Dodaj do ulubionych

Jak samopoczucie katolicy?

23.02.02, 19:30

Ot, taki arcybiskup Paetz na przykład (za Rzeczypospolitą). Tak umiłował
pośladki swoich podwładnych, że nie mógł się oprzeć... Ciekawe, czy on sam też
się im podobał? Czy płacił, czy też korzystał w ramach "obowiązków służbowych"?
Wyobrażacie sobie tłustą księżą dupę rozpychaną przez arcybiskupa? No i do tego
ta sceneria... Krzyże Chrystusowe, Matka Boska Patrząca...
Obserwuj wątek
    • poziomk Re: Jak samopoczucie katolicy? 24.02.02, 00:23
      Ksiądz też człowiek, gatunek homo sapiens, też mu się od życia coś naleźy :))
      • Gość: Ed Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.02.02, 01:19
        To ja arcybiskupowi to służy, to jak się ma do tego moralna strona kościoła w
        oficjalnym zwalczaniu innych kochających inaczej? ;o(((
        • Gość: Karol Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 212.244.27.* 24.02.02, 18:38
          Dlatego nie chodzę do kościoła. Sami są przeciwko homoseksualistom (szanowny
          Glemp, którego nienawidzę, powiedział, podczas jakiejś tam uroczystości, że
          HOMOSEKSUALIZM TO CHOROBA) a tu taki księżulo... sami wiecie. Jak można nauczać
          jednego a robić drugie? Na pohybel temu biskupowi!
          • Gość: Acro Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 22:06
            Rozumiem, że w związku z tym do lekarzy też nie chodzisz, bo przecież, palą,
            piją, tłusto jedzą a nawet - o zgrozo! -chorują!
    • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 203.55.45.* 25.02.02, 01:16
      Nie widze roznicy miedzy dupa arcybiskupa, ksiedza czy kogokolwiek innego.
      Warto tez pamietac, ze Chrystus i Matka Boska, tak jak kazdy inny czlowiek z
      krwi i kosci, mieli rowniez dupy, co prawda o ich zyciu erotycznym wiadomo jest
      bardzo malo, ale... to juz inna historia.
      • Gość: ........ Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.sympatico.ca 25.02.02, 09:06
        Tu nie o historie chodzi, tylko o nasze wartosci. A jestesmy
        tylko ludzmi, nic wiecej.
        • Gość: Krzych Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.dwi.uw.edu.pl 25.02.02, 10:11
          1. Kościół nie potępia homoseksualistów. Patrz Katechizm Kościoła Katolickiego.
          Mówi się tam o traktowaniu ich z szacunkiem, delikatnością i unikaniem
          dyskryminacji.
          2. W artykule mowa jest o tym, że zachowanie arcybiskupa jest tragedią dla
          Kościoła. Cała historia Kościoła jest budowana przez ludzi - grzesznych!!!, a
          mimo tego wierzę(?), że "jeden, święty, powszechny i apostolski"
          3. Miejmy nadzieję, że sprawa zostanie pozytywnie załatwiona przez Rzym.
          • Gość: Ra Hahahaha!!! IP: 195.116.68.* 26.02.02, 18:43
            Gość portalu: Krzych napisał(a):

            > 1. Kościół nie potępia homoseksualistów. Patrz Katechizm Kościoła Katolickiego.
            >
            > Mówi się tam o traktowaniu ich z szacunkiem, delikatnością i unikaniem
            > dyskryminacji.
            > 2. W artykule mowa jest o tym, że zachowanie arcybiskupa jest tragedią dla
            > Kościoła. Cała historia Kościoła jest budowana przez ludzi - grzesznych!!!, a
            > mimo tego wierzę(?), że "jeden, święty, powszechny i apostolski"
            > 3. Miejmy nadzieję, że sprawa zostanie pozytywnie załatwiona przez Rzym.

            Ha, ha, ha!!! Z szacunkiem! Z delikatnością??!! Z unikaniem dyskryminacji???!!! O
            Jezusicku Nazareński!!! Ha, hahaha! hahahahaha! Przez kler! Hahahahahahahaha!
            Zaraz mi brzucho pęknie ze śmiechu i wątroba! A że Rzym to złatwi, to pewne jak
            amen w pacierzu! Po prostu sprawę upierdoli, wyciszy i kwita!!!! I tu już nie ma
            powodu do hahaha!
          • Gość: Ed Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 01:57
            Czy to ma znaczyć, że oczekujesz błogosławieństwa Rzymu i wybaczenia? Zresztą,
            dosiadając jakiejś księżowskiej ...... opatrzności nie obraził. Tylko po jaką
            cholerę zabraniał i tych ziemskich rozkoszy dla kochających inaczej ;o)))
    • Gość: Marat Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.ec.bialystok.pl 25.02.02, 09:54
      Może wreszcie kler poprze zalegalizowanie związków homoseksualnych...
      • ralston Re: Jak samopoczucie katolicy? 25.02.02, 09:57
        A co juz sie nie mozesz doczekac?
        • Gość: Marat Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.ec.bialystok.pl 25.02.02, 10:14
          ralston napisał(a):

          > A co juz sie nie mozesz doczekac?

          Myślę, że arcybiskup Paetz czeka na to bardziej niecierpliwie niż ja...

          • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy? 25.02.02, 10:19
            przypomina mi sie < kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien>... i bylo
            cos jeszcze o belce i zdzblach w oczach cudzych i wlasnych.
            • Gość: Marat Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.ec.bialystok.pl 25.02.02, 10:45
              Cześć Aniu! Co u Ciebie?

              PS. Czy dobrze zrozumiałem, usprawiedliwiasz hipokryzję kleru?
              • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy? 25.02.02, 10:53
                witaj Marat! u mnie poniedzialek((( i zaraz musze brac sie do pracy(((
                zadnej hipokryzji nie usprawiedliwiam. w ogole nie chce mi sie calej tej sprawy
                komentowac, bo slow brakuje. ale potepianie calego kosciola w czambul tez
                sprawy nie zalatwi.
                • Gość: Marat Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.ec.bialystok.pl 25.02.02, 11:17
                  Każdy ma swój własny system wartości. Kościół też. Popiera on wartości
                  chrześcijańskie, tradycyjny model związku dwojga ludzi (kobieta + mężczyzna),
                  celibat duchowieństwa, prawdomówność. No a jak postępuje?
                  W związku z tym nasuwa się pytanie: W jakim świetle stoi wiarygodność Kościoła
                  jako instytucji, jeżeli jej najwyżsi hierarchowie mają podwójną mentalność?
                  Wnioski z tego wyciągnęły bogate społeczeństwa zachodnie, gdzie autorytetem są
                  uniwersalne wartości moralne, a nie ludzie mówiący o nich, ale zachowujący się
                  całkiem odwrotnie...
                  • Gość: Krzych Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.dwi.uw.edu.pl 25.02.02, 11:59
                    Czy w ogóle czytaliście ten artykuł? www.rzeczpospolita.pl

                    Po przeczytaniu radzę powtórnie przemyśleć zdania typu 'hipokryzja kleru'. Kler
                    poznański, będąc hipokrytą, raz po raz obrywał od abp Paetza, kiedy próbowano
                    rozwiązać tę sytuację. Jednego hipokrytę np. wysłano do Zambii; innych
                    faryzeuszy pozbawiano godności...'Plemię żmijowe!'

                    Piętnujmy to co Paetz wyprawiał, a nie od razu cały Kościół! Bo mi, zdaje się,
                    ta sytuacja jest wodą na młyn ludzi, którzy zawsze, dobrze wiedzieli, że
                    Kościół jest be, a teraz mają okazję powiedzieć: no proszę!, a nie mówiliśmy!

                    Sam jestem ciekaw jak cała sprawa zostanie załatwiona...

                    pozdro wszystkim i spokojnie z tym pluciem
                    • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy? 25.02.02, 13:09
                      Krzych ma racje. trzeba poczekac a nie od razu wyroki wydawac.w koncu kosciol
                      to nie tylko hierarchia.
                      • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 203.55.45.* 25.02.02, 22:47
                        Tez bys tak mowila gdyby nuczyciel w szkole molestowal Twoje dzieci?

                        Poczekac, przeczekac, zatuszowac, udawac, ze sie nic nie stalo, zapomniec,
                        winnego przeniesc gdzie indziej, gdzies gdzie jeszcze go nie znaja, zeby mogl
                        swoj proceder zaczac od poczatku. Prawie kazdy zna lub slyszal o takich
                        przypadkach w Kosciele. Ale tym razem gosc sie nie wywinie bo za wysko stoi w
                        hierarchii koscielnej, ale przede wszystkim, gdyz znalezli sie dziennikarze,
                        ktorzy naglosnili sprawe i chwala im za to.

                        Dla wyjasnienia. Nie powinno sie oskarzac ks biskupa o homoseksualizm bo to nie
                        jest przestepstwo. Naganne jest wyzyskiwanie jego wysokiej pozycji do
                        wyszukiwania partnerow i przymuszanie do swiadczenia uslug erotycznych wbrew ich
                        woli.

                        anka1 napisał(a):

                        > ...trzeba poczekac a nie od razu wyroki wydawac.
                  • Gość: @ Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.ec.bialystok.pl 01.03.02, 07:08
                    kim jesteś marat???
                    czuję że jesteś blisko :)
                  • Gość: ciemny Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 195.116.68.* 04.03.02, 20:43
                    Wszak wiesz, że zawsze kościół postepował tak by owieczki były w zagrodzie zw.
                    Ciemnogród. Kościoła morale to brak morale, ale mieszkancy cimnogrodu jeszcze
                    długi tego nie pojmą, to wynika z ich ciemności.
                    I tu jest cały sęk. A biskup Szymecki, ile ma kochanek i dzieci we Francji???
                    • Gość: Rene Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 05.03.02, 09:59
                      Bardzo ładnie i celnie to ująłeś. Oczywiście sama prawda. A kochanek to ma 46,
                      natomiast dzieci 173. Serdecznie pozdrawiam Jasnogród.
                  • Gość: Zocha Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 22.03.02, 13:16
                    Marat!!! Ty jesteś "MARYCHA" !!!???!!!
            • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 203.55.45.* 25.02.02, 22:25
              To jest fragment postu anki1 z watku ow wiezniach:

              "ktos to popelnia przestepstwo powinien liczyc sie z
              konsekwencjami jakie poniesie i wylewanie lez nad jego zszargana godnoscia dla
              mnie jest po prostu smieszne. sam ja sobie zszargal w chwili przestepstwa."

              Ja nazywam cos takiego hipokryzja.

              anka1 napisał(a):

              > przypomina mi sie < kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamien>...
              > i bylo
              > cos jeszcze o belce i zdzblach w oczach cudzych i wlasnych.

              • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy?Ja 26.02.02, 08:10
                Czlowieku odczep sie ode mnie dobrze? i nie wyskakuj z cytowaniem mnie bo
                dobrze wiem co mowie! winnych nie bronie, jak komus cos zostalo udowodnione to
                ma za to odpowiedziec, ale plucie na caly kosciol za to ze niektorzy jego
                czlonkowie robia cos zlego to wlasnie jest hipokryzja!!!
                • Gość: morow Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.mpec.chelm.pl 26.02.02, 09:53
                  anka1 napisał(a):

                  > winnych nie bronie, jak komus cos zostalo udowodnione to
                  > ma za to odpowiedziec, ale plucie na caly kosciol za to ze niektorzy jego
                  > czlonkowie robia cos zlego to wlasnie jest hipokryzja!!!

                  Ja się dziwię i nadziwić się nie mogę. Jak totalne odmóżdżenie panuje w kościele
                  katolickim. Zarówno wśród jego urzędników, jak i jego "owieczek". To, że
                  arcybiskup rżnie kleryków, to nie moje zwartwienie. Niech się martwi ich szef
                  (4000 spraw Paetzow do "wyjaśnienia" - ciekawe czy zdąży?). Natomiast
                  niedzielne "modły w intencji" - to dopiero jest hipokryzja! Ba, hipokryzja! To
                  jest groźna choroba - i jak widać - nieuleczalna w przypadku części katolików,
                  ślepopoddanych klechowierców.
                  • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy? 26.02.02, 13:39
                    morow a kto Ci do cholery powiedzial ze ja jestem katoliczka? w ogole nie
                    rozumiecie o co mi chodzi. a jak nie rozumiecie to nie cytujcie bo kaze sobie
                    placic za prawa autorskie!
                • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy?Ja IP: 203.55.45.* 26.02.02, 21:21
                  Od kiedy opinia na temat anki1 to "plucie na caly Kosciol"? (prosze o cytat z
                  tego co napisalem, ktory odowadni te teze).
                  Od kiedy nie wolno cytowac? Rozumiem, ze to drazni bo udowadnia czarno na bialym,
                  ze autorka zastosowala podwojny standard do oceniania roznych ludzi... no ale to
                  nazywa sie "czepianie sie"... i to jest dyskusja w stylu anka1....?

                  anka1 napisał(a):

                  > Czlowieku odczep sie ode mnie dobrze? i nie wyskakuj z cytowaniem mnie bo
                  > dobrze wiem co mowie! winnych nie bronie, jak komus cos zostalo udowodnione to
                  > ma za to odpowiedziec, ale plucie na caly kosciol za to ze niektorzy jego
                  > czlonkowie robia cos zlego to wlasnie jest hipokryzja!!!

                  • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy?Ja 27.02.02, 10:20
                    a Ty dziecko dalej nic nie rozumiesz! po pierwsze ja nie stosuje zadnych
                    podwojnych standartow, bo co innego ktos kto siedzi w wiezieniu po wyroku sadu,
                    a co innego ktos na kogo wyroku na razie, podkreslam na razie, nie wydano!!!
                    nie bronie osob ktore robia cos zlego. ale opluwanie przy okazji calego
                    kosciola jest ciosem ponizej pasa. rownie dobrze mozna opluc cala sluzbe
                    zdrowia bo znalazly sie w niej osoby kompletnie nieodpowiedzialne. a to ze
                    piszesz ze ja atak na siebie uwazam za atak na caly kosciol to juz bzdura
                    piramidalna!!!! w przeciwienstwie do niektorych osob nie cierpie na megalomanie!
                    i nie zycze sobie cytowania mnie przez osoby ktore nic nie rozumieja albo
                    wypaczaja sens moich postow!!!
                    • Gość: Ces Re: Jak samopoczucie katolicy?Ja IP: *.stok.bial.pl 27.02.02, 20:11
                      Czesc , wiem gdzie jest problem.

                      "Ja" ma po prostu lipną przeglądarke , gdzie jest tylko "odpowiedz cytując".
                      Uzdrawiam
                    • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy?Ja IP: 203.55.45.* 27.02.02, 21:44
                      Dawno nikt nie mowil do mnie "dziecko". Uznaje to za komplement :)

                      anka1 napisał(a):

                      > a Ty dziecko dalej nic nie rozumiesz!
                      • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy?Ces, JA 28.02.02, 08:13
                        Ces to jest jakies wytlumaczenie:)))
                        Ja a gdzie sie podzial wojowniczy nastroj?:)
                        • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy?Ces, JA IP: 203.55.45.* 28.02.02, 21:12
                          To nie ma nic wspolnego z wojowniczym nastrojem, po prostu staralem sie Ci
                          pokazac, ze bylas w tym co pisalas o wiezniach, a pozniej o sprawie biskupa,
                          moim zdaniem - niekonsekwentna. Jak sie ma tak skrajnie nietolerancyjne
                          podejscie (w stosunku do wiezniow), a przymyka oczy na to co wyrabia hierarcha
                          koscielny, to jest w tym - powiedzmy - pawna rozbieznosc w ostrosci ocen. Ty
                          jednak, zamiast sensownej dyskusji, zareagowalas na moje uwagi emocjonalnie,
                          wiec widze, ze nie ma sensu tego ciagnac. Tylko tyle.

                          A co do przegladarki, to mam mam IE 5.5 i cytuje wtedy gdy to uznam za to
                          stosowne...
                          • Gość: Ces Re: Jak samopoczucie katolicy?Ces, JA IP: *.stok.bial.pl 01.03.02, 01:34
                            Cześć

                            .... Cytujesz przeglądarki , gdy uznasz to za stosowne ?, bez sesnu ;-)

                            Uzdrawiam
                            • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy?Ces, JA IP: 203.55.45.* 01.03.02, 03:54
                              Gość portalu: Ces napisał(a):

                              > Uzdrawiam

                              Przez internet?

                              • Gość: Ces Re: Jak samopoczucie katolicy?Ces, JA IP: *.stok.bial.pl 01.03.02, 09:11
                                Cześć .

                                Przez internet , telepatycznie - do wyboru.

