pierdutow
21.02.05, 08:12
Dotarł pan do danych o tajnych współpracownikach wśród duchowieństwa w naszym
regionie? Ilu ich było?
– Różnie w różnych okresach. Według źródeł MSW, na przykład na 1 stycznia
1965 roku w Białymstoku stan kleru wynosił 731 osób, a tajnych
współpracowników wśród nich było 160. Dla porównania w Warszawie na 880 – 66.
W ówczesnym województwie białostockim stan kleru wynosił 633, a TW było 130.
l Jak werbowano duchownych do współpracy? Czy księża mieli teczki?
– Ewidencja księży została wprowadzona zarządzeniem ministra Spraw
Wewnętrznych w 1963 roku. Stanowiła ona bierną formę dokumentowania
pozareligijnej działalności księży, skierowanej przeciwko porządkowi
publicznemu. W latach 80. teczkę miał każdy duchowny, bez względu na to,
jakie prezentował poglądy. Z chwilą, kiedy wstępował do seminarium, SB
zakładała kartotekę i gromadziła opinie o jego upodobaniach, o kolegach, o
rodzinie. Później ksiądz dostawał swego opiekuna, to było urzędowe i
oficjalne. Księża wiedzieli o tym, opiekunowie przychodzili na rozmowy. Ale
to wcale nie musiało świadczyć o współpracy z bezpieką. Te spotkania były
obowiązkowe.
Kto zatem spowiada agenci UB i SB ? Wywalić wszystkich agentów!