duch_zenona
22.10.06, 17:50
Ponieważ widzę, że temat jest niewygodny, to powtórzę swą wypowiedź z innego
wątku:
"Afera WATERGATE to nazwa skandalu politycznego i związanego z nim kryzysu
konstytucyjnego, który dotknął Stany Zjednoczone w pierwszej połowie lat 70"
Gorąco polecam uważne przeczytanie całego hasła z wikipedii. Ten, kto to
zrozumie, to nie będzie mnie więcej wyzywał od katoli, fasztstów i
Rydzykowo-PiSowskich oszołomów, bo jestem normalnym, myślącym człowiekiem i
bilżej mi nawet do amerykańskich demokratów, niż do PiS.
pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Watergate
Czy jeszcze nie widzicie analogii?.
Amerykanie wyszli z tego zwycięsko. Obyło się bez opluwania się, destrukcji
państwa i ulicznych rozrób. Zwyciężyła demokracja.
Ponad 30 lat później ta sama choroba dotyka Polskę. Jest jednak taka różnica,
że ta inwigilacja trwa tu od kilkunastu lat (a właściwie od czasów wojny, gdy
sowieckie tanki wjechały na ziemię polską) a jej skala jest NIEPORÓWNYWALNA.
Czy i w Polsce zwycięży demokracja czy też manipulatorzy pod kłamliwymi
hasłami "obrony demokracji" zdołają zmarnować następne kilkanaście NAJLEPSZYCH
lat odradzającej się Polski i odsunąć ujawnienie PRAWDY, bo i tak prawda
zostanie kiedyś ujawniona.
Nie twierdzę, że obecna koalicja jest dobra. Twierdzę jednak, że gdy ujawni
PRAWDĘ, to położy kamień węgielny do rozwoju zdrowego życia politycznego w Polsce.
Do parlamentu wejdą młodzi, pragmatyczni ludzie i nie będziemy musieli oglądać
przez kilkanaście lat tych samych pysków w różnych kombinacjach i te same
partie o zmienionych nazwach i słuchać w wiadomościach o wciąż nowych aferach.
"Wyrwij murom zęby krat
Zerwij kajdany połam bat
A mury runą runą runą
I pogrzebią stary świat!"