arana
26.02.12, 07:03
Dawnymi czasy bywali melomani gotowi całym swym majątkiem (no, bądźmy realistyczni - sporą jego częścią! :) ) zaświadczyć o wyższości jakiejś formy sztuki. Między nami trudno o kryterium finansowe, ale same pytania pozostają. Post Kanarka o "Rinaldzie" Haendla forum.gazeta.pl/forum/w,10242,133249439,133705099,Handel_Rinaldo.html wydaje się stosowną okazją, by jeszcze raz zapytać: jaka opera i dlaczego taka?
Zahaczaliśmy czasem w rozmowach o te sprawy przy różnych okazjach.
forum.gazeta.pl/forum/w,10242,68530596,,Program_2_PR_inauguracja.html?v=2 "Falstaff"
forum.gazeta.pl/forum/w,10242,69268920,,Wolny_strzelec_19_10_07_FN.html?v=
"Wolny strzelec"
forum.gazeta.pl/forum/w,10242,100919417,,sezon_2009_2010.html?v=2
"Flis"
Ale pytanie pozostało. Ile jest "opery w operze" w wersji koncertowej? :)