Gość: grzes
IP: 212.33.66.*
23.09.05, 08:51
Spokojnie, jak będziemy na poziomie umysłowym Holandii czy Francji to też
będziemy świętwać dzień bez samochodu. Na razie szczęściem dla nas jest mieć
samochód, bęzynkę i móc sobie pojeździć. Ja 10 lat ganiałem autobusem i
piechotką, a od 2 lat mam auto i jak mam za co to nim jeżdżę i to jest moje
szczęście.