stach.konwa
06.12.10, 09:48
Jest taka książka, która kiedyś była popularna w Polsce i film na jej podstawie, chodzi oczywiście o "Dzieci z dworca ZOO". Mam w domu wydanie ze zdjęciami z miejsca, w którym główna bohaterka mieszkała, pamiętam też obrazy z filmu. I osiedle to przypomina bardzo mocno nasze dzisiejsze osiedla: bloki, parkingi, sklepy, żadnych, dosłownie żadnych miejsc, gdzie dzieci i młodzież mogłyby normalnie pograć w piłkę (nożną, nie koszykówkę, odkąd pamiętam w Polsce zawsze się grało w piłkę nożną, koszykówka była zwykle wykorzystywana przez wuefmanów do dręczenia łamag na lekcji) albo pozjeżdżać z górki. Cóż więc dzieci mają robić?
----
Nie ma się potem co dziwić, że się pojawiają narkotyki i alkohol, nie mówiąc o innych rzeczach. Bo tak się jakoś stało ostatnio, że bardziej lubimy nasze samochody, niż nasze dzieci.