Dodaj do ulubionych

Koscioly a "wierni".

IP: *.dyn.sprint-hsd.net 09.09.05, 01:50
Badz co badz Bialystok duzym miastem i kosciolow buduja wiecej niz stacji
benzynowych. Mam wiec pytanie: Jaka jest frekwencja "wiernych" w kosciolach?
Obojetnie jakiego wyznania. Odpowiedz na to pytanie bedzie wskaznikiem, jak
bardzo jest zacofane umyslowo spoleczenstwo Bialegostoku. Jednoczesnie bedzie
tez i wskaznikiem, czy w tym miescie da sie w jakiejs przyszlosci cos madrego
zrobic.
Obserwuj wątek
    • Gość: idzikczortu Re: Koscioly a "wierni". IP: *.cable.mindspring.com 09.09.05, 07:37
      Co proponuje bardzo wyemancypowany Man z Las Vegas dla "zacofanego spoleczenstwa
      Bialegostoku"?
      Ano, pokalanie jednym z najwiekszych grzechow Ameryki (z wielu mozliwych)-
      rozbudzenie apetytu na rope poprzez budowanie na sile nowych stacji benzynowych.
      I to w momencie kiedy caly swiat coraz glosniej zwraca uwage Ameryce, ze tak
      dalej byc nie moze aby jeden kraj (Ameryka), zuzywal ponad 40 procent swiatowej
      produkcji ropy, w efekcie nie tylko skrzywiajac ekonomie swiatowa (sztuczna
      redystrybucja pieniadza tylko w niektore kraje arabskie) ale i generujac popyt
      na nienaturalnie wielkie samochody prywatne, takie tam rozne modne SUV-y (Sport
      Utility Vehicles) nazywane slusznie na calym swiecie "gas guzzlers" - zlopacze
      ropy.
      • Gość: LasVegasMan Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dyn.sprint-hsd.net 10.09.05, 05:48
        Gość portalu: idzikczortu napisał(a):

        > Co proponuje bardzo wyemancypowany Man z Las Vegas dla "zacofanego
        spoleczenstwa
        > Bialegostoku"?
        > Ano, pokalanie jednym z najwiekszych grzechow Ameryki (z wielu mozliwych)-
        > rozbudzenie apetytu na rope poprzez budowanie na sile nowych stacji
        benzynowych
        > .
        > I to w momencie kiedy caly swiat coraz glosniej zwraca uwage Ameryce, ze tak
        > dalej byc nie moze aby jeden kraj (Ameryka), zuzywal ponad 40 procent
        swiatowej
        > produkcji ropy, w efekcie nie tylko skrzywiajac ekonomie swiatowa (sztuczna
        > redystrybucja pieniadza tylko w niektore kraje arabskie) ale i generujac popyt
        > na nienaturalnie wielkie samochody prywatne, takie tam rozne modne SUV-y
        (Sport
        > Utility Vehicles) nazywane slusznie na calym swiecie "gas guzzlers" - zlopacze
        > ropy.

        Czlowieku, po pierwsze piszesz nie na temat, a po drugie to chyba z powodu, ze
        ukulo ciebie to. Pewnie nalezysz do tych cieni czarnych sutann. Nie pisalem o
        SUV i o rynku amerykanskim. Brak ci jest rozeznania w swiecie biznesu. Obecnie
        najwiekszym rynkiem paliwowym jest rynek Azji poludniowo wschodniej, ale nie
        bede na ten temat pisal, bo to zupelnie inny temat niz poruszylem. Ucz sie sam.
        Nie mam zamiaru ciebie pouczac. Zadany temat byl pytaniem prostym. Ilu takich
        zacofanych jak ty chodzi do kosciola? Wielu narzeka na kosciol, ale jego
        utrzymuja.
      • Gość: Baczek Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 16.09.05, 07:02
        Wes se prysznic, kuwa, zeby na spoko ogladac moj nowy SUV Range Rover Sport
        www.landrover.com/gb/en/Vehicles/overview.htm
    • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 09.09.05, 07:41
      hmmm... tym samym twierdzisz , ze i byly i obecny papiez tez zacofance ?
      Dziwne , bo z tego co mi wiadomo swiat nauki chetnie wysluchiwal JPII , a z
      Benedyktem trudno "postepowcom" dyskutowac ze wzgledu na ogrom jego wiedzy .

      Wcale nie uwazam , ze Las Vegas jest najpiekniejsze , wieksze wrazenie robi na
      mnie Watykan .
      • fiat_lux Re: Koscioly a "wierni". 09.09.05, 07:50
        tidi papiez z definicji jest zacofany
        swiat nauki czasem z nimi rozmawia bo to znaczaca sila polityczna, choc dzieje
        sie tak bardzo bardzo rzadko
      • Gość: ven Re: Koscioly a "wierni". IP: *.bsk.vectranet.pl 11.09.05, 10:40
        Coz trudno dyskutowac z takimi przekonaniami.
        B16 wydaje sie posiadac jedya sluszna wiedze pod znakiem
        "Dominus Iesus" a z tym trudno mowic o jakimkolwiek dialogu czy o jakiejkolewiek
        powaznej dyskusji.
      • alex.4 Re: Koscioly a "wierni". 11.09.05, 15:20
        znajomi z naukowych papieskich instytutów mają nienajlepsze zdanie o ostatnich
        papieżach (nie byli to Polacy ani Niemcy). Ale są podporządkowani papieżowi (w
        końcu płąci im) więc publicznie nie wyrażają się co sądzą o pogladach kościoła
        na biblistykę:)
    • Gość: basia Re: Koscioly a "wierni". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.05, 08:26
      Dzisiaj ty masz dyżur w wymyślaniu tematów o kościele? Nie znudziło sie wam to
      jeszcze? I tak nic nie osiągniecie. Jeśli myślisz, ze po przeczytaniu twojego
      bredzenia ja przestanę chodzić do kościoła, to się bardzo mylisz. Skutek jest
      przeciwny. Właśnie uswiadomiłam sobie, że to co dobre w mojej rodzinie, jest
      dzięki wierze w Boga i chodzeniu do kościoła. A wszystkim radzę ograniczyć
      zaglądanie na to forum, bo szkoda czasu. Ja przynajmniej już tu nie wejdę.
      • Gość: kawelin Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl 09.09.05, 13:14
        szkoda że tak rozumujesz...

        to może jeszcze na odchodne jedna wiadomość dla ciebie: jedna z dyrektyw (czyli
        niepisanych zasad) zaleca zwiękoszone datki na tacę w okresie postu :)
        • Gość: kiczkis Re: Koscioly a "wierni". IP: *.telia.com 13.09.05, 03:04
          Gość: kawelin IP: *.csk.pl
          Data: 09.09.05, 13:14 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          szkoda że tak rozumujesz...

          to może jeszcze na odchodne jedna wiadomość dla ciebie: jedna z dyrektyw (czyli
          niepisanych zasad) zaleca zwiękoszone datki na tacę w okresie postu :)




        • Gość: kiczkis "wierne" OSLY "postempu".. IP: *.telia.com 13.09.05, 04:06
          Gość: kawelin IP: *.csk.pl
          Data: 09.09.05, 13:14

          szkoda że tak rozumujesz...

          to może jeszcze na odchodne jedna wiadomość dla ciebie: jedna z dyrektyw (czyli
          niepisanych zasad) zaleca zwiękoszone datki na tacę w okresie postu :)
          --------------------------------------------

          Co kogo obchodzą(oprocz lewackich "uzytecznych idiotow") wasze - lewackich
          durni - "niepisane zasady"?? - Miejcie je sobie ile ich chcecie :) - Tylko co
          ma wymozdzony połgłupek z obsesjami na tle Kosciola Katolickiego -
          monotematycznie i monotonnie opluwający KK i wierzacych w Boga - do obrządku i
          obyczajow panujących w Kościele Katolickim??

          - Czy ktoś wam wszystkim - "kawelinom", fiacikom-luxom", "alexom-czwartym",
          venusom-dziewiecdziesiatymdziewiatym" - e tutti quanti(o tym "sfiatofym"
          kundlu "sLasFekas" nie wspominając), zabrania byc degeneratami i świnmi??
          - NIE.. Wiec zostaw połgłowku co nie twoje i zamiast "tacą" zajmij
          się "postempem" w takich dziedzinach jak uzywanie odbytnicy do celow
          zaspakajania popedu płciowego.. - Hodowlą przez pedałow dzieci na kolejnych
          zboczencow. Pomoz Szyszkowskiej zwalczac rodzinę.. Albo doszyj sobie biust,
          wetknij kolczyki gdzie się da i obrączki gdzie się nie da - byś był
          jednoznacznie kojarzony i "rozpoznawalny".. - Pojdz z "postempem" i z lokajem
          Nałęczem na kolejną "paradę dewiantow".. Propaguj "kochanie inaczej" z kozą lub
          owieczką na ten przyklad - czyli zajmij się tym, do czego jesteś
          predysponowany, a cudzy światopogląd, religię i wiarę zostaw jak najdalej od
          siebie.. gdyz zwyczajnie śmierdzisz.. lewactwem i glupota. - I to nie pierwszy
          raz..

          kiczkis




          • fiat_lux Re: "wierne" OSLY "postempu".. 13.09.05, 04:26
            Gość portalu: kiczkis napisał(a):

            > Co kogo obchodzą(oprocz lewackich "uzytecznych idiotow") wasze - lewackich
            > durni - "niepisane zasady"?? - Miejcie je sobie ile ich chcecie :) - Tylko co
            > ma wymozdzony połgłupek z obsesjami na tle Kosciola Katolickiego -
            > monotematycznie i monotonnie opluwający KK i wierzacych w Boga - do obrządku i
            > obyczajow panujących w Kościele Katolickim??
            >
            > - Czy ktoś wam wszystkim - "kawelinom", fiacikom-luxom", "alexom-czwartym",
            > venusom-dziewiecdziesiatymdziewiatym" - e tutti quanti(o tym "sfiatofym"
            > kundlu "sLasFekas" nie wspominając), zabrania byc degeneratami i świnmi??
            > - NIE.. Wiec zostaw połgłowku co nie twoje i zamiast "tacą" zajmij
            > się "postempem" w takich dziedzinach jak uzywanie odbytnicy do celow
            > zaspakajania popedu płciowego.. - Hodowlą przez pedałow dzieci na kolejnych
            > zboczencow. Pomoz Szyszkowskiej zwalczac rodzinę.. Albo doszyj sobie biust,
            > wetknij kolczyki gdzie się da i obrączki gdzie się nie da - byś był
            > jednoznacznie kojarzony i "rozpoznawalny".. - Pojdz z "postempem" i z lokajem
            > Nałęczem na kolejną "paradę dewiantow".. Propaguj "kochanie inaczej" z kozą lub
            >
            > owieczką na ten przyklad - czyli zajmij się tym, do czego jesteś
            > predysponowany, a cudzy światopogląd, religię i wiarę zostaw jak najdalej od
            > siebie.. gdyz zwyczajnie śmierdzisz.. lewactwem i glupota. - I to nie pierwszy
            > raz..
            > kiczkis
            >

            zapomniales dopisac co jest twoja religia. tylko nie pisz ze chrzescijanstwo bo
            powyzsze nie wyglada mi na wypowiedz zgodna z nauka chrystusa

            i zakoduj sobie w tym glupim lbie ze dopoki miasto i panstwo oddaje za friko lub
            za pol darmo jakiekolwiek mienie na rzecz kk to jest to biznes kazdego podatnika
            w tym moj
            • Gość: kiczkis [...] IP: *.telia.com 13.09.05, 05:54
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • fiat_lux Re: Koscioly a "wierni". 09.09.05, 16:52
        Gość portalu: basia napisał(a):

        > Dzisiaj ty masz dyżur w wymyślaniu tematów o kościele? Nie znudziło sie wam to
        > jeszcze? I tak nic nie osiągniecie. Jeśli myślisz, ze po przeczytaniu twojego
        > bredzenia ja przestanę chodzić do kościoła, to się bardzo mylisz. Skutek jest
        > przeciwny. Właśnie uswiadomiłam sobie, że to co dobre w mojej rodzinie, jest
        > dzięki wierze w Boga i chodzeniu do kościoła. A wszystkim radzę ograniczyć
        > zaglądanie na to forum, bo szkoda czasu. Ja przynajmniej już tu nie wejdę.

        to bardzo ciekawe rozumowanie
        ja mam wprost odwrotne doswiadczenie - nic w mojej rodzinie nie wyniklo dobrego
        z chodzenia do kosciola i opowiadania bajek. za wszystkie moje sakramenty
        uczciwie zaplacilem i nic nie bylo za bog zaplac (jesli ktos mysli ze moglbym to
        zawdzieczac
    • Gość: Anonymous Re: Koscioly a "wierni". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 09:46
      Będą trzy karczmy, bram cztery ułomki, klasztorów dziewięć i gdzieniegdzie
      domki.
      • Gość: mina ad Re: Koscioly a "wierni". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 13:29
        wiadomosci.onet.pl/1162071,11,item.html Kościół 5 miejsce , mafia 6 .
        Podejrzanie blisko siebie.
        • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 11.09.05, 17:38
          Powinienes "mina" minorowa mine miec , bo jezeli twoja radoscia jest to , ze
          rzadza toba rozne Bagsiki , Gawroniki , Kulczyki , Kwasniewskie , Millery ,
          Cimoszewicze i inni o brudnych sumieniach to ..."zdrowo" myslisz .
          • alex.4 Re: Koscioly a "wierni". 11.09.05, 17:47
            Kulczyk nalezy do największych sponsorów klasztoru jasnogórskiego jeśli pamięć
            mnie nie zawodzi... W końcu dlaczego tam się spotykał z Giertychem:)
            • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 11.09.05, 18:00
              Pamiec "alus" masz zawodna , tyle mamy na tym forum dowodow ... . Glosiles
              rownie "prawdziwe" informacje w sprawie Jankowskiego i Rydzyka , dla przykladu .
              • alex.4 Re: Koscioly a "wierni". 11.09.05, 18:22
                jakie nieprawdziwe informacje? Kościól odwołał Jankowskiego (a taką zasłuzona
                osobę odwołuje się tylko w bardzo specjalnych okolicznościach). Rydzyka
                finansował szmalcownik, więc wszystko sie zgadza...:)
                Wszyscy wiedzą, że przeor jasnejgóry otworzył klasztor przed wielkim biznesem i
                z nim gorliwie wspólpracuje. Nie wiedziałęś o tym? A może kwestionujesz że
                Kulczyk spotkał się z Giertychem na jasnejgórze?:)
                • Gość: androx Re: Koscioly a "wierni". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 23:10
                  Dziwne to wszystko.
                  Polacy są strasznie rozpolitykowani. A polityka to sprawy doczesne, małe i nie warte uwagi.
                  A jednocześnie Polacy są strasznie rozmodleni - te tłumy w kościołach. A wiara to sprawy ponadczasowe, wielkie i wzniosłe.
                  Jak pogodzić te dwa przejawy życia Polaków ?
                  Wierząc w lepsze życie już niedługo (na tamtym świecie) po co zabiegać i walczyć o cokolwiek na tym marnym świecie ?
                  Niech ktoś mądry mnie oświeci.
                  • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 11.09.05, 23:36
                    Nic nie jest dziwnego .. .

                    Jest grupa towarzyszow Szmaciakow jak "szanowny" Urban ; jest i grupa
                    glosicieli pomyslow ich chorych umyslow jak "prawicowiec alus" .
                    Jest rowniez grupa ludzi sponiewieranych przez to scierwo jak ks. Jankowski i
                    ks.Rydzyk , jest i grupa broniacych ich dobrego imienia .

                    Ps. Wymknelo mi sie slowo " Michnik" po lub przed slowem "Urban"
                    • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 11.09.05, 23:47
                      "alus" ...

                      poprosze o dowody odnosnie tego co napisales : zdjecia lozkowe ; zdjecia z
                      pucowania Maybacha lub jasnogorskie "kwity"
                      • Gość: kawelin Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl 12.09.05, 00:19
                        skoro zeszliśmy na prosby,
                        to ja tez poprosze: może nie fotkę bo wtedy nie było,
                        nawet nie musi być obraz, wystarczy jakaś wzmianka,
                        zeznanie kogokolwiek, kto widział chrystusa po żekomym zmartwychwstaniu.
                        Zapadł się natychmiast pod ziemię? ani jednego słowa o tym, wszystko można ze
                        szczegółami się dowiedzieć, łącznie z ukrzyżowaniem, ale poproszę jakiś dowód
                        że wogóle ktokolwiek widział go zmartwychwstałego
                        uffff... no proszę, kto pierwszy do tablicy?
                        • Gość: LasVegasMan Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dyn.sprint-hsd.net 12.09.05, 01:23
                          Gość portalu: kawelin napisał(a):

                          > ...kto widział chrystusa po żekomym zmartwychwstaniu.
                          > Zapadł się natychmiast pod ziemię? ani jednego słowa o tym, wszystko można ze
                          > szczegółami się dowiedzieć, łącznie z ukrzyżowaniem, ale poproszę jakiś dowód
                          > że wogóle ktokolwiek widział go zmartwychwstałego
                          > uffff... no proszę, kto pierwszy do tablicy?

                          Ja bym dodal jeszcze do tych "wiarkow" czy niedowiarkow, co oni wiedza na temat
                          Jezusa w okresie jego zycia od lat 12 do 33? To dopiero ciekawy temat "wiarkom"
                          i nie tylko.
                          • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 12.09.05, 04:30
                            Glupiomadre wywody , ktore nie daja spokojnie spac "uczonym" .
                            Nic prostrzego , gdyby Ci "madrzy'" opowiedzieli lub okreslili okolicznosci i
                            date swej smierci ... "alexy" i im podobni - opowiedzcie nam kiedy i
                            gdzie ????!!!

                            Przyjdziemy
                            • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 12.09.05, 05:25
                              "kawelin" i "lasVegas man" - powaznie twierdzicie , ze poradzicie sobie ze
                              smiercia ?
                              • Gość: kawelin Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl 12.09.05, 10:27
                                > "kawelin" i "lasVegas man" - powaznie twierdzicie , ze poradzicie sobie ze
                                > smiercia ?

                                "Piździec prichodit niezamietno"
                                także bez obaw, dam sobie radę

                                teraz ja mam pytanie do TiDi:
                                gdzie był JP2 1 września 1939? w wieku 19 lat wszyscy włożyli mundury, a on co
                                założył ??
                                i jeszcze jedno: profesorów podstępnie aresztowano, za tajne nauczanie groziła
                                śmierć, więc ja pytam ponownie: do jakiej szkoły wstąpił JP2 w 1944 roku?

                                gratulacje wszystkim "jedynie słusznym"
                                podstawy wiary macie zajebiście niewzruszone, zarówno te z przekazu jak i te
                                które skrzętnie ukrywacie
                              • Gość: LasVegasMan Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dyn.sprint-hsd.net 14.09.05, 07:42
                                Gość portalu: tidi napisał(a):

                                > "kawelin" i "lasVegas man" - powaznie twierdzicie , ze poradzicie sobie ze
                                > smiercia ?

                                Szkoda, ze ostatnio mam malo czasu na odpowiedz, ale powiem, ze smierci nie
                                trzeba sie bac. Nie uciekniemy przed nia.
                      • alex.4 Re: Koscioly a "wierni". 12.09.05, 17:40
                        zdjęcia lozkowe?????? Coś ci się pomyliło?
                    • Gość: sdg Re: Koscioly a "wierni". IP: *.bsk.vectranet.pl 12.09.05, 11:11
                      Drogi Fanie programow politycznych ojca dyrektora
                      Popatrz w lustro, w Tobie jest nienawisc! Ludzie siedzieli w wiezieniach za
                      wolnosc, a Wy tych ludzi teraz poniewieracie i zeszmacacie. Glodne kawalki o
                      Michnikach, Kuroniach czy Miloszu zachowaj dla siebie i kiś sie z nimi wraz z
                      banda "ekspertow" radia maryja.
            • Gość: Anonymous Re: Koscioly a "wierni". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.05, 08:41
              Po co się sp[otykali? Żeby w majestacie świątobliwości walnąć flachę
              mszalnego!!!
          • Gość: abc Re: Koscioly a "wierni". IP: *.bsk.vectranet.pl 12.09.05, 11:08
            TiDi
            Radiomaryjowa nienawisc przelala sie na Ciebie.
            Wszyscy kradna! Wszyscy zli!
            • Gość: NIEWIERZĄCY Re: Koscioly a "wierni". IP: 212.33.64.* 12.09.05, 11:35
              Drogi "LasVegasMan"'ie !

              Nie widzę związku pomiędzy chodzeniem do kościoła i uczestnictwem w
              nabożeństwach a poziomem intelektualnym obywateli. Jeżeli nie wierzysz w boga,
              to wizyty w kosciele powinieneś traktować w kategoriach np. rozrywki. Wielu
              moich znajomych nie wyobraża sobie niedzieli bez wizyty na giełdzie, chociaż
              nie mają zamiaru kupować samochodu. Wielu nie opuszcza żadnego meczu piłki
              nożnej. Wielu w sobotę obowiązkowo spędza parę godzin z wędką. Byłbym głupcem,
              gdybym po tych ich zachowaniach, próbował oceniać ich stan intelektualny. Tak
              się składa, że nad stawem w Dojlidach obok siebie siedzi z wędką profesor z UwB
              i murarz po ZDZ-cie. Zresztą ani jeden ani drugi nikomu nie przeszkadza a sobie
              nawzajem najmniej. Wielu z moich znajomych odwiedza w niedzielę kościół. Czy to
              powód bym oceniał ich inteligencję na tej podstawie ??? Nie.

              Ponadto. Z tego co wiem, kościół jest dobrowolny. Nikt nikomu nie każe tam
              chodzić. Jeżeli ludzie tam chodzą, to chyba chcą. Jeżeli chcą, to znaczy, że to
              im do czegoś jest potrzebne. Dlaczego więc jakieś dziwne pytania o stan
              umysłowy obywateli ??? Jest demokracja, mój drogi. Każdy robi co chce, o ile
              jest to zgodne z prawem i zasadami dobrego współżycia społecznego z otoczeniem.

              Mieszkasz w Stanach, więc chyba słyszysz, że Prezydent USA przy każdej okazji
              mówi: "Boże błogosław Ameryce". I nikomu to nie przeszkadza. Nikt nie twierdzi,
              że Prezydent z tego powodu jest głupi. Jeżeli facet wierzy, to może coś takiego
              powiedzieć, bo w USA jest wolność słowa.
              • Gość: kawelin Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl 12.09.05, 12:04
                >>Z tego co wiem, kościół jest dobrowolny. Nikt nikomu nie każe tam
                >>chodzić. Jeżeli ludzie tam chodzą, to chyba chcą.

                w takim razie niwiele wiesz, oj niewiele,
                albo po prostu naiwny jesteś
                • Gość: NN Re: Koscioly a "wierni". IP: 212.33.64.* 12.09.05, 12:10
                  Czyżbyś chciał, Kawelinie, twierdzić, że ktoś zmusza kogoś do chodzenia do
                  kościoła ???????

                  To bardzo ciekawe...

                  Jeżeli znasz taki przypadek, to proszę, zawiadom szybko prokuraturę, bo to
                  bardzo poważne przestępstwo; zamiast pisać o tem na forum.
                  • Gość: androx Re: Koscioly a "wierni". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 00:06
                    Gość portalu: NN napisał(a):

                    > Czyżbyś chciał, Kawelinie, twierdzić, że ktoś zmusza kogoś do chodzenia do
                    > kościoła ???????
                    >
                    > To bardzo ciekawe...
                    >
                    > Jeżeli znasz taki przypadek, to proszę, zawiadom szybko prokuraturę, bo to
                    > bardzo poważne przestępstwo; zamiast pisać o tem na forum.

                    Zmusza to mocno powiedziane.
                    Ale jak już człowiek za młodu dostanie się w tryby kościelne ( chrzest, komunia, biezmowanie), to nie tak łatwo się z tego wydostać. Presja środowiska, rodziny robi swoje. Musi minąć jakieś 50 lat (2 pokolenia) aby to się zmieniło.
                    • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 13.09.05, 07:48
                      Te zmiany to juz w 1917 godu zapowiadali , to troche wiecej niz 2 pokolenia...

                      Jak tu widzimy , wiernie sluzycie "idealom" niesmiertelnego / o Boze/ wodza .
                      Groteskowi jestescie ...i badzcie , wasza sprawa . Pierwszy , lekki zawalik
                      serduszka odmieni was . Jestem o tym swiecie przekonany .
                • Gość: Z.P. Re: Koscioly a "wierni". IP: *.elpos.net / *.elpos.net 13.09.05, 22:05
                  Znam takie przypadki wywierania przez nauczycieli na dzieciach presji, aby
                  uczestniczyły we mszy lub modlitwie. Byli to ci sami ludzie, którzy za komuny
                  gonili młodzież na pochdy pierwszomajowe, akademie z okazji rewolucji
                  październikowej itp.
                  • fiat_lux Re: Koscioly a "wierni". 13.09.05, 22:54
                    Gość portalu: Z.P. napisał(a):

                    > Znam takie przypadki wywierania przez nauczycieli na dzieciach presji, aby
                    > uczestniczyły we mszy lub modlitwie. Byli to ci sami ludzie, którzy za komuny
                    > gonili młodzież na pochdy pierwszomajowe, akademie z okazji rewolucji
                    > październikowej itp.

                    wystarczy pogratulowac ci znajomych
                    • Gość: Z.P. Re: Koscioly a "wierni". IP: *.elpos.net / *.elpos.net 13.09.05, 23:02
                      Znowu piszesz bez sensu.
                  • Gość: kawelin Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl 13.09.05, 23:05
                    każdy zna takie przypadki,
                    ale sra w majty i boi sie o tym mówić,
                    wyobrażacie sobie że dorastający syn powie matce-wyznawczyni jedynie słusznej
                    religii że nie chce mu się uczęszczać na lekcje religii lub że nie pójdzie do
                    kościoła ?? buahahha
                    ta wasza jedynie słuszna wiara niczym nie różni się od jedynie słusznej
                    polityki Stalina czy jedynie słusznej drogi Fidela Castro, słusznie zdaje się
                    być twierdzić, że kto trafił w te tryby to wcześniej zostanie dosłownie
                    zmiażdżony niż uda mu się zmienić kierunek
                    • Gość: Z.P. Re: Koscioly a "wierni". IP: *.elpos.net / *.elpos.net 13.09.05, 23:14
                      ...ta wasza jedynie słuszna wiara niczym nie różni się od jedynie słusznej
                      polityki Stalina czy jedynie słusznej drogi Fidela Castro,...
                      _____________
                      Jeżeli to miał być żart, to mało śmieszny.
                      • Gość: P.Z. Re: Koscioly a "wierni". IP: *.petrotub.com 13.09.05, 23:55
                        zapomnieliście o Mao Tse Tungu w Cinach i jedynie słusznych "Świętych krowach"
                        w Indiach :)
                        • androx Re: Koscioly a "wierni". 14.09.05, 00:39
                          kawelin napisał:

                          " słusznie zdaje się
                          być twierdzić, że kto trafił w te tryby to wcześniej zostanie dosłownie
                          zmiażdżony niż uda mu się zmienić kierunek "

                          Święte słowa ...
                          • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 14.09.05, 07:32
                            raczej wypociny , do swietych slow bardzo daleko...

                            W Chinach lub b.ZSRR , kilka pokolen jest i bylo ateistami z "prykazu" , a u
                            nas - jak pisze ktos - potrzeba tylko dwoch pokolen , azeby spoleczenstwo
                            trafilo do "raju" . Cos tu nie tak z tym zamordyzmem koscielnym ...
              • Gość: LasVegasMan Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dyn.sprint-hsd.net 14.09.05, 08:06
                Gość portalu: NIEWIERZĄCY napisał(a):

                > Drogi "LasVegasMan"'ie !
                >
                > Nie widzę związku pomiędzy chodzeniem do kościoła i uczestnictwem w
                > nabożeństwach a poziomem intelektualnym obywateli. Jeżeli nie wierzysz w
                boga,
                > to wizyty w kosciele powinieneś traktować w kategoriach np. rozrywki. Wielu
                > moich znajomych nie wyobraża sobie niedzieli bez wizyty na giełdzie, chociaż
                > nie mają zamiaru kupować samochodu. Wielu nie opuszcza żadnego meczu piłki
                > nożnej. Wielu w sobotę obowiązkowo spędza parę godzin z wędką. Byłbym
                głupcem,
                > gdybym po tych ich zachowaniach, próbował oceniać ich stan intelektualny. Tak
                > się składa, że nad stawem w Dojlidach obok siebie siedzi z wędką profesor z
                UwB
                >
                > i murarz po ZDZ-cie. Zresztą ani jeden ani drugi nikomu nie przeszkadza a
                sobie
                >
                > nawzajem najmniej. Wielu z moich znajomych odwiedza w niedzielę kościół. Czy
                to
                >
                > powód bym oceniał ich inteligencję na tej podstawie ??? Nie.

                Wlasnie jestes w bledzie. Iteligencja polega na umiejetnosci rozpoznawania
                problemow roznego rodzaju. Siedzenie z wedka murarza i profesora nie oznacza
                braku umiejetnosci problemu. Co najwyzej to jeden moze miec wiecej szczescia od
                drugiego w polowie ryb. Chodzenie na mecz czy do kosciola to dwie zasadnicze
                roznice. Nie powiesz mi, ze 99% tych co chodza do kosciola to ida tam, aby sie
                rozerwac. Dla rozrywki nie byliby tacy nieokrzesani. Kazdy ma prawo chodzic do
                kosciola, tak samo, jak kazdy ma prawo byc niedouczony lub wyszkolony. Problem
                tego swiata polega na tym, ze "wierni" - obojetnie jakiego wyznania - ZMUSZAJA
                niewierzacych do ich sposobu myslenia. Przyklad: budowa kosciolow w
                Bialymstoku, zamiast budowania przemyslu. To jest nic innego jak FANATYZM !!!

                > Ponadto. Z tego co wiem, kościół jest dobrowolny. Nikt nikomu nie każe tam
                > chodzić. Jeżeli ludzie tam chodzą, to chyba chcą. Jeżeli chcą, to znaczy, że
                to
                > im do czegoś jest potrzebne. Dlaczego więc jakieś dziwne pytania o stan
                > umysłowy obywateli ???

                A ja myslalem, ze narod jest wyuczony. Czlowiek z wiedza nie wierzy w czary
                mary hokus pokus i stoliczku nakryj sie.

                > Mieszkasz w Stanach, więc chyba słyszysz, że Prezydent USA przy każdej okazji
                > mówi: "Boże błogosław Ameryce". I nikomu to nie przeszkadza. Nikt nie
                twierdzi,
                >
                > że Prezydent z tego powodu jest głupi. Jeżeli facet wierzy, to może coś
                takiego
                > powiedzieć, bo w USA jest wolność słowa.

                Slusznie coraz czesciej ludzie mowia, aby skonczyc z tym.
                • Gość: kawelin Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl 14.09.05, 09:34
                  popieram w całej rozciągłości,
                  polecam przeczytać uważnie o czym pisze LasVegasMan,
                  to obywatel kraju który znalazł się "na muszcze" innej jedynie słusznej wiary"
                  która nakazuje jej wyznawcom zniszczenie "niewiernych" czego przykład dali 11
                  września
                  Jak tak ma wyglądać ślepa wiara to ja piii... tą wiarę
                  • Gość: tidi Re: Koscioly a "wierni". IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 15.09.05, 07:49
                    ty pi... wiare , a ludzie wiary ciebie

                    Obaj macie cos "pod kopula" . Po tych bzdetach co tu wypisujecie , nikt nie
                    wyrzeknie sie wiary i "poleci" za waszym glosem . Bo co tak konkretnie nam
                    obiecujecie ? Ulepszona wersje czlowieka na wasze podobienstwo ? A jakis
                    postepowy kodeks zasad moralnych macie juz spisany ? Lepszy od 10 przykazan ?
                    Spokojnie panowie , tylko spokojnie ... zalecane : ograniczenie bezmyslnego
                    wchlaniania w siebie czerwonych i rozowych knig !
                    • Gość: LasVegasMan Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dyn.sprint-hsd.net 15.09.05, 13:46
                      Gość portalu: tidi napisał(a):

                      > Obaj macie cos "pod kopula" . Po tych bzdetach co tu wypisujecie , nikt nie
                      > wyrzeknie sie wiary i "poleci" za waszym glosem . Bo co tak konkretnie nam
                      > obiecujecie ? Ulepszona wersje czlowieka na wasze podobienstwo ? A jakis
                      > postepowy kodeks zasad moralnych macie juz spisany ? Lepszy od 10 przykazan ?
                      > Spokojnie panowie , tylko spokojnie ... zalecane : ograniczenie bezmyslnego
                      > wchlaniania w siebie czerwonych i rozowych knig !

                      I tu jest wlasnie brak inteligencji. Dlaczego trzeba cos obiecywac? Dlaczego
                      musza byc jakies ksiegi? Czy nie wystarczy uzywac ogolnie przyjetych norm
                      spolecznych? Czy koniecznie trzeba wierzyc w czary mary hokus pokus?
                      Poza tym nikt mi nie odpowiedzial z "wierzacych" co Jezus robil pomiedzy 12 i
                      33 rokiem zycia. Czyzby nikt nie wiedzial? To jak mozna wierzyc w cos o czym
                      nie ma sie pojecia? Ciekawe!!!
                • nekroskop88 Re: Koscioly a "wierni". 15.09.05, 15:38
                  > niewierzacych do ich sposobu myslenia. Przyklad: budowa kosciolow w
                  > Bialymstoku, zamiast budowania przemyslu. To jest nic innego jak FANATYZM !!!


                  Aha, czyli zamiast budować kościoły powinniśmy budować przemysł w czynie
                  społecznym.
                  • Gość: kawelin Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl 15.09.05, 18:02
                    jeśli tak to interpretuje przyszły "inteligent" to czego wymagac od innych ??
                    tu niedługo już chleba zabraknie!
                  • Gość: LasVegasMan Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dyn.sprint-hsd.net 16.09.05, 04:33
                    nekroskop88 napisał:

                    > > niewierzacych do ich sposobu myslenia. Przyklad: budowa kosciolow w
                    > > Bialymstoku, zamiast budowania przemyslu. To jest nic innego jak FANATYZM
                    > !!!
                    >
                    >
                    > Aha, czyli zamiast budować kościoły powinniśmy budować przemysł w czynie
                    > społecznym.

                    A ile pracy zapewnili koscioly ludziom, od ktorych (co łaska :-) ) wyrywaja
                    pieniadze?
                    Ile pieniedzy [ co łaska :-) ] wyrywaja ludziom koscioly ktore, aby pochowac
                    kogos to nawet po jego smierci chca pieniedzy za "serwis".
                    Jesli jestes taki po stronie kosciolow, to moze wytlumaczysz co jezus robil
                    pomiedzy 12 i 33 rokiem zycia?
                    Cos nikt sie nie kwapi z odpowiedzia?
                    A moze wszyscy boja sie prawdy?
                    • Gość: Tkac Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 16:05
                      Gość portalu: LasVegasMan napisał(a):

                      moze wytlumaczysz co jezus robil
                      > pomiedzy 12 i 33 rokiem zycia?
                      > Cos nikt sie nie kwapi z odpowiedzia?
                      > A moze wszyscy boja sie prawdy?

                      Wg. Biblii można domyślić się, że mieszkał ze swoją rodziną, czyli rodzicami i
                      rodzeństwem w Nazarecie i zajmował sie ciesielką, której nauczył sie od
                      swego "ojca" - Józefa, męża swojej matki, Marii.
                      • Gość: LasVegasMan Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dyn.sprint-hsd.net 17.09.05, 05:37
                        Gość portalu: Tkac napisał(a):

                        > Gość portalu: LasVegasMan napisał(a):
                        >
                        > moze wytlumaczysz co jezus robil
                        > > pomiedzy 12 i 33 rokiem zycia?
                        > > Cos nikt sie nie kwapi z odpowiedzia?
                        > > A moze wszyscy boja sie prawdy?
                        >
                        > Wg. Biblii można domyślić się, że mieszkał ze swoją rodziną, czyli rodzicami
                        i rodzeństwem w Nazarecie i zajmował sie ciesielką, której nauczył sie od
                        > swego "ojca" - Józefa, męża swojej matki, Marii.

                        Gdyby tak bylo, to nie trzeba by bylo sie domyslac, tylko by wyraznie bylo
                        napisane. W koncu biblia zajmowala sie takimi szczegolami, ze az to chwilami
                        wydaje sie dziwne. Natomiast prawdziwy los Jezusa jest w biblii celowo
                        pominiety, poniewaz Jezus byl wojownikiem, ktory podbijal inne narody i rznal
                        ich jak lecialo. Kiedys wlasnie widzialem program historyczny poswiecony temu
                        tematowi. Z niego wynika, ze wlasnie Jezus nie byl czlowiekiem, ktorego "mozna
                        by bylo do rany przylozyc". Byl czlowiekiem, ktory byl bezwzglednym
                        wojownikiem. Moze wlasnie dlatego zostal schwytany i ukrzyzowany, poniewaz w
                        tamtych czasach tylko łotrow krzyzowano. Co w takiej sytuacji mialoby sens.
                        Czyli inaczej mowiac, biblia nie mowi wszystkiego, tylko to co bylo wygodne.
                        Wiec ludzie nieswiadomo sa zwolennikami osoby na wzor Bin Laddena. Ciekawe to
                        jest.
                        • Gość: kawelin Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl 17.09.05, 07:36
                          >>Jezus byl wojownikiem, ktory podbijal inne narody i rznal
                          ich jak lecialo


                          oj LVManie, taki piękny post ale teraz to sam wystawiłeś go na wywalenia w
                          kosmos,
                          nie lepiej było napisać tradycyjnie: "nawracał na wiarę" ??

                          a że ofiar tego nawracania zebrało się w sumie więcej niż suma wszystkich ofiar
                          wojen które wogóle zna ludzkość to już szczegół, podobnie jak wiele
                          innych "szczegółów" w przedziwny sposób pomijanych lub zapomnianych

                          a co do przedmówcy post wyżej: domyślać się można wszystkiego,
                          ale parę faktów też warto czasami znać, łatwiej jest myśleć (oczywiście jeśli
                          takowy organ do myślenia ma się zintegrowany w swoim pojemniku na H2O2+ który
                          każdy nosi na samej górze)
                        • Gość: Tkac Re: Koscioly a "wierni". IP: *.csk.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 10:40
                          Wiódł zupełnie zwyczajny żywot, jak każdy przeciętny Żyd i nie było czego
                          opisywać.
                          Ludzie znali go jako cieślę i syna cieśli, znali też jego całą rodzinę, w tym
                          rodzeństwo i dlatego dziwili się, dlaczego został takim niezwykle porywającym i
                          mądrym mówcą i nauczycielem. Wszystko to pisze w Biblii.
                          Dla Ciebie, niewierzącego i byłego katolika, historia o Jezusie-wojowniku jest
                          jak najbardziej na rękę i dlatego tak Ci się spodobała, że uznałeś ją za
                          prawdziwą.
                          To zrozumiałe, że wielu ludzi uważa historie i nauki bibiljne za oszustwo,
                          skoro organizacje religijne i osoby mieniące się uczniami Jezusa dokonywały i
                          dokonują tak wiele złych uczynków, łącznie ze zbrodniami przeciwko ludzkości.
                          • Gość: LasVegasMan Re: Koscioly a "wierni". IP: *.dyn.sprint-hsd.net 17.09.05, 19:30
                            Gość portalu: Tkac napisał(a):

                            > Wiódł zupełnie zwyczajny żywot, jak każdy przeciętny Żyd i nie było czego
                            > opisywać.
                            > Ludzie znali go jako cieślę i syna cieśli, znali też jego całą rodzinę, w tym
                            > rodzeństwo i dlatego dziwili się, dlaczego został takim niezwykle > Wiódł
                            zupełnie zwyczajny żywot, jak każdy przeciętny Żyd i nie było czego
                            > opisywać.
                            > Ludzie znali go jako cieślę i syna cieśli, znali też jego całą rodzinę, w tym
                            > rodzeństwo i dlatego dziwili się, dlaczego został takim niezwykle porywającym

                            >i mądrym mówcą i nauczycielem. Wszystko to pisze w Biblii.
                            porywającym i mądrym mówcą i nauczycielem. Wszystko to pisze w Biblii.

                            Biblia nie pisze o jego wyprawach na podboj narodow. To jest historia, a nie
                            wymysl, poniewaz jest oparte na faktach.
                            Biblia pisze, ze zostal ukrzyzowany. W tamtych czasach ukrzyzowywano tylko
                            lajdakow, ktorzy wyrzadzali szkode innym.

                            A co powiesz o prostytucji sponsorowanej przez kosciol? Przez kilka pierwszych
                            wiekow naszej ery kosciol sponsorowal prostytucje. Koscioly posiadaly burdele
                            koscielne. Chodzenie do koscielnego burdelu bylo OK, a prostytucja poza
                            koscielna byla "grzechem" i jak ktos wpadl, byl mocno karany przez kosciol.
                            Szkoda, ze teraz nie ma tego, moze bylo by wiecej wiernych :-))
    • Gość: prawosławny Re: Koscioly a "wierni". IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.05, 08:24
      Kościoły powinny być darmowymi scenami muzycznymi, przede wszystkim dla
      zespołów rockowych i pokrewnych, bo te kościelne zawodzenia już nikogo -
      włącznie z księżmi - nie interesują.
      • Gość: onyx Re: Koscioly a "wierni". IP: *.elpos.net / *.elpos.net 17.09.05, 12:04
        Tak samo jesteś prawosławny, jak i ja. To takie dziecinne - wygłaszać głupote
        tylko po to, żeby wydać się intelektualistą, kimś cool itp. Krótkie majteczki
        wystają z tych poglądów. Dojrzałość polega na tym, że jeśli nie chcesz chodzić
        do kościoła, nie wierzysz, to po prostu nie chodzisz i już. Idziesz sobie do
        kina albo na mecz. I co komu do tego co robisz a tobie co komu do tego, co ktoś
        robi?
    • Gość: Ed Re: Koscioły a "wierni" - benzynie :)) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.09.05, 00:05
      Wierni nie muszą jeździć samochodami a taca kościoła jest przeciez podstawa
      wiary katolickiej w 3RP. Biznes trzeba przeciez nakręcać :))
      • Gość: tidi Re: Koscioły a "wierni" - benzynie :)) IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 18.09.05, 05:48
        Edziu , a kto ci broni wziasc tace do reki i sprobowac lekkiego chleba ?
        A ja opowiem wszystkim jaki to Edek bogaty .
        Z wypowiedzi szeregu forumowych respondentow jeden wniosek sie nasuwa :
        czerwone i rozowe towarzystwo - to jednosc , a w niej sila !
        Sila czego ...chamstwa , antypolonizmu i antypatriotyzmu , sila przewianych i
        pokreconych umyslow , sila nienawisci do katolicyzmu , sila nikczemnosci ...!

        Miejcie sie dobrze i w swoich pustych bankach rozwazajcie - jak ten Kosciol
        zniszczyc ,zrobic komleksowa demolke , tworzcie teorie czy slusznie wybrano na
        trupa Popieluszke , a nie Jankowskiego ; tworzcie PODLOSC !!!

        Koscioly w Bialymstoku : BYLY I SA I BEDA !!!

        Ps. Polecam wam do "obejrzenia" sztuke pt."Rozpacz Ludzka" - jak siedzial
        Lucek i rozpaczal , to cos w podobie do was .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka