Gość: redachtor IP: *.man.bialystok.pl 04.09.06, 08:26 o święcie borowika przed teatrem Węgierki zakazali pisać Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Misiek Kiszony symbol Podlaskiego IP: *.netia.com.pl 04.09.06, 13:11 Tutaj też o święcie ogórka opowiadaniehistorii.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
przegrzmot Kiszony ogor 04.09.06, 14:34 Panowie litosci !!! Tak sie rozochocilem,ze chcialem zakisic swojego...i co?! - pomozcie mi go wyluskac, spod lojotoku podbrzusza... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Kiszony symbol Podlaskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 14:42 po lekturze artykułu nasunęły mi się dwie refleksje - są jeszcze ludzie, którzy zamiast biadlić "biorą sprwawy we własne ręce" - tak trzymać!!!! - państwo nie powinno im w tym przeszkadzać (brak przepisów wykonawczych o których mówił prezes tego stowarzyszenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc a ja myslalem ze symbolem jest... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.06, 15:27 ser zpodlaski... Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: a ja myslalem ze symbolem jest... 04.09.06, 17:28 Lepszy ser spod laski, niż kaszanka z podpaski ;-) -- Frant - humor, satyra, krytyka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: Kiszony symbol Podlaskiego IP: *.r-212.178.64.atwork.nl 04.09.06, 16:21 dlaczeeegoooooooooo - sie nie wystawiaja np. na festynach jedzenia w holadnii - mozna by bylo wkoncu uczciwie kupic kiszone a nie przemycac je popakowane w torbach :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w a to partacze IP: 212.180.156.* 04.09.06, 18:32 Przecież cała sława tych ogórków brała się właśnie z kiszenia ich w drewnianych beczkach w rzece! I to własnie ten smak, czasem mulisty, czasem rybny itp. zachwycał smakoszy i wyróżniał te ogórki. Teraz z plastikowych beczek smakują jak każde inne - bo niby czym się mają różnić? Gatunek ogórka ten sam co w całej Polsce, technologia kiszenia też, najwyżej inne zielsko mogą dorzucać. Jak tylko ludzie coś naprawdę dobrego i robionego w ciekawy sposób zaczynają kupować, to zaraz spada jakośc, bo producent chce ciąć koszty i korzystać z nagłego powodzenia - nie rozumiejąc, że ono powstało właśnie z tej droższej czy bardziej czasochłonnej technologii. Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: a to partacze 04.09.06, 22:29 Teraz Narew trochę brudna jest, a to wszystko przez zalew Siemianówka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy żydek Re: a to partacze IP: *.chilan.net 04.09.06, 22:54 ...drogi wodzu ...podziel się wiedzą , którą posiadasz o zalewie Siemionówka a w szczególności złowrogim wpływie w/w na czystaść wód Wielkiej Rzeki Narew ! Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: a to partacze 04.09.06, 23:25 Sinice i wszystko w tym temacie. Jakiś czas temu byłem w miejscowości Narew nad Narwią, woda tam była, co najmniej mało czysta. Praktycznie brak roślinności wodnej, zero klarowności, znikome życie biologiczne. Z biegiem rzeki, wraz z dopływami w Narwi zachodzi proces samooczyszczania wody, ale w okolicach Siemianówki jest ona w opłakanym stanie. A do tego dochodzi niski stan wód w ostatnich latach, co jest skutkiem nieprzemyślanych melioracji w poprzednich latach, a i obniżenie wód gruntowych. Nie ma co się czarować, Narew jest brudną rzeką. Zachciało się budować komunistom zalew, w takim miejscu, gdzie go nie powinno być. Został zrobiony na terenie nizinnym, zostały zalane wsie, łącznie z szambami, gnojówką, oborami itd. To wszystko przesącza się do wody, nawet teraz, przez co jest ona bardzo żyzna/ Woda tam ma przeciętnie głębokość ok. 3 m, przez co szybko się ogrzewa, a przy dużej ilości biogenów, dochodzi do zakwitu sinic, które to później płyną do Narwi. Sinice podczas obumierania zabierają z wody tlen, zachodzą procesy gnilne, beztlenowe i rzeka zwyczajnie umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy żydek Re: a to partacze IP: *.chilan.net 04.09.06, 23:41 ....aż tyle tych zalanych wiosek nie było ...znam te tereny z epoki przed- potopowej i wiem coś na ten temat ! Myślę ,że głównym powodem problemów Siemionówki jest mała głębokość akwenu co przy słabej rotacji wody powoduje ,,zakwitanie" sinic . ...ciekawy jestem czy jest jeszcze tablica z napisem dziękczynnym dla PZPR za inicjatywę budowy zbiornika ( wiele lat temu próbowałem ukraść w/w przedmiot ale był bardzo solidnie przymocowany do ogromnego kamienia i...się nie udało ! Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: a to partacze 04.09.06, 23:46 Nie chodzi o ilość wiosek, ale o to, co w nich zostało zatopione:) A o głębokości wspominałem:) Gdyby nie było nadmiaru biogenów, to i mała głębokość by nie przeszkadzała. Woda jest zbyt żyzna i tyle. Do tego też przyczyniają się wędkarze, którzy to polując na karpia wrzucają tony zanęty, której ryby nie zjadają. Gnije sobie ładnie na dnie i przyczynia się do jeszcze większego użyźnienia wody. Powinien być tam zakaz zanęcania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy żydek Re: a to partacze IP: *.chilan.net 05.09.06, 00:00 .....bez względu na przyczyny fatalnego stanu wody w Zalewie Siemionówka zwyczajnie żal ,że została zmarnowana okazja na podniesienie atrakcyjności tego zakątka Podlasia ....a może jeszcze nic straconego ? Odpowiedz Link Zgłoś
koczisss Re: a to partacze 05.09.06, 00:11 Ciężko będzie. Trzeba ograniczyć pogłowie ryb karpiowatych, wprowadzić więcej drapieżników, zakazać zanęcania, ograniczyć, albo zaniechać upraw w okolicy (jeśli takowe są), uszczelnić szamba w okolicznych wsiach, najlepiej zbudować kanalizację, uszczelnić zbiorniki na gnojowicę, napowietrzać wodę (widziałem jak to się robi na jeziorze w Ełku, które jest silnie zeutrofizowane), sadzić rośliny fosforo i azotolubne (trzcina, kosaćce, pałki wodne, sity, oczerety, mannę mielec i inne.), a zimą to wszystko w miarę możliwości usuwać, bo jak tego nie będzie się robić, to biogeny, które te rośliny w ciągu wegetacji zakumulowały, w trakcie gnicia powrócą do wody. Dobrze by było trochę pogłębić zbiornik. Niestety to wszystko jest pracochłonne i kosztowne i w obecnych warunkach chyba nie do zrealizowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośliwy żydek Re: a to partacze IP: *.chilan.net 05.09.06, 00:29 ....... widać ,że znasz się Wodzu na rzeczy ale i znasz aktualne realia więc nadzieji na szybką poprawę rzaczej brak ...a szkoda bo mam w okolicy Siemionówki kawałek tzw. gleby z zabudowaniami ale to już inny kawałek bajki ! Dobrej nocy ! Odpowiedz Link Zgłoś
kamilar Re: a to partacze 05.09.06, 10:43 koczisss napisał: > Niestety to wszystko jest pracochłonne i kosztowne i w obecnych warunkach chyba > nie do zrealizowania. Unia zapłaci, wystarczy napisać dobry projekt. Taki w ramach podnoszenia atrakcyjności turystycznej regionu:) a Narew w tym roku faktycznie jakaś płytka;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erf Re: a to partacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 10:17 Ogórki kiszone z posmakiem karasia. nos uper miód wianek na wodzie. Palce lizać. Mamy XXI wiek. Można ewentualnie zrobić jeszcze łapcie łykowe z logo Adidasa. Kto przy zdrowych zmysłach zje ogórka gdy dowie sie ze przeszadł smakiem odchodów karasia i zgnilizny mułu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w trochę się ludzi znajdzie IP: 212.180.156.* 05.09.06, 10:56 Np. ci co wolą pizzę z pieca węglowego niż z elektrycznego, makaron robiony ręcznie od sklepowego, prawdziwą szynkę parmeńską od robionej fabrycznie podróby, oscypek ręcznie robiony z owczego mleka od fabrycznego z krowiego itd. XXI wiek nie ma nic do rzeczy. To kwestia smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nospam akcja przeciwko chamstwu na gazeta.pl!podpisz sie IP: *.broker.com.pl 05.09.06, 00:43 kulturanaforum.fora.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ret Re: Kiszony utracony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 03:23 Ano właśnie - jak ci chałupniczy kiszeniowcy sprawiają, iż ich ogórek jest inny, skoro już nie topią beczek w rzece? Osobiście dodaję do domowego kiszenia skórkę z razowca. Woda w słoiku traci na walorach estetycznych, ale ogórki zyskują. Odpowiedz Link Zgłoś