Gość: jfk
IP: 212.33.81.*
12.01.06, 08:45
Teraz rozumiem Pana Wasermana. Ostatnio miałem w mieszkaniu remont. I widzę
że nasi budowlańcy to jełopy do ósmej potęgi. Zero wiedzy, umiejętności,
poszanowania dla materiałów inwestora. O elementarnych zasadch ssztuki
budowlanej nie wspomnę. Wmawianie że się potrafi wykonać jakiś typ prac - a
potem nieumiejętne ich wykonywanie powodujące niszczenie materiałów.
Wykonywanie robót w odwrotnej kolejności np. najpierw układanie podłóg potem
kucie. Po prostu debile, bo w Polsce to byle kto uważa się za fachowca.
Jedyna umiejętność to wyszukiwanie wyimaginowanych utrudnień po to by podbić
wygórowaną cenę.
Moja rada - przed wzięciem do domu ostra selekcja debili, szczegółowa umowa i
zero tolerancji bo tylko tak można ich czegoś nauczyć. Nie spoufalać się. Nie
pozwalać korzystać z innych przestrzeni mieszkania tylko ten obszar gdzie są
prace.
PS. I ten motłoch wykonuje prace w Unii - żenujące, przecież to wszystko się
rozleci co oni robią. Natychmiast cofnąć do kraju.