Gość: Akir
IP: 212.160.130.*
04.07.02, 12:53
Mój tato trafił do szpitala klinicznego AMB w Białymstoku na oddział
kardiologii z podejrzeniem wady zastawki serca, Okazało się że potrzebna jest
operacja, lekarz który to ozmnajmił mojemu tacie dodał : "niech pan szykuje
pieniądze". Bez krempacjii przy wszystkich obecnych na sali chorych. Szczęka
tacie opadła i teraz jest kłopot bo nie wiadomo ile trzeba dać (nie odmawia się
przecież komuś kto ma operować twoje serce) , Może ktoś z was wie jakie są
stawki w tym szpitalu?
Może ktoś zna się na prawie i podpowie jak po operacji nasłać na tego doktorka
prokuratora (chodzi o jakiś kruczek prawny) żeby samemu nie trafić do więzienia
za dawanie łapówki, może można oskarżyć go o wymuszenie rozbójnicze pod grożbą
utraty życia i zdrowia ( bo przecież mój tato nie ma wyjścia jeśli chce być
zdrowy to musi zapłacić), albo coś w ten deseń.