Dodaj do ulubionych

Mamy 6 latków(2006)pytanie o szkołę.

05.01.12, 11:40
Właściwie to jeszcze nic pewnego,czy nasze dzieci będa mogły zostac w zerówce,bo jeszcze nie było nawet pierwszego czyt w Sejmie.No,ale jeśli ustawa przejdzie to,czy zostawiacie dzieci w zerówkach,czy posyłacie do 1 kl?Czekacie na opinie z przeddszkola(w lutym powinna być pierwsza półroczna)?.Z tego co się orientuje to do 7 marca trzeba dziecko zapisac do szkoły(zreszta juz mi z rejonówki przyszła prośba,żebym określiła,czy dziecko będzie uczęszczało do rejonu).
Ciekawa jestem ile mam pośle swoje 6 latki do pierwszej klasy,tak jak ja z mezem zdecydowaliśmy.
Gdyby nie to ciągłe zamieszanie z tą reformą i mieszanie nam w głowach to moje dziecko zostało by w zerówce,a tak od roku była nastawiana na 1 kl,przerabia program zerówki,bardzo chce już do szkoły.Nie chce uwsteczniać swojego dziecka,nie chcę,żeby kolejny rok robiła to samo.Chce,żeby się rozwijała,tym bardziej,że w tym okresie dziecko chłonie wszystko i chce się uczyć,poznawać nowe rzeczy.Zna cały alfabet,czyta proste 4 literowe slowa(sylabizując,ale to już coś),potrafi skupić się długo na konkretnym zadaniu,uwielbia rysowac i pisać.Nie chce też,żeby miała do mnie żal,że wielu jej rówieśników będzie w klasie wyżej.
Obserwuj wątek
    • fishka79 Re: Mamy 6 latków(2006)pytanie o szkołę. 05.01.12, 12:52
      Ja akurat bardzo ucieszyłam się, że jest szansa na przesunięcie tego obowiązku. Mój mały urodził się 23.grudnia, więc naprawdę widać różnicę między nim a dziećmi ze stycznia, a co dopiero ze stycznia 2005 (które teraz pójdą do pierwszej klasy). Prawie 2 lata różnicy to dla mnie ogromna przepaść, szczególnie jak patrzę na niego i moją siostrzenicę z marca 2005- zupełnie inny świat.
      Myślę, że młody poradziłby sobie jeśli chodzi o rozwój umysłowy, bo łapie wszystko szybko, fizycznie też nie jest z tych najmniejszych, ale myślę, że emocjonalnie mógłby mieć problemy, jest jeszcze jednak bardzo dziecinny i bliżej mu do zabawy i szaleństw niż do nauki.
      Więc raczej pójdzie jeszcze raz do zerówki, tym razem do szkolnej.
      Myślimy nad szkołą społeczną na Kalinowej, ale to jeszcze nic pewnego.
      • mama_amelii :) 05.01.12, 13:59
        A zapisałaś już syna na Kalinową?Bp moja koleżanka zapisała 2 lata temu i jest na 57 m-cu,a druga na 37 m-cu do przyjęcia.Ja już nie chce placówek społecznych ani prywatnych,chcę,żeby moje dziecko uczyło się państwowo.
        • fishka79 Re: :) 05.01.12, 14:02
          tak, zapisałam, też pewnie z 2 lata temu, załapał się chyba jako przedostatni do podstawowego składu klasy. Wtedy jeszcze byłam ostro przeciwna szkołom prywatnym, zapisałam tylko na wszelki wypadek. Potem mi się trochę zmieniło, ale im bliżej ostatecznej decyzji, tym bardziej się waham. Mam dużo za i przeciw i społecznym szkołom i państwowym.
          Chyba zrobimy z mężem jakąś listę plusów i minusów i zdecydujemy, bo niedługo trzeba wpłacać wpisowe będzie...
    • igua zerówka 05.01.12, 22:53
      w tej chwili postawiliśmy na zerówkę.

      mikołaj jest z sierpnia, więc wszystko zależało od tego, w jakiej będzie formie. i choć jeszcze nie rozmawiałam z nauczycielkami, w moim odczuciu nie jest gotowy na 1. klasę. zna dużo liter, ale nie ma żadnych zapędów do czytania, a ponieważ my nigdy go nie uczyliśmy, to uważam, że do tej umiejętności jeszcze nie dorósł. dorasta powoli. właśnie teraz. ale to wg mnie świadczy m.in. o tym, że ma jeszcze czas na rozhulanie się.

      jest przekorny i oporny na polecenia. trudno mu się skupić na czymś, co ktoś mu narzuca. dlatego chcę, żeby poszedł do zerówki szkolnej. to będzie pozornie ten sam program, ale jednak inni nauczyciele. oby też inny podręcznik. a jak inni nauczyciele, to z doświadczenia wiem, że jednak zupełnie nowa przygoda. liczę na to, że szkolna zerówka go oswoi ze szkolnym trybem pracy. że go przestawi. to taki właśnie "zerowy" poziom, przedstart do nauki. oswojenie z tym, że są zajęcia z "klasą" i świetlica. nowa rzeczywistość.

      mikołaj we wrześniu 2011 r. (na samym początku) zachorował tak, że nie było go w pkolu prawie do końca listopada. większość tego czasu musiał leżeć w łóżku. niemalże nieruchomo. odbiło się to pewnie na jego przyswajaniu różnych rzeczy - z mamą to jednak inna nauka. i zdecydowanie odbiło się na kondycji fizycznej. o ile nic złego się nie rozwinęło (o tym dowiemy się w najbliższy poniedziałek), to będzie spokojnie nadrabiał.

      i myślę, że na to wszystko ma właśnie najbliższy rok.
      tak w tej chwili myślę, zobaczę, co powiedzą wychowawczynie w pkolu.
      • siewka2 Re: zerówka 09.01.12, 15:40
        Witajcie. Jestem mamą szesciolatki z 2006 - luty. My zdecydujemy sie jesli bedzie taka mozliwosc na zerowke w szkole. Przeniesiemy ja z kameralnego przedszkola. Bedzie miala rok na oswojenie sie z nowym miejscem, nauke przez zabawe, bez oceniania, pedzenia za programem. Bedzie miala rok na osowjenie sie z nowa sytuacja. Po co wysylac ja wczesniej, chyba tylko po to aby zaczela wczesniej pracowac. I co z tego ze program 1 klasy jest okrojony. Do tego tylko na poczatku, kilka msc mija i dzeci musza biegle czytac, liczyc pisac. AS jak ktos nie nadazy to nauczyciel i tak nie moze czekac, musi isc z programem. Dzieci sie stresuja, a uwazam ze mozna im tego oszczedzic. Poza tym nikt nie przeszkolil nauczycieli do pracy z tak malymi dziecmi. Znajomi zabrali corke z 1 klasy bo nie radzila sobie ze stresem. Roznica miedzy 7 a szesciolatkiem jest ogromna. Ja sama poszlam do szkoly jako 7 latka, do tego z marca wiec we wrzesniu mialam ponad 7 lat. Skonczylam studia i normalnie funkcjonuje. Uwazam ze ten wiek jest jak najbardziej odpowiedni. U nas na oprzyklad jest nauka zmianowa. Znajomych dziecko konczy 1 klase ok 16, nie ma sily na prace domowe. Siedmiolatkowi bedzie latwiej. Znajomych cireczki blizniaczki 7 letnie poszly w tym roku do 1 klasy - umieja juz czytac wiec bez problemu odrabiaja lekcje same w swietlicy - i w domu mama im tylko sprawdza. Maja wieksza przyjemniosc ze szkoly. Nie stresuja sie. Takze ja poki co obstaje za zerowka zwlaszcza ze prawie 80% rocznika 2005 pojdzie do 1 klasy w tym roku!!!
        • shiva772 Re: zerówka 09.01.12, 20:36
          Posłałam swojego sześciolatka z przedszkola prosto do pierwszej klasy. Mija semestr i nie żałuję. Materiał wcale nie jest jakiś mocno napompowany, robi wszystko bez problemu, ja tam uważam, że to są banały - dodawanie i odejmowanie do 7-u - w tej chwili. Cały rok poznają alfabet. Tempo jest naprawdę dostosowane. Angielski, informatyka to już czysta zabawa. Mnóstwo kolorują, pani im czyta, robią jakieś prace plastyczne...Młody się nie nudzi i ma parcie na wiedzę. Już sie cieszy, że jutro poznają literkę R. Znam moje dziecko i wiem, że pod koniec przedszkola już sie nudził (był tam pełne 3 lata) i tak musiał zmienić środowisko więc uznałam ,ze to bez różnicy do czego sie dostosuje. Gdybym miała podjąć decyzję jeszcze raz poszedłby do pierwszej klasy, kolejny rok bimbania w zerówce byłby dla mojego syna naprawdę ogromną stratą czasu.
          • mama_amelii Re: zerówka 09.01.12, 21:01
            No właśnie też tak myślę:)
            Moja córka zna wszystkie literki,czyta 4,czasami 6 literowe wyrazy(pewnie do września będzie czytała normalnie).Do 10 potrafi dodawać.Bardzo ładnie pisze w linii,uwielbia rysować,prace plastyczne.Potrafi się długo skupić na konkretnym zadaniu,więc szkoda mi jej,żeby kolejny rok się nie rozwijała.Tym bardziej,że nie potrzebuję świetlicy,po lekcjach będe zabierała ja do domu.
            Każdy zna swoje dziecko i wie co dla niego najlepsze.
            • perspektywa13 Re: zerówka 10.01.12, 20:45
              Dlaczego piszesz, że szkoda Ci Jej, bo się nie "będzie rozwijała"? Przedszkole nie rozwija? Piszecie o literkach, cyferkach, a co ze sferą emocjonalną? I szkoły też są bardzo zróżnicowane. Znam dziewczynkę, bardzo zdolną, która w pierwszej klasie miała naparwdę dużo materiału, gdzie nie było już czasu na zabawy np. na placu zabaw. Nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że w przedszkolu to "bimbanie". Uważam, że panie naparwdę świetnie przygotowują od strony dydaktycznej, ale liczy się też społeczny i emocjonalny aspekt. Ja akurat bardzo się cieszę, że 2006 rocznik nie musi iść do szkoły. Szkoła to już naparwdę ogromny obowiązek i dla dziecka i dla rodziców! Jeszcze zdążą się nachodzić z ciężkimi plecakami i popychankami na korytarzach;) Aczkolwiek szanuję decyzje innych:)
              • shiva772 Re: zerówka 10.01.12, 20:53
                Aspekt społeczny i emocjonalny brałam pod uwagę w pierwszej kolejności. Nie twierdzę, że panie w przedszkolu nic nie robią - ale mój syn chciał już się uczyć czegoś więcej tj. pisania i czytania- trzy lata w przedszkolu to naprawdę długo. Szkoła to obowiązek owszem ale przedszkole jest też obowiązkiem - nie widzę specjalnej różnicy (- wstawać trzeba z rana, być tam do wieczora) a może nawet na korzyść szkoły - zajęcia są tylko kilka godzin potem jest bimbanie w świetlicy albo i w domu - zabawa pełną gębą. Co do tego, że są różne szkoły - zgadzam się, dlatego zrobiłam wywiad środowiskowy. Każde dziecko jest inne to jedna sprawa ale mam wrażenie, że niektórzy rodzice (niepokojąco wielu zresztą) postrzegają szkołę jako dopust boży.
    • mama_amelii A może ktoś posłał dziecko do sp 45 10.01.12, 14:11
      Tam się wybieramy i słyszałam same dobre opinie.Na pewno pójdę na dni otwarte,ale wiem,że jest tutaj sporo mam z Dziesięcin,które wysłały tam swoje dzieci(poza rejon).
      Możecie mi coś napisac o tej szkole?
      Jeszcze rok temu byłam pewna,że wyślę na TBS,ale się rozmyśliłam.
      • czajkax2 Re: A może ktoś posłał dziecko do sp 45 11.01.12, 10:36
        Moje obydwie córki chodzą do 45. Nie jest to nasz rejon (mieszkamy na dziesięcinach). Szkołę baaaaaaaaaaaaardzo sobie chwalę póki co. I dzieci też:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka