zulukilo
31.07.10, 00:14
To, co wyczynia konserwator zabytków pan Nowakowski, te piruety
słowne, uzasadniające każdą bzdurę, to wola o pomstę. Nie ma skutku,
bo ten pan jest elementem pewnego układu towarzysko-zawodowego w
Białymstoku. Ale może znajdzie się wojewoda, który powie temu: dość.