Dodaj do ulubionych

Autem w dzień bez samochodu

22.09.06, 21:31
Boże co za idiotyczna hipoteza: białostoczanie jeżdxili po mieście
samochodami, bo wojewoda jeździ samochodem służbowym. Kto to wymyśla?
Obserwuj wątek
    • Gość: Matemaciek Re: Autem w dzień bez samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.06, 04:27
      Dizeń bez samochodu... Wczoraj akurat miałem (nie)przyjemność wybrać się do
      sklepu na drugim końcu miasta. Wybrałem autobus. Niestety, w większości
      białostockich autobusów kwestia wentylacji rozwiązana jest tragicznie. Nawet w
      taki dzień jak wczoraj, który nie był zbyt gorący, w autobusach jest duszno i
      nieprzyjemnie. I to zarówno w starych Jelczach (okna naprawdę trudno
      otwieralne), jak i w "nowych" MAN'ach / Mercedes'ach, kupowanych z Niemiec - tu
      nierazmamy tylko ok. 2 okna na cały autobus, jakby pojazd miał klimatyzację...
      Ale może ma, tylko nie jest włączana? Poza tym, gdyby większość kierowców miała
      w ten dzień przesiąść się do autobusów, powinny one w ten jeden dzień kursować
      dużo częściej. Tylko czy ciągnący za sobą kłęby dymu kilkudziesięcioletni
      Ikarus bądź Jelcz dobrze oddaje idee dnia bez samochodu?
      • antypolityk1 Re: Autem w dzień bez samochodu 23.09.06, 19:08
        Jeden Ikarus, nawet stary rzęch, a tych jest coraz mniej, którym jedzie 10 osób
        mniej truje środowisko niż 10 samochodów, w każdym po 1 osobie, nawet z
        katalizatorem. Poza tym ile miejsca zajmuje 1 ikarus, a 10 samochodów? Kiedy
        wreszcie zrozumiecie, że motoryzacja w obecnej formie to katastrofa dla ziemi
        za kilkadziesąt lat?
    • kamilar Re: Autem w dzień bez samochodu 23.09.06, 10:39
      Ciekawe, jak by wyglądały autobusym gdyby tak wszyscy zostawili samochody i
      wybrali ten cudowny środek komunikacji?
      • antypolityk1 Byłoby super 23.09.06, 19:10
        Byłoby super. Przez jeden dzień atmosfera by odetchnęła. Bo nawet gdyby
        jeździły same rzęchy to i tak mniej zatruły by śrdowisko niż każdy samochód z 1
        osobą w środku. Jest to czysta arytmetyka. Ale ja ciebie rozumiem. Wygoda na
        pierwszym miejscu. Po nas choćby potop.
        • kamilar Re: Byłoby super 23.09.06, 20:56
          jezeli nie dostrzegasz, że niemożliwe jest, aby komuniakcja wyrobiła i
          przewiozła wszystkich pasażerów, w przypadku ich rezygnacji z samochodu, to
          znaczy, że nie używasz komunikacji publicznej.
          P.S. Nie wysyłaj mi maili, nie życzę sobie tego.
          • antypolityk1 Re: Byłoby super 23.09.06, 21:05
            Zgodnie z prośbą odpowiadam tylko na portalu.

            Nie wiem czy wiesz ale jeszcze 15-20 lat temu mało kto w Polsce miał samochód.
            Ludzie w większości przemieszczali się transportem publicznym. Z tą różnicą, zę
            dzisiaj jest on o wiele czystszy, wygodniejszy i lepiej zorganizowany, a
            rozkłady możesz znaleźć w internecie. Tak więc, nie stanowiłoby to dzisiaj
            większego problemu. Pomimo to ludzie są tak wygodni, że mają gdzieś te
            udogodnienia i wolą jeździć samochodami i przycvzyniać się do efektu
            cieplarnianego
            • kamilar Re: Byłoby super 23.09.06, 21:10
              Bardzo zabawny post. Nie wiem czy wiesz, ale ludzie w moim odczuciu mniej
              jeździli: sklepow i tak bylo mało, lokali w centrum też mniej to i nie bylo po
              co do centrum jeżdzić. Ludzie do tego używali częściej taksówek bo były tańsze
              (do przedszkola nawet taksą się bujałem za PRL-u). Mniej ludzi studiowało to i
              mniej studentów zawalało autobusy.
              Nie wiem, jak Ty, ale ja wiele razy choć chciałem, to nie wsiadałem do wybranego
              autobusu, bo byl tak nabity, że nie dało się wejść, więc ciekawe jakby to bylo,
              gdyby tak na jeden dzien wszyscy jeździli autobusami:)
              • antypolityk1 Re: Byłoby super 23.09.06, 21:21
                Po pierwsze. Nikt, ale to absolutnie nikt nie zakłada, że w tym momencie
                wszyscy zostawią samochody w domach i przesiądą się na transort publiczny. Póki
                co ta akcja przeszła niezauważona i póki co jest marginalna, więc nie ma obaw,
                że autobusy się zapchają. Pozytywną rzeczą jest jednak to, że z roku na rok
                akcje takie są coraz bardziej zauważalne. W tym roku nawet Warszawa się
                przyłączyła, a to przecież bastion fundamentalizmu motoryzacyjnego. Taka akcja
                poza celem czysto pragmatycznym, a więc zminiejszeniem emisji spalin ma na celu
                również uświadomienie społeczeństwu właśnie spraw związanych z efektem
                cieplarnianych itd. i nie ma na celu żadnych korzyści.

                Po drugie. Komunikacja dziś a wtedy jak jeździło się jak sardynki w puszce
                poszła bardzo do przodu i jakość niezmiernie siępoprawiła.

                Pozdrawiam
        • koczisss Re: Byłoby super 24.09.06, 12:12
          antypolityk1 napisał:

          > Byłoby super. Przez jeden dzień atmosfera by odetchnęła. Bo nawet gdyby
          > jeździły same rzęchy to i tak mniej zatruły by śrdowisko niż każdy samochód z 1
          >
          > osobą w środku. Jest to czysta arytmetyka. Ale ja ciebie rozumiem. Wygoda na
          > pierwszym miejscu. Po nas choćby potop.

          No, tak, tylko trzeba by było upychaczy zatrudnić, tak jak to jest w metrze w
          Tokyo, albo jeździć na dachach, jak to jeżdżą Hindusi pociągami w swoim kraju!

          W Białymstoku praktycznie jest brak komunikacji miejskiej, bo niestety, ale
          autobusy jako jeden środek transportu nie są wystarczające. Są wolne, jeżdżą tam
          gdzie inne auta, po wąskich ulicach. Gdyby choćby 1/3 kierowców na stałe zaczęła
          jeździć autobusami, to kursy trzeba by było zwielokrotnić, bądź kupić autobusy
          dwuprzegunowe, ale to i tak niewiele by pomogło, bo autobusy by jeździły sznurami.
          Tramwaj jest potrzebny, przynajmniej dwie linie, do tego tego te istniejące
          autobusowe, dopiero wtedy można myśleć o zmniejszeniu liczby aut na ulicach!
          Autobusy wszystkiego nie załatwię!
          • kamilar Re: Byłoby super 24.09.06, 12:31
            tramwaj nic nie da. Chyba, że latałby w powietrzu. Tramwaj jest dobry, jeżeli
            miasto buduje się od podstaw, wtedy można wybudować linie tramwajowa oddzieloną
            od jezdni. Problem, że w Białymstoku nie na to miejsca. Chyba, że wybudujesz
            tramwaj z jaroszówki na Bagnówkę;)
            • koczisss Re: Byłoby super 24.09.06, 12:48
              Oj, miejsca jest na tramwaj dużo. Ciąg od Dojlid, przez Branickiego,
              Piłsudskiego, JPII, jest dużo miejsca, zresztą Przyszła trasa Kopernikowska, ul
              Popiełuszki, Sikorskiego, Berlinga, Konstytucji 3 maja, Kołłątaja i wiele innych
              jest do tego przygotowana, bądź może.
              Przecież nie mówię o gęstej sieci, ale na początek o kilku liniach, które można
              powiązać z torami kolejowymi, gdzie mógłby jeździć tramwaj dwu systemowy. Takie
              to rozwiązania są w Niemczech, gdzie tramwajem można dojechać ze znacznie
              oddalonych miejscowości, do centrum miasta.
              Wyobraź sobie taką sytuację, że wsiadasz do tramwaju na Piłsudskiego, a
              wysiadasz z niego w Osowcu? Fajnie by było, no nie?
              Wiem, marzę, bo w Polsce to jest nie możliwe, a w Białymstoku w szczególności,
              choc fundusze na to można pozyskać, ale nikomu się nie chce!
              Nie bajaj mi o tym, że tramwaj można budować w miastach, które buduje się od
              podstaw, bo tak nie jest. Jest wiele miast w Europie, gdzie tramwaju nigdy nie
              było, a będzie, a w Polsce choćby Kielce będą budować.

              Myślę, że tramwaj dużo by dał. Po pierwsze jazda na dłuższych trasach była by
              szybsza, bez stania w korkach, środek transportu czysty, nie smrodzący, cichy,
              pojemny.
              Oczywiście, miejsca na szybki tramwaj nie ma wiele, musiałby on pokonywać w
              większości skrzyżowania kolizyjne, ale i tak jest lepszym rozwiązaniem niż
              autobus, który to stoi w korku, a tramwaj w tym czasie spokojnie jedzie.
              Na Piłsudskiego można by było spokojnie przeznaczyć po jednym pasie drogi
              właśnie na tramwaj, bo gdyby była sprawna komunikacja, to faktycznie część ludzi
              by do niej się przesiadła i nie potrzebna by była taka szeroka ulica. Same
              autobusy nigdy nie rozwiążą problemu, bo będą się tworzyły korki, ale nie z
              osobówek, a z autobusów:)
          • antypolityk1 Re: Byłoby super 24.09.06, 13:07
            Na początku chciałbym bardzo przeprosić, ale nie jestem z Białegostoku tylko z
            Trójmiasta i dlatego trudno się wypowiedziećna temat komunikacji w Waszym
            mieście. Wszystkie dyskusje odnoszę w relacji do Gdańska, Gdyni i Sopotu. Z
            tego co wiem to w Białymstoku poza autobusami nic nie jeździ. W Gdańsku mamy
            tramwaje )ma powstać nowa linia na Chełm), w Gdyni i w Sopocie prężnie
            rozwijającą się sieć trolejbusową. Ale i tka najważniejsza jest u nas Szybka
            Kolej Miejska (SKM), nerw komunikacyjny Trójmiasta.

            Na pewno w Białymstoku jest z komunikacją publiczną trudniej (np. brak
            przegubowców, z tego co pisałeś), ale wierz mi, że pomimo tego że w Trójmieście
            w godzinach szczytu są korki i szybciej dojedziesz SKM do pracy, to i tak
            większość korzysta z samochodów i woli stać w korkach niż się przesiąść do
            autobusów, tramwajów, trplejbusów czy kolejki i to pomimo faktu, że naprawdę
            komunikacja staje się coraz bardziej wygodna i czystsza. Jeden gość na lokalnym
            portalu wręcz stwierdził, że i tak woli stać w korku, bo ma klimę i za żadne
            skarby nie przesiądzie się do transportu publicznego. Nie interesują go więc
            żadne takie akcje, jak np. Dzień bez Samochodu. Włąsnie chciałem zwrócić uwagę
            na takich ludzi.
            • koczisss Re: Byłoby super 24.09.06, 14:47
              Nie napisałem, ze brak jest przegubowców, a jedynie to, że trzeba by było
              wprowadzić autobusy trójczłonowe, czyli dwu przegubowce:)
              • antypolityk1 Re: Byłoby super 24.09.06, 16:51
                A to przepraszam. Nie zrozumieliśmy się. Póki co takie autobusy to chyba jednak
                rzadkość i w Polsce nie jeżdżą. Natomiast co do linii tramwajowej w
                Białymstoku. Hmmm.. Nie jest to chyba zły pomysł, ale nie jestem w stanie nic
                powiedzieć na temat układu dróg w Waszym pięknym mieście, bo choć byłem u Was
                raz, ale 24 lat temu, więc trudno mi się wypowiadać. Mogę tylko powiedzieć o
                akcji w Trójmieście, gdzie właściwie pozostała bez echa, pomimo, że warunki do
                podróżowania kolejką SKM są całkiem znośne, ale i tak z roku na rok jest coraz
                lepiej. I mam nadzieję, że w Białymstoku będzie tak samo. Pozdrawiam.
                • koczisss Re: Byłoby super 24.09.06, 17:02
                  Napisałeś, że warunki się poprawiają itd. Miałem możliwość do jechania SKM w tym
                  roku z Gdańska do Sopotu i z powrotem. Czysto to tam nie było, i muszę z
                  przykrością stwierdzić, że nic się nie zmieniło przez 6 lat, gdy to ostatnio tam
                  byłem:)
                  Wtedy był okropny upał, przyjechaliśmy w cztery osoby do Gdańska ze Swarzewa,
                  tam mieszkaliśmy, dwie odoby poszły połazić po Gdańsku, a my z kumplem SKM do
                  Sopotu pojechaliśmy.
                  Fakt, kolejką zajechaliśmy szybciej, niż by to było autem, ale jest wiele 'ale'.
                  W aucie mieliśmy klimę, czyli jechało się fajnie, a w kolejce, niestety, zaduch,
                  pot strugami się lał, brud, hałas, nic specjalnego.
                  Dlatego też, nie ma co się dziwić kierowcom, ze wybierają swoje samochody, bo
                  nie muszą iść na przystanek, być zależnym od rozkładu jazdy, choć w przypadku
                  SKM to ma małe znaczenie, bo pociągi często jeżdżą, a najważniejsze mają czysto,
                  a część ma klimatyzację, a zimą ogrzewanie. Dopóki nie zmieni się tabor na
                  normalny, bo to co teraz jest, to zdezelowane pociągi z 20 letnim stażem, albo i
                  większym, dopóty SKM nie będzie się cieszyła dużą popularnością.
                  To samo może tyczyć się do tramwajów i autobusów. Musi być czystko, cicho,
                  wygodnie, chłodno latem, ciepło zimą, bo jak tego nie będzie, to niestety, ale
                  ludzi będą woleli własnym transportem się poruszać.
                  Pozdrawiam
                  • antypolityk1 Re: Byłoby super 24.09.06, 17:53
                    Masz rację, że SKM to jeszcze nie to co na Zachodzie, ale wierz mi, że z roku
                    na rok się polepsza. Ba, zwracając honor naszym kierowcom, powiem, że w roku
                    2005 SKM-ka przewiozła o 1 mln pasażerów więcej niż w roku 2004, głównie tych,
                    co mieli dosyć stania w korkach.

                    Stwierdzę natomiast na podstawie postów lokalnych oraz obserwacji, że są
                    ludzie, którzy od momentu zakupu samochodu, nie mieli żadnego kontaktu z
                    komunikacją publiczną. Wręcz przeciwnie. Nie odwiedzą Ciebie ani mnie,
                    przyjeżdzając SKM-ką lub nawet taksówką, bo np. żona wzięła samochód. To jest,
                    wg mnie trochę chore. Zanik socjalnych więzi. I to dla takich ludzi Dzień bez
                    Samochodu nic nie znaczy. Nie dla ludzi, którzy ewentualnie by z takich szykan
                    skorzystali, gdyby były odpowiednio wygodne.

                    Jeśli chodzi o mnie, to ja jestem fanatykiem ekologicznym. I dla mnie nie ma
                    znaczenia, czy transport publiczny jest wygodny czy nie. Ja i tak będę z niegop
                    korzystać ze względów ekologicznych, tak jak będę korzystać z roweru, choć mam
                    samochód. Ale rozumiem, że wielu ludzi trudno do tego przekonać.
                    • koczisss Re: Byłoby super 24.09.06, 21:05
                      W SKM-ce frekwencje w znacznym stopniu podnoszą turyści:)
                      Czyż nie tak?
                      Bo jakoś Trójmiasto zakorkowane jest tak jak zawsze, nie widać różnicy:)
                      • antypolityk1 Re: Byłoby super 24.09.06, 22:04
                        Też prawda. Ale to w lecie. Poza sezonem naprawdę wzrosła liczba pasażerów,
                        widać to było gołym okiem. Choć jak wspomniałem, SKM to jeszcze nie to.
            • chop_sueyi Re: Byłoby super 24.09.06, 15:46
              antypolityk1 napisał:

              > Jeden gość na lokalnym
              >
              > portalu wręcz stwierdził, że i tak woli stać w korku, bo ma klimę i za żadne
              > skarby nie przesiądzie się do transportu publicznego. Nie interesują go więc
              > żadne takie akcje, jak np. Dzień bez Samochodu. Włąsnie chciałem zwrócić uwagę
              > na takich ludzi.

              Byćmoże trolował. Nie mniej przez takich właśnie ludzi wprowadza sie "podatki od korków", czyli płatny wjazd do centrum.
      • Gość: fan Re: Autem w dzień bez samochodu IP: 212.33.92.* 23.09.06, 19:12
        Dzień bez samochodu? Ok, tylko ten dzień powinien tez być dniem bez podatków, bo ja na chleb zarobić jakoś muszę, a autobus lub rower nie jest tutaj rozwiązaniem. Bez dudu ani rusz.
        • antypolityk1 Nie chodzi o samochody służbowe 23.09.06, 19:14
          Nie chodzi o samochody służbowe. Chodzi o tych, którzy nie wyobrażają sobie
          życia bez samochodu.
    • azp11 Re: Autem w dzień bez samochodu 23.09.06, 22:43
      Mi te jednodniowe akcje przypominają trochę Dzień Kobiet. O wiele sensowniej do
      sprawy podchodzi stowarzyszenie rowerowe.
    • Gość: Stanisław Re: Autem w dzień bez samochodu IP: *.pools.arcor-ip.net 24.09.06, 07:58
      Akcja jak najbardziej warta poparcia szczególnie tam gdzie jest sprawna
      komunikacja miejska. W Bałymstoku niestety nie jest z tym najlepiej.
      Lepiej by było gdyby wzorem miast japońskich zarejestrowanie samochodu
      wiązałoby się z obowiązkiem wykupu konkretnego miejsca parkingowego w mieście
      bo jak na razie to samochody w Białymstoku stoją na trawnikach, chodnikach i
      ścieżkach rowerowych.
      Byłem jakiś czas temu za hotelem Gołębiewskiego gdzie stoi piętrowy parking i
      mało tam ruchu bo taniej i bez konsekwencji można parkować na chodniku.
      Ale najbardziej marzyłoby mi się by wszelkie dodatkowe opłaty po zakupieniu
      samochodu czyli ubezpieczenie było wliczone w cenę benzyny.
      Wtedy mógłbym odstawić samochód na miesiąc gdybym chciał akurat pooszczędzać na
      benzynie.
      Kto jest za tym?
      • Gość: fan Re: Autem w dzień bez samochodu IP: 212.33.92.* 24.09.06, 10:53
        Ty już w podatkach nie mieszaj :). W benzynie już i tak na lewo zabieraja nam podatek drogowy i inne akcyzy. Co do parkingów to jest ich zbyt mało. Co do samych autobusów, to zapewniam, że gdyby śmiagały takie z klimą i z taką częstotliwością jaka jest potzrebna w danej chwili to zapewniam, ze ludziska zdecydowliby sie na ten rodzaj transportu. A do "antypolityk1": ja nie mam służbowego samochodu, tylko swój własny. Bez niego nie mógłbym pracować, tak jak wielu innych ludzi. Aha, co do kłębów dymu wydobywających sie z ruru nie tylko starych autobusów. Nie próbujecie chyba wmówić komukolwiek, że kilkanaście małych aut z katem więcej zanieczyszcza powietrze niż ten mega diesel? On przecież tak smrodzi przez kilkanaście godzin dziennie!
        • Gość: Stanisław Re: Autem w dzień bez samochodu IP: *.pools.arcor-ip.net 24.09.06, 11:15
          Ja jak najbardziej jestem żeby acyza była u nas taka jak w USA ale wnerwia, że
          ubezpieczenie płaci takie same ten co jeździ codziennie jak i ten co wyciąga
          auto tylko na weekend.
          • Gość: fan Re: Autem w dzień bez samochodu IP: 212.33.92.* 24.09.06, 11:59
            Bo ubezpieczyciele to taka sama szajka jak prawnicy. I zajebiste lobby.
            • antypolityk1 Re: Autem w dzień bez samochodu 24.09.06, 13:11
              Naprawdę nie kieruję swoich słów do ludzi dla których samochód jest narzędziem
              pracy, tylko do tych którzy samochód traktują jako przedłużenie ręki. Jeśli
              chodzi o autobusy rzęchy, to fakt że taki autobus jeździ cały dzień, ale:
              1. Takich autobusów jest coraz mniej
              2. Jednak przewozi pasażerów i to nie mało i gdyby każdy przesiadł się do
              swojego wozu, to dopiero mielibyśmy korek.

              Pozdrawiam
              • Gość: fan Re: Autem w dzień bez samochodu IP: 212.33.92.* 24.09.06, 14:15
                Zapewniam Cię, że na zachodzie są miasta wielkości Białegostoku, gdzie o wiele więcej ludzi jeździ swoimi samochami, a korków nie ma wcale lub zdarzają się sporadycznie. I więcej widać rowerzystów :), ba, nawet mają swoje oznakowanie świetlne przy ścieżkach rowerowych. I zdarza się, ze najpierw ze skrzyżowania zjeżdża tramwaj, potem autobus z osobówkami, potem rowerzysta, a na końcu piesi. Kolejność czasami odwrotna :)
                • azp11 Re: Autem w dzień bez samochodu 24.09.06, 14:58
                  Fan napisał:wcale
                  ... ba, nawet mają swoje oznakowanie świetlne przy ścieżkach
                  rowerowych.
                  _________________
                  To tak jak w Białymstoku.
                • antypolityk1 Zgadza się. 24.09.06, 16:43
                  Zgadza się. Na Zachodzie są miasta, gdzie ulice mają wydzielone pasy dla
                  autobusów, taxi i rowerzystów. W Polsce na razie trudno to sobie wyobrazić,
                  gdyż każdy by jeździł po takim pasie, biorąc pod uwagę kulturę naszych
                  kierowców. Ale i tak, sam fakt, że takie akcje mają miejsce i są coraz bardziej
                  zauważalne, to dobry symptom. Tu jestem optymistą.
                  • Gość: fan Re: Zgadza się. IP: 212.33.92.* 24.09.06, 17:29
                    antypolityk1 napisał:

                    ..... W Polsce na razie trudno to sobie wyobrazić,
                    > gdyż każdy by jeździł po takim pasie, biorąc pod uwagę kulturę naszych
                    > kierowców. ....
                    >
                    Co wy z tą kulturą u kierowców? Po dupach was leją jak jesteście wyprzedzani?
                    • antypolityk1 Re: Zgadza się. 24.09.06, 17:43
                      Nie. Ale bądźmy szczerzy. Wiemy oboje jak jeżdżą nasi kochani Polscy kierowcy.
                      Nie wiem jak Wasza droga do Warszawy, ale nasz nr 7 z Gdańska to istny horror.
                      Ale powiem, że Ruskie to chyba jeszcze gorsze. Jak byłem w Moskwie w 1995 roku
                      to samochody (SUV-y) jeździły po pasach roździelczych i chodnikach.

                      Ja do Ciebie nic nie mam, ale do naszych kierowców, bo wiem jak jeżdżą.
                      • Gość: fan Re: Zgadza się. IP: 212.33.92.* 24.09.06, 19:50
                        antypolityk1 napisał:

                        > Nie. Ale bądźmy szczerzy. Wiemy oboje jak jeżdżą nasi kochani Polscy kierowcy.

                        Ja jestem facetem. A ty? :D
                        • antypolityk1 Re: Zgadza się. 24.09.06, 20:31
                          Przepraszam co sugerujesz? Że prawdziwy facet to co, ma jeździć jak wariat?
                          Może to lubisz? Ale ja nie
                          • Gość: fan Re: Zgadza się. IP: 212.33.92.* 24.09.06, 20:44
                            "Oboje"; "Obaj", czaisz? Obejrzyj lepiej to: www.autokrata.pl/ogien/296/palio_i_rowerzysta/
                            • Gość: wkoronkiewicz Re: Zgadza się. IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 25.09.06, 12:05
                              byłem na konferencji prasowej wiceprezydenta sawickiego. przez pół godziny
                              opowiadał on o zaletach komunikacji miejskiej, a gdy go zapytałem czy w DBS
                              przyjedzie do pracy autobusem - odparł tak
                              - no dobra, poświęcę się!
                              jako stowarzyszenie "rowerowy białystok" jeśteśmy wdzięczni magistratowi, że
                              zezwolił na nasz festyn, że pomógł w jego organizacji i zapewnił ochronę
                              policji podczas przejazdu po mieście.
                              ale marzyło by nam się, aby urzędnicy wierzyli w to co robią. aby wydawali swe
                              decyzje z przekonaniem, że czynią słusznie, a nie że się poświęcają.

                              ja tego dnia musiałem zabrać żonę z dzieckiem do lekarza. oczywiście, wziąłem
                              wówczas samochód. są bowiem takie sytuacje, gdy pojazd ten jest niezastąpiony.
                              ale kiedy wróciliśmy do domu, z przyjemnością przesiadłem się na rower.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka