Dodaj do ulubionych

Patriotyzm po polsku

30.01.03, 18:40
No właśnie - co oznacza dziś wśród Polaków patriotyzm. Sprowokował mnie cytat
z O. Wilde'a, zamieszczony przez Speca:
"Patriotyzm jest cnotą ziejących nienawiścia"

Czy każdy patriota zieje nienawiścią?
Co trzeba dziś robić, żeby patriotą być, albo czego robić nie wolno?
Czy w ogóle trzeba być patriotą i czy warto?
Wiele jeszcze innych pytań ciśnie się do głowy - co o tym myślicie?


Obserwuj wątek
    • Gość: .................. Re: Patriotyzm po polsku IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.01.03, 19:00
      Lepiej dzisiaj miec duzo pieniedzy, niz byc patriota bez grosza
      w kieszeni. Wartosci sa wazne. Patriotyzm sam w sobie nic nie
      znaczy, a i globalizacja zaciera potrzebe jego istnienia.
      • Gość: hmc Re: Patriotyzm po polsku IP: *.xen.pl 30.01.03, 19:15
        Nie za bardzo rozumiem co ma kasa do partriotyzmu.
        • Gość: .................. Re: Patriotyzm po polsku IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.01.03, 19:28
          Chodzilo mi o dzisiejsze, prawdziwe wartosci, ktore sie licza.
          • alex.4 Re: Patriotyzm po polsku 30.01.03, 19:34
            Różnica między patryjotyzmem a nacjonalizmem jest dosyć cienka. I niebezpieczna.
            • ralston Re: Patriotyzm po polsku 30.01.03, 23:07
              alex.4 napisał:

              > Różnica między patryjotyzmem a nacjonalizmem jest dosyć cienka. I
              niebezpieczna
              > .

              No więc gdzie przebiega? Co jest jeszcze patriotyzmem, a co już nacjonalizmem?
    • Gość: Spec Re: Patriotyzm po polsku IP: 66.28.245.* 30.01.03, 19:49
      ralston napisał:

      > No właśnie - co oznacza dziś wśród Polaków patriotyzm.
      Sprowokował mnie cytat
      > z O. Wilde'a, zamieszczony przez Speca:
      > "Patriotyzm jest cnotą ziejących nienawiścia"
      >
      > Czy każdy patriota zieje nienawiścią?
      > Co trzeba dziś robić, żeby patriotą być, albo czego
      robić nie wolno?
      > Czy w ogóle trzeba być patriotą i czy warto?
      > Wiele jeszcze innych pytań ciśnie się do głowy - co o
      tym myślicie?
      >
      >

      wg mial on na mysli co innego - musisz najpierw byc
      ziejacym nienawisc a partiotyzm bedzie Twoja cnota. Mysle
      ze to wlasnie laczy wszystkiego rodzaju ugrupowania tzw
      nacjonalistyczne - tych ludzi laczy przede wszystkich
      ksenofobia, a im sie wydaje ze to jest wlasnie patriotyzm.

      Ostatnio zauwazylem ze ludzi siejacy nienawisc
      wysylajacy posty na ta grupe uzywaja wyrazenia "prawdziwy
      Polak", co jest jedynie potwierdzeniem powyzszego cytatu.
      • ralston Re: Patriotyzm po polsku 30.01.03, 23:09
        Gość portalu: Spec napisał(a):

        >
        > wg mial on na mysli co innego - musisz najpierw byc
        > ziejacym nienawisc a partiotyzm bedzie Twoja cnota. Mysle
        > ze to wlasnie laczy wszystkiego rodzaju ugrupowania tzw
        > nacjonalistyczne - tych ludzi laczy przede wszystkich
        > ksenofobia, a im sie wydaje ze to jest wlasnie patriotyzm.
        >
        > Ostatnio zauwazylem ze ludzi siejacy nienawisc
        > wysylajacy posty na ta grupe uzywaja wyrazenia "prawdziwy
        > Polak", co jest jedynie potwierdzeniem powyzszego cytatu.

        Ano właśnie - czy rzeczywiście prawdziwi Polacy, czy tacy którym się wydaje
        tylko, że nimi są a w rzeczywistości więcej przynoszą Polsce wstydu niż dobrego?
        • Gość: Spec Re: Patriotyzm po polsku IP: 66.28.245.* 30.01.03, 23:31
          ralston napisał:

          > Gość portalu: Spec napisał(a):
          >
          > >
          > > wg mial on na mysli co innego - musisz najpierw byc
          > > ziejacym nienawisc a partiotyzm bedzie Twoja cnota. Mysle
          > > ze to wlasnie laczy wszystkiego rodzaju ugrupowania tzw
          > > nacjonalistyczne - tych ludzi laczy przede wszystkich
          > > ksenofobia, a im sie wydaje ze to jest wlasnie
          patriotyzm.
          > >
          > > Ostatnio zauwazylem ze ludzi siejacy nienawisc
          > > wysylajacy posty na ta grupe uzywaja wyrazenia "prawdziwy
          > > Polak", co jest jedynie potwierdzeniem powyzszego cytatu.
          >
          > Ano właśnie - czy rzeczywiście prawdziwi Polacy, czy
          tacy którym się wydaje
          > tylko, że nimi są a w rzeczywistości więcej przynoszą
          Polsce wstydu niż dobrego
          > ?

          a co oznacza "prawdziwy Polak"?
    • Gość: saunne Re: Patriotyzm po polsku IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 20:59
      ralston napisał:

      > Czy każdy patriota zieje nienawiścią?

      nie kazdy

      > Co trzeba dziś robić, żeby patriotą być, albo czego robić nie wolno?

      byc uczciwym, na poczatek.

      > Czy w ogóle trzeba być patriotą i czy warto?

      trzeba i warto.

      > Wiele jeszcze innych pytań ciśnie się do głowy - co o tym myślicie?

      mysle, ze u nas pokutuje rozumienie, ze prawdziwy patriota musi koniecznie
      walczyc i jeszcze lepiej ginac w obronie czegos lub kogos. To zrozumiale biorac
      pod uwage nasza historie. Ale w czasach pokoju, takich jak dzisiaj, lepsza
      metoda wg mnie jest szacunek dla praw jednostki, wypelnianie obowiazkow
      nakladanych przez panstwo (zakladam, ze to panstwo jest normalne), promowanie
      uczciwosci, kultury osobistej, przeciwstawianie sie korupcji i oszustwom.
      Patriotyzm to wazny i piekny ideal. To duma, ale w pozytywnym zdrowym
      znaczeniu, z wlasnego panstwa. Wreszcie otwartosc (tak, tak) na innych.

      pozdrawiam.
      • Gość: .................. Re: Patriotyzm po polsku IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.01.03, 22:02
        Gość portalu: saunne napisał(a):



        Ale w czasach pokoju, takich jak dzisiaj, lepsza
        > metoda wg mnie jest szacunek dla praw jednostki, wypelnianie obowiazkow
        > nakladanych przez panstwo (zakladam, ze to panstwo jest normalne), promowanie
        > uczciwosci, kultury osobistej, przeciwstawianie sie korupcji i oszustwom.
        > Patriotyzm to wazny i piekny ideal. To duma, ale w pozytywnym zdrowym
        > znaczeniu, z wlasnego panstwa. Wreszcie otwartosc (tak, tak) na innych.
        >
        > pozdrawiam.
        Ty wiesz co? Zaczalem miec nadzieje, ze i ja moge byc patriota
        tez. Pozdrawiam
        • Gość: saunne Re: Patriotyzm po polsku IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 22:11
          Gość portalu: .................. napisał(a):

          > Ty wiesz co? Zaczalem miec nadzieje, ze i ja moge byc patriota
          > tez. Pozdrawiam

          a dlaczego do tej pory uwazales, ze nie mozesz nim byc? Przeciez to zalezy od
          twoich wyborow, a nie od "pozwolenia" innych :)

          pozdrawiam.
          • Gość: ................. Re: Patriotyzm po polsku IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.01.03, 22:58
            Gość portalu: saunne napisał(a):


            > a dlaczego do tej pory uwazales, ze nie mozesz nim byc? Przeciez to zalezy od
            > twoich wyborow, a nie od "pozwolenia" innych :)
            >
            > pozdrawiam.
            Jak wiesz, ja jestem "rozdartym" czlowiekiem. Sam fakt ze nie
            mieszkam w Ojczyznie wyzbywa mnie nazywac siebie polskim patriota.
            Ale patriotyzm w Twoim wydaniu podzielam. Mysle, ze on moze byc
            bez granic, tzw. ogolnoludzki. Czy sie myle?
    • Gość: Oszołom @ z RM Re: Patriotyzm po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.03, 21:14
      dywagacje tego pedzia Wildego zostawmy na boku. Patriotyzm to bardzo ważna
      rzecz to miłosć do swojego kraju do ojczyzny którą się zamieszkuje od pokoleń
      to przywiązanie do tradycji to szacunek do historii własnego narodu
      upamiętnianie dni chwały pomaganie weteranom historyvcznych wydarzeń jesli ci
      jeszcze żyją a jeśli nie to pielęgnacja ich miejsc doczesnego spoczynku. To
      czczenie rocznic ważnych dla ojczystego kraju...może to być dzień uzyskania lub
      odzyskania niepodległości przypominanie sobie zasług ludzi którzy na stałe
      wpisali się do historii danego narodu i którzy mają na swym koncie wielkie
      dokonania...My Polacy możemy być raczej dumni ze swej historii. Nie poddaliśmy
      sie czychającym na nas wrogom obroniliśmy niezależność ale niepodległość nie
      jest nam dana raz na zawsze o czym i dziś powinniśmy pamiętać..Jesteśmuy dumni
      z pierwszych Piastów z Jagiellonów ze Stefana Batorego i Jana
      Sobieskiego..dumni jesteśmy też z powstańców którzy walczyli w XIX wieku o
      wolnośc Polski oraz za bohaterów II wojny światowej a wcześniej bohaterów cudu
      nad Wisłą 19320 roku..mozemy być też dumni z Solidarności ale tylko tej do
      roku 1989....są też i czarne karty polskiej historii..np postępowannie
      Bolesława Śmiałego wobec późniejszego swiętego bpa Stanisława. Hańbą okryje się
      Tragowica i zgoda na rozbiory oraz Liberum veto...chańbą są też ci co poszli
      nawspólpracę z sowietami i przynieśli potem na bagnetach władzę ludową...chańbą
      okazał się też okrągły stół i wpychamnie nas do kolejnej niewoli tym razem do
      UE no i w ogóle to co się dzieje u nas po 1989 roku
      • Gość: saunne Re: Patriotyzm po polsku IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 21:24
        gdyby nie okragly stol nadal bys mial komunizm..., choc polityka "grubej
        kreski" nie byla wg mnie najlepszym pomyslem.
      • Gość: ................. Re: Patriotyzm po polsku IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.01.03, 22:06
        Gość portalu: Oszołom @ z RM napisał(a):

        > dywagacje tego pedzia Wildego zostawmy na boku. Patriotyzm to bardzo ważna
        > rzecz to miłosć do swojego kraju do ojczyzny którą się zamieszkuje od pokoleń
        > to przywiązanie do tradycji to szacunek do historii własnego narodu
        > upamiętnianie dni chwały pomaganie weteranom historyvcznych wydarzeń jesli ci
        > jeszcze żyją a jeśli nie to pielęgnacja ich miejsc doczesnego spoczynku. To
        > czczenie rocznic ważnych dla ojczystego kraju...może to być dzień uzyskania
        lub
        >
        > odzyskania niepodległości przypominanie sobie zasług ludzi którzy na stałe
        > wpisali się do historii danego narodu i którzy mają na swym koncie wielkie
        > dokonania...My Polacy możemy być raczej dumni ze swej historii. Nie
        poddaliśmy
        > sie czychającym na nas wrogom obroniliśmy niezależność ale niepodległość nie
        > jest nam dana raz na zawsze o czym i dziś powinniśmy pamiętać..Jesteśmuy
        dumni
        > z pierwszych Piastów z Jagiellonów ze Stefana Batorego i Jana
        > Sobieskiego..dumni jesteśmy też z powstańców którzy walczyli w XIX wieku o
        > wolnośc Polski oraz za bohaterów II wojny światowej a wcześniej bohaterów
        cudu
        > nad Wisłą 19320 roku..mozemy być też dumni z Solidarności ale tylko tej do
        > roku 1989....są też i czarne karty polskiej historii..np postępowannie
        > Bolesława Śmiałego wobec późniejszego swiętego bpa Stanisława. Hańbą okryje
        się
        >
        > Tragowica i zgoda na rozbiory oraz Liberum veto...chańbą są też ci co poszli
        > nawspólpracę z sowietami i przynieśli potem na bagnetach władzę
        ludową...chańbą
        >
        > okazał się też okrągły stół i wpychamnie nas do kolejnej niewoli tym razem do
        > UE no i w ogóle to co się dzieje u nas po 1989 roku
        Duzo historii w tym twoim patriotyzmie. Ja mysle, ze prawdziwy
        patriotyzm jest naszym dniem codziennym, nie wspomnieniem dnia
        wczorajszego, ktorego juz zmienic nie mozemy. A co powiesz o tych,
        ktorzy z wielu przyczyn (np. niechodzenia do szkoly w czasie
        wojny) historii nie znaja? Czy takich do patriotow zaliczyc sie
        nie da?
        • Gość: Acro Re: Patriotyzm po polsku IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.03, 23:29
          Czy aby Batory nie był Węgrem (a właściwie Siedmiogrodzianinem)?... To teraz
          przestaniesz byc z niego dumny?
        • Gość: Oszołom z RM Re: Patriotyzm po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.03, 23:19
          patriotyzm dziś to wspieranie polskiej przedsiębiorczości handlu produkcji
          towarów itd
          • brutt Re: Patriotyzm po polsku 02.02.03, 00:36
            Oszolomie, z tym sie zgadzam.
          • Gość: .................. Re: Patriotyzm po polsku IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 04.02.03, 21:07
            Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

            > patriotyzm dziś to wspieranie polskiej przedsiębiorczości handlu produkcji
            > towarów itd
            Oszolomie, jak nosisz np. chinskie buty, to kim jestes, patriota? A
            moze idiota?
    • Gość: Elzbieta Re: Patriotyzm po polsku IP: *.sympatico.ca 30.01.03, 21:30
      Wild byl dewiatem

      Patriotyzm to milosc Ojczyzny przy jednoczesny szacunku dla innych narodow.

      I cos jeszcze z forum polskie jutro.pl

      Re: Kochajcie i szanujcie historie i tradycje swojego Kraju
      Autor: Elzbieta (---.sympatico.ca)
      Data: 30-01-03 07:31

      Koniec swiata. Pan Artur wie, do jakiej lozy nalezy Saddam!

      Ja wiedzialam o tym od dawna, ale gdybym ja to napisala, aj, bylyby komentarze
      arcykulturalne i arcyintelektualne.

      Jezeli Bush nalezy do Skull and Bones, to gdzies na pewno na luch sie spotykaja.


      Odpowiedz na tę wiadomość


      Re: Kochajcie i szanujcie historie i tradycje swojego Kraju
      Autor: Elzbieta (---.sympatico.ca)
      Data: 30-01-03 07:45



      Myslenie pozostawiam panu, panie Arturze i panu Maddox.

      Mnie wystarczy moja wiedza, zeby prawidlowo oceniac wydarzenia na swiecie.



      Napisal pan:

      "Otóż do dzisiaj są ślady potworności wojen na Bałkanach, czystki etniczne,
      mordy i gwałty są naturalne w czasie wojny domowej, temu nikt normalny nie
      zaprzeczy."


      To, co dla pana jest naturalne, dla mnie - nie jest i nie bedzie.

      I w ten zasadniczy sposob sie roznimy.

      To nie byla wojna domowa, tak jak po 1945 roku nie bylo w Polsce wojny domowej.


      "W ciagu 50 lat wywolalismy 48 konfliktow zbrojnych" !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


      Dopoki ludzie nie zrozumieja, ze sa sily z piekla rodem, ktore dla wlasnych
      celow i to finansowych wywoluja konflikty, beda sie mordowac miedzy soba, a
      organizator bedzie liczyl, ile na tym zarobil.


      Rzezie i czystki etniczne w Afryce tez byly "doskonale" wyrezyserowane.

      To taka sobie nienawisc na zawolanie !

      Obecne uzeranie sie Polakow miedzy soba zawdzieczamy tym samym demonom niezgody.


      Tylko myslenie boli tak wielu !






      • Gość: saunne Re: Patriotyzm po polsku IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 21:39
        Gość portalu: Elzbieta napisał(a):

        > Patriotyzm to milosc Ojczyzny przy jednoczesny szacunku dla innych narodow.

        jak milo, ze sie w tej jednej kwestii zgadzamy ze soba... I po co byly te
        klotnie o narod zydowski? Przeciez szacunkiem darzymy wszystkich, prawda?

      • ormond Re: Patriotyzm po polsku 30.01.03, 22:23
        Przeczytajcie uwaznie te dwa zdania. Trudno o lepszy przyklad hipokryzji i
        zasciankowego zaklamania. Niestety jest to cecha wszystkich tzw "prawdziwych
        Polakow" z kruchty o. Rydzyka i jemu podobnych zaczadzonych...

        > Wild byl dewiatem
        >
        > Patriotyzm to milosc Ojczyzny przy jednoczesny szacunku dla innych narodow.
    • Gość: Stanislaw Re: Patriotyzm po polsku IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.03, 22:03
      Patriotyzm to temat szeroki jak rzeka. Moze byc patriotyzm lokalny,
      ogolnonarodowy, ponadnarodowy. Moze ograniczac sie do chlopakow z tej strony
      rzeki lub z naszego osiedla jak i patriotyzm Slazakow. Istnieje patriotyzm
      Serbow, Slowian(patrz Zyrynowski), patriotyzm Amerykanow i patriotyzm Francuzow
      spod trojkolorowej flagi. Sa tacy ktorzy nazywaja siebie Obywatelami Europy a
      jednoczesnie patriotyzm Baskow. Najgorsze jest to ze jak sie te najbardziej
      znane patriotyzmy wymieni to nieodlacznie nasuwa sie mysl, ze towarzyszy im
      ciagla walka i proba wywyzszania sie. Oby wiec nam nie zabraklo rozumu i
      szacunku do innych. Zebysmy nie wpinali pod nasz polski patriozyzm tego co bylo
      zle i krzywdzilo inne narody (np. najazd na Litwe czy Zaolzie czy akcje wobec
      Ukraincow) ale to co nas stawia wyzej. Zebysmy umieli tez korzystac z madrosci
      innych narodow a nie zamykali w ciasnej ksenofobii. Moze patriota Europejczyk?
      • Gość: hmc Re: Patriotyzm po polsku IP: *.xen.pl 30.01.03, 22:20
        Zgadza się to szeroki temat, a jedną z odmian patriotyzmu jest patriotyzm
        lokalny. Przynajmniej mi się zdaje, że najbliższe otoczenie ma duży wpływ na
        całą resztę.
        • Gość: .................. Re: Patriotyzm po polsku IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 30.01.03, 22:44
          Zgadzam sie. Wszystkiemu gdzies musi byc poczatek i swoje gniazdo.
        • Gość: Spec Re: Patriotyzm po polsku IP: 66.28.245.* 30.01.03, 22:54
          Gość portalu: hmc napisał(a):

          > Zgadza się to szeroki temat, a jedną z odmian
          patriotyzmu jest patriotyzm
          > lokalny. Przynajmniej mi się zdaje, że najbliższe
          otoczenie ma duży wpływ na
          > całą resztę.

          a ja myslalem ze to wszystko jest patriotyzm lokalny:
          jesli rozmawiamy z amerykaninem to jestesmy obywatelami
          Europy i za nia stajemy,
          jesli rozmawiamy z niemcem to jestesmy obywatelami
          polski, stad za nia stajemy,
          jesli rozmawiamy z warszawiakiem to jestesmy obywatelami
          bstoku i za nim stajemy (wawa to wies nie ? ;)
          jesli rozmawiamy z kims z piasta to jestesmy obywatelami
          dziesiecin (tu wstaw swoja dzielnice).

          tak samo z ksenofobia, a IMHO wiaze sie ona scisle z
          edukacja (a bardziej jej brakiem). a jej doskonalym
          przykladem sa posty Oszoloma i Elzbiety.
      • aand Re: Patriotyzm 31.01.03, 08:43
        Masz rację że nie da się jednoznacznie zdefiniować pojęcia patriotyzmu. Granice
        są zbyt płynne, niejednokrotnie zachodzą na siebie. Bywa że co dla jednych jest
        najradośniejszym wydarzeniem w historii dla innych niewyobrażalną tragedią.
        Pamiętasz ostatnią scenę z filmu "CK Dezerterzy"? Żołnierzy biegnących z
        narodowymi flagami. Jest i flaga węgierska. A rok 1918 był dla Węgier dramatem.
        Utracono dwie trzecie terytorium i połowa ludności znalazła się poza granicami
        kraju. Litwa - nie wiem czy wiesz ale ten kraj miał ogromne roszczenia
        terytorialne - sięgające aż Białegostoku . W takim państwie Litwini stanowiliby
        ok. 30 procent ludności. Co nie usprawiedliwia wyprawy Żeligowskiego, widzimy
        to jednak z perspektywy wielu pokoleń a wtedy jedne państwa upadały, inne
        powstawały z nicości. Zaolzie było terenem spornym od co najmniej 200 lat. W
        1919 zostało zajęte przez wojska czeskie (z rozkazu Masaryka). Polska długie
        lata "łakneła" rewanżu... Panslawizm to już chyba idea z bardzo zakurzonego
        lamusa (Wszyscy Słowianie zjednoczeni...pod berłem cara. Polska delegacja była
        na pierwszym kongresie Słowian. Na drugim nie było już ani jednego Polaka(!), i
        cały kongres miał jeden temat: co za wyrodny naród, niegodny słowiańskich
        korzeni...) Myślę że najbliższy definicji jest patriotyzm kulturowy choćby
        przywołani przez Ciebie Baskowie - jeden z najstarszych języków Europy,
        odrębność kulturowa (berety:), gdyby jeszcze porzucili separatyzm...

        Pzdr.a czyli pozdrawia aand :)
        • Gość: Elzbieta Re: Patriotyzm IP: *.sympatico.ca 31.01.03, 13:08
          Taaaaaaaaaaaaaaaak , milosc do Matki moze byc bardzo plyyyyyyyyyyyyynna.
          Moze sie przeniesc na Sasiadke.
          =======================================================================




          Forum www.kielce.pl


          quote="Gruby"][color=blue]


          O, Elżbieto Bezlitosna!

          I nie zapomnij odpowiedzieć na proste pytanie:[/color]


          [b][color=red]Czy Polska w miedzywojniu była państwem suwerennym? [/color][/b]
          [/quote]


          Odpowiem na pytanie.

          W momencie kiedy Jozef Pilsudski - mason w 18 stopniu Wielkiej Lozy Szkocji - (
          zrodla brytyjskie) - kazal umiescic pod skrzydlami Orla Bialego dwie gwiazdy
          piecioramienne masonskie - Polska utracila Niepodleglosc. Bylo to
          przygotowanie do II Wojny Swiatewej, w ktorej zginelo tragiczna smiercia 5
          Milionow Polakow.

          Statystyki przedwojenne podaja, ze przed wojna Polska liczyla 36 milionow
          mieszkancow. Po wojnie spis ujawnil - 22 miliony.

          POLSKI HOLOKAUST NIGDY NIE BEDZIE ZAPOMNIANY

          • Gość: Spec Re: Patriotyzm IP: 38.112.0.* 31.01.03, 15:34
            Gość portalu: Elzbieta napisał(a):

            > Statystyki przedwojenne podaja, ze przed wojna Polska
            liczyla 36 milionow
            > mieszkancow. Po wojnie spis ujawnil - 22 miliony.
            >

            slyszalem ze ta roznica to wystawila d... na Polske i
            wyjechala do Kanady

            i teraz malpki sie dorwaly do internetu i podsycaja
            • Gość: Pisces Re: Patriotyzm IP: *.stclar01.mi.comcast.net 31.01.03, 16:51
              Spec,Aand nie warto sie meczyc odpowiadajac na posty Elzbiety,ona zyje w swoim
              swiecie,w ktorym tej"Matce Polce" zyjacej na wygnaniu,nikt nie dorowna
              bohaterstwem,patriotyzmem czy poprostu glupota.
              Tak na marginesie,to myslalam ze Kanada ma bardzo dobra sluzbe medyczna
              widocznie jednak przypadek Elzbiety jest beznadziejny.
              • aand Re: Canada! 31.01.03, 16:55
                Agree to accountability or no new health money, Chretien warns provinces
                 
                BETH GORHAM
                Canadian Press


                Thursday, January 30, 2003
                ADVERTISEMENT

                OTTAWA (CP) - Premiers must agree to account for how they spend new federal
                health dollars or there won't be a deal at the first ministers meeting next
                week, Prime Minister Jean Chretien warned Thursday.

                "Accountability, it's a deal breaker, no doubt about it," Chretien said in an
                interview with The Canadian Press.

                "There's many places to spend the money but I want to have an agreement and
                accountability is acceptable to everybody.

                "I cannot figure out a politician going out and saying: 'I don't want to tell
                you what I'm doing with your money.' I wish them good luck."

                The tough words are not likely to sit well with the premiers. They have called
                for $5.4 billion in new federal funding this year, but most have said they
                don't want to be told how to spend it or report on where it's going.

                A federal proposal this month called for a five-year health reform fund for
                home care, primary care, catastrophic drug costs, plus special funds for
                medical equipment and electronic health records. It gave no dollar amount.

                The federal plan also called for an advisory council of officials from both
                levels to report annually on implementation of the agreement and the state of
                health care.

                "We have to have a system where we can compare what's going on in different
                parts of Canada," said a relaxed Chretien, who spoke at length in the living
                room of the prime minister's residence.

                "It is the desire of the Canadian people that we make sure the money that the
                federal government invests in health care will bring real change.

                "The people want us to have an agreement, so we'll have an agreement, I'm
                pretty sure."

                Chretien said he wants to know why, for instance, there are fewer emergency
                services in his Quebec riding of Saint-Maurice than in Laval.

                "With the information, we will understand. Is it because of the mentality of
                the people of Saint-Maurice? Is it because of the lack of attention of the
                provincial government? Negligence? Who knows?"

                Provinces should be able to compare the quality of their health care, said
                Chretien, and what one does often affects another.

                "Doctors and nurses from Halifax or from Newfoundland are drifting to sometimes
                richer provinces because they pay them more. It's not solving the national
                problem.

                "Transparency and accountability - who can be against it?

                Convincing some premiers won't be easy. Alberta Premier Ralph Klein said this
                month that provincial leaders will negotiate on their terms - not Ottawa's - at
                the two-day meeting starting with a dinner next Tuesday.

                And their terms are mostly about money. Beyond an immediate infusion, the
                premiers want $1.7 billion next year and a one per cent annual increase until
                Ottawa's share of the health-care tab reaches 25 per cent.

                The premiers' plan rejects the idea that Ottawa should be able to direct money
                to priority areas like home care and there was no acknowledgment of the federal
                role in enforcing the Canada Health Act.

                Both sides agree, however, on replacing the current Canada Health and Social
                Transfer, which provides funding for health, higher education and welfare in
                one lump sum.

                ? Copyright  2003 The Canadian Press
                • Gość: Pisces Re: Canada! IP: *.stclar01.mi.comcast.net 31.01.03, 17:21
                  Aand widzisz jak to jest ,cudze zawsze wyglada ladniej,kryta kanadyjskiej
                  sluzby zdrowia ginie w krytyce naszej wlasnej.
                  Jednym slowem biedna Elzbietka jest -screwed out...

              • Gość: Spec Re: Patriotyzm IP: 38.112.0.* 31.01.03, 17:06
                Gość portalu: Pisces napisał(a):

                > Spec,Aand nie warto sie meczyc odpowiadajac na posty
                Elzbiety,ona zyje w swoim
                > swiecie,w ktorym tej"Matce Polce" zyjacej na
                wygnaniu,nikt nie dorowna
                > bohaterstwem,patriotyzmem czy poprostu glupota.
                > Tak na marginesie,to myslalam ze Kanada ma bardzo dobra
                sluzbe medyczna
                > widocznie jednak przypadek Elzbiety jest beznadziejny.

                jak czytam jej posty to mi sie przypomina wycieczka nad
                Niagare: w okolicach Buffalo byl znak drogowy informacja
                o stanie drog w radio bodajze 550 AM (co w tym stylu), no
                to ustawiamy radio a tam ichnie Radio Maryja z Toronto a
                w nim opowiesc jak mlody czlowiek rozpaczal jak jakis
                swiety obrazek opuszczal Toronto. to miasto to musi byc
                jakis raj dla roznego rodzaju pajakow.

                tak troche off-topic....
                • Gość: Pisces Re: Patriotyzm IP: *.stclar01.mi.comcast.net 31.01.03, 21:07
                  Wracajac do patriotyzmu to doskonaly ideal w naszym niedoskonalym swiecie.
                  Ile razy probowano go realizowac?,ale czy kiedykolwiek sie udalo kochac wlasna
                  Ojczyzne i jednoczesnie szanowac inne narody?
                  Dochodzimy zawsze do punktu,ze musimy wybrac,wybieramy Ojczyzne.
                  Nasz patriotyzm inni nazywac beda terroryzmem,nacjonalizmem itp.gdy wybierzemy
                  szacunek wtedy jestesmy wrogami wlasnej Ojczyzny.

                  • Gość: Elzbieta Re: Patriotyzm IP: *.sympatico.ca 31.01.03, 22:03
                    Pluralizm a zasada realizmu
                    Po pierwsze krytykuje sie w "Nocie" jedna z idei, do ktorej jako fundamentu
                    Unii Europejskiej odwoluja sie niektore dokumenty UE (np. Deklaracja UE z
                    okazji 50. rocznicy uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Czlowieka, Wieden
                    1998), a mianowicie idei falszywie rozumianego pluralizmu. Ten "pluralizm"
                    traktuje wszystkie ludzkie opinie na temat dobra i zla moralnego jako
                    rownowartosciowe. Tyle samo warta mialaby byc w mysl tego pogladu opinia np.
                    zwolennika tzw. aborcji, co opinia jego przeciwnika, zwolennika eutanazji i
                    jej przeciwnika. Opinie moralne traktuje sie zatem jako nieodnoszace sie do
                    obiektywnej rzeczywistosci dobra i zla moralnego, tak jak odnosimy do
                    obiektywnej rzeczywistosci rozbiezne opinie ludzkie na temat np. dziury
                    ozonowej. Wiadomo, ze nie wszystkie opinie ludzkie jednakowo szanujemy i
                    respektujemy. Jesli bowiem napotykamy na bledne zdania, to za nimi nie
                    idziemy i nie uwazamy ich za tak samo wartosciowe jak opinie prawdziwe.
                    W tworzeniu prawa stanowionego te idee "pluralizmu" przeklada sie konkretnie
                    na tworzenie takich praw, ktore respektuja maksymalnie wszystkie
                    przeciwstawne opinie. I tak wielu politykow wydaje sie byc
                    usatysfakcjonowanych ze swojej dzialalnosci, jesli tylko podejmuja decyzje
                    wedle opinii i zyczen wszystkich obywateli, a jesli wszystkich nie uda sie
                    usatysfakcjonowac, to taki polityk wsluchuje sie czujnie nade wszystko w to,
                    czego wiekszosc obywateli sobie zyczy, i to wlasnie uwaza za glowna
                    polityczna cnote. Ta bledna procedura tworzenia prawa stanowionego i
                    falszywa wizja dzialania polityka bardzo doskwiera wspolczesnej Unii
                    Europejskiej.

                    Biomedycyna wedle ludzkich zyczen?
                    Tak rozumiana idee "pluralizmu" uznaje sie za glowny fundament UE w
                    dokumentach grupy doradcow z etyki dla instytucji kierowniczych UE.
                    Formulowane przez te grupe oceny moralne rozmaitych dzialan z obrebu
                    wspolczesnej biomedycyny odwoluja sie miedzy innymi wlasnie do zasady
                    "pluralizmu", majacej takze - wedle ich tworcow - konstytuowac dziedzictwo
                    Europy. Sformulowane przez owa grupe etycznych doradcow oceny moralne
                    dzialan otwartych przez wspolczesna biomedycyne wskazuja, jak rozumie owa
                    zasade "pluralizmu" i jej uzgodnienie z respektowaniem godnosci osoby
                    ludzkiej.
                    I tak np. odnosnie do funkcjonujacego w wielu dokumentach prawnych zapisu,
                    iz kazdy ma prawo zycia, grupa etykow uznala, ze jest on niewlasciwy, bowiem
                    nie uwzglednia naczelnej - ich zdaniem - idei respektowania roznorodnosci
                    opinii filozoficznych, moralnych i religijnych. Skoro taka odmiennosc opinii
                    ma miejsce odnosnie do tzw. aborcji i eutanazji, nalezy owa odmiennosc
                    uszanowac i nie wprowadzac jakichs ograniczajacych zakazow.
                    Ta sama szczegolna "etyka" stosowana jest w ocenie badan prenatalnych,
                    ukierunkowanych na rozpoznanie choroby dziecka przed urodzeniem, zwiazanych
                    z zaproponowaniem jego zabicia. Zdaniem etycznych doradcow UE, ostateczna
                    decyzja w tej sprawie ma nalezec do samej kobiety (ewentualnie "pary") i
                    kazde rozstrzygniecie nalezy respektowac. Postulowany szacunek dla osoby
                    ludzkiej ma zatem zostac wyrazony przez respektowanie jakiejkolwiek jej
                    opinii. Z gory wiec zaklada sie, ze nie ma blednych moralnych opinii,
                    wszystkie one sa jakos rownowartosciowe, skoro wszystkie nalezy "uszanowac".
                    Poglady moralne wiec to sprawa wylacznie ludzkich gustow, w sprawach ktorych
                    nie ma sensu sie sprzeczac ani tym bardziej narzucac - droga prawa - calemu
                    spoleczenstwu.
                    Widac zatem, ze myslenie etycznych doradcow kierujacych UE jest rozbiezne z
                    podstawowym zalozeniem europejskiej etyki (ktorej tworca byl Sokrates), iz
                    przekonania o dobru i zlu moralnym odnosza sie do realnej, niezaleznej od
                    nich rzeczywistosci i z tego powodu nalezy odrozniac bledne moralnie
                    przekonania od prawdziwych, czyli przekonania zgodne i niezgodne z prawda o
                    dobru. Uszanowanie osoby ludzkiej biegnie wiec nie poprzez respektowanie jej
                    blednej opinii na temat dobra i zla moralnego, ale poprzez uszanowanie
                    niezaleznej od tej opinii obiektywnej prawdy o czlowieku. Tutaj dopiero
                    znajdujemy filar europejskiej etyki.

                    Zbrodnicze rozporzadzenie
                    Wezwanie do odrzucenia blednie rozumianego "pluralizmu" dotyczy takze naszej
                    wlasnej decyzji "za" czy "przeciw" integracji. Decyzje te bowiem winnismy
                    podjac w oparciu o dojrzale rozeznanie sytuacji dzisiejszej UE, a nie w
                    oparciu o to, czego sobie zyczy halasliwa i rozlewajaca sie szeroko sila
                    propagandy. Do tego dojrzalego rozpoznania namyslu i do nieulegania sile
                    panujacych opinii, sile ukrywajacej swoje oblicze zaslona pluralizmu, w
                    pierwszym rzedzie wzywa nas "Nota doktrynalna" Kongregacji Doktryny Wiary.
                    Dokument ten przypomina wszystkim, ze nigdy i nigdzie nie wolno poprzec
                    zbrodniczego przedsiewziecia. Czy nasze poparcie integracji z UE nie bedzie
                    musialo oznaczac poparcia jakiejs zbrodni?
                    Dnia 21 stycznia w Komisji ds. Rozwoju i Wspolpracy Parlamentu Europejskiego
                    przyjeto raport (Raport Sandbaek) na temat "Reprodukcyjnych i seksualnych
                    praw w rozwijajacych sie krajach", ktory nie sluzy dobru owych krajow, lecz
                    zyczeniom (interesowi) tworcow dokumentu. Sa to w dodatku zyczenia zwiazane
                    z oczywista zbrodnia.
                    Przyjety raport pozytywnie ustosunkowuje sie wobec przygotowanej nowej
                    regulacji prawnej (rozporzadzenia) Rady Unii Europejskiej, rozporzadzenia
                    majacego kierowac unijna polityka antyurodzeniowa w krajach rozwijajacych
                    sie, zwlaszcza w bylych koloniach niektorych panstw europejskich [COM (2002)
                    120 final; OJ 25.06.2002].
                    Zgodnie z obowiazujaca procedura, projekt zostal sporzadzony przez Komisje i
                    poddany pod glosowanie przez Parlament Europejski. W wyniku zaistnienia po
                    raz pierwszy jakiegos sprzeciwu w UE odnosnie do niektorych sformulowan
                    propozycji rozporzadzenia miala sie wspolnie zebrac 22.11.2002 r. grupa
                    trzech osrodkow decyzyjnych UE, aby przyjac jakies kompromisowe rozwiazanie.
                    Co uradzono, tego oczywiscie nie podano do wiadomosci publicznej. W kazdym
                    razie propozycje rozporzadzenia przyjela juz Komisja ds. Praw Kobiet [opinia
                    zawarta w Raporcie Sartori; 2002/0052 (COD, 25 VI 2002)] i - jak juz
                    wspomnialem - zwlaszcza Komisja ds. Rozwoju i Wspolpracy (Raport Sandbaek),
                    wzmacniajac jeszcze negatywny charakter dokumentu. Rozporzadzenie to ma
                    zastapic wszystkie poprzednie (nie anulujac podjetych juz projektow) i
                    obowiazywac do 2006 roku.
                    Nowoscia w stosunku do poprzedniego takiego rozporzadzenia jest zmiana jego
                    nazwy, uwzgledniajaca obowiazujacy w pokairskim swiecie (czyli od 1994 r.)
                    zakamuflowany jezyk swiatowej polityki. Zamiast zatem o pomocy w "polityce i
                    programach populacyjnych" (jak bylo wczesniej) mowa w tytule o "pomocy
                    krajom rozwijajacym sie w polityce i dzialaniach dotyczacych reprodukcyjnego
                    i seksualnego zdrowia oraz seksualnych praw". Wyrazenia te w jezyku ONZ
                    oznaczaja takze legalna aborcje. Rozporzadzenie wielokrotnie zobowiazuje UE
                    do niesienia jeszcze szerszej "pomocy" w poprawie zaniedbanego "zdrowia
                    reprodukcyjnego i seksualnego" ubogich (i ich "antykoncepcyjnego wyboru"), a
                    wsrod nich takze mlodziezy, ktorej "potrzeby" w tym zakresie nalezy
                    "zabezpieczyc". Przypomina sie tez, ze UE popiera "prawo indywiduum do
                    decydowania w sposob wolny i odpowiedzialny o liczbie i odstepie pomiedzy
                    urodzeniami dzieci".
                    Jedna z nowosci tego dokumentu jest powolywanie sie na postanowienia
                    Milenijnego Szczytu ONZ o koniecznosci redukcji o 3/4 liczby przypadkow
                    smierci okoloporodowej (ktora to frazeologia znow ukrywa intencje
                    rozpowszechniania tzw. aborcji) oraz szerokiego dostepu do "reprodukcyjnego
                    zdrowia". W tym powaznym dokumencie mowa takze o koniecznosci
                    rozpowszechniania kobiecych i meskich kondomow, itp. srodkach skutecznego
                    zamkniecia drogi milosci w ludzkim swiecie.
                    Najkrocej mowiac, jest to rozporzadzenie, ktorego nigdy i nigdzie nie nalezy
                    przyjac i nigdy nie nalezy byc mu poslusznym! Poprawki wprowadzone przez
                    parlamentarna komisje ds. rozwoju ida w tym samym kierunku, czyli promocji w
                    kraj
                    • Gość: Elzbieta Re: Patriotyzm IP: *.sympatico.ca 31.01.03, 22:08
                      Pluralizm a zasada realizmu c.d
                      Zgodnie z obowiazujaca procedura, projekt zostal sporzadzony przez Komisje i
                      poddany pod glosowanie przez Parlament Europejski. W wyniku zaistnienia po
                      raz pierwszy jakiegos sprzeciwu w UE odnosnie do niektorych sformulowan
                      propozycji rozporzadzenia miala sie wspolnie zebrac 22.11.2002 r. grupa
                      trzech osrodkow decyzyjnych UE, aby przyjac jakies kompromisowe rozwiazanie.
                      Co uradzono, tego oczywiscie nie podano do wiadomosci publicznej. W kazdym
                      razie propozycje rozporzadzenia przyjela juz Komisja ds. Praw Kobiet [opinia
                      zawarta w Raporcie Sartori; 2002/0052 (COD, 25 VI 2002)] i - jak juz
                      wspomnialem - zwlaszcza Komisja ds. Rozwoju i Wspolpracy (Raport Sandbaek),
                      wzmacniajac jeszcze negatywny charakter dokumentu. Rozporzadzenie to ma
                      zastapic wszystkie poprzednie (nie anulujac podjetych juz projektow) i
                      obowiazywac do 2006 roku.
                      Nowoscia w stosunku do poprzedniego takiego rozporzadzenia jest zmiana jego
                      nazwy, uwzgledniajaca obowiazujacy w pokairskim swiecie (czyli od 1994 r.)
                      zakamuflowany jezyk swiatowej polityki. Zamiast zatem o pomocy w "polityce i
                      programach populacyjnych" (jak bylo wczesniej) mowa w tytule o "pomocy
                      krajom rozwijajacym sie w polityce i dzialaniach dotyczacych reprodukcyjnego
                      i seksualnego zdrowia oraz seksualnych praw". Wyrazenia te w jezyku ONZ
                      oznaczaja takze legalna aborcje. Rozporzadzenie wielokrotnie zobowiazuje UE
                      do niesienia jeszcze szerszej "pomocy" w poprawie zaniedbanego "zdrowia
                      reprodukcyjnego i seksualnego" ubogich (i ich "antykoncepcyjnego wyboru"), a
                      wsrod nich takze mlodziezy, ktorej "potrzeby" w tym zakresie nalezy
                      "zabezpieczyc". Przypomina sie tez, ze UE popiera "prawo indywiduum do
                      decydowania w sposob wolny i odpowiedzialny o liczbie i odstepie pomiedzy
                      urodzeniami dzieci".
                      Jedna z nowosci tego dokumentu jest powolywanie sie na postanowienia
                      Milenijnego Szczytu ONZ o koniecznosci redukcji o 3/4 liczby przypadkow
                      smierci okoloporodowej (ktora to frazeologia znow ukrywa intencje
                      rozpowszechniania tzw. aborcji) oraz szerokiego dostepu do "reprodukcyjnego
                      zdrowia". W tym powaznym dokumencie mowa takze o koniecznosci
                      rozpowszechniania kobiecych i meskich kondomow, itp. srodkach skutecznego
                      zamkniecia drogi milosci w ludzkim swiecie.
                      Najkrocej mowiac, jest to rozporzadzenie, ktorego nigdy i nigdzie nie nalezy
                      przyjac i nigdy nie nalezy byc mu poslusznym! Poprawki wprowadzone przez
                      parlamentarna komisje ds. rozwoju ida w tym samym kierunku, czyli promocji w
                      krajach rozwijajacych sie antykoncepcji, tzw. aborcji i demoralizacji dzieci
                      i mlodziezy. Po ostatecznym przyjeciu dokumentu przez Rade UE wszystkie
                      panstwa czlonkowskie beda musialy finansowac dzialalnosc zaprojektowana w
                      rozporzadzeniu.
                      Pomimo takiego oblicza propozycji nowego unijnego prawa obowiazujacego
                      wszystkie panstwa czlonkowskie (bedzie to bowiem dokument rangi
                      rozporzadzenia) i pomimo jeszcze bardziej zbrodniczego oblicza raportu
                      parlamentarnej Komisji Rozwoju i Wspolpracy raport ten przeszedl 20 stycznia
                      2003 r. prawie jednomyslnie! Tylko dwoje parlamentarzystow glosowalo
                      przeciwko, czesc zas Komisji nie przyszla na glosowanie, a niektorzy
                      opuscili sale przed odbyciem glosowania (zob. www.euro-fam.org). Latwo
                      policzyc, ze tzw. chrzescijanskich demokratow jest w komisji ds. rozwoju az
                      20. Coz to zatem za szczegolni "chrzescijanie" sa w Parlamencie Europejskim?
                      W wyniku ich zachowania przyjety dokument znajdzie sie juz bez dyskusji na
                      obradach plenarnych Parlamentu Europejskiego i - mniemac nalezy - zostanie
                      przyjety, tak jak dotychczas tego profilu dokumenty. Nie po drodze nam zatem
                      z wybranymi demokratycznie reprezentantami obywateli Unii Europejskiej.
                      Widac, ze wybierano tych politykow tez wedle zasady "pluralizmu", a nie
                      wedle zasady respektowania obiektywnej rzeczywistosci, co w tym konkretnym
                      wypadku znaczy poszukiwanie tylko tych reprezentantow calej wspolnoty,
                      ktorzy wykazali sie posiadaniem niezdeprawowanego rozumu.
                      Wezmy zatem do reki dokument Kongregacji Doktryny Wiary, aby w pore
                      wyciagnac wnioski z jego pouczenia.
                      Marek Czachorowski 31.01.2003
                      • Gość: Elzbieta Re: Patriotyzm IP: *.sympatico.ca 31.01.03, 22:13
                        Jerzy Przystawa

                        „ONI”
                        (30 stycznia 2003)

                        Najnowszy numer tygodnika „Polityka” (Polityka nr 5 z 1 lutego 2003) zawiera
                        artykuł Jacka Żakowskiego zatytułowany: „Kryzys elit – Afera towarzystwa”.
                        Zaczyna się on tak: „Największą przeszkodą w modernizacji nie są małorolni,
                        lecz polskie elity. III Rzeczypospolita wyczerpała możliwości samonaprawy. Czas
                        zacząć myśleć o IV Rzeczypospolitej. Taki jest dziś dominujący ton
                        publicystyki.” Dokładnie w tym samym duchu wypowiada się Jerzy Urban w
                        najnowszym „Nie”. Postuluje tam konieczność zerwania z III RP poprzez radykalną
                        zmianę konstytucji, gdyż tak jak jest do tej pory dalej rządzić się nie da.
                        Socjolog, profesor Jadwiga Staniszkis twierdzi, że państwo polskie utraciło
                        sterowność, że dzisiaj już praktycznie nikt nim nie rządzi.
                        Dyrektor Instytutu Socjologii w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, profesor
                        Andrzej Zybertowicz, wysuwa „Pakiet dla Polski”. Pierwszym i nadrzędnym punktem
                        tego „Pakietu” jest konieczność zmiany systemu wyborczego i wprowadzenia
                        jednomandatowych okręgów wyborczych w wyborach do Sejmu. W kolejnych tekstach i
                        wystąpieniach taki sam postulat zgłasza inny wybitny polski socjolog i
                        politolog, profesor Antoni Kamiński z Instytutu Problemów Politycznych PAN.
                        Jego zdaniem bez wprowadzenia JOW nie mamy szansy na silne, rządne państwo. Ten
                        sam postulat wysuwa światowej sławy specjalista teorii zarządzania, profesor
                        Witold Kieżun. Kilka tygodni temu „Pakiet dla Polski” przedstawił w
                        tygodniku „Wprost” Jan Nowak-Jeziorański. I w jego „pakiecie”, chociaż nieco
                        innym niż zgłaszanym przez prof. Zybertowicza, pierwsze miejsce zajmuje
                        postulat JOW. Z dalekiej Kanady docierają do nas, publikowane w Ameryce teksty
                        Stanisława Tymińskiego, który wykazuje w nich potrzebę i konieczność
                        wprowadzenia w Polsce JOW. Parę lat temu, postulat JOW zgłaszali, niezależnie
                        od siebie, Jerzy Giedroyc i Gustaw Herling-Grudziński. W ubiegłym tygodniu
                        dotarła do nas wiadomość, że postulat JOW dla Niemiec zgłosił prezydent
                        potężnej centrali przemysłu niemieckiego, Bundesverband der Deutschen
                        Industrie, dr Michael Rogowski, który podniósł ekonomiczną niezbędność JOW.
                        Postulat JOW, który Ruch Obywatelski na rzecz JOW wysuwa od lat, jest jedynym
                        dzisiaj konkretnym postulatem ustrojowym, którego wprowadzenie nic nie
                        kosztuje, natomiast całkowicie odmieniłoby nasze życie publiczne i państwowe,
                        dokonałoby zasadniczej zmiany elit rządzących państwem. Z dnia na dzień widzi
                        to coraz więcej Polaków, ze wszystkich stron ideologicznego i politycznego
                        spektrum. Jednakże, kiedy o tym mówimy, najczęściej pojawia się argument: „tak,
                        masz rację, wprowadzenie JOW naprawiłoby nasze państwo, zgadzam się z tobą
                        całkowicie. Ale jest to postulat nierealny, ponieważ ONI nigdy się na to nie
                        zgodzą. A bez ich zgody na jego wprowadzenie nie ma szans.” Niedawno taki sam
                        argument usłyszeliśmy w rozmowie z pewnym wybitnym Hierarchą Kościoła
                        Katolickiego w Polsce: macie rację, ale ONI się na to nigdy nie zgodzą.
                        W latach 80-tych, w tzw. drugim obiegu wydawniczym, furorę robiła książka
                        Teresy Torańskiej „Oni”. Autorka przeprowadziła wywiady z szeregiem czołowych
                        polityków komunistycznych, głównie z okresu stalinowskiego. Wtedy wszyscy
                        wiedzieliśmy i rozumieliśmy kim byli ONI: przedstawiciele narzuconej nam
                        przemocą sowieckiej władzy, namiestnicy i wykonawcy poleceń Kremla. ONI
                        stanowili realną, ponurą siłę, trzeba było ich się bać i z nimi się liczyć,
                        ponieważ za nimi stały nie tylko Służba Bezpieczeństwa, Milicja i ORMO, nie
                        tylko Ludowe Wojsko Polskie, na którym nie wiadomo do jakiego stopnia można
                        było polegać, ale przede wszystkim potworna siła atomowego mocarstwa,
                        posiadająca pod bronią 5 milionów sołdatów, KGB, GRU, czołgi, rakiety etc. etc.
                        W maju 1983 przyjechał do Polski redaktor naczelny największej amerykańskiej
                        gazety „New York Times” Abraham Rosenthal. Trafił akurat na wielkie wydarzenie,
                        na pogrzeb zamordowanego przez SB, warszawskiego licealistę, świeżo upieczonego
                        maturzystę, Grzesia Przemyka. Wrażenia z podróży przedstawił w pięknym
                        reportażu zatytułowanym „The Trees of Warsaw”, opublikowanym 7 sierpnia 1983
                        w „The New York Times Magazine”. Rozmawiał z Polakami ze wszystkich kręgów
                        społecznych, z dziennikarzami, politykami, robotnikami, intelektualistami,
                        taksówkarzami. Także z Mieczysławem Rakowskim i Lechem Wałęsą. Zdumiało go i
                        uderzyło jakieś niezrozumiałe, potężne natężenie nadziei na odmianę polskiego
                        losu. Wszyscy mówili: wiemy, że Sowieci, że czołgi, że rakiety, ale trzeba mieć
                        nadzieję. Rosenthal napisał: „Pamiętam, jak sobie myślałem – nadzieja,
                        nadzieja, ci Polacy oni wciąż w kółko powtarzają to samo: nadzieja. Młodzi
                        ludzie na ulicy i na cmentarzu, Wałęsa, dziennikarz wyrzucony z telewizji,
                        młoda kobieta, która brała ślub w więzieniu – wszyscy nie tylko mieli nadzieję,
                        ale właściwie całe ich życie ześrodkowało się wokół nadziei, zakorzeniło się w
                        niej.” Artykuł zakończył tak: „Poruszyło mnie i uderzyło zrozumienie siły i
                        przekonywującej mocy tej nadziei – nadziei, że odmienią się serca Sowietów,
                        nadziei na cud, nadziei pokładanej w sobie, którą trudno wyrazić i określić.
                        Może nie w sposób dramatyczny, ale po prostu otworzyło mi to trochę oczy,
                        pozwoliło widzieć odrobinkę jaśniej. Jestem nadal politycznym realistą i nie
                        wierzę, żeby posiadanie tylko jednego elementu siły – nadziei – było w stanie
                        pokonać wszystkie przeszkody. Polska nadzieja istnieje. Istnieje też Armia
                        Czerwona. Wierzę jednak, że pobudzeni siłą tej nadziei Polacy jakoś, pewnego
                        dnia, powstaną znowu. Przekonany jestem, że zostaną znowu pokonani. Ale wierzę,
                        że wtedy wstaną i pomaszerują znowu.”
                        Dzisiaj każdy z nas może ocenić trafność tych opinii, napisanych 10 lat temu
                        przez doświadczonego, sceptycznego amerykańskiego Żyda. Gdzie jest dzisiaj
                        Armia Czerwona, gdzie są Sowieci, czołgi i rakiety, KGB i GRU? Gdzie są ONI,
                        których władzę podtrzymywały i gwarantowały armie i rakiety?
                        Kim są dzisiaj ONI, ci którzy odbierają nadzieję Polakom, że można cokolwiek w
                        naszym kraju zmienić? Kogo dzisiaj mamy się bać i dlaczego? Kto i co stoi za
                        zgrają pieczeniarzy i szalbierzy, którzy korzystając z naszych wad, z naszej
                        niewiedzy, naszej nieznajomości mechanizmów wyborczych, naszej ignorancji w
                        dziedzinie finansów międzynarodowych, giełd, rynków itd. itp., prawem kaduka
                        zawłaszczyli nasz kraj i łupią nas ze skóry bez miłosierdzia?
                        Kim jest to „towarzystwo”, o którym półsłówkami rozmawiają Rywin z Michnikiem?
                        Parę dni temu przysłuchiwałem się uczonym dysputom w telewizji Puls: czy Polską
                        rządzi towarzystwo? I cóż to za „towarzystwo”, którego mamy się bać, i które
                        godzi się tylko na przekręty, na drenowanie publicznych pieniędzy, na
                        złodziejskie „prywatyzacje”, na tuszowanie wszelkich afer? To „towarzystwo” w
                        walce o łupy strzela do siebie. Któż bowiem zabił prezesa Najwyższej Izby
                        Kontroli, profesora Waleriana Pańkę, kto zastrzelił komendanta głównego
                        Policji, generała Papałę? Kto zamordował ministra Jacka Dębskiego? Kim jest
                        Przywieczerski, o którym rozmawiają Michnik z Rywinem, nie bardzo nawet wiedząc
                        czy już siedzi czy jeszcze siedzi? Nawet tego nie wiedzą o facecie, który
                        sponsorował grubymi milionami Jacka Kuronia i jego Unię? Co mówi Rywin
                        Michnikowi o największym bohaterze polskiego biznesu, druga pozycja na liście
                        najbogatszych Polaków, Zygmuncie Solorzu? „Bandyta i złodziej, który ci wsadzi
                        zardzewiały nóż w plecy”? Ale ty, Adaś, nie, ty jesteś w porządku, ty nie
                        zawiedziesz przyjaciela, ty jesteś facet rzetelny, u ciebie jak słowo, to
                        słowo, z tobą można konie kraść i interesy
                    • Gość: Elzbieta Re: Patriotyzm IP: *.sympatico.ca 31.01.03, 22:13
                      Pluralizm a zasada realizmu c.d
                      Zgodnie z obowiazujaca procedura, projekt zostal sporzadzony przez Komisje i
                      poddany pod glosowanie przez Parlament Europejski. W wyniku zaistnienia po
                      raz pierwszy jakiegos sprzeciwu w UE odnosnie do niektorych sformulowan
                      propozycji rozporzadzenia miala sie wspolnie zebrac 22.11.2002 r. grupa
                      trzech osrodkow decyzyjnych UE, aby przyjac jakies kompromisowe rozwiazanie.
                      Co uradzono, tego oczywiscie nie podano do wiadomosci publicznej. W kazdym
                      razie propozycje rozporzadzenia przyjela juz Komisja ds. Praw Kobiet [opinia
                      zawarta w Raporcie Sartori; 2002/0052 (COD, 25 VI 2002)] i - jak juz
                      wspomnialem - zwlaszcza Komisja ds. Rozwoju i Wspolpracy (Raport Sandbaek),
                      wzmacniajac jeszcze negatywny charakter dokumentu. Rozporzadzenie to ma
                      zastapic wszystkie poprzednie (nie anulujac podjetych juz projektow) i
                      obowiazywac do 2006 roku.
                      Nowoscia w stosunku do poprzedniego takiego rozporzadzenia jest zmiana jego
                      nazwy, uwzgledniajaca obowiazujacy w pokairskim swiecie (czyli od 1994 r.)
                      zakamuflowany jezyk swiatowej polityki. Zamiast zatem o pomocy w "polityce i
                      programach populacyjnych" (jak bylo wczesniej) mowa w tytule o "pomocy
                      krajom rozwijajacym sie w polityce i dzialaniach dotyczacych reprodukcyjnego
                      i seksualnego zdrowia oraz seksualnych praw". Wyrazenia te w jezyku ONZ
                      oznaczaja takze legalna aborcje. Rozporzadzenie wielokrotnie zobowiazuje UE
                      do niesienia jeszcze szerszej "pomocy" w poprawie zaniedbanego "zdrowia
                      reprodukcyjnego i seksualnego" ubogich (i ich "antykoncepcyjnego wyboru"), a
                      wsrod nich takze mlodziezy, ktorej "potrzeby" w tym zakresie nalezy
                      "zabezpieczyc". Przypomina sie tez, ze UE popiera "prawo indywiduum do
                      decydowania w sposob wolny i odpowiedzialny o liczbie i odstepie pomiedzy
                      urodzeniami dzieci".
                      Jedna z nowosci tego dokumentu jest powolywanie sie na postanowienia
                      Milenijnego Szczytu ONZ o koniecznosci redukcji o 3/4 liczby przypadkow
                      smierci okoloporodowej (ktora to frazeologia znow ukrywa intencje
                      rozpowszechniania tzw. aborcji) oraz szerokiego dostepu do "reprodukcyjnego
                      zdrowia". W tym powaznym dokumencie mowa takze o koniecznosci
                      rozpowszechniania kobiecych i meskich kondomow, itp. srodkach skutecznego
                      zamkniecia drogi milosci w ludzkim swiecie.
                      Najkrocej mowiac, jest to rozporzadzenie, ktorego nigdy i nigdzie nie nalezy
                      przyjac i nigdy nie nalezy byc mu poslusznym! Poprawki wprowadzone przez
                      parlamentarna komisje ds. rozwoju ida w tym samym kierunku, czyli promocji w
                      krajach rozwijajacych sie antykoncepcji, tzw. aborcji i demoralizacji dzieci
                      i mlodziezy. Po ostatecznym przyjeciu dokumentu przez Rade UE wszystkie
                      panstwa czlonkowskie beda musialy finansowac dzialalnosc zaprojektowana w
                      rozporzadzeniu.
                      Pomimo takiego oblicza propozycji nowego unijnego prawa obowiazujacego
                      wszystkie panstwa czlonkowskie (bedzie to bowiem dokument rangi
                      rozporzadzenia) i pomimo jeszcze bardziej zbrodniczego oblicza raportu
                      parlamentarnej Komisji Rozwoju i Wspolpracy raport ten przeszedl 20 stycznia
                      2003 r. prawie jednomyslnie! Tylko dwoje parlamentarzystow glosowalo
                      przeciwko, czesc zas Komisji nie przyszla na glosowanie, a niektorzy
                      opuscili sale przed odbyciem glosowania (zob. www.euro-fam.org). Latwo
                      policzyc, ze tzw. chrzescijanskich demokratow jest w komisji ds. rozwoju az
                      20. Coz to zatem za szczegolni "chrzescijanie" sa w Parlamencie Europejskim?
                      W wyniku ich zachowania przyjety dokument znajdzie sie juz bez dyskusji na
                      obradach plenarnych Parlamentu Europejskiego i - mniemac nalezy - zostanie
                      przyjety, tak jak dotychczas tego profilu dokumenty. Nie po drodze nam zatem
                      z wybranymi demokratycznie reprezentantami obywateli Unii Europejskiej.
                      Widac, ze wybierano tych politykow tez wedle zasady "pluralizmu", a nie
                      wedle zasady respektowania obiektywnej rzeczywistosci, co w tym konkretnym
                      wypadku znaczy poszukiwanie tylko tych reprezentantow calej wspolnoty,
                      ktorzy wykazali sie posiadaniem niezdeprawowanego rozumu.
                      Wezmy zatem do reki dokument Kongregacji Doktryny Wiary, aby w pore
                      wyciagnac wnioski z jego pouczenia.
                      Marek Czachorowski 31.01.2003
                  • ralston Re: Patriotyzm 05.02.03, 19:08
                    Gość portalu: Pisces napisał(a):

                    > Wracajac do patriotyzmu to doskonaly ideal w naszym niedoskonalym swiecie.
                    > Ile razy probowano go realizowac?,ale czy kiedykolwiek sie udalo kochac
                    wlasna
                    > Ojczyzne i jednoczesnie szanowac inne narody?
                    > Dochodzimy zawsze do punktu,ze musimy wybrac,wybieramy Ojczyzne.
                    > Nasz patriotyzm inni nazywac beda terroryzmem,nacjonalizmem itp.gdy
                    wybierzemy
                    > szacunek wtedy jestesmy wrogami wlasnej Ojczyzny.
                    >

                    Czy rzeczywiście jest to dylemat, którego rozwiązać się nie da? Czy to musi być
                    pułapka bez wyjścia? Zawsze wydawało mi się, że kocham własną Ojczyznę, szanuję
                    jej historię i jestem z niej dumny ale potrafię dostrzegać w niej błędy. A
                    jednocześnie szanuję inne narody. To jestem patriotą czy nie?
          • ormond Re: Patriotyzm 01.02.03, 12:50
            W kontekscie ponizszej i innych wypowiedzi Elzbiety, proponuje przeniesc jej
            posty na watek "Glupota po polsku".
            >
            > W momencie kiedy Jozef Pilsudski - mason w 18 stopniu Wielkiej Lozy Szkocji -
            (
            >
            > zrodla brytyjskie) - kazal umiescic pod skrzydlami Orla Bialego dwie gwiazdy
            > piecioramienne masonskie - Polska utracila Niepodleglosc. Bylo to
            > przygotowanie do II Wojny Swiatewej, w ktorej zginelo tragiczna smiercia 5
            > Milionow Polakow.
            >
            > Statystyki przedwojenne podaja, ze przed wojna Polska liczyla 36 milionow
            > mieszkancow. Po wojnie spis ujawnil - 22 miliony.
            >
            > POLSKI HOLOKAUST NIGDY NIE BEDZIE ZAPOMNIANY
            >
    • aand Re: Patriotyzm po polsku 31.01.03, 13:31
      Mysle jedno: Czy to psychiatra zalecil Ci wypisywanie glupot na forum w ramach
      terapii? Jak jeszcze raz podwiesisz sie pod moj watek to popamietasz Ty, doktor
      Pajak i zacny biskup asyryjski. Podjazd juz odsniezylas? to bierz sie do
      roboty!
      • chatka_ Re: Patriotyzm po polsku 01.02.03, 00:23
        Patriotyzm jedank kojarzy mi sie z gotowoscia obrony kraju jesli jego
        bezpieczenstwo zostanie zagrozone. Tylko jak tu mowic o patriotyzmie po polsku
        jesli ten kraj nie nalezy juz do siebie... Wobec kogo 'nasi chlopcy' mieliby
        byc teraz lojani i na czyja wojne sie wybieraja...? Czy to bedzie z ich strony
        patriotyzm?
        • ralston Patriotyzm a wojna 05.02.03, 19:18
          chatka_ napisała:

          > Patriotyzm jedank kojarzy mi sie z gotowoscia obrony kraju jesli jego
          > bezpieczenstwo zostanie zagrozone. Tylko jak tu mowic o patriotyzmie po
          polsku
          > jesli ten kraj nie nalezy juz do siebie... Wobec kogo 'nasi chlopcy' mieliby
          > byc teraz lojani i na czyja wojne sie wybieraja...? Czy to bedzie z ich
          strony
          > patriotyzm?


          No dobrze - ale czy trzeba wojny, żeby być patriotą, żeby nim się czuć? Czy
          można być patriotą w czasie pokoju? Czy my Polacy musimy mieć wspólnego wroga,
          bo jak go nie ma to sami zaczynamy walczyć ze sobą?
          I do kogo należy nasz biedny kraj, jeśli nie należy już do siebie...?
          • Gość: saunne Re: Patriotyzm a wojna IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 12:19
            ralston napisał:

            > No dobrze - ale czy trzeba wojny, żeby być patriotą, żeby nim się czuć? Czy
            > można być patriotą w czasie pokoju? Czy my Polacy musimy mieć wspólnego
            wroga,
            > bo jak go nie ma to sami zaczynamy walczyć ze sobą?

            coraz czesciej wydaje mi sie, ze tak wlasnie jest. Nie potrafimy zyc bez
            nienawisci. Wszystko co choc troche rozni sie od naszych zwyczajow jest zle,
            podejrzane i trzeba to zwalczac... Uwielbiamy myslec, ze mamy jakas misje do
            spelnienia. Dlatego nasze filmy musza epatowac cierpieniem, musza miec
            przeslanie (cokolwiek by to znaczylo). Nie moga byc po prostu dobre. Tak samo
            ksiazki - sa dobre jesli maja misje, a nie jesli sprawiaja przyjemnosc. Program
            Big Brother jest glupi nie dlatego, ze jego poziom jest bliski zera, ale
            dlatego, ze nie wychowuje, nie uczy, nie wychwala zalet i nie zwalcza wad.


            > I do kogo należy nasz biedny kraj, jeśli nie należy już do siebie...?

            wprost przeciwnie ten kraj nalezy do nas samych i moze wlasnie to tak nas
            przeraza. Okazuje sie, ze nie do konca potrafimy poradzic sobie z wlasnymi
            slabosciami, sklonnoscia do nieuczciwosci, zawisci i zwyczajna glupota.
            Jednoczesnie jakis dziwny kompleks nie pozwala nam chwalic sie swoimi
            osiagnieciami. Nikt przeciez nie lubi tych co sie chwala. Uwielbiamy natomiast
            rostrzasac porazki. Bohater moze byc tylko tragiczny. Jesli osiagnales sukces
            to na pewno oszukiwales i kradles.

            pozdrawiam.
            • Gość: keller Re: Patriotyzm a wojna IP: *.kth.pl / 10.0.1.* 08.02.03, 12:30
              . Nie potrafimy zyc bez
              > nienawisci. Wszystko co choc troche rozni sie od naszych zwyczajow jest zle,
              > podejrzane i trzeba to zwalczac...
              nie do konca potrafimy poradzic sobie z wlasnymi
              > slabosciami, sklonnoscia do nieuczciwosci, zawisci i zwyczajna glupota.
              > Jednoczesnie jakis dziwny kompleks nie pozwala nam chwalic sie swoimi
              > osiagnieciami. Nikt przeciez nie lubi tych co sie chwala. Uwielbiamy
              natomiast
              > rostrzasac porazki. Bohater moze byc tylko tragiczny. Jesli osiagnales
              sukces
              > to na pewno oszukiwales i kradles.

              Niska samoocena i podkreślanie własnych kompleksów to nieodłączna cecha
              naszego społeczeństwa. Drążymy je do bólu, zamiast złapać dystans. A święte
              oburzenie wobec tak niepoważnych instytucji jak Big Brother jest po prostu
              śmieszne!
      • alex.4 Re: Patriotyzm po polsku 01.02.03, 12:03
        aand napisał:

        > Mysle jedno: Czy to psychiatra zalecil Ci wypisywanie glupot na forum w
        ramach
        > terapii? Jak jeszcze raz podwiesisz sie pod moj watek to popamietasz Ty,
        doktor
        >
        > Pajak i zacny biskup asyryjski. Podjazd juz odsniezylas? to bierz sie do
        > roboty!
        Alex: Aand masz najzupełniej rację. czytam wypowiedzi Elzbiety i jestem coraz
        bardziej przerażony ich treścią. A tak na marginesie mam znajomych w USA,
        którzy popierają Moskala i jego antysemickie brednie. Wydawało się, że Polacy w
        USA powinni byc mądrzejsi. Nic z tego bardzo często ich poglady są tak
        dziwaczne. To oczywiście generalizacja a każda generalizacja jest do pewnego
        stopnia błędem, ale cos w tym jest.
        Pozdr
        • ormond Re: Patriotyzm po polsku 01.02.03, 12:59
          Niestety, musze cie zmartwic, Polacy na emigracji nie sa madrzejsi, przeciwnie
          glupsi. Z jakiegos powodu oddalenie od normalnego zycia intelektualnego narodu
          powoduje u nich wzrost poziomu szowinizmu, religianctwa, antysemityzmu i
          wszystkiego co w jest w naszym narodzie najgorsze. Jesli ktos mi nie wierzy,
          to proponuje szybka wycieczke na soc.culture.plish. Wiekszosc produkujacych sie
          tam pomylencow rekrutuje sie wsrod polonii.
          Oczywiscie sa na emigracji jednostki myslace, jednak jako grupa jestesmy banda
          zalosnych popaprancow czego prezes Moskal i jego organizacja jest tylko smutnym
          i wstydliwym dla calego narodu przykladem.

          > A tak na marginesie mam znajomych w USA,
          > którzy popierają Moskala i jego antysemickie brednie. Wydawało się, że Polacy
          w
          >
          > USA powinni byc mądrzejsi. Nic z tego bardzo często ich poglady są tak
          > dziwaczne. To oczywiście generalizacja a każda generalizacja jest do pewnego
          > stopnia błędem, ale cos w tym jest.
          > Pozdr
    • Gość: Pisces Re: Patriotyzm po polsku IP: *.stclar01.mi.comcast.net 01.02.03, 18:45
      Niestety macie racje.Ja sama chyba przestalam nalezec do Polonii,chociaz dalej
      zagranica mieszkam,dlatego ze prezesa czy towarzysza Moskala pogladow smiem
      nie podzielac i kosciol polski zmienilam na ten krajowy tez katolicki,jest to
      jednak wielkie no-no.Patriotyzm,z tym tez zawalilam,przed ostatnimi wyborami w
      Polsce,ksiadz poswiecil calo prawie msze aby nas ciemniakow oswiecic,za to
      swiety obowiazek kazdego POLAKA,PATRIOTY,KATOLIKA(moze zmienilam kolejnosc)
      zeby gloswac,tu bylo podane na kogo to mamy gloswac.Podjelam w tym momencie
      decyzje jezeli bycie patriota to slepe ingerowanie w sprawy kraju ,ktorego
      rzeczywistoscia nie zyje od tak dawna,to wole byc tylko zwyklym czlowiekiem
      potrafiacym jeszcze samodzielnie myslec i podejmowac decyzje,i ktory mial to
      szczescie urodzic sie w Polsce.

      Pozdrowienia wszyskim zdrowo myslacym Polakom w kraju i na swiecie!!
      • Gość: Elzbieta Cywilizacje a wypowiedzi niedouczonych IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 00:37
        Profesor Feliksa Konecznego



        Coraz częstsze mieszanie się Żydów z gojami prowadzi do opanowania europejskiej
        myśli i politycznej i społecznej przez wpływy żydowskie. Najgroźniejszą jest
        idea, że etyka jest pochodną prawa. Myślenie aprioryczne prowadzi do
        zastąpienia organicznego rozwoju przez mechaniczne ukierunkowywanie postępu,
        którego jedynym z przejawów jest biurokracja. Rozwój życia zbiorowego kosztem
        personalizmu jest innym żydowskim prądem, zyskującym popularność. Socjalizm
        okazał się użytecznym narzędziem narzucania gojom takiego myślenia. Zanik
        świadomości historycznej i zanik wpływu religii na państwa postępuje w ślad za
        rewolucjami. Usunięcie religii z państwowości stworzyło podwójną etykę przy
        czym życie publiczne zostało etyki pozbawione. Dochodzi do walki między
        prawami, narzucanymi przez rządzących, a sumieniem. Spowodowanie zmiany
        stosunku do etyki jest równoznaczne z doprowadzeniem do zmiany cywilizacji -
        nie jest to takie łatwe do wykonania. Najbardziej zażydzeniu uległo
        prawodawstwo (z wyjątkiem Anglii), ale uległy mu też inne sfery życia. Autor
        przytacza wiele przykładów - wszystkie zapoczątkowane programami
        socjalistycznymi. W socjalizmie Żydzi widzą powszechny ruch, który może
        wesprzeć ich mesjanizm - który wyniesie ich ponad gojów, podczas kiedy
        gojowskie masy pracujące będą zajęte zwalczanie starego porządku. Innym takim
        powszechnym ruchem, podobnie przydatnym Żydom, jest masoneria. Żydom udało się
        zająć kluczowe pozycje w obu tych ruchach. Wraz z emancypacją kontakt żydów z
        gojami stał się zjawiskiem powszechnym i stąd walka między cywilizacjami
        łacińską i żydowską jest obecnie zacięta jak nigdy przedtem.


        XXXVIII. Żyd odżydzony

        Odrzucanie religii prowadzące do ateizmu zdarza się wśród wszystkich ludów -
        nawet wśród Żydów, lecz oni dochodzą do tego tylko wtedy, kiedy goje, wśród
        których żyją, stają się religijnie indyferentni. Często jest to tylko poza.
        Programy socjalistyczne często atakują chrześcijaństwo w imię materializmu ale
        nigdy nie atakują judaizmu. Wielu wyemancypowanych i religijnie indyferentnych
        Żydów przejmuje miejscowe zwyczaje łącznie z choinkami i jajkami wielkanocnymi
        lecz rzadko stają się oni prawdziwymi chrześcijanami. Bezwyznaniowy Żyd zawsze
        zachowa jeden element żydowskiej wiary - mesjanizm - wiarę, że Żydzi są
        przeznaczeni do rządzenia światem. Łatwiej odrzucić religię niż cywilizację.
        Żydowska cywilizacja jest sakralna i niezgodna z naszą etyką, nie jest zatem
        możliwe szczere przejście na chrześcijaństwo przy jednoczesnym pozostaniu na
        łonie cywilizacji żydowskiej. Jest to tragedią Żydów, że nie mogą przyjąć wiary
        chrześcijańskiej bez zaprzestania bycia żydami. Prawdziwe nawrócenie musi
        obejmować prawdziwe i całkowite zerwanie z żydostwem. Większość nawróceń nie
        była szczera, ponieważ nie była połączona z odżydzeniem. Jest podstawową
        zasadą, że nikt nie może należeć do dwóch cywilizacji. Nie należy proponować
        chrztu tym, którzy nie ulegli odżydzeniu, ponieważ nieszczery neofita jest
        narzędziem zażydzenia naszej kultury. Ale jak osądzać? Autor wyraża myśl, że
        kandydat do chrztu powinien być przeciwnikiem socjalizmu i masonerii i nie
        powinien odnosić osobistej korzyści z nawrócenia, aby można go było uznać za
        szczerze pragnącego nawrócenia.



        XXXIX. Jak załatwiać kwestię żydowską

        Zanim będzie można rozwiązać kwestię żydowską musimy pozbyć się żydowskich
        wpływów z naszego sposobu myślenia. Cywilizacja nie może się rozwijać, dopóki w
        nią pozostaje wpleciona inna cywilizacja. Musimy odrzucić kolektywizm a
        powrócić do personalizmu, nasze państwa muszą przestać być biurokratyczne,
        przestać ingerować w życie prywatne i w rozwój organiczny. Duch musi zapanować
        nad literą prawa. Trzeba podjąć ściganie przestępców działających bezkarnie w
        ramach pisanych praw. Antysemityzm nie ma tu zastosowania - można go nawet
        wiązać ze skrajnym zażydzeniem. Położenie nacisku na czystość naszej własnej,
        łacińskiej cywilizacji jest jedynym sposobem zwalczania wpływów innej
        cywilizacji. Problem żydowski nie jest kwestią religii czy rasy, lecz kwestią
        obcej cywilizacji. Atrakcyjność naszej własnej cywilizacji powinna okazać się
        własną bronią. Żyd, który nie chce szkodzić gojowi, staje się odżydzony, działa
        w sposób, który nie jest naturalny dla cywilizacji żydowskiej i dlatego zbliża
        się do cywilizacji naszej. Takie prądy należy popierać, prądy zaś przeciwne w
        naszym narodzie należy wykorzeniać.


        po wiecej zapraszamy: Synopsis " Cywilizacji żydowskiej " - Feliksa Konecznego
        • Gość: Elzbieta Likwidacja polskiego pieniadza IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 03:53
          Likwidacja polskiego pieniadza

          --------------------------------------------------------------------------------

          Media milczą o WSPANIAŁYM wystąpieniu ZYGMUNTA WRZODAKA w obronie polskiej
          suwerenności monetarnej !

          Oficjalne media milczą o znakomitym wystąpieniu specjalisty LPR do spraw
          gospodarczych Pana Zygmunta Wrzodaka.

          Podczas ostatniego posiedznia sejmu RP zapytał on

          ,,Chcę spytać, dlaczego kierownictwo Narodowego Banku Polskiego, na czele z
          panem Balcerowiczem, panem Bratkowskim, chce likwidacji suwerenności
          monetarnej. Czyim interesem kierują się państwo w działaniach mających na celu
          likwidację złotego i likwidację polskiej władzy monetarnej?

          Czy ktoś, kto wysługuje się organom ponadnarodowym i zabiega o ich
          poplecznictwo, nie zważając na interes narodowy, powinien być uznany za
          autorytet czy za zdrajcę?

          Dlaczego Wielka Brytania, Szwecja, Dania zachowały dotychczasową władzę
          narodową w zakresie polityki pieniężnej i emisji walutowej? Dlaczego laureaci
          nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii: Lucas, Friedman czy Becker są
          przeciwnikami unii walutowej? Czy potrafią państwo przytoczyć ich argumenty?

          Czy Europejski Bank Centralny podlega jakiejkolwiek kontroli ze strony państw
          narodowych i jakie konsekwencje poniosą członkowie Europejskiego Banku
          Centralnego w przypadku, gdy ich polityka okaże się szkodliwa dla państw
          członkowskich?

          Czy wprowadzenie wspólnej waluty podniesie wiarygodność inwestycyjną Polski?

          Czy Wielka Brytania, Szwecja, Dania czy Norwegia utraciły wiarygodność
          inwestycyjną, nie przystępując do Europejskiego Banku Centralnego?

          Czy prowadzenie wspólnej polityki pieniężnej w obrębie strefy euro będzie
          korzystne w równym stopniu dla wszystkich krajów członkowskich? Dla których
          krajów będzie to korzystne, a dla których nie?

          Czy utrata własnej waluty to również utrata możliwości prowadzenia własnej
          polityki kursowej oraz polityki zarządzania rezerwami walutowymi?

          Wysoka Izbo! Przynajmniej 100 (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!) wątpliwości, pytań
          przygotowałem do panów prezesów z Narodowego Banku Polskiego. Nie wiem, czy
          odpiszą czy poinformują Wysoką Izbę, odpowiadając na te pytania podstawowe."

          ----------------------------
          • Gość: Elzbieta Polskie Murzynki IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 04:43
            >Panie Mirku,
            >
            >Murzynow w Polsce (1-szej Rzeczpospolitej) mielismy na zamku Zmoyskich. Byli
            >oni tam egzotyczna gwardia przyboczna.
            >Poza tym, sa Kowalscy, Kwiatkowscy... na Haiti - tez czarni, maja nawet tam
            >swoj zwiazek czarnych Polakow. Pracowalem kiedys z inzynierem (civil eng.) z
            >Haiti i stad wiem, ze to prawda.

            Toc ja same pozytywa podkreslilem, aczkolwiek bardziej lakonicznie niz
            Pan, Panie Slawku. Co wiecej, bazy amerykanskie z rakietami
            skierowanymi na wschod i zachod maja swoj urok - zadnej rewizji ziem
            odzyskanych ani wykupu ziemi przez sasiadow. Nawet wejscie do UE,
            ktorego nie popieram, moze sie rypnac.

            Do negatywow bym zaliczyl ze Amerykance do Polski moga sie wprowadzic
            nie same a z "najblizszymi przyjaciolmi" dopilnowujac skrzetnie zwrotu
            wszystkich pierzyn wraz z lichwiarskimi procentamy i wszystkim co sie
            w nich wyleglo, zeby te kukulcze przyjacioly gniazdko sobie miekko
            wyscielily.

            Ja sam jestem o dwie i pol pierzyny do tylu, bo tyle w ciagu swoich 42
            lat w PRLu na sztuczne muchy przerobic zdazylem. Pstragi je (zapach?)
            kochaly...

            Poza tym wszystkie czerwone przemalowance, ktorym juz dzis zeby zolkna
            od calowania kolejnych, zapewniajacych im nietykalnosc d.- sie na
            stolkach rzadowo-prezydenckich w Polsce przy pomocy Amerykancow i
            pierzynobiorcow umocnia i zaden azotox ich nie ruszy.

            Do pozytywow nalezy to ze "Stara Europa" moze z Polski w UE
            zrezygnowac (przyjecie musi byc jednoglosne, a tego moze nie byc),
            albo moze ja przyjac i przez pamiec popelnioego afrontu czerwonych z
            listy europejskich boznzow wyciac.

            Co nam daj Boziu amen.

            Usciski
            Miroslaw

            ---
            Miroslaw Krupinski
            members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY_55a.htmhttp://members.iinet.net.au/~miroslaw/KU67a.htm
            members.iinet.net.au/~miroslaw/index.htmhttp://members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm
            members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htm (aktualny)
            members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY_66.htmhttp://members.iinet.net.au/~miroslaw/grek.htm
          • Gość: Stanislaw Re: Likwidacja polskiego pieniadza IP: *.dip.t-dialin.net 02.02.03, 08:09
            Trudno mi wierzyc w fachowosc pana Wrzodaka po tym jak pieknie do upadku
            doprowadzil swoj zaklad Ursus. Ale w bankowosci to moze i fachowiec;)))))
        • Gość: Cyclon B Re: Cywilizacje a wypowiedzi niedouczonych IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 02.02.03, 05:11
          Elzbieta do gazu
          • Gość: Elzbieta Polscy ksieza w obronie Polski IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 05:57
            Szczesc Boze Polaku!

            Zasylamy informacje o dwoch kolejnych ulotkach. Tematyka pierwszej z nich
            sa propagandowe manipulacje uzywane przez media w sprawie wpychania Polski
            do Unii Europejskiej.
            Natomiast druga ulotka jest kolejnym dowodem na aktywny udzial Kosciola
            w obronie niepodleglosci naszej Ojczyzny.


            Ulotki dostepne sa na naszym serwerze w Kanadzie:

            MANIPULACJE PROPAGANDY UNIJNEJ
            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/europa_707.html

            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/files/manipulacje_propagandy.
            pdf
            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/files/manipulacje_propagandy
            .doc

            KO¦CIÓ£ W OBRONIE POLSKI - ks. prof. Czes³aw Bartnik
            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/europa_706.html

            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/files/Kosciol_w_obronie_Pols
            ki_ks_Bartnik.pdf
            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/files/Kosciol_w_obronie_Pols
            ki_ks_Bartnik.doc


            oraz w Polsce:

            MANIPULACJE PROPAGANDY UNIJNEJ
            www.naszawitryna.pl/europa_707.html
            www.naszawitryna.pl/files/manipulacje_propagandy.pdf
            www.naszawitryna.pl/files/manipulacje_propagandy.doc

            KO¦CIÓ£ W OBRONIE POLSKI - ks. prof. Czes³aw Bartnik
            www.naszawitryna.pl/europa_706.html
            www.naszawitryna.pl/files/Kosciol_w_obronie_Polski_ks_Bartnik.pdf
            www.naszawitryna.pl/files/Kosciol_w_obronie_Polski_ks_Bartnik.doc


            Uprzejmie przypominamy tez adresy innych ulotek zawierajacych wiele faktow
            dotyczacych istotnych problemow tzw. procesu integracji z Unia Europejska.
            Zostaly one zamieszczone w Naszej Witrynie w roznych formatach, w tym takze
            dogodnych do druku formatach PDF i DOC. W formatych tych ulotki mieszcza
            sie kazdorazowo na jednej stronie A4, a drukowane obustronnie moga byc
            nastepnie dzielone i rozpowszechniane w formacie A5.

            Pozostale ulotki dostepne sa na serwerze Naszej Witryny w Polsce:

            BRAK KONKRETNYCH KORZY¦CI DLA POLAKÓW !
            www.naszawitryna.pl/europa_677.html
            www.naszawitryna.pl/files/brak_korzysci.pdf
            www.naszawitryna.pl/files/brak_korzysci.doc

            ATEIZM I ETYKA SPOD CIEMNEJ GWIAZDY !
            www.naszawitryna.pl/europa_678.html
            www.naszawitryna.pl/files/ateizm_i_etyka.pdf
            www.naszawitryna.pl/files/ateizm_i_etyka.doc

            ZA INTEGRACJÊ ZAP£ACIMY Z W£ASNEJ KIESZENI !
            www.naszawitryna.pl/europa_679.html
            www.naszawitryna.pl/files/finanse.pdf
            www.naszawitryna.pl/files/finanse.doc

            WEJ¦CIE DO UNII EUROPEJSKIEJ POZBAWI POLSKÊ SUWERENNO¦CI !
            www.naszawitryna.pl/europa_681.html
            www.naszawitryna.pl/files/utrata_suwerennosci.pdf
            www.naszawitryna.pl/files/utrata_suwerennosci.doc

            KO¦CIÓ£ W OBRONIE POLSKI - ks. prof. Jerzy Bajda
            www.naszawitryna.pl/europa_704.html

            www.naszawitryna.pl/files/Kosciol_w_obronie_Polski_ks_Bajda.pdf
            www.naszawitryna.pl/files/Kosciol_w_obronie_Polski_ks_Bajda.doc

            KO¦CIÓ£ W OBRONIE POLSKI - ks. bp. Edward Frankowski
            www.naszawitryna.pl/europa_705.html
            www.naszawitryna.pl/files/Kosciol_w_obronie_Polski_bp_Frankowski.pdf
            www.naszawitryna.pl/files/Kosciol_w_obronie_Polski_bp_Frankowski.doc


            Bardzo prosimy o rozpowszechnianie tychze.

            Z Panem Bogiem!
            Redakcja Naszej Witryny


            Strony tygodnika "Nasza Polska":
            Archiwum tej listy:
            • Gość: Ormond Re: Polscy ksieza w obronie Polski IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 02.02.03, 06:09
              Elzbieta, szczere dzieki za propagande pro-unijna.

              Twoje wypowiedzi bedace miszanina zasciankowej tepoty pomylonej z patriotyzmem,
              fanatycznego religianctwa wzitego za religie, prostackiej psedo-ekonomii i
              prymitywnego antysemityzmu powoduje ze kazdy, kto mysli choc troche przejdzie
              na pozycje pro-unijne.
              • Gość: Elzbieta Re: Polscy ksieza w obronie Polski IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 06:36
                Dziecko drogie:

                Ty nawet nie wiesz, czym byl zascianek szlachecki, jakie wartosci moralne tam
                krolowaly, w jakiej przyjazni tam ludzie ze soba zyli i pomagali Zydom zyc na
                polskiej ziemi.
                • ormond Re: Polscy ksieza w obronie Polski 02.02.03, 06:57
                  W zascianku "krolowaly" rozne wartosci. Stamtad byli Rejtan, Kosciuszko,
                  Pilsudski, ale takze Wladyslaw Sicinski (jesli wiesz kto to byl).
                  Twoje pisanie jest raczej od tego ostatniego.
                  • Gość: Pisces Re: Polscy ksieza w obronie Polski IP: *.stclar01.mi.comcast.net 02.02.03, 07:21
                    ormond napisał:

                    > W zascianku "krolowaly" rozne wartosci. Stamtad byli Rejtan, Kosciuszko,
                    > Pilsudski, ale takze Wladyslaw Sicinski (jesli wiesz kto to byl).
                    > Twoje pisanie jest raczej od tego ostatniego.

                    Ormond jak jeszcze nie spisz,przejzyj wypociny E na forum.Ja doszlam do
                    wniosku,ze niewarto sie meczyc odpowiadajac na te brednie,czy normalny
                    czlowiek bedzie pisal i odpowiadal na wlasne posty?
                    • ormond Re: Polscy ksieza w obronie Polski 02.02.03, 08:25
                      Nie mam najmniejszej watpliwosci, ze nie zmieni to nic w glowie Elzbiety - tak
                      to juz jest z fanatykami dla ktorych ideologia jest kompensacja czegos czego
                      zabraklo im w zyciu. Jednak czasami mysle, ze czasami trzeba na niektore
                      rzeczy dac znak sprzeciwu.

                      > Ormond jak jeszcze nie spisz,przejzyj wypociny E na forum.Ja doszlam do
                      > wniosku,ze niewarto sie meczyc odpowiadajac na te brednie,czy normalny
                      > czlowiek bedzie pisal i odpowiadal na wlasne posty?
            • Gość: rada Re: Polscy ksieza w obronie Polski IP: 209.17.132.* 04.02.03, 00:38
              Musze skomentowac list Elzbiety z Kanady choc nie lubie mieszac sie w sprawy
              tzw. Polonii. Mieszkam rowniez w Kanadzie i choc nie mam wiekszego kontaktu z
              Polonia (od kilku lat . Z moich dotychczasowych doswiadczen z Polonia
              wywioskowalam miedzy innymi, ze wielu Polakow, ktorzy wyjechali na przyklad w
              latach 80-tych, czyli za czasow Solidarnosci, wciaz walcza. Tak, pomimo ze
              czasy sie zmienily, uklady polityczne, itd., itd. oni wciaz walcza.... w rozne
              zalosne sposoby. Nie sa ocvzywiscie skuteczni poniewaz robia to w piwnicach
              polskich kosciolow, swietlicach polskich domow itp. wiec coz moga zdzialac?
              Poza tym w tych protestach uczestnicza zawsze ci sami......

              To chyba dziala na tej samej zasadzie, jak z ludzmi w srednim wieku, ktorzy
              zalozyli juz rodziny, maja prace, sa po 40-ce i jedyne co daje im jakakolwiek
              radosc to wspomnienia ze studiow. Nie widza ani dnia dzisiejszego ani
              dzisiejszych realiow i nic juz ich nie cieszy poza wsponieniami.

              Smutne to ale prawdziwe.
          • Gość: Elzbieta Re: Cywilizacje a wypowiedzi niedouczonych IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 06:04
            Gazeta.pl > Forum > Regionalne > Pomorskie > Trójmiasto Niedziela, 2 lutego
            2003





            Gdańsk-Sopot-Gdynia






            You are a greatest fool in the Earth Mr ***
            Autor: Gość: Elzbieta IP: *.sympatico.ca
            Data: 02-02-2003 02:34 + odpowiedz na list

            + odpowiedz cytując


            --------------------------------------------------------------------------------
            Assyrian Forum

            Re: Oops: sorry about changing my name

            Posted By: Israel (81-5-15-176.aquanet.co.il)
            Date: Friday, 31 January 2003, at 9:08 a.m.

            In Response To: Re: Oops: sorry about changing my name (Shamiram)

            : I have read a historical book ( the title I
            : don't remember) saying that thrue Izrealites
            : had dark compection like Assyrians.
            There are also historical books that say that Kurds are the descendants of
            Assyrians, or that the Jews want to take over the world, or that god was an
            alien. History is very subjective to people thoughts, and you won't see any
            historical book that the majority of historians agree with it's conclusions
            that states that Jews aren't descendants of Israelites (well, maybe in some
            points in the past, but Jews were and are considered today mainly of Israelite
            descendant, and the DNA test was a finall proof to anyone who refused to
            believe the historicall evidence.).

            : That today Izraelites are in Ethiopia mostly
            : Copts and those who became Christians.

            : To me it make sens.
            How can a group of people that have no cultural or no languistic or no
            traditional connection to the Israelites be Israelites?
            You aren't calling all the Iraqis Assyrians, even though most of them are
            descendants of the Assyrians to some degree.
            The Jewish Ethiopeans are the descendants of Yemenite Jews that went to
            Ethiopia or Jews that went south from Egypt (which once had a Jewish population
            of 1 million).
            They are not even close to 1 million, they are about 50,000 today.
            Ofcourse there are also some Christian cults that believe themselves to be the
            true Israelites - they believe that the Israelites were/are Indians, Afghans,
            Chinese, Japanese, British, Nigerian etc.
            Ofcourse I can't consider such claims to be real, like any other rational
            person.

            : There is cotinuity from Books of Moses and New
            : Testament.
            Ofcourse there is! The first Christians, and the ones that wrote the NT were
            all Jews!
            They based their religion on what their teacher and spiritual leader told them -
            Jesus - which was a Jew himself.

            : In saying like that there is no ounce of
            : antysemitism.
            In saying like that there is none - I didn't blame you for being antisemitic, I
            just said that there are antisemitic and Aryan groups that usually use those
            claims.


            Password:






            • Gość: Brunatny Re: Cywilizacje a wypowiedzi niedouczonych IP: *.mckinn1.vic.optusnet.com.au 02.02.03, 06:11
              Elzbieta, najwyzszy czas aby sie zapisala do getapo.
              • Gość: Elzbieta Elzbieta IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 07:42
                C:\WINDOWS\Desktop\mom.jpg
                • Gość: saunne Re: Elzbieta IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 02.02.03, 10:48
                  Ten watek mial mowic o NASZYM WLASNYM zdaniu na temat patriotyzmu. Elzbieto czy
                  Ty nie mozesz sie obyc bez wspierania sie opiniami innych?
                  • Gość: Elzbieta Re: Elzbieta IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 12:49
                    Pani Elu:

                    Bylam czlonkiem Solidarnosci przez wiele lat. W Kanadzie jestem od 1996 roku w
                    ramach laczenia rodzin. Nie spodziewalam sie cudow i to sie sprawdzilo.
                    Klopoty z jezykiem mam do dzisiaj i z praca rowniez. Aktualnie wrocilam do
                    szkoly ale nie mam nadziei na radykalna poprawe sytuacji.
                    Pocieszajace jest jedynie to, ze glod mi tu nie grozi. Ale czy po to bylo
                    warto wyjezdzac? Chyba tak - mimo wszystko podroze ksztalca. Sprawy polskie
                    sa jednakze nadal wazniejsze dla mnie niz kanadyjskie. Nie zapomnialam rowniez
                    powodow, dla ktorych kolejne tysiace Polakow znalazly sie poza granicami kraju.
                    Nie zapomnialam dazen Solidarnosci. Wszystko sie pogmatwalo. Wielu Polakow
                    stracilo pamiec. Ja czesciowo tez. Jak mozna bylo pozwolic zeby skazano nas
                    na amnezje? Narod bez pamieci z wymazana historia lub sfalszowana - co gorsza -
                    przestaje byc narodem. Nie mozna na to pozwolic.

                    Pan Krupinski jest wyjatkowym czlowiekiem. Jest inteligentny, uczciwy i majacy
                    swietne rozeznanie w najnowszej historii Polski. Takze tej dziejacej sie
                    dzisiaj. Jego witryny zawieraja bogactwo materialow i unikalnych dokumentow.
                    Wielkim przezyciem intelektualnym i emocjonalnym byla dla mnie i wciaz jest,
                    wedrowka po jego stronach. Nie przypuszczalam, ze taki czlowiek moze istniec.
                    Pelna wstydu uswiadomilam sobie, ze za zgoda takich jak ja, jego osoba zostala
                    wymazana ze zbiorowej pamieci. Jestesmy mu winni bardzo wiele. Pamietam jak z
                    bibuly i z RWE dowiadywalismy sie o jego zawale po aresztowaniu i braku
                    nalezytej opieki. I co? Dalej juz nas nie interesowalo - czy przezyl, czy go
                    wykonczyli... Potem tylko jakies skromne wzmianki, ze opuscil Polske; jeszcze
                    pozniej, ze smial zadac odszkodowania za bezprawne uwiezienie, grabiez mienia i
                    utrate zarobkow. To my go opuscilismy. Opuscilismy ofiary stanu wojennego i
                    ofiary tych dziesiecioleci rzadow czerwonych zbrodniarzy. Zdradzilismy nasze
                    wspolne marzenia o sprawiedliwosci i prawdzie... Nie tylko Krupinskiego
                    zdradzilismy - zdradzilismy samych siebie zapominajac o wielu skrzywdzonych
                    ludziach nie wylaczajac tych z nas, ktorzy wyjezdzali z Polski pod przymusem.
                    Tak to czuje. Pewnych faktow nie da sie cofnac. Mozemy jednak wciaz w jakis
                    sposob starac sie zrehabilitowac w naszych wlasnych sumieniach. Nie mozemy
                    godzic sie na to co wyczyniaja w Polsce nasi przefarbowani wladcy za zgoda
                    czesci spoleczenstwa.
                    Naszym obowiazkiem jest pobudzenie tej biernej czesci Polakow do zajecia
                    zdecydowanego odpowiedzialnego stanowiska w referendum i nie tylko. Nie moze
                    tak byc, ze ludzie nie ida do wyborow bo nie wierza, ze to cos da. Te wielkie
                    masy maja moc w rekach, o jakiej im sie marzy tylko nie wiedza, ze trzeba
                    wyciagnac dlon i skorzystac z tej mocy. Nikt tego za nich nie zrobi. Decyzja
                    niesie za soba konsekwencje. To w duzej mierze od nas samych zalezy co bedzie
                    dalej. Nie mozemy pozwolic na falszerstwa i matactwa w zyciu gospodarczym i
                    tworzenie bialych plam w historii. Nie mozemy godzic sie na antypolskie
                    ogolnoswiatowe oszczerstwa. Podobno cenzura nie istnieje i mamy wreszcie
                    sprawiedliwa, wolna i demokratyczna Polske. To teoria. W praktyce w wielu
                    dziedzinach jest wolna amerykanka - dawne uklady nadal decyduja o
                    najwazniejszych sprawach. Wymiar sprawiedliwosci oslania zbrodniarzy i
                    zlodziei, media sa podlegle wladzy. Pieniadze rzadza swiatem i moralnoscia.
                    Wylamal sie o. Rydzyk. Wylamuja sie inni. Trzeba ich popierac - mamy wszakze
                    wolnosc slowa zagwarantowana przez prawo miedzynarodowe - nadrzedne nad
                    wewnetrznym. Wewnetrzne tez nam gwarantuje szereg praw, z ktorych nie
                    korzystamy a mozemy.
                    Pan Krupinski napisal wiele wierszy, w ktorych obnaza nasze slabosci i zmusza
                    do krytycznego myslenia. Jeden z nich jest umieszczony na karcie jego projektu
                    przeznaczonej do trzezwienia Polakow. Wlaczylam sie w to z calym
                    przekonaniem. Jestem Polka i mam prawo bronic polskich interesow i honoru
                    mojego kraju. W moim przekonaniu jest to nie tylko prawo ale i obowiazek.
                    Pani Elu, licze na Pani pomoc w dystrybucji kart. Jesli ma Pani jakies inne
                    sprawdzone kontakty - prosze podawac moj email i telefon: (613) 744-6937. Mam
                    wydrukowana pierwsza partie, w poniedzialek bedzie nastepna. Cene kartki z
                    koperta ustalilam na 2.50. Wliczam w to honorarium autora, ktory musi w koncu
                    wydac swoje ksiazki a nie ma na to zadnych srodkow ani chetnych sponsorow. Moj
                    wklad pracy jest nieprzeliczalny na pieniadze. Robie to w czynie spolecznym
                    splacajac zalegle dlugi wobec bliznich - takie sa moje korzysci. W ramach
                    zyskow licze tez na wydanie ksiazek Krupinskiego. Nie wszystkich na raz bo nie
                    wierze w nagle sukcesy ale mysle, ze to dopiero poczatek mojej akcji. Z pomoca
                    innych realne jest zebranie srodkow na publikacje tworczosci Krupinskiego z
                    pozytkiem dla Polski.
                    Jesli bylaby Pani zainteresowana wsparciem mnie w tej akcji - prosze o
                    kontakt. Moge przeslac Pani kartke do oceny jesli podalaby Pani jakis adres
                    pocztowy.

                    Pozdrawiam serdecznie

                    A.K

                    Ottawa

                    2 luty 2003
                    • Gość: Elzbieta TV dzieli ocean, poza tym nic IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 14:54
                      Kto finansuje tv program zukosa w Kanadzie?
                      Autor: Jerzy Malinski
                      Data: 22-09-02 06:36

                      Witam,
                      Ogladam polskie tv programy w Kanadzie. Przyznaje, ze czasami irytuja mnie ze
                      wzgledu na to co w Polsce nazywamy chaltura. Zamieszczaja bardzo często te same
                      informacje, a zwlaszcza ogloszenia dotyczace wydarzen z zycia spolecznosci
                      kanadyjskich Polonusow. Zapraszaja do uczestnictwa w tych wydarzeniach podajac
                      ich termin.
                      Kazdy tu się zdziwi - czego wiec się czepiam? Czepiam się tego, ze wiekszosc
                      tych wydarzen odbyla się juz czasem pare miesiecy temu! Widac jak to dziala.
                      Nagrywa się program i puszcza, az do upojenia wiele razy jak teledysk
                      przeplatajac tylko reklamowkami, z ktorych maja pieniadze. Czy starcza to na
                      wszystkie oplaty zwiazane z emisja programu - nie wiem?
                      Ja ogladam ten program by zobaczyc wiadomosci z kraju, a potem bye.

                      Ale do rzeczy. Ogladalem dzisiaj na kanale 4 telewizji kanadyjskiej
                      cotygodniowy polski program �Z ukosa" (zukosa@cfmt.com). Ogladalem jak zwykle
                      wiadomosci i doszedlem do wniosku, ze ow program jest finansowany przez
                      �dziwnych" sponsorow albo ci sponsorzy nie ogladaja tego co jest emitowane na
                      wizje, a zwlaszcza jak to się komentuje!
                      Otoz od czasu do czasu ow program emituje informacje, ze wypowiedzi emitowane w
                      ich programie nie musza się zgadzac z pogladami stacji CFMT (Canada's first
                      free over-the-air multilingual/multicultural television system).

                      Wiec czyje poglady prezentuja autorzy programu? Ocencie sami.

                      Otoz pokazali oni (za TV Polsat) wizyte doradcy UE pana Fisher�a w polskim
                      parlamencie, wypowiedzi polskich poslow-przeciwnikow wejscia Polski do UE na
                      warunkach proponowanych przez UE, obludna wypowiedz owego pana o tym, ze Polska
                      jest zapraszana do UE i reakcje poslow LPR, ktorzy za pomoca gwizdkow
                      wygwizdali pana Fisher�a za jego wypowiedzi i propozycje UE.
                      Kazdy kto obejrzal ten program i jest zorientowany w temacie doskonale widzial
                      hipokryzje i bezczelnosc pana Fisher�a mowiacego jak to Polska jest zapraszana
                      do UE. Dziwne to zaproszenie jesli zapraszany przed wejsciem w progi domu -
                      gdzie ma byc goszczony, a przynajmnie traktowany z szacunkiem - jest juz
                      okradany przez gosci gospodarza i traktowany jak pomiotlo.

                      Cale to wydarzenie zostalo wyemitowane jako �Skandal" w wykonaniu przez
                      przeciwnikow Polski do UE, a zwlaszcza poslow LPR.
                      W moim odczuciu powinno to byc wyemitowane jako �Wizyta doradcy UE pana
                      Fisher�a w polskim parlamencie".

                      Ponadto autorzy programu �Z ukosa" podali wiadomosc, ze Ojciec Swiety jest za
                      wstapieniem do UE(?!), a przedstawiciele Kosciola Katolickiego w Polsce beda
                      mowili cala prawde o UE przed jej wstapieniem do niej(!).


                      Bylem tym programem lekko zszokowany. Nie moglem uwiezyc co uslyszalem.
                      Po tym programie zrodzilo sie wiele pytan. A oto najwazniejsze z nich:
                      - czy autorzy owego programu moga wskazac wypowiedz Ojca Swietego, gdzie uzyl
                      on slow �ze chce aby Polska wstapila do UE",
                      - ktorzy to przedstawiciele KK w Polsce beda mowic prawde o UE i z czyjego
                      polecenia (czyzby Zycinski, Pieronek,itp.),
                      - kto zdecydowal juz o tym, ze Polska ma wstapic do UE; przeciez referendum
                      jeszcze przed nami,
                      - czyje interesy reprezentuje ta tv polska w Kanadzie.


                      Jesli ktos ogladal ten program i moze cos sprostowac w mojej wypowiedzi lub
                      dodac od sobie to bylbym wdzieczny. Ciagle nie moge uwierzyc w to co slyszalem.
                      Moze cos pokrecilem?

                      Pozdrawiam
                      Jerzy Malinski

                      • Gość: rick Re: TV dzieli ocean, poza tym nic IP: proxy / *.home.cgocable.net 02.02.03, 15:23
                        Co ci czlowieku odwalilo,skad ludzie w Bialymstoku moga wiedziec o podrzednym
                        programie TV w Kanadzie nadawanym raz w tygodniu przez godzine prowadzonym
                        przez niedouczonych amatorow.
                        • alex.4 Re: Elżbieta 02.02.03, 17:35
                          Twój problem polega na tym, że jesteś osoba straszliwie sflustrowana. Żyjesz w
                          kraju, którego języka nie opanowałaś w wystarczającym stopniu. Wszelka
                          mozliwość samorealizacji (oprócz płodzenia dzieci) jest zamknieta przed Toba.
                          To musi byc flustrujace. I dlatego wypisujesz takie bzdury.
                          A odpowiadajac na twoje pytania: zachwanie posłów LPR to był skandal, ale to
                          bandyci, aferzyści i półgłówki. Papież wielokrotnie opowiadał się za wspólną
                          Europą. Ultra katolicy maja dziwny stosunek do prawdy. Jeżeli coś nie zgadza
                          się z ich wizją, to ignorują to. Dlatego nie ma sensu z nimi rozmawiać. Żyją
                          oni kategoriami świata, któy nie istnieje od 50 lat. Są anachroniczni. Nie
                          roziumieja świata. Pełni fobii. Ale mimo to groźni.
                        • Gość: Elzbieta Re: TV dzieli ocean, poza tym nic IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 19:28
                          rick, ja wiem, ze myslenie to trudna rzecz i wymaga wysilku.

                          Chcialam, zebyscie wiedzieli, ze tez jestesmy tu pod scisla ochrona pioracych
                          mozgi.
                          • Gość: Elzbieta Ratunek dla najstarszej stolicy na swiecie IP: *.sympatico.ca 02.02.03, 21:56


                            DAM THREATENS ANCIENT ASSYRIAN CITY OF ASHUR



                            Mr. Andreas Mavrommatis

                            Special Raporteur of Human Rights in Iraq

                            UN Center for Human Rights

                            Palais de Nations

                            CH-1211 Geneva 10

                            Switzerland



                            Dear Mr. Mavrommatis,



                            The city of Ashur, the ancient sacred capital of the Assyrian Empire, may be
                            flooded as a result of waters rising behind a new dam near the city, according
                            to the "Iraq Press" reported on 23 July, 2001



                            Government of Iraq intents to flood the ancient city of Ashur, the "world
                            capital" and the first capital of the Assyrian Empire, with the waters of
                            Tigris river.



                            The present Assyrian Christian population in Iraq, numbering more than 1.5
                            million, are the descendents of the Assyrian Empire and are the true indigenous
                            people of Iraq. The ancient city of Ashur was one of the four ancient Assyria's
                            capitals and it is our spiritual city which the Assyrians took their name.


                            In furtherance of its Arabization scheme against the minorities in Iraq and to
                            implement its racist and ethnocide policy against the Assyrians, the Iraqi
                            regime has embarked on a sinister project to inundate the ancient Assyrian city
                            of Ashur with water from Tigris river. The proposed “Mackoul” dam and its
                            reservoir will ruin more than 100 Assyrian historical sites, including the city
                            of Ashur. The government of Iraq is trying to severe all connections between
                            the present the Assyrians in Iraq and their glorious history. Assyrians have
                            long suffered under the present government.



                            We are appealing to you to investigate this matter fully and voice your concern
                            against this cultural crime. We are asking that you approach UNESCO's World
                            Heritage Committee to inscribe the ancient city of Ashur in its list as a
                            cultural site with "outstanding universal value." Let the committee fulfill its
                            promise of "working to make sure that future generations can inherit the
                            treasures of the past."



                            Sincerely yours,





                            www.csmonitor.com/2002/0404/p16s02-stss.htm Christian Science Monitor

                            www.anthro.mankato.msus.edu/archaeology/sites/middle_east/assur.html
                            City of Ashur (Assur)









                            First Name:
                            Last Name:
                            Street:
                            City:

                            State: Choose a
                            State:AlabamaAlaskaArizonaArkansasCaliforniaColoradoConnecticutDelawareDistrict
                            of
                            ColumbiaFloridaGeorgiaHawaiiIdahoIllinoisIndianaIowaKansasKentuckyLouisianaMaine
                            MarylandMassachusettsMichiganMinnesotaMississippiMissouriMontanaNebraskaNevadaNe
                            w HampshireNew JerseyNew MexicoNew YorkNorth CarolinaNorth
                            DakotaOhioOklahomaOregonPennsylvaniaRhode IslandSouth CarolinaSouth
                            DakotaTennesseeTexasUtahVermontVirginiaWashingtonWest
                            VirginiaWisconsinWyomingOther
                            Zip code:

                            Country:
                            Telephone:



                            E-mail:

                            Your comments




                            BET-NAHRAIN,INC.
                            ASSYRIAN CULTURAL CENTER
                            3119 south Central Ave. Ceres, CA 95307
                            A Non-Profit Public Benefit Organization
                            Mailing address: P.O. Box 4116, Modesto, CA 95352 U.S.A






                            • Gość: ormond Re: Ratunek dla najstarszej stolicy na swiecie IP: *.yp.net.au 02.02.03, 22:25
                              Dochodze do wniosku, ze ona jest zwyczajna wariatka i jesli nie zaczniemy jej
                              ignorowac to nigdy nie odczepi sie tego forum.
                              • Gość: Pisces Re: Ratunek dla najstarszej stolicy na swiecie IP: *.stclar01.mi.comcast.net 02.02.03, 23:25
                                Swietny pomysl!
                                • ralston Re: Ratunek dla najstarszej stolicy na swiecie 05.02.03, 19:34
                                  Obawiam się, że to nie pomoże. Osobie której sama odpowiada na własne wątki nie
                                  są potrzebni interlokutorzy. Zakładając ten wątek byłem pewny, że będzie tu
                                  najwięcej wpisów Elżuni. Liczę ciągle jednak na to, że oprócz kopiowanych
                                  artykułów dalej pojawiać się będą własne przemyślenia innych...
                                  Zdrowia życzę. I cierpliwości :))
                          • Gość: rick Re: TV dzieli ocean, poza tym nic IP: proxy / *.home.cgocable.net 02.02.03, 23:39
                            Gość portalu: Elzbieta napisał(a):

                            > rick, ja wiem, ze myslenie to trudna rzecz i wymaga wysilku.
                            >
                            > Chcialam, zebyscie wiedzieli, ze tez jestesmy tu pod scisla ochrona
                            pioracych
                            > mozgi.

                            Biedna kobieto,tak myslenie wymaga wysilku,dlatego ja wysilam sie i prubuje
                            cos w zyciu robic.Tak w Polsce jak i w Kanadzie zawsze sobie radze,nie sidze i
                            biedze tak jak ty.Ludzie tacy jak ty nie buduja tylko burza.Nic dobrego nie
                            wnosisz,walisz masa cytatow a zarzucasz mi ze ja nie potrafie myslec,ale ja
                            przynajmniej mam swoje zdanie i nie musze sie podpierac watpliwymi
                            autorytetami.Swoja droga o pranie mozgow nie musisz sie martwic,bo o ile go
                            mialas to jest kompletnie wyprany.
                            • Gość: Elzbieta List do polskich Zolnierzy IP: *.sympatico.ca 03.02.03, 01:53
                              Polska bezbronna... prosi o pomoc.
                              Autor: Piotr (---.ab.hsia.telus.net)
                              Data: 02-02-03 11:24

                              Temat: "Polska bezbronna" ...prosi o pomoc.
                              www.polska-zbrojna.pl/dyskusja

                              Witam "Polpota"
                              To imie jest dla mnie trudne do przyjecia... Byc moze w tym srodowisku to jest
                              jeszcze uzasadnione. Mimo to jednak widze, ze nie brakuje Ci w srecu polskiego
                              patriotymu i tak bardzo potrzebnego Polsce myslenia.

                              Jak najbardziej uwazam, ze Sluzby MUNDUROWE: wojsko, straz a szczegolnie
                              policja winna sie zjednoczyc bardzo scisle w ruchu Patriotycznym, ze Wladza
                              nie miala by szans na takie posuniecia jakich sie dzis dopuszcza. O takie silne
                              ogniwa spoleczenstwa polskiego winien zadbac prezydent Polski - prawdziwy
                              Prezydent. Dlatego, ze tego nie czyni dowodzi, ze naduzyl zufanie tych sluzb
                              i trzeba wiedziec, ze SA GRANICE POSLUSZENSTWA kiedy waza sie losy HONORU
                              ZOLNIERZA, POLSKI, losy SUWERENNOSCI I NIEPODLEGLOSCI !

                              . Nie moze zadna recydywa polityczna dopuszczac propaganda ksztaltowac sumienia
                              Polakow do tego stopnia, ze agresorzy II Wojny Swiatowej stawiani sa w szeregi
                              ofiar Wojny i ludobojstwa. Tak jak KACI Narodu
                              polskiego maja swoich spatkobiercow tak tez ofiary cierpien, mordow i wywozek
                              na przymusowe roboty i na Syberie maja swoich spatkobiercow. Zdecydowana
                              wiekszosc ich pragnela zyc we wlasnej Niepodleglej Ojczyznie. Honorem kazdego
                              zolnieza jest WIERNOSC TYM OFIAROM ! Uklady i umowy z Zachodem i Wschodem
                              korzystne dla Polski beda sie tworzyc same z respektem dl naszej tradycji i
                              godnosci Wolnego Polaka. Zycze Wszystkim Wam zolonierzom Wojska Polskiego
                              i najszlachetniejszych tradycji walk o wolnosc Polski abysmy mogli budowac
                              Polske Serc Polakow w mysl, ze Polska- dom - musi by najpierw dla Polakow.

                              Pisze do was z pewna doza poufalosci, poniewaz od dzicka wychowywalem sie
                              w srodowisku rodzin wojkowych, zolenierzy i oficerow WP czesto tez przyby-
                              wajacych z calej Polski do Buska-Zdroju w latach 1960-1971.

                              Pozdrawiam serdecznie wszystkich slowami:
                              KU CHWALE OJCZYZNY, POLSKI SERC POLAKOW !

                              Piotr Z Calgary
                              www.rodzinywyborcow.net

                              • Gość: eh Re: List do polskich Zolnierzy IP: *.sympatico.ca 03.02.03, 23:50
                                . integracja europejska Hiszpanii i Portugalii to zupełnie inne czasy i inne
                                warunki - porównania z rokiem 2003 są zawodne;
                                2. ze zdumiewającą śmiałością używa się w dyskusjach o integracji czasu
                                przyszłego dokonanego; przypomina mi to refleksję jeszcze z dawnej epoki, że
                                tylko przyszłość jest pewna, przeszłość ulega natomiast nieustannym zmianom; i
                                Ty, i Grzegorz macie niezłomną pewność co do własnej wiedzy o przyszłości, co
                                nie ułatwia dyskusji; ale:
                                - jakie konkretnie obawy budzi w Tobie "unijna zasada swobodnego przepływu
                                ludności i osiedlania się"? - że Niemcy, Holendrzy, Austriacy porzucą swoje
                                wille i przeprowadzą się masowo do Polski? do Czech? może na Litwę?; zresztą
                                zasada ta stwierdza jako fakt prawny to, co jest w naszych czasach powszechną
                                praktyką: ludzie migrują; Polacy też;
                                - "gloryfikowanie praw mniejszości narodowych ponad prawa większości" - to
                                jakieś nieporozumienie, padłaś ofiarą propagandy, nikt nie przedkłada praw
                                mniejszości nad prawa wiekszości, owszem, ustawy cywilizowanych krajów
                                upominają się o respektowanie praw mniejszości, ale to jednak zupełnie coś
                                innego;
                                - "federalne superpaństwo z jednym rządem, parlamentem, konstytucją, walutą,
                                armią, policją, itd., w stronę którego wyraźnie zmierza Unia. Wszystko zmierza
                                ku centralizacji, ku jednej "unijnej" polityce, w której głosy społeczności
                                narodowych przestają się liczyć"; powoli: albo federalne, albo superpaństwo;
                                albo federacja, albo centralizacja; pamiętaj, że podstawą systemu prawa
                                europejskiego jest zasada pomocniczości, tzn. delegowania na szczebel wyższy
                                tego, czego nie da się załatwić na niższym; ludzie się śmieją, że EU wydała
                                instrukcję posługiwania się drabiną (chodzi o tzw. BHP i odpowiedzialność firm
                                ubezpieczeniowych za wypadki przy pracy), bo nie wiedzą, że taką instrukcję w
                                Polsce wydano już w 1964r.; śmieją się, że marchewka została zaliczona do
                                owoców: tak jest, bo chodziło o definicję dżemu, a Portugalczycy robią dżem
                                m.in. z marchewki, chodziło zatem o uszanowanie ich przyzwyczajeń; różnym
                                głupolom wydaje się to zabawne, ale cel jest jeden: szukanie porozumienia; czy
                                od tego marchewka stała się mniej zdrowa albo mniej marchewkowa?
                                - "Przecież to wszystko pracuje na rzecz Wielkiej Idei Stanów Zjednoczonych
                                Europy z jednym "europejskim narodem", w którym nie ma miejsca na tradycyjnie
                                pojmowaną narodowość, bo będzie ona zaledwie lokalnym kolorytem." Idea ta
                                faktycznie jest wielka, odnajdziesz ją m. in. już w publicystyce Adama
                                Mickiewicza, ale Twój ciąg dalszy ("jeden europejski naród ..." itd.) świadczy
                                o nieumiejętności wnioskowania; jesteś o tyle usprawiedliwiona, że byłby to
                                twór bez precedensu, a raczej z odległym, jedynym precedensem: unią polsko-
                                litewską, po której oba narody zachowały odrębność, suwerenność, własne urzędy,
                                nawet politykę zagraniczną;
                                - "Przeciez efekt takich działań daje się wyraźnie przewidzieć, mieliśmy na to
                                przykład w innym Wspaniałym Sojuzie, po którym niekóre nacje byłego ZSRR do
                                dzis nie mogą się otrząsnąć z mentalnego sowietyzmu". Nie będę polemizował z
                                czymś takim. Ale Twoja nauczycielka historii powinna Ci spuścić lanie. Disce,
                                puella, historiae!
                                - "euro-entuzjastom zdaje się wszystko jedno, czy ich dzieci będa się czuły
                                najpierw Polakami czy Europejczykami"; tu się głęboko zadumałem i po namyśle
                                zaryzykuję odpowiedź: tak, ja chcę, żeby moje dzieci czuły się najpierw
                                Europejczykami, potem Polakami"; zrób to dla mnie, dla siebie i swoich dzieci i
                                przeczytaj wiersz Norwida "Moja ojczyzna" - myślę, że się zrozumiemy;
                                - "Co do Norwegii chyba się zgadzamy, że mieli olej w głowie odmawiając
                                członkostwa" - otóż mieli olej w skałach, czyli petroleum, ale przede wszystkim
                                drugi w Europie dochód na głowę mieszkańca i nie chcieli się z nikim dzielić;
                                - "Polska ze swoimi bogactwami naturalnymi i położeniem w Europie mogłaby
                                osiągnąć całkiem niezłą pozycję" - po to wchodzimy do UE, żeby tę pozycję
                                osiągnąć; gdyby Kongo mogło wejść "ze swoimi bogactwami", weszłoby z
                                pocałowaniem obu rąk; mówiąc krótko: wyprodukować możemy to, co potrafimy
                                (technologia, kapitał), a sprzedać możemy to, co inni chcą kupić
                                (nasze "bogactwa" są na ogół droższe niż oferowane przez innych uczestników
                                rynku: węgiel, miedź, siarka); jeśli nie wejdziemy do EU, a ona w ramach
                                polityki protekcjonistycznej utrzyma cła, to na śniadanie będziemy jedli węgiel
                                i siarkę;
                                - "gdyby jej elity troszczyły się najpierw o interes narodowy, a nie o interes
                                innych państw?" - właśnie się zatroszczyły; natomiast dokładnie taki cytat
                                pojawia się w publicystyce francuskiej i niemieckiej: niech się rządy zajmą
                                rodzimymi problemami zamiast dofinansowywać nowe kraje członkowskie;
                                - "Przecież na wejściu do UE tracimy nie tylko w wymiarze bilansu "dostaniemy-
                                wpłacimy"" - to jest nieprawda; uważaj, bo o ile fantazje futurologiczne
                                niełatwo sprawdzić, to kłamstwo rachunkowe źle służy Twojej propagandzie;
                                - "Gdyby się Panu i innym Panu podobnym tak nie spieszyło do Euroraju, to
                                Polska miałaby szansę wzmocnić swoją pozycję, a wtedy karty byłyby
                                inaczej rozdawane." Tak? To ciekawe. Co to za szansa? Naprawdę jestem
                                zainteresowany, koniecznie napisz coś więcej. A masz świadomość, że "wtedy"
                                karty będą rozdawać nie tylko Grecy, Niemcy i Duńczycy, ale także Litwini,
                                Łotysze i Estończycy? Ciekawe, jaka "wtedy" będzie pula dla krajów startających
                                się o przyjęcie.
                                - "To, że Niemcy wykupią spory płat Polski jest chyba oczywiste jak wschód
                                słońca po nocy" - nie jest oczywiste; po co im to? albo tkwisz w kategoriach
                                historycznych, kiedy ziemia była bogactwem ekonomicznym, albo sentymentalnych
                                (powroty dawnych mieszkańców), które nie są zjawiskiem socjologicznym, tzn.
                                masowym; dla porównania: ilu Polaków wypędzonych ze Wschodu chciałoby się tam
                                znów przesiedlić?
                                - "Czy Pan nigdy nie uczył się historii i nie dostrzega, do czego zawsze dążyły
                                Niemcy? A może sądzi Pan, że czasy się zmieniły, i teraz już jest cacy?" -
                                uczyłem się; a Ty? obawiam się, że masz silne resentymenty antyniemieckie i nie
                                widzisz drugiej strony medalu, np. że Polska granica zachodnia w ciągu
                                minionych 1000 lat była bodaj najspokojnieszą granicą w Europie; że Niemcy (2.
                                Rzesza) powstały w 1870r., a poprzednio państwa niemieckie nie interesowały się
                                Polską, więc jakie "zawsze"?; osadnictwo niemieckie na Śląsku dokonało się na
                                zaproszenie Piastów i polegało na zagospodarowaniu pustek (puszczy); słownictwo
                                polskie zdradza ogromny, pozytywny wpływ cywilizacyjny Niemiec - itd. Warto
                                mieć i te aspekty na uwadze. A dalej: czasy się istotnie zmieniły. Również
                                dzięki 50 latom procesu integracji europejskiej.
                                - "**Unia Europejska gwarantuje też brak wojen na naszym kontynencie które
                                rujnowały Europe przez setki lat, ** A na jakiej podstawie raczy Pan łaskawie
                                to twierdzić? Bezpieczeństwo militarne mamy ponoć obstalowane dzięki NATO, więc
                                po co tu UE? I owszem, Unia pracuje nad własną policją i armią, ale skąd Pan
                                wie, czy nie po to, żeby mieć sposób na trzymanie nieposłusznych tubylców "za
                                mordę"?" - Gwarancją stabilności i pokoju są (1) wspólnota interesów i więzi
                                gospodarcze, (2) demokracja obywatelska. NATO jest powołane do obrony przed
                                zagrożeniem militarnym z zewnątrz. UE pracuje nad własną armią, aby nie dac się
                                zmajoryzować przez USA (unilateralizm), nie tworzy własnej policji - to jakieś
                                nieporozumienie. A teraz i zawsze - sądzisz - nikt, żadna policja nie trzyma za
                                mordę swoich nieposłusznych tubylców, czy też żyjesz w kraju, w którym tubylcy
                                uchwalili rozformowanie policji i obywają się bez niej?

                                Zdrowego myślenia życzę i pozdrawiam

                                Jacek D.
                                • Gość: rada Patriotyzm IP: 209.17.132.* 04.02.03, 00:25

                                  Dla mnie nie ma roznicy miedzy patriotyzmem a tym jak traktuje swoja wlasna
                                  Rodzina. kieruje sie tymi samymi wartosciami w stocunku do obu; szacunek,
                                  milosc, pomoc, utrzymywanie tradycji, itd. jednoczesnie nie mieszam sie w
                                  sprawy rodzinne moich sasiadow ale gdy zaistnieje potrzeba bede im tez chetna
                                  pomoc, a zawsze traktuje ich z szacunkiem (niezaleznie od ich koloru skory czy
                                  tez tego jak sie modla czy ubieraja.



                                  • ralston Re: Patriotyzm 05.02.03, 19:39
                                    Gość portalu: rada napisał(a):

                                    >
                                    > Dla mnie nie ma roznicy miedzy patriotyzmem a tym jak traktuje swoja wlasna
                                    > Rodzina. kieruje sie tymi samymi wartosciami w stocunku do obu; szacunek,
                                    > milosc, pomoc, utrzymywanie tradycji, itd. jednoczesnie nie mieszam sie w
                                    > sprawy rodzinne moich sasiadow ale gdy zaistnieje potrzeba bede im tez chetna
                                    > pomoc, a zawsze traktuje ich z szacunkiem (niezaleznie od ich koloru skory
                                    czy
                                    > tez tego jak sie modla czy ubieraja.
                                    >
                                    >
                                    Rada - bardzo jest mi bliskie to, co napisałaś. Kupuję to porównanie - bardzo
                                    do mnie trafia.
                                • Gość: Spec Re: List do polskich Zolnierzy IP: *.cable.mindspring.com 04.02.03, 01:32
                                  Gość portalu: eh napisał(a):
                                  [...]
                                  >
                                  > Zdrowego myślenia życzę i pozdrawiam
                                  >
                                  > Jacek D.

                                  albo ateista albo mason albo cyklista
                                  bo powinno byc "Szczesc Boze"

                                  • Gość: Elzbieta Obronmy Polske IP: *.sympatico.ca 04.02.03, 11:43
                                    Nasza Polska: Obrońmy Polskę!


                                    Tworzymy ogólnonarodowy ruch sprzeciwu wobec likwidacji Państwa Polskiego.
                                    Komuniści, dziś współtworzący szeroki obóz liberalny, dokonują eksperymentu na
                                    narodzie, którego celem jest krańcowe upodlenie Polaków, sprowadzenie nas
                                    poniżej progu egzystencji, do rangi ludzi drugiej kategorii.

                                    Naród niech sobie umiera

                                    W ubiegłym tygodniu opinię publiczną zaszokowała sprawa mieszkanki Jarosławia,
                                    wychowującej ośmioro dzieci, która ze względu na tragiczną sytuację finansową
                                    postanowiła sprzedać własną nerkę.

                                    To oczywiście nie jedyny przypadek tego typu w skali Polski. Narasta z każdym
                                    miesiącem nędza i ubóstwo, o czym świadczą chociażby listy i tealefony do
                                    naszej redakcji. I podczas gdy urzędnicy państwowi i samorządowi, najczęściej z
                                    SLD i PSL, fundują sobie drogie limuzyny w tym samym czasie zwykli ludzie
                                    grzebią w śmietnikach. W czasie, gdy kolejny minister zdrowia, nie mający nic
                                    do zaoferowania poza czczą demagogią, z humorem apeluje o 60 dni spokoju,
                                    chorzy nie są przyjmowani do szpitali i umierają na ulicach lub w krążących
                                    pomiędzy szpitalami karetkach pogotowia.

                                    Ale dobro obywateli nie jest priorytetem obecnej ekipy. Jest nim, jak
                                    powiedział minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz, wprowadzenie
                                    Polski do Unii Europejskiej. Naród niech sobie... umiera

                                    Niech żyją nam wszyscy esbecy!

                                    Czas rządów Millera to rekomunizacja życia publicznego, obsadzanie głównych
                                    stanowisk państwowych byłymi funkcjonariuszami komunistycznych specsłużb.
                                    Oficerem łącznikowym, a więc oficjalnym przedstawicielem Agencji Bezpieczeństwa
                                    Wewnętrznego w Monachium, będzie Tadeusz Chętko, który w 1990 r. polecił
                                    zniszczyć dokumenty rozpracowywania przez bezpiekę Radia Wolna Europa. Szefem
                                    poznańskiej ABW został w ubiegłym tygodniu Ireneusz Wróblewski, dawny pracownik
                                    SB i UOP, do 1989 r. - w pionie śledczym SB. Z UOP odszedł na własną prośbę po
                                    przejęciu rządów przez AWS, przyznano mu specjalną rentę z uwagi na zły stan
                                    zdrowia. Dziś cudownie ozdrowiał.

                                    Rekomunizacja to nie tylko powrót funkcjonariuszy SB i wywiadu, to także np.
                                    ostatni zamach na IPN - zamysł likwidacji pionu śledczego tej instytucji, o
                                    czym obszernie piszemy wewnątrz numeru.

                                    Zniszczyć do cna

                                    Ponadto, jak wskazuje ostatnia dekada, naród ma zostać wyeliminowany jako
                                    podmiot państwa polskiego. Władający Polską w interesie Unii Europejskiej
                                    wiedzą doskonale, że państwo bez świadomego narodu przestaje być państwem
                                    suwerennym i niepodległym i zamienia się jedynie w geograficzny punkt na mapie.
                                    Stąd też biorą się m.in. unijne pomysły tzw. obywatelstwa europejskiego, de
                                    facto wymazującego obywatelstwo narodowe.

                                    Likwidację narodu i państwa szczególnie łatwo jest przeprowadzić jeżeli są one
                                    skrajnie wyniszczone. Taka polityka trwa u nas od trzynastu z górą lat.
                                    Składają się na nią:

                                    - złodziejska prywatyzacja, a więc pozbywanie się najlepszych zakładów i
                                    oddawanie ich za półdarmo zagranicy (STOEN, sektor energetyczny, Ożarów itp.);

                                    - zabijanie polskiego kapitału i polskiego kupiectwa poprzez tworzenie
                                    preferencyjnych warunków dla firm zagranicznych eksportujących do Polski swoje
                                    towary i otwierających tu hipermarkety;

                                    - schładzanie rodzimej gospodarki, zamykanie zakładów, wyrzucanie ludzi na bruk
                                    oraz likwidacja tych gałęzi przemysłu, które jeszcze do niedawna stanowiły o
                                    sile i konkurencyjności Polski w świecie. Znakomitym przykładem jest tu
                                    przemysł okrętowy, który stanowił zagrożenie m.in. dla stoczni niemieckich,
                                    obrócono go więc w perzynę.

                                    Bezpośrednim rezultatem powyższego jest wzrastające wciąż bieda i bezrobocie,
                                    które w niektórych regionach osiąga nawet 28 proc. Dalekosiężnym - wspomniana
                                    anihilacja państwa.

                                    Na polu społecznym niszczenie substancji narodowej odbywa się poprzez:

                                    - demoralizację młodzieży, kształtowanie wzorów postępowania sprzecznych z
                                    wartościami chrześcijańskimi, zmiany programów nauczania i usuwanie z nich
                                    historii Polski i literatury polskiej, brak reakcji państwa na wszelkiego typu
                                    patologie, takie jak m.in. narkotyki;

                                    Kraj korupcją słynący

                                    Obecna Polska to kraj kapitalizmu oligarchicznego, gdzie rządzące grupy
                                    interesu, grupy mafijne dzielą się państwem, a społeczeństwo jest jedynie
                                    przedmiotem, z którym nikt się nie liczy. Ujawniła to znakomicie tzw. afera Lwa
                                    R. (która coraz bardziej przekształca się w aferę spółki Agora). Z tej odmiany
                                    kapitalizmu bierze się wszechobecna korupcja i układy. Według ostatniego
                                    sondażu OBOP - 57 proc. Polaków uważa, że korupcja w Polsce występuje "bardzo
                                    często", a 32 - "raczej często". Podobnie rzecz się ma w ocenie życia
                                    publicznego. Dla blisko połowy ankietowanych za pieniądze można załatwić
                                    korzystny "zapis" ustawy w Sejmie, zaś zdaniem 62 proc. - korzystną decyzję w
                                    wysokim urzędzie państwowym.

                                    Przestańmy tylko narzekać!

                                    Co oznaczają opisane wyżej - choć oczywiście nie wszystkie - symptomy? Ano to,
                                    że Polskę toczy zabójcza gangrena, którą może zlikwidować jedynie szybka
                                    amputacja chorych organów.

                                    Co więc możemy zrobić?

                                    Przede wszystkim musimy przestać być pasywni i mówić, że nic nie można zrobić,
                                    gdyż "oni" mają pieniądze, propagandę, władzę. Zgadza się - "oni" to wszystko
                                    mają, ale naszą siłą jest świadomość narodowa i myślenie kategoriami polskimi.

                                    Przestańmy więc narzekać, weźmy się do roboty i budujmy front sprzeciwu wobec
                                    likwidacji Polski. O to jako redakcja apelujemy i w tej akcji pomożemy. Taki
                                    ruch musi mieć charakter ogólnonarodowy. Doświadczenia z tworzonymi formacjami
                                    antyunijnymi, zrzeszającymi głównie ekspertów, profesorów, naukowców, pokazują,
                                    że stały się one szybko martwe, ponieważ nie potrafiły ze swoimi hasłami
                                    dotrzeć do przeciętnego Polaka.

                                    Dlatego nasz apel kierujemy przede wszystkim do zwykłych ludzi żyjących "na
                                    dole" - we wsiach, miasteczkach i miastach, tam, gdzie największe są bieda i
                                    bezrobocie, często niewidoczne zza profesorskich biurek.

                                    Tylko wtedy działanie będzie skuteczne.

                                    Fakty, a nie demagogia

                                    Aby tak się stało, musimy operować nie frazeologią, nawet tą
                                    najszlachetniejszą - patriotyczną, ale faktami. To fakty zadecydują,
                                    szczególnie w zbliżającej się kampanii referendalnej, o losie naszego i
                                    przyszłych pokoleń. Im więcej padnie konkretów z naszej strony, tym trudniejsza
                                    stanie się sytuacja obozu liberalnego.

                                    Piszcie do nas

                                    "Nasza Polska" od początku jest z Czytelnikami i dla Czytelników. Dlatego dziś
                                    szeroko otwieramy dla was nasze łamy. Tym bardziej że większość mediów polskich
                                    problemów w ogóle nie zauważa. Powiedzmy w końcu zdrajcom Polski nasze "NIE!".
                                    Polska musi należeć do narodu, a nie do wszelkiego rodzaju mafii politycznych i
                                    gospodarczych. Takich zmian chcą Polacy w kraju i na emigracji. Dlatego też
                                    chcemy skupić wokół naszego tygodnika wszystkich ludzi przeciwnych kłamstwu,
                                    rozkradaniu Polski, politycznemu złodziejstwu. Informujcie nas o tym, co się
                                    dzieje w waszych wioskach i miastach. Ale nie tylko: organizujcie się, by razem
                                    walczyć przeciw tym patologiom!

                                    By ta walka była skuteczna nawiązaliśmy kontakty z najpoważniejszymi polskimi i
                                    polonijnymi portalami internetowymi oraz z organizacjami polonijnymi.

                                    Dlatego pamiętajmy: wygramy Polskę, jeżeli wygramy walkę o świadomość. Nie
                                    bądźmy bierni!

                                    Prezes wydawnictwa "Szaniec"
                                    Maria Adamus
                                    Redaktor naczelny "NP"
                                    Piotr Jakucki
                                    www.medianet.pl/~naszapol/


      • ralston Patriotyzm na obczyźnie 05.02.03, 19:21
        Gość portalu: Pisces napisał(a):

        > Niestety macie racje.Ja sama chyba przestalam nalezec do Polonii,chociaz
        dalej
        > zagranica mieszkam,dlatego ze prezesa czy towarzysza Moskala pogladow smiem
        > nie podzielac i kosciol polski zmienilam na ten krajowy tez katolicki,jest to
        > jednak wielkie no-no.Patriotyzm,z tym tez zawalilam,przed ostatnimi wyborami
        w
        > Polsce,ksiadz poswiecil calo prawie msze aby nas ciemniakow oswiecic,za to
        > swiety obowiazek kazdego POLAKA,PATRIOTY,KATOLIKA(moze zmienilam kolejnosc)
        > zeby gloswac,tu bylo podane na kogo to mamy gloswac.Podjelam w tym momencie
        > decyzje jezeli bycie patriota to slepe ingerowanie w sprawy kraju ,ktorego
        > rzeczywistoscia nie zyje od tak dawna,to wole byc tylko zwyklym czlowiekiem
        > potrafiacym jeszcze samodzielnie myslec i podejmowac decyzje,i ktory mial to
        > szczescie urodzic sie w Polsce.
        >
        > Pozdrowienia wszyskim zdrowo myslacym Polakom w kraju i na swiecie!!


        No właśnie - bardzo ciekawy nurt w dyskusji - co to oznacza dziś być patriotą -
        Polakiem w obcych stronach? Czy będąc wiele lat poza krajem czujemy się ciągle
        patriotami, czy nie? I czym jest patriotyzm na obczyźnie?
        • Gość: ................ Re: Patriotyzm na obczyźnie IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 05.02.03, 22:29
          Patriotyzm na obczyznie ma tez rozne formy, podobnie jak roznie z
          tym bywa w kraju. Napewno sa ludzie poza krajem, ktorzy mocno
          kochaja Polske, ale ci dosc czesto do niej wracaja lub zamierzaja
          wrocic. Juz wczesniej napisalem, ze siebie do prawdziwych patriotow
          (chociaz ciagle nie wiem jakie kryteria ta "prawdziwosc" w tym
          przypadku zawiera) nie zaliczam, gdzyz zostawilem Polske dobrowolnie,
          a prawdziwy patriota raczej tego nie powinien zrobic. Wcale tu
          nie chce sugerowac ani tez kogokolwiek obrazic, ze tym poza
          krajem brakuje jednak patriotyzmu. Czasem mysle, ze jest nawet
          odwrotnie. Spotykam tu roznych ludzi (Polakow) z roznym zapatrywaniem
          na kraj (Polske). Niektorzy zapomnieli o niej, niektorym wciaz
          blisko lezy na sercu. Osobiscie mysle, ze wartosci ludzkie nie
          zamykaja sie w jakimkolwiek patriotyzmie, to raczej byloby
          odwrotnie, bowiem patriotyzm jest tylko slowem, a wciaz chodzi o
          jego uzywotnienie. Niestety ale z wielu przyczyn, nawet gdybym
          chcial, nie wszystkie nabyte wartosci z Polski moge czy chcialbym
          praktykowac. Poprostu przekonalem sie, ze niektore sprawy czy
          rozwiazanie w zyciu, ktore obecnie posiadam sa lepsze (przynajmniej
          dla mnie lepsze).Jezeli juz mam siebie nazwac jakimkolwiek patriota,
          to bylbym raczej nim ogolnonarodowosciowym. Uwazam, ze patriotyzm
          (jakikolwiek) nie jest zadna historia (chociaz obowiazek pamietania o
          przodkach wciaz na nas spoczywa) a raczej zyciem codziennym.
          Zyciem z wartosciami do ktorych czlowiek ma przekonanie, w ktore
          wierzy, ma nadzieje na lepsza przyszlosc itd. Byc dobrym patriota,
          trzeba tez umiec sie ciagle uczyc. W moim przypadku -od wszystkich.
          Jest to bardzo dlugi i roznoraki temat, tak wiec przynudzac juz
          wiecej nie chce. Pozdrawiam
        • Gość: Elzbieta Re: Patriotyzm na obczyźnie IP: *.sympatico.ca 06.02.03, 00:35
          IV Rzeczypospolita
          Re: IV Rzeczypospolita
          Autor: Jan (---.rod.sosnowiec.tdci.pl)
          Data: 05-02-03 11:35

          Myślę,że nie tylko rzecz, w numerowaniu kolejnych Rzeczpospolitych.Pewnie w
          dobie techniki cyfrowej ,aż wszystko prosi się o to ,żeby stosować jak
          najwięcej cyfr,ale czy na pewno? Czy trzeba odnosić to do polityki? Niech
          będzie Rzeczpospolita Polska,niech będzie Trzecia R.P. Ogłosilibyśmy Swiatu
          powstanie Konfederacji Polskiej,czy Konfederacji Warszawskiej,w miejsce
          Trzeciej Rzeczpospolitej i myślę,że na niewielu zrobiłoby to jakiekolwiek
          wrażenie.Myślę,że stoimy w Polsce, w przededniu prawdziwej rewolucji sumień,w
          przededniu przejścia na swoiste 'zarządzanie przez mądrość'{managing by
          wisdom}.Każdy na swoim odcinku musi prowadzić prywatną batalię o prawdę,o
          zaniechanie destrukcji polskiej gospodarki i państwa.Na głupotę, zawsze
          skutecznym lekiem jest mądrość.Nie przeżyliśmy w ostatnich latach faszyzmu,ale
          przeżyliśmy epidemię głupoty,głupoty stokroć gorszej od faszyzmu. Głupota ta
          często próbowała przybrać postać światowości i uczoności.


          Odpowiedz na tę wiadomość


          Re: IV Rzeczypospolita
          Autor: Elzbieta (---.sympatico.ca)
          Data: 05-02-03 15:19

          Great God: Wielki Boze:

          W Sosnowcu ukrywaja sie madrzy Polacy. Pieknie dziekuje za piekne mysli,
          prawdziwe i realne do spelnienia juz wkrotce.




        • aand Re: Patriotyzm na obczyźnie 06.02.03, 16:25
          Chcialbym dorzucic opinie cos jakby drugiej strony. Juz kiedys o tym pisalem,
          moja rodzina ma korzenie wlosko-niemiecko-austryjackie. Nawet nazwiska nie mam
          polskiego. W pewnym momencie zycia, naszly mnie watpliwosci a coz to znaczy, to
          bycie Polakiem (Alosza Awidiejew mowi ze to przepuszczanie kobiet w drzwiach.
          Szczegolnie tych barczystych...)? I prawdziwy wstrzas poczulem gdy pojechalem
          na Bialorus. Dotarlem w takie miejsce gdzie zobaczylem Polakow placzacych NA
          WIDOK kogos z Polski. Mozna sie w Polsce nie urodzic, nigdy w Polsce nie byc,
          mozna nawet nie mowic po polsku. Polakiem jest sie w sercu. Czlowiek deklaruje
          to po prostu sam przed soba. Paszporty, wyznania i pochodzenie nie maja tu nic
          do rzeczy. Nawet wariatke Elzbiete - skoro uwaza siebie za Polke - tak musze
          traktowac:) (Ale Toronto bede omijal szerokim lukiem...)I mysle ze jednak los
          jest sprawiedliwy bo oprocz szurnietej Eli na szczescie mamy Pisces, mamy
          Stanislawa...:) Przepraszam za pompatyczny ton a czasami tak mi sie wyrwie.
          Niech mnie ktos ustawi;) prosze. (Zeby nie byla tak rozowo, moj brat za Polaka
          za bardzo sie nie uwaza. Nie wiedziec dlaczego...)
          • ralston Re: Patriotyzm na obczyźnie 06.02.03, 16:36
            Aand - dzięki za te słowa. Bardzo ładnie powiedziane i chyba przybliżają do
            zrozumienia czym jest patriotyzm...
            Pozdrawiam.
            • Gość: Elzbieta Re: Patriotyzm na obczyźnie IP: *.sympatico.ca 07.02.03, 22:32
              Dzisiaj naprawde zaniemowilam !

              " Filip", ktory poznal mnie 14 wrzesnia 1982 roku, zaraz po przyjezdzie z obozu
              Treiskirchen w Austrii napisal:




              Gazeta.pl > Forum > Regionalne > Śląskie Piątek, 7 lutego 2003





              Częstochowa gazeta.pl






              Re: Jestescie fanami Elki z Kanady i jej spamu?
              Autor: Gość: Filip IP: *.look.ca
              Data: 07-02-2003 07:08 + odpowiedz na list

              + odpowiedz cytując


              --------------------------------------------------------------------------------
              Oj panowie gdybyscie znali historie zycia tej pieknej postaci to inaczej by wam
              sie czytalo jej posty.
              Tlumaczy literature poezje. Jest biegla w kilku jezykach. Szperacz w kartach
              historii Narodu Polskiego. I gdy widzi co z jej Polska sie dzieje i jaki los ja
              czeka to nie uwierzyl bys i bardzo trudno jest pisac o tych sprawach tak puzna
              pora. I czasem tylko gdy juz noc zapadnie slychac niczym toczacy sie glaz
              skalny po urwisku ciezar lzy spadajacej na poduszke.
              Nie uwierzyl bys.
              Wiesz ze ona kocha Chopena ktory jeszcze do ciebie nie dotarl ?
              Moze rozmawiac z taoba na temat malarstwa polskiego w ktorym ona widzi jak na
              dloni zycie tamtych pokolen tak heroicznie walczacych o to o co ty dzis
              wycierasz swe brudne szmaciaki.
              Opowiadala mi swego czasu o Podkowinskim. Musial uciekac z Polski przed carskim
              terrorem do Paryza. Tam wlasnie na emigracji powstaly jego najcenniejsze obrazy
              np; "Orka na ugorze"
              Malowal ! Perfekcyjnie malowal krajobraz polski i ludzi z wyobrazni nie z
              natury i moze dzieki temu zawarl w nich to czego ty przyjacielu nigdy nie
              pojmiesz! A nie pojmiesz z prostej przyczyny. Bo zostales ulepiony z kiepskiej
              gliny. Bo w twoich zylach nie pulsuje blekitna krew. Bo na grzbiety twych
              przodkow sypal sie gesto bat ekonoma, a echo tych razow przyczailo sie i
              przetrwalo w zakamarkach twojego muzgu. Nie masz tez swiadomosci i potrzeby
              posiadania jakiejkolwiek zorganizowanej formy spoleczenstwa, panstwa. Wrecz
              panicznie takowej sie boisz. Ta ucieczka jest ucieczka w nicos.

              Roznie to nazywaja w roznych jezykach :ART, KUNST,
              To nie ma nic wspolnego z rzeczywistoscia. To nie ma nic wspolnego z polityka i
              pieniadzem, ani z Akademia Sztuki. Ale ma to cos wspolnego z czlowiekiem i jego
              sensem bytu. Glebokiego sensu tego pojecia nikt nie pojmuje oprocz tylko tych
              ktorzy maja stala temperature ciala tak jak Chopin o kilka stopni wyzsza od
              przecietnej.
              Uwierz mi ze w srod nas zyja takze ludzie wyjatkowi.









              • Gość: ................. Re: Patriotyzm na obczyźnie IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 08.02.03, 00:20
                A no Chopin byl ponoc patriota. Nie bez przyczyny ciagle w kieszeni
                we Francji nosil polska zieme, ktora mu pozniej na grob wysypali. A
                moze poprostu mocno tesknil za Polska? Tesknota wiaze sie z
                patriotyzmem, ale nie stanowi jego sedna. Sadzac zas po jego muzyce,
                gdzie dobitnie przejawia sie polskosc tamtych czasow nalezy jednak
                stwierdzic ze mocno kochal Polske, skoro o niej mozliwie wszedzie
                sie uwidacznial. Piszesz o talentach ludzkich, a te sa dane tylko
                niektorym ludziom - za darmo. Talentu czlowieka bym nie wiazal z
                patriotyzmem ani tez znajomosci sztuki, histori itp. z nim. Mysle,
                ze patriota swoim patriotyzmem nigdy sie nie bedzie chwalil. On
                poprostu niezdaje sobie sprawy z tego ze nim jest, bowiem
                patriotyzm stanowi jego normalnosc, tak jak oddychanie powietrzem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka