Dodaj do ulubionych

Wiadomo, idzie zima

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 14:04
Otóż mam taki kłopot: mieszkam w bloku i spółdzielnia zaczepiła mi na
kaloryferze licznik ciepla, a ja niestety ze wzgledow na braki finansowe
musze oszczedzac. I mam z tym problem, bo jak czasami nagrzeje swoje
mieszkanie to przychodzi odwilz i ciplo sie marnuje. Natomiast taki borsuk
byłby dla mnie wybawieniem - zrobiłbym mu kącik w pokoju, porozrzucał troche
patyków po mieszkaniu i obserwował - gdyby zaczął zbierać drewienka do kupy
to wiadomo ze trzeba kaloryfer podkrecić.
Mam wiec pytanie: gdzie można kupić borsuka ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Gerwazy Re: Wiadomo, idzie zima IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 14:04
      ???
    • max39 Re: Wiadomo, idzie zima 12.12.04, 00:32
      tez sobie wymysliles z tym borsukiem
      • Gość: Gerwazy Re: Wiadomo, idzie zima IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 08:06
        max39 napisał:
        > tez sobie wymysliles z tym borsukiem

        Nic sobie nie wymyślałem - wszystko opisane jest w artykule - wystarczy
        przeczytac. Ja przeczytalem i chce wlasnie skorzystac z nowonabytej wiedzy.
        Jedynym problemem jest nabycie borsuka...
        • Gość: mk Ależ, Gerwazy! IP: *.one.pl / *.dz.euro-net.pl 13.12.04, 18:36
          przecież borsuk jest dobry na śnieżycę. Ile razy w roku widzisz snieg? Zmarnuje
          Ci się. mk
          • Gość: Z.P. Re: Ależ, Gerwazy! IP: *.elpos.net 13.12.04, 19:03
            Rzeczone nietoperze w piwnicy pani Simony Kossak już się usadowiły, a mrozów
            jak nie było, tak nie ma. Pewnie te sympatyczne zwierzątka nie oglądają
            telewizji.
            • Gość: mk Re: Ależ, Gerwazy! IP: *.one.pl / *.dz.euro-net.pl 13.12.04, 19:06
              Gość portalu: Z.P. napisał(a):

              > Rzeczone nietoperze w piwnicy pani Simony Kossak już się usadowiły, a mrozów
              > jak nie było, tak nie ma. Pewnie te sympatyczne zwierzątka nie oglądają
              > telewizji.

              i nie czytają prasy...mk
          • Gość: Gerwazy Re: Ależ, Gerwazy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 07:57
            Gość portalu: mk napisał(a):
            > przecież borsuk jest dobry na śnieżycę.

            Otóż na pozór masz rację, jednakże moim zdaniem - nie do końca. Pani profesor
            omawiając kwestię borsuka nie powiedziała wszystkiego, gdyż dla niej pewne
            rzeczy są zbyt prozaiczne aby je poruszac. Wystarczy wczytać się jednak głębiej
            w jej słowa, aby wysnuć pewne wnioski na temat zwyczajów borsuczych:
            1. "...zaczynają ściągać patyki, suche liście i trawy, zatykają nimi otwory"
            Zwróć uwagę właśnie na to: "suche liście i trawy" - po co borsuk ściągałby
            suche liści i trawy - przecież przed śniegiem wystarczyłoby zatkanie otworów
            patykami. Suche liście i trawy niewątpliwie mają za zadanie OCIEPLENIE
            schronienia borsuka.
            2. "...i nawet nosa nie wychylają" - ano właśnie - dlaczego borsuki nie
            wychylają nosów??? Czy tylko dlatego, iż nie lubią dotyku płatka śniegu na
            nosie??? Moim zdaniem, odpowiedź na to pytanie jest bardziej złożona - nosa nie
            wychylają, gdyż obawiają się przedmiotowy nos ODMROZIĆ.

            Reasumując - pozostanę przy swoim stanowisku, iż borsuk mógłby być zwierzakiem
            bardzo pomocnym przy oszczędzaniu energii elektrycznej, a jedynym problemem
            jest zakup takowego...
            • Gość: mk Drogi Gerwazy! IP: *.one.pl / *.dz.euro-net.pl 14.12.04, 09:36
              Gość portalu: Gerwazy napisał(a):

              > Reasumując - pozostanę przy swoim stanowisku, iż borsuk mógłby być zwierzakiem
              > bardzo pomocnym przy oszczędzaniu energii elektrycznej, a jedynym problemem
              > jest zakup takowego...

              Z zakupem podmiotowego (nie przedmiotowego, boć to przecież stworzenie boże)
              borsuka problem będzie niewątpliwy, bo to zwierzę podlegające ochronie i obrót
              handlowy takowym jest zabroniony, tudzież - scigany prawem. Niewatpliwie - słusznie.

              We wiadomym celu proponuję wykorzystać zwykłe myszy polne, które z nadejściem
              zimy gromadnie ściągaja go miast celem znalezienia cieplejszego schronienia.
              Wystarczy im zostawić niewielką dziurkę gdzieś w kąciku i już się pojawią. A jak
              sie pojawią - odkręć zawór.

              Borsuk, poza tym, stworzenie lewniwe i śpiące w zimie. Musiałbys go ciągle
              szturchać, żeby sie zabrał do roboty. No i skąd wziąć suche liście i trawy? mk
              • Gość: iza Re: Drogi Gerwazy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 11:42
                Oszczędność byłaby pozorna (zakładając nabycie borsuka). Jako zwierz chroniony
                z pewnością kosztowałby niemało. Żeby rzetelnie oszczędzić, borsuka należy
                schwytać własnoręcznie!
                • Gość: Gerwazy Re: Drogi Gerwazy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 14:00
                  Gość portalu: iza napisał(a):
                  >Jako zwierz chroniony z pewnością kosztowałby niemało
                  Traktując borsuka jako inwestycję długoterminową, myślę że mimo sporego wydatku
                  początkowego - po kilku latach będę na duuuuuuużym plusie, tym bardziej że
                  od nowego roku zapewnie będą kolejne podwyżki ogrzewania... :(((

                  >Żeby rzetelnie oszczędzić, borsuka należy schwytać własnoręcznie!
                  Niestety ale to propozycja nie dla mnie – mam 2 lewe ręce więc prędzej borsuk
                  złapałby mnie niż ja jego...
              • Gość: Gerwazy Re: Drogi Gerwazy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 14:06
                Gość portalu: mk napisał(a):
                >Z zakupem borsuka problem będzie niewątpliwy, bo to zwierzę podlegające
                >ochronie
                Ależ ja wcale swego – podmiotowego - borsuka bić nie chcę!!! A wręcz
                przeciwnie – uważam, że u mnie w mieszkanku byłby bardzo dobrze chroniony i nic
                by mu nie groziło. A dla przykładu w takiej Puszczy Białowieskiej – wilki zjeść
                go mogą i jaka tam go ochrona obejmie ???

                >We wiadomym celu proponuję wykorzystać zwykłe myszy polne
                Pomysł ciekawy, ale nie dla mnie – ja z natury rzeczy jestem osobą opierającym
                się wyłącznie na przesłankach naukowych. Myszy to raczej przejaw starodawnej
                mądrości ludowej trącającej zaściankiem w dzisiejszych czasach. Natomiast za
                przydatność borsuka swym naukowym autorytetem ręczy pani profesor.

                >No i skąd wziąć suche liście i trawy?
                Do wigilijnej Gazety co roku dodają siano, więc na początek powinno
                wystarczyć...
                • Gość: iza Re: Drogi Gerwazy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 14:52
                  ...złapać - nie. To może przywabić? Tylko czym się wabi borsuka? ;-)
                • Gość: mk Wybacz, Gerwazy, IP: *.one.pl / *.dz.euro-net.pl 14.12.04, 18:56
                  za słowa krytyki, ale uważam, że reprezentujesz niniejszym podejście nie tyle
                  naukowe, co ściśle scjentystyczne (tak... to nie jest komplement!). Należy
                  popatrzeć na tę sprawę szerzej i szerzej otworzyć oczy! Prawdziwa nauka bowiem
                  nie neguje przydatności myszy w wyżej wymienionym celu (wszak pani profesor tego
                  nie czyni!). Myszy tracą nie tylko zaściankiem, fakt, ale czyż mam Ci
                  przypomnieć, czym trąciły początkowo antybiotyki?!

                  Jeśli chodzi zapewnienie borsukom jak najlepszej ochrony, to myslę, że
                  mieszkanie może być dobrym miejscem. Jednakże uważaj podczas spacerów, albowiem
                  wilków najwięcej jest w dużych miastach. mk

                  • alojzy_szpak Gerwazy, a może żubry ? 14.12.04, 21:15
                    Włączam sie do dyskusji ponieważ na tv w dzisiejszym dzienniku podali, że żubry
                    w puszczy białowieskiej nie łączą się w stada, a więc mrozu na razie nie
                    będzie. A skoro tak, zawór w grzejniku powinien pozostać na razie zakręcony.
                    Natomiast należałoby poważnie rozważyć również koncepcję wykorzystania żubrów
                    jako prognostyków pogody. Proponuję zakup 3 żubrów (3 żubry to już małe stado):
                    jeżeli każdy siedziałby w innym pokoju - zawór zakręcony. Jeżeli schodziłyby
                    się do jednego pokoju - zawór odkręcony.
                    Warunek jest jeden - musisz posiadać mieszkanie minimum trzypokojowe...
                    • Gość: mk Gerwazy, pomysł Alojzego IP: *.one.pl / *.dz.euro-net.pl 15.12.04, 09:03
                      wzbudził mój zachwyt swoją prostotą i elegancją! I tym, że nie potrzeba żadnych
                      dodatkowych akcesoriów w postaci suchych liści i trawy. Tak... nie lubię sprzątać!

                      Noale, bo po początkowym okresie zachwytu zawsze pojawia sie to noale. Noale,
                      może być problem z szerokością otworów drzwiowych, zakłócający naturalny proces
                      gromadzenia się żubrów w stado! I czy w takim wypadku nie zareaguje Towarzystwo
                      Przyjaciół Żubrów?

                      Więc może misie? Chyba w cieplejszych okresach zimy wychynają ze swoich gawr?
                      Więc jak wychyną - zakręć zawór! mk
                      • Gość: Gerwazy Re: Gerwazy, pomysł Alojzego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 14:34
                        Dziękuje za informacje na temat żubrów, myszy, niedźwiedzi oraz wszelkich
                        innych zwierząt drapieżnych, łownych i polnych. Jednakże się nie skuszę -
                        obejrzałem już sobie borsuka na zdjęciu i bardzo przypdł mi do gustu, a myśle
                        że to również bardzo ważne żebyśmy nie szczerzyli na siebie kłów mijając się w
                        pokoju. A tak mogłoby się zdarzyć np. w przypadku niedźwiedzia - nie dość że
                        futro skołtunione to podobne wszy się go imaja.
                  • Gość: Gerwazy Re: Wybacz, Gerwazy, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.04, 14:41
                    Gość portalu: mk napisał(a):
                    >Jednakże uważaj podczas spacerów, albowiem wilków najwięcej jest w dużych
                    >miastach.

                    Nie wiem czy to jakaś pociecha, ale przecież Białystok słynie z białych
                    nieźwiedzi...
                    • Gość: mk Gerwazy, pomysł IP: *.one.pl / *.dz.euro-net.pl 17.12.04, 11:31
                      z białymi niedźwiedziami jest znakomity wprost!

                      Albowiem wszy się imają nie tylko misiowego, czy żubrzego futra ale i borsuczego
                      (może zresztą borsukowego, sprawdzać nie mam zamiaru). I dlatego takie białe
                      futra spacerujące sobie po ulicy - to jest to!

                      Więc jeśli wyjrzysz przez okno i zobaczysz spacerującego białego niedźwiedzia -
                      odkręć zawór, a jeśli go nie zobaczysz - zawór zakręć! mk

                      PS
                      Niestety, do zastosowania tylko w Białymstoku! :(

                      :)))

                      • Gość: Gerwazy Radosna nowina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.04, 14:59
                        Co do futra borsuczego (a nie borsukowego boć przecie na Dojlidach jest ulica –
                        Borsucza a nie Borsukowa) – otóż borsuk futra nie ma a szczecine jedynie – wiec
                        wiadomo ze kazda wesz z IQ > 1, wybierze sobie na mieszkanko ciepłe futro a nie
                        twarda szczecine. A z bialymi niedzwiedziami to i tak nic by nie bylo bo ja
                        okna mam na poludnie a wiadmo ze biale niedzwiedzie to raczej wola na polnocy...
                        I na koniec REWELACJA:
                        Otoz na stronie internetowej:
                        www.polowania.zw.pl/data/zwierzyna/borsuk.htm
                        znalazlem informacje ze na borsuki mozna polowac:
                        „Polowanie na borsuki dozwolone jest jesienią i zimą (od 1 października do
                        końca lutego)... Na borsuki poluje się z zasiadki. Prawo Łowieckie zezwala
                        polować na borsuki w porze nocnej.”

                        A skoro mozna na nie polowac znaczy sie, ze nie sa pod ochrona!!! A jezeli nie
                        sa pod ochrona to chyba uda mi sie jadnak jakos tego borsuka kupic ewentualnie
                        zwabić !
                        • Gość: mk Gerwazy - no, rewelacja! Rzeczywiście! IP: *.one.pl / *.dz.euro-net.pl 17.12.04, 16:59
                          Przekonałeś mnie w końcu! A zwłaszcza fragment:"Z innymi zwierzętami pozostaje w
                          zgodnym współżyciu. " Chyba jednak będziesz się musiał przestawić na nocny tryb
                          życia, bo kto ci będzie te zawory kręcił?

                          A odłów borsuka, to chyba sama przyjemność. Zrób to sam! Juz to sobie wyobrażam:
                          zasiadka na borsuka w księżycową grudniową noc! No - to bardzo kuszące jest. mk

                          PS
                          Z ta szczeciną to mnie zażyłeś! Rzeczywiście. Nie sprawdzałam sobie iku, ale
                          muszę mieć więcej niz 1 , bo będąc wszą na pewno wybrałabym futerko!





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka