Dodaj do ulubionych

Nic dodać nic ująć

IP: *.stroma.bial.pl 27.09.04, 21:30
Kraj
PAP, MFi /2004-09-27 16:55:00

Ks. Jankowskiemu może grozić ekskomunika

Arcybiskup Tadeusz Gocłowski powiedział, że jeśli wbrew jego ewentualnej
decyzji prałat Henryk Jankowski nie ustąpi z funkcji, to są "konsekwencje
kanoniczne".

Metropolita gdański nie chciał komentować niedzielnych słów prałata
Jankowskiego, który m.in. ubolewał, że do "ataku" na niego przyłączyli się
też duchowni.

"Biskup powinien mieć spokój w rozwiązywaniu problemów, a nie komentować
każde słowo i każde zdanie, które się wypowiada" - powiedział PAP abp
Gocłowski.

Proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku ubolewał w niedzielnym kazaniu, że
oprócz mediów, zaatakowali go również niektórzy przedstawiciele polskiego
duchowieństwa. "Przykre, że także wśród kapłanów znaleźli się tacy, którzy
świadomie i z premedytacją powielają kłamstwa i oszczerstwa, realizując
zadanie zniszczenia i oplucia ks. Jankowskiego, bo przecież nie jest
euroentuzjastą i śmie się upominać o Polskę. Opowiadają bzdury o rzekomym
bogactwie, o demoralizacji i wymyślają bzdury, na które nie mają cienia
dowodu" - mówił prałat Jankowski.

Zapowiedział też podczas kazania, że nie ustąpi ze swojego stanowiska.

"Jeśli będzie chciał zostać wbrew biskupowi, to konsekwencje kanoniczne są" -
powiedział PAP abp. Gocłowski zapytany co będzie, gdy prałat Jankowski nie
opuści swego stanowiska w przypadku odsunięcia go z funkcji proboszcza przez
arcybiskupa. Metropolita nie chciał jednak sprecyzować o jakie konsekwencje
kanoniczne chodzi.

Według Kodeksu Prawa Kanonicznego kary takie to: w pierwszej kolejności
całkowita bądź częściowa suspensa, czyli odsunięcie od wykonywania obowiązków
kapłańskich, takich jak odprawianie mszy, czy spowiadanie.

Drugim stopniem kar są tzw. interdykty, mogą one mieć charakter personalny
lub lokalny. Wykluczają osobę lub grupę osób z uczestnictwa w życiu
religijnym. Interdykty lokalne zakazują sprawowania kultu na danym obszarze.

Najcięższą zaś karą jest ekskomunika, czyli wyłączenie ze wspólnoty Kościoła.

Przeciw próbom odwołania prałata protestują jego zwolennicy. Po niedzielnej
mszy na placu przed kościołem odbył się wiec w obronie ks. Jankowskiego z
udziałem ok. 200 wiernych. Wezwano podczas niego do zbierania podpisów
popierających proboszcza parafii św. Brygidy.

Szef Komitetu Obrony Polskości, Kościoła i Ks. Prałata Henryka Jankowskiego
Bogusław Duffek zapowiedział wystosowanie do metropolity
Gocłowskiego "zdecydowanego i stanowczego protestu". Przed kilkoma dniami
Duffek nie wykluczył też pikiety przed siedzibą arcybiskupa.

"Nie można powstrzymać reakcji ludzi, którzy chcą wpływać na losy Kościoła.
Myślę, że jest to od wieków znane. Był też taki pewien proces, który się
nazywał »uwolnić Barabasza«" - powiedział abp Gocłowski, nawiązując do sądu,
jakiemu był poddany Jezus przed ukrzyżowaniem.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku pod koniec lipca wszczęła dochodzenie w
sprawie molestowania seksualnego nieletniego. O domniemanym wykorzystywaniu
byłego ministranta Bazyliki św. Brygidy, obecnie 16-letniego Sławomira R. z
Gdańska, powiadomił prokuraturę miejscowy sąd rodzinny.

Szef nadzorującej śledztwo Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Janusz Kaczmarek
po ponad tygodniu od rozpoczęcia śledztwa potwierdził, że zeznania matki
jednego z chłopców wskazują na proboszcza parafii św. Brygidy w Gdańsku.
Śledztwo dotyczące molestowania trafiło w sierpniu ostatecznie do Elbląga, by
uniknąć zarzutów o stronniczość gdańskich prokuratorów.

Tymczasem metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski rozpoczął w ubiegłym
tygodniu przygotowanie procedury ewentualnego odsunięcia ks. Jankowskiego z
funkcji proboszcza parafii św. Brygidy. Przyczyną takiej decyzji metropolity
wobec prałata Jankowskiego ma być demoralizacja młodzieży i infamia, czyli
utrata dobrego imienia.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka