11.04.05, 21:46
Na jego gg odezwala sie do mnie jego siostra. Napisala, ze w sobote pojechal
na wycieczke rowerem. Napisala, ze gdy wracal z Suprasla do Ogrodniczek
potracil go samochod. I napisala, ze Bartek nie zyje.

free4web.pl/3/2,44552,59677,3992137,Thread.html;jsessionid=A289163A8600347FD868BCA4DA484BAC
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: Bartek... IP: 81.15.254.* 11.04.05, 22:09
      przykro mi bardzo :(;to przykre jesli umiera ktoś tak młody i w takich
      okolicznościach :(
    • ralston Re: Bartek... 11.04.05, 22:38
      Nie znałem człowieka, ale łączę sie we współczuciu.
    • Gość: olo Re: Bartek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:40
      ..straszne.Ta walka o sciezke rowerowa od lat przypomina bicie glowa o mur.Bo
      nie dotyka wypasow w Lanciach.Wielu kierowcom niestety rowniez brakuje
      mozgu.Szczegolnie w tamtym miejscu gdzie zginal Bartek wyscig trwa...
      • fiat_lux Re: Bartek... 11.04.05, 22:42
        nie wiem czy mozna zrzucac wine na brak czegokolwiek. jako rowerzysta jezdze
        wszedzie tam gdzie sa drogi i nie spodziewam sie ze um wybuduje mi sciezke.
        takie jest niestety ryzyko - takie samo jak jazda samochodem czy przechodzenie
        przez ulice. szkoda chlopaka
        • Gość: olo Re: Bartek... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:54
          mysle ,ze sie nie zgodze.Tak pieszy ,jak i rowerzysta sa jednak uzytkownikami
          drogi troszke odmiennymi.Pieszym buduje sie chodniki i przejscia dla pieszych.W
          krajach o duzej kulturze ,rowniez zdarza sie ze sciezki rowerowe dla
          rowerzystow-szczegolnie w terenie atrakcyjnym turystycznie.Dzieciom rowniez nie
          zezwala sie na bawienie sie w wykopach na placu budowy w piachu,ktorego tam nie
          brak-bawia sie w piaskownicy.Chociaz z drugiej strony mysle ze na razie
          obowiazuja dwie szkoly myslenia na ten temat.Moja jest jak wyzej napisalem.
          • fiat_lux Re: Bartek... 12.04.05, 02:26
            widocznie nie jestesmy krajem o duzej kulturze
            • Gość: koro Re: Bartek... IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.04.05, 04:17
              jechałem dziś tamtędy rowerem. rzeczywiście mało który samochód mija rowerzystę
              w odległości 1 metra. a przecież jest tyle dziur na drogach. mijając ją, lub
              tracąc równowagę, w każdej chwili mogę znaleźć się pod kołami pedzącego
              samochodu.
              czemu tak gnamy? dokąd się śpieszymy? czy radość wyprzedzania jest dla nas
              ważniejsza niż ludzkie życie?
              • Gość: rowerzyk Re: Bartek... IP: 195.177.197.* 12.04.05, 06:14
                > jechałem dziś tamtędy rowerem. rzeczywiście mało który samochód mija
                > rowerzystę w odległości 1 metra

                I powiedz jak tu nie jezdzic parami, albo z metrowym odstepem od krawedzi, albo
                calkiem srodkiem pasa?
                • Gość: 123 Re: Bartek... IP: *.csk.pl 12.04.05, 06:38
                  Trzeba zapytać "prezydenta" Tura ile jeszcze trzeba ofiar, żeby zaczęto zauważać
                  rowerzystów. Kiedy rozpoczyna się sprawa sądowa tego zabójcy?
                  • Gość: koro Re: Bartek... IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.04.05, 08:40
                    nie nazywajmy nikogo zabójcą.
                    • anka1 Re: Bartek... 12.04.05, 10:04
                      (*)(*)(*)(*)(*)
                      ja sie boje nawet wtedy jak jade samochodem. kiedys skrecalismy w lewo,
                      prawidlowo, z kierunkowskazem, zeby dojechac na Polko i jakis matol zaczal nas
                      wyprzedzac wlasnie z lewej strony wsciekle naciskajac na klakson. przydalyby
                      sie obowiazkowe badania psychiatryczne dla kierowcow.
                      • Gość: rowerzyk Re: Bartek... IP: 195.177.197.* 12.04.05, 11:22
                        > przydalyby
                        > sie obowiazkowe badania psychiatryczne dla kierowcow.

                        to nic nie da. Samo przebywanie w zamknietej blaszanej puszce wyzwala w
                        czlowieku agresje.
                        • Gość: |andy| Re: Bartek... IP: 212.33.89.* 12.04.05, 12:18
                          Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

                          > > przydalyby
                          > > sie obowiazkowe badania psychiatryczne dla kierowcow.
                          >
                          > to nic nie da. Samo przebywanie w zamknietej blaszanej puszce wyzwala w
                          > czlowieku agresje.

                          To chyba w Tobie. Bo ludzie, których znam traktują samochód jako narzędzie do
                          przemiszczania się. Nie uwielbiają go, tylko traktują jak przedmio. Jak na
                          przykład lodówkę. Po co dorabiać do tego jakieś teorie?

                          Pozdrawiam
                          Andrzej

                          PS. A jeśli się mylę i przebywanie w samochodze wyzwala jednak agresję to
                          poprzyj to jakimiś wynikami badań.
                          • Gość: rowerzyk Re: Bartek... IP: 195.177.197.* 13.04.05, 11:29
                            > To chyba w Tobie.

                            Moze w jakiejs malej czesci. Trudno samemu siebie oceniac.

                            > Bo ludzie, których znam traktują samochód jako narzędzie do
                            > przemiszczania się

                            Jedno nie wyklucza drugiego. Byles na tej Masie kiedy miejski autobus na nas
                            szarzowal? To jakos jesienia bylo...

                            > Po co dorabiać do tego jakieś teorie?

                            Pisze tak jak to widze. Glowa rodziny, przykladny maz i ojciec dwojki malych
                            dzieci, w pracy rozsadny, inteligentny i opanowany, jadac zaczyna wrzeszczec i
                            wyzywac od idiotow.

                            > PS. A jeśli się mylę i przebywanie w samochodze wyzwala jednak agresję to
                            > poprzyj to jakimiś wynikami badań.

                            Badania przeprowadzil w latach 1997-2005 instytut rowerzyka wspanialego.
                            Ale moze w angielskojezycznej czesci internetu cos by sie znalazlo na ten
                            temat. Slyszalem tylko, ze w USA powstaja przychodnie dla agresywnych
                            kierowcow. Ale to dziwny kraj wiec sie nie sugeruje.

                            pozdrawiam
                            • Gość: |andy| Re: Bartek... IP: 212.33.89.* 13.04.05, 13:33
                              ość portalu: rowerzyk napisał(a):

                              > > Bo ludzie, których znam traktują samochód jako narzędzie do
                              > > przemiszczania się
                              >
                              > Jedno nie wyklucza drugiego. Byles na tej Masie kiedy miejski autobus na nas
                              > szarzowal? To jakos jesienia bylo...


                              Nie byłem. Nie twierdzę i nigdy nie twierdziłem, że wszyscy kierowcy są cacy,
                              ale generalizowanie też nie jest w porządku.

                              > > Po co dorabiać do tego jakieś teorie?
                              >
                              > Pisze tak jak to widze. Glowa rodziny, przykladny maz i ojciec dwojki malych
                              > dzieci, w pracy rozsadny, inteligentny i opanowany, jadac zaczyna wrzeszczec i
                              > wyzywac od idiotow.

                              Jaki to jest procent kierowców? Widzę, że zaczynasz nienawidzić kierowców bo są.
                              I tylko dlatego. A każdy kolejny idiota za kierownicą to woda na młyn...
                              Postaraj się zrozumieć kierowców skoro oczekujesz aby kierowcy zrozumieli
                              Ciebie. Wyobraź sobie sytuacje: jadą rowerzyści na trasie, dajmy na to
                              B-stok-Ogrodniczki, jak wiadomo droga do szerokich nie należy. Jedzie kierowca i
                              chce ich wyprzedzić, ale nie może, bo rowerzyści jadą obok siebie (a to już jest
                              złamanie przepisów ruchu drogowego, czyż nie?). I co sobie myśli? To samo co Ty
                              myślisz o kierowcach którzy wyprzedzają w odległości 20cm. od rowerzysty.
                              Trudno, ktoś musi być pierwszy i ustąpić, bo wzajemne robienie sobie na złość (z
                              jednej strony jazda parami lub środkiem pasa, z drugiej wyprzedzanie niemalże
                              zahaczając o rowerzystę) do niczego nie prowadzi. Jak pisze Koro: rower to
                              prędkośc i elegancja. Więc może niech to rowerzyści zrobią pierwszy krok w
                              kierunku unormowania tej całej sytuacji? A jak widzisz kolesia, który chce Cię
                              zepchnąć do rowu na trasie to masz chyba komórkę i znasz numer 112? Policja jest
                              od tego aby interweniować, między innymi w takich sytuacjach.

                              > > PS. A jeśli się mylę i przebywanie w samochodze wyzwala jednak agresję to
                              > > poprzyj to jakimiś wynikami badań.
                              >
                              > Badania przeprowadzil w latach 1997-2005 instytut rowerzyka wspanialego.

                              Mało wiarygodne. Pewnie Instytut dostał w łapę, aby badania wyszły po myśli
                              zamawiającego.

                              > Ale moze w angielskojezycznej czesci internetu cos by sie znalazlo na ten
                              > temat.

                              Jak już znajdziesz to podziel się linkiem. Chętnie się zapoznam.

                              > pozdrawiam

                              Ja także.
                              Andrzej.
                        • ralston Re: Bartek... 12.04.05, 13:37
                          Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

                          > > przydalyby
                          > > sie obowiazkowe badania psychiatryczne dla kierowcow.
                          >
                          > to nic nie da. Samo przebywanie w zamknietej blaszanej puszce wyzwala w
                          > czlowieku agresje.


                          U mnie nic się nie wyzwala, choć zamykam się w tej puszce właściwie
                          codziennie...
                          • Gość: rowerzyk Re: Bartek... IP: 195.177.197.* 13.04.05, 11:14
                            moze troche przesadzilem. nie kazdy kierowca jest taki.
                        • Gość: mocniak Re: Bartek... IP: *.stnet.pl 12.04.05, 15:56
                          Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

                          > > przydalyby
                          > > sie obowiazkowe badania psychiatryczne dla kierowcow.
                          >
                          > to nic nie da. Samo przebywanie w zamknietej blaszanej puszce wyzwala w
                          > czlowieku agresje.

                          Nie przesadzaj rowerzyk. Przebywanie w blaszanej puszcze wyzwala raczej poczucie
                          bezpieczeństwa i wyższości... Przynajmniej u niektórych.
                        • hajdis Re: Bartek... 13.04.05, 01:04
                          Gość portalu: rowerzyk napisał(a):

                          > > przydalyby
                          > > sie obowiazkowe badania psychiatryczne dla kierowcow.
                          >
                          > to nic nie da. Samo przebywanie w zamknietej blaszanej puszce wyzwala w
                          > czlowieku agresje.

                          Już kiedyś dyskutowalismy na forum na podobny temat. i widzę ze nic do ciebie
                          nie przemawia... żadne argumenty. Zastanów się kto tu jest zamkniety w blaszanej
                          puszcze. I czym jest ta zamknieta puszka. Moim zdaniem jest brakiem
                          wyobrażni.... której brakuje często nie tylko kierowcom pojazdów
                          czterokołowych......
                    • Gość: rowerzyk Re: Bartek... IP: 195.177.197.* 12.04.05, 11:41
                      Gość portalu: koro napisał(a):

                      > nie nazywajmy nikogo zabójcą.

                      Podobno byl to czlowiek dosc sedziwy. Moze zrobil jakas glupote. Moze sie
                      zagapil, zamyslil, moze pomylil pedaly...
                      Na rowerowej grupie toczy sie dyskusja na temat czy ludziom po np 65 roku
                      zycia nie nalezy odbierac prawa jazdy. Albo przynajmniej regularnie wysylac na
                      badania przychotechniczne.
                      Taka ciekawostka. Pokazano grupie kierowcow filmik przedstawiajacy ruch na
                      skrzyzowaniu. Nastepnie wypytywano ich o to co widzieli. Wiekszosc bez trudu
                      wymieniala widziane samochody, a nawet ich kolor i marke...
                      Zaledwie _polowa_ zauwazyla, ze przejezdzal tam rowniez rowerzysta!
                      Wnioski? Kierowca rozglada sie po jezdni w poszukiwaniu samochodu. Inne
                      ksztalty ignoruje. Ja, szczegolnie przy skrzyzowaniach, jezdze srodkiem jezdni,
                      gdyz tam kierowcy szukaja nadjezdzajacego samochodu, a to co sie dzieje przy
                      poboczach, swiadomie lub nie, ignoruja.
                      • Gość: max Re: Bartek... IP: *.168. / *.man.bialystok.pl 12.04.05, 14:05
                        Jezdze codziennie samochodem do pracy i codziennie po zmroku mijam rowerzystów.
                        Niby nic nadzwyczajnego, rowerzysci sa takimi samymi uzytkownkami dróg jak
                        kierowcy. Wymijając rowerzyste zwalniam maksymalnie i zjezdzam na lewy pas, nic
                        mnie to nie kosztuje, a mam pewność ze nikomu nic sie nie stanie. Zresztą to
                        jest jasne ze rowerzysta w starciu z samochodem nie ma szans.
                        Ale wyobraźnię powinni miec nie tylko kierowcy! ŻADEN z widzianych przeze mnie
                        rowerzystów nie był w NOCY oświetlony!!!!!!!!! Niektórzy jadą od lewej do
                        prawej! Litości! W takiej sytuacji w razie wypadku nie można mieć pretensji do
                        kierowców. Kierowcy to tez ludzie! W samochodzie nie ma radaru, noktowizora,
                        czujników ciepła itp!
                        • Gość: mocniak Re: Bartek... IP: *.stnet.pl 12.04.05, 15:51
                          Gość portalu: max napisał(a):

                          > Ale wyobraźnię powinni miec nie tylko kierowcy! ŻADEN z widzianych przeze mnie
                          > rowerzystów nie był w NOCY oświetlony!!!!!!!!! Niektórzy jadą od lewej do
                          > prawej! Litości! W takiej sytuacji w razie wypadku nie można mieć pretensji do
                          > kierowców. Kierowcy to tez ludzie! W samochodzie nie ma radaru, noktowizora,
                          > czujników ciepła itp!

                          To fakt, spora część rowerzystów jeździ bez podstawowego oświetlenia. Ale nie
                          można mówić, że wszyscy. Podobnie, jak nie można mówić, że wszyscy kierowcy co
                          chwila trąbią i rozjeżdżają rowerzystów.

                          Co do samego oświetlenia, to staramy się na Masie każdego rowerzystę wyposażyć
                          za parę złotych conajmniej w tylną lampkę. Jest to niezbędne minimum.

                          --
                          Pozdrawiam
                          Mocniak
                      • zewsi Re: Bartek... 12.04.05, 15:08
                        Wczoraj mijał mnie rowerzysta. Chciałem z Warszawskiej skręcić w prawo w strone
                        Pałacu Branickich. Było czerwone swiatło. Obok po lewej jechał po pasie
                        przeznaczonym do jazdy na wprost i w lewo rowerzysta. Rowerzysta ten skręcił w
                        prawo! Powtarzam: było czerone swiatło a on jechał pasem przeznaczonym na
                        wprost i w lewo! Przed hotelem Gołębiewski zdecydował sie na jazdę na tylnym
                        kole. Potem tuż przez rondem zahamował tuż przez samochodem, który jechał po
                        rondzie. Zahamował tak, ze przystanął na przednim kole. Widziałem jego twarz.
                        Wyglądał jakby właśnie wrócił z wycieczki z Jezusem po jeziorze. Albo zjadł
                        zupę grzybową nie z tych grzybów co trzeba. Tyle.
                      • fiat_lux Re: Bartek... 12.04.05, 15:28
                        mysle ze zeby poznac problemy obu stron powinines czasem wsiadac do samochodu
                        z twoich wypowiedzi wyglada jakbyscie zyli w jakiejs bance odcieci od swiata i
                        widzieli jedynie problemy innych
    • max39 Re: Bartek... 12.04.05, 20:34
      Jest projekt budowy sciezki rowerowej do Suprasla , wiec trzeba go jak
      najszybciej zrealizowac.Zwlaszcza ze ta droga jest bardzo kreta .Pochlonela ona
      wiele istnien ludzkich.
      • prawdziwy.www.zieloni.w.pl KIEROWCY,ROWERZYŚCI,BEZPIECZEŃSTWO 13.04.05, 04:46
        >Nie przesadzaj rowerzyk. Przebywanie w blaszanej puszcze wyzwala raczej >poczucie
        >bezpieczeństwa i wyższości... Przynajmniej u niektórych.
        • prawdziwy.www.zieloni.w.pl WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH 13.04.05, 04:48
          WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH -PODLASKI OŚRODEK AKTYWNOŚCI EKOLOGICZNEJ BIAŁYSTOK, UL. LIPOWA 32 A 7 CZERWCA – 17 CZERWCA 1999 R.

          W miastach Zachodniej Europy ścieżki rowerowe powstają z innych powodów, niż tworzy się je w Polsce. Nie są to ścieżki o przeznaczeniu wyłącznie rekreacyjnym, położone z dala od centrów miast. Ścieżki rowerowe tworzy się ze względów bezpieczeństwa rowerzystów, kierowców i pieszych. Każda ulica, na której samochody poruszają się z prędkością większą niż 30 km/h posiada drogę rowerową, wydzieloną ścieżkę lub przynajmniej wymalowany na chodniku pas rowerowy. ścieżki rowerowe powstają tam, gdzie jazda rowerem jest najbardziej niebezpieczna, by zmniejszyć ryzyko wypadków. Dlatego to głównie w centrach miast wytycza się ścieżki rowerowe, które tworzą zwarty system połączeń. Najczęściej połączone jest to z ograniczeniami w ruchu samochodowym w centrum, w którym dominują pasaże handlowo – spacerowe, deptaki oraz strefy piesze. Coraz więcej miast stawia także na promocję szybkiej i wygodnej komunikacji zbiorowej, - autobusów i szybkiej kolei miejskiej. Dla przykładu w Wiedniu każdy kierowca opłacający podatek za samochód otrzymuje całoroczny bilet na komunikację autobusową. I właśnie o tym opowiada ta wystawa, pokazująca codzienne sceny z życia wybranych miast Europy – ludzi korzystających z deptaków, ścieżek rowerowych czy dworce kolejowe i przystanki komunikacji zbiorowej umożliwiające szybką przesiadkę na potrzebny środek transportu. A wszystko to po to, by zwiększyć wygodę podróżowania, zmniejszyć hałas, ilość zanieczyszczeń, zaoszczędzić czas i pieniądze. Czy nasze społeczeństwo, projektanci i decydenci dojrzeli do tego, by w ten nowy – ekologiczny sposób spojrzeć na transport, komunikację i nowy wizerunek miast?

          ORGANIZATOR: FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU - PODLASKI OŚRODEK AKTYWNOŚCI EKOLOGICZNEJ
          • Gość: 123 Re: WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH IP: *.csk.pl 13.04.05, 13:16
            Pewnie prezesik na wystawę przyjedzie samochodem. Jesteś tym, co kobieta ma
            między nogami i na pewno dla rozgłosu dasz się powiesić.
            • habitus Re: WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH 13.04.05, 13:55
              Prostak...
              • Gość: 123 Re: WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH IP: *.csk.pl 13.04.05, 14:30
                hehe czyżby cie wyrzucili z tego ulepku jakim jest tea time, że zaczelas sie
                udzielac na tym forum?
                • habitus Re: WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH 13.04.05, 17:40
                  Udzielam się na tym forum bo mam takie kaprycho. A ciebie wypuścili za dobre
                  sprawowanie, czy tylko pozwolili pobawić się klawiaturą?
                  • Gość: 123 Re: WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH IP: *.csk.pl 13.04.05, 17:52
                    Taka duża dziewczynka, a taka zacięta. Córki też uczysz takiej postawy?
                    • habitus Re: WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH 13.04.05, 17:55
                      Przepraszam, jakie masz kompetencje do przepytywania? Aspirujesz do komisji czy
                      stare przyzwyczajenia?
                      • Gość: 123 Re: WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH IP: *.csk.pl 13.04.05, 18:09
                        A jakie masz kompetencje w stwierdzeniach? Szybko wydajesz opinie na temat
                        obcych osób. Przyczepiłaś się do mnie, mimo że w żadnym miejscu mój post ciebie
                        nie dotyczył. Komentowałem post zgniłozielonego i to jego określałem tym mianem,
                        za którego użycie nazwałaś mnie prostakiem. Jeśli nie podobają ci się moje
                        określenia, nie musisz ich czytać.
                        • Gość: ... Re: WYSTAWA DOT. ŚCIEŻEK ROWEROWYCH IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 23:24
                          zobaczcie temat tego postu...zalozcie sobie nowy i tam sie kloćcie
                          [*]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka