle chwalisz sie
                wszystkimi jezykami
                > jakie znasz, czy tez zwalasz swoje nieszczescia na Zydow,
                czarnych czy durnych
                > Anglikow ktorzy sa az tak durni ze jezdza po lewej stronie. :)
                >
                > BTW: co ma ruch drogowy wspolnego z gramatyka? Tak, w GB jezdzi
                sie po lewej st
                > ronie, ale w USA, gdzie tez sie mowi po angielsku, jezdzi sie po
                prawej. Oba ki
                > erunki ruchu drogowego sa tak samo dobre, to tylko kwestia
                przepisow i konskewe
                > ncji ich stosowania.
                >
                Kierunki ruchu mają tyle wspólnego z gramatyką angielską ponieważ,
                Szwedzie z Kołomyi, Anglicy są pojebani tak jak ich gramatyka.
                A synka to może masz adoptowanego z jakimś Larssonkiem, który cię w
                pupę dyma!
                • elucidator Re: Szwedzie z Kołomyi! 25.10.09, 15:42
                  Alez oczywiscie, synku. Wszyscy sa pojebani poza toba. :) Z tym ze pojebani z powodu kierunku ruchu sa w takm razie rowniez m.inn. Japonczycy, Australijczycy i Nowozelandczycy, Cypryjczycy, Indonezyjczycy, Hidusi, Pakistanczycy, Poludniowoafrykanczycy, a do 3 wrzesnia 1967 r. rowniez i Szwedzi, by my tez do wtedy jezdzilismy po lewej stronie. :)

                  Co do synka, synku: Po pierwsze twoj jezyk, sposob wyslawiania sie, poziom argumentacji, etc. jako zywo wskazuja na to ze jestes intelektualnie niedojrzalym szczeniakiem, a po drugie wydaje mi sie "synek" to jednak nieco spokojniejsza i bardziej cywilizowana forma ustosunkowywania sie do rozmowcy niz n.p. "gnojek". Nie sadzisz?
                  • pelennienawisci Cypryjczycy, hah, ależ mi przykład! Chwała Turcji! 25.10.09, 20:34
                    elucidator napisał:

                    > Alez oczywiscie, synku. Wszyscy sa pojebani poza toba. :) Z tym ze
                    pojebani z p
                    > owodu kierunku ruchu sa w takm razie rowniez m.inn. Japonczycy,
                    Australijczycy
                    > i Nowozelandczycy, Cypryjczycy, Indonezyjczycy, Hidusi,
                    Pakistanczycy, Poludnio
                    > woafrykanczycy, a do 3 wrzesnia 1967 r. rowniez i Szwedzi, by my
                    tez do wtedy j
                    > ezdzilismy po lewej stronie. :)
                    >
                    > Co do synka, synku: Po pierwsze twoj jezyk, sposob wyslawiania
                    sie, poziom arg
                    > umentacji, etc. jako zywo wskazuja na to ze jestes intelektualnie
                    niedojrzalym
                    > szczeniakiem, a po drugie wydaje mi sie "synek" to jednak nieco
                    spokojniejsza i
                    > bardziej cywilizowana forma ustosunkowywania sie do rozmowcy niz
                    n.p. "gnojek"
                    > . Nie sadzisz?
                    >
                    Dobrze że Turcy odebrali im co swoje, szkoda że całego Cypru nie
                    zajęli, to by przywrócili ruch taki jak należy. Cypryjscy Grecy to w
                    przeciwieństwie do greckich Greków małpy trzymające się szlachmycy
                    starej psiuty królowej. Zauważ tylko, że poza Japonią i paroma
                    krajami, to tylko i wyłącznie w krajach które onegdaj należały do
                    Anglii ruch jest na opak..
                    • elucidator Re: Cypryjczycy, hah, ależ mi przykład! Chwała Tu 25.10.09, 21:51
                      en.wikipedia.org/wiki/Left-hand_traffic#Safety_factors
                      I tym drobnym wkladem do dyskusji ktora juz dawno temu odeszla od tematu, koncze swoj udzial w tym watku. :)
                      • pelennienawisci Tak czy siak jestem po stronie Turcji 26.10.09, 09:59
                        elucidator napisał:

                        > en.wikipedia.org/wiki/Left-hand_traffic#Safety_factors
                        > I tym drobnym wkladem do dyskusji ktora juz dawno temu odeszla od
                        tematu, koncz
                        > e swoj udzial w tym watku. :)
                        >
                        Kij w oko greckim bandytom, mało tego, Turcja powinna zająć
                        wszystkie wyspy "greckie" bo to jej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka