fiat_lux
22.08.05, 17:03
zgadnijcie kto napisal te slowa:
"Parę rzeczy jest bezspornych. Hitler zjednoczył Niemcy - przekreślił
państwowości i patriotyzmy dzielnicowe (...), stworzył pełną i niczym
nieograniczoną jedność narodu niemieckiego. Tego historia już nie przekreśli -
to jest dorobek trwały. Hitler odżydził Niemcy. (...) Hitler przerwał ewolucję
narodu niemieckiego w kierunku plutokratycznym - odwrócił go od pościgu za
pieniądzem, zdegradował w hierarchii jego pojęć finanse, handel. Na powrót
związał Niemcy z ziemią, z glebą, z rolnictwem. (...) Wyplenił pierwiastki
kosmopolityczne. (...) To, co wyżej wymieniłem, to są wielkie fakty! Gdyby
Hitler tyle tylko zrobił - zasłużyłby sobie na wielkie imię w historii i
pamięć jego powinna być błogosławiona przez Niemców. (...) Mimo wszystko nie
mogę się opędzić wrażeniu, że w pozytywnej stronie dzieła Hitlera jest jakiś
defekt, jakaś skaza. (...) Przez silne oparcie się o doktrynę rasową (...)
hitleryzm wziął na siebie pierworodny grzech ugrzęźnięcia w światopoglądzie
materialistycznym", co może stać się kiedyś "źródłem jego słabości. Naród - to
jest formacja spojona pierwiastkami przede wszystkim duchowymi".
podpowiem ze ksiazka nazywa sie "Kajakiem po Niemczech" (1936)