Gość: anka1
IP: 212.33.74.*
10.10.02, 08:48
na ulicy poteżny korek. kierowcy siedza, czekaja, denerwuja sie, ale nic sie
nie rusza. przechodzi policjant. ktorys z kierowcow pyta go co sie dzieje. a
policjant na to : minister Marek Pol usiadl na ulicy i powiedzial ze zadnego
kierowcy nie przepusci dopoki nie zaplaca mu po 180 zl albo obleje sie
benzyna i podpali, a ja zbieram skladke. i co duzo pan nazbieral ? -pyta
kierowca. a policjant na to : a jakies 5 litrow!