                                uzdrawiam.
                              • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy?JA 01.03.02, 10:26
                                a jak sobie chcesz. ja wiem o co mi chodzilo, a Ty nie. a mowienie o tym ze
                                toleruje zlo wsrod hierarchii a do wiezniow mam podejscie nieludzkie
                                najwyrazniej pokazuje ze nie czytasz dokladnie tego co pisze. a reagowac bede
                                tak jak mi sie podoba, nawet emocjonalnie jak bede uwazac ze tak trzeba.
                                zobaczymy co czas pokaze, byc moze okaze sie ze to ja mialam racje a nie Ty.
                                • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy?JA IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 02.03.02, 12:28
                                  No dobrze, miej juz sobie ta racje, ale ja i tak wole restauracje!
                                  • anka1 Re: Jak samopoczucie katolicy?JA 04.03.02, 10:29
                                    w takim razie smacznego:)
    • Gość: M. Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.csk.pl 25.02.02, 21:43
      Kościół ma jedno wyjście, które mogłoby sprawić, że wyszedłby z tej całej spraw
      (i innych podobnych skandali, któr e miały miejsce w innych krajach) z twarzą -
      w końcu "odgrzeszyć" homoseksualizm i przyznac, że homoseksualizm był, jest i
      bedzie
      • Gość: Acro Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 25.02.02, 22:10
        Z odgrzeszeniem, jak przypuszcza, łatwo nie będzie. A że homoseksualizm był i
        będzie - chyba każdy jest tego świadomy. Chyba, że jakąś szczepionkę wymyślą,
        tylko po co? Grzech też zawsze był i będzie.
    • Gość: Oka Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.17.79.204.lifespan.org 26.02.02, 00:00
      Pare miesiecy temu z polskiego kosciola w Poludniowym Bostonie wylecial z
      hukiem ksiadz proboszcz. Ten sam powod. Wykorzystewanie seksualne nieletniego
      chlopca. Tyle tylko, ze ten chlopak dorosl i zlozyl skarge juz jako
      dwudziestoparoletni mezczyzna. Ksiedza w ten sam dzien usunieto z parafii. I
      uwaga: teraz najpikantniejszy moment. Wyslano go do Polski zamiast wsadzic do
      pierdla tu na miejscu.
      Tak, ze jesli w Waszej parafii pojawil sie nowy ksiadz o imieniu Andrzej
      miejcie sie (zwlaszcza Wy, chlopaki) na bacznosci - doslownie i w przenosni. A
      juz w zadnym wypadku nie schylajcie sie po nic.
      Pozdrowienia!
      Oka.
      • Gość: Ces Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.stok.bial.pl 26.02.02, 10:13
        Cześć.
        To zjawisko myślę nie tyczy się tylko katolików w Poznaniu, może być tez u
        nas - dosłowanie wszędzie , nawet w szkołach jak juz ktoś wczesniej słusznie
        zauważył. Pomyśleć ze taki ksiądz odprawia mszę , udziela komunii tfuu...
        Z drugiej strony ksiądz to przeciez facet, musi jakoś się wyładować ,zeby mu
        głowy nie wywalilo. Daje 99% , ze korzystają z usług "łatwych panieniek".
        Może trzeba zalegalizować związki małżeńskie, tak jak to ma miejsce w
        prawosławiu, w jakimś stopniu moze pomóc co niektórym z nich.
        P.S. Moze ktoś wie dokładnie dlaczego ksiądz nie może mieć żony ?
        Uzdrawiam
        • Gość: Acro Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 26.02.02, 16:19
          Pewno masz rację, ale nie popadajmy w skrajności. Jeszcze raz zapytam - czy nie
          chodzimy do lekarza i słychamy jrgo rad pomomo tego że palą, piją i w ogóle
          chorują? Czy to, że lekarze palą znaczy, że nie mają racji mówiąc o jej
          szkodliwości?

          Na wszelki wypadek: naturalnie nie twierdzę ze z homoseksualizmem należy
          walczyć jak z nałogiem - to zupełnie inne sprawy.
          • Gość: Oka Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.17.79.204.lifespan.org 26.02.02, 22:32
            Naprawde - celibat wiele by rozwiazal.
            W wielu innych religiach osoby duchowne maja prawo do zawierania zwiazkow
            malzenskich, posiadania dzieci itd. i jakos im to nie przeszkadza w pelnieniu
            swoich obowiazkow w swiatyniach.
            Oka
            • Gość: Czesl`40 Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.ip-pluggen.com 27.02.02, 01:30
              ... kim wy jestescie? Przypominam sobie slowa wypowiedziane kiedys przez
              wysoko postawionego "czerwonego pajaka": czyz jeden kiepski ksiadz, to juz caly
              Kosciol kiepski?

              ... a CHRYSTUS - byl, zmartwychwstal i pozostanie.

              Owa wrzawa wokol biskupa, - to tylko przemijajaca radocha dla nienormalnych.
              • Gość: Ed Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 02:07
                Czesław? Czyżby sanitariusze Cię wypuścili?
              • Gość: Ja Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 203.55.45.* 27.02.02, 02:27
                Czeslaw,
                Nie przegap jedengo faktu. Wladze koscielne usilujac zatuszowac cala sprawe
                zachowaly sie dokladnie jak kiedys "czerwone pajaki". Nawet analogia do Sybiru
                jest. Tego ksiedza, ktory mial odwage wychylic sie i mowic prawde wyslali na
                misje (czytaj zsylke) do Afryki.


                Gość portalu: Czesl`40 napisał(a):

                > ... kim wy jestescie? Przypominam sobie slowa wypowiedziane kiedys przez
                > wysoko postawionego "czerwonego pajaka": czyz jeden kiepski ksiadz, to juz caly
                >
                > Kosciol kiepski?
                >
                > ... a CHRYSTUS - byl, zmartwychwstal i pozostanie.
                >
                > Owa wrzawa wokol biskupa, - to tylko przemijajaca radocha dla nienormalnych.

                • Gość: Krzych Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 193.0.117.* 27.02.02, 10:58
                  Polecam dzisiejszy artykuł w 'Polityce' o Paetzu.

                  Jakoś wrzawa ucichła na temat abp. Nie słyszałem nic w radio na ten temat dziś,
                  wczoraj też nie.
                • Gość: Czesl`40 Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.ip-pluggen.com 27.02.02, 11:06
                  Do Ja ...
                  ... przyznaje Ci racje co do poczynan wladz koscielnych. Z historii znamy o
                  wiele wieksze bluznierstwa. Ot - chociazby, zniszczenie kultury Inkow. Ale co
                  to ma do rzeczy z KOSCIOLEM CHRYSTUSA, w Ktorego Nauke wierze?
                  Pewnie, ze moje "samopoczucie katolika" jest kiepskie. Ale katolicyzm stal sie
                  obyczajem Narodu! Ktos powiedzial: obyczaje narodu, sa prawem narodu. A "oni"
                  chcieliby to zmienic przy kazdej "okazji". Usiluja opluc GO! Na nic to, bo ON
                  juz kidys opluty, wyszedl z tego zwyciesko.
                  • morow Re: Jak samopoczucie katolicy? 27.02.02, 11:13
                    Gość portalu: Czesl`40 napisał(a):

                    > Ktos powiedzial: obyczaje narodu, sa prawem narodu.

                    Obyczaje sie zmieniaja...

                    > A "oni"
                    > chcieliby to zmienic przy kazdej "okazji". Usiluja opluc GO! Na nic to, bo ON
                    > juz kidys opluty, wyszedl z tego zwyciesko.

                    Ale kiedys musi byc ostatnie takie wyjscie... :)
                  • Gość: Ed Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 27.02.02, 19:47
                    Gość portalu: Czesl`40 napisał(a):

                    > "...Ale katolicyzm stal sie
                    > obyczajem Narodu! Ktos powiedzial: obyczaje narodu, sa prawem narodu. A "oni"
                    > chcieliby to zmienic przy kazdej "okazji". Usiluja opluc GO! Na nic to, bo ON
                    > juz kidys opluty, wyszedl z tego zwyciesko."

                    Czuję się w obowiązku uzupełnić tę kazaniową wypowiedź odwołaniem się do
                    sprawdzalnych źródeł. By zrozumieć, jak katolicy mogą się czuć, wystarczy sięgnąć
                    do kodeksu moralności chrześcijańskiej stworzonego na podstawie KAZANIA NA GÓRZE
                    według ewangelii św. Łukasza. Kim zatem jest katolik (chrześcijanin):
                    - ubogi w duchu,
                    - smutny,
                    - cichy,
                    - pragnący sprawiedliwości,
                    - miłosierny,
                    - czystego serca,
                    - wprowadzający pokój,
                    - cierpiący,
                    - prześladowany.
                    Więcej szczegułów na ten temat można znaleźć w Piśmie Świętym Nowego Testamentu
                    wydanego przez Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne w Olsztynie, s. 24 i nast.
                    Analizę tekstu i wnioski z tego wynikające pozostawiam forumowiczom.
                    • Gość: Acro Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 23:36
                      Taaa, bycie katolikiem to ciężki kawałek chleba... ;)
                      • ralston Re: Jak samopoczucie katolicy? 28.02.02, 09:37
                        Gość portalu: Acro napisał(a):

                        > Taaa, bycie katolikiem to ciężki kawałek chleba... ;)

                        Święta racja Acro, święta racja. Dodałbym tylko, że chyba coraz cięższy...
                        Zwłaszcza po takich sensacjach jak ostatnio.
    • Gość: Oka Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.17.79.204.lifespan.org 01.03.02, 01:29
      Tak sobie policzylam ze bkp Paetz ma 67 lat. Jak na mezczyzne, ktory jest
      wciaz sprawny seksualnie to niemalo.
      Myslicie, ze on naprawde molestowal tych klerykow? I jesli tak, to dlaczego
      nikt wczesniej sie nie poskarzyl czy przynajmniej jakis anonim wyslal?
      Czytalam wywiad z jednym z rzekomo poszkodowanych, ale oprocz tego, ze Paetz
      go objal nic pikantniejszego nie mial do opowiedzenia. Sama nie wiem co o tym
      myslec. Oswieccie mnie.
      Oka
      • horwicz Re: Jak samopoczucie katolicy? 01.03.02, 10:51
        Gość portalu: Oka napisał(a):

        > Tak sobie policzylam ze bkp Paetz ma 67 lat. Jak na mezczyzne, ktory jest
        > wciaz sprawny seksualnie to niemalo.
        > Myslicie, ze on naprawde molestowal tych klerykow? I jesli tak, to dlaczego
        > nikt wczesniej sie nie poskarzyl czy przynajmniej jakis anonim wyslal?
        > Czytalam wywiad z jednym z rzekomo poszkodowanych, ale oprocz tego, ze Paetz
        > go objal nic pikantniejszego nie mial do opowiedzenia. Sama nie wiem co o tym
        > myslec. Oswieccie mnie.
        > Oka

        Tu nie chodzi o to, czy jakis tam Paetz tylko dotykał, tylko patrzył, czy też
        wsadzał, czy dawał sobie wsadzać. Wszak statystycznie, podobnoż, co dziesiąty
        homo sapiens jest pedałem (w niektórych grupach społecznych nawet co drugi :)).
        Jest to więc pewna norma - choć niektórzy określają to dewiacją, mimo że do tej
        grupy "dewiantów" należą, np. Paetz (masochizm dodatkowo?).
        Chodzi natomiast o to, żeby tępić "zboczeńców intelektualnych" - Paetzów i jemu
        podobnych brudnych hipokrytów. Każda nadarzająca się okazja jest dobra. A tych
        okazji jest aż nadto - a to ksiądz zgwałcił, a to kogoś przejechał (i nie poniósł
        konsekwencj), a to okradł firmę państwową lub samorządową (tzw. darowizny), itd.
        O wyciąganiu kasy z budżetu (podatki) nie wspomnę.
        Tak więc być nie może, tym bardziej, że dzieje się to gdzieś na obrzeżach Europy,
        w sąsiedztwie, bądź co bądź, cywilizowanych społeczności. W trosce
        o "cywilizowanie" tych właśnie obrzeży (nad Wisłą) podejmowana jest walka z
        instytucją kościoła katolickiego - instytucją, która niejednokrotnie dowodząc
        swego upadku moralnego, dostarcza ciągle nowych argumentów przeciw sobie. Czyżby
        znowu masochizm? Nie, teraz po prostu więcej "widać i słychać", a więc coraz
        więcej ludzi stać na samodzielne myślenie, i nawet ci co zostali zbałamuceni
        przez kościół, zaczynają się zastanawiać nad tym wszystkim. Dla części "owieczek"
        będzie to na pewno uzdrawiające, i ci mogą się czuć uratowani, dla części zaś już
        nic nie pomoże - choroba kleszego poddaństwa jest zbyt zaawansowana.
        Dlatego doniesień tego typu nie należy traktować w kategorii sensacji, lecz
        szerzej, jako pewną humanitarną ideę, strategię, która w efekcie ma doprowadzić
        kościół do należnego mu miejsca, czyli do marginesu życia społecznego.

        Pozdrawiam.
        • Gość: rasputin Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 11:29
          To ty jesteś na marginesie i nie możesz tego znieść. Uważaj, bo ci od tej
          chorej nienawiści rozum całkiem odbierze. Dlaczego tak wielu frustratów wybiera
          internet na miejsce leczenia swoich kompleksów ?. Pytanie oczywiście retoryczne.
          • horwicz Re: Jak samopoczucie katolicy? 01.03.02, 11:46
            Drobiazg a cieszy. Chyba nie czujesz się najlepiej, czyż nie? :)))
          • Gość: Ed Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.03.02, 19:46
            Gość portalu: rasputin napisał(a):

            > To ty jesteś na marginesie i nie możesz tego znieść. Uważaj, bo ci od tej
            > chorej nienawiści rozum całkiem odbierze. Dlaczego tak wielu frustratów wybiera
            >
            > internet na miejsce leczenia swoich kompleksów ?. Pytanie oczywiście retoryczne
            > .

            Rasputinowi wiele wybaczono. Miejcie miłosierdzie dla tego biedaka.

          • Gość: Acro Rasputin IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.02, 20:20
            Bardziej merytorycznie, Rasputin.
        • Gość: Krzych Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.ci.uw.edu.pl 07.03.02, 09:15
          Religia to opium dla ludu - Lenin
    • Gość: karaboza Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 195.116.68.* 04.03.02, 19:32
      morow napisał(a):

      >
      > Ot, taki arcybiskup Paetz na przykład (za Rzeczypospolitą). Tak umiłował
      > pośladki swoich podwładnych, że nie mógł się oprzeć... Ciekawe, czy on sam też
      > się im podobał? Czy płacił, czy też korzystał w ramach "obowiązków służbowych"?
      >
      > Wyobrażacie sobie tłustą księżą dupę rozpychaną przez arcybiskupa? No i do tego
      >
      > ta sceneria... Krzyże Chrystusowe, Matka Boska Patrząca...

      I wszystko to w ramach Konkordatu, na który musimy łożyć z własnej kiesy by
      zboczeńcy mieli się jak paczki w maśle.
      Modlmy się za pedłów i zboczenców.
      Na stos jebaków bożych


      • ralston Re: Jak samopoczucie katolicy? 04.03.02, 19:42
        Gość portalu: karaboza napisał(a):


        > I wszystko to w ramach Konkordatu, na który musimy łożyć z własnej kiesy by
        > zboczeńcy mieli się jak paczki w maśle.
        > Modlmy się za pedłów i zboczenców.
        > Na stos jebaków bożych
        >
        Nie sądze żebyś łożył karaboza, chyba że chodzi o cudzołożenie...
        • Gość: karaboza Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: 195.116.68.* 04.03.02, 20:34
          ralston napisał(a):

          > Gość portalu: karaboza napisał(a):
          >
          >
          > > I wszystko to w ramach Konkordatu, na który musimy łożyć z własnej kiesy b
          > y
          > > zboczeńcy mieli się jak paczki w maśle.
          > > Modlmy się za pedłów i zboczenców.
          > > Na stos jebaków bożych
          > >
          > Nie sądze żebyś łożył karaboza, chyba że chodzi o cudzołożenie...
          To inny temat:(((((
          Dlaczego tak sadzisz? Czyżbyś nie wiedział, chyba , że Ty jesteś z innego kraju
          albo Czarny Klecha, że z mojego podatku pobierane jest na Konkordat?
          karaboża

          • Gość: Acro Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 00:07
            To pacjenci wariatkowa też płacą podatki?...
        • Gość: Ed Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 16:44
          ralston napisał(a):


          > Nie sądze żebyś łożył karaboza, chyba że chodzi o cudzołożenie...

          A z czyich pieniędzy opłaca się katechetów, wydziały teologiczne, uczelnie
          katolickie? Niestety. Z jego pieniędzy również i dla tego ma pełne moralne prawo
          do oceny wydatkowania gromadzonych funduszy z naszych podatków.

          • Gość: Acro Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.02, 00:09
            Uważasz, że jego "wypowiedź" można nazwać oceną?
            • Gość: Ed Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.03.02, 17:58
              Gość portalu: Acro napisał(a):

              > Uważasz, że jego "wypowiedź" można nazwać oceną?

              Możemy się spierać o formę wypowiedzi i stać być może też na innych stanowiskach.
              Nie mniej jest to jednak stwierdzenie powszechnie znanych faktów i wyrażenie
              swego zdecydowanego stanowiska. Nie wypowiedzi Acro i wiele innych podobnych
              brukają "wartości chrześcijańskie", lecz postawa hierarchów kościelnych i
              bezmyślnie oddanych im ludzi. Nie neguję wartości moralnych zapisanych w
              podstawach chrześcijaństwa. Jednak pierwsza lepsza konfrontacja z ekscesami dnia
              codziennego wypływająca z tej strony może przyprawić nie jednego o bół glowy.
              Brak samokrytycyzmu jest główną przyczyną braku zdolności samooczyszczenia się
              tej organizacji, która została założona w celach ściśle politycznych - wbrew
              intencjom jej założyciela - jako nowej interpretacji starej żydowskiej Tory. Czym
              żesz jest zatem negacja podwójnej moralności, jak nie oceną o odrzuceniem tak
              pojmowanych wartości chrześcijańskich.

              • Gość: Acro Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.02, 21:12
                Sorki, ale dopiero teraz zauważyłem Twoją odpowiedź.
                Oto cytat inkryminowanej wypowiedzi:


                I wszystko to w ramach Konkordatu, na który musimy łożyć z własnej kiesy by
                zboczeńcy mieli się jak paczki w maśle.
                Modlmy się za pedłów i zboczenców.
                Na stos jebaków bożych


                Jakich powszechnie znanych faktów jest to stwierdzenie?
                Powszechnie znanym faktem jest utrzymywanie przez Państwo zboczeńców? Może przy
                okazji zakwestionujemy sens istnienia szkół - wśród nauczycieli też zdarzają się
                pedofile.

                Chodzi mi tylko o taką formę wypowiedzi (juz nie mówię o kulturze) która
                umożliwia sensowną polemikę. Jak polemizować ze stwierdzeniem "Modlmy się za
                pedłów i zboczenców."?

                A co do reszty - czyli właściwie meritum - to się zgadzamy .





                >
                > Możemy się spierać o formę wypowiedzi i stać być może też na innych stanowiskac
                > h.
                > Nie mniej jest to jednak stwierdzenie powszechnie znanych faktów i wyrażenie
                > swego zdecydowanego stanowiska.
    • Gość: Oka Re: Jak samopoczucie katolicy? IP: *.17.79.204.lifespan.org 04.03.02, 23:33
      Ojej, a co tu sie zrobilo sie tak nieprzyjemnie? Wszyscy sie o cos kloca, a to
      przeciez nic nie zmieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka