Dodaj do ulubionych

po co becikowe?

02.06.05, 13:57
Niech Kościół w ramach kampanii prorodzinnej zniesie opłaty za śluby i
chrzciny. To będzie lepsza zachęta do zakładania nowych rodzin niż (bardzo
kontrowersyjne) becikowe. Zwłaszcza, że wiele osób coraz częściej decyduje
się żyć "na kocią łapę".
Obserwuj wątek
    • Gość: dryla Re: po co becikowe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 14:03
      dzieci też chcą mieć zaocznie?
    • Gość: T-800 Re: po co becikowe? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.06.05, 14:18
      miarol napisał:

      > Niech Kościół w ramach kampanii prorodzinnej zniesie opłaty za śluby i
      > chrzciny.

      Ale który kościół - katolicki czy prawosławny?
      • dryla Re: po co becikowe? 02.06.05, 14:24
        właśnie:) który?
        • miarol Re: po co becikowe? 02.06.05, 15:16
          Który Kościół to całkowicie bez znaczenia. Chodzi o to, że ci co
          najwięcej "troszczą się" o rodzinę nic nie robią, by swe szczytne idee
          wprowadzić w czyn. Tymczasem powstaja pomysły, które dla funkcjonowania miasta
          są marginalne. Kosciół potrafi tylko pouczać nie dając przykładu, zwłaszcza jak
          nie musi płacić. Radni chętnie klepną taki zapis, bo też nie oni za to zapłacą.
          Załatać drogi, zagospodarować teren wokół dworca, stworzyć porządne scieżki
          rowerowe, byle nie zajmować się takimi głupstwami. Zostawcie to dla organizacji
          powołanych do dbania o rodzinę (jak same o sobie mówią): KK czy KP. To bez
          znaczenia.
    • fiat_lux Re: po co becikowe? 02.06.05, 14:54
      w prawoslawnym nic nie schodzi ponizej 1000
      takze sie ciesz ze masz troche upustu
      • Gość: Aneta Re: po co becikowe? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 02.06.05, 16:38
        Becikowe w kwocie 500 zł nie załatwi sprawy i nie zlikwiduje niżu
        demograficznego. Nie poprawi też sytuacji finansowej rodzin. Jednak trzeba
        przyznać, że największy wydatek na dziecko jest na samym początku, kiedy to
        trzeba kupić całą wyprawkę, wózek, łóżeczko, urządzić pokoik dla dziecka itd.
        Tak więc przy tych największych wydatkach napewno to becikowe pomoże, bo za 500
        zł to można coś tam kupić, chociaż lepiej, żeby to było przynajmniej 1 000 zł.
        A co do zniesienia opłaty za ślub kościelny czy chrzest to nie ma co tu
        debatować, bo nie ma na co liczyć.
        • fiat_lux Re: po co becikowe? 02.06.05, 16:50
          ale przeciez jest 1000 zl nie 500 zl
          • Gość: Aneta Re: po co becikowe? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 02.06.05, 17:53
            Nie żartuj? Ja słyszałam o 500 zł. Początkowo mowa była o 1 tys ale potem
            doszły mnie słuchy, że to będzie 500 zł. To jak 1 tys to jeszcze lepiej.
            • fiat_lux Re: po co becikowe? 02.06.05, 18:14
              miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,2737869.html
              • Gość: Aneta Re: po co becikowe? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 02.06.05, 19:01
                To jednak becikowe wynosi 500 zł, bo to drugie 500 zł to dodatek do rodzinnego
                z tytułu urodzenia dziecka. Tylko wcześniej maiło być dla każdego a teraz
                dochód już jest brany pod uwagę. Mam nadzieję, że dobrze to zrozumiałam, bo
                tylko przeleciałam to wzrokiem, nie przeczytałam uważnie.
                • Gość: Aneta cd IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 02.06.05, 19:12
                  Czyli jeśli komuś będzie przyznane rodzinne to i becikowe automatycznie. Do
                  końca sierpnia chyba brany jest do tego dochód z roku 2002 a potem z 2004 więc
                  myślę, że nie będzie problemu. U nas tylko mąż pracuje i choć zarabia dobrze to
                  na papierze ma mniej, więc z dzieckiem nie przekroczymy tego progu. A te
                  pieniążki napewno się przydadzą.
        • kewelin a po co końkordat ? 02.06.05, 19:20
          Gość portalu: Aneta napisał(a):
          ...
          > A co do zniesienia opłaty za ślub kościelny czy chrzest to nie ma co tu
          > debatować, bo nie ma na co liczyć.

          zaraz zaraz,
          a czy końkordat i cała ta ustawa nie nakłada przypadkiem jakichś obowiązków na
          kler? te wypasione posadki mają ot tak za free?? a co to, odwagi nam brakuje
          zapytać dlaczego pobierane są opłaty za czynności prawne wynikające z
          końkordatu? tylko odrobina odwagi wystarczy aby to wszystko zmienić
          • Gość: Aneta Re: a po co końkordat ? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 02.06.05, 19:26
            Z kościołem i księdzem nie wygrasz. Mają samowolkę na całego, robią co chcą.
            Ksiądz nic Ci nie da, jeszcze zabierze:)
            • kewelin Re: a po co końkordat ? 02.06.05, 19:33
              Gość portalu: Aneta napisał(a):

              > Z kościołem i księdzem nie wygrasz. Mają samowolkę na całego, robią co chcą.
              > Ksiądz nic Ci nie da, jeszcze zabierze:)

              zgadza się, z takim rozumowaniem jeszcze 100 lat będziesz dla nich zerem
              • fiat_lux Re: a po co końkordat ? 02.06.05, 19:39
                kewelin napisał:

                > Gość portalu: Aneta napisał(a):
                >
                > > Z kościołem i księdzem nie wygrasz. Mają samowolkę na całego, robią co ch
                > cą.
                > > Ksiądz nic Ci nie da, jeszcze zabierze:)
                >
                > zgadza się, z takim rozumowaniem jeszcze 100 lat będziesz dla nich zerem

                a co konkretnie proponujesz? przeciez slub w kosciele nie jest przymusowy? mozna
                wziac w usc i nikt nie bedzie bral nie wiadomo co nie wiadomo ile i za co
                zapytasz za co, powiesz ze za drogo i nie bedzie slubu. ty nie masz obowiazku
                tam brac, on nie ma obowiazku tam dawac. to zwykly czlowiek tylko pasozytuje na
                ludzkich uczuciach w tym strachu przed smiercia
                ale sluchamy dalej moze masz jakies rozwiazanie?
                tylko nie mow ze w cerkwii bo tam jest dwa razy drozej i tez nie ma gadki
                • kewelin Re: a po co końkordat ? 02.06.05, 19:46
                  doskonale wyczułeś moje intencje,
                  nikt nikogo nie zmusza do chodzenia do kościoła i trzeba z tego przywileju
                  umieć korzystać, tak, przywileju, bo może się wkrótce okazać że chodzenie jest
                  obowiązkowe i wtedy to rzeczywiście będzie problem.
                  Ale póki co sięgnijcie do korzeni wiary, ani słowem nie ma tam o rozbudowanym
                  kościele i rozpasłych sługach bożych, te wszystkie obowiązki zostały "dopisane"
                  na przestrzeni wieków, ponoć już 10% Polaków ma wy zsze wykształcenie, ubolewam
                  że tego nie widać, to śmieszne bać się odmówić udziału w praktykach
                  religijnych, kto tu w końcu jest dla kogo ?? postawmy się wszyscy, w jedności
                  siła, a za jakiś czas usłyszymy: "przyjdź duszyczko na niedzielną mszę, opowiem
                  ci wierszyk a potem zaśpiewam piosenkę"
                  tak, tak
                  to nasze pieniążki mają magiczną moc że nawet nasz proboszcz przed nimi
                  klęknie, tylko tak jak powiadam, w jedności siła
                  • fiat_lux Re: a po co końkordat ? 02.06.05, 19:48
                    mike to ty? pomysly rownie utopijne
                    ponad 95% mieszkancow planety jest wierzaca wiec nie mow ze polska jest gdzies w
                    tyle
              • Gość: Aneta Re: a po co końkordat ? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 02.06.05, 19:42
                Jeśli wolisz żyć na kocią łapę żeby tylko za slub nie zapłaciś księdzu to ok.
                Ja rok temu zapłaciłam za ślub bo nie miałam wyjścia, ksiądz za darmo go
                udzielić nie chciał:) A jak dziecko będzie to też zapłacę, zeby je ochrzczono.
                Ale na ofiarę w kościele nigdy nie daję, bo uważam, że i tak duzo ze mne
                zdzierają. A jak proponujesz walczyć z tym?
                • miarol Re: a po co końkordat ? 03.06.05, 07:28
                  Jasne, że możesz nie brać "kościelnego" i nie chrzcić dziecka. Tylko potem
                  poślij to dziecko do szkoły. W 99 przypadkach na 100 spotka się tam z szykanami
                  ze strony innych uczniów i, co gorsza, również nauczycieli. Niestety szybko to
                  się nie zmieni i trzeba pokoleń, by zrozumieć, że ksiądz to zawód jak każdy
                  inny i albo nie ma przywilejów, a my płacimy mu jak za inne usługi, albo
                  utrzymujemy przywileje, a on za to zobowiązuje się do bezpłatnych usług. Tacę
                  może sobie zbierać, bo jest to dobrowolne i nikt nie musi dawać. Nie ma na to
                  szans, bo Kościół od setek lat nigdy nie dał za darmo czegoś, za co mógł wziąć
                  pieniądze i nigdy nie zapłacił za coś, co mógł mieć za darmo.
      • Gość: szop pracz Re: po co becikowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.05, 20:20
        fiat_lux,a gdzie widziałeś cennik?A becikowe jest potrzebne lumpom,żeby robiły dzieci,brały kasę,zamieniły ją w płyn,a czego nie zdążą zamienić,to zabiorą im zastępy czarnych żołnierzy.A z dzieci zrodzonych z lumpów wyrosną najpierw lumpiątka,a potem jako dorosłe osobniki będą płodzić następne pokolenie.
        • fiat_lux Re: po co becikowe? 02.06.05, 20:29
          Gość portalu: szop pracz napisał(a):

          > fiat_lux,a gdzie widziałeś cennik?

          takiego cennika to chyba nikt nie widzial
          ale jak sie zyje w bstoku to chyba nie tajemnica
    • Gość: K Re: po co becikowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 07:30
      KKK
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka