Dodaj do ulubionych

Do prawosławnych i marata

IP: router:* / 10.102.3.* 06.12.02, 12:35
Proszę kupić dzisiejszy numer tygodnika "Fakty i mity" a dowiecie się z nich
o "miłości" katolików do prawosławnych. Jest tam obszerny artykuł o
wymordowaniu kilkuset tys. ludzi za to tylko że byli prawosławnymi. Dokonali
tego zbrodniarze chorwaccy pod wodzą niejakiego Stepianica, namiestnika H
itlera na Chorwację. Zbrodniami i torturami przerażeni byli nawet Niemcy. Do
marata: pisałeś że zbierasz ciekawostki o sukienkowych, tutaj znajdziesz
prawdziwą perłę. Wśród zbrodniarzy nie zabrakło również facetów w sukienkach
(są ciekawe zdjęcia).Przeczytaj,warto.
Obserwuj wątek
    • Gość: ha14 Re: Do prawosławnych i marata IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 12:48
      Czego jątrzysz? Co to da? Katolik czy prawoslawny to tylko czlowiek- jeden
      lepszy drugi gorszy A wiara jest dla wielu tylko przykrywką mającą
      usprawiedliwić ich zachowania.
      • Gość: Eryk Re: Do prawosławnych i marata IP: router:* / 10.102.3.* 06.12.02, 13:05
        Gość portalu: ha14 napisał(a):

        > Czego jątrzysz? Co to da? Katolik czy prawoslawny to tylko czlowiek- jeden
        > lepszy drugi gorszy A wiara jest dla wielu tylko przykrywką mającą
        > usprawiedliwić ich zachowania.

        Kiedyś kto mówił o Katyniu, też mówiono że jątrzy. Ta sprawa o której piszę
        jest jeszcze mniej znana niż kiedyś Katyń. Co to da? Poznawanie historii, nawet
        tej niewygodnej.
        • Gość: ha14 Re: Do prawosławnych i marata IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 14:22
          Tych co mowili o Katyniu sadzano za kratki lub umilano im życie w inny sposób.
          Katyn to sprawa nasza Polska natomiast to o czym piszesz jest czymś innym
          • Gość: Eryk Re: Do prawosławnych i marata IP: router:* / 10.102.3.* 06.12.02, 15:24
            Gość portalu: ha14 napisał(a):

            > Tych co mowili o Katyniu sadzano za kratki lub umilano im życie w inny
            sposób.
            > Katyn to sprawa nasza Polska natomiast to o czym piszesz jest czymś innym
          • Gość: Eryk Re: Do prawosławnych i marata IP: router:* / 10.102.3.* 06.12.02, 15:29
            Gość portalu: ha14 napisał(a):

            > Tych co mowili o Katyniu sadzano za kratki lub umilano im życie w inny
            sposób.
            > Katyn to sprawa nasza Polska natomiast to o czym piszesz jest czymś innym

            700 tys. ofiar, zbrodni katolików to też nasza sprawa (katolików). Papież chyba
            za coś przepraszał prawosławnych???
            • Gość: anka1 Re: Do prawosławnych i marata IP: 212.33.74.* 06.12.02, 15:34
              jedni i drudzy maja sporo na sumieniu.
          • Gość: Leure Re: Do prawosławnych i marata IP: *.sav.tkb.net.pl 07.12.02, 17:24
            Gość portalu: ha14 napisał(a):

            > Tych co mowili o Katyniu sadzano za kratki lub umilano im życie w inny
            sposób.
            > Katyn to sprawa nasza Polska natomiast to o czym piszesz jest czymś innym

            Może i sprawa, temat której porusza Eryk nie jest bezpośrednio sprawą polską,
            ale ..... jak wiele ludzi, szczgólnie tych młodych wie o "bardzo polskich"
            sprawach tego typu?!?
            Ilu z dzisiejszej młodzieży bedzie potrafiło powiedzieć coś więcej na temat
            akcji "Wisła", która nie polegała na niczym innym, jak prześladowaniu
            prawosławnej ludności cywilnej ?
            A może sprawa furmanów podlaskich wymordowanych przez bandę "Burego" to też nie
            nasza sprawa?
            Teraz pytanie po co to jątrzyć? A może po to, żeby nasze katolickie
            społeczeństwo przekonało się, jak wstydliwa potrafi byc historia. I nie chodzi
            tu o zaostrzanie konfliktów.... czasami naprawe wystarczy odrobina pokory.
            • yoghurt Re: Do prawosławnych i marata 07.12.02, 17:54
              Myślę że niepotrzebnie próbujesz upraszać opis bardzo skomplikowanej sytuacji,
              która wytworzyła się na terenach wschodniej Polski po zakończeniu II wojny
              światowej. Tragedia wojenna jaką byli zmuszeni przeżyć ludzie zamieszkujący te
              tereny, wiszące nad nimi na codzień widmo śmierci lub głodu oraz konieczność
              walki o niepodległość kraju spowodowały że kategorie jakimi kierowali się oni
              codziennym działaniu nie zawsze możliwe są do zrozumienia przez współczesnych.
              W czasie wojny panuje przecież trochę inna "etyka" i nie zawsze możliwe jest
              podejmowanie skutecznych decyzji militarnych będących w zgodzie z wartościami
              humanitarnymi. Dla partyzantów na bagnach narwiańskich i okolicznych puszczach
              wojna toczyła się przecież długo jeszcze po 1945 r. a nietety języch rosyski
              był w tym czasie symbolem wroga, nowego zaborcy ze wschodu. Trudno w tej
              sytuacji płakać nad każdą ofiarą, to po prostu była wojna a na wojnie jak to na
              wojnie raczej nie ma miejsca na sentymeny i zawsze giną cywile.
              • n_ina Re: Do prawosławnych i marata 07.12.02, 20:34
                yoghurt napisał:

                > Myślę że niepotrzebnie próbujesz upraszać opis bardzo skomplikowanej
                sytuacji,
                > która wytworzyła się na terenach wschodniej Polski po zakończeniu II wojny
                > światowej. Tragedia wojenna jaką byli zmuszeni przeżyć ludzie zamieszkujący
                te
                > tereny, wiszące nad nimi na codzień widmo śmierci lub głodu oraz konieczność
                > walki o niepodległość kraju spowodowały że kategorie jakimi kierowali się oni
                > codziennym działaniu nie zawsze możliwe są do zrozumienia przez
                współczesnych.
                > W czasie wojny panuje przecież trochę inna "etyka" i nie zawsze możliwe jest
                > podejmowanie skutecznych decyzji militarnych będących w zgodzie z wartościami
                > humanitarnymi. Dla partyzantów na bagnach narwiańskich i okolicznych
                puszczach
                > wojna toczyła się przecież długo jeszcze po 1945 r. a nietety języch rosyski
                > był w tym czasie symbolem wroga, nowego zaborcy ze wschodu. Trudno w tej
                > sytuacji płakać nad każdą ofiarą, to po prostu była wojna a na wojnie jak to
                na
                >
                > wojnie raczej nie ma miejsca na sentymeny i zawsze giną cywile.

                ciekawe co byś mówił jakby pośród tych cywili znajdował się Twój dziadek lub
                ojciec...
                • yoghurt Re: Do prawosławnych i marata 07.12.02, 21:17
                  n_ina napisała:

                  > yoghurt napisał:
                  >
                  > > Myślę że niepotrzebnie próbujesz upraszać opis bardzo skomplikowanej
                  > sytuacji,
                  > > która wytworzyła się na terenach wschodniej Polski po zakończeniu II wojny
                  >
                  > > światowej. Tragedia wojenna jaką byli zmuszeni przeżyć ludzie zamieszkując
                  > y
                  > te
                  > > tereny, wiszące nad nimi na codzień widmo śmierci lub głodu oraz konieczno
                  > ść
                  > > walki o niepodległość kraju spowodowały że kategorie jakimi kierowali się
                  > oni
                  > > codziennym działaniu nie zawsze możliwe są do zrozumienia przez
                  > współczesnych.
                  > > W czasie wojny panuje przecież trochę inna "etyka" i nie zawsze możliwe je
                  > st
                  > > podejmowanie skutecznych decyzji militarnych będących w zgodzie z wartości
                  > ami
                  > > humanitarnymi. Dla partyzantów na bagnach narwiańskich i okolicznych
                  > puszczach
                  > > wojna toczyła się przecież długo jeszcze po 1945 r. a nietety języch rosys
                  > ki
                  > > był w tym czasie symbolem wroga, nowego zaborcy ze wschodu. Trudno w tej
                  > > sytuacji płakać nad każdą ofiarą, to po prostu była wojna a na wojnie jak
                  > to
                  > na
                  > >
                  > > wojnie raczej nie ma miejsca na sentymeny i zawsze giną cywile.
                  >
                  > ciekawe co byś mówił jakby pośród tych cywili znajdował się Twój dziadek lub
                  > ojciec...
                • yoghurt Re: Do prawosławnych i marata 07.12.02, 21:30
                  Babcia opowiadała mi jak wyglądała wojna widziana z perspektywy cywila,
                  mieszkańca centrum Białegostoku. Dom babci znajdował się na ul. Sienkiewicza
                  nieopodal dzisiejszego wiaduktu kolejowego. Gdy Niemcy zaczęli naloty na
                  początku września, szyny kolejowe z bombardowanego węzła kolejowego dofruwały
                  pod sam dom. Potem na przemian raz Rosjanie raz Niemcy, jeden ze stacjonujących
                  w domu babci żołenierzy radzieckich postrzelił się śmiertelnie czyszcząc
                  karabin. Mój dziadek zaś przepadł w czasie kampanii wrześniowej na wiele lat w
                  Związku Radzieckim i słuch o nim zaginął, jakimś cudem znalazł się żywy po
                  wielu latach tyłaczki. To były inne czasy, inni ludzie, inne problemy co my
                  dziś możemy o tym wiedzieć ?
              • Gość: stas Re: Do prawosławnych i marata IP: *.sav.tkb.net.pl 08.12.02, 12:37
                yoghurt napisał:

                W czasie wojny panuje przecież trochę inna "etyka" i nie zawsze możliwe jest
                > podejmowanie skutecznych decyzji militarnych będących w zgodzie z wartościami
                > humanitarnymi. (...) języch rosyski
                > był w tym czasie symbolem wroga, nowego zaborcy ze wschodu. Trudno w tej
                > sytuacji płakać nad każdą ofiarą, to po prostu była wojna a na wojnie jak to
                na .wojnie raczej nie ma miejsca na sentymeny i zawsze giną cywile.

                Masz racje.... fakt, że ktoś mówi innym językiem jest doskonałym prestekstem do
                zabicia go, bo przeciez ten język tak źle może sie nam kojarzyc!
                I nieważne, ze ludzie ci zamieszkiwali te ziemie od wieków.
                Az dziwne, że w Stanach można spotkac jeszcze wyznawców islamu, bo przecież
                zastraszeni terrorem mieszkańcy Ameryki powinni wyzbyć się "etyki" i pozabijac
                ich w sposób uzasadniony .....przeciez oni moga sie tak kojarzyc z Talibami!

                (a tak poza tym....generalizujesz..... prawosławny nie zawsze = ruski )
                • Gość: .................. Re: Do prawosławnych i marata IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 08.12.02, 21:14
                  To co sie stalo w Jugoslawii w czasie II wojny zasluguje taksamo
                  na odnotowanie historyczne. Ja bym porownal sprawe troche do tego,
                  co sie stalo z Zydami. Zydzi jakos potrafili wziac pieniadze za
                  doznane krzywdy, rozglosic sprawe na caly swiat (nawet dzisiaj
                  jeszcze to robia), a Serbowie milcza. Zastanawiam sie wlasnie
                  dlaczego. Przeciez w Josanovic istnial "legalny" oboz
                  koncentracyjny, podobny do Oswiecimia, tylko ze bez kominow,
                  ktorym dowodzili Chorwaci ze swoja ustashowska policja.
                  Wymordowanych zostalo pomiedzy 750 tys. do 1 miliona Serbow, tylko
                  i wylacznie ze nalezeli do innej religii lub "niewlasciwej grupy
                  narodowosciowej. Zadnych zarzutow przestepczych tym ludziom nie
                  stawiano, bowiem takich oskarzen Chorwaci nie mogli miec. Nie
                  wiem dokladnie na jakim glownym tle ten mord zaistnial, ale
                  pewnym jest ze roznica religii odegrala znaczna, moze nawet
                  decydujaca role. Przykre, bardzo przykre. Pozdrawiam
                  • Gość: Dragoljub Re: Do prawosławnych i marata IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 09.12.02, 11:25
                    Gość portalu: .................. napisał(a):

                    > To co sie stalo w Jugoslawii w czasie II wojny zasluguje
                    taksamo
                    > na odnotowanie historyczne. Ja bym porownal sprawe troche do
                    tego,
                    >
                    > co sie stalo z Zydami. Zydzi jakos potrafili wziac pieniadze za
                    > doznane krzywdy, rozglosic sprawe na caly swiat (nawet dzisiaj
                    > jeszcze to robia), a Serbowie milcza. Zastanawiam sie wlasnie
                    > dlaczego. Przeciez w Josanovic istnial "legalny" oboz
                    > koncentracyjny, podobny do Oswiecimia, tylko ze bez kominow,
                    > ktorym dowodzili Chorwaci ze swoja ustashowska policja.
                    > Wymordowanych zostalo pomiedzy 750 tys. do 1 miliona Serbow,
                    tylko
                    > i wylacznie ze nalezeli do innej religii lub "niewlasciwej
                    grupy
                    >
                    > narodowosciowej. Zadnych zarzutow przestepczych tym ludziom nie
                    > stawiano, bowiem takich oskarzen Chorwaci nie mogli miec. Nie
                    > wiem dokladnie na jakim glownym tle ten mord zaistnial, ale
                    > pewnym jest ze roznica religii odegrala znaczna, moze nawet
                    > decydujaca role. Przykre, bardzo przykre. Pozdrawiam


                    A co powiesz obiektywny Wielokropku o Srebrenicy?. W jakiej roli tam wystąpili
                    bogobojni, prawowierni bracia Serbowie?.
                    • ralston Re: Do prawosławnych i marata 09.12.02, 12:06
                      Mili Państwo. Licytowanie się kto więcej namordował w wypominaniu krzywd do
                      niczego dobrego niestety nie doprowadzi. Nie znaczy, że trzeba o tym zapominać.
                      Ale trzeba pamiętać i mieć świadomość, że różnego rodzaju okropieństwa
                      przydarzały się zazwyczaj po obu stronach tego typu konfliktów.
                      Polecam wszystkim film "Ziemia niczyja"...
                    • Gość: ............... Re: Do prawosławnych i marata IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 09.12.02, 18:15
                      Gość portalu: Dragoljub napisał(a):

                      > A co powiesz obiektywny Wielokropku o Srebrenicy?. W jakiej roli tam
                      wystąpili
                      > bogobojni, prawowierni bracia Serbowie?.
                      * O Srebrenicy tez trzeba pamietac i nie tylko pamietac.
                      "Prawowierni, bogobojni" to nie sa moje slowa. A Tobie dlaczego
                      tak boli to, ze wspomnialem troche historii nie tak dawnej i
                      setki tysiecy niewinnie zamordowanych ludzi? Nikt z nas nie jest
                      swiety, szczegolnie w czynach, ale o hanbach istnieje czasem
                      potrzeba napominania ku przestrodze, nie wazne czy stala sie
                      ona w Srebrenicy, Oswiecimiu czy dzisiejszym nawet Kosowie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka