Dodaj do ulubionych

Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja

IP: 195.177.197.* 29.11.05, 19:33
:))
Obserwuj wątek
    • Gość: rowerzyk Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja IP: 195.177.197.* 29.11.05, 19:35
      to ci dopiero użont :)
      • zewsi Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja 29.11.05, 19:46
        Jaki użont?
        • Gość: rowerzyk Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja IP: 195.177.197.* 29.11.05, 19:56
          Widze że ciebie też to dziwi. :)
          • koczisss Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja 29.11.05, 19:59
            Ficiż, ia tesz to fice, parco dźfna sprafa, rze tak onji tam pracóiom!!!
          • zewsi Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja 29.11.05, 20:05
            Mnie to dziwi, a nawet śmieszy. A 3/4 radnych bym pogonił na cztery wiatry, bo
            to ćwoki są. Ale trzeba rozróżniać urzędnika i radnego, bo to, mimo wszystko,
            nie to samo.
            • Gość: rowerzyk Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja IP: 195.177.197.* 29.11.05, 21:05
              Wybacz zatem to uproszczenie.
              A wracajac do radnych, to mysle, ze gdyby bylo ich tylko kilku, to trudniej
              bylo by schowac sie w tlumie z tym calym spaniem, ziewaniem i kanapkami.
              Czy to nie jest czasem tak, ze mamy tyle samo radnych co "troszeczke" wiekszy
              Nowy York?

              Pozdrawiam
              • zewsi Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja 29.11.05, 21:24
                Sprawdziłe. Rada miejska Noewgo Jorku ma 51 radnych, co porównując wielkości
                miast....
    • Gość: jjjjj Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja IP: *.csk.pl 29.11.05, 21:30
      czy osoba pisząca ten artykuł była zdrowa na umyśle? Tak się składa, że nie
      jestem urzędnikiem UM ani Radnym tylko zwykłym mieszkańcem miasta i w godzinach
      popołudniowych byłem dwukrotnie na Sesji RM lecz tego co wypisuje ta sława
      prowincjonalnego dziennikarstwa nie widziałem. Owszem, Radni mieli różne
      zdania, dyskutowali,chodzili do mównicy ale nie biegali po sali
      krzycząc 'jestem za, jestem za". Widzę że jak dobierają się Turowi do tyłka (bo
      to robili), to w GW zaraz ukazuje się artykuł szkalujący radnych. Czy to
      przypadek? Wątpię.
    • Gość: wyb Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja IP: *.elpos.net 30.11.05, 07:16
      Wybory mogą być nawet na wiosnę a jak zachowują się Panie i Panowie Radni nie
      wiedzą Ci wyborcy którzy tam nie chodzą.Czy trzeba chodzić na te obrady chyba
      nie bo już wiadomo że wszyscy radni i prezydent powinni odejść w niebyt
      władzy.Oni też chyba o tym wiedzą i gdzie im tam do uchwalania jakichś tam
      uchwał,które nawet może trzeba by było przeczytać i zabierać czas niezbędny do
      pilnowania własnych interesów,bo może jeszcze uda się coś załatwić.
      • Gość: zorro Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 30.11.05, 07:36
        bardzo ciekawy tekst. nowatorskie jest podejście autorki do tematu. ukazuje nam
        bowiem nie "co" ale "jak". jest to zatem gratka dla tych wszystkich, którzy
        uwielbiali rozkręcać urządzenia mechaniczne, aby zobaczyć ich zawartość.
        wszystkie trybiki, kółeczka i sprężynki. może szkoda tylko, że nie padły żadne
        nazwiska? tekst nabrałby dodatkowego smaczku, gdybyśmy dowiedzieli się kto
        biega krzycząc "jestem za", kto wcina kanapke z salcesonem, a kto maślaną
        bułeczkę, no i oczywiście - kim jest ów tajemniczy cukierkożerca!
    • Gość: WIOSKOWY Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 09:55
      Radni powinni dostawać w czasie sesji co rusz po kielichu najlepiej gorzały to
      by sprawniej gadali bo wiadomo jak działa alkohol na rozpalone głowy ! Hej !








      RA


    • Gość: san Re: Moje miasto, a w nim... uff ależ sesja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.05, 10:31
      w Sejnach jest dokładnie to samo. wycieczki na korytarz z komórką w garści,
      wyżeranie paluszków postawionych na stole prezydialnym. dwie radne przynoszą na
      zmiane po worku cukierków i ci którzy siedzą najblizej częstują się zawzięcie.
      szelest papierków niesie się po całej sali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka