Zaliczylem glebe.

IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.03, 17:07
Godzine temu zaliczylem "glebe". Ale nie groznie,zsiadalem z roweru i
zahaczylem nogawka za siodelko. Ciezki plecak pociagnal w dol a rower mnie
przykryl. Najwieksze straty byly po stronie malego chlopczyka, ktory
przechodzil obok z mama. Przestraszyl sie i rozplakal. Ostatni raz mialem
gorszy przypadek jakies 4 lata temu - tez na rowerze. Zapraszam wszystkich
ktorym to sie tez zdazylo do opisania. Przypadki z alkoholem mile widziane...
    • Gość: saunne Re: Zaliczylem glebe. IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 17:51
      przelot nad kierownica roweru przy zjezdzie z gorki ze znaczna predkoscia. Nie
      powiem, ze byly to przyjemne doznania. Siniaki nosilam przez kilka tygodni, ale
      tak to jest w kontaktach z dziurami w podlozu...
      • agutka Re: Zaliczylem glebe. 25.01.03, 17:59
        Ja kiedyś wyrżnęłam się na łyżwach. Miałam nogę w gipsie i podbite na piękny
        fiolet oczy. Dobrze, że wszystkie zęby zostały na swoim miejscu.
    • Gość: kapke_dechu Re: Zaliczylem glebe. IP: *.tkb.pl / 10.1.99.* 25.01.03, 19:34
      Kiedys popilismy u kumpla na dzialce, ale ze bylo jeszcze wczesnie jak to
      zwykle bywa padl pomysl zeby jeszcze odrobinke dokupic.
      Sklep byl troche oddalony i postanowilismy ze bedzie szybciej jezeli skoczymy
      rowerami. Po pertraktacjach ustalilismy ze pojade ja i kumpel. Wiec
      wskoczylismy na swoje gorale (ja na pozyczonego od kolegi, ktory prawde mowiac
      buntowal sie troche, ale co tam:)) Droga tam minela spokojnie (nie liczac malej
      kraksy pod sklepem). Jednak gdy zakupilismy co trzeba i ruszylismy w droge
      powrotna zachcialo sie troche poszalec, a jako ze wypity wczesniej alkohol
      zaczal oddzialywac wiec byly drobne problemy z utrzymaniem rownowagi. Do tego
      nalezy dodac wyboistą droge dojazdowa i efekt byl taki ze na ktorejs z gorek
      wyskoczylem z siodelka i wyladowalem w jakichs zaroslach. Obrazenia naszczescie
      nie byly grozne(butelka cala), aczkolwiek nie obylo sie bez lekkiego
      znieczulenia. Na drugi dzien okazalo sie ze prawdopodobnie zgubilem jeszcze
      pompke. Tak wiec piles - nie jedz! bo inaczej skonczysz jak moj kumpel ktory
      stracil prawko przez jazde "na lekkim rauszu" rowerem. Ale to juz zupelnie inna
      historia.
    • Gość: rowerzyk Re: Zaliczylem glebe. IP: w3cache:* / *.gazeta.pl 25.01.03, 22:08
      Gość portalu: Stanislaw napisał(a):

      > Godzine temu zaliczylem "glebe".

      hehe
      to popytaj tych co jezdza ma pedalach SPD o to, co sie dzialo zamim nauczyli
      sie sprawnie wypinac :)
      • kalisia Re: Zaliczylem glebe. 25.01.03, 22:17
        Gleba z alkoholem. Gleba: szłam z koleżanką na 18-tkę do Graffiti na
        Dziesięcinach, a że była zima, to bardzo szybko nóżka mi się pośliznęła.
        Alkohol: szampan schowany w torbie, w przeciwieństwie do mojej pupy, przeżył.
        Następnym razem koleżanka szła na inną 18-tkę z naszymi znajomymi z klasy. W
        pewnym momencie mówi im: "A tu się wywróciła Kalina...". Oni podnoszą głowy, a
        tu napis:Klub Osiedlowy "Kalina". To se miejsce wybrałam:)
        • Gość: chatka_ Re: Zaliczylem glebe. IP: *.piasta.pl 28.01.03, 00:31
          zanim glebe to lusterko zaliczylam! Bylismy tuz przed Krolowym Mostem, za
          chwile mial sie zaczac nasz dlugi majowy weekend! Wyjechalismy z lasku od
          strony Kuberki, w lesie droga ubita, przycisnelismy radosnie na pedaly, jeszcze
          tylko mostek i juz nasza chatynka! Do mostku jednak droga polna, piaskowa,
          rowerkiem zarzucilo, kolanko w lusterko wpadlo... :( Operacja na szczescie
          trwala krotko, chirurg spojrzal i spytal co ma z tym zrobic...Jeszcze przez
          pare kolejnych miesiecy szkielka mi spod szwow wychodzily!
          • Gość: koro Re: Zaliczylem glebe. IP: 195.205.214.* 28.01.03, 14:17
            gleba? lusterko? z takich przygód rowerowych to słyszałem że jednej pani pierś
            sie w łańcuch wkręciła i ponoć z bólu odgryzła dzwonek
            • Gość: chatka Re: Zaliczylem piersi? IP: *.piasta.pl 28.01.03, 14:40
              Gość portalu: koro napisał(a):

              > gleba? lusterko? z takich przygód rowerowych to słyszałem że jednej pani
              pierś sie w łańcuch wkręciła i ponoć z bólu odgryzła dzwonek


              Piersi raz cos takiego slysze! :)
    • aand Re: Zaliczylem glebe. 28.01.03, 19:17
      Wybraliśmy się z rodzinką do znajomych. Przyjechaliśmy na parking, wysiedliśmy,
      parking był ogrodzony takim łańcuchem na wysokości pasa. No to wybicie w
      powietrze, skok... i w tym momencie mój brat podniósł łańcuch bo chciał pod nim
      przejść. Tata potem mówił że ziemi zadrżała tak na 4-5 stopni w skali Richtera.
      Ludzie na parkingu pozamykali oczy... O dziwo nic mi nie było. Miraculum ? :)
      • alex.4 Re: Zaliczylem glebe. 28.01.03, 20:48
        A ja kiedyś zbiegałem po schodach wywróciłęm się tak nieporadnie, że złąmałęm
        sobie nogę.
        A innym razem jak jechałem rtowerem wjechałem między nogi źle wychowanej
        pieszej.
        Pozdr
    • poziomk Re: Zaliczylem glebe. 28.01.03, 21:18
      Tyle ile ja razy zaliczlem "glebe", nie ma równych na tym forum. Można by powiedzieć- rok bez gleby rok stracony. Nie
      licze tu upadków czy potknięć małych.(czytaj-bez interwencji służby zdrowia)
      U mnie zazwyczaj kończy się na chirurgii ogólnej..... i paroma szwami zazwyczaj na głowie. Nie będę pisał dalej.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja