Gość: dwa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.02.03, 10:18
Osoba sugerująca inną wersję zaistniałych zdarzeń ,
niż wersja podawana przez media , jest często piętnowana
przez licznych odbiorców mianem "zwolennika spiskowej
teorii dziejów" .
Zapomina się o tym , że rządy różnych krajów zatrudniają
masę ekspertów , by pracowały w interesie określonych
grup i ustalały strategie na przyszłe dziesięciolecia .
Plany te służą głównie tym grupom ludzi , dla których
taka ekspertyza i planowanie zostało dużym wysiłkiem
wykonane . Oczywistym jest , że takie plany niekoniecznie
są podawane opinii publicznej . O takich planach niektórzy
mogą dowiedzieć się lub przypuszczać o ich treści
poprzez zaistniałe fakty .
Czy my jesteśmy suwerennym narodem ? Jeżeli tak , to
dlaczego tak łatwo przychodzi nam decyzja poparcia zbrojnej
interwencji USA na Irak . Sami kilkadziesiąt lat temu przeży-
liśmy wojnę i teraz mimo sprzeciwu Niemców i Francji ,
my jak również kraje środkowej Europy popieramy atak
USA na Irak . Czy ten konflikt dotyczy nas bezpośrednio ,
by tak beztrosko poprzeć jakąkolwiek ze stron tego konfliktu ?
Nasi człowi politycy jeżdżą do USA częściej niż politycy
zachodniej Europy i bywają tam przyjmowani z większymi
"honorami" niż wszyscy pozostali . Szczególna przyjaźń amerykańsko-
polska ? W jaki sposób nasi zasłuzyli sobie na te szczególne
względy administracji amerykańskiej ?
Czy są jakieś plany dotyczące nas ? Niech mi nikt nie mówi ,
że ich nie ma , bo są . Każdy planuje , oczywiście na swoją
korzyść . Co nam więc zaplanowano ? Partnerstwo czy służalczość ?
Partnerstwo , to uczciwość w interesach dla dobra obu stron .
Partnerstowo , to uczciwy partner .
Oglądasz kreskówki ? Ty nie , a Twoje dzieci ? Trudno
je odczepić od telewizora . Co z nich wyrośnie ? Kto na
to pozwala ? Proponuję "Disney Channel" - zupełnie
przyzwoity program dla dzieci . Cóż , drogi ale warto .
A - nie możesz go mieć legalnie nawet za swoje legalnie
zarobione pieniądze . Dlaczego ? Przecież to "wolny rynek".
Powinno zależeć im , by to sprzedać , a nie sprzedają do
krajów środkowej Europy . Niemiec może mieć , Anglik
może mieć , Franuz może , a Ty nie możesz . Twoje
dziecko ma oglądać kreskówki . Twoje dziecko to przyszłość
naszego narodu , to przyszłość zaplanowana przez innych .
Alkohol służył niegdyś do rozpijania chłopa pańszczyźnianego ,
programy telewizyje bywają lepszą formą zniewalająca
"trzeźwe" umysły .
Oczywiście na taką przyszłość nie zgodzi się żaden uczciwy
polityk . Uczciwy polityk zareaguje na wystawiane na stacjach
benzynowych i wielu sklepach arykułów przedstawiających
sceny porno , bo jego praca ma służyć innym .
A zareagował ?
Uczciwy polityk zareaguje na rażącą aferę finansową .
I zdarzało się , że zareagował i zdarzało się , że zginął
w wypadku . Uczciwy lekarz , policjant , nauczyciel ,
prawnik - uczciwy człowiek nie pozwoli by jakiś
"ptak kalał swoje gniazdo" swoją nieuczciwością .
Co się robi z takimi uczciwymi pracownikami i
urzędnikami ? Zastrasza , zwalnia i pomawia się ,
że "kalą własne gniazdo" .
Jawna obłuda , kłamstwo i korupcja są tolerowane przez
wyższe instuytucje .Nawet wyraźny i oczywisty
dowód wskazujący winnego staje się często przyczyną
skazania świadka na niebyt społeczny , a winny
pozostaje nie ukarany . Jedynym co zrobią to "naprawią
przepisy " tak , by pozamykać wszystkim usta , łatając
te "luki prawne" , które jeszcze zezwlają na piętnowanie
zła .
Ktoś myśli , że jawna nieuczciwość musi być napiętnowana i
weliminowana z życia społecznego . A jest ?
Chyba tylko przypadkowo i po wielu staraniach
często już zdesperowanego obywatela .
Wiemy ile kosztuje matura , i gdzie ją załatwić .
Myślicie , że wyżsi urzędnicy nie wiedzą ?
Oni wiedzieli zanim Wy o tym się dowiedzieliście ,
bo taki pracownik " to skarb" . On będzie lojalny
wobec zwierzchników . Nawet jak "sprawa
wyjdzie na jaw" nie dziwi Was już fakt , że
winowajca awansował a świadek rozpłynął
się w niebyt społeczny .
Wiemy , gdzie i jak załatwić prawo jazdy ,
wiemy gdzie załatwić lewe zwolnienie ,
wiemy jak wygrać przetarg , wiemy ile
kosztuje ustawa . Oni też wiedzą , a robią
miny jakby byli zaskoczeni gdy jakiś desperat
przedstawia im dowody . Desperat , bo
ujawnijąc się skazuje się na niebyt społeczny .
Więc mamy partnerstwo w interesach ?Czy
plany na rozwój naszego kraju zakładają
partnertwo a tym samym uczciwość ?
Czy raczej te plany zakładają , że z nami
można nieuczciwie prowadzić interesy ?
Uczciwość ? To już brzmi jak farsa .
Bezczelnie podaje się do wiadomości
"prokuratura twierdzi , że przyczyną śmierci
było najprawdopodobniej samobójstwo " .
I to w dniu śmierci już to wiedzą !!! Szybko działają .
A kto wyskoczył ? Nowo wybrany prezydent
miasta -wygrał wybory i wyskoczył przez
okno . Aż strach wygrywać wybory .
A ja chciałem głosować na swojego
przyjaciela . Teżbym mu zrobił przysługę !
Profesor medycyny zwolniony ze stanowiska ,
bo stwierdził poważne uchybienia innego
lekarza , które przyczyniły się do poważnych
komplikacji u pacjentów i kilka zgonów .
Gen. Papała zastrzelony przez ... Kto wie ?
Prezes NIK ginie w wypadku samochodowym
dwa dni po jego oświadczeniu w tv o
wielkiej aferze finasowej , jego współpracownik
umiera na zawał serca . Na zawał serca
umiera poseł Bączek kwestonujący ...
wiecie co zakwestionował i nie może
dziwić fakt , że serce nie wytrzymało .
Wielka afera pedofilów , w tym wysokich
urzędników - umorzona . A o ilu
sprawach po prostu nie wiemy ?
Modelowa szkoła w Sobótce staje się mniej
"modelowa" po drugim samobójstwie ucznia" .
Czy ktoś w ogóle zajął się szkołą . Po co ?
Ona ma kształcić takie właśnie kadry jakie
mamy . Na ściągach , obłudzie i nieuczciwej
konkurencji . Bo na co tym uczniom prawdziwa
wiedza ? Prawdziwa wiedza służy społeczeństwu ,
a ta edukacja ma służyć tworzeniu kadr lecz
nie dla potrzeb naszego społeczeństwa
a dla dobra interesów bliżej nieokreślonych
grup za granicami i w naszym kraju .
Ciekawe obserawcje z życia szkoły , i nie tylko ,
można przeczytać w "Śmierć w kwitnącym sadzie"
Wiesława Trzeciakowskiego . Nie razi nas
wcale , to o czym pisze autor . Może nas
jedynie razić fakt , że mimo wskazania przez
niego winnych , winni nadal wykonują swoje
funkcje , "dla dobra młodego pokolenia" .
Ja jednak twierdzę , że praktyki opisane
przez autora są i były dobrze znane zwierzchnikom ,
zanim autor napisał tą książkę .
Prasa również znała takie i inne
świństwa a nie pisali , bo to też ludzie i
cenią swoją pracę . Oni też mają swoich
przełożonych , a ci ... cóż o nich się nie
pisze , bo kto ma pisać ?
Dziwić mnie może jedynie to , że ktoś taką książkę
wydał . Przypuszczam , że to jedna z ostatnich
tego typu książek , która sięgnęła półki księgarni .
Przepisy dopasują się tak , by zamknąć usta również
pisarzom .