Gość: Litwin
IP: *.elpos.net
31.01.06, 23:42
To już przekracza wszelkie granice, nepotyzm do kwadratu, w kolejce na
stanowiska czakają znajomi, więc bez żadnej żenady wymienia się
urzędników,(Oleksickiego odwołano z resztą w gorszym stylu) tylko jak ma
system funkcjonować, jeżeli kompetencje nie mają żadnego znaczenia. Kto
wreszcie przerwie ten korowód bezczelności i nepotyzmu, tą wariacką karuzelę.
Czy do włądzy nigdy już nie dojdą ludzie którym zależy po prostu na ogólnym
dobru? Nie twierdzę, że Stankiewicz był wybitnym konserwatorem woj, raczej
niczyczym się nie wykazał. Może nie zdążył. Tryb i sposób jego odwołania
uważam za skandal. Co teraz będzie, raj dla architektów? już nie będą musioeli
się troskać przy oszpecaniu zabytków?