dojazd do druskiennik

24.06.10, 19:23
Witam,czy z Bialegostoku mozna jakos dostac sie do Druskiennik busem lub
pociagiem/autokarem? Przeszukuje net i nic na ten temat nie ma:/ A Jesli nie z
Bialegostoku,to z jakiego wiekszego miasta nieopodal Granicy? Moze z
Augustowa? Ktos cos wie? Jestem z centralnej Polski,wiec zupelnie sie nie znam
na wschodnich rejonach;)
    • shiva772 Re: dojazd do druskiennik 24.06.10, 22:14
      www.ultram.pl/strona.php?16430
      Na dole tej strony masz przykładowe odjazdy z Wawy.
      Tu z Białegostoku:
      www.bpalex.eu/?x7l5lxh3xpl5h+h3+ll5h+h3l6l3xpxcx++llil5ldlhlkxp+l333xk+xpx5x5xlxlxhx
      kxhl+xyl3lklkx3l+x6x+l+xclkx5x3xyxkxlxkl5llxcl+xkl5lk
      Na samym dole tej strony:
      www.junior.bialystok.pl/index.php?index=b_bia_lit
      • shiva772 Re: dojazd do druskiennik 24.06.10, 22:17
        Ten jeden link co się nie wyświetla to jest biuro podróży alex
        www.bpalex.eu/?x7l5lxh3xpl5h+h3+ll5h+h3l6l3xpxcx++llil5ldlhlkxp+l333xk+xpx5x5xlxlxhx
        kxhl+xyl3lklkx3l+x6x+l+xclkx5x3xyxkxlxkl5llxcl+xkl5lk
    • starosielce_live Re: dojazd do druskiennik 26.06.10, 01:11
      Powiem tak, że z dojazdem jest słabo. Całkiem możliwe ze z Warszawy jest lepszy dojazd, tak było swego czasu ze z dworca zachodniego jezdził autobus PPKS Warszawa Polonus trzy razy w tygodniu.
      • qubraq Re: dojazd do druskiennik 01.07.10, 17:42
        Proszę bardzo o wytłumaczenie: dlaczego się uzywa "Druskiennik" albo
        "Sejn" nie "Druskiennków" lub "Sejnów";
        czy one sa rodzaju żeńskiego? Jakos nie moge sobie z tym poradzić; a
        jak odmienia je miejscowa ludność? bo to chyba - jako "uzus" powinno
        decydować, prawda? :-)
        • wwredny Re: dojazd do druskiennik 01.07.10, 17:55
          Jesli ludnosc miejscowa mialaby decydowac to ... np na pociag mowiloby sie
          "czychunka".

          A dlaczego mowi sie Norwegia - norweski
          Litwa - litewski
          ale juz Finlandia - finski a nie finladzki

          BTW jezyk polski trudna rzecz.
          • ultramontanist1 Re: dojazd do druskiennik 02.07.10, 07:11
            I to wlasnie szkoda, ze pociag do Bialegostoku nie nazywa sie "czychunka", bo kiedykolwiek nie jechalem nim do Bialegostoku z Warszawy to choc zawsze wybieralem wagon "Dla niepalacych" to okazywalo sie, iz wlasnie w tych wagonach, jakims cudem, bylo najwiecej palaczy.
            I to nie jest li tylko wynik mojego wrodzonego pecha.
            To bylo regula.
            A, ze drzwi do przedzialow zazwyczaj sie nie domykaja zas palacze wagonowi w Polsce bardzo troszczacy sie o swoje pluca otwieraja w przejsciach okna to w efekcie, sami oddychaja rzeczywiscie swiezym powietrzem a caly dym ze wszystkich korytarzowych zapalonych lulek wciska sie w calosci do niedomknietych przedzialow.
            To pewnie gwoli zasady, ze skoro juz czesc wspolziomkow zyciowo upadla nisko na poziom frajerow co to nie lubia papierosow to niech teraz pokutuja za swoje fanaberie.
            Nic wiec dziwnego, ze w pare chwil po ruszeniu pociagu wszystko co zyje w pociagu zaczyna charczec, pluc i wlasnie "czychac" (to taki efekt akustyczny od - A czych!).
            Dlatego uwazam, ze pociagi do Bialegostoku wozace w jednym skladzie dwa zupelnie rozne typy ludzkie - "Palaczy" i "Nie palacych", winny, ze wzgledu na efekt akustyczny nazywac sie tak jak na to zasluguja czyli - Czychunki.
Pełna wersja