ultramontanist1
21.08.10, 19:05
Do bialostockiej kobialki dobrych intencji prez. Truskolaski wlozyl byl bardzo
dobry pomysl postawienia pomnika trojce Bialostoczan, ktorzy razem z niezwykle
przychylnym Bialemustokowi, Prezydentem Panstwa, stracili swe zycie pod
Smolenskiem.
Pomysl powazny, bo wymagajacy szeropkiego odniesienia do najnowszej historii i
kraju i regionu.
Co bylo do przewidzenia, natychmiast uaktywnila sie na forum grupa
"nic-nie-robienia" (bo, ponoc wszystko co powstanie w Bialymstoku to bedzie i
tak do dooopy), jak i grupa innych malkontentow z wyraznym samo-indukujacym
sie paralizem (anty-Krzyzowym), ktorzy, Bog wie czemu, kazdy pomnik kojarza z
krzyzem.
Grupa na tyle skostniala, ze powtarza ukute przez siebie bzdury, jakoby
postawienie w Bialymstoku pomnika Bialostoczanom i osobie historycznej
Prezydenta Polski, mialo tu wywolywac niesnaski polityczne badz swiatopogladowe.
Cymbaly!
Co ma piernik do wiatraka?
Przeciez to w Warszawie prezydent elekt nakazal zabranie Krzyza - Symbolu
przed ktorym Polacy postawili tam, na Krakowskim Przedmiesciu kilka milionow
swiec. Powtarzam, Polacy z calego kraju, zadne tam istoty z Marsa.
Prezydent elekt chcial pokazac Polakom kim to on nie jest to teraz niech se
sam z Polakami walczy. Bojownik wielki co to uzywa mediow i pieniedzy
podatnikow by osmieszac biedne staruszki i zbiednialych Polakow nie
poddajacych sie prasowemu praniu mozgow.
Zaczal od walki - to niech se teraz sam w tym szamotaniu z maluczkimi - radzi.
...
W innym watku, wsrod wielu takze pozytywnych pomyslow, jeden z internautow
zaproponowal by ow bialostocki pomnik mial swoj specyficzny wyroznik - byl
takze holdem pieknu Bialostoczanek.
Ciekawy i chyba dobry pomysl by wsrod tak bardzo zmaskulinizowanych
bialostockich pomnikow, w tym nowym smolenskim, wsrod trzech mezczyzn znalazla
sie wyraznie postac mlodziutkiej i Bialostoczanki o twarzy przypominajacej
sliczna, mitologiczna, Eurydice.
Bialostocka Eurydice, w zyciu zawodowym - stewardessa.
Gdzie umiescic ten nowy pomnik?
Pierwsza, niejako samo-narzucajaca sie lokalizacja jest okolica wielkiej,
bialostockiej przestrzeni spolecznej - Rynku Kosciuszki.
Tam sa zgromadzone jedne z najlepszych bialostockich rzezb (poza, oczywiscie,
schowanymi, hen na zielonym marginesie - "Praczkami", Horno-Poplawskiego oraz
zbanicjowanym na Wydmuchowo i pomazanym byle jak, kubistycznym cudenkiem
Albina Sokolowskiego).
Dobra rzezba uszlachetnia przestrzen publiczna ale tez wymaga przestrzeni
przyjaznej, o eleganckiej "podlodze" i odrestaurowanym urbanistycznym entourage.
Inaczej to bedzie zapuszczony smietnik przestrzenny jak to pokazal na
tutejszym forum jeden z redaktorow na przykladzie, skad-inad ciekawej
formalnie, pozostawionej sobie w smieciach, zerdzewialej, rzezby polaczonych
obreczy, prof. Grygorczuka.
Bialystok ma szczescie do dobrych rzezbiarzy, rzezba Bl. X. Popieluszki prof.
Szczykowskiej nie tylko, ze wspaniale wspolgra z elewacja Fary ale i pokazuje
fizyczne piekno mlodego kaplana.
Doskonaly przyklad zadbanego urbanistycznego entourage.
Na to trzeba miec kulture nie tylko rzezbiarza na to trzeba miec takze kulture
widzenia oczyma ludzi wyroslych na klimacie kultury z basenu Morza Srodziemnego.
Kultury, idealizujacej formy piekne.
Dlatego uwazam, ze taka, dosc niezwykla rzezba w ktorej da sie tez wyroznic
zarowno twarz jak i wdzieczna postura bialostockiej Eurydice powinna powstac w
Bialymstoku. Chocby dlatego, iz ma szanse na trafienie w rece zdolnych
rzezbiarzy, ktorym sie bialostockie rzezby - udaja.
Do tego potrzebna jest i sila przebicia nowego bialostockiego Medyceusza.
Czy Truskolaski pokusi sie o bialostocko-medycejskie berlo?