Dodaj do ulubionych

Deptak się odwlecze?

11.04.05, 21:50
BIAŁYSTOK 31.03.2005 r.

URZĄD MIASTA W BIAŁYMSTOKU

DOTYCZY: PRZEBUDOWY ULICY LIPOWEJ - KONKURSU, ZAŁOŹEŃ, - WNIOSEK O
POZOSTAWIENIE ZIELENI NA SKWERZE PRZY RATUSZU, , INFORMACJĘ DOT. KOSZTÓW.

SKŁADAM WNIOSEK:
1. O POZOSTAWIENIE ZIELENI NA SKWERZE PRZY RATUSZU.
2. WYTYCZENIE DROGI ROWEROWEJ NA DEPTAKU.
3.PROSZĘ O INFORMACJE, JAKIE EWENTUALNIE BYŁYBY KOSZTY USUNIĘCIA ZIELENI NA
SKWERZE PRZY RATUSZU (wliczając opłaty za ich usunięcie według Rozporządzenia
Ministra Środowiska - krzewy, drzewa są zdrowe i nie ma żadnej racjonalnej
podstawy do ich usunięcia).

Szanowni Państwo

Z przykrością stwierdzam ,ze prawdopodobnie sprawa ulicy Lipowej i planowanej
przebudowy dowodzi kompletnej niekompetencji osób za nią odpowiedzialnych.

Jeżeli założenia przebudowy z góry zakładają usunięcie zieleni ze skweru przy
placu przy Ratuszu, za to nie określają np. wytyczenia drogi rowerowej,
lepiej kosztowną przebudowe odłożyć na później, inaczej powtórzy się
historia utworzenia sprzecznych z prawem murków wokół drzew -
chociaż "założenia" również miały "szlachetne" (ochrona drzew przed
parkującymi samochodami - w efekcie doprowadzają do ich usychania). Zamiast
skupić się nad rozwiązaniami komunikacyjnymi (ul. Kalinowskiego i
Grunwaldzka, - wymiana nawierzchni, ścieżki rowerowe) i parkingowymi.

Przy tak kosztownych i poważnych zmianach jak wymiana nawierzchni, latarni -
przebudowę całości ulicy - poczekałbym z tym do zamknięcia dla ruchu całego
odcinka ul. Lipowej i Rynek Kościuszki (od Kościoła Rocha do Kościoła
Farnego) - wtedy ma to sens - na stworzenie spójnej, całościowej wizji
deptaka.

Najpierw trzeba zamknąć ulicę dla ruchu (nawet etapami i na mniejszych
odcinkach) i obserwować co trzeba zmieniać w organizacji ruchu,
zagospodarowaniu itp.) - nie zaczynać od przebudowy.

Każdy deptak ma funkcję:
- spacerowo - handlową - ulica, sklepy
- wypoczynkowo-relaksacyjna - skwer zieleni, ławki
- rozrywkowo - publiczną - plac przy pomniku Piłsudskiego i fontannie

Pomysły z wycięciem zieleni ze skweru nie mają nic wspólnego z
unowocześnianiem architektury - chodzi o kolejne wyprowadzenie pieniędzy na
bezsensownym pomysł, koncepcję, konkurs, dokumentację, przetarg na prace
budowlane i wykonawstwo (jak. np. kosztujący kilkanaście tysięcy konkurs na
zagospodarowanie deptaka który wygrała nagrodzona kilkutysięczna nagrodą
bezsensowna koncepcja deptaka z przejściami i sklepami podziemnymi pod
skrzyżowaniem ulic Lipowej i Sienkiewicza - takie przejścia zaprzestano
budować w latach 70 - tych ze względu na utrudnienia dla niepełnosprawnych,
matek z dziećmi, starszych, wandalizm, niskie bezpieczeństwo , duże koszty
itp.- MOIM ZDANIEM TO POMYSŁY architektów wykształconych w latach 70 tych na
ustawianiu bloków z wielkiej płyty, którzy nie wiedzą nic o architekturze
krajobrazu, w ciągu ostatnich 10 lat nie utworzyli ani jednego parku w
Białymstoku, za to prawie zasuszyli lipy na Lipowej. Skwerek jest za mały na
funkcję rozrywkową - imprezy, masowe i koncert lepiej jest robić po stronie
Ratusza z fontanna i pomnikiem Piłsudskiego (chyba że na urządzanie defilad,
ale to raczej w stylu białoruskiego i totalitarnego Mińska), naprawdę duże
imprezy masowe lepiej jest prowadzić w Amfiteatrze i na Lotnisku. Place w
mieście są w sumie niepotrzebne plac przeważnie oznacza pustkę- np. Plac przy
Jurowieckiej świecił pustkami aż zagospodarowano go tymczasowym bazarem, plac
przy Rynku Siennym tez jest pusty.

Po rozmowie 14.03.2005 r. "Po debacie Deptak tak ale jak" z pomysłodawcami
wycięcia zieleni i dogmatycznymi wrogami "chaszczy w mieście - siedliska zła
i pijaków" Andrzejem Chwalibogiem i wiceprezydentem Białegostoku Józefem
Klimem zrozumiałem że mam do czynienia z NASTĘPUJĄCYMI POMYSŁAMI ZAMIAST
ZIELENI I PO JEJ WYCIĘCIU ZIELENI:

- mała gastronomia, stragany z pamiątkami, ("historycznie był tam bazar -
rynek")

- gigantyczne ogródki piwne (taki letni bar - pijalnia piwa "Ratuszowa" na
cały skwer - "jako rozwiązanie tymczasowe i etap przejściowy jest to
dopuszczalne")

- prawie że powrót do pomysłu poprzedniego naczelnika wydziału architektury
Urzędu Miasta Białegostoku pana Nowakowskiego - typu McDonalds na skwerze,
chociaż może "bardziej w stylu regionalnym")

- ewentualnie "reprezentacyjny szalet" :) to nie żart - zamiast np. narzucić
obowiązek darmowego udostępnienia toalet nie tylko dla klientów na
restauracje, bary i kawiarnie na deptaku jest pomysł na "reprezentacyjny
szalet" - co przypomina absurdalny przypadek z Ostrowa Wielkopolskiego -
gdzie prezydent wystawił sobie "pomnik" - szalet na głównym rynku przy
Ratuszu za kilka milionów złotych, w marmurach, z windą dla niepełnosprawnych
i pracownikiem Urzędu Miasta - problem w tym że miejscowość jest mała, ludzie
biedni, wstęp płatny 50 gr oszy lub 1 zł (prawie "pół piwa"), do tego szalet
jest czynny tylko do 21 czy 22 - efekt - szalet pusty, za to pijaczkowie w
każdej okolicznej bramie i zasikane całe podwórka.

Zwykle "po obietnicach" przychodzi "brutalna rzeczywistość" - w tym przypadku
zieleń i skwer zastąpią ohydne i tymczasowe piwne mordownie, tak jak plac
przy i stadion przy Jurowieckiej okupują straganiarze - tak w rzeczywistości
wygląda realizacja założeń "trwałych prowizorek".

PRZYPOMINAM, ŻE PICIE ALKOHOLU W MIEJSCACH PUBLICZNYCH JEST W POLSCE
ZABRONIONE (WYKROCZENIE ŚCIGANE PRZEZ STRAŻ MIEJSKĄ I POLICJĘ) więc jeśli
władze miasta obwiniają "zieleń" za swoją niekompetencję w ściganiu
pospolitych wykroczeń, chuligaństwa i pijaństwa, zamiast skutecznie
wyegzekwować zakaz picia w centrum miasta przez podległą sobie Straż Miejską
(która woli wymuszać łapówki od źle parkujących kierowcach z braku
odpowiednich miejsc parkingowych spowodowanego bałaganem planistycznym lub
pilnować, by nikt nie zakłócał spokoju nielegalnym handlarzom przemycanego
alkoholu i papierosów przy miejskich targowiskach) to dawno powinny podać się
do dymisji. Przy tym toku myślenia wytną wkrótce też i białostockie Planty i
Las Zwierzyniecki "ze względów bezpieczeństwa" zamiast zamontować kamerę czy
wysłać kilka patroli.

Pomysł na gigantyczne ogródki piwne ZAMIAST SKWERU ZIELENI to pomysł na
legalizację pijaństwa i hałasu - HIPOKRYZJĄ JEST FUNDOWAĆ GIGANTYCZNE OGRÓDKI
PIWNE ZAMIAST ZIELENI POD POZOREM "PRZEGANIANIA PIJACZKÓW".

Nie ma to nic wspólnego z ideą deptaka - miejsca spacerów, relaksu,
wypoczynku, kultury i wizytówki "zielonego miasta = ogrodu" zapoczątkowanej
przez założenia Pałacu Branickich - Wersalu Podlasia".

Co do historii, to drzewa (lipy) na Lipowej były od czasów Branickiego ,a nie
ma ich na Starym Mieście Krakowa, Warszawy itp. - to znaczy że "dla
wyrównania" powinniśmy też je usunąć? Podobnie z "komunistycznymi" drzewami
na skwerze przy Ratuszu - jest to też historia i to lepsza niż przedwojenna
sprzedaż śledzi i kramy - właśnie dlatego że Białystok chce uchodzić za
stolicę Regionu "Zielonych Płuc Polski", bramę do ostatniego w Europie
pierwotnego lasu Puszczy Białowieskiej i regionów czystej przyrody i
turystyki integracja zieleni i architektury jest pozytywnym wyróżnikiem
którzy chwalą wszyscy przyjezdni - lecz często nie rozumieją "miejscowi".
Białystok z kolejnym małym betonowym placykiem wypełnionym ławami i stołami z
piwem kojarzy się z prowincjonalizmem i zaściankowością, zaś skwer z zielenią
ozdobną, ławkami i integracją architektury i zieleni w ramach wizji "miasta -
ogrodu" zapoczątkowanej przez założenia Pałacu Branickich - Wersalu Podlasia"
TO PRAWDZIWE NAWIĄZANIE DO INDYWIDUALNEGO I WYJĄTKOWEGO CHARAKTERU, HISTORII
I ZAŁOŻEŃ PLANISTYCZNYCH BIAŁEGOSTOKU - BIAŁYSTOK w przeciwieństwie do innych
miast jak np. Kraków historycznie nie powstał w zamkniętej przestrzeni
ograniczonej miejskimi murami, lecz był miastem "otwartym", które z zabudowy
płynnie przechodziło i łączyło się z parkami, zielenią,
Obserwuj wątek
    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl Re: Deptak się odwlecze? 11.04.05, 21:53
      Białystok z kolejnym małym betonowym placykiem wypełnionym ławami i stołami z
      piwem kojarzy się z prowincjonalizmem i zaściankowością, zaś skwer z zielenią
      ozdobną, ławkami i integracją architektury i zieleni w ramach wizji "miasta -
      ogrodu" zapoczątkowanej przez założenia Pałacu Branickich - Wersalu Podlasia"
      TO PRAWDZIWE NAWIĄZANIE DO INDYWIDUALNEGO I WYJĄTKOWEGO CHARAKTERU, HISTORII I
      ZAŁOŻEŃ PLANISTYCZNYCH BIAŁEGOSTOKU - BIAŁYSTOK w przeciwieństwie do innych
      miast jak np. Kraków historycznie nie powstał w zamkniętej przestrzeni
      ograniczonej miejskimi murami, lecz był miastem "otwartym", które z zabudowy
      płynnie przechodziło i łączyło się z parkami, zielenią, rzekami, wodami - taka
      była wizja barokowego miasta zintegrowanego harmonijnie z przyrodą . Wizje
      historycznych rynków bez drzew to wizje średniowieczne - niestety obawiam się
      że, na takim średniowiecznym poziomie zatrzymała się świadomość "wrogów
      zieleni" w mieście.
      Czy faktycznie negatywnym ogólnopolskim wyróżnikiem Białegostoku zamiast miasta
      zieleni, gdzie nawet na Rynku można odpocząć na ławeczce w cieniu drzew i
      ozdobnej zieleni, co podkreśla wyjątkowy charakter barokowego miasta = ogrodu
      (dlatego np. motywami fresków w Pałacyku Gościnnym przy dzisiejszej ul.
      Kilińskiego są ornamenty roślinne, a wokół pałacu Branickich były wzorem
      ogrodów Wersalu urządzone kwartały zieleni i wybiegi dla zwierząt) ma być
      zaściankowe podejście do życia, skostnienie i dogmatyczność - wrogości do
      wszystkiego co żywe i naturalne - od nowoczesnej sztuki, oddolnych inicjatyw i
      strachu przed wszystkim co innowacyjne i wyróżniające miasto i region (podobnie
      jak np. pornografii, supermarketów i "innego zła"). ? Miasta z supermarketami
      poza miastem (Wasilków, Łapy itp.) za to ze skansenem i wiejskimi slumsami
      (Bojary) w centrum... bazarami na każdym wolnym placyku, wycinaniem drzew i
      parków. ZAMIAST ZIELEŃI - ZAŚCIANKOWY RATUSZOWY BAZAREK, Z PIWEM,GRILLEM, I BYĆ
      MOŻE 'HISTORYCZNYM" ŚLEDZIEM w np. MCDONALDS - ie (w stylu regionalnym czyli
      plastikowe - drewnianym kiosku - regionalnej tymczasowej "szczęce" ?)

      DRZEWA I PARKI SĄ W NOWYM JORKU, LONDYNIE BA NAWET NA ŚRODKOWYM PLACU W
      PENTAGONIE... co zobaczyłem przy zupełnie innej okazji
      lepszyswiat.home.pl/bimi/pentagon.swf
      Czy chodzi tylko publiczne pieniądze - ktoś chce zarobić na przebudowie, i to
      nie jest chyba firma ogrodnicza, a raczej architektoniczna i budowlana ?

      Jestem za zielenią na skwerze - tak jak większość mieszkańców Białegostoku - z
      przyczyn praktycznych - nie emocjonalnych. Emocjonalna jest demagogia ludzi
      którzy NIE POTRAFIĄ poradzić sobie z bezpieczeństwem (na podobnym terenie np.
      na moim osiedlu - Zielone Wzgórza - poradzono sobie z takim problemem -
      wystarczyły jaśniejsze latarnie i patrole policji). SKWER ZIELENI JEST
      ŁADNIEJSZY, TAŃSZY I PRZYJEMNIEJSZY NIŻ KOLEJNY "NIBY BAZAREK" - to prawdziwa
      białostocka specjalność architektów i miejskich planistów ?).

      URZĄD MIASTA NIE DBA O DRZEWA - NIE ZAKŁADA ŻADNYCH PARKÓW, I WIĘCEJ WYCINA
      DRZEW NIZ SADZI. ZASUSZA I NISZCZCZY WSZYSTKIE MIEJSKIE DRZEWA - NP. OBUDOWA
      DRZEW NA LIPOWEJ MURKAMI, KTÓRE BLOKUJA DOPLYW WODY - OD WIELU LAT URZĄD MIASTA
      LEKCEWAZY UWAGI ORGANIZACJI EKOLOGICZNYCH-Z BRAKU ROZSĄDKU - np. USYCHAJĄCE
      LIPY NA LIPOWEJ - drzewa na jednej z głównych ulic Białegostoku są w bardzo
      złym stanie - na skutek przykrycia ich korzeni i braku dostępu do wody niektóre
      mogą nawet uschnąć. To jedynie jeden ze skutków wieloletniego łamania prawa
      przez Urząd Miasta Białegostoku - ze względu na przekroczony poziom hałasu na
      ul. Lipowej / Rynek Kościuszki (samochody jeżdżą po zabytkowej kostce brukowej,
      której z tego powodu nie można np. przykryć asfaltem) - ulice te już dawno
      powinny być zamknięte dla ruchu samochodowego i przekształcone w miejski
      deptak, co uprościłoby układ komunikacyjny oraz trasy autobusów (główną ulica
      stałaby się równoległa 6 pasmowa Al. Piłsudskiego). Pomiędzy drzewami zamiast
      miejsc parkingowych można by urządzić fragmenty trawników, zieleńców z kwiatami
      otoczonymi ławkami dla spacerowiczów. Zamiast tego próba ratowania drzew są
      okalające je ceglane niskie murki - sprzeczne z m.in. prawem budowlanym (w tzw.
      skrajni jezdni - pewnej odległości od drogi nie powinno się ze względów
      bezpieczeństwa umieszczać takich potencjalnych przeszkód).

      Ciekawostką może być także fakt, że kiedy nasze Stowarzyszenie Federacja
      Zielonych w Białymstoku w 2003 roku w czasie letnich upałów zwróciło się do
      Urzędu Miasta z pytaniem o możliwości podlewania drzew, otrzymało odpowiedź, że
      jest to niemożliwe ze względu na brak środków finansowych. Pół roku po tym
      fakcie Urząd Miasta wydał sumę ok. 100 - krotnie większą na napowietrzanie
      przesadzanie i reanimację (nieskuteczną) usychających drzew... Kolejny przykład
      wydatkowania z publicznych pieniędzy zbędnych kwot... Podobnie jak kolejne
      zbyteczne remonty kostki brukowej nieprzystosowanej do obciążeń zatrzymujących
      się autobusów - zamiast wykonania objazdów przez ul. Kalinowskiego i zgodnie z
      prawem przekształcenie ul. Lipowej / Rynek Kościuszki W DEPTAK.

      A potrzeba upominania się o oczywiste rozwiązania jak droga rowerowa świadczy o
      braku kompetencji osób odpowiedzialnych za planowanie infrastruktury (np. w
      skandalicznym przypadku modernizacji ulicy Elewatorskiej bez drogi rowerowej).

      SKŁADAM WNIOSEK:
      1. O POZOSTAWIENIE ZIELENI NA SKWERZE PRZY RATUSZU
      2. WYTYCZENIE DROGI ROWEROWEJ NA DEPTAKU.
      3.PROSZĘ O INFORMACJE, JAKIE EWENTUALNIE BYŁYBY KOSZTY USUNIĘCIA ZIELENI NA
      SKWERZE PRZY RATUSZU (wliczając opłaty za ich usunięcie według Rozporządzenia
      Ministra Środowiska - krzewy, drzewa są zdrowe i nie ma żadnej racjonalnej
      podstawy do ich usunięcia).

      STOWARZYSZENIA FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU deklaruje wsparcie, pomoc i
      doradztwo w tej sprawie.

      Proszę o odpowiedź, kontakt i informację w sprawie sposobu wykorzystania
      wniosku.

      Zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego zwracam się także o
      przekazanie niniejszego pisma do odpowiednich urzędów, osób i instytucji według
      kompetencji i właściwości.

      DYSKUSJA NA TEN TEMAT TEZ:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... w=21608025 i
      www.szukamypolski.com/forum/viewtopic.php?id=127&p=2
      bliższe informacje
      PREZES STOWARZYSZENIA FEDERACJA ZIELONYCH W BIAŁYMSTOKU RAFAŁ KOSNO
      SIEDZIBA: UL. RUMIANKOWA 14/4, 15 - 665 BIAŁYSTOK TEL. (085) 66 11 434, kom
      0507 31 99 92
      BIURO: UL. RUMIANKOWA 20, 15 - 665 BIAŁYSTOK TEL. (085) 66 11 812 ("ZIELONY
      TELEFON FEDERACJI ZIELONYCH")
      E- MAIL: fzbialystok@wp.pl strony internetowe www.zieloni.w.pl www.abc-
      ekologii.w.pl www.fz-bialystok.w.pl
      www.natura-i-sztuka.w.pl www.slawni-wegetarianie.w.pl www.antykoncepcja-
      zwierzat.w.pl
    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl Re: Deptak się odwlecze? 11.04.05, 21:54
      WIĘCEJ INFORMACJI WKRÓTCE www.zieloni-bialystok.w.pl
      • ogabignac Re: Deptak się odwlecze? 11.04.05, 21:58
        Napisz zielony o co chodzi bo nikt tu nie zajrzy.
        Trzy zdania wystarczą.
        • fiat_lux Re: Deptak się odwlecze? 11.04.05, 22:01
          przewinalem caly tekst i tylko przeczytalem twoj komentarz
          moze tam i jest cos ciekawego ale komu sie to chce czytac?
          • kamilar Re: Deptak się odwlecze? 11.04.05, 22:50
            Zrobiłem dokładnie to samo, zieloni książki piszą zamiast wziąść i zrobić coś
            pożytecznego np. śmieci w lesie pietrasze pozbierać bo straszny syf :)
            • prawdziwy.www.zieloni.w.pl IDEA deptakA ok,tylko realizacja jakos nie 12.04.05, 00:09
              DEPTAK=TAK
              ZIELEN NA SKWERZE =TAK
              SZASTANIE PIENIĘDZMI PRZEZ NIEKOMPETENTNE WŁADZE NA KIEPSKĄ REALIZACJE DOBREGO
              POMYSŁU = NIE :)
              ZAŚĆIANKOWY BAZAREK Z REGIONALNYMI ŚLEDZIAMI ZAMIAST ZIELENI = NIE
              PRZEBUDOWA KAWAŁKA ULICY MOŻE POCZEKAC AZ ZAMKNIEMY JEJ CAŁY ODCINEK OD
              KOSCIoŁA ROCHA DO KATEDRY
              WAŻNIEJSZE NIŻ PRZEBUDOWA SKWERU JEST NP. ORGANIZACJA RUCHU - NP. MODERNIZACJA
              ULIC KALINOWSKIEGO I GRUNWALDZKIEJ (PRZEBICIE DO WYSZYNSKIEGO

              A zieloni ie sa od zbierania cudzych smieci - jak je całkiem pozbieramy to
              zamaist opamietania ludzie zobacza miejsce na nastepne - takie wyreczanie jest
              niewychowacze :)
              • Gość: koro zbierajmy śmieci IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 12.04.05, 04:37
                śmieci są nie tylko w lesie na pietraszach. są wszędzie. i od wielu dni
                zastanawiam się, w jaki sposób je usunąć. samo zbieranie bowiem nie wystarczy.
                potrzebne są setki wielgachnych worków, a co najważniejsze transport, który ten
                cały syf zawiezie na wysypiska. kto ten transport zapewni i kto zapłaci za
                składowanie na wysypisku?
                to jest właśnie najważniejsza kwestia. ale zapewniam - jakoś ją rozwiążemy.
                pozdrawiam
                wojtek koronkiewicz
                • alex.4 Re: zbierajmy śmieci 12.04.05, 10:14
                  może należy zmieniac mentalność ludzi? Może ludzie zrozumieją, że smiecenie na
                  ulicy jest czymś złym
                  • zewsi Re: zbierajmy śmieci 12.04.05, 22:19
                    Tego sie nie da zmienić. Chamstwa z człowieka wykorzenić nie można. Od wielu lat
                    trąbią o niezaśmieceniu lasów a ludzie i tak wyrzucają tam plastik, szkło,
                    popiół, opony, gruz itp. Nienauczalni są :-(
                    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl DA SIĘ ZMIENIĆ-WINNE ZŁE POLSKIE PRAWO NIE LUDZIE 13.04.05, 04:12
                      "Zieloni nie są od zbierania cudzych śmieci - jak je całkiem pozbieramy to zamiast się opamiętać ludzie zobaczą miejsce na następne śmieci - takie wyręczanie jest niewychowacze :) "

                      To oczywiście lekko ironiczny żarcik :)

                      >Tego sie nie da zmienić. Chamstwa z człowieka wykorzenić nie można. Od wielu lat
                      >trąbią o niezaśmieceniu lasów a ludzie i tak wyrzucają tam plastik, szkło,
                      >popiół, opony, gruz itp. Nienauczalni są :-(

                      DA SIĘ ZMIENIĆ-WINNE ZŁE POLSKIE PRAWO SPRZECZNE np. Z PRAWEM UNII EUROPEJSKIEJ - NIE LUDZIE

                      DA SIĘ - PRZY DOBRYM SYSTEMIE ZBIÓRKI ŚMIECI

                      To wina złego systemu - kiedy pojemniki na śmieci były ustawiane w wystarczającej ilości i "za darmo" każdy mógł wyrzucic do nich śmieci
                      Ludziom wygodniej i bardziej opłacało się wyrzucać śmieci do pojemników na śmieci niż np. wieźć śmieci np. samochodem do lasu (daleko, paliwo kosztuje, zajmuje czas, można uszkodzić samochód, zmęczyć się bardziej)
                      Ale kiedy wprowadzono odpłatność za pojemniki na śmieci i wywóz śmieci niektórym jednak opłaca się np. wieźć śmieci np. samochodem do lasu (daleko, paliwo kosztuje, zajmuje czas, można uszkodzić samochód, zmęczyć się bardziej)

                      PO PROSTU DOBRY SYSTEM ZBIÓRKI ŚMIECI TO TAKI, KTÓRY JEST JEDNOSZEŚNIE OPŁACALNY, PRZYJAZNY DLA LUDZI I NIE POWODUJE ŻE OPŁACA SIĘ STOSOWAĆ TAKIE PATOLOGIE JAK WYWOŻENIE ŚMIECI DO LASU ZAMIAST DO POJEMNIKÓW NA ŚMIECI.
                      W POLSCE JEST ZŁY SYSTEM ZBIÓRKI ŚMIECI.
                      NA SWIECEI JEST KILKA DOBRYCH SYSTEMÓW ZBIÓRKI ŚMIECI.

                      ZŁY SYSTEM, PRAWO DEMORALIZUJE I TWORZY PATOLOGIE
                      NIE DZIWIĘ SIĘ ZACHOWANIOM LUDZI - ROBIA TO DO CZEGO ICH SYSTEM , PRAWO I PRAKTYKA ZACHĘCA, CO IM SIĘ OPŁACA I CO JEST WYGODNIEJSZE ITP.

                      Dziś objawem takiej patologii jest np. to że niektórym leśnikom opłaca się jednak rozstawić POJEMNIKI NA ŚMIECI NA SKRAJU LASU i zapłacić za wywóz pojemników z CUDZYMI SMIECIAMI niż regularnie zbierać je porozrzucane po lesie

                      W POLSCE SEGREGUJE SIĘ, ODZYSKUJE SUROWCE I PODDAJE RECYKLINGOWI PONIŻEJ 10 % ODPADÓW

                      TRZEBA ZMIENIĆ PRAWO I PRZEPISY TAK BY SPRZYJAŁY LUDZIOM, ZACHĘCANIE JEST SKUTECZNIEJSZE NIŻ STRASZENIE SUROWYMI SANKCJAMI I WYSOKIM OPŁATAMI, KTÓRE PRAKTYCZNIE NIE SĄ ŚCIĄGALNE I MOŻLIWE DO PRZESTRZEGANIA

                      ZŁE PRAWO TO TEŻ TAKIE KTÓRE "DOBRZE DZIAŁA" TYLKO "NA PAPIERZE"-W PRAKTYCE NIE DZIAŁA I NIE WYCIĄGA SIĘ Z TEGO WNIOSKÓW ZMIENIAJĄC PRAWO TAK BY DZIAŁAŁO TEZŻ W PRAKTYCE

                      Opłaca się np. odbierać śmieci za darmo, bo można zarobić na odzysku surowców, - o ile prowadzi się taki odzysk a w Polsce się nie prowadzi (w Unii Europejskiej prowadzi się odzysk surowców, stąd segregacja śmieci i większy stopień czystości)

                      Polski rząd zamiast wziąść się za posprzątanie przez wprowadzenie sprawdzonego w praktyce i działającego prawa i rozwiązań europejskich walczy o "okresy przejściowe" utrzymujące jak najdłużej droższy bałagan.

                      www.zieloni.osiedle.net.pl/segregacja-odpadow.htm
                      stad też nawet baterii się powszechnie nie zbiera

                      www.zieloni.osiedle.net.pl/zbiorka-baterii-reba.htm

                      np. pomysły spalarni śmieci to ekonomiczny absurd - najdroższa, najbardziej toksyczny i nieefektywny sposób gospodarki śmieciami (np. na zachodzie nigdy nie pali się śmieci z resztkami żywności co w Polsce próbowano powszechnie wprowadzić - zamiast kompostowania. Nie udało się w Polsce, bo taki polski absurdalny i nonsensowny pomysł nie mógł udać się nigdzie na świecie).

                      zieloni.osiedle.net.pl/spalanie-smieci.htm
                      • zewsi Re: DA SIĘ ZMIENIĆ-WINNE ZŁE POLSKIE PRAWO NIE LU 13.04.05, 11:01
                        Nie zgodzę się z Tobą. Koło mnie jest sklepik spożywczy. Młodzież kupuje w nim
                        piwo i idzie 100 m wypic je do pobliskiego lasku. Potem puszki i butelki
                        wyrzuca w lasku, chociaz pod sklepem są kontenery na smieci ogólnodostępne.
                        Inny przykład na wsi u mojej babci mieszkają ludzie którzy ładują na przyczepę
                        wszelkie barachło i wiozą je traktorem pół kilometra do lasu by je wyrzucić.
                        Jadą te pół kilometra, chociaż dosłownie 2 kilometry od wioski jest
                        ogólnodostępne darmowe wysypisko.
                        Te dwa przykłady pokazują, ze taka jest mentalność niektórych ludzi i ŻADNE
                        prawo tego nie zmieni.
                        • prawdziwy.www.zieloni.w.pl GDYBY BYŁA KAUCJA ZA BUTELKI TO BY JE ODNOSILI 14.04.05, 22:33
                          GDYBY BYŁA KAUCJA ZA BUTELKI TO BY JE ODNOSILI Z POWROTEM

                          A PUSZKI CIĘZKO ZNALEZC - DUZO LUDZI ZBIERA BO SIE IM OPLACA (3 ZL ZA KG)
                          • zewsi Re: GDYBY BYŁA KAUCJA ZA BUTELKI TO BY JE ODNOSIL 15.04.05, 11:49
                            A na papieki, na kapsle, na stare kanapy i zuzyte opony tez ma byc kaucja?
                • anka1 zostawcie skwerek w spokoju !!! 12.04.05, 10:18
                  bylam tam wczoraj. na kasztanowcach paki coraz wieksze, trawa juz zielona,
                  cieszy oczy ktore odpoczywaja od betonowej szarosci.wroble cwierkaja az w
                  uszach dzwoni :)
                  niech policja i straz miejska przegonia stamtad pijaczkow a bedzie mala
                  zielona oaza w srodku pedzacego nie wiadomo dokad i po co tlumu.
                  nie zawsze mam czas zeby wybrac sie z dzieckiem do parku. tutaj mozemy sie na
                  chwile zatrzymac, moge pokazac mu jak wyglada brzoza a jesienia poszukac
                  kasztanow.
                  komu jest potrzebny kolejny betonowy koszmarek ? jakie imprezy zrobi sie na
                  miejscu takiej wielkosci ?
                  chyba trzeba sie bedzie zastanowic czy nadal mieszkac w miescie rzadzonym przez
                  osoby ktore glosy mieszkancow ( nawet jesli jest to mniejszosc ) ma w ....
                  • prawdziwy.www.zieloni.w.pl PIWO,WÓDKA+BAZAR ZAMIAST ZIELENI PRZY KOŚCIELE ?! 13.04.05, 02:19
                    BO CELEM DZISIEJSZYCH WŁADZ SĄ MINI BAZARKI ZAMIAST STADIONÓW,PARKÓW,SKWERÓW,ZIELENCÓW I TRAWNIKÓW, których rozwojem zajmuje się pewien architekt-piewca "wysokiej czystości formy architektonicznej"

                    Chociaż ZABRANIALI SPRZEDAŻY PIWA I ALKOHOLU NA STACJACH BENZYNOWYCH (wbrew prawu, co przypłacimy gigantycznymi odszkodowaniami dla poszkodowanych firm) wiec chcą niedaleko od Kościoła - Katedry zlokalizować największe pijalnie piwa i wódki wokół Ratusza zamiast skweru zieleni

                    Miasto paradoksów...
              • kamilar Re: IDEA deptakA ok,tylko realizacja jakos nie 12.04.05, 11:59
                Od kiedy to dobre przykłady są niewychowawcze:) Mi się pomysł z rynkiem siennym
                podoba, jak na razie lepszych chyba nie było.

                Gratuluje poprawy i krótszych postów
    • max39 Re: Deptak się odwlecze? 12.04.05, 20:14
      nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
      • alex.4 Re: Deptak się odwlecze? 13.04.05, 11:28
        widać, że to był tylko tani chwyt przedwyborczy...
    • kurna_felek Re: Deptak się odwlecze? 13.04.05, 12:06
      A propos opłat za usunięcie drzew: Białystok nic nie straci. Jedynie przeleje
      obliczoną kasę z konta inwestycyjnego na gminny fundusz ochrony środowiska, z
      którego sfinansuje jakąś inwestycję dotyczącą ochrony środowiska, którą inaczej
      sfinansowałby z konta inwestycyjnego. Porąbane, ale prawdziwe.
      • prawdziwy.www.zieloni.w.pl A JEDNAK W SUMIE STRACI 14.04.05, 22:35
        A JEDNAK W SUMIE STRACI
        Bo to trochę jak z wojna w Iraku
        Wysokie pensje żołnierzy (do 8 tys brutto miesięcznie) i zakup sprzętu kosztował NAS PODATNIKÓW 1,5 mld złotych

        OKOŁO 1,5 mld są warte kontrakty polskich firm w Iraku

        Ale te pieniądze nie trafią DO NAS, lecz do elity która wzbogaci się kosztem reszty społeczeństwa

        Np. koszty dokumentacji koncepcji modernizacji lotniska na Krywlanach 300 tysiecy złotych trafia do kosza

        Podobnie jak wcześniejsze kilkadziesiąt tysięcy wydane przez miasto na poprzednie konkursy architektoniczne w sprawie deptaka, które teraz są kompletnie nieprzydatne.
        • prawdziwy.www.zieloni.w.pl EFEKT CIEPLARNIANY STOP :) 16.04.05, 22:08
          EFEKT CIEPLARNIANY STOP :)


          Byłem na otwarciu wystawy w Muzeum w Ratuszu - gorąc taki że wszyscy uciekali na podwórko

          A na skwerku Z ZIELENIĄ przyjemny chłodek - i tak może być jak zawsze w lecie co roku - zieleń łagodzi klimat

          EFEKT CIEPLARNIANY STOP :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka