Gość: janek
IP: 195.205.3.*
19.07.06, 11:14
1. nie kazdy musi miec mature.
2. skoro 80% tegorocznych maturzystow zdalo egzamin dojrzalosci, tzn. ze dalo
sie go zdac, nie byl chyba jakos strasznie wydumany.
3. tlumaczenie, ze komus powinela sie noga na 1 punkcie i przez to nie
zaliczyl jest marne. zeby zaliczyc trzeba bylo miec 30%, czyli przy zalozmy
100 pytaniach komus powinela sie noga na 71 punktach, a nie na jednym.
4. wg mnie na zaliczenie matury powinno byc min. 50% punktow. wszedzie na
strudiach przy kolokwiach, egzaminach itp. wymagane jest min. 50%, u mnie
nawet 70%. teraz ci ludzie zalicza mature, a potem na studiach sie rozloza,
bo zabraknie im 1 pktu, tak?
5. obowiazkowa matematyka na maturze. raczej tak, ale prosta, dla lepszych
rozszerzona.
6. jak cke martwi sie o zdawalnosc, to niech robia ciut latwiejsze egzaminy.
7. argument giertycha, ze ci co nie zdali matury wyjada za granice kraju.
pewnie wyjada, ale jak nie maja matury, to przynajmniej czesc wroci, zeby ja
zaliczyc jeszcze raz. a jak im sie zaliczy mature teraz, to i tak wyjada,
tylko ze juz oleja sprawe i nigdy nie poprawia przedmiotu. z marnymi wynikami
na maturze i tak bedzie im bardzo ciezko dostac sie do jakiejs szkoly
wyzszej, co najwyzej jakies platne studium, ale im bardziej bedzie sie
oplacalo wyjechac i tak.
dlatego jestem przeciwko amnestii. co prawda mam mature za soba, ale moj
mlodszy brat jeszcze za 2 lata, on zreszta tez jest przeciwko amnestii.