Dodaj do ulubionych

ZIELONI PROTESTOWALI-WBREW MEDIOM-MIELI RACJĘ

12.01.05, 05:02
ZIELONI PROTESTOWALI-WBREW MEDIOM-MIELI RACJĘ
„Warszawska prasa obsmarowująca "zielonych" za protesty przeciwko BEZPRAWNYM
INWESTYCJOM I NARUSZENIOM PRAWA („Gazeta Wyborcza”, „Życie Warszawy” – pewnie
przy okazji zamieszczające też reklamy firm inwestycyjnych którym
przeszkadzali „:zieloni” domagający się przestrzegania prawa) dzisiaj pisze o
śledztwach prokuratury przeciwko ówczesnym władzom miasta i potwierdzeniu
zarzutów "zielonych", wykrytej korupcji urzędników przez inwestorów itp.”
OTO PRZYKŁAD: info.onet.pl/1035925,11,item.html
NIK: Most Świętokrzyski - za drogi i bez pomysłu

Most Świętokrzyski w Warszawie budowano zbyt drogo, zbyt długo i bez
pomysłu - wynika z kontroli NIK.

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła realizację budowy Trasy i Mostu
Świętokrzyskiego. Z powodu niedostatecznego nadzoru byłej gminy Warszawa-
Centrum nad inwestorem budowa pochłonęła o prawie 200 mln zł więcej niż
zakładał plan.

NIK podkreśliła, że inwestycja nie jest jeszcze zakończona, choć powinna być
już w 2001 r.

Jak poinformował we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie wiceprezes NIK
Zbigniew Wesołowski, do realizacji przedsięwzięcia powołano, jako inwestora,
spółkę Trasa Świętokrzyska. Koszty jej funkcjonowania wyniosły ponad 10 mln
zł. NIK uznała to za "wydatek niegospodarny". Izba skierowała zawiadomienie
do prokuratury w sprawie niegospodarnych działań w spółce Trasa Świętokrzyska.

Izba oceniła, że spółka ta była "zbędnym ogniwem" i generowała "wysokie,
nieuzasadnione koszty funkcjonowania", wśród których znalazły się np. koszty
wynagrodzeń (5,5 mln zł). Z kontroli wynika, że struktura organizacyjna
spółki była "nieracjonalna". W spółce było pięciu członków Rady Nadzorczej,
trzech członków Zarządu, dwóch dyrektorów i jeden lub dwóch pracowników.

Według NIK, spółka niegospodarnie wydała pieniądze m.in. na tzw. "zaplecze
dla zamawiającego". Kupiła m.in. 41 telefonów komórkowych, 7 aparatów
fotograficznych, 4 kamery, 4 telewizory, 22 komputery, 8 samochodów osobowych
(według NIK, były wykorzystywane w celach prywatnych, wskazuje na to fakt, że
jeden z pojazdów został skradziony z prywatnej posesji). Izba negatywnie
oceniła też zakup przez spółkę papierów wartościowych "o znacznym stopniu
ryzyka", np. weksli Stoczni Szczecińskiej.

Za działanie niegospodarne Izba uznała także wynagradzanie przez spółkę
inwestora zastępczego - spółki Zakłady Budownictwa Mostowego-Inwestor
Zastępczy. Wynagrodzenie to wynosiło 2,85 proc. kwoty wypłacanej wykonawcom,
przy czym uwzględniono nie tylko wykonawców robót budowlanych, ale i
wykonawców wszelkich opinii, badań i ekspertyz. Inwestor zastępczy został -
zdaniem NIK - wybrany "w wyniku rażącego naruszenia przez spółkę Trasa
Świętokrzyska zasad organizowania zamówień publicznych".

Z kontroli wynika, że niezgodnie z prawem - z pominięciem m.in. ustawy o
zamówieniach publicznych i Kodeksu spółek handlowych - w czasie trwania
inwestycji wydano ponad 217 mln zł. Kontrolerzy wykazali np., że na samą fetę
z okazji otwarcia Mostu Świętokrzyskiego wydano 1 mln zł. Na tę sumę składały
się m.in. wydatki na zakupy materiałów promocyjnych, ochronę, reklamę.

Jako odpowiedzialnych za decyzje dotyczące Trasy i Mostu Świętokrzyskiego
Izba wymieniła zarządy spółki Trasa Świętokrzyska i gminy Warszawa-Centrum. W
badanym przez NIK okresie w zarządzie Gminy Warszawa-Centrum zasiadali:
Marcin Święcicki, Paweł Piskorski, Wojciech Kozak i Jan Wieteska.

Obserwuj wątek
    • Gość: piecyk gazowy Re: ZIELONI PROTESTOWALI-WBREW MEDIOM-MIELI RACJĘ IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 12.01.05, 07:48
      Tylko dla bogatych



      Podstawowym kierunkiem programu Jana Rokity jest wzmocnienie pozycji tych,
      którym się dobrze powodzi kosztem tych, którym się powodzi gorzej – stwierdza
      prof. Zdzisław Sadowski, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, komentując
      poniedziałowe exposŽ szykującego się do objęcia urzędu premiera lidera
      Platformy Obywatelskiej.

      Rokita zapowiedział zerwanie z dotychczasową polityką społeczno-gospodarczą.
      Zamierza m.in. radykalnie obniżyć koszty pracy poprzez zmniejszenie różnego
      rodzaju składek, wprowadzić podatek liniowy, ograniczyć wydatki państwa i
      składki emerytalne. W planach ma również zmianę konstytucji i wykreślenie z
      niej przepisów zapewniających obywatelom bezpłatną służbę zdrowia i naukę na
      poziomie wyższym. – To liberalna wizja świata, która jest zgodna z tym, co od
      dłuższego czasu proponują nam pracodawcy – przypomina Grzegorz Ilka, rzecznik
      OPZZ. Według prof. Sadowskiego, Rokita nie bierze pod uwagę faktu, że w
      społeczeństwie są bardzo duże różnice dochodowe, a ponad połowa obywateli żyje
      na granicy albo poniżej minimum socjalnego. Proponowane pomysły jeszcze
      bardziej te różnice pogłębią. – Podatek liniowy to nic innego, jak metoda
      zwiększenia dochodów wysoko uposażonych kosztem nisko uposażonych. Hasło
      obniżenia podatków to miraż. Nie jest to możliwe, bo państwo ma swoje
      obowiązki, które musi realizować – tłumaczy prezes PTE. W jego przekonaniu,
      realizacja zamierzeń Rokity może jedynie doprowadzić do wybuchu konfliktów
      społecznych, co z pewnością odbije się na całej gospodarce.
      – Kto zyskałby na takich zmianach? Tylko osoby, które teraz znajdują się w
      najwyższej grupie podatkowej, czyli bardzo wąski fragment polskiego
      społeczeństwa. Zmiany uderzą na pewno w emerytów i rencistów, jeśli chodzi o
      dostęp do ochrony zdrowia, doprowadzą do dalszych nierówności społecznych i do
      zakonserwowania tych nierówności, bo płatna oświata doprowadzi do tego, że
      pewne bariery pomiędzy grupami społecznymi będą po jakimś czasie
      nieprzekraczalne – wyjaśnia Ilka.

      Zdaniem Ilki, pomysły polityka Platformy cofają Polskę do XIX wieku, bo „już
      ustawodawstwo socjalne II Rzeczypospolitej, do której chętnie odwołuje się
      prawica, było znacznie bardziej postępowe”. – Dziś jest to niesłychanie
      przestarzały sposób podejścia nawet dla europejskiej prawicy. Inteligentne,
      rozsądne rządy prawicowe bardzo dbają o porządek i spokój społeczny. UE bardzo
      dużą wagę przykłada do troski o problemy społeczne – podkreśla prof. Sadowski.
      Konstytucja do kosza?
      Rokita nie zamierza ograniczać się tylko do gospodarki. Planuje zabrać się za
      system polityczny, bo demokracja parlamentarna w obecnym kształcie mu się nie
      podoba. W poniedziałek nie ukrywał sympatii do systemu prezydenckiego,
      wzorowanego na amerykańskim. W jego opinii ani prezydent, ani premier nie mają
      dziś odpowiednio silnej pozycji w państwie. – Albo powinno się skoncentrować
      władzę w ręku prezydenta posiadającego silny mandat wyborczy, albo wprowadzić
      wybory prezydenta przez parlament, a władzę skoncentrować w rękach premiera –
      mówił Rokita. Konstytucjonalista prof. Marek Mazurkiewicz jest sceptyczny wobec
      zapowiedzi polityka PO. – Problem, czy tworzyć system prezydencki, czy też
      system demokracji parlamentarnej lub też kanclerski, był jednym z dylematów,
      który przewijał się w toku prac nad obecną konstytucją. W końcu przyjęto system
      demokracji parlamentarnej ze wzmocnioną rolą prezydenta – wspomina prof.
      Mazurkiewicz. Po prawie ośmiu latach od uchwalenia można stwierdzić, że system
      się sprawdził. – W powszechnym mniemaniu konstytucjonalistów europejskich jest
      ona oceniana jako jedna z lepszych. Oczywiście każde dzieło prawne zawsze może
      być przedmiotem krytyki – uważa prof. Mazurkiewicz.
      Przypomina też, że zmiana konstytucji to skomplikowany proces, wymagający zgody
      2/3 głosujących posłów oraz bezwzględnej większości głosów w Senacie. Gdyby
      zmiany dotyczyły rozdziałów opisujących podstawy ustrojowe państwa, wolności
      obywatelskie bądź procedury zmiany konstytucji, Rokita musi się liczyć z
      żądaniem przeprowadzenia referendum. – Uzyskanie takiej większości nie jest
      prostą sprawą – konkluduje prof. Mazurkiewicz. – Każdy, kto przedstawia takie
      propozycje, musi liczyć się z tym, czy będzie dostatecznie duża siła polityczna
      w parlamencie, by tego rodzaju procedurę przeprowadzić – dodaje.
      „Wielki koncern”
      Rokicie nie podoba się też funkcjonowanie „wielkiego koncernu”, jakim określił
      wymiar sprawiedliwości. Uznał, że na początku lat 90. oddano go w
      ręce „samorządów pracowniczych”, czyli niezależnych od władzy samorządów
      sędziowskich, prokuratorskich i adwokackich. – Dziś zniesienie tego samorządu
      pracowniczego jest bardzo trudne, ale ograniczenie jego funkcji, aby jego
      szkodliwość nie była tak wielka, jest możliwe – przekonywał Rokita.
      Zapowiedział „dyscyplinowanie sędziów” i „społeczną kontrolę nad wymiarem
      sprawiedliwości”. – Prokuratura jest zdeprawowana i zdemoralizowana – orzekł. –
      Jestem zdumiony tego typu tezami. Takie określenia uwłaczają tym, którzy w
      instytucjach wymiaru sprawiedliwości, w sądach i prokuraturze funkcjonują –
      oburza się Tadeusz Laudowicz, wiceprezes Zrzeszenia Prawników Polskich –ęZdaję
      sobie sprawę z tego, że są to tezy stricte polityczne, wygłaszane w czasie
      kampanii przedwyborczej – dodaje.
      Laudowicz nie rozumie, na czym miałoby polegać ograniczenie rzekomej
      wszechwładzy organizacji zrzeszających prokuratorów i sędziów. – Przy
      Prokuraturze Apelacyjnej działa jedynie Zgromadzenie Prokuratorów, które pełni
      wyłącznie funkcje opiniodawcze. Nie wnika w merytoryczną pracę prokuratorów,
      aczkolwiek ocenia pewne zjawiska, zagadnienia. Nie bardzo rozumiem, co tu można
      ograniczyć – zastanawia się Laudowicz. Podobnie z samorządem sędziowskim, bo
      zgromadzenia ogólne sędziów mają jedynie funkcje oceno-opiniodawcze. – Nie
      podejmują żadnych decyzji władczych i w żaden sposób nie wpływają na
      organizację pracy sędziów, a tym bardziej nie mogą wkraczać w sferę
      niezawisłości sędziowskiej i zajmować się poszczególnymi sprawami – wyjaśnia. –
      Wymiar sprawiedliwości to zbyt poważna instytucja, by manipulowali przy niej
      politycy – dodaje.


      --------------------------------------------------------------------------------

      Piotr Skura
      <<powrót












      Na stronach internetowych "TRYBUNY" zamieszczamy jedynie wybrane teksty z
      bieżącego wydania.
      Zapraszamy do punktów sprzedaży


    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl A oto przykładowe komentarze internautów 14.01.05, 04:52
      A oto przykładowe komentarze internautów :
      info.onet.pl/1,15,11,9054788,270 ... forum.html
      Jak to brak pomysłu? Przecież pomysł był taki, żeby wydać te głupie 10 mln. A
      reszta się zgadza. ~Cat-monarchista, 2005-01-11 12:04
      Chyba raczej, jak wyprowadzić. 2005-01-11 12:09~puk
      wydać ? raczej zabrać przez podstawione firmy. ~ewa 2005-01-11 12:16
      Zupełnie jak w filmie "Miś" S. Bareji. :) ~miś 2005-01-11 12:19
      Nie wydać tylko podzielić ... ~Cyt,cyt,.... 2005-01-11 12:22
      Pomyślcie jakim kosztem WPŚP zebrała 23mln zł,a jak łatwo . ... ci złodzieje z
      urzędów wydają 200mln ~d.b... 2005-01-11 12:48
      No, łatwo nie było...Coś jednak na ten most poszło praktyk_teoretyk... 2005-
      01-11 13:17

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka