Dodaj do ulubionych

no to ja..

16.07.04, 18:33
dopiszę się szybciutko - kochamy suwalszczyznę tak bardzo, że 6 lat temu
zaraz po studiach przeprowadziliśmy się tutaj, mieszkamy w małej wiosce i
jest nam bardzo dobrze, myślałam ostatnio o założeniu jakiegoś forum na ten
temat, a tu o - jest.

-
Obserwuj wątek
    • wolfgang87 Re: no to ja.. 17.07.04, 12:22
      Forum jak najbardziej jest, ale chyba jego los jest przesądzony od zarania.
      Pochłonie go większy brat, forum Suwałki. Tam też zapraszam. Póki co nie da się
      mieć 2 aktywnych forów w naszym regionie, więc to tylko reklamówka :) A na
      Suwałkach pisze troszkę osób i także często są to pasjonaci Suwalszczyzny :)
    • kamaoka Re: no to ja.. 24.08.04, 21:19
      krasnowo napisała:

      > dopiszę się szybciutko - kochamy suwalszczyznę tak bardzo, że 6 lat temu
      > zaraz po studiach przeprowadziliśmy się tutaj, mieszkamy w małej wiosce i
      > jest nam bardzo dobrze,

      powiem to tylko tutaj i to po cichutku - marze o tym... choc pewnie wszyscy
      znajomi uznaliby ze nie powiodlo mi sie w zyciu, ze powinnam pracowac w
      wielkiej firmie w wielkim miescie... a ja? chyba nie o tym marze, mam chyba
      inny charakter, owszem taka praca tez by mnie byc moze satysfakcjonowala, ale
      chyab bym do czegos tesknila...
      • wolfgang87 Re: no to ja.. 26.08.04, 20:47
        Ale ogólnie po 80tce, na emeryturę - to tylko do Suwałk ! komfort zycia w
        mieście a jednocześnie komfort zycia w ciszy i spokoju.
        • kamaoka Re: no to ja.. 28.08.04, 21:58
          a czemu po 80tce? ja chce meic mile zycie i pzred 80tka:)
          • wolfgang87 Re: no to ja.. 28.08.04, 22:14
            No miłe zycie to fakt - w Suwałkach. Ale niektórzy chcą mieć fajne i kolorowe
            życie. A o to w naszym mieście trudno czasem. Da się, ale nie jest to podane na
            tacy a wręcz schowane głęboko w zakamarkach różnych instytucji. Jakby się
            zakręcić do Radia, do TV, do MDKu, do polityki, albo do spraw UE - może być
            naprawdę super. ale samo z siebie nic się nie dzieje.
            Dziś własnie sobie jezdziłem wieczorem rowerkiem po mieście. Wspaniałe północne,
            syberyjskie klimaty. Miasto niby zyje, ale jakoś tak cudownie stoi w miejscu...

            A w takim Krakowie, Amsterdamie, wychodzi się na ulicę do centrum i można
            siedzieć, patrzeć, a czas leci jak burza.
            • kamaoka Re: no to ja.. 29.08.04, 19:51
              niektorzy sami nie wiedza czego chca:) a ja pewnie bym narzekala na nude,
              ale ... kurde chyab sama nie wiem czegho chce - z jednej strony spokoju a z
              drugej jakis minimalnych rozrywek:P
              • wolfgang87 Re: no to ja.. 29.08.04, 20:07
                Prawda ? Ciężko się zdecydowac... W takich kwestiach polecam Krakow. Łączy w
                tajemniczy sposób pęd wielkiego miasta i spokój małego. Dużo terenów zielonych.
                Ale i nawet w centrum można usiąść sobie na Plantach i przesiedzieć parę godzin
                - i jakimś cudem, nie wiadomo jakim - czas będzie płynął jak w Suwałkach.

                A inne rozwiązanie to zarabiać kupę szmalu, mieszkać w jakimś Frankfurcie,
                Amsterdamie, Warszawie i przylatywać samolotem do Suwałk co tydzień. Tylko
                lotniska brakuje...I tego szmalu też...
                • kamaoka Re: no to ja.. 30.08.04, 19:25
                  wybieram opcje numer DWA!!! :) a moze odwrotnie: mieszkac w/pod suwalkami i
                  latac tylko co jakis czas do pracy - tzw telepraca, gdzie zadania ropbi sie w
                  domu, a raz na jakis czas jedzie sie do siedziby firmy....heh...marzenia...ale
                  kto wie?:)
                  • wolfgang87 Re: no to ja.. 30.08.04, 22:21
                    Opcja nr 3...
                    Domek letniskowy na suwalszczyznie, w górach i gdzie tylko jeszcze trzeba. I
                    telpraca. To pozwoli przenosić się na lato do Suwałk a na zimę, keidy tu jest
                    naprawdę smutno, do jakiegoś Krakówka czy Wawy.

                    Wszystko przy opcji kasiastej roboty :)
                    • kamaoka Re: no to ja.. 31.08.04, 12:43
                      nie wiem jak Krakow, ale sadzisz ze wawa wyglada badziej uroczo niz suwalki
                      zima? hehe, watpie:)
                      takze uczmyu sie ejzykow zeby mozna bylo tak pracowac (mam na mysli teleprace,
                      ktora pzrewaznie jest i tak wykonywana dla zagranicznych pracodawcow), a ze
                      niestety mam niebywaly wrecz talent do jezykow, opcja nr 2 pozostaje w moich
                      marzenaich na tej samej polce co lot na ksiezyc:) ale kto wie... jak bardzo
                      swiat pojdzie do przodu:) ze i wysle mnie na ksiezyc i nauczy jezyka:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka