Dodaj do ulubionych

3LO - wazna sprawa

21.05.02, 16:09
uwaga. w nocy z 20 na 21 maja zmarl wspanialy nauczyciel, przyjaciel mlodziezy,
wicedyrektor 3 liceum Janusz Roszkowski. pogrzeb odbedzie sie 23 maja o
godzinie 11.00 na cmentarzu św. Rocha w bialymstoku.
to byl moj ulubiony nauczyciel, zawsze wesoly, usmiechniety, na rozrabianie
patrzyl z przymruzeniem oka. panie, miej go w swojej opiece
Obserwuj wątek
    • sluggard Re: 3LO - wazna sprawa 21.05.02, 19:20
      To rzeczywiście bardzo smutna wiadomość.
      Odszedł wspaniały człowiek.
      Będę Go wspominał jako cudownego nauczyciela, osobę pełną wyrozumiałości - o
      sercu zawsze otwartym dla uczniów.
    • Gość: harnaś Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.osiedle.net.pl 21.05.02, 22:24
      Pan wicedyrektor był niezwykłym człowiekiem. Jako nauczyciel był szanowany i
      uwielbiany przez uczniów, w ciągu 4 lat nauki nie słyszałem ani jednej
      negatywnej opini na jego temat - a wręcz przeciwnie. Przez uczniów był raczej
      traktowany jako dobry przyjaciel, osoba na której pomoc można zawsze liczyć.
      Pamiętam jak trzeba było przełożyć jakieś lekcje ,albo pani woźna nie chciała
      otworzyc szatni, zawsze można było liczyć na Pana Roszkowskiego.
      Pamietam jak raz przyszedł do naszej klasy na zastępstwo z geografi, jak
      pokazywał zasuszone liscie miłorząbu japońskiego i opowiadał o wędrówkach po
      Polsce .
      Pamiętam jak podczas ustnych matur , obecność Pana Roszkowskiego w komisji
      odpedzała podenerwowanie i strach egzaminacyjny . Jego usmiech jakby mówił "nie
      martw się, zdasz , napewno pytania nie są takie straszne " .
      Pamiętam jak czasem zatrzymywał się na schodach i pytał " Chłopaki jak tam
      idzie nauka ? "

      Bardzo mnie boli, gdy umiera taki człowiek jak Pan Janusz Roszkowski, świat
      bowiem potrzebuje takich ludzi bardziej niż niebo ..
      • Gość: Zly Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.intergame.bial.pl 22.05.02, 17:52
        Jak sie dowiedzialem o smierci pana Roszkowskiego to tak mnie w gardle
        scisnelo,ze przez dwie godziny sie nie odzywalem,a dzisiaj to nawet do szkoly
        mi sie isc nie chcialo,bo to juz nie jest ta sama szkola,nie te same 3lo,wraz z
        panem Januszem odeszla moja0 jakakolwiek sympatia do tej szkoly:((((((((((
        • Gość: radzio Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.intergame.bial.pl 22.05.02, 18:47
          Masz racje Zly szkola bez Roszkowskiego bedzie jakaś nie ta....
          • Gość: Magda Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.tkb.pl / *.sav.tkb.net.pl 22.05.02, 22:11
            Jedna z trzech osób, do których uśmiechałam się w tej szkole!
      • Gość: M. Re: 3LO - wazna sprawa IP: 212.160.236.* 22.05.02, 22:23
        Ja też to wszystko pamiętam i też płakać się chce.
    • Gość: Magda Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.tkb.pl / *.sav.tkb.net.pl 22.05.02, 22:42
      Małe sprostowanie: pogrzeb rozpoczyna się o godzinie 1130 w kościele farnym.
    • Gość: Ginny Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 23.05.02, 10:34
      Idę na pogrzeb, choc już po maturze i "nie muszę". Ale bardzo chcę, bo pan
      Roszkowski, choć mnie nie uczył, pozostanie w mojej pamięci jako jedna z
      niewielu naprawdę fajnych osób w tej szkole. Zawsze był usmiesznięty, lubił
      uczniów. Miał siedzieć w komisji na ustnym angielskim mojej klasy właśnie we
      wtorek...
    • Gość: Maja Re: 3LO - wazna sprawa IP: 212.160.236.* 23.05.02, 17:29
      Byłam na pogrzebie - było smutno ale i pięknie zarazem. Ten cichy i skromny
      człowiek miał pogrzeb świadczący o wielkim szacunku jakim go wszyscy darzyli. I
      tak po cichu mówiłam - Dziękuję Panie Dyrektorze za ludzkie spojrzenie na nas.
      • Gość: Ginny Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 23.05.02, 19:00
        Owszem, pogrzeb był piękny. Cała nawa główna fary usłana była wieńcami. Mnóstwo
        ludzi płakało. Nie na każedym pogrzebie się płacze... Myślę, że jak patrzył na
        na to z góry, to miło mu było.
    • Gość: bartek Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.02, 17:34
      To był wspaniały człowiek, żeby tacy ludzie byli jak PAN JANUSZ ROSZKOWSKI -
      mój przyjaciel, świat byłby inny. No i te niezapomniane obozy - historia godna
      niejednego filmowego scenariusza, a to wszystko dzięki temu wspaniałemu
      człowiekowi...
      • elf_mily Re: 3LO - wazna sprawa 25.05.02, 00:41
        niesamowicie cieplo na tym watku sie zrobilo, choc odszedl niezwykly czlowiek,
        zostawil po sobie tyle dobrych wspomnien. Mysle, ze nieczesto sie zdarzaja
        nauczyciele, ktorzy budza tyle szacunku. Skonczylam trojke juz jakis czas temu,
        ale jego dobrotliwe spojrzenie niesamowicie latwo przywoluje sie do pamieci.
        No i oczywiscie slynne obozy wedrowne, na ktorych zawsze dziarsko wedrowal z
        nami mlodziakami, a w kazdym schronisku mial znajomkow.
        To jedne z moich najmilszych wspomnien zwiazanych z III LO. Bez niego ta
        szkola... no wiecie przeciez...
    • Gość: Andrzej Re: 3LO - wazna sprawa IP: *.Oxford.caffe.pl 27.05.02, 20:26
      i została tylko wiara w to że w niebie jest mu lepjej ON mimo że taki skromny
      był zawsze na pierwszym miejscu poprostu tak jak Ojciec rodziny się nami
      opiekował 3-ka to już teraz inna bajka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka