Dodaj do ulubionych

AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandytami?

IP: *.neto.pl 15.11.06, 09:28
"W Grodnie rozpoczęły się zdjęcia do rosyjsko-białoruskiego filmu "Smiersz" o
walce dzielnych NKWD-zistów z "bandą", czyli oddziałem AK dowodzonym przez
bezdusznego i krwiożerczego "Józefa".

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3735458.html
Spojrzenie na AK w historiografii rosyjskiej oraz szczególnie białoruskiej
tylko nieznacznie się zmieniło od czasów radzieckich, kiedy AK-owców nigdy
nie nazywano inaczej jak bandytami"
Obserwuj wątek
    • Gość: sbs NKWD-zistów nigdy nie nazywano inaczej jak bohater IP: 80.50.104.* 15.11.06, 10:01
      Ale co wymagac skoro jeden z nich jest prezydentem.
    • Gość: pokojowy Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: 83.2.103.* 15.11.06, 13:09
      AK-owców nigdy
      > nie nazywano inaczej jak bandytami"

      i słusznie, budzili postrach wsród niezaangażowanej w walkę polityczną cywlinej
      ludności
      • koczisss Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 13:44
        Zwłaszcza tej konspirującej z sowietami albo szkopami, zapomniałeś dodać!
        • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 14:48
          W czasch terroru - hitlerowskiego i sowieckiego oddziały AK by nie mogłyby
          działać bez wsparcia ludności cywilnej.
          • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 15:02
            na marginesie:
            - terror hitlerowski był nieporównuywalnie bardziej opresyjny niż sowiecki. O czym świadczy liczba ofiar na ziemiach wcielonych do Rzeszy i GG.
            - terror hitlerowski najsilniejszy był na terenach GG i wcielonych do rzeszy. Na ziemiach wschodnich II RP Niemcy zachowywali się inaczej wobec Polaków - wiedzieli, że Polacy są słabszą stroną. Czasami prowadziło to do współpracy militarnej tak było na Wołyniu, gdzie Niemcy dozbrajhali siły poslkiej samoobrony. Nie zachowywali się tak barbarzyńsko jak w Waszawie, zamijszczyźnie na ziemaich wcielonych do rzeszy (np. podczas akcji AB wymordowana więcej Polaków niż sowieci zamordowali w Katyniu i innych miejscach)
            - podczas II wojny swiatowej były bardzo silne antagonizmy narodowe - co było widać na Litwie czy Ukrainie
            • Gość: notak Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 16:33
              na naszych ziemiach Niemcy dozbrajali Białorusinów najczęściej
            • Gość: korszun Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.chello.pl 17.11.06, 22:36
              a kim byli ludziez belaruskoj krajewoj oborony?
          • Gość: pokojowy Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: 83.2.103.* 15.11.06, 17:34
            duch_zenona napisał:

            > W czasch terroru - hitlerowskiego i sowieckiego oddziały AK by nie mogłyby
            > działać bez wsparcia ludności cywilnej.

            Niechby spróbowali tylko nie "wspierać"!
        • Gość: pokojowy Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: 83.2.103.* 15.11.06, 17:33
          ile ludzi niepotrzebnie zginęło, wiosek spalono - przez wybryki
          tych "bohaterów". Dzisiejsza propaganda nie zmieni faktów z przeszłości ani nie
          wymaże ludzkiej pamięci.
          • w44w Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 18:30
            no ilu?
          • Gość: wylogowany Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 19:09
            pokojowy
            ile chłopi żołnierzy polskich zabili swoimi widłami, a później kiedy mieli już
            broń ile razy strzelali do naszych zza węgła? W każdej wiosce białoruskiej
            akowcy byli narażeni na ostrzał-taka była wasza gościnność. Ty se pokojowy
            trochę poczytaj o tym jak to było. A kto w oddziałach KBW pacyfikował nasze
            wioski koło Brańska i Ciechanowca w 1945? A kto poszedł na ochotnika służyć w
            armii niemieckiej i to w takiej liczbie której sami Niemcy się nie spodziewali
            takiej chętki białorusinów. Za to żeby wsadzić nóż w plecy Polakom gotowi
            jesteście na układ z każdym okupantem.
        • Gość: Easton Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 17:40
          moi dziadowie z nimkim nie konspirowali, a Polaczki ich nachodzili po nocach
          zabierając pieniądze, żeywność, trzodę... Po co moim przodkom taka obrona? Oni
          władcami na swej ziemi od wieków, a granica to w tę to we w tę.
          • w44w Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 18:31
            a skąd oni niby mieli te pieniądze co im AKowcy zabierali?
          • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 18:35
            Gość portalu: Easton napisał(a):

            > moi dziadowie z nimkim nie konspirowali, a Polaczki ich nachodzili po nocach
            > zabierając pieniądze, żeywność, trzodę... Po co moim przodkom taka obrona? Oni
            > władcami na swej ziemi od wieków, a granica to w tę to we w tę.
            --------------------
            Widać, że twoi dziadkowie nie mieli świadomości narodowej. Czuli się tutejszymi.
            Problem był w tym, że właśnie z takich wiosek rekrutowali się masowo
            funkcjonariusze MO, bezpieki czy partii a ich działalność wykraczała daleko poza
            te "wasze ziemie" Poza tym jest coś takiego jak solidarność z sąsiadami z
            dalszych nawet wiosek.

            Tatarzy to rozumieją doskonale i na szczęście już wyrasta pokolenie
            prawosławnych, które pozostaje przy wierze swoich przodków, jej kulturze, ale
            czuje się związane z Polską - swoją ojczyzną. Rozumie, że broniąc Polskę bronią
            również swoją małą ojczyznę i swych kuzynów w wielkich miastach.
            • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 16.11.06, 09:14
              Zenyus to wie - jego rodzina była w MO:)
              [ja tyko stosuje retorykę zenusia]
              • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 04:21
                Nie pisz do mnie zdrobniale odrażająca kłamliwa parooovo, bo się ciebie brzydzę.
                • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 09:33
                  zenuś wszyscy woedzą że wychodzą z ciebie twoje homoseksualne skłonności. Nie amrtw się nikt na tym forum nie będzie cię za nie potępiał. Oprócz ciebie większośc osób jest tolerancyjna
                  • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 14:42
                    Wszyscy na forum wiedzą aleksieju, że mam żonę i dwie córki tak samo jak wiedzą
                    to, że ty nie masz żony tylko masz boyfrienda, Robercie Suski. Jak on ma na imię?
                    • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 15:19
                      wszyzscy zenusiu wiedzą, że stale w twoich wypowiedziach pojawiają się homoerotyczne nawiazania. Wszyscy tez wiedzą, ze wielu gejów ma żony i dzieci. Twoje posty zdradzają twoje homoseksualne ciągątki.
                      Zresztą nikt na forum nie zamierza cię za twój homoseksualizm dyskrinować. Tyle, że smieszne jest obserwować twoje antyhomoseksualne posty połączone z twoją fascynajcą homoseksualizmem (wielokrotnie wspominasz o robieniu loda facetom)
      • Gość: Ja z Bojar Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.csk.pl 16.11.06, 09:35
        Przecież "ruskie", czyli Białorusini, Ukraińcy czy Rosjanie dla prawdziwego
        Polaka-katolika są takimi samimi podludźmi, jakimi byli Polacy dla Niemców. Zaś
        Armia Krajowa w swojej masie składała się z Polaków-katolików, takich
        genetycznych inteligentów m.in. jak dzisiejsi przywódcy tego państwa nad Białką
        ( dla mnie Białystok jest centrum Świata). Słowem - za co Białorusini na
        Białorusi mieliby kochać tych polskich panów: za pogardę,za wyzyskiwanie
        biedaków, za knuty, za to wreszcie, że mieliśmy ich za "ruskich" ?
        • Gość: bojar ja Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 16:19
          Posłuchaj, wielu białoruskich chłopów pchało się chętnie do armii sowickiej i
          niemieckiej- to po pierwsze. Po drugie nie mała też część służyła wiernie w AK.
          Wyobraź sobie że 5 Brygada Wileńska miała nawet oddział białoruski przy I
          Szwadronie Z.Błażejewicza. Sporo też białorusinów wyznania prawosławnego
          służyło u "Burego" nawet wtedy kiedy przeszedł już do NZW.
          • Gość: Radecki Bzdury IP: *.elpos.net 16.11.06, 16:39
            Wiekszość do sowieckiej armii wcielano siłą, bo przecież narzucono im sowieckie
            obywatelstwo. W niemieckiej armii żadnych białoruskich oddziałów nie było,
            funkcjonowała jedynie policja. Przy AK żadne brygady białoruskie nie
            funkcjonowały. Prawosławni u tego bandyty burego to już zupełna fantastyka,
            jeśli już to zwykłe szuje - mordercy i szabrownicy.
            • Gość: uuuuuuuuuuu Re: Bzdury sam piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 20:41
              Tożeś facet się popisał znajomością tematu.
              Spytaj nawet takiego białoruskiego historyka jak Sławomir Iwaniuk i dowiesz się
              jak białorusini szli na ochotnika do niemieckiej armii. (Ten wątek już tutaj
              był jakiś czas temu radecki!)Co do obecności białorusinów w AK to akurat był to
              najszlachetniejszy białoruski element. Ich mogiłę mozesz zobaczyć min. w Topile
              koło Hajnówki i przekonasz się jakie to były "szumowiny". Nie wszyscy
              białorusini wstepowali do KBW, są i tacy, którzy walczyli o Polskę.
              Zirytowałeś mnie swoją ignorancją!
              • Gość: Radecki Re: Bzdury sam piszesz IP: *.elpos.net 16.11.06, 21:08
                I Iwaniuk ci powie, że żadnego odziału złożonego z Białorusinów w wehrmachcie
                nie było, mogli być jedynie w formacjach pomocniczych. Co do miejscowych
                Białorusinów to byli i tacy którzy nigdzie nie wstępowali. Jeśli
                ten "najszlachetniejszy białoruski element" razem z burym palił wioski i
                mordował ludność cywilną to dla mnie pozostaną szujami.
                • Gość: zapytaj Re: jednak zapytaj Iwaniuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:37
                  Chłopie, jednak zapytaj, a na dowód masz tutaj link:
                  autary.iig.pl/mironowicz_e/knihi07-26.htm
                  Co do chłopaków "Burego", to uważam, że walczący po jego stronie Białorusini
                  reprezentowali najzdrowszy element narodu białoruskiego bo nie skalany
                  współpracą z okupantami ziem polskich.
              • Gość: patryiota Re: Bzdury sam piszesz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.06, 21:39
                Witam Ak to była prawdziwa podziemna armia a te wszystkie bojowki bałoruskie i
                ukraińskie to zbierana chołota ktora słuzyła sowietom i niemcom a ich
                spadkobiercy wproadzali w Polscie po 1945 demokarcie ja bym ich wszystkich
                powywieszał moj dziadek był w Ak w ,,odziałe Huzara ,, i kasowal to czerwona
                bande i niemieckie swinie wiedział o co walczyc wiec nie piszcze mi tacy dobrzy
                Ci bałorusini !!!!!!!!
                • Gość: polak Re: Bzdury sam piszesz IP: 83.2.103.* 29.11.06, 21:50
                  wnuczek patryiota wychował się na bajkach dziadka
                  ))))))))

                  każdy (prawie) miał swoich dziadków i babcie
            • Gość: masz radecki Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 21:02
              poczytaj chłoptasiu chociażby takie informacje o "szlachetności" bialoruskich
              chłopów: kamunikat.net.iig.pl/www/czasopisy/bzh/09/09art_wierzbicki.htm
            • Gość: bzdurek Re: Bzdury??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 21:06
              radecki, masz ochotę poznać źródła antagonizmów AK-białorusini? Czytaj:
              www.ceeol.com/aspx/getdocument.aspx?logid=5&id=72936037-0CBF-47BC-8F89-D3DA9E1CA8BE
            • Gość: chłopku jeden Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 21:11
              "Do połowy marca zgłosiło się łącznie ok. 40 tys. ludzi. Wywołało to duże
              wrażenie na okupacyjnych władzach niemieckich. Taki masowy akces Białorusinów
              nie odpowiadał jednak planom C. von Gottberga, który zamierzał powołać
              jednostkę białoruską jedynie do prowadzenia walki z partyzantami. Miała ona
              wchodzić w skład większej formacji wespół z brygadą Bronisława Kamińskiego oraz
              oddziałami kozackimi i kaukaskimi w służbie niemieckiej. Natomiast Białorusini
              liczyli na przyszłe rozwinięcie BKA w narodową samodzielną siłę zbrojną. W
              rezultacie C. von Gottberg odesłał do domu 50% zgłaszających się, pozostawiając
              w batalionach BKA ok. 19 tys. ludzi. W ciągu następnych dni liczba ta wzrosła,
              dochodząc ostatecznie w końcu marca do ok. 25 tys. Według stanu z połowy
              kwietnia sformowano z nich 39 batalionów piechoty i 6 batalionów saperów"

              A resztę tekstu masz tutaj: pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%
              82oruska_Obrona_Krajowa
          • Gość: reszeto Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.chello.pl 17.11.06, 22:49
            A co szanowni historycy sadza o losach zapomnianych chlopcow-balachoucow i ich
            bialoruskich dowodcow-bezsprzecznie bohaterow Obojga Narodow.
            • Gość: balach Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 14:16
              Mama wychowując swoich synów Stanisława i Józefa mówiła im tak: "Najpierw
              jesteście katolikami, później Polakami, a na końcu Bałachowiczami" Ot i obojga
              narodów.
              A przypominam, że Józefa zabili białorusini zorganizowani przez sowiecką
              agenturę.
              Cytat: Generał mówił o sobie: "Jeśli niezbyt poprawną polszczyzną wysłowię się,
              proszę mi to darować. Matki bowiem nasze, tam na dalekich kresach najpierw
              uczyły nas Polskę kochać, a potem już prawidłowo po polsku mówić. Dla mnie i
              mnie podobnych elementarzem był od dziecka Sienkiewicz. Bohaterowie
              Sienkiewicza byli dla nas wzorem. Naśladując czyny Skrzetuskich, Wołodyjowskich
              i Kmiciców niejedno zwycięstwo odnieśliśmy na wojnie i nieraz wychodziliśmy
              cało z opresji, z których wyjścia zdawało się, że już nie było"(z wystąpienia
              generała do obrońców Lwowa-listopad 1928 r)
      • Gość: w ubecy i esbecy to bandyci IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 16.11.06, 20:32
        AK to bohaterzy narodowi.Tylko pzazdroscic im miana Akowca

        UB I SB sciagać za zbrodnie jak hitlerowców



        • Gość: pokojowy Re: ubecy i esbecy to bandyci IP: 83.2.103.* 16.11.06, 20:38
          Gość portalu: w napisał(a):

          > AK to bohaterzy narodowi.Tylko pzazdroscic im miana Akowca
          >
          > UB I SB sciagać za zbrodnie jak hitlerowców

          hitlerowcy 'ścigali' komunistów, chcesz iść w ich ślady?
          • kotwicz69 Re: ubecy i esbecy to bandyci 16.11.06, 20:41
            a nie wspolpracowali przypadkiem......?
            uklad w Rappalo, spotkania pomiedzy NKWD i Gestapo, wspoludzial komorek AL z
            Gestapo......malo.....?
            • Gość: biely Re: ubecy i esbecy to bandyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 20:44
              Komitety Białoruskie działające legalnie pod okupacją niemiecką w Polsce były
              prowadzone przez ten sam departament Gestapo, który był odpowiedzialny za
              zwalczanie polskiego podziemia- czy to nie interesujące? Sławomir Iwaniuk to
              potwierdzi!
              • kotwicz69 Re: ubecy i esbecy to bandyci 16.11.06, 20:47
                te same komitety i ich dzialacze byli rowniez likwidowani przez to samo
                Gestapo, badz inne formacje policyjne III Rzeszy.......na niepodleglosc wybic
                sie im nie dano.......
                • alex.4 Re: ubecy i esbecy to bandyci 17.11.06, 09:46
                  Raz walczono z Niemcami a inhnym razem nie. No. wiadomo, że NSZ wspólpracowały z Niemcami, dostając od nich broń.
                  • Gość: Aleksiej Re: ubecy i esbecy to bandyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 16:59
                    Tak i konserwy!
                    Proszę o dowody na tak postawioną tezę.
                    • alex.4 Re: ubecy i esbecy to bandyci 17.11.06, 19:39
                      Książka W. Borodzieja, Terror i polityla. Polityka nieniecka a polski ruch oporu 1939-1944
          • Gość: ty pokojowy Re: ubecy i esbecy to bandyci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 20:42
            Ty pokojowy chyba czytac po polsku nie umiesz?
    • Gość: świętowit Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 15:04
      jak nazwać tych ktorzy teraz wyprzedaja Polskę rozkradają taki Kwasniewski teraz
      Kaczyńscy z Balcerowiczem i Gilowską rozdają na prawo i lewo Polskę o którą
      walczyli żołnierze Armii Krajowej
      • alex.4 Re: Do świętowia - komunisty 15.11.06, 15:06
        widzę świętowicie, żeś komunista, skoro prywatyzacja dla ciebie ejst wyprzedarzą i rozkradaniem. W normalnych państwach udział pańśtwa w gospodarce jest nikły jak najmniejszy. Aby Polska stała się normalna to trzeba dokończyć prywatyzację
        • duch_zenona Re: Do świętowia - komunisty 15.11.06, 15:41
          Ależ nikt nie jest przeciwko prywatyzacji, tylko przeciwko sposobowi jej
          przeprowadzenia. Zamiast UWŁASZCZENIA obywateli wyszło WYWŁASZCZENIE a większość
          majątku narodowego zagarnęli komuniści, często biorąc olbrzymie łapówki.

          Tam gdzie prywatyzację przeprowadzali komuniści, zawsze kończyła się ona
          totalnym złodziejstwem. Tam gdzie nie oni, np Estonia przebiegała ona z
          korzyścią dla gospodarki i obywateli.
          • Gość: notak Re: Do świętowia - komunisty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 16:35
            jak zwykle, kiedy mówi się o AK, ktoś sprytnie potrafi zmienić temat, np.: na
            prywatyzację!
      • kamilar Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 15:08
        A skąd wiesz o jaka "Polskę" walczyło AK???
        Jakim prawem przywłaszczasz poświęcenie i walkę tych ludzi do swojej ideologii???
        • Gość: idzikczortu Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.sub-66-174-79.myvzw.com 15.11.06, 15:19
          Z opowiadan mego S.p. taty o A.K. i walkach to nawet jak bylem brzdacem to
          mialem swiadomosc, iz AK-owcy walczyli o Polske niezalezna, wolna od okupantow
          mowiacych zarowno po niemiecku jak i po rusku. O preferencjach partyjnych badz
          spolecznych nikt wtedy nie dyskutowal. Przyznaje, iz pytanie historyka: "...o
          jaka Polske walczyla A.K..." dziwi mnie niepomiernie.
          • kamilar Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 15:59
            Dziw się dalej.
            A potem dowiedz się co to jest pytanie retoryczne.
            Łączenie prywatyzacji z etosem walk AK jest stanowczym nadużyciem.
            • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 16:09
              Oddziały Śmiersz okryły się wyjątkowo złą sławą wśród polskiej ludności
              cywilnej. Porównywane były do Gestapo.
          • fiat_lux Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 17:12
            Gość portalu: idzikczortu napisał(a):

            > Z opowiadan mego S.p. taty o A.K. i walkach to nawet jak bylem brzdacem to
            > mialem swiadomosc, iz AK-owcy walczyli o Polske niezalezna, wolna od okupantow
            > mowiacych zarowno po niemiecku jak i po rusku. O preferencjach partyjnych badz
            > spolecznych nikt wtedy nie dyskutowal. Przyznaje, iz pytanie historyka: "...o
            > jaka Polske walczyla A.K..." dziwi mnie niepomiernie.

            z calym szacunkiem dla taty to sa marzenia scietej glowy. o losach polski
            zadecydowaly mocarstwa swiatowe w tym ale nie tylko stalin, podobnie jak bez
            pytania czech zdecydowano o ich losach w 1939 roku. nalezalo miec to na
            wzgladzie i manewrowac w tych granicach. finlandia np rowniez byla w duzej
            czesci zalezna od ruskich ale jakos wyszla na ludzi

            uwazam rowniez ze ofiary cywilne i ak nie do konca poszly na marne, bo komune
            mielismy chyba najlzejsza z calego ukladu warszawskiego - byc moze jest to po
            trochu zasluga tego jacy ci nasi komunisci byli. sam okragly stol wymagal kroku
            i odwagi z obu stron rowniez z tej komunistycznej
            • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 16.11.06, 09:17
              Co do czechosłowacji - wojna obroona toczyłaby się na terenie Sudetów czyli zamieszkałą przez ludność wrogą CZechosłowacji (większosć Niemcy Sudeckie), Francja i UK były totalnie nie przygotowane do wojny. czechosłowacja nie miaął szans z Niemcami (pokazuje to świetnie książka majewskiego, Nierozegrana kampania). Polska zaś nie chciała przepuścić przez swoje terytorium Armii Czerwonej. Kampania 1938 byłaby wygrana przez Niemcy
        • Gