ironicznyprostaczek
13.03.06, 23:06
otóż moi drodzy macie niewątpliwą okazję na luksusową spowiedź, możecie sobie
gadać do woli na siedząco i nie musiecie się obawiać kary
...
może więc na początek ja zacznę, żeby was ośmielić.
tak się jakoś składało że nigdy nie lubiłem tego miasta, to znaczy naszych
suwałk, nie wiem dokładnie dlaczego, ale tak było, może już tak jest że nie
lubi się swojego miasta, a tęskni się do morza, gór czy wenecji; tyle u nas
śniegu w mieście, uwielbiam sobie wyobrażać, że mieszkam sam na pustyni
lodowej, nikt mnie nie zna i jestem odcięty od świata, wszyscy wymarli od
jakiegoś tajemniczego wirusa, ja tylko cudem się jakimś uratowałem i buszuję
po sklepach, ujeżdżam bryki, zaglądam do fabryk, do elektrociepłowni, myślę
jak tu oszczędzić energię, benzynę, kalkuluję czy wystarczy na 50 lat,
macdonalda omijam, bo zdrowo się odżywiam i nie mogę smażonych na tłuszczu
jeść mięs, ale w stokrotce owszem nachodzę regularnie, lodówki tylko w środku
szumią, ani żywego ducha, ja sam tylko z psem, psy ocalały;
bawię się grami, biorę i instaluję najnowsze karty graficzne ze sklepów
komturowych, testuję monitory, w sklepie myśliwskim wybieram sobie broń i
strzelam do gawronów, kalkuluję na ile lat starczy amunicji, w nocy zastanawia
się czy w polsce ktoś przeżył, czy na całej planecie ktoś żyje i wtedy biegnę
w nocy do jakiegoś sklepu ze sprzętem elektronicznym po antenę satelitarną, w
najbliższym nie ma, to biorę jakiś wóz to znaczy włamuję się, nie zapala, to
wracam pod blog żeby wziąc jedną z bryk wcześniej przygotowanych z kluczykami
w stacyjkach, które znalazłem chodząc po pustych mieszkaniach w blokach, więc
wsiadam w końcu do hondy i myślę sobie, ze po co się po nocy tłuc, skoro
wystarczy połazić po bloku i znaleźć u kogoś zestaw satelitarny;
włączam tv i okazuje się ,że żadna telewizja nie nadaje, nawet japońska,
chińska, w usa, arabska, żadnej nie ma...
jestem sam na świecie, kurde myślę sobie, a co będzie jak będzie starszy i
potrzebna będzie operacja jakaś, np na wyrostek robaczkowy, nie!!!!!!! nie
myśl nawet o tym ! - mówię do siebie, po co o ty mmyśleć, trzeba cieszyś sie
tym wszystkim co zostało, rozkoszować biubliotekami, cudeńkami techniki,
zajebistymi rowerami, przenieść się na zimę do jakiegoś ciepłego kraju, teraz
jest dopiero koniec zimy, zaraz będzie wiosna, więc można spokojnie spędzić
to lato w jakiejś willi nad wigrami i kajaczku, z najlepszymi winami w okolicy
pod ręką, tak ile szlachetnych trunków czeka na spróbowanie których w życiu
nie miałbyś okazji się napić..., czasami nachodzą mnie chwile refleksji, co o
tym wszystkim myśleć? kim się stanę za kilka lat, kim będę? jaki będę?