Dodaj do ulubionych

Zakochać się na wiosnę

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 13:51
Witajcie Forumowicze i Forumowiczki. Naszła mnie refleksja...Troszeczkę ponad
rok temu poznałam fantastycznego mężczyznę. Pewnie nic w tym dziwnego,
powiecie, ale za 5 tygodni stanę z nim na ślubnym kobiercu i strasznie się
cieszę. Heh...właśnie na Wielkanoc poznali go moi rodzice :-).Kocham go
bardzo bardzo bardzo. A piszę ten post, aby zachęcić wszystkich samotników
chcących zmienić swoje życie na skorzystanie z "cafe gazeta", bo tam się
poznaliśmy. Cudownie jest zakochać się na wiosnę i cudnie jest trwać w tym
uczuciu kolejną wiosną...No to tyle :-)Pozdrawiam. Niech już w końcu się
zazieleni!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Funky Koval Re: Zakochać się na wiosnę IP: *.csk.pl 26.03.05, 15:00
      Gratuluję z całego serca Tobie i bardzo bardzo bardzo kochanemu wybrankowi.
      Domyślam się, jak to się odbywało, ponieważ ja też zakochałem się na wiosnę
      całym swoim uczuciem i to jest miłość mojego życia. Szkoda, że nie ma jej obok
      mnie jak piszę te słowa, bo zobaczyłaby łzy wzruszenia na myśl o niej. Myśl o
      niej na pewno będzie mi dodawała radości podczas dzisiejszej, samotnej jazdy na
      rowerze. Pozdrawiam.
      • alex.4 Re: Zakochać się na wiosnę 28.03.05, 15:25
        przyłączam się do gratulacji. Abyś za 20 lat była równie zadowolona ze swojego
        meżczyzny:)
        • Gość: 123 Re: Zakochać się na wiosnę IP: *.csk.pl 29.03.05, 13:20
          Alex, od ciebie chyba odeszla kobieta (albo mężczyzna) po 20 latach, bo już
          któryś raz czytam twoją magiczną granicę 20 lat. Jak jest się normalnym
          człowiekiem, kochającym, gotowym na kompromis i z wyobraźnią to 20 lat to
          pryszcz, bo ludzie nadal się kochają i chcą być razem. Moi rodzice na dobrą
          sprawę są razem 35 lat i ciągle mają tematy do rozmów i jedno drugiemu się nie
          znudziło. Rodzice mojej narzeczonej są 32 lata razem i też jest wszystko w
          porządku, też się kochają. Wiesz, dam ci taki przykład. Kiedyś jak byłem swieżo
          po rzuceniu palenia, to mój palący kolega, cały czas mi docinał, że on też
          kiedyś nie palił półtorej roku i mój sukces jest znikomy, bo na pewno wrócę do
          palenia za jakiś czas. Mijały tygodnie, miesiące, lata. W tym roku, w pod koniec
          lipca minie dokładnie trzy lata, jak nie palę i mam spokój ze strony mojego
          kolegi, bo mu się argumenty skończyły. Cos podobnego ma miejsce teraz. Jeśli
          człowiek jest współczulny i dysponuje tymi cechami, które wymieniłem na wstępie
          to 20 lat nie jest granicą związku dwojga ludzi. Owszem rozumiem, że może się
          wszystko zmieniać i nie będzie tak jak na początku, ale fascynacja i zauroczenie
          nie trwają wiecznie, przeradzaja się w cos piękniejszego, w miłość.
    • Gość: zawiedziony Re: Zakochać się na wiosnę IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.03.05, 15:07
      Gratuluje:)
      A ja napiszę trochę z innej beczki, bo od dziś zaczynam się odkochiwać, tak to już jest, jedni zakochują się, inni wręcz odwrotnie. Mnie niestety przypadło to drugie:-( Smutno jest mi, ale cóż, żyć trzeba dalej;-(
      • Gość: epitomek Re: Zakochać się na wiosnę IP: *.thess.sch.gr / *.thess.sch.gr 29.03.05, 13:42
        cześć
        jak ja się zakochałem to nie na długo
        bo powiedziałem lasce kawał a ona jak się zamachneła żalazkiem to myślałem że
        rzuci i zrobiłem unik w lewo i pół kroku w tył
        a tam były schody więc się spiepszyłem na półpiętro łamiąc rękę a dokładnie
        przedramię
        potem jak ją już rzuciłem to inna laska mi powiedziała że ona mi złamała rękę a
        ja jej serce
        no i zonk ale spróbuję jeszcze raz bo było fajnie
        nara
        • habitus Re: Zakochać się na wiosnę 29.03.05, 14:06
          :)))))))
        • alex.4 Re: Zakochać się na wiosnę 29.03.05, 14:14
          wiesz może spróbój z kobietami, laski jako drewno są nienajlepiej przystosowane
          do współżycia międzyludzkiego:)
          • Gość: epitomek Re: Zakochać się na wiosnę IP: *.thess.sch.gr / *.thess.sch.gr 29.03.05, 17:10
            o/t
            jak byś chciał wiedzieć to drewniane laski były przed wojną
            a teraz są laski czyli panny o ile są fajne a kobieta to ustatkowana laska
            czyli jak byłem z laską to znaczy że byłem z nie ustatkowaną kobietą
            a współżycie międzyludzkie to jest dobre dla sąsiadów
            jak się kochać to konkretnie
            no i pozdro dla pachnącej wrzosem bo lubię indiańskie imiona i zapomniałem wtedy
            • habitus Epitomku, jesteś debeściak :)))))))))) n/t 29.03.05, 18:58

              • Gość: epitomek Re: Epitomku, jesteś debeściak :)))))))))) n/t IP: 195.229.241.* 30.03.05, 10:34
                się nabijasz ale thx bo już nie będę tu pisał żeby nie rovbić o/t chyba że
                pózniej nqara
          • Gość: epitomek Re: Zakochać się na wiosnę IP: *.thess.sch.gr / *.thess.sch.gr 29.03.05, 17:19
            aha peace
            nie żebym się kłócił bo swoje wiem
            nara
      • Gość: Alicja Re: Zakochać się na wiosnę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.04.05, 15:07
        Odkochac się na wiosnę. Jak znajdziecie jakis dobry pomysł to z chęcią
        skorzystam, bo kieeeepsko mi idzie...
        • habitus Re: Zakochać się na wiosnę 04.04.05, 15:30
          Eee, jak Twój ukochany jest niedobry i niezainteresowany to samo Ci przejdzie.
          Nie zasłużył na Ciebie.
    • alex.4 Re: Zakochać się na wiosnę 29.03.05, 17:20
      Oj laski są rózne. Od laski marszałkowskiej, laski uzywanej w hokeju na tarwie,
      laski cynamonu...:)
      kiedyś na tym forum było to ćwiczone:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka