Gość: MPS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.05, 20:48 Biedny zwierzak... Szczegolnie mały łoś. Ciekawe czy sobie poradzi sam w lesie. Ironiczne jest to, iż w herbie wasilkowa widnieje łoś :| Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: syla Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 20.10.05, 21:06 Mąż widział skutki tego wypadku. Biedny to jest raczej kierowca samochodu osobowego, a nie łoś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: 193.29.207.* 20.10.05, 22:35 Gazu na drodze, szybciej! szybciej!!!!!! a przez las jeszcze szybciej.... Jeśli to VW bora to ile miał na budziku, że nie miał szans??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzyk Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: 195.177.197.* 20.10.05, 23:07 Gość portalu: obserwator napisał(a): > Gazu na drodze, szybciej! szybciej!!!!!! a przez las jeszcze szybciej.... Niby racja. Z drugiej strony takie zdarzenie, to jak wygrac los na loteri. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Pytanie. IP: *.dip.t-dialin.net 20.10.05, 23:30 Czy łoś miał prawo tam przebiegać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: porto Odpowiedz IP: *.aster.pl 20.10.05, 23:34 Nie. Ale mial prawo jazdy. Co to za pytanie, stary??? Losie biegaja wszedzie tam, gdzie chca, to zwierzeta! Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Zderzenie samochodu z łosiem 20.10.05, 23:40 Podlaskie niczytm skandynawia, tam też dużo łosi, ale jest pewna różnica, drogi są ogrodzone, a zwierzęta mają jak przejść pod jezdniami na drugą stronę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RaDeK Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.csk.pl 21.10.05, 19:41 ale u nas zakręcenieni "zieloni" przeważnie z dolnego śląska ciągle protestują przed via baltica efekty możemy zaobserwować. Nieogrodzona droga i bez przejsć ginie więcej zwięrząt jakby była trasa ekpresowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Houston Na zdjeciu to jakis bus lub tir, a nie osobowy... IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 20.10.05, 23:50 :-i Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qqq Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.elpos.net 21.10.05, 01:31 Z jaką prędkością jechał kierowca TIR-a że kilkaset metrów hamował wlokąc łosia ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saper Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.iesy.tv 21.10.05, 01:45 Kiedyś w rzeczonej Skandynawii (30km od Sztokholmu) wyszedł mi młody łoszak na drogę. Ale jechałem spokojnie i nie było problemu, poprzyglądaliśmy się tylko sobie... Ostatatnio zaś jechałem o zmierzchu objazdem przez las w Niemczech i szósty zmysł kazał mi spojrzeć na pobocze ... tam sobie stał młody, zupełnie niewidoczny jelonek. Musiałem go minąć z prędkością 10km/h (nie jechałem szybciej niż 60)- uciekł dopiero jak przejechałem obok. Jeżdżę ok. 45000km rocznie, zdarzyły mi się dwa przypadki w ciągu ostatnich trzech lat... ale w obu przypadkach jechałem naprawdę spokojnie... (kręte, wąskie leśnie drogi). Niestety, zawsze trzeba się mieć na baczności... --m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ŁOŚ? Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: 80.53.86.* 21.10.05, 07:45 Ty sie o losia martwisz? Żart. Jakiś zwierzak pier.dolony który juz dawno powiinien zginąć Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 08:28 a dlaczego mial zginac ? bo jest zwierzeciem a nie czlowiekiem ? to my jestesmy na tej ziemi goscmi i to my odpowiadamy za to co robimy. przyroda bez nas radzi sobie doskonale, my bez niej nie przezyjemy. takie wypadki beda sie zdarzac jesli w koncu nie dostrzezemy, ze nalezy budowac drogi z przejsciami dla zwierzat. na polskich drogach trwa masakra nie tylko wsrod ludzi, wsrod zwierzat tez. Odpowiedz Link Zgłoś
kalasanty76 sith happens 21.10.05, 08:35 przepraszam, ale czy Tobie instalacja się popsuła? My jesteśmy gośćmi??? Cóż to za teoria? To prawda, że ludzie są homo sapiens ale często zachowują się jak debile i nie myślą. Zwierzęta myślą trochę inaczej i dlatego tak się zachowują. Jakbyś to Ty miała zderzenie ze zwierzakiem, bo ten akurat chciał się przez jezdnię przejść, to jestem ciekaw jakbyś zareagowała! Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: sith happens 21.10.05, 09:07 aha gospodarza ziemi urazilam, ha, ha. a kim Ty jestes jak nie gosciem ? ile lat tu przezyjesz ? 80, 90 ? oby. przyklad : zolwie, kruki i papugi, sekwoje etc. jesli ludzie dadza im spokoj zyja po 100 lat albo i dluzej. to nie ludzie uciekali w glab ladu przed tsunami tylko zwierzeta. to nie zwierzeta niszcza ziemie tylko ludzie. wiecej pokory homo sapiens. i dla twojej informacji : jak jade przez las to zwalniam, zeby miec jakas szanse gdy mi zwierze wybiegnie przed samochod. zdaje sobie sprawe z odpowiedzialnosci nie tylko za swoje zdrowie i zycie ale i innych na drodze. zwierzat tez. Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: sith happens 21.10.05, 10:55 Ciaaaa, argument długości życia raczej nie trafiony. Bo jeśli mamy mieć więcej pokory dla kruka, bo ten żyje 100 lat, a contrario skoro łosie żyją o wiele krócej niż ludzie, to mniej pokory im się nalezy i temu łosiowi - bidusiowi też. Czyli kierowca zachował się prawidłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: sith happens 21.10.05, 15:45 Zewsi a musze Ci lopatologicznie tlumaczyc ze chodzi mi o wiecej pokory i szacunku wobec przyrody ? ze jestesmy na tej ziemi pylem, prochem, ktory malutki wirus moze pokonac ? a co do oceny kierowcy to sie powstrzymam do czasu gdy bede wiedziala z jaka predkoscia jechal. Odpowiedz Link Zgłoś
kalasanty76 Re: sith happens 21.10.05, 11:40 aha, najpierw przeczytaj co ja napisałem, a później się wypowiedz (skoro już podjęłaś się dyskusji). Bo widzę, że Twoja odpowiedź jest jakaś "ni w Pi, ni w drzwi". Poza tym nie ważne ile żyjesz, tylko jak żyjesz (nieprawdaż?). Metaforycznie stwierdzenie, że "jesteśmy gośćmi" nie trafia do mnie. Ty w swoim domu też jesteś gościem? Z tego co mi wiadomo życia pozaziemskiego nie udowodniono jeszcze, choć badania trwają. Proponuje zapoznanie się z lekturą "Prawdopodobieństwo = 1", w której autor porusza kwestię (a raczej wylicza proawdopodobieństwo), czy istnieje życie poza Ziemią. Pocieszające jest to, że zachowujemy się tak samo, gdy jedziemy przez las ;-))) PS Już wcześniej stwierdziłem, że homo spaiens zachowuje się często jak nie sapiens, więc nie będę tego kwestionował i nad tym się rozwodził. PS2: ciężko mnie urazić, więc musisz się postarać. A gospodarzem ziemskim nie jestem jeszcze, niestety ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: sith happens 21.10.05, 15:51 dla mnie i dlugosc i jakosc zycia ma znaczenie. jesli cos do Ciebie nie trafia to trudno, przezyje to. ja uwazam na tej ziemi jestem gosciem i staram sie miec dla niej szacunek. to przyroda jest silna -nie czlowiek. nie mam zamairu sie starac zeby Cie urazic. powiedzialam to co powiedzialam i zdania nie zmienie. i moze lepiej ze gospodarzem ziemi nie jest zaden czlowiek. a bedzie nim wtedy gdy uciszy tajfun, zatrzyma tsunami, uspokoi trzesienie ziemi, powstrzyma wybuch wulkanu. tyle ze to sie nigdy nie stanie ... moze na szczescie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: sith happens 21.10.05, 10:01 >Jakbyś to Ty miała zderzenie ze zwierzakiem, bo ten akurat chciał się przez >jezdnię przejść, to jestem ciekaw jakbyś zareagowała! A może na odwrót. Zwierzak zginął, bo Ty akurat chciałeś tamtędy jechać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja.cóś Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.net.pl 23.10.05, 02:55 chyba wyginąć, komu potrzebne takie niezgrabne paskudztwo? Odpowiedz Link Zgłoś
olecky Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 12:58 Szkoda łosia. Ciekawe, czy ktokolwiek reaguje jeszcze na znak "uwaga na zwierzęta dzikie", czy raczej postrzega się go w kategoriach dekoracji pobocza. pozdrawiam, olek Odpowiedz Link Zgłoś
czabanow Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 14:38 Los dal plame przechodzac tak na dzika przez jezdnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stachu Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.bialystok.uw.gov.pl 21.10.05, 14:59 przepraszam, czy klempa nie pisze się przez em , a nie ę. dziękuję. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolezanka kierowcy Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 15:09 nie moge tego czytac. ten chlopak mial 25 lat. w tym roku skonczyl akademie medyczna. byl jednym z lepszych studentow a wy piszecie o losiu. to straszne.to mlody chlopak a to ze los wyskoczyl a on nie zdazyl zareagowac.ciekawe jak byscie reagowali jak by to byl ktos z waszej rodziny Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 15:53 wspolczuje owszem. ale ten kierowca ma szanse na przezycie. a łos zginal. i nie wiadomo czy jego dziecko przezyje bez matki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolezanka kierowcy Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 16:05 jestes jakas niiemadra. widac ze z medycyba nie masz wiele wspolnego. nie wiesz co to smierc pnia mozgu.to koniec. martwisz sie o losia dzike zwierze. ciekawe czy bys mowila tak gdyby twoja mama tam lezala Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolezanka kierowcy Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 16:09 wiesz z jaka predkoscia jechal tir. wiesz jak wyglada czlowiek po zderzeniu z tirem. nie bo zkad masz wiedziec.moze zapisz sie na akademie med. tam sa zajecia z medycymy sadowej i sa obowiazkowe sekcje zwlok. to zobaczysz jak to wyglada. i nie bedziesz mowila o losi. a jak sie czuje jego rodzina, jego mama. Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 16:11 To, że to Twój znajomy, nie znaczy, że nie musimy żałować łosia. Mi tam bardziej szkoda zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
korek37 Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 16:20 nekroskop88 napisał: > To, że to Twój znajomy, nie znaczy, że nie musimy żałować łosia. Mi tam > bardziej szkoda zwierząt. A teraz wyobraz sobie, ze to zginal ktos z twojej rodziny. Mowisz o tym innym i dostajesz odpowiedz jak powyzej... Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 16:36 Hmm... zginął dosyć niedawno w wypadku samochodowym ktoś z mojej rodziny, nie przeżywałem tego, jestem dziwny wiem, ale nie mam w zwyczaju jęczenia w stylu "dlaczego on?" itp. Odpowiedz Link Zgłoś
korek37 Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 16:39 nekroskop88 napisał: > Hmm... zginął dosyć niedawno w wypadku samochodowym ktoś z mojej rodziny, jakos tobie nie wierze, taki jestem niedowiarek ;-) > nie > przeżywałem tego, jestem dziwny wiem, ale nie mam w zwyczaju jęczenia w > stylu "dlaczego on?" itp. jeczenia powiadasz... ale pojeczec nad losem losia to ci akurat nie przeszkadza Odpowiedz Link Zgłoś
nekroskop88 Re: Zderzenie samochodu z łosiem 21.10.05, 16:42 Bo łoś nie ma jęczącej rodziny, ktoś musi to robić. Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: Zderzenie samochodu z łosiem 23.10.05, 00:01 Łosie w Polsce są pod ścisłą ochroną!!! A ludzi jak mrówków!!! Więcnie ma czego chronić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzyk Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: 195.177.197.* 21.10.05, 21:08 Gość portalu: kolezanka kierowcy napisał(a): > nie wiesz co to smierc pnia mozgu.to koniec. To znaczy, ze temu kierowcy moze byc juz tylko lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Klejna Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.pool.dslohio.net 21.10.05, 16:31 Zycie jest jak loeria nigdy nie wiesz jaki los dzis wyciagniesz. To byl moj brat cioteczny w tym VW. Pare miesiecy temu byl u nas na wizycie. Tak sie cieszyl ze juz skonczyl studia, mial ambitne plany na przyszlosc......... Prosze was o duchowe wsparcie. Serdeczmie dziekuje Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzysztof Klejna Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.pool.dslohio.net 21.10.05, 16:35 Zycie jest jak loterja nigdy nie wiesz jaki los dzis wyciagniesz. To byl moj brat cioteczny w tym VW. Pare miesiecy temu byl u nas na wizycie. Tak sie cieszyl ze juz skonczyl studia, mial ambitne plany na przyszlosc......... Prosze was o duchowe wsparcie. Serdeczmie dziekuje Krzysztof Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karola Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: 195.136.107.* 21.10.05, 18:04 takie sytuacje powoduja ze zaczynam zadawac sobie pytanie:dlaczego w takim regionie jak nasz , gdzie tereny zalesione sa w przewadze nie ma odpowiednich sciezek dla zwierzat??sciezek (kładek), dzieki ktorym zwierzeta moglby bezpiecznie sie poruszac , nie przecinajac drog samochodowych.Rozwiazanie gwarantujace bezpieczenstwo zwierzetom i nam ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DM Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: 8.3.* / *.proxy.aol.com 21.10.05, 18:18 -ironiczny to ty jestes pajacu, czlowiek walczy o zycie a ty sie losiem przejmujesz, -na budziku? czy to cos zmienia skoro to nie byl wypadek z jego winny, krajowa droga- waska, kreta, i nie zabezpieczon ze juz nie wspomne o ruskich tirach, kazdy zawsze mowi o nadmiernej predkosci, a nikt nigdy nie wspomina o tym ze chyba jako jedynny kraj "europejski" polska ma drogi na ktorych kazda predkosc moze byc smiertelna(predkosci 2 pojazdow poruszajacuch sie w przeciwnych kierunkach sie sumuja :( ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: androx Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 23:53 DM napisał: polska ma drogi na ktorych kazda predkosc moze byc smiertelna(predkosci 2 pojazdow poruszajacuch sie w przeciwnych kierunkach sie sumuja :( ) Z tym sumowaniem to nie jest prawda. Zasady dynamiki są trochę inne. "Lepiej" jest zderzyć się z innym pojazdem niż walnąć w ścianę, bo każdy pojazd ma strefę zgniotu i opóźnienie jest mniej zabójcze. Odpowiedz Link Zgłoś
hratli Re: Zderzenie samochodu z łosiem 22.10.05, 19:46 nie wiecie co z tym chlopakiem???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzyk Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: 195.177.197.* 22.10.05, 20:00 Jezeli prawda jest to, co napisano pare postow wczesniej, to zostaje tylko wspolczuc rodzinie i sprawic, by przynajmniej czesc tego czlowieka zyla dalej w kims innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Zderzenie samochodu z łosiem IP: *.cle-01.cvx.algx.net 23.10.05, 02:10 Kochani! Napisanie jednego posta zajmuje mniej wiecej tyle samo czasu co zmowienie jednej "zdrowaski". Za Bartka. Dacie sie namowic? Odpowiedz Link Zgłoś
zewsi Re: no i po chlopaku.... 27.10.05, 13:07 Człowiek zginął bo droga nie spełnia standardów. I długo nie będzie spełniać, bo niektórym ludziom nie w smak odbudowa niedoinwestowanych podlaskich dróg. Pewne osoby wolą blokować odbudowę drogi i pisać swoje stałe teksty o pieniądzach i jedzeniu i jednocześnie płakać nad losem łosia, który wtargnął na jezdnię pod samochód i spowodował wypadek. Pewne osoby powiedzą, że skoro ktoś jechał samochodem, to zapewne zginął z przyczyn przez siebie zawinionych. A chłopak umarł. Nie pierwszy, nie ostatni. Świeczka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: androx Re: no i po chlopaku.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.05, 00:00 Chłopak nie żyje. Rozczulanie się nad zwierzakiem jest śmieszne. A czym ten łoś jest lepszy od tysięcy krów i świń zarzynanych codziennie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (*) Re: no i po chlopaku.... IP: 194.146.128.* 03.11.05, 07:30 Widziałem wypadek. Mam filmik, jak ratują tego chłopaka. Bardzo współczuje Jego rodzinie. Wiem, że wzbudzę kontrowresje- ale może Jego rodzina chciałaby go mieć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość portalu Re: no i po chlopaku.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.05, 08:22 Odpowiadasz na : zewsi napisał: > Człowiek zginął bo droga nie spełnia standardów. Sa pewnie dzialania, ktorych podejmowanie niesie za soba ryzyko. Jednym z takich dzialan jest podrozowanie samochodem osobowym, ktore jest i jeszcze dlugo bedzie bardzo ryzykowne. Taka jest cena za postep cywilizacyjny, za wygode. Zrzucanie winy na "nie spelnia standartow" to droga do nikad. Dzisiaj brakuje drugiego pasa, jutro zabraknie czegos innego. Zawsze bedzie jakas wymowka by ponarzekac i wyszydzic tych, ktorzy nie popieraja krotkowzrocznego myslenia "bedzie droga/drugi pas/skrzyzowanie, wyasfaltujmy/zabetonujmy/ogrodzmy/zabijmy - wszelkie problemy zniknal jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki". Odpowiedz Link Zgłoś