Gość: kp
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.08.06, 20:58
zastanawiam sie, czy podczas przedwyborczej wojenki lokalni politycy, urzednicy zaproponuja cos ludziom mlodym. przedstawia atrakcyjny projekt rozwoju miasta i wojewodztwa.
latwo zauwazyc, ze zdecydowana wiekszosc mlodych, rzutkich ludzi "deportuje" sie albo do warszawy na studia, albo na wyspy brytyjskie do pracy. dla przykladu - w mojej klasie (jestem tegorocznym maturzysta, ILO) 16 osob podejmie studia w warszawie (pw, sgh, uw), 5 zostaje w bialymstoku, 1 bedzie studiowac w poznaniu i 1 w anglii.
w czasie wakacji mnostwo osob wyjezdza do pracy w anglii, irlandii itd., a po przyjezdzie deklaruja, ze po studiach wroca tam, ze nie zatrzymaja sie w bialymstoku na dluzej.
nie wiem, czy to tylko moje odczucie/prognoza, ale to miasto i region bedzie zamykac ranking biednych nawet w skali polski.
co o tym sadzicie? co wg was nalezy zrobic, aby zatrzymac masowe ucieczki z bialegostoku (najwartosciowszych) ludzi mlodych?