stachhkonwa
11.07.10, 10:03
taką nazwę proponuję nadać pewnemu festiwalowi, na które miasto
wysupłało chyba 500 tys. zł. Projekcje filmów, które wszyscy
widzieli kilka razy oraz gwiazdy aktorskie sprzed ćwierć wieku
każda. Doprawdy, wschodząca, dynamiczna impreza.