ferdekiepski
14.04.06, 09:16
Od razu na wstępie zaznaczę,że nie chodzi mi o bezmyślne planowanie
inwestycji na terenach posiadających walory przyrodnicze. Takie sprawy jak
ochrona natury,ludzi etc.powinna być rozwiązana przy projektowaniu danej
inwestycji co pozwoli uniknąć ataków naciągaczy mieniących się obrońcami
środowiska. Należy czasami wybrać kompromis,nawet za cenę większych kosztów.
Jednak to co robią ci tzw. ekolodzy przerasta wszelkie pojęcie. Te sk...
blokują wszelkie inwestycje na Podlasiu. Do tego częstokroć nie są oni z
naszego regionu. W d... byli g... widzieli,zdają się jednak mieć monopol na
wszechwiedzę. Nie jesteśmy zbyt ludnym województwem,wspólnie z
warm.-mazusrkim.,lubelskim. Tym bardziej jest nam potrzebne tych kilka dobrych
dróg,które szybko i sprawnie wyprowadzą i przeprowadzą ruch tranzytowy z
większych miast i zagranicy. Napewno nie powstanie u nas z tego też względu
gęsta sieć autostrad,która mogłaby mieć negatywny wpływ na ekosystem. Dla
unormowania jednak sytuacji i polepszenia warunków podróżowania tych kilka
dróg jest potrzebnych. Czy te debile nie rozumieją,że lepsze drogi to mniej
wypadków,mniej ofiar,szybszy przejazd a przez to mniejsze zanieczyszczenie
powietrza. Poza tym odciążą one drogi lokalne,często właśnie przebiegające
przez ciekawe i wartościowe przyrodniczo tereny.
Oczywiście władze nie powinny zapominać o rozwoju kolei,których na Podlasiu
jest niewiele,ale mogłbyby odciążyć też częściowo ruch drogowy. Nie myślę
tutaj do końca o sloganowym Tiry na kolej,bo jest to raczej poroniony pomysł w
przypadku ruchu wewnątrz krajowego i naszego importu-exportu. Podniosłoby to
koszty przewożnikom krajowym. Może lepsze byłoby to zastosować wyłącznie wobec
tranzytu wschód-zachód. Tak byśmy to nie my za to płacili.
Ale