Dodaj do ulubionych

Debata redakcyjna: czego chcą Białorusini

IP: 83.9.28.* 12.12.05, 23:36
A co tam słychać w sprawie "Niwy"?
Obserwuj wątek
    • Gość: norek Re: Debata redakcyjna: czego chcą Białorusini IP: 195.177.196.* 15.12.05, 12:23
      W zasadzie niewiele chcA. Tylko co teraz z nami, tymi Polakami? Co my zrobimy?
      Dalej z uporem maniaka bedziemy oburzac sie na dwujezyczne tablice? Czy
      poczekamy na ten skansen? Mniejszosci świadcza o nas, ma racje Janowicz.
    • alex.4 Re: Debata redakcyjna: czego chcą Białorusini 15.12.05, 13:36
      Piecyk t-800 tradycyjnie już pokazuje swoje obsesje - to chyba przypadek któy
      kwalifikuje się do psychiatry
      • makbrajd Re: Debata redakcyjna: czego chcą Białorusini 15.12.05, 13:40
        alex.4 napisał:

        > Piecyk t-800 tradycyjnie już pokazuje swoje obsesje - to chyba przypadek któy
        > kwalifikuje się do psychiatry

        rzekł doktor aleks, znany łowca troli, żydów i faszystów
        • alex.4 Re: Debata redakcyjna: czego chcą Białorusini 15.12.05, 13:49
          piecyk chciałby wejść w bliższe relacje z Niwą, ale ta go olała, więc jego
          uczucie przeszło w obsesję:)
    • bernard46 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 14:37
      tak, "nacjonalizm jest ideologia holoty". nic dodac, nic ujac do stwierdzenia
      Sokrata Janowicza.Ta debata jest konieczna i potrzebna, zwlaszcza teraz.
      Ale to jest debta redakcyjna i wiem..ze na tym sie skonczy, bo konieczne jest
      jej przedluzenie w domach, szkolach a zwlaszcza w Kosciele, tak te ostatnie
      miejsce jest zapomniane i to jakby celowo. Gdyby proboszczowie, katecheci etc
      etc mowili i glosili z uporem maniaka, ze nacjonalizm, szowinizm, antysemityzm
      jest grzechem, tak GRZECHEM, ze uzyje tego niepopularnego slowa, nie byloby
      tego w Polsce co jest, zwlaszcza kiedy mniejszosci etniczne sa mikroskopijna
      czescia w Kraju.Ale na tym polega paradoks tego polskiego nacjonalizmu czy
      antybialoruskosci czy tez antysemityzmu etc etc
      Tak, uwazam ze Kosciol ponosi glowna wine za aktualny stan rzeczy. A czy bedzie
      lepiej? Daj Boze!
      • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 14:41
        Tobie Bog juz dal i odebral ;).
        Polski nacjonalizm, antybialoruskosc czy antysemityzm-gdzie ty zyjesz-oops
        przepraszam w Szwecji z prokuratorem Szechterem, a informacje zapewne z
        pierwszej reki-z reki cwoka dr.RS.
        • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 14:49
          jak zawsze dobre obyczaje kotwicza:):):)
          żenada zupełna
          • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 14:52
            Glupota twoja jak i bernarda jest niewymierna.
            Co do obyczajow, to chyba nie chcesz abym poszukal przykladow, ktore wskazuja
            ze tytul dr. pasuje tak do ciebie jak piesc do nosa ;).
            • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 14:59
              ale to tylko ty stale obrażasz ludzi:)
              • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 15:16
                Jakich, no chyba nie masz na mysli siebie ;)?
                • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 15:20
                  nie przypominam sobie aby kiedyklowiek kotwicz wypowidał się merytorycznie na
                  temat....
        • bernard46 Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 15:17
          ponadto wszelkie informacje zawarte we wscieklych replikach "kotwicza" sa
          jedynie kociokwikiem, spowodowanym nieprzyjaznym mu ukladem astrologicznym...
          panie Kwiczto
          • alex.4 Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 15:21
            kotwicz wyżywa się bo musi myć kible:)
            • Gość: kotwicz Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! IP: *.teradyne.com 15.12.05, 15:39
              Dedukcja znow daje znac o sobie ;)?
              Wow, toz to nasz bolszewicko/pdolski tandem again.
              • alex.4 Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 17:58
                cóż za kultura osobista:):):)
                kotwicz kompromitujesz się:)
                • Gość: kotwicz Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:00
                  Durnys jak zawsze ;).
            • kamilar Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 20:33
              To też nie było kulturalne. To, że jedyny sposób w jaki kotwicz wyraża swoją
              osobę jest krytyka twojej, nie musisz obrażac Polaow wykonujących proste prace
              usługowe na zachodzie
              • kotwicz69 Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 20:46
                Zeby on jeszcze wiedzial jakie proste sa te prace uslugowe :).
                • kamilar Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 20:48
                  Nie interesuje mnie co ty robisz w Ameryce, ale w ten sposób obraził Polaków
                  wykonujących takie prace, użył tego jako obelgi.
                  • kotwicz69 Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 20:51
                    Nie martw sie, zrozumialem po co uzywal tych slow, napomkna nawet
                    o "srebrnikach";).
                    Jak juz wczesniej zaznaczylem-zadna praca nie hanbi ale widac sa jeszcze osoby,
                    ktore maja na to zagadnienie odmienne zdanie.
          • Gość: kotwicz Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! IP: *.teradyne.com 15.12.05, 15:22
            Ales sie wysilil, chyba przy pmocy tow.Szechtera.
            • alex.4 Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 15:23
              cóż za merytoryczne argumenty:):):)
              • Gość: kotwicz Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! IP: *.teradyne.com 15.12.05, 15:37
                Do takich jak ty zadne argumenty nie przemowia.
                • alex.4 Re: To nie odpowiedz...ktokwicz?, Kwiczto! 15.12.05, 15:53
                  kotwiczu aby przemówić to musiałbyś mieć najpierw argumenty. A ty ich po prostu
                  nie masz:)
      • koczisss Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 14:54
        Ktoś tu bije, gnębi, poniża tych Białorusinów??? Polacy są antybiałoruscy???
        A jaka jest druga strona medalu, we wsiach gdzie Polacy są mniejszością???
        Oj, mają ciężko i to nawet nie wiesz jak!!!
        • Gość: Jasne Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 15.12.05, 14:57
          Z tą antybiałoruskością to jak z antysemityzmem. Kiedyś antysemitą był ten kto
          nienawidził Żydów, dzisiaj jest ten kogo nienawidzą Żydzi.
          • koczisss Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 14:58
            Otóż to!!!
            • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 15:01
              Jest antysemtyzm w Polsce, podobnie jak na Podlasiu mozna odnieść wrażenie, że
              istnieje wśród katolików antyprawosławność. Potwierdzają to prawosławni których
              poznałem.
              • Gość: Jasne Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 15.12.05, 15:11
                > Jest antysemtyzm w Polsce,

                Gdyby go nie było, to o czym by pisała Wyborcza ?

                Z internetu:

                Jesteś antysemitą gdy:

                - wyrażasz krytyczne czy negatywne zdanie na temat Żydów z powodów
                politycznych, społecznych, ekonomicznych, religijnych, kulturowych,
                historycznych, estetycznych... Nawet wtedy, gdy Żydzi czynią to samo.

                - stwierdzasz, iż dana osoba jest lub nie jest pochodzenia żydowskiego, lecz:
                a) inny Żyd twierdzi zupełnie inaczej,
                b) inny Żyd twierdzi tak samo, ale tobie już to prawo według niego nie
                przysługuje.

                - używasz nazwy "Żyd", ale osoba pochodzenia żydowskiego uważa to za obraźliwe.

                - nie używasz nazwy "Żyd" (lecz Izraelczyk, Izraelita, Judejczyk, starozakonny
                lub jak ognia unikasz dyskusji o Żydach), a osoba pochodzenia żydowskiego uważa
                to za przejaw antysemityzmu.

                - osoba pochodzenia żydowskiego stwierdzi, że nim jesteś.

                - osoba pochodzenia innego stwierdzi, że nim jesteś (to szczególny przywilej
                dla gojów).

                - spróbujesz temu zaprzeczyć.

                - nie spróbujesz temu zaprzeczyć.

                - nie podzielasz słusznych i jedynych poglądów twojego żydowskiego bliźniego,
                niezależnie od ich treści.

                - spowodujesz w naturalnych sytuacjach życiowych negatywną dla Żyda sytuację
                (np. zwolnisz go z pracy tudzież skujesz mordę za figle z twoją żoną lub w
                żeńskiej wersji wytargasz za kudły Żydówkę - uwodzicielkę męża).

                - posiadasz inną od żydowskiej wersję historii ludzkości (niezwykle ciężki
                kaliber w ostatnich czasach), szczególnie gdy nie uznajesz wyjątkowości i
                wyższości wiadomych ofiar nad innymi; większej wartości życia, cierpienia i
                śmierci Żyda w porównaniu z gojem.

                - nie uznajesz oficjalnego holokaustu za centrum historii wszechświata,
                jednostronnej, wiecznej i niezmywalnej winy wszystkich gojów (z Etruskami,
                Eskimosami i Hotentotami włącznie) za największe cierpienia w galaktyce nie
                dające się porównać... itd, itp...


                A teraz coś extra ! Z żydowskiego (mam nadzieję że nikogo tym nie uraziłem,
                wszak kiedyś "pewna" gazeta pozwała do sądu człowieka, który stwierdził że owa
                gazeta jest żydowska) punktu widzenia:

                "Jeśli interesujesz się nauką ścisłą, to pamiętaj że wielcy fizycy Albert
                Einstein i Gerhard Herzberg byli Żydami. A wielki żydowski mąż stanu, Chaim
                Weizmann, to chemik. Jeśli jesteś antysemitą, to nie przyjmuj ich twierdzeń,
                gdyż są żydowskie."
                • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 15:16
                  - w napisach w Łodzi na murach dotyczących klubów piłkarskich słowo "żyd" jest
                  bardzo często używane jako epitet.
                  - często się w Polsce zdarza, aby osobom politykom, które mają ewidentnie inne
                  poglądy przypisuje się żydowskie pochodzenie NIEZALEŻNIE od rzeczywistego
                  pochodzenia (napisy na bilbordach warszawskich)
                  - poglądy które mozna streścić "wszystko przez Żydów" są dosyć często słyszalne
                  Antysemityzm jest problemem w Polsce
                  • bernard46 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 15:22
                    tak, jest problemem i to dziwnym...irracjonalnym, kiedy ich tam nie ma...i
                    antybialoruskosc tez...ale ta jest bardzo realna i i na codzien
                    • czabanow Re: Bernard dlaczego nie lubisz Palestynczykow 15.12.05, 15:39

                      i nie tylko Palestynczykow... dlaczego nie wspominasz o islamofobii, czyzbys
                      sam jej ulegl?
                      • bernard46 Re: lubie za to Marsjan i Ziemian i.... 16.12.05, 07:46
                  • Gość: Jasne Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 15.12.05, 15:25
                    Ja nie kwestionuję faktu, że w Polsce jest antysemityzm.
                    Faktem jest natomiast, że niekóre "elity" stawiają go ponad antypolonizmem. I
                    to jest zastanawiające. I faktem też jest, że duża część Żydów nienawidzi
                    Polaków.
                    Z wzajemnością.

                    Jeszcze jedna ciekawostka. Jakiś czas temu pewien estoński polityk stwierdził,
                    że Estonią rządzą Żydzi. To oczywiście spowodowało wielkie oburzenie Żydów.
                    Teraz pytanie: jak zachowaliby się Polacy, gdyby ten polityk powiedział, że
                    Estonią rządzą Polacy ?
                    Ja bym się cieszył. :-)
                    • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 15:31
                      Znam kilkanaście osób o pochodzeniu żydowskim i antypolonizmu wśród nich się
                      nie spotkałem. A niekoniecznie byli to Polscy-Żydzi. Młodzi mieszkańcy Izraela
                      (a przynajmniej tych których poznałem) byli ostrozni wobec Polaków, ale nie
                      byli anstawieni antypolsko.
                      Oczywiscie część osób w Izraelu nie lubi Polski, ale z reguły mieli oni swoje
                      powody do takiego stanowiska. Z reguły to osoby bardzo zaawansowane wiekowo,
                      które jeszcze pamietają jak traktowano Zydów w II RP, albo przeżyli koszmar
                      holocaustu. Oczywiście są też nastawieni antypolsko młodzi Żydzi, którzy z
                      Polską nigdy nie mieli do czynienia, ale idioci znajdą się w każdym narodzie.
                      My zresztą powinniśmy się zająć antysemityzmem, którego zwolennikami jest część
                      Polaków
                      • Gość: Jasne Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 15.12.05, 15:47
                        > Znam kilkanaście osób o pochodzeniu żydowskim i antypolonizmu wśród nich się
                        > nie spotkałem

                        Nie wyobrażam sobie obcokrajowca mieszkającego w Polsce i szerzącego
                        antypoloznim. Gdyby taki był - powinien wylecieć na kopach.

                        > Oczywiscie część osób w Izraelu nie lubi Polski, ale z reguły mieli oni swoje
                        > powody do takiego stanowiska. Z reguły to osoby bardzo zaawansowane wiekowo,
                        > które jeszcze pamietają jak traktowano Zydów w II RP, albo przeżyli koszmar
                        > holocaustu.

                        Zastanawiające, bo zaawansowani wiekowo Polacy pamietają jak Żydzi traktowali w
                        Polsce Polaków i też mają odpowiednie zdanie na ich temat.

                        > My zresztą powinniśmy się zająć antysemityzmem, którego zwolennikami jest
                        część
                        >
                        > Polaków

                        A gdzie Twoja tolerancja ? A może nietolerujesz nietolerancji ?
                        Radzę zająć się antypolonizmem, antysemityzm w Polsce może i jest problemem,
                        ale Żydów, a nie moim.
                        • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 15:55
                          tolerancja nie polega na tolerowaniu postaw skrajnych, które głoszą nienawiść.
                          W krajach gdzie jest najwieksza tolerancja, jest rónież największa
                          nietolerancja wobec zjawisk skrajnych, osób które głoszą przemoc i nienawiść.

                          To po co zabierasz głos, że w Polsce nie ma antysemityzmu? On jest, i chowanie
                          głowy w piasek nic nie da.
                          • Gość: Jasne Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 15.12.05, 16:38
                            > To po co zabierasz głos, że w Polsce nie ma antysemityzmu?

                            A gdzie ja to napisałem ?

                            Jest. Mi nie przeszkadza.
                            • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 16:55
                              A dlaczego przeszkadza ci to, że innym antysemityzm w Polsce przeszkadza?
                              • Gość: Jasne Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 15.12.05, 18:13
                                > A dlaczego przeszkadza ci to, że innym antysemityzm w Polsce przeszkadza?

                                Nie przeszkadza mi. Przeszkadza mi, że niektórzy walczą z antysemityzmem, a w
                                przypadku antypolskich wystąpień udają, że nic się nie stało. Oczywiście mowa o
                                Polakach.
                      • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 15:58
                        Bredzisz, kazdy porzadny Zyd dal by ci w gebe za glupoty ktore napisales.
                        • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 16:56
                          kolejny przykłąd "dobrych" obyczajów kotwicza:):):)
                          • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 17:30
                            Ales, nie nerwujsia ;).
                            Udzial Żydów w faszyźmie włoskim omawia m.in. Nicholas Farrel w artykule "It
                            happened in Italy too", który ukazał się w znanym tygodniku londyńskim "The
                            Spectator" z 7.12.1996 roku. Farrel pisze, że na 47 000 Żydów we Włoszech w
                            1938 roku 10 000 należało do partii faszystowskiej, a więc prawie każdy dorosły
                            Żyd/mężczyzna był jej członkiem! Wierną kochanką Mussoliniego była Żydówka
                            Margarita Sarfatti. Izraelscy faszyści kahaniści za wzorem faszystów włoskich
                            (noszących czarne koszule) noszą żółte koszule; za: Tony Walker „Israel’s Right
                            on the rise” The Age 18.9.1984.

                            O Żydach faszystach we Włoszech pisała również Ruth E. Gruber w artykule „Fears
                            over Berlusconi as PM” w australijskim tygodniku żydowskim „The Australian
                            Jewish News” 6.5.1994.

                            Co więcej, żydowski tygodnik wydawany w Berlinie "Die Weltbuhne" w 1932 roku
                            pisał o podobieństwie syjonizmu do hitleryzmu (nazizmu): za: D. Prager and J.
                            Telushkin "Why the Jews? The reason for antisemitism" New York 1983; autorzy
                            tej książki są Żydami.

                            Porządny Żyd Rachel Merhav powiedział, że odrzuca syjonizm gdyż jest
                            to „podobnie jak hitleryzm” ideologia faszystowska; za: „Jewish board confuses
                            people” The Age 5.2.1979.

                            Dlatego niektórzy finansjerzy żydowscy w Ameryce (jak np. dom bankowy Huhn,
                            Loeb & Co.) wspierali kampanie wyborcze Adolfa Hitlera do parlamentu w 1930 i
                            1932 roku; za: Karlheinz Deschner „Moloch. Krytyczna historia Stanów
                            Zjednoczonych” Gdynia 1996.

                            W 1940 roku żydowska organizacja terrorystyczna Stern Gang w Palestynie,
                            dowodzona przez późniejszego premiera izraelskiego Icchaka Szamira, zaoferowała
                            współpracę hitlerowskim Niemcom w walce z Wielką Brytanią; za: „Dateline” SBS-
                            TV (Australia) 9.11.1991.

                            Judenraty i żydowska policja w gettach w okupowanej przez Niemcy Europie
                            współpracowała z hitlerowcami przy zagładzie innych Żydów; za: m.in. Hannah
                            Arendt „Eichmann in Jerusalem” New York 1963.

                            Warto tu wspomnieć także, że były wiceprezes izraelskiego Sądu Najwyższego Haim
                            Cohen twierdził, że ideologia żydowskiej skrajnej prawicy jest nazistowska (a
                            więc hitlerowska); za: "Fears of civil war" The Australian Jewish News
                            18.3.1994.

                            Natomiast głośny izraelski akademik, prof. Yeshayahu Leibovitz przestrzegał
                            przed wzrostem tendencji nazistowskich w państwie żydowskim; za: "The
                            Australian Jewish News" 26.8.1994.

                            Premier Izraela Menachem Begin był nazywany „małym Hitlerem”; za: Piotr
                            Jendroszczyk „W cieniu Gwiazdy Dawida” Warszawa 1990.

                            Pochodzenia żydowskiego Mieczysław Grydzewski, znany jako redaktor „Wiadomości
                            Literackich”, w swej książce „Silva rerum” (1994) pisze, że izraelski minister
                            spraw religijnych i główny rabin Tel Awiwu Untermann był zwolennikiem
                            wprowadzenia w Izraelu niektórych hitlerowskich ustaw norymberskich!

                            Po wojnie Izrael wykorzystywał niektórych niemieckich SSmanów jako szpiegów
                            pracujących dla Mossadu, jak np. płka Otto Skorzennego; za: „The Sunday Age”
                            24.9.1989.

                            75 Żydów czy pół-Żydów zajmowało wysokie stanowiska w hitlerowskim Wehrmachcie,
                            z których pół- Żyd Erhard Milch był wicemarszałkiem lotnictwa, prawą ręką
                            Hermanna Goeringa; za: "Hitler turned blind eye to Jewish officers: historian"
                            The Age 3.12.1996 - "The Age" jest wielkim dziennikiem wydawanym w Melbourne, a
                            jego redaktorem naczelnym był Żyd Michael Gawenda.

                            Poza tym dyrektorem Depertamentu Europy Wschodniej hitlerowskiego Ministerstwa
                            Spraw Zagranicznych był Żyd R. Meyer; za: Jan Szembek "Diariusz..." Londym 1964;

                            Oficjalnym biografem Adolfa Hitlera i partii hitlerowskiej NSDAP był Żyd Erich
                            Joechberg; za: "Adolf z rodu Abrahama" Przekrój 14.11.1993.

                            Prezydent USA J. Carter w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że premier Izraela
                            Begin, wzorując się na hitlerowskiej teorii rasowej, uważał
                            Palestyńczyków „prawie za podludzi”; za: Doyle McManus „Begin sees the
                            Palestinians as almost sub-human, says Carter” The Age 5.10.1982.

                            Dla wielu ludzi żydowscy osadnicy w Hebronie są odpowiednikiem Serbów
                            dokonujących czystek etnicznych w Bośni; za: Yossi Klein Halevi „The Jews of
                            Hebron” The Australian Jewish News 28.7.1997.

                            Dlatego prezydent Chorwacji Franjo Tudjman wyraził opinię, że żydowska
                            brutalność wobec Palestyńczyków upoważnia do określenia tej brutalności
                            mianem „żydowsko-hitlerowskiej”; za: „Wastelands – Historical Truth” 1989.

                            Żadne powyższe źródło informacji nie może być uznane za antysemickie. Wydawany
                            w Melbourne (Australia) dziennik „The Age” był zawsze i jest prożydowski i
                            proizraelski; miał redaktorów Żydów. Tym bardziej antysemickimi nie są tygodnik
                            żydowski „The Australian Jewish News” i książki pisane przez patriotycznych
                            Żydów.

                            No panie "historyku"-do roboty.
                            Czyzby powyzsze stwierdzenia i opinie mijaly sie calkowicie z prawda?


                            • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 17:58
                              kolejny faszysta i antysemita się odezwał:)
                              • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:03
                                I to ma byc komentarz:)?
                                Panie doktorze prosze sie nie krepowac.
                                Pewien polski historyk napisal:
                                "Zdrada w dniach klęski

                                Kto był realizatorem terroru? NKWD, a w pierwszym okresie także RKKA, której
                                podlegały "czekistowskie grupy operacyjne", idące za wojskiem dla "oczyszczenia
                                terenu", podobnie jak Einsatzgruppen za Wehrmachtem. A milicja? Mało kto wie,
                                że w latach 1939 - 1941 mieliśmy tu do czynienia z trzema odmiennymi rodzajami
                                milicji.

                                Pierwszy rodzaj - to powstające różne "czerwone gwardie" i "czerwone milicje",
                                składające się z ludzi miejscowych, uzbrojonych w kije, obrzyny, siekiery i
                                rewolwery, choć czasem nawet w broń maszynową, które wspierały RKKA w
                                jej "marszu wyzwoleńczym" oraz realizowały "gniew klasowy", uciskanych
                                przez "pańską Polskę" grup społecznych. Ujawniały się one z reguły zaraz po
                                17.09.1939 roku (lub nawet już tego dnia, co jest wiele mówiące) i działały
                                najczęściej bardzo krwawo, nie tylko na zapleczu Wojska Polskiego, lecz także
                                po wejściu Armii Czerwonej, która dawała miejscowym "elementom rewolucyjnym"
                                kilka dni "wolnizny" na załatwienie porachunków i wywarcie zemsty klasowej.

                                Później miejsce tych "milicji" zajmują Gwardia Robotnicza, utworzona na
                                zajętych terenach zgodnie z rozkazem dowódcy Frontu Białoruskiego z 16.09.1939
                                roku, oraz Milicja Obywatelska, budowana w myśl takiegoż rozkazu z 21.09.1939
                                roku. Z kolei, po wcieleniu "Zachodniej Białorusi" w skład BSRS, zostały one
                                zastąpione przez związaną ściśle z NKWD Robotniczo-Chłopską Milicję (RKM),
                                złożoną początkowo z samych przybyszów (tzw. wostoczników), a później nasycaną
                                miejscowymi.

                                Ludność polska, pomijając niewielką grupę komunistów w miastach i jeszcze
                                mniejszą na wsi, przyjęła agresję ZSRR i tworzony tutaj system sowiecki
                                podobnie jak agresję niemiecką. Są na to tysiące różnorodnych świadectw. Udział
                                polskich chłopów w tzw. sielsowietach (radach wiejskich, gminnych) nie jest tu
                                wyznacznikiem niczego, bo były to ciała o charakterze dekoracyjnym. Istotne
                                były komitety wykonawcze, a jeszcze ważniejszy kontrolujący je aparat partyjny
                                i policyjny.

                                Natomiast ludność żydowska, w tym zwłaszcza młodzież, oraz miejska biedota,
                                wzięła masowy udział w powitaniu wkraczającego wojska i w zaprowadzaniu nowych
                                porządków, w tym także z bronią w ręku. Na to też są tysiące świadectw:
                                polskich, żydowskich i sowieckich, są raporty komendanta głównego ZWZ gen.
                                Stefana Grota-Roweckiego, jest raport emisariusza Jana Karskiego, są relacje
                                spisywane już w czasie wojny i po latach. Mówią o tym zresztą także prace Jana
                                T. Grossa, który - powołując się przede wszystkim na polskie relacje, których
                                tysiące znajdują się w zbiorach Instytutu Hoovera w USA - doszedł do wniosków,
                                które wyraził jasno i bezdyskusyjnie.

                                Armię sowiecką witano z entuzjazmem nie tylko na terenach zajętych uprzednio
                                przez Wehrmacht; także na Kresach, tam, gdzie on nigdy nie dotarł. Więcej, w
                                dużej części właśnie z Żydów składały się owe "gwardie" i "milicje" powstające
                                jak grzyby po deszczu natychmiast po sowieckiej agresji. I nie tylko. Żydzi
                                podejmowali akty rewolty przeciwko państwu polskiemu, zajmując miejscowości,
                                tworząc tam komitety rewolucyjne, aresztując i rozstrzeliwując przedstawicieli
                                polskiej władzy państwowej, atakując mniejsze lub nawet całkiem duże (jak w
                                Grodnie) oddziały WP.

                                Dr. Marek Wierzbicki od kilku lat badający stosunki polsko-białoruskie na tzw.
                                Zachodniej Białorusi w latach 1939 - 1941, a więc i odnotowujący fakty z
                                zakresu stosunków polsko-żydowskich, w obszernym, dotąd niewydrukowanym
                                artykule mówi o trzydniowych walkach między rebelią Żydów grodzieńskich a
                                polskim wojskiem i policją (18 września, zanim dotarły tu jednostki RKKA), o
                                dwudniowych walkach o pobliski Skidel, o żydowskich rebeliach w Jeziorach,
                                Łunnie, Wiercieliszkach, Wielkiej Brzostowicy, Ostrynie, Dubnie, Dereczynie,
                                Zelwie, Motolu, Wołpie, Janowie Poleskim, Wołkowysku, Horodcu i Drohiczynie
                                Poleskim. W tych miejscowościach nie widziano ani jednego Niemca - wystąpienia
                                skierowane były przeciwko państwu polskiemu.

                                Była to kolaboracja z bronią w ręku, stanięcie po stronie wroga, zdrada
                                dokonana w dniach klęski. Jak liczna była grupa ludzi, którzy wzięli w tym
                                udział? Nigdy zapewne nie będziemy mogli podać żadnej liczby. W każdym razie
                                zjawisko to ogarniało cały obszar działania Frontu Białoruskiego RKKA..."

                                • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:05
                                  "Druga kwestia to współpraca z organami represji, przede wszystkim NKWD.
                                  Najpierw podejmowały ją "milicje", "czerwone gwardie" i komitety rewolucyjne,
                                  później owe gwardie robotnicze i milicje obywatelskie. W miastach składały się
                                  one głównie z polskich Żydów. Później, gdy sytuację opanowała RKM, Żydzi - jak
                                  mówią sowieckie dokumenty - stanowili w nich sporą nadreprezentację. Polscy
                                  Żydzi w cywilnych ubraniach, z czerwonymi opaskami na ramionach i uzbrojeni w
                                  karabiny biorą też licznie udział w aresztowaniach i wywózkach. To było
                                  najdrastyczniejsze, ale dla społeczeństwa polskiego rażący był także fakt
                                  wielkiej liczby Żydów we wszystkich urzędach i instytucjach sowieckich.
                                  Zwłaszcza że to Polacy dominowali tu przed wojną!

                                  20.09.1940 roku, na naradzie w Mińsku, stolicy BSRS, naczelnik Miejskiego
                                  Oddziału NKWD w Łomży stwierdził: "U nas utarła się taka praktyka. Poparli nas
                                  Żydzi i tylko ich wciąż było widać. Zapanowała też moda, że każdy kierownik
                                  instytucji i przedsiębiorstwa chwalił się tym, że u niego nie pracuje ani jeden
                                  Polak. Wielu z nas Polaków po prostu się bało". W tym samym czasie na
                                  zebraniach partyjnych w obłasti białostockiej zaczęły się mnożyć "narzekania",
                                  że w sowieckich urzędach słychać jedynie język rosyjski i żydowski (tzn.
                                  jidysz), że Polacy czują się dyskryminowani, że jakaś sprzątaczka w
                                  białostockim urzędzie została ostro potraktowana za śpiewanie przy pracy
                                  polskich piosenek. Było to zgodne z prawdą i z aktualną "linią partyjną", wtedy
                                  bowiem na sowieckich szczytach władzy uzgodniono "nową politykę" w stosunku do
                                  Polaków.

                                  Marek Wierzbicki w cytowanym już artykule w taki sposób syntetyzuje ówczesną
                                  sytuację: "Szeroko rozbudowane struktury administracji sowieckiej dawały masom
                                  bezrobotnych Żydów możliwość znalezienia zatrudnienia, co miało dla nich
                                  niebagatelne znaczenie, ponieważ pozbawione przemysłu kresowe miasteczka
                                  posiadały bardzo ubogą ofertę pracy. Ludność żydowska - będąc o wiele lepiej
                                  wykształcona od społeczności białoruskiej - dostarczyła licznych urzędników,
                                  nauczycieli oraz funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa, co miało niewątpliwy
                                  wpływ na stosunki polsko-żydowskie, ponieważ Żydzi najczęściej zajmowali
                                  miejsca dotychczasowych urzędników i nauczycieli narodowości polskiej. (...)
                                  Ponadto w okresie wrzesień - grudzień 1939 roku miały miejsce liczne
                                  aresztowania tych przedstawicieli ludności polskiej, którzy przed wojną pełnili
                                  wyższe funkcje w administracji i władzach politycznych państwa polskiego bądź
                                  byli zaangażowani w działalność społeczną. Miejscowi Żydzi - członkowie
                                  tymczasowej administracji lub milicji - okazywali wówczas dużą pomoc władzom
                                  sowieckim w ich tropieniu i zatrzymywaniu".

                                  A dalej pisze, powołując się w tym wypadku nie na kogo innego, jak na Jana T.
                                  Grossa: "Zdarzało się także, że przedstawiciele ludności żydowskiej szydzili z
                                  Polaków, podkreślając tak nagłą odmianę losu, jaka stała się udziałem obydwu
                                  społeczności. W stronę ludności polskiej padały często złośliwe uwagi w
                                  rodzaju 'chcieliście Polski bez Żydów, macie Żydów bez Polski' czy 'skończyło
                                  się już wasze'".

                                  Tak więc udział Żydów w aparacie sowieckim, w tym także w milicji, jest zgodnie
                                  stwierdzany w polskich relacjach (w tym zwłaszcza tych, na podstawie których
                                  Jan T. Gross od ćwierćwiecza buduje swoje książki i artykuły) sporządzonych
                                  jeszcze w czasie wojny, a przechowywanych m.in. w Instytucie Hoovera w USA oraz
                                  w analizowanych obecnie aktach władz sowieckich i władz partyjnych byłego ZSRR,
                                  jak też w raportach dowództwa ZWZ, dawno opublikowanych w dziele "Armia Krajowa
                                  w dokumentach" (t. I, Londyn 1970).

                                  Nie jest więc chyba uzasadnione twierdzenie prof. Grossa, wyrażone w jego
                                  ostatniej książce "Sąsiedzi": "Mówiąc wprost - entuzjazm Żydów na widok
                                  wchodzącej Armii Czerwonej nie był zgoła rozpowszechniony i nie wiadomo na czym
                                  miałaby polegać wyjątkowość kolaboracji Żydów z Sowietami w okresie 1939 -
                                  1941"."

                                  • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:07
                                    "Fałszywy znak równości

                                    Drugi człon owego twierdzenia, tym razem dotyczący Polaków, brzmi
                                    on: "Natomiast nie ulega wątpliwości, że miejscowa ludność (z wyjątkiem Żydów)
                                    entuzjastycznie witała wchodzące oddziały Wehrmachtu w 1941 roku i kolaborowała
                                    z Niemcami, włączywszy się również w proces eksterminacji Żydów. Fragment
                                    przytoczonej wcześniej relacji Finkelsztajna o Radziłowie - uprawdopodobnionej
                                    dodatkowo wspomnieniami chłopów z okolicznych wsi, które cytuję - jest
                                    dokładnym negatywem obiegowych opowieści o zachowaniu kresowych Żydów na widok
                                    wkraczających w 1939 roku do Polski bolszewików".

                                    Nie wchodząc jeszcze w meritum, chciałbym zwrócić uwagę na metodę. Setki
                                    zachowanych relacji, raporty władz Polski Podziemnej, w tym także raport, jakże
                                    przychylnego Żydom Jana Karskiego, nie uprawniają do uogólnień. Może i
                                    słusznie. Trzeba bowiem rozpoznać sytuację w różnych miejscowościach, nie
                                    opierając się na bardzo nawet rozpowszechnionych ogólnych opiniach. A
                                    jednocześnie relacja Finkelsztajna i kilka relacji chłopów z wsi okolicznych
                                    uprawniają do wyrażenia sądu o postawie nie poszczególnych osób, ale całej
                                    miejscowej ludności (z wyjątkiem Żydów). Podobnie jest z tezą o tym, że to
                                    polska ludność parotysięcznego miasteczka Jedwabne wymordowała swoich sąsiadów
                                    Żydów - opartą na zeznaniach Żydów uciekinierów, którym udało się przeżyć oraz
                                    na materiałach UB, uzyskanych w wyniku (niewątpliwie okrutnego) śledztwa z 1949
                                    i 1953 roku, w czasach, gdy biskupów polskich skazywano za zdradę narodu
                                    polskiego i szpiegostwo na rzecz "imperialistów".

                                    Przejdę teraz do owej polskiej kolaboracji. Szerzej niż prof. Gross przedstawił
                                    ją Andrzej Żbikowski. Polegała ona m.in. na mordowaniu Żydów przez
                                    polskie "bandy", złożone w większości z ludzi wypuszczonych niedawno przez
                                    Niemców z sowieckich więzień, oraz na napadach na "cofające się mniejsze
                                    ugrupowania sowieckiej armii", dokonywanych przez takież "bandy". Znak
                                    równości, po prostu, 1939 i 1941.

                                    Jednak, na Boga, czym innym jest radosne witanie Niemców, którzy przybywają w
                                    samym środku strasznej deportacji, umożliwiając setkom ludzi opuszczenie
                                    okrutnych miejsc kaźni - więzień (m.in. w Brześciu, Łomży, Białymstoku i w
                                    Jedwabnem), czym innym atakowanie czerwonoarmistów, do wczoraj naszych
                                    okupantów, a czym innym zabijanie żołnierzy WP. Rzeczywiście, Żydom w Polsce
                                    nie działo się najlepiej, istniały niewątpliwe "rachunki krzywd", żeby
                                    zacytować wiersz Broniewskiego, ale wszak nie wywożono Żydów na Sybir, nie
                                    rozstrzeliwano, nie zsyłano do obozów koncentracyjnych, nie zabijano głodem i
                                    katorżniczą pracą. Jeśli Polski nie uważali za swoją ojczyznę, nie musieli
                                    wszak jej traktować jak okupanta i wspólnie z jej śmiertelnym wrogiem zabijać
                                    polskich żołnierzy, mordować uciekających na wschód polskich cywilów. Nie
                                    musieli także brać udziału w typowaniu swoich sąsiadów do wywózek, owych
                                    strasznych aktów odpowiedzialności zbiorowej."

                                    No alex, mam nadzieje ze sie zgadzasz z powyzszym tekstem.

                                  • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:08
                                    z statystyki z woj. podlaskiego nie widać jest podstaw do zawartych tez w
                                    wypowiedzi antysemity kotwicza:)
                                    ale skad kotwicz może to wiedzieć, przecxież on źródłąmi historycznymi się
                                    brzydzi:)
                                    • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:11
                                      Wow, prof.Strzembosz antysemita?
                                      Czyzby panie Suski, zaiste dziwne sa twoje poglady-nie oszukujmy sie-laika
                                      jesli chodzi o historie najnowsza-wobec jednego z najpowazniejszych autorytetow
                                      w tej dziedzinie.
                                      Ciekawe, co na to by powiedzial dr.Wierzbicki?
                                      • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:16
                                        kotwicz - dane, statystyki...
                                        jakoś tego nie widzę...:)
                                        jak zawsze bo ich nie znasz:)
                                        • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:18
                                          Czyzbys kwestjonowal tekst prof.Strzembosza?
                                          Mniej niz zero panie Suski, badz w twoim zargonie-pala!!!!!!!!
                                          • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:20
                                            panie kotwicz dokumenty... podasz źróła na których się opierasz???? Bo jesli
                                            nie to jesteś zwykłym kłamcą:)
                                • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:06
                                  kotwicz źródła:):):)
                                  • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:09
                                    Prof. T.Strzembosz-mowi ci to cos?
                                    Czy to kolejny, nic nie wart historyk bez nadania partyjnego?
                                  • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:13
                                    Kompromitacja na calej linii ;).
                                    No ale nic straconego, ty wraz z bernardem jestescie czolowymi oszolomami,
                                    jesli chodzi o kwestie narodowosciowe, rasowe i religijne.
                                    Czyzbys chcial powieziec, ze prof.Strzembosz klamal?
                                    • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:19
                                      źródła... antysemito:)
                                      • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:20
                                        Prof.Strzembosz cwoku ;).
                                        • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:22
                                          Strzemborz był siatkiem wydarzeń z 1939 roku???? Kotwicz ty nie rozumiesz
                                          pojęcia ŹRÓDŁO:)
                                          powtarzam, źródła, dokumenty...
                                          • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:23
                                            A wiec kwestionujesz tekst prof.Strzembosza, ktory przedstawilem powyzej?
                                            • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:25
                                              wiesz co to jest źródło historyczne??????
                                              Rozumiesz w ogóle to pojęcie????
                                              • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:27
                                                Podwazasz slowa prof.Strzembosza i zrodla z ktorych korzystal?
                                                • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:45
                                                  kotku historyk PRACUJE na ŹRÓŁĄCH. Opracowania mają funkcję pomocniczą.
                                                  Przedstaw źródła, statystyki itd
                                                  • Gość: fatso Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.05, 18:51
                                                    spie..j mendo!
                                                  • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 18:55
                                                    Gość portalu: fatso napisał(a):

                                                    > spie..j mendo!

                                                    alex: cóż za kultura osobista:):):)
                                                  • Gość: fatso Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.05, 19:09
                                                    ja kultury osobistej nabralem studiujac na uniwersytetach
                                                    wieziennych PRLu. Noblesse oblige.
                                                    lepiej trzymaj sie z daleka.
                                                  • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 19:16
                                                    po pana wypowiedzi widzę, ze mamy do czynienia z kryminalistą (bo więzniowie
                                                    polityczni takiego języjka nie używali):)
                                                  • Gość: fatso Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.05, 19:18
                                                    bynajmniej nie obojetne, dobry czlowieku.
                                                    garowalem przez 15 mies za przestepstwa
                                                    sensu stricte, polityczne.
                                                  • kotwicz69 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 19:17
                                                    Spokojnie kolego, takich jak alex trzeba lekcewazyc.
                                                    Wracajac do tematu to alex wytlumacz nam "antysemitom" kto dokonal mordow na
                                                    mieszkancach miasteczka Naliboki, w Brzostowicy Malej i Koniuchach.
                                                    Roznica polega na tym, ze ty i inne oszolomy neguja pewne zjawiska majace
                                                    miejsce na Kresach podczas okupacji sowieckiej, okupacji niemieckiej i po
                                                    powtornym nadejsciu Sowietow.
                                                    Ja tylko wskazuje, ze takie rzeczy mialy miejsce i nie cala spolecznosc
                                                    zydowska, bialoruska, litewska badz ukrainska brala w nim udzial.
                                                    Ale wedlug "oswieconych" i "postepowych" to czysty antysemityzm ;).
                                                    Nieprawdaz duecie oszolomow-alexie i bernardzie??
                                • Gość: fatso Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.05, 18:31
                                  To przykre, Kotwiczu- acz prawdziwe.
                                  Owi rebelianci zydowscy poszli prawie
                                  w stu procentach na mydlo. Do dzis zlorzecza
                                  Polakom, ze ich nie ratowali. lepiej chyba dzisiaj
                                  ciszej nad ta(zbiorowa)trumna.
                                  • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:32
                                    No moze nie zupelnie, wiekszosc z nich wycofala sie wraz z "niezwyciezona"
                                    armia sowiecka ;).
                                    • Gość: fatso [...] IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.05, 18:51
                                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • koczisss Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 15:12
                A antypolonizmu na białoruskich wsiach nie ma???
                A antypolonizmu nie ma w Ameryce i Izraelu wśród żydów???

                ps.
                A co Ty tu Alex prawosławnych mieszasz???
                Czy wszyscy prawosławni na świecie, to Białorusini???
                • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 15.12.05, 15:20
                  Mam znajomych także wśród prawosławnych.
                  Zresztą bardzo charakterystyczne jest to, że na Podlasiu kiedy rodzina
                  dowiaduje się o związku jakiejść młodej osoby z kimś to praktycznie pierwsze
                  zadawane pytanie jest czy jest ruski/katolik. Mam znajomych którzy są
                  małżeństwami mieszanymi i dla rodzin to był pewien problem.
                  Antypolonizm zapewne ma również miejsce, ale ważniejsze jest postępowanie
                  większośći
                  • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:20
                    Jesli masz ochte, zawsze mozesz skomentowac tekst ponizszy:
                    "...Inną formą poparcia agresji sowieckiej na Polskę były działania dywersyjne
                    prowadzone po 17 września 1939 r. na ziemiach północno-wschodnich II RP.
                    Agresja sowiecka na Polskę spowodowała ujawnienie się silnych sympatii
                    prosowieckich i nastrojów wrogości wobec państwa polskiego wśród ludności
                    kresowej, zwłaszcza białoruskiej i żydowskiej (na ziemiach południowo-
                    wschodnich II RP również ludności ukraińskiej). Nastroje te wyrażały się m.in.
                    przez czynne wystąpienia przeciwko jednostkom Wojska Polskiego i polskim
                    władzom państwowym. Przypominały one działania niemieckiej V kolumny na
                    zapleczu frontu niemiecko-polskiego jednak na ziemiach północno-wschodnich
                    miały swoją specyfikę.

                    Po pierwsze o specyfice tych działań świadczy zasięg ich występowania. Po 17
                    września 1939 r. praktycznie we wszystkich powiatach ziem północno-wschodnich
                    (o ile wcześniej nie wkroczyli tam Niemcy) doszło do utworzenia większych lub
                    mniejszych grupek i grup dywersyjnych lub całkiem sporych oddziałów
                    partyzanckich, które prowadziły walkę dywersyjną i partyzancką w celu wsparcia
                    marszu Armii Czerwonej w głąb terytorium II RP. Już 17 września przekonał się o
                    tym sam gen. Józef Olszyna-Wilczyński — ówczesny dowódca Okręgu Korpusu nr III
                    Grodno (zastrzelony 22 września 1939 r. przez Sowietów), który na wieść o
                    sowieckiej agresji wracał ze swoim sztabem z Pińska do Grodna. Na skraju wsi
                    Gnojno (pow. słonimski) jego samochód zatrzymała grupa mężczyzn z czerwonym
                    sztandarem, a po chwili grupa uzbrojonych młodzieńców z czerwonymi opaskami na
                    ramionach rozpoczęła regularne natarcie z użyciem broni palnej. Jedynie
                    determinacja Generała i jego sztabu uratowały go od schwytania przez
                    dywersantów. Jak wspomina jego żona, w dalszej drodze do Grodna gen. Olszyna-
                    Wilczyński stykał się często z komunistyczną dywersją, tak że z Wołkowyska do
                    Mostów musiał jechać bocznymi drogami, ponieważ „szosą szły już czołgi
                    bolszewickie na Wilno, a bandy miejscowych komunistów urządzały zasadzki”7.
                    Ostatnim zetknięciem się gen. Olszyny-Wilczyńskiego z komunistyczną dywersją w
                    drodze do Grodna była próba zatrzymania jego samochodu w miasteczku Skidel
                    opanowanym przez prosowieckich rebeliantów. Doświadczenia nabyte w drodze z
                    Pińska spowodowały, że samochód Generała nie zareagował na wezwanie do
                    zatrzymania się i przyśpieszając biegu przebił się przez kordon uzbrojonych
                    mężczyzn.

                    Rzecz charakterystyczna, obok tych wystąpień dywersyjnych doszło tam jeszcze do
                    niezwykle licznych przypadków organizowania zbrojnych rewolt, rebelii o
                    antypaństwowym charakterze. Towarzyszyło im tworzenie struktur samozwańczej
                    władzy, tzw. „komitetów rewolucyjnych” powoływanych w imieniu ZSRR jeszcze
                    przed nadejściem wojsk radzieckich. Ogłaszały się one lokalną władzą na danym
                    terenie, powołując namiastki administracji, uzbrojone bojówki zwane „milicją”
                    lub oddziały partyzanckie do walki z większymi oddziałami WP. Równocześnie
                    dokonywały likwidacji resztek administracji polskiej, przeprowadzały samosądy
                    („czystki”), zajmowały obiekty o znaczeniu strategicznym. .."

                    • alex.4 Re: źródła:):):):) 15.12.05, 18:23
                      • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:25
                        Prosze bardzo:
                        kamunikat.fontel.net/www/czasopisy/bzh/20/08.htm ;).
                        • alex.4 Re: źródła:):):):) 15.12.05, 18:28
                          To jest opracowanie - a nie źródło. I tu widać najbardziej niekomptetencje
                          kotwicza. On nie odróznia źródła od opracowania. Żenada straszliwa:):):)
                          • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:29
                            Misiu, spojrz na koniec opracowania.
                            Co jest wyszczegolnione?Oops, czyz nie zrodla ;)?
                            Pala Suski, siadaj!!!!!!!!!
                            • alex.4 Re: źródła:):):):) przypisy a nie źródła idioto! 15.12.05, 18:47
                              PRZYPISY, to nie są źródła to są przypisy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                              • Gość: x Re: źródła:):):):) przypisy a nie źródła idioto! IP: *.elpos.net 17.12.05, 17:57
                                Re: źródła:):):):) przypisy a nie źródła idioto!
                                Przeczytaj komentowany artykuł »
                                Autor: alex.4
                                Data: 15.12.05, 18:47

                                + dodaj do ulubionych wątków

                                skasujcie post

                                + odpowiedz
                                PRZYPISY, to nie są źródła to są przypisy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!



                                alex nie denerwuj sie
                                • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) przypisy a nie źródła idioto! IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 18.12.05, 02:12
                                  Logika, zrozumienie i innych pare cech to nie specjalnosc alexa ;).

                                  kotwicz
                                • alex.4 Re: źródła:):):):) przypisy a nie źródła idioto! 20.12.05, 16:41
                                  ZP - pomylenie źródeł z przypisami robio wrażenie....
                        • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:28
                          Najpierw relacje złożone w armii gen. Andersa i zarchiwizowane w Instytucie
                          Hoovera, a obecnie dostępne także w Archiwum Wschodnim w Warszawie.

                          Rel. nr 8356, sporządzona przez stelmacha Józefa Rybickiego z miasta
                          Jedwabne: "Armję czerwoną przyjmowali żydzi którzy pobudowali bramy. Zmienili
                          władzę starą a zaprowadzili nową z spośród ludności miejscowej (żydzi i
                          komuniści). Aresztowano policję, nauczycielstwo (...)".

                          Rel. nr 10708, sporządzona przez pracownika samorządowego w Jedwabnem, Tadeusza
                          Kiełczewskiego: "Zaraz po wkroczeniu Armji Sowieckiej samożutnie powstał
                          komitet miejski, składający się z komunistów polskich (przewodniczący polak
                          Krytowczyk Czesław, członkowie byli zaś żydzi). Milicja składała się też z
                          żydów komunistów. Represji z początku nie stosowano, ponieważ nie znali
                          ludności, dopiero po zrobieniu doniesienia przez miejscowych komunistów zaczęły
                          się aresztowania. Rewizje robili miejscowi milicjanci u takich osób, u których
                          uważali że znajduje się broń. Główne aresztowania przez władze sowieckie
                          zaczęły się dopiero po pierwszych wyborach".

                          Rel. nr 8455, spisana przez ślusarza-mechanika z Jedwabnego, Mariana
                          Łojewskiego: "Po wkroczeniu armji czerwonej do naszej miejscowości zarządzono
                          na wstępie oddanie wszelkiej broni znajdującej się w posiadaniu miejscowej
                          ludności. Grożono za zatrzymanie takowej śmiercią. Następnie dokonywano rewizji
                          w różnych domach a to z powodu oskarżeń żydów handlujących, którzy oskarżyli,
                          że w czasie ich nieobecności Polacy pokradli im różne towary. Dokonano licznych
                          aresztowań ludzi, do których miejscowi żydzi mieli pretensje za ściganie ich
                          przez Państwo Polskie i ich prześladowanie".

                          Rel. nr 2675, złożona przez brakarza drzewnego z Jedwabnego, Aleksandra
                          Kotowskiego: "W czasie wkraczania armji czerwonej byłem nieobecny, do władzy
                          dopuszczono żydów oraz Polaków komunistów, którzy siedzieli za komunizm w
                          więzieniach, oni naprowadzali NKWD do mieszkań, domów i wydawali polskich
                          obywateli patryjotów".

                          Na koniec relacja Łucji Chojnowskiej z domu Chołowińskiej z 9.05.1991 roku.
                          Pani Chołowińska, siostra Jadwigi, za mężem Laudańskiej, wiosną 1940 roku
                          znalazła się w bazie partyzanckiej na Uroczysku Kobielne, położonej wśród
                          bagien nadbiebrzańskich i podczas bitwy stoczonej między polskimi partyzantami
                          a wojskiem sowieckim 23.06.1940 roku została wzięta do niewoli. Nasza rozmowa,
                          odbyta w Jedwabnem, dotyczyła właśnie tej bitwy, a nie stosunków w miasteczku,
                          w którym obie panie uprzednio mieszkały. Pomimo to, w trakcie rozmowy Łucja
                          Chołowińska-Chojnowska powiedziała: "W Jedwabnem, zamieszkanym w większości
                          przez Żydów, były tylko trzy domy, które nie wywiesiły czerwonej flagi, gdy
                          weszli tutaj Rosjanie. Między innymi nasz dom. Przed pierwszą wywózką
                          przybiegła do nas Żydówka - sąsiadka (żyliśmy zawsze bardzo dobrze z Żydami) i
                          ostrzegła, że jesteśmy na liście do wywiezienia. Wtedy ja z siostrą Jadwigą i
                          jej dzieckiem (4-letnią dziewczynką) uciekłyśmy do Orlikowa, zabierając z sobą
                          tylko trochę ubrania". Zauważmy: sąsiadka - Żydówka wie, kto jest na liście do
                          wywózki, a wszak była to najściślej strzeżona tajemnica. Tyle o początkach.

                          • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:30
                            Rel. nr 1559, złożona przez Kazimierza Sokołowskiego, robotnika z
                            Jedwabnego: "Utworzyły władze sowieckie milicję, przeważnie z Żydów komunistów,
                            rozpoczęły się aresztowania gospodarzy i robotników, na których milicja
                            naskarżyła. Na ludność nałożyli wysokie podatki, na kościoły nałożyli podatki i
                            aresztowali księdza. Rozpoczęły się masowe rewizje u ludzi nieprzychylnych,
                            wrogów ludu. (...) Miejscowa ludność przeważnie w większości odmówiła się od
                            głosowania (22.10.1939 roku - T.S.). Przez cały dzień milicja przemocą
                            sprowadzała pod karabinami do lokalu wyborczego. Chorych przemocą przywożono do
                            głosowania. Niedługo po wyborach urządzili nocą obławę i aresztowali całe
                            rodziny i wywieźli do ZSRR".

                            Rel. nr 1394, spisana przez robotnika z Jedwabnego Stanisława
                            Grubę: "Przeprowadzano rewizje w celu wykrycia broni, książek
                            antykomunistycznych i.t.d. Natychmiast podejrzanych aresztowano tak jak i
                            rodziny księży i osadzono w więzieniu dla przeprowadzenia śledztwa".

                            Rel. nr 2589, sporządzona przez rolnika z gminy Jedwabne, Józefa
                            Karwowskiego: "W październiku 1939 r. NKWD zarządziło zebrania i mityngi
                            przedwyborcze. Na te zebrania NKWD i milicja przymusowo ludzi wyganiała. Kto
                            się tylko sprzeciwiał, natychmiast został aresztowany i od tego czasu zginął
                            bezpowrotnie".

                            Rel. nr 2545, złożona przez rolnika z gminy Jedwabne, Józefa
                            Makowskiego: "Aresztowali, wiązali ręce, wrzucali do piwnic i chlewów,
                            głodzili, nie dawali wody do picia, bestjalsko bili i w ten sposób zmuszali do
                            przyznania się do winy należenia do organizacji polskich. Ja sam byłem zbity do
                            utraty przytomności podczas badania przez NKWD w Jedwabnem, Łomży i Mińsku".

                            Rel. nr 8356, spisana przez (znanego już nam) Józefa Rybickiego z
                            Jedwabnego: "Rewizje odbywały się u zamożniejszych gospodarczy, zabierali
                            meble, ubranie i rzeczy wartościowe, a po kilku dniach w nocy ich aresztowali.
                            Na zebrania zabierali siłą - opornych uznawali za tzw. wreditiela, aresztowali.
                            Sołtys robił spisy chodząc po mieszkaniach i spisując wiele osób i rocznik.
                            Komisja składała się z wojskowych i żydów i tamtejszych komunistów. Kandydatów
                            do zgromadzenia narzucali zgóry, byli to żydzi, przybyli z ZSRR i tamtejsi
                            komuniści".

                            • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:31
                              Dr med. Kazimierz Odyniec, syn sierż. Antoniego Odyńca, poległego w boju na
                              Kobielnem 23.06. 1940 roku, w liście z 20.06.1991 r. napisał: "Pod koniec
                              kwietnia 1940 r. przyszedł do naszego mieszkania w mundurze milicjanta
                              rosyjskiego miejscowy Żyd i kazał zameldować się Ojcu w NKWD. (...) Ojciec
                              pożegnał się z nami, wysyłając uprzednio Matkę, by śledziła tego milicjanta i
                              sprawdziła po kogo jeszcze poszedł, gdyż na liście było wypisane kilkanaście
                              nazwisk. Jak się później okazało Ojciec nie poszedł na NKWD. Następnego dnia
                              NKWD aresztowała Matkę, domagając się aby powiedziała, gdzie ukrył się Ojciec".
                              Dr Odyniec, w liście napisanym do mnie już po ogłoszeniu książki Jana Grossa,
                              stwierdził: "Gross podkreśla okrucieństwo strony polskiej, nie mówiąc nic o
                              zachowaniu się znacznej grupy Żydów, którzy poszli na jawną współpracę z
                              Sowietami i to oni stali się tymi ludźmi, którzy wskazywali Sowietom tych
                              Polaków, których należy aresztować czy deportować. Dam Panu przykład mojej
                              rodziny (tu powtórzenie poprzedniego opisu - T.S.). Pamiętam także, że trupy
                              polskich partyzantów po walkach na Kobielnem transportował sąsiad mego wujka
                              Władka Łojewskiego Żyd Całko" (list z 25.10.2000 r.).

                              Roman Sadowski, oficer AK, mąż Haliny, siostry Kazimierza Odyńca, wywiezionej
                              20.06.1941 roku w głąb ZSRR, tak napisał do mnie 10.11.2000 r.: "W czasie
                              okupacji sowieckiej Żydzi byli 'władcami' tych terenów. Całkowicie
                              współpracowali z władzami sowieckimi. Według relacji kuzynów mojej żony, to
                              Żydzi wspólnie z NKWD ustalali listy do internowania (wywiezienia)".

                            • alex.4 Re: źródła:):):):) prosze 15.12.05, 18:48
                              statystyki pokazują inny obraz:)
                              • kotwicz69 Re: źródła:):):):) prosze 15.12.05, 19:08
                                Podaj statystyki misiu, podaj.
                          • alex.4 Re: źródła:):):):) prosze 15.12.05, 18:32
                            Relacja nie jest najlepszym źródłem historycznym. Wie to każdy kto ma do
                            czynienia z historią. Każda relacja jest stworzona przez konkretna osobę, które
                            mnaja swoje poglądy, które powodują takie a nie inny sposób relacjonowania
                            wypadków. O tym wiedzą ci którzy mieli zajęcia z wstępu do badań historycznych.
                            Więc w tym miejscu należy się zastanowić nad wiarygodnością relacji, każdej
                            poszczególnej relacji. Poza tym generalizowanie na podstawie pojedyńczych
                            relacji jest oczywiście absurdalne. A do tego chce przekonać antysemita
                            kotwicz:)
                            • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:35
                              Oszolomie:
                              1 Podczas spisu powszechnego przeprowadzonego w Polsce w 1931 r. dla określenia
                              narodowości przyjęto kryterium zadeklarowanego języka ojczystego. Wówczas
                              liczbę Białorusinów oszacowano na poziomie ok. 1 mln., natomiast ok. 707 tys.
                              Poleszuków określono mianem „tutejszych” i wyłączono z ludności białoruskiej.
                              Jednak bardziej rzetelne wydaje się przyjęcie kryterium wyznaniowego i
                              założenie, że wszyscy prawosławni, którzy nie deklarowali języka rosyjskiego
                              (czyli nie byli Rosjanami), byli Białorusinami, nawet jeśli nie posiadali w
                              pełni ukształtowanej białoruskiej świadomości narodowej, posiadając jedynie
                              świadomość etniczną. Wówczas ich liczba wyniosłaby w 1931 r. 1 78,8 tys. czyli
                              47,6% ogólnego zaludnienia województw północno-wschodnich przedwojennej Polski.
                              Por.: P. Eberhard, Przemiany narodowościowe na Białorusi, Warszawa 1994, s. 77-
                              83.

                              2 S. L. Guthier, Białorusini: identyfikacja narodowa i asymilacja 1897-1970,
                              [w:] Argumenty do dialogu polsko-białoruskiego, zeszyt I, wydawnictwo
                              Przedświt, Warszawa 1986, s. 12-25 (przedruk za: „Soviet Studies”, tom XXIX, z.
                              1 i 2, styczeń i kwiecień 1977).

                              3 J. Tomaszewski, Rzeczpospolita wielu narodów, Warszawa 1985, s. 89-90.

                              4 E. Mironowicz, Białorusini w Polsce 1944-1949, Warszawa 1993, s. 76.

                              5 M. Gnatowski, W radzieckich okowach. Studium o agresji 17 września 1939 r. i
                              o radzieckiej polityce w regionie łomżyńskim w latach 1939-1941, Łomża 1997, s.
                              200.

                              6 Szerzej na ten temat zob.: M. Wierzbicki, Polacy i Białorusini w zaborze
                              sowieckim. Stosunki polsko-białoruskie na ziemiach północno-wschodnich II
                              Rzeczypospolitej pod okupacją sowiecką 1939-1941, Warszawa 2000, s. 37-57.

                              7 Alfreda Olszyna-Wilczyńska, Moje wspomnienia wojenne, Instytut Polski i
                              Muzeum gen. W. Sikorskiego (dalej: IPMS), B I 70/A, s. 2-3.

                              8 Akt oskarżenia w sprawie zdławienia rewolucyjnego powstania skidelskiego,
                              Filiał Gosudarstwiennogo Archiwa Grodnienskoj obłasti (byłe archiwum Komitetu
                              Obwodowego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w Grodnie, dalej: FGAGO),
                              fond 6195, opis 1, dieło 91, list 1-32; relacja rotmistrza Ryszarda
                              Wiszowatego, IPMS, B I 109/b, s. 5-9: rel. mjr. Tadeusza Millera, IPMS, B I
                              109/b, s. 1; rel. Józefa Drążkiewicza, IPMS, B I 109, s. 1; Feliks Bolesław
                              Stranc, dr medycyny, Skidel, rel. nr 3368, powiat Grodno, Archiwum Wschodnie —
                              zbiory Hoover Institution (dalej: AW-HI); M. Litwin, B. Olech, G. Szagun, Z
                              bronią w ręku, [w:] „Wolna Praca”, nr 111 (1940).

                              9 Zob.: M. Wierzbicki, Polacy i Żydzi w zaborze sowieckim. Stosunki polsko-
                              żydowskie na ziemiach północno-wschodnich II Rzeczypospolitej pod okupacją
                              sowiecką, Warszawa 2001, s. 57-71.

                              10 Np. 18 września 1939 r. ukrywający się w lasach wokół Wilejki polscy
                              żołnierze kilkakrotnie atakowali Milicję Ludową, utworzoną w tym mieście przez
                              miejscowych mieszkańców jeszcze przed przybyciem Armii Czerwonej. Depesza nr
                              16b [ludowego komisarza spraw wewnętrznych BSRR Ł. Canawy i naczelnika Wydziału
                              Specjalnego NKWD ZSRR W. Boczkowa do ludowego komisarza spraw wewnętrznych ZSRR
                              towarzysza Ł. P. Berii], [w:] „Zachodnia Białoruś” 17 IX 1939 — 22 VI 1941.
                              Wydarzenia i losy ludzkie. Rok 1939 [Źródła do historii Polski XX wieku ze
                              zbiorów Narodowego Archiwum Republiki Białoruś], Warszawa 1998, s. 123-124.

                              i inne pozycje wyszczegolnione w zawartym powyzej linku.
                              Pala oszolomie, jak widac dr.Wierzbicki i prof.Strzembosz to nic wobec
                              autorytetu dr.R.Suskiego-czolowego oszoloma forum Bialystok.
                              • alex.4 Re: źródła:):):):) prosze 15.12.05, 18:45
                                a czy zamieszczone prace pokazują taką jat ty sądzisz wizję? Bo z tego co je
                                znam, to zupełnie nie. Po prostu nie czytałęś ich:)
                                To są opracowania a nie źródła:) - znów pała z wstępu do badań historycznych:)
                            • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 18.12.05, 02:13
                              Jesli wiec rozumiem cie poprawnie, relacje Zydow z Jedwabnem tez nie
                              przedstawiaja wiekszej wartosci historycznej ;).

                              kotwicz
                              • alex.4 Re: źródła:):):):) prosze 20.12.05, 16:52
                                czyli po raz kolejny skompromitowałęś się - bardzo wyraźnie nie rozumiesz
                                bardzo prostych rzeczy:)
                                tak hgłupie, ze zabawne:)
                                • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:07
                                  misiu, pewien debil napisal na tym forum:
                                  "...Relacja nie jest najlepszym źródłem historycznym. Wie to każdy kto ma do
                                  czynienia z historią. Każda relacja jest stworzona przez konkretna osobę, które
                                  mnaja swoje poglądy, które powodują takie a nie inny sposób relacjonowania
                                  wypadków. O tym wiedzą ci którzy mieli zajęcia z wstępu do badań historycznych.
                                  Więc w tym miejscu należy się zastanowić nad wiarygodnością relacji, każdej
                                  poszczególnej relacji. Poza tym generalizowanie na podstawie pojedyńczych
                                  relacji jest oczywiście absurdalne...".

                                  Twoja glupota juz nawet nie jest smieszna.
                                  • alex.4 Re: źródła:):):):) prosze 20.12.05, 18:11
                                    relacja nie jest najlepszym źródłem to jest dosyć ooczywiste. Ale nie każda
                                    relacja ma taką samą wartość. jeśli ktos nie jest zainteresowany sprawą, albo
                                    świadczy on przeciw swojej grupie to relacja ta ma większą wartość gdy ją
                                    broni - to dosyć oczywsite a gdybyś miał jakikolwiek kontakt z warsztatem
                                    historycznym to byś wiedział:)
                                    Ale ty żadnego kontaktu z warsztatem historycznym nie miałeś co widać po twoich
                                    postach
                                    • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:21
                                      Walenie kotka za pomoca mlotka?
                                      Z jednej strony pomniejszasz relacje polskie, z drugiej relacje zydowskie sa w
                                      porzadku?
                                      Musi to zaiste bys warsztat historyczny, badz nazwijmy to warsztat Suski ;).
                                      • alex.4 Re: źródła:):):):) prosze 20.12.05, 18:22
                                        czy ty umiesz czytać?????
                                        Mam wrażenie, że nie. I po raz kolejny pokazujesz, że nie masz żadnej wiedzy na
                                        tematy na któe się wypowiadasz:):):)
                                        • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:30
                                          Widocznie czytanie twoich postow zaczyna przerastac moje mozliwosci ;).
                                          • alex.4 Re: źródła:):):):) prosze 20.12.05, 18:33
                                            co za samokrytyka:) - ale to od dawna wiadomo:)
                                            • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) prosze IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:35
                                              tak to odbierasz?
                                              No coz, to mowi wiele o twojej inteligencji ;).
                                              • alex.4 Re: źródła:):):):) prosze 20.12.05, 18:40
                                                kolejny przykłąd bardzo kontruktywnej wypowiedzi.
                                                Mam nadzieję, że w wyniku tej dyskusji zauwazysz różnicę pomiędzy przypisem a
                                                źródłem:)
                          • alex.4 Re: źródła:):):):) niekompetencje kotwicza 15.12.05, 18:41
                            Gość portalu: kotwicz napisał(a):

                            > >
                            > Na koniec relacja Łucji Chojnowskiej z domu Chołowińskiej z 9.05.1991 roku.
                            > Pani Chołowińska, siostra Jadwigi, za mężem Laudańskiej, wiosną 1940 roku
                            > znalazła się w bazie partyzanckiej na Uroczysku Kobielne, położonej wśród
                            > bagien nadbiebrzańskich i podczas bitwy stoczonej między polskimi
                            partyzantami
                            > a wojskiem sowieckim 23.06.1940 roku została wzięta do niewoli. Nasza
                            rozmowa,
                            > odbyta w Jedwabnem, dotyczyła właśnie tej bitwy, a nie stosunków w
                            miasteczku,
                            > w którym obie panie uprzednio mieszkały. Pomimo to, w trakcie rozmowy Łucja
                            > Chołowińska-Chojnowska powiedziała: "W Jedwabnem, zamieszkanym w większości
                            > przez Żydów, były tylko trzy domy, które nie wywiesiły czerwonej flagi, gdy
                            > weszli tutaj Rosjanie. Między innymi nasz dom. Przed pierwszą wywózką
                            > przybiegła do nas Żydówka - sąsiadka (żyliśmy zawsze bardzo dobrze z Żydami)
                            i
                            > ostrzegła, że jesteśmy na liście do wywiezienia. Wtedy ja z siostrą Jadwigą i
                            > jej dzieckiem (4-letnią dziewczynką) uciekłyśmy do Orlikowa, zabierając z
                            sobą
                            > tylko trochę ubrania". Zauważmy: sąsiadka - Żydówka wie, kto jest na liście
                            do
                            > wywózki, a wszak była to najściślej strzeżona tajemnica. Tyle o początkach.
                            >
                            1 relacja została utrwalona w 1991 r czyli 50 lat po wydarzeniach. Powstaje
                            pytanie ile pamiętała z wydarzeń, a ile to jej konfabulacje, albo wspomnienia
                            które powstały na podstawie innych wspomnień... pani ta mogłą wiele rzeczy
                            czytać a potem wydawało się jej, że wydarzenia miały miejsce tak a nie inaczej.
                            To dosyć proste. Podobnie jak to, że wspomnienia ulegają pewnej selekcji. Po
                            pewnym czasie pewne wydarzenia zaczynają uchodzić za ważne a inne nie.
                            2 w Jedwabne mieszkało sporo Polaków. jesli tylko 3 domy nie wywiesiły flagi,
                            znaczy że zdecydowana wiekszość Polaków flagi wywiesiła. Czy wywieszenie
                            czerwonej flagi świadczy o poparciu sowietów czy o strachu przed nimi?
                            Odpowiedzieć jest dosyć banalna
                            3 w władzach miejscowych było sporo miejscowych tak Polaków, Białorusinów i
                            Zydów (na Podlasiu dominowały te dwie piersze grupy w sowieckich władzach,
                            Polakó było bardzo duzo) - o tym kto padnie ofiarą wywózki sporo osób musiało
                            wiedzieć. Albo domyslić się - przecież pewne osoby były z góry predestynowane
                            do wywiezienia. A zresztą nawet gdyby ta żydówka coś wiedziałą to co z tego.
                            Pokazuje to wiedzy jednej konkretnej kobiety. Zresztą w tym miejscu powstaje
                            pytanie jak dobrą ma pamieć, jak dobrze pamięta wydarzenia przed 50 lat.
                            Czyli kotwicz pała. Proszę się zgłosić na zajęcia z wstępu do badań
                            historycznych
                            • alex.4 Re: źródła:):):):) niekompetencje kotwicza 15.12.05, 18:59
                              statysttyki oecności we włdzach sowieckiej zachodniej Białorusi pokazują
                              zupełnie inny obraz niź to co chce powiedzieć kotwicz - najwięcej w nich było
                              białorusinów, ale Polaków było nadspodziewanie duzo (mniej niż liczba
                              procentowo Polaków w Podlaskim, ale zdecydowanie większa niż Zydów.
                              Kolejna rzecz, kotwicz przytacza kilka relacji spisanych po wielu latach,
                              często przez osoby, a przecież relacji jest duzo więcej i znaczna częśc z nich
                              nie pasuje do schematu kotwicza. Do tego relacje nie są najlepszym źródłem
                              historycznym, mają one bardzo poważne wady. Kotwicz nie ma pojęcia o warsztacie
                              historycznym (myli źródła z przypisami czy opracowaniami) oczywiście ze
                              względów propagandowych o tym nie wie, lub milczy:)
                              • kotwicz69 Re: źródła:):):):) niekompetencje alexa 15.12.05, 19:11
                                I o tym nie mial zielonego pojecia dr.Wierzbicki i prof.Strzembosz?
                                Amatorku uspokoj sie, jak na jeden dzien zblazniles sie wystarczajaco;).
                            • kotwicz69 Re: źródła:):):):) niekompetencje kotwicza 15.12.05, 19:09
                              Nie zciemniaj, nadal podwazasz slowa dr.Wierzbickiego i prof.Strzembosza?
                              • alex.4 Re: źródła:):):):) niekompetencje kotwicza 15.12.05, 19:17
                                panie kotwicz czyli wedle ciebie źródłą to opracowania i przypisy! gwarantuje
                                wiedzy:) oj niekomptenecja zupełna:)
                                • Gość: kotwicz Re: źródła:):):):) niekompetencje kotwicza IP: *.teradyne.com 15.12.05, 19:24
                                  Podwazasz tresc opracowan dr.Wierzbickiego i prof.Strzembosza?
                                  Tak czy nie?
                                  • alex.4 Wierzbicki i konfabulacje kotwicza 17.12.05, 11:47
                                    Kotwicz a jak skomentujesz podsumowanie jakie zawarł Wierzbicki na 55 stronie
                                    swoje pracy poświęconej relacjom polsko -białoruskim:
                                    "w świetle tych faktów twierdzenia uogólniajace niezłomną i bezkompromisową
                                    postawę najbardziej świadomych narodowo grup społecznych polkich wobec włądz
                                    sowieckich również NIE WYTRZYMUJĄ KRYTYKI".
                                    Wierzbicki pisze o polskich nauczycielach czy kolonistach, którzy witali
                                    Sowietów. O organizowaniu przez włądz e samorządowe w Klecku czy Osmianie (w
                                    innych miejscowościach brak danych) powitania uroczystego sowietów.
                                    Wierzbickiw swojej pracy przedstawia dosyć prosty obraz - wszystkie grupy
                                    ludnościowe na północno-wschodnich kresach II RO WITAŁY sowietów. Polacy
                                    również.
                                    Czyli niezbyt to pasuje do brazu kotwicza. Pozostaje tylko jedno pytanie czy
                                    czytał on pracę Wierzbickiego (a wtedy konfabuluje), czy też nie czytał tylko
                                    zna fragmenty jej z interentu....
                                    • alex.4 Dlaczego kotwicz jest antysemitą 17.12.05, 11:53
                                      Nie dlatego, że przytacza przypadki wspólpracy niektórych osób narodowości
                                      żydowskiej z sowietami, ale dlatego, iz nie wspomina, że z znanych nam źródeł
                                      (polskich relaxcji) widać ewidentnie, że wspólpracę z sowietami podjeli także
                                      POLACY i Białorusini. Ergo próba wytłumaczenia polskiego antysemityzmu
                                      zaangażowaniem się niektórych osób narodowości żydowskiej po stronie sowieckiej
                                      nie wytzrymuje krytyki, skoro Polacy również współpracowali, o czym zresztą
                                      wspominają autorzy cytowani przez Kotwicza. Pytanie czy nie wie on co jest
                                      wpracach na które się powłuje (bo zna tylko WYBRANE fragmenty zamieszczone w
                                      pracy) czy robi to celowo aby zniekształcić rzeczywistość
                                      • Gość: kotwicz Dlaczego alex jest i bedzie oszolomem! IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 18.12.05, 02:07
                                        Alexie;
                                        Wskaz, w ktorym miejscu stwierdzilem ze Polacy badz Bialorusini nie
                                        kolaborowali z Sowietami.
                                        I nie mam tu na mysli czlonkow KPP, KPZB i KPZU ;).
                                        Co do zrodel, to jesli przestalbys byc slepy, to zauwazylbys ze przedstawilem
                                        wypowiedz prof.T.Strzembosza w calosci jak rowniez podalem link do calego
                                        wypracowania dr.Wierzbickiego.
                                        Jak wiec mozesz zarzucac mi wybranie fragmentow, skoro obie prace zostaly
                                        zacytowane badz podlinkowane w calosci?
                                        Oj durnys doktorku, oj durnys.
                                        • alex.4 Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! 20.12.05, 16:47
                                          wypracowanie Wierzbickiego? A co to jest?????? Wierzbicki napisał książkę
                                          dotyczącą relacji Polaków i Białorusinów podczas okupacji sowieckiej. Ksiązka
                                          ma kilkaset stron i zostałą wydana przez Wydawnictwo Volumen. Ale ty o tym
                                          anwet nei wiesz, anzywając niewielki (i niezbyt reprezentatywny fragment
                                          książki uznałęś, że jest wypracowaniem....). Zupełna żenada. Nawet nie masz
                                          pojęcia na co się powołujesz, bo w internecie znalazłem niewielką część.
                                          Książkę która jest pracą wyważoną - ewidentnie pokazuje ona że Polacy
                                          zachowywali się w ten sam sposób co Białorusini czy Żydzi - ze strachu poparli
                                          nowe włądze. I nie pieprz o Polakach-komunistach bo było ich bardzo niewielu.
                                          Sowietów popierali także nauczyciele, osadnicy wojskowi, włądze samorzadowe -
                                          patriotyzm był wyjątkiem a nie koniecznie czymś normalnym. Zresztą komunistów
                                          było bardzo niewielu, powtarzanie o komunistach którzy poiparli Sowietów jest
                                          próbą czarowania przeszłości - było ich bardzo niewielu.
                                          • Gość: kotwicz Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:13
                                            Specjalnie dla debila, jeszcze raz:
                                            kamunikat.fontel.net/www/czasopisy/bzh/20/08.htm
                                            Moze przeczytaj jeszcze raz co napisalem o komunistach.
                                            Jak na razie to myslenie, zrozumienie i logika wydaja sie w twoim przypadku byc
                                            daleko,daleko............

                                            P.S.Skoro nie przeczytalem tej ksiazki, to moze mam przyblizyc pare z niej
                                            cytatow, ktore nie sa dostepne w artykule, ktorego link umiescilem powyzej ;)?
                                            • alex.4 Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! 20.12.05, 18:17
                                              Jeden z nich zamieściłem - dotyczący wspólpracy Polaków z Sowietami i braniu
                                              udziału przez nich w uroczytym powitaniu Sowietów po icgh wkroczeniu na ziemie
                                              polskie. Co było szczególnie kom[promitujace Wierzbicki przypomina o udziale
                                              polskich samorządów w tych akcjach.
                                              • Gość: kotwicz Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:22
                                                To ja specjalnie dla ciebie zacytuje pare innych fragmentow po powrocie do domu.
                                                • alex.4 Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! 20.12.05, 18:24
                                                  ty lepiej zacznij czytać ksiązki, zanim zaczniesz zabierać głos:):):)
                                                  • Gość: kotwicz Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:28
                                                    Dzieki i nawzajem plus myslenie tez nie zaszkodzi ;).
                                                  • alex.4 Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! 20.12.05, 18:30
                                                    po prostu po raz kolejny znałęś wybrany niewielki fragment zamieszczony w
                                                    necie, a nie masz pojęcia o książce z której ona pochodzi. Nic nowego, od dawna
                                                    wiadomo, że nie czytasz książek...
                                                  • Gość: kotwicz Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:31
                                                    Taaaaaaaak, ty w odroznieniu czytasz, szkoda ze te niewlasciwe.
                                                  • alex.4 Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! 20.12.05, 18:32
                                                    tak na marginiesie to Wierzbicki z wyraźna atencją wyraża się o pracach Grossa:)
                                                  • Gość: kotwicz Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:33
                                                    Nie wyjezdzaj z Grossem, bo to nie kabaret ;).
                                                  • alex.4 Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! 20.12.05, 18:35
                                                    Wierzbicki powołuje sie na Grossa nie raz. Co więcej pisze o nim bardzo
                                                    pozytywnie. Najwidoczniej Wierzbicki ma duzo lepsze zdanie o FGrossie niż
                                                    niespecjalsita kotwicz, który oczywiście jest w stanie dyskutować nauykowo z
                                                    Grossem. Kolejny atak megalomana:)
                                                  • Gość: kotwicz Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:37
                                                    To przytocz przyklady, ktore mowia o stosunku Wierzbickiego do Grossa.
                                                  • alex.4 Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! 20.12.05, 18:39
                                                    weź książke z półki i zobacz co pisze o ustaleniach Grossa
                                                    dotyczących "wyborów" zorganizowanych przez sowietów.
                                                    Co więcej Wierzbicki zamieszcza w swojej pracy tabele, w której pokazuje liczbę
                                                    członkó komisji z tych wyborów. Jasno z nich wynika, że Polaków było bardzo
                                                    duzo, cztery razy więcej niż Żydów. Podać ci numery stron, abys łątwiej mógł
                                                    odszukać miejsca w książcę:):):)?
                                                  • Gość: kotwicz Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! IP: *.teradyne.com 20.12.05, 19:00
                                                    Nie, wystarcza cytaty ;).
                                                  • Gość: kotwicz Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! IP: *.teradyne.com 20.12.05, 20:03
                                                    A oto i garsc cytatow dr.Wierzbickeigo:
                                                    "...Praktycznie w kazdym powiecie Polski polnocno-wschodniej grupki, grupy, a
                                                    czasem tlumy Zydow i Bialorusinow witaly wojska sowieckie" s.47

                                                    "na plan pierwszy wysuwal sie raczej stosunek do panstwa polskiego".
                                                    Dla Litwakow wejscie wojsk sowieckich nie bylo zreszta zadna okupacja, "skoro
                                                    na codzien mowili (czasem demonstracyjnie) po rosyjsku, fascynowali sie kultura
                                                    rosyjska i nie uznawali Polski za swoje panstwo".

                                                    "duza role odgrywala te przejawiana silnie przez Zydow i Bialorusinow chec
                                                    uczestnictwa w strukturach nowo tworzonej wladzy lokalnej.Byla to dla nich
                                                    pierwsza powazna szansa wziecia udzialu w zyciu politycznym, po latach
                                                    dominacji elementu polskiego".

                                                    "komitet rewolucyjny w Zdzieciole skladal sie z siedmiu Zydow i pieciu
                                                    prawoslawnych Bialorusinow, a w jeszcze mniejszym Dawidgrodku na Polesiu z
                                                    szesciu-siedmiu Zydow i trzech-czterech chrzescijan, w obu wypadkach
                                                    miejscowych komunistow" s.98/99

                                                    "u nas utarla sie taka praktyka.Poparli nas Zydzi i tylko ich wciaz bylo
                                                    widac.Zapanowala tez moda ze kazdy kierownik instytucji i przedsiebiorstwa
                                                    chwali sie tym, ze u niego nie pracuje juz ani jeden Polak"-sprawozdanie
                                                    naczelnika Miejskiego Oddzialu NKWD w Lomzy, wygloszone w Minsku 20.09.40 s.119

                                                    "w miescie (Bialymstoku) przebywalo 440 przedwojennych komunistow,w tym 372
                                                    Zydow (85 proc.)"-wsrod pracownikow Miejskiego Komitetu Wykonawczegobylo 42
                                                    proc. Zydow (138 osob).

                                                    Podobnie sytuacja wygladala w Wilnie.
                                                    "Moment wkroczenia Armii Czerwonej podzielil wilenskich Zydow i Polakow,
                                                    zbudowal miedzy nimi mur wrogosci, niecheci, wreszczie nienawisci." s.145

                                                    Autor przytacza rowniez raport NKWD BSRS z lipca 1940:
                                                    aresztowanych za dzialalnosc konspiracyjna 3231 osob, w tym 2904 Polakow i 8
                                                    Zydow.

                                                    "Znaczna czesc polskich elit znalazla sie na dole drabiny spolecznej i musiala
                                                    walczyc o przetrwanie , czasem wrecz biologiczne, uciekajac sie do
                                                    wyprzedawania osobistego dobytku. Na tym tle sytuacja ludnosci zydowskiej byla
                                                    lepsza (lub czasem tylko sie wydawala).
                                                    Zydzi niewatpliwie lepiej prystosowali sie do nowych warunkow, czesto
                                                    wypelniajac te luki, jakie powstaly po usunieciu Polakow" s.228

                                                    itd, itp, mozna byloby mnozyc cytaty dr.Wierzbickiego tylko po co?
                                                    Alex i tak lepiej wie, przeciez oprocz historii starozytnej jest rowniez
                                                    specjalista od historii najnowszej i stosunkow miedzynarodowych XX i XXI
                                                    wieku ;).

                                                    kotwicz
                                                • alex.4 Re: Dlaczego kotwicz jest oszolomem i antysemitą! 20.12.05, 18:25
                                                  Tak na marginesie to Wierzbicki jest świadomy, ograniczonej wartości
                                                  jednostronności relacji - ale aby to wiedzieć to kotwicz musiałby przeczytać
                                                  wstęp dio książki na którą się powołuje, a której nie ma pojęcia:)
                                    • Gość: kotwicz Re: Wierzbicki i oszolomstwo alexa IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 18.12.05, 02:19
                                      Misiu, przeciez przedstawilem wypracowanie Wierzbickiego, zamieszczone na
                                      Bialoruskim portalu, a nie bazowalem na pracy doktora, ktora widocznie
                                      zechciales przeczytac w ciagu ostatnich dwoch dni ;).
                                      A moze chcesz isc na wymiane cytatow z tej pracy?
                                      Przeciez wlasnie zrobiles to co zarzucasz mnie, bardzo wybiorczo i z
                                      premedytacja wybrales fragment, ktory odpowiada twojej wizji przeszlosci ;).
                                      Daj znac, to bedziemy mogli stoczyc pojedynek na cytaty z pracy
                                      dr.Wierzbickiego badz Chodakiewicza ;).

                                      kotwicz
                                      • alex.4 Re: Wierzbicki i oszolomstwo kotwicza 20.12.05, 16:51
                                        Przytoczyłeś neiwielki fragment z pracy Wierzbickiego, która została
                                        zamieszczona w necie. Tymczasem fragment ten nie jest reprezentatywny dla całej
                                        pracy. Kotwicz ja zacytowałem fragment dosyć istotny dla tej pracy, który jak
                                        widzę nie umiesz nawet skomentować - bo okazało się, że Wierzbickie wcale nie
                                        ma poglądów zbliżonych do kotwicza, tylko wrecz przeciwne. Wierzbicki
                                        konsekwentnie zdaje sobie sobie sprawę, że Polacy swoim zachowaniem nie róznili
                                        się od Białorusinów i Żydów jeśli chodzi o stosunek do sowietów:)
                                        Po raz kolejny pokazuje się kotwiczu, że nie ejsteś żadnym partnerem do
                                        dyskusji, bo twoja wiedza jest po prostu mała. Zacznij czytać ksiązki:)
                                        Po prostu
                                        • Gość: kotwicz Re: Wierzbicki i oszolomstwo kotwicza IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:18
                                          Durnys doktorku, oj durnys.
                                          • alex.4 Re: Wierzbicki i oszolomstwo kotwicza 20.12.05, 18:21
                                            Nie skomentujesz co Wierzbicki, na którego nie znając jego pracy się powołałeś
                                            (bo gdybyś znał tą parcę to byś się na nią nie powołał, bo obraz jaki ona
                                            pokazuje jest bardzo odmienny do propagandy którą przedstawiasz) napisał o
                                            witaniu przez Polaków sowietów?
                                            • Gość: kotwicz Re: Wierzbicki i oszolomstwo kotwicza IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:24
                                              Don't worry, be patiance ;).
                    • Gość: kotwicz Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: *.teradyne.com 15.12.05, 18:23
                      "...W działania dywersyjne i rewolty organizowane na tym obszarze zaangażowani
                      byli głównie przedstawiciele dwóch mniejszości narodowych przedwojennej Polski:
                      białoruskiej i żydowskiej, najczęściej pochodzący z najbiedniejszych warstw
                      społeczeństwa kresowego. Nic więc dziwnego, że najbardziej intensywne
                      wystąpienia antypaństwowe zdarzały się na obszarach zdominowanych liczebnie
                      przez ludność białoruską (względnie prawosławną) oraz żydowską: na Polesiu,
                      Grodzieńszczyźnie, w Wołkowyskiem. Niektóre rebelie były tak groźne, że musiały
                      je tłumić silne oddziały wojskowe. Najbardziej znaną jest rewolta (tzw.
                      powstanie) w miasteczku Skidel w powiecie Grodno, która spowodowała okupację
                      miasteczka przez rebeliantów przez 2 dni. Było to wydarzenie ukazujące w sposób
                      modelowy antypolskie rebelie po 17 IX 1939 r., a więc przywódczą rolę
                      komunistów — byłych członków KPZB, dominujący udział Białorusinów i Żydów w
                      działaniach dywersyjnych i antypaństwowych rewoltach, wreszcie reakcję władz
                      polskich, które surowo tłumiły antypaństwowe irredenty w czasie wojny. Rebelia
                      skidelska w sposób modelowy pokazała jak rewolty i wystąpienia dywersyjne
                      przekształcały się w konflikt narodowościowy pomiędzy rebeliantami narodowości
                      białoruskiej i żydowskiej a Polakami stanowiącymi trzon administracji, policji
                      czy straży obywatelskiej. Władze polskie stłumiły rebelię skidelską dopiero po
                      wysłaniu z Grodna ekspedycji karnej, która 19 września 1939 r. musiała stoczyć
                      regularną bitwę o miasteczko8. Podobne rewolty organizowano także w innych
                      miejscowościach: Jeziory, Łunna, Wiercieliszki, Wielka Brzostowica, Ostryna,
                      Dubno, Dereczyn, Zelwa, Motol, Wołpa, Janów Poleski, Kobryń, Byteń, Horodec,
                      Drohiczyn Poleski i w samym Grodnie, gdzie władze polskie zaangażowały wojsko,
                      policję, a nawet straż pożarną do walki z dywersantami9. Antypaństwowej
                      dywersji towarzyszył polski odwet, stosowany przez stronę polską w oparciu o
                      prawo stanu wojennego. Władze polskie surowo tępiły wszelkie przejawy zbrojnych
                      rebelii, toteż każdy mężczyzna schwytany przez oddziały polskie z bronią w ręku
                      z reguły skazywany był na śmierć10. Zdarzało się to zwłaszcza w miasteczkach,
                      które wojska polskie musiały zdobywać szturmem, tak jak np. Ostrynę, Jeziory,
                      Skidel11.

                      Jest charakterystyczne, że niemal zawsze na czele rewolt i działań dywersyjnych
                      stali byli członkowie KPZB. Jest to jeden z dowodów na sowiecką inspirację
                      działań dywersyjnych po 17 września 1939 r. na tym obszarze. Sowiecka
                      inspiracja działań dywersyjnych wydaje się wysoce prawdopodobna, chociażby
                      dlatego że władze radzieckie organizowały taką działalność na ziemiach
                      wschodnich II RP już w latach 20., a zaufani komuniści przechodzili specjalne
                      kursy dywersyjne w ZSRR po czym byli przerzucani z powrotem do Polski.
                      Instrukcje sporządzane dla KPP i KPZB na wypadek wojny polsko-radzieckiej przez
                      sterowaną przez ZSRR Międzynarodówkę komunistyczną mówiły m.in. o organizowaniu
                      sabotażu, dywersji i oddziałów partyzanckich12. O przygotowywaniu prosowieckich
                      grup terrorystyczno-dywersyjnych w Polsce do działań na zapleczu frontu polsko-
                      radzieckiego mówią także zeznania sowieckich instruktorów dywersji schwytanych
                      w czerwcu 1939 r. przez władze polskie. Z nielicznych dostępnych źródeł
                      sowieckich dowiadujemy się, że dowództwo Frontu Ukraińskiego przerzucało na
                      tyły wojsk polskich niewielkie grupy dywersyjne. W jednym z meldunków czytamy:

                      „Sieć szpiegowska rozwinięta szeroko. Działalność agentury związana z
                      działaniami oddziałów dywersyjnych zrzucanych z samolotów na spadochronach. Ich
                      liczebność 10-12 ludzi. Uzbrojone w karabiny maszynowe i granaty ręczne.
                      Napadają na tyły, sztaby i nieduże oddziały wojskowe. Sieć szpiegowska obok
                      zbierania informacji podejmuje cały szereg aktywnych przedsięwzięć,
                      ułatwiających w efekcie odniesienie sukcesu. Są to: prowokacje, dezorientacja
                      ludności, wywoływanie paniki w wojskach i wśród ludności, zatruwanie wody itd.”
                  • Gość: fatso Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.05, 18:20
                    Pojadam sobie oto podwieczorek w moim palazzo pol mili
                    od slynnego Hampton Court, na porcelanie z manufaktury od
                    Szalonego Lucka bawarskiego. Popijam herbata angielska, wybralem
                    do tego zestaw "imperialny" z 1903r - a mam ich dobre kilka.
                    No i czytam wynurzenia paru dziadygow w kufajkach, jak na obrazku.

                    Ciekawe i nader plodne zderzenie kultur, musze to przyznac.
                    W danym momencie chcialbym sie przyssac do Pana Janowicza,
                    doprawdy nie wiem ktory on zacz, w jakiej rubaszce siedzi przy stole.
                    Martwi mnie jednak ze czepia sie ow Janowicz do okreslenia: Polak prawoslawny.

                    Otoz ja znam takiego Polaka. Wiecej powiem, rozmawialem z czlowiekiem via
                    Skype(tania komunikacje telefoniczna XXi wieku) kilka miesiecy temu. Widzialem
                    zywcem ponad 20 lat temu ale ow czlowiek wraz ze swoja rodzina to ciern
                    Chrystusowy w swiadomosci moich, od pokolen. Dlaczego? Bo zostal wyklety,
                    wymazany z katolickiej rodziny robiacej szmal w imperialnym Charkowie 100 lat
                    temu. jego grzech smiertelny? - Bo pochodzi ow Staszek(Eustachy, Ostap) z
                    grzechu smiertelnego. To jego przodek zdradzil miecz herbowy polski i ozenil sie
                    z corka popa prawoslawnego.

                    Otoz ow czlowiek mieszka dzisiaj w W-wie. Nie mial czasu mnie spotkac w lipcu
                    tego lata mimo ze byl w Londynie ale paradowal wlasnie ze swoja X Dywizja gen.
                    Maczka, w 60 lat po zasluzonym a jakze spoznionym tryumfie. Otoz nim zlozyl
                    ofiare Polsce ow prawoslawny Polak w wojnie o Polski przetrwanie,(przemyslem sie
                    dostal nieletni do Armii Andersa, z chaty z gnoju wielbladziego w Kazachstanie
                    wyrwany)- jego wlasny ojciec- oficer WP- zlozyl ofiare najwyzsza. W Katyniu.
                    Nazwisko Jaroszenko.

                    Bedac w domu u Pana Staszka ja nie slyszalem mowy w jezyku staro-litewskim.
                    Ale nie obraziloby mnie wcale gdybym takim bialoruskim slowem zostal tam
                    przywitany. Wiecej powiem. Chce sie udac razem z moimi powinowatymi do cerkwi,
                    gdy tylko bede mial po temu okazje. Chce udzial wziac razem z nimi w
                    prawoslawnym, cudownym nabozenstwie- ja katolik polski. Chce ucalowac reke
                    Wladyki i podziekowac mu ze takich dzielnych ludzi dal naszej Ojczyznie jego
                    bizantyjski Kosciol.
                    Amen.
                    • Gość: fatso Re: Debata ...to dopiero poczatek... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 15.12.05, 19:33
                      Pan Janowicz chyba sie zaplacze ale ja musze tu sprecyzowac,
                      ze zestaw "imperialny" to srebra angielskie puncowane, za sprzedaz
                      ich moglby Pan Janowicz zakupic sobie niezle stadko swin i u siebie
                      tam na Podlasiu krolowac, za krola Bialorusow polskich biegac.
                      • alex.4 Re: Debata ...to dopiero poczatek... 17.12.05, 11:49
                        fatso a jak skomentujesz postawę Polakó an kresach i liczne ptzypadki
                        wspólpracy z sowietami. Nie tylko komunistów (tych przecież było łącznie kilka
                        tysięcy) ale rónież polskich elit: kolonistów, nauczycieli czy włądz
                        samorzadowych w Klecku czy Osmianie....
                        • Gość: fatso Re: Debata ...do Alexa IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 17.12.05, 13:52
                          Poszukaj sobie gdzies wyzej a znajdziesz moje wspomnienia
                          z Bialegostoku, przekazane przez moja matke, ktora "kolaborowala".
                          Scislej mowiac, z pani domu, zony prokuratora co nawial i nie dal sie
                          zamordowac, zostala pracownica laboratorium w rzezni miejskiej. Szukala
                          trychin w miesie pod mikroskopem. No i ten bialy jak golabek major NKWD,
                          autentyczna sprawa. Zamiast pluc w pysk oprawcy to ona z nim rozmawiala,
                          pozwalala sie bawic z Edytka, moja 3.5 letnia siostra. Cywilizowane podejscie
                          do znaczacego oficera aparatu przemocy okupanta przynioslo wymierny profit:
                          ostrzezona w pore sama z corka odskoczyla w pore, nie zasilila swymi kosciami
                          "cieplej syberyjskiej ziemi"- jak mawia o owej nieludzkiej ziemi General
                          Slepowron. Zyskala na tym cos i Polska bo mamuska, juz w W-wie, zostala zapisana
                          w annalach podziemia jako Kpt AK(WSK AK) Loretta.
                          Moze wiec wszyscy Polacy powinni wowczas byli calowac sowieckie tanki, tak jak
                          to czynili w Grodnie Starozakonni i lepiej na tym by wyszli?
                          • alex.4 Re: Debata ...do Alexa 20.12.05, 16:41
                            Problem polega na tym, że problem ten uległ bardzo silnej mitologizacji -
                            przede wszystkim na co zwrócił uwagę Wierzbicki że bardzo duzo Polaków
                            (szczególnie na Białostoczyźnie) poszło na pełną współpracę z Sowietami:)
                            • Gość: kotwicz Re: Debata ...do Alexa IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:17
                              Taaaaaaaak, Mazowiecki, Michnik, Kuron, Suski i niezliczone rzesze pozostalych-
                              szcegolnie na Bialostoczyznie, czyli oprocz orderow nadawanie tytulow naukowych
                              tez sie odbywa automatycznie w III RP?
                              • alex.4 Re: Debata ...do Alexa 20.12.05, 18:19
                                widzisz kotwocz po raz kolejny po prostu okazało się, że nie masz pojęcia o
                                historii, cytujesz drobne fragmenty prac, które zostały pokrojone tendencyjne i
                                nie oddają obrazu pracy - nawet nie czytasz książek. To czysta kompromitacja...
                                Nie doróżniasz opracowań od źródeł, nie doróżniasz przypisów od źródeł [sic!] -
                                oj kompromitacja na całęj linii:)
                                • Gość: kotwicz Re: Debata ...do Alexa IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:29
                                  Taaaaaaaaak, przeciez prof.Strzembosz nic nie wiedzial na ten temat, prawda?
                                  • alex.4 Re: Debata ...do Alexa 20.12.05, 18:31
                                    Casus pracy Wierzbickiego pokazuje najlepiej, jak bardzo opacznie rozumiesz
                                    informacje i niezbyt je rozumiesz:)
                                    Pomylić opracowanie z źródłem i źródło z przypisem to czysta kompromitacja:)
                                    • Gość: kotwicz Re: Debata ...do Alexa IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:35
                                      Taaak, dr.historii starozytnej bedacy bucem w zakresie historii nowozytnej to
                                      normalka ;).
                                • Gość: kotwicz Re: Debata ...do Alexa IP: *.teradyne.com 20.12.05, 18:33
                                  Kto to kroil????
                                  Bialorusini, czy moze ktos inny?
                                  Kto zarzadza portalem, chyba nie dzialacze "Falangi":)?
    • romanpidlaszuk POKRETNA uczciwosc dziennikarska Kwasowskiego... 16.12.05, 00:15
      tytul artukulu:

      Debata redakcyjna: czego chcą Białorusini
      miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,3062869.html?as=1&ias=2
      urywek nr 1:
      Kwasowski: Więc Polacy mają za Białorusinów powiesić te tablice?

      Wappa: - Problem z realizacją zapisów ustawy jest następujący: od czasów
      Drugiej Rzeczypospolitej język białoruski w życiu administracyjnym nie
      istniał. ...Ludzie nie są przeciwko dwujęzycznym napisom. Chcą po prostu
      odczekać, zobaczyć, jak to wyjdzie Litwinom, Ukraińcom, Niemcom. A u nas
      istnieją już przecież szlaki turystyczne oznaczone dwujęzycznie: w gminie
      Czyże, Hajnówka, Bielsk Podlaski. I nikt ich nie niszczy.

      urywek nr 2:
      Janowicz: - ...Idzie o to, że białoruska świadomość narodowa jest bardzo nikła.
      Ciągle się szczycimy istnieniem dwóch szkół średnich z białoruskim językiem
      jako nauką dodatkową. Tymczasem Białorusinów w nich jest zaledwie dwadzieścia
      kilka procent, reszta uważa się za Polaków. No - powiedzmy - prawosławnych
      Polaków. Dla mnie samo to jest jakimś dziwolągiem, bo prawosławie w kulturze
      polskiej nie istnieje. Kultura polska zawsze rozwijała się w cieniu Watykanu, a
      nie Konstantynopola. Ciągle się zastanawiam - jak to może być, by ludzie nie
      mieli aż takiego szacunku do samych siebie?

      urywek 3:
      Czykwin: - ...Orla, z której pochodzę, leży niedaleko Zaleszan, których
      mieszkańców wymordował oddział "Burego". Mnie matka wysyłała do szkoły w
      Warszawie ze słowami: "ty się synku nie przyznawaj do tego, kim jesteś, bo oni
      nas nie lubią"....

      Czykwin: - ...Moi dziadkowie nie mówili, że są Białorusinami. Jak ktoś woli
      powiedzieć, że jest prawosławnym Polakiem, to jest to zrozumiałe. To znaczy, że
      ma bardzo silnie rozwinięte poczucie związku ze społecznością prawosławną
      białoruską, w odróżnieniu od polsko-katolickiej. Nie można mówić o nich jako o
      ludziach bez szacunku dla własnej tożsamości.
      -------------------------------------------------------------------------------
      1.Debata dotyczy gl. ludnosci zamieszkalej miedzy Bugiem i Narwia i
      rozmawiajacej gwara ukrainska.
      a.dlaczego redaktor dal artykulowi klamliwy tytul: "...czego chca Bialorusini"
      kiedy mowa jest o ukraincach?
      b.dlaczego redaktor nie zaprosil do rozmowy przedstawicieli mniejszosci
      ukrainskiej ze Zwiazku Ukraincow Podlasia ?
      c.Czemu redaktor nie docieka dlaczego Czykwin ,Wappa,Janowicz mowiac o
      Bialorusinach powoluja sie na ukrainskojezyczna ludnosc bielszczyzny i
      hajnowszczyzny,przyjmuje to za dobra monete-taka to RZETELNOSC I UCZCIWOSC
      DZIENNIKARSKA ?
      d.Czy GAZETA identyfikuje sie z sugestia swojego dziennikarza Kwasowskiego,ze
      ludnosc ukrainskojezyczna zamieszkala na bielszczyznie i hajnowszczyznie to
      Bialorusini a nie Ukraincy?

      2.Dlaczego Czykwin i Wappa sugeruja w swoich wypowiedziach,ze
      ukrainskojezyczna ludnosc zamieszkala miedzy Bugiem i Narwia to Bialorusini a
      nie Ukraincy,taka to UCZCIWOSC WOBEC RODAKOW?

      3.Dlaczego redaktor wybiera do reprezentowania nas podlaskich Ukraincow w
      GAZECIE takich KRETACZY i OSZUSTOW ?
      Dlaczego GAZECIE nie zalezy na ukazaniu PRAWDY o narodowosci mieszkancow
      bielszczyzny i hajnowszczyzny?

      3.Dlaczego Bialorusin z Krynek Janowicz przykleja sie do nas Ukraincow
      zamieszkalych miedzy Bugiem i Narwia i sugeruje ,ze jestesmy Bialorusinami,po
      co to CYNICZNE i BEZCZELNE OSZUSTWO ?

      ***
      Czykwin: -...I dla nich wartością określającą ich tożsamość jest właśnie
      wyznanie, a nie narodowość...
      --------------------
      1.NIE PRAWDA,ukrainskojezyczna ludnosc Podlasia ma silne poczucie swojej
      narodowosci,ze jest RUSKA (UKRAINSKA),to PAKP tlami to i wmawia nam ,ze
      narodowosc jest niewazna,wazne ze jestesmy prawoslawni.

      2.Czy chodzi o POLSKOJEZYCZNE prawoslawie,ktore z Metropolita PAKP Sawa
      wciskacie nam prawoslawnej,UKRAINSKOJEZYCZNEJ ludnosci Podlasia ?

      www.liturgia.cerkiew.pl/









      • pidlasze Chyba bede plakal... 16.12.05, 05:33
        Jak dobitnie widac z powyzszego wywiadu, elity bialoruskie sa kompletnie
        oderwane od smutnej podlaskiej rzeczywistosci . Osobiscie, nie widze w tym
        akurat nic dziwnego skoro za swoja enklawe uwazaja poludniowa Bialostocczyzne.
        To farsa.
        Pan Wappa placze, ze "Po wojnie ceną awansu społecznego, narzuconą przez
        władze komunistyczne, była rezygnacja z identyfikacji narodowościowej i
        wyznaniowej. Gdzie zatem kolejne pokolenia miały się nauczyć białoruskiego?"
        Jak wytlumaczyc wybiorcza amnezje mowcy, ktory przemilcza FAKT, ze w PRL j.
        bialoruski byl nagminnie wciskany w kazdej szkole podstawowej omawianego
        regionu! To ze nie ma dzisiaj z kim konwersowac za bardzo w tych okolicach
        wynika bardziej z oczywistego faktu, ze j. bialoruski nigdy nie byl jezykiem
        jakim ludzie poslugiwali sie miedzy soba czy rodzice rozmawiali z dziecmi...
        Jego matka mowila mu zeby sie nie przyznawal do tego kim jest, u mnie bylo
        odwrotnie: rodzice mowili mi zebym na kazde szczere pytanie(zadane z
        ciekawosci) zawsze dawalem wyczerpujaca odpowiedz, ze jestem prawoslawnym
        Ukraincem z Polnocnego Podlasia! Myli sie kazdy kto pomysli, ze choc raz
        spotkala mnie jakas przykrosc z tego powodu! Najwieksza konsternacja pojawiala
        sie zawsze w dalszej konwersacji z polskimi rowiesnikami gdy im tlumaczylem ze
        Ruski, to inaczej Ukrainiec a nie Rosjanin! Bialorusini(nie mylic z
        Podlaszukami) tez tak o sobie nie mowia, panie Janowicz!!! - "Jak długo nie
        będzie przyzwolenia na zaczepianie w miejscach publicznych ruskich liter..."
        To ruskich czy bialoruskich, panie Janowicz? Bo nawet dla niezbyt
        wtajemniczonych to nie sa synonimy!!! 50+ lat sciemy, and counting....
        Tak, przez pol wieku wciskaliscie i wciskacie dalem ludziom ciemnote, ze sa
        bialorusinami (bo tak skazal towarisz Jossip!). Zapomnieliscie jak 20 lat temu
        nahalnie zmnienialiscie na literacki bialoruski i drukowaliscie ukrainskie
        piosenki spiewane na naszym Podlasiu. Teraz twiedzicie, ze to jest gwara
        przejsciowa?!? Moze przejsciowa po Potopie Szwedzkim? :-)
        Byli juz nasi przodkowie uwazani za: rus'kich, malorossow, polakow, bielorusau,
        ukraincow, prawoslawnych polakow... Dziwicie sie, ze wola byc tutejsi, badz
        tylko prawoslawni?
        Zalosne, tyle lat uswiadamiania w "HIBA" a wy naprawde nie wiece dlaczego ci
        ludzie nie chca na was glosowac! Bo robicie syzyfowa prace:D
        To, ze za PRL czytywalem "HIBA", nie znaczylo, ze jestem bialorusinem.
        Tak samo jak to, ze czesto w niedzielne ranki, przed pojsciem do cerkwi,
        sluchalismy z rodzicami 'moskwa z melodia i piosenka' nie znaczylo, ze jestesmy
        Moskalami.
        Dalej nie bardzo rozumim odpowiedzi na tytulowe pytanie debaty...
        • Gość: Dziecko Wolynia Re: Chyba bede plakal... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 16.12.05, 06:31
          a tego Radio Moskwa z melodia i piosenka
          to sluchales juz po naostrzeniu widel na Lacha
          czy tak dla rozgrzewki?
          • pidlasze Re: Chyba bede plakal... 17.12.05, 17:06
            Gość portalu: Dziecko Wolynia napisał(a):
            > a tego Radio Moskwa z melodia i piosenka
            > to sluchales juz po naostrzeniu widel na Lacha
            > czy tak dla rozgrzewki?
            ***
            Chlopie! Nie mialem wtedy nawet 10 lat!
            Gdybys nie byl tak niewyobrazalnie fanatycznym ignorantem, to wiedzialbys, ze
            ta audycja byla jedyna, gdzie na falach eteru mozna bylo uslyszec m.in. nasze,
            ukrainskie piosenki ludowe, a nie same bolszewckie, ktore nawet na akademiach
            szkolnych nam puszczano... :=) (Mam nadzieje, ze zaspokoilem twoja ciekawosc, i
            nie bedziesz sie wypowiadal na tematy o ktorych nie masz sladowego pojecia...)

            PS.
            Jasniewielmozny panie pasibrzuchu vel Dziecko Wolynia (widze ze wzywasz tez
            innych ksywek majac nadzieje, ze zrobisz zludzenie jakoby twoj chory punkt
            widzenia podziela wiecej niz jedna osoba na tym forum), Zalosny jestes.
            Niejednokrotnie juz dales na forum popis swego chamstwa i
            braku elementarnego wychowania, okreslajac to delikatnie...
            Twoj zwyrodnialy polski patriotyzm dawno juz zdeklasowal ksenofobie a nawet
            faszyzm... Wiec pozwol, ze pomine go milczeniem.
            Zakoduj sobie w swym czerepku, ze nie bedzie juz nigdy "Polski od morza do
            morza". Beda natomiast Ukraina, Bialorus, Litwa, Moldawia... tak jak beda
            wszelakie kolorowe panstewka w Afryce. :-) Kolonializm to przezytek, tak jak TY!
            Nie pozdrawiam;
            • Gość: Dziecko Wolynia Re: Chyba bede plakal... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 17.12.05, 20:18
              Pidlasze, jestem wlasnie w dobrym nastroju bo policzylem
              moje dziubeczki do picia herbaty. jest ich 15(pietnascie)
              i ja tych do picia kawy nie licze. Oczywiscie, chwale Pana
              na Niebiosach, ze nie ma tu niedaleko jakiegos rezuna co by mi ktorys
              z nich odebral, " na wyrwe". Otoz dlatego, ze kazdy dziubek to lite
              srebro angielskie,sterling silver, opatrzone pieczeciami,jak nalezy u pana
              ruskiego i polskiego na wygnaniu i warte wiecej niz twoja
              swiniarnia w jakiej zyjesz. Podeslac moze jakies fotografie?
              A co do tych ukrainskich spiewek to sie mi wlasnie przypomnial opis: w ogniu
              dopieka sie jakis kadlubek Polaka, z obcietymi konczynami i palonego zywcem.
              Jeszcze zyje i na pewno wyje. Ale nic to, w rubaszkach tancza ukrainskie
              dziewczyny wokolo tego ognia, daleko niesie teskna piesn harmoszki. Tej wlasnie
              muzyczki poszukiwales w radio Moskwa bydlaku?
              • pidlasze Re: Chyba bede plakal... 17.12.05, 22:27
                Tak jak poprzednio, chamstwo WASZmoscia przemilczam...
                Tylko prosba: Nie mow do mnie 'bydlaku' skoro mnie nie znasz, prymitywie jeden!
                Jak czytam twe urojenia to zal mi tylko sie robi, ze nikt w pore nie wyrwal
                takiego chwasta jak ty... :(
                Wtedy napewno i Polakom i Ukraincom zylo by sie znacznie lepiej.
                Ciesze sie natomiast, ze zyjesz tak daleko od Naszej ziemi.
                PS.
                harmoszka nie jest ukrainskim instrumentem ludowym lecz rosyjskim... a jak
                wiadomo, my Ukraincy nigdy nie palalismy wielka miloscia do Moskali, prostaczku.
                • Gość: Dziecko Wolynia Re: Chyba bede plakal... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 18.12.05, 02:00
                  Pidlaszuk, ty i wszyscy twoi byliscie mniej zaawansowani
                  cywilizacyjnie, zeby juz to tak elegancko ujac. Sto lat
                  temu twoj rosyjski pan zwracal sie do ciebie calkiem
                  nturalnie per "skotina" a nieco wczesniej jeszcze ja sam
                  w osobie mego przodka wsiadalem na kon po grzbiecie twojego
                  pra-dziadunia albo bizuny byly w robocie. Dla takich jak ty
                  wolnosc slowa i demokracja to pojecia obce bo tesknote do
                  bata macie zakodowana w genach. Lepiej wynos sie do Lukaszenki,
                  on ciebie zrozumie i moze ekonomem na gumnie gdzies zrobi.
                  • pidlasze Re: Chyba bede plakal... 19.12.05, 01:15
                    Dla twojej informacji, chamie bez szkoly, na Podlasiu przewazaly miasta
                    krolewskie gdzie panow nie bylo. Z takowego pochodzi i moj rod... :)
                    Ale dawaj, Pasibrzuchu, przyjezdzaj do nas na Podlasie... Pozwole ci wsiasc
                    na siwka po swym grzbiecie, a jakze! Pamietaj jednak, ze zaraz potem, pier***ne
                    cie tak ze sie znajdziesz na Ksiezycu, wiec wez dla polowicy swej dobra proce
                    zeby cie mogla przez jakis czas dokarmiac... w przerwach oczywiscie, miedzy tym
                    jak ja bede z Kozakami obrabiac! (Zakladajac, ze sie jeszcze do czegos nadaje,
                    jesli jej jeszcze mozgu nie wy!!bales, bo po twoich zboczeniach wszystkiego
                    mozna sie spodziewac)
                    Wiec przyjezdzaj do nas Pasibrzuchu!!! Przestan pieprzyc jak potluczony ze
                    swego Londynu, pokaz na co cie stac! Wygon mnie z ziemi (MOICH!) przodkow!
                    Ja ze swej strony obiecuje, ze swych obietnic dotrzymam! U mnie slowo drozsze
                    pieniedzy czy twoich za^ebistych serwisow stolowych, czy tenisowych, jak
                    wolisz. :=)
                    _~_
                    Козацькому роду, нема переводу!!!!!!!!!!!!! (=:
                    • Gość: Dziecko Wolynia Re: Chyba bede plakal... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 19.12.05, 10:16
                      Podly-szek, ja na Podlasiu nigdy w swoim zyciu nie bylem.
                      Nie widze tez pilnej po temu potrzeby aby sie tam udac.
                      Sam fakt, ze spotykalem w nowojorskim metro lomzymiakow
                      z Greenpointow a nawet sie tam do twoich raz kiedys udalem
                      aby to Zoo sobie obejrzec w polskiej knajpie- wystarczy mi
                      za znajomosc.
                      Tym niemniej z laski Jozefa Wissarionowicza te tereny maja biegac
                      dzisiaj za Polske a sam Bialystok ma szanse zostac Nowym Wilnem.
                      Stad moje zainteresowanie bo na Kresach zawsze sie wiecej w Polsce dzialo
                      ciekawego niz w jej przegnilym sercu. Inna sprawa ze jest tu jakas ironia
                      losu: twoi pobratymcy wymordowali moich a reszte wyzuli z jej wiekowego
                      dziedzictwa na Wolyniu. A ty tu teraz, w polskojezycznej gazecie sie rozpierasz,
                      bydlaku, chcesz decydowac jakim jezykiem mowic i jakie bukwy miec na scianach
                      ulic. A niedoczekanie twoje, svolotch! Najlepiej to popatrz sobie na mape,
                      zauwaz ze Ukraina jest na poludniu a Podlasie az pod Litwe i Bialorus podchodzi.
                      Ja wiem, ze wraze rezunskie nasienie uwazalo jeszcze 60 lat temu sam Krakow
                      krolewski za swoje miasto bo tam wypoczywali straznicy z Aushwitz po robocie,
                      tam obradowali pod czula opieka Gauleitera rezuni z OUN. Tam zywiol lemkowski
                      dochodzil do samej szosy zakopianskiej, wasza byla Krynica i dziesiatki wsi na
                      trasie do twojego ukrainskiego raju.
                      Ale to se ne vrati, bydlaku!
                      Najlepiej wracaj do siebie, na Ukraine bo tutaj jest juz Polska.
                      • palesz Re: Chyba bede plakal... 19.12.05, 12:53
                        Jak czytam romanapodliszuka czy też podliszuka (to chyba nick od "podłości" -
                        nie od Podlasia?)to jestem pewien , że akcja Wisła była KONIECZNOŚCIĄ. Takie
                        wściekłe psy zarezały by nie tylko "Lachów", "Moskali" ale i Białorusinów,
                        którzy nie godzą sie na zukrainoszczenie - wszędzie gdzie im z nimi nie po
                        drodze - tzn. wszędzie gdzie mieszkają w większej grupie i maja poczucie siły.
                        • pidlasze Re: Chyba bede plakal... 19.12.05, 13:33
                          palesz napisał:

                          > Jak czytam ...
                          ^^^
                          Palesz, to Ty umiesz czytac?!?
                          Ale czytanie ze zrozumieniem, to juz sprawia Ci klopot, co?
                          :)

                          PS.
                          Fatso, Barania Lako!!!!
                          Mnie tu zawsze bylo dobrze, nie potrzebuje zadnej rewizji granic, nigdy tak nie
                          twierdzilem, wiec nie posadzaj mnie o takie zboczenia!!! One powstaja w twojej
                          pol-glowce! Przyjezdzaj do nas - my cie wyleczymy!
                        • Gość: Dziecko Wolynia Re: Chyba bede plakal... IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 19.12.05, 13:56
                          Kolego Palesz, ja starannie rozrozniam pomiedzy spolegliwa mniejszoscia
                          bialoruska, Polakami- prawoslawnymi a owa niedobita i nieoswajalna rezunia
                          jaka reprezentuje ow Pudlisuka. Podlisuki podszywaja sie pod tamte dwie
                          pierwsze grupy aby cos dla siebie w brudnej wodzie zmacic.
                          Polak prawoslawny chce tylko jednego- aby byc uznanym w 100% Polakiem, bez
                          zadnej tam dyskryminacji i aby dumnie wyznawac swoja religie w swoim wlasnym,
                          polskim jezyku.
                          Bialorusin polski placze oczywiscie za Stara Litwa gdzie jego jezyk kulture
                          tworzyl tego kraju Gedyminow,
                          Witoldow i Jagielly. On zyczy dobrze Polsce i nie chce naszej wspolnej krzywdy.
                          Podajmy reke, pomozmy Bratu Bialorusinowi a on nam to zyczliwie zapamieta.

                          A wsciekly pies ukrainski? Ja osobiscie sto czernobylow na jego glowe zycze!
    • Gość: x t 800 myslalem ze zostales adminem:)))))))))))))) IP: *.elpos.net 17.12.05, 19:31
      klikam na nick a tu wyswietla sie jakis robot .fajne:)

      www.internationalhero.co.uk/t/t800.htm
      • Gość: x Re: t 800 myslalem ze zostales adminem:))))))))) IP: *.elpos.net 17.12.05, 19:33
        i pomyslec ze zaczelem sie glowic jak to admin moze byc gosciem:)
    • kuala_lumpur Re: Debata redakcyjna: czego chcą Białorusini 17.12.05, 22:21
      Wappa wyemitował:
      "Już w latach 20. na Podlasiu zlikwidowano szkoły białoruskie. Po wojnie ceną
      awansu społecznego, narzuconą przez władze komunistyczne, była rezygnacja z
      identyfikacji narodowościowej i wyznaniowej."

      Natomiast na stronie
      www.kamunikat.net.iig.pl/www/knizki/historia/adnosiny/02/wykaz.htm ,
      gdzie jest zbiór źródeł jak byk stoi "1946 wrzesień 12, Hajnówka. — Sprawozdanie
      podinspektora szkol­ne­go Stanisława Feducika z lustracji Publicznej Szkoły
      Powszechnej nr 2 w Hajnówce z białoruskim językiem wykładowym." Język białoruski
      był wykładany w szkołach podstawowych w gminie Michałowo jeszcze w latach 70.

      W powyższym zbiorze dokumentów można przeczytac czego chcieli mieszkańcy gm.
      Orla w 1946 r.:

      "...na terenie gm. Orla we wsi Zbucz i praw­do­po­dob­nie w innych wsiach i
      gminach tut[ejszego] powiatu były zbie­ra­ne podpisy na podaniu, w którym m.in.
      było napisane, iż Rząd Polski gnę­bi Białorusinów, pali wsie białoruskie, rzuca
      dzieci w ogień i w związku z tym Białorusini proszą Rząd Radziecki o wzięcie ich
      pod swoją opiekę."

      Komendant powiatowy MO na doniesieniu dopisał: "natychmiast przeprowadzić
      energiczne, wy­czer­pu­ją­ce dochodzenie, sprawę uważać jako b[ardzo] pilną"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka