Dodaj do ulubionych

Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a klasyka

11.02.06, 10:44
Kiedy wczoraj podczas transmisji z otwarcia Igrzysk Olimpijskich niejaki
Szaranowicz Włodzimierz stwierdził, iż prawykonaniem Turandot dyrygował Arturo
Toscani, coś wreszcie we mnie pękło. Mam taką zasadę, że jeżeli na czymś się
nie znam, to nie udaję, że się znam. I mam dość, kiedy to "ludzie z pierwszych
stron" tak boleśnie łamią tę zasadę wobec sztuki, którą kocham.
Zakładam ten wątek, abyśmy mogli na nim wyłapać i ocalić od zapomnienia tego
rodzaju wykwity elokwencji naszych drogich luminarzy.
Obserwuj wątek
    • quasthoff Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 11.02.06, 11:22
      Swego czasu słyszałem tez zapowiedź: arię Kalafy z Turandota wykona....
    • aaneta celebrities a klasyka 11.02.06, 12:14
      Pani Mira Michałowska, szanująca się, jakby nie było, tłumaczka i dziennikarka,
      napisała ładnych parę lat temu w "Twoim Stylu", że utwór "Nessun dorma" został
      skomponowany specjalnie na Koncert Trzech Tenorów w Termach Karakalli w 1990 roku.
      • rumburakk1 Re: celebrities a klasyka 11.02.06, 20:14
        Ale Siarra!!! buhahaha. Jakby ilośc lanej wody przez Siarrana miała się wprost
        proporcjonalnie do ilości wody w Bałtyku to ze szwecja mielibyśmy granicę
        lądową. ten facet nie wiem o czym mówi. jego tajmingi i przyruchy doprowadzają
        mnie do "pasji" przy której szewska to małe eciepecie. Zabija mnie to ciąłe
        przekręcanie imion i nazwisk. Raz jest larsz, drugi Lars, trzeci raz Laars juz
        nie mówiąc o skoczku nazwiskiem Kuettel. Był już Kuttel, był Kitel, był Kjitel i
        Bóg wie co jeszcze. Do pary miernocie dali Szpaka "wybił piłkę na wywiad". Duo
        przy którym Pat i Pataszon to... już sam nie wiem. Szpaka poznałem na pewnej
        imprezie. Dosć fajny gość i nawet śpiewał z nami piosenkię... O sobie. Skończył
        jak to się mówi nawalony jak szpak
        Szarana na imprezie miał zaszczyt poznać mój przyjaciel. Raczej marne miał
        wrażenia. Miernota który pływa na powierzchni telewizyjnego bagienka. jakbym
        miał wyliczac wczorajsze bzdury które lały się z ekranu to musiałbym nieźle
        wysilić klawiaturę. Senekę zestawił z Dantem. Barok określił epoką w której
        ludzie kochali wszelkie dziwactwa (to nieprawda) , stroje barokowe mylił z
        renesansowymi... A w ogóle to takie imprezy jak wczoraj są kompletnie bez sensu.
        Nudzi mnie to coś bo co 4 lata oglądam właściwie to samo tylko w innym
        opakowaniu. martwi mnie to że w tym samym czasie tysiące dzieciaków w afryce
        umiera z głodu i braku wody . a tu wywala się kilka milionów ojro aby zadowolić
        ludzi jakimiś swiatełkami i tabunem ludzi produkującymi jakies układy
        choreograficzne. Już Moskwa'80 robiła większe wrażenie - tam przynajmniej te
        obrazki robiło kilka tyś ludzi. Sensu tych imprez gdy na samym starcie 10
        sportowców złapano na dopingu zupełnie nie widzę.
        Siaran jest typowym przykładem peerelowskiego aparatczyka w TVP - nieusuwalny,
        wszystkowiedzący, wszystkich lubiący, za pan brat z każdym prezesem - po prostu
        człowiek władzy w TVP.
        • bwv1004 Re: celebrities a klasyka 11.02.06, 21:47
          Cóż, na podstawie lektury i hm. wizury i audiury? mediów przyjąłem na własny
          użytek następująca definicję dziennikarza:

          Człowiek, który bierze pieniądze za to, że pisze/mówi o tym, o czum nie ma
          pojęcia.
    • przemkowa.b Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 11.02.06, 21:45
      u mnie na uczelni nawet wśród wykładowców teorii muzyki zdarzały się
      dziwne "teorie", więc co dopiero mówić o laikach...no i słynne powiedzenie
      Leppera: "Wystąpiliście tutaj w pieciu i zatańczyliście BRETGENSA. Taniec na
      głowie, jak ktoś nie wie":D:D:D:D:D:D
      • rumburakk1 Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 11.02.06, 22:40
        Renata Owsiana za to słała listy do Kofanna Annana. Od tego czasu chodził koleś
        mi po korytarzach z Colą i pytał czy chcę pociągnać Kofana. Za pierwszym razem
        to myślałem że się udławie ze śmiechu.
        Włodkowi kiedyś nie wyłączyli fonni i w świat poszło "Co ty mi tu pierdo..sz"
        Bodaj w Atenach. A i tak ich wszystkich w egzaltacji bije Boguś Kaczyński.
        Zawsze cekam tylko na odcinki jak zejdie na Callas. Wtedy zaczyna się jazda. O
        cudownej aurze, zniewalającym uśmiechu, i wiecie tam takie ... jak to Bogusław.
        Dla mnie postać pozytywnie zakręcona. Miałem kiedyś takiego profesora na
        studiach. Potrafił zadać najtrudniejsze pytanie na egzaminie i zaraz zasnąć.
        Budził się z krzykiem na ustach albo wcale sie nie budził. egzamin wtedy trwał
        godzine albo dwie - czasem egzaminowany też zasypiał.
        • dwakretki sztuka bilokacji i inne 12.02.06, 03:16
          pewna pani redaktor posiadła trudną sztukę bilokacji, była równocześnie na dwu
          koncertach - w filharmonii i operze. obie recenzje wydrukowano w gazecie i
          chyba nikt jej nie zapytał: jak Pani to zrobiła?
          ta sama pani pisała o koncercie "GRIGA" (ale to pewnie literówka")

          zupełnie inna sprawa to "zapowiadacze" koncertów, przejęzyczenia bywają
          ciekawe, np "...zagra Łabądzia", "...zagra bramawinę Debussy`ego"
          ale rozbroiło mnie to: "lulejbaj - czyli angielska kołysanka"

          gdy człowiek ma stanąć przed publicznością, to wiem po sobie, że czasem język
          się supła i informacje z mózgu docierają wyrywkowo i w dziwnej kolejności
          • zamek Re: sztuka bilokacji i inne 12.02.06, 03:20
            Nawet chyba wiem, o której pani mówią kretki... to ta pani, której się szpice od
            butów na schodach filharmonicznych nie mieszczą ;)
    • lohengrin4 Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 07:47
      A wypociny Handzlika na łamach tego szacownego tabloidu, na serwerze którego
      mamy zaszczyt rozmawiać?
      To już fachowiec. Od strony faktograficznej może nie jest źle (nigdy nie
      czepiam się do końca zycia z powodu jednego czy dwóch błędów, bo to oczywiste,
      że się zdarzają), ale ten jego styl przy omawianiu wykonań...
      Powtarzam, to fachowiec, trochę więcej bym oczekiwał.
      • mrrek co do handzlika, cytaty z najnowszej recenzji 13.02.06, 19:01
        "Początkowo, bo gorzej już było w finale, gdzie dyrygent próbował jeszcze
        mocniej poderwać zespół. Ten, rozpędzony własną siłą, nie dał się porwać."

        "Niestety, budowany przez śpiewaka nastrój oraz pełne lamentu solo rożku
        angielskiego zniweczyły "rozjeżdżające się" w brzmieniu smyczki."

        Dyrygował Maksymiuk, w Krak.Filharmonii. To pierwsze, to V Symfonia Sibeliusa,
        drugie - Kantata "Dzwony" Rachmaninowa.

        Co do pierwszego - komentarz zbyteczny, co do drugiego, muzyk grajacy w tym
        utworze też nie bardzo rozumie o co chodzi.

        No, ale Handzlik ma "zapis" na orkiestrę, i coś musi wymyslić...
    • ron_obvious Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 11:22
      Matthew Borek, rzucił mnie na kolana razu pewnego, gdy w przerwie jakiegoś
      meczyka Pucharu UEFA na stadionie zapodano fragment "Carmina
      Burana"...wyżelowany Mattieu chcąc popisać się elokwencją oznajmił telewidzom,
      że właśnie słuchają muzyki Ennio Morricone do filmu "Krzysztof Kolumb". Już
      nawet nie chodzi o to, że nie poznał "Carminy", ale o to że film się zwał "1492
      n- zdobycie raju", a muzykę napisał Vangelis...tak to jest gdy facet dla
      którego Stallone to pewnie Himalaje aktorstwa, a Superekspres to "Don Kichot"
      XIX-go wieku wypowiada się o czymś innym niż dyskotekoew "umpa-umpa"
      • w.a.n.i.l.i.a Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 13:05
        Heh, ja tak was czytam i sie zastanawiam nad jakimś abstrakcyjnym cytatem, który
        ja słyszałam i jakąs mam pustkę w głowie. Ale jako, że bardzo często pełniłam
        funkcję osoby zapowiadającej różne koncerty mniejsze, większe, to przypomniały
        mi się moje własne abstrakcyjne teksty, lub przejęzycznia ;)
        Raz np chcąc zapowiedzieć utwór F.Chopina nie mogłam wypowiedzieć poprawnie jego
        nazwiska. Wychodził mi jakiś Fryderyk Szam..., Szą..., Sząpen ;) Nie wiem skąd
        on się wziął w mojej wymowie, gdyż alkoholu nie lubię w ogóle, a o stresie nie
        było mowy, gdyż nie należę chyba do ludzi, którzy mając wypowiedzieć kilka słów
        do publiczności przeżywają nieopisane męki. Tak czy owak śmiech na sali w takich
        sytuacjach jest nieunikniony ;)
        Ale w moim przypadku zazwyczaj były to przejęzyczenia, lub błędnie wydrukowane
        programy, w celu sprawdzenia mojej spostrzegawczości i szybkości reakcji ;)
        Natomiast masz Zamku rację co do ludzi nie zawsze świadomych swojej wiedzy, a
        raczej niewiedzy i próbujących na siłę świadczyć o tym czego się dowiedzieli, a
        raczej "niedowiedzieli" ;) Co innego też przejęzyczenie w małym gronie znajomych
        przy kawie, a co innego świadome przekazywanie informacji na większą skalę, np w
        telewizji i innych środkach przekazu.
        Zawsze uważałam, że jeśli mam coś powiedzieć lub napisać źle, bo nie jestem
        czegoś pewna, to lepiej tego nie mówić.
        Cóż. Jestem prostą Wanilią i wszystko co skomplikowane jest mi obce :)
        A przynajmniej chciałabym, aby mogło być mi obce.
      • rumburakk1 Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 15:39
        Borek z wykształcenia jest skrzypkiem. nie wiem którą akademię kończył ale jest
        muzykiem . dziwne trochę
    • maro76 Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 14:44
      troche spoza muzyki - Andrew Lepper powiedział niedawno o jakichś
      przeciwnikach politycznych ze im się "klocki poprzestawiały na szachownicy"
      cudo:)

      a z muzyki to pamiętam jak był kiedys koncert z okazji jakiejs rocznicy
      tow ubezpieczeniowego i z tej okazji w Operze Lesnej wystąpili filharmonicy
      monachijscy i James Levine
      clou programu była Eroica, konferansjerem był Wiktor Zborowski aktor, który
      będać pewnie silnie stremowany zapowiedział że usłyszymy teraz utwór " Ludwika
      fon Batowena", tak to szło, pamiętam jak dziś:)

      • w.a.n.i.l.i.a Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 15:16
        Mam prośbę i może mnie ktoś poprze.
        To jest forum muzyki klasycznej, a nie forum polityczne, więc proszę o nie
        komentowanie zachowań, czy tekstów Andrzeja Leppera! Człowiek, jak człowiek.
        Troche się gubi chłopak i choć nigdy na niego nie zagłosowałam i nie zagłosuję
        staram się go szanować jak każdego innego człowieka i bardzo mnie irytują
        jakiekolwiek komentarze na jego temat, gdyż zazwyczaj są one złośliwe. Co innego
        czasem skomentować pojedyncze wpadki znanych ludzi, a co innego gdy cały naród
        (no nie cały, pomijam zwolenników) zawzięcie śledzi każdy ruch tego polityka,
        każde jego słowo, po to aby później wykorzystać całą listę swoich spostrzeżeń
        dla rozbawienia towarzystwa przy kawie, czy na forum muzyki klasycznej. To już
        dla mnie nie jest śmieszne. To jest żałosne. Ale ponieważ każdy rządzi własnym
        życiem, więc róbcie co chcecie, ale oszczędźcie złośliwych komentarzy na tym
        forum, bo jest to wydaje mi się nieodpowiednie miejsce na to. Jeśli się mylę
        niech mnie Zamek poprawi.
        Spójrzcie, wątek założony zaledwie wczoraj, a ja się doszukałam już dwóch
        komentarzy na temat Andrzeja Leppera!
        I jeszcze jedno. Spójrzcie czasem na siebie, posłuchajcie czasem co wy sami
        wygadujecie, a potem dopiero krytykujcie drugiego człowieka.
        • piscina Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 16:21
          Masz rację. Lepper wcale nie udaje intelektualisty, gorzej jeśli żenujące wpadki
          dotyczą ludzi z intelektualnym zadęciem. Albo dziennikarzy.
        • maro76 Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 17:25
          Wanilio,
          nie komentowałem wypowiedzi Leppera tylko ją przytoczyłem
          fakt ze offtopowo, bo miało być o muzyce, sorry:)
          jesli gdzies widzisz ten zlosliwy komentarz to mi go zacytuj


          chodzilo mi o samo powiedzenie, jesliby padlo z ust Giertycha,
          Kaczyńskiego,Szpakowskiego, Wajdy,Dody Elektrody
          czy innej znanej persony tez bym je zacytował, tak
          zeby rozpowszechnic perełkę:)

          ze jest to forum muzyki klasycznej a nie polityczne, to się rzuca
          od razu w oczy po jakości postów:)), ale admin nadał temat, wpisy
          miały dotyczyć luminarzy więc trzeba się pogodzić ze związek z muzyką
          klasyczną może być mniej scisly niz zwykle

          przykładowo: padło nazwisko Szaranowicz, tez mamy go nie używać bo to jest
          forum muzyka klasyczna a nie sportowe??


          reasumując - nie rozumiem tej prośby, wydaje mi sie nieadekwatna do tego co tu
          zostało napisane

          chyba ze jako prewencja??;))




          • przemkowa.b Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 12.02.06, 23:47
            ja też tylko przytoczyłam:)
            inna sprawa, że polityk powinien prezentować jakiś poziom, a że andrew go nie
            prezentuje, wiedzą wszyscy...
            proponuję może wrzucić na luz...wdech, wydech...:)))
    • wiksadyba1 Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 13.02.06, 23:05
      Ja byłbym już usatysfakcjonowany, gdyby komentatorzy nauczyli się np. że się
      mówi "Belgowie" a nie "Beldzy" (to z pamiętnego komentarza piłkarskiego bodajże
      Zydorowicza) albo żeby zachowali w ferworze sportowych emocji zimną krew i
      rzadziej mówili takie rzeczy jak "wystąpił w reprezentacji 13 razy, a nawet
      40" . Na znajomość muzyki i muzyków przyjdzie jeszcze czas. Najpierw szkoła
      podstawowa:)
      • x-man66 Re: Szaranowicz mnie wk... czyli celebrities a kl 14.02.06, 01:22
        Reporterzy sportowi a język polski to podczas Olimpiady rozkosz dla uszu !!!
        Podczas jazdy figurowej na lodzie, związki z muzyką, nawet klasyczną - miód.
        10 minut słuchania i dwa kwiatki:

        1.jadą do 7-go koncertu fortepianowego georga gershwina (może mi się wydawało,
        ale powiedzieli to raczej z małej litery :) – pary sportowe

        2.Muzyka trudna jeśli chodzi o udział publiczności – PARY SPORTOWE

        I cytat z pamięci "tak jakby musieli przekroczyć linię mety"
        • lira_korbowa Elvis żyje! 15.02.06, 10:25
          Komentator Eurosportu (a miałam o nich lepsze mniemanie) zapowiada występ
          łyżwiarza figurowego: "Johnny Weir zmierzy się z Jeziorem łabędzim w WYKONANIU
          Kamila Saint-Saensa"...
    • piscina z podwórka pokrewnego temu forum 15.02.06, 13:22
      Od niedawna mam możliwośc słuchać radiowej Dwójki i dość często zaskakują mnie
      tam różne kwiatki, które raczej nie powinny mieć tam miejsca. Na przykład
      akcentowanie sylaby 'co' zamiast 'si' w słowie 'cosi' (Cosi fan tutte). Było
      trochę lepiej w czasie tej Mozartowskiej fiesty w Dwójce, widocznie ktoś im
      powiedział, jak być powinno, i słyszało sie wymowę prawidłową (choć
      nienachalnie;)), po czym znowu wszystko wróciło do 'normy'.
      Rozumiem, że nie muszą znać włoskiego, ale pewne rzeczy 'się wie', albo powinno
      się wiedzieć. Dziwię się tym bardziej, że są to prawdopodobnie ludzie ze
      środowiska muzycznego, np. po muzykologii, i musieli się zetknąć z prawidłową
      wymową choćby u wykładowców (kiedyś w radiu inaczej się tego tytułu nie
      słyszało, jak tylko prawidłowo). No chyba że nie chodzili na wykłady, tylko
      przygotowywali sie z czyichś notatek;) Bo nie wierzę, żeby starsze pokolenie
      (wykładowców) mówiło źle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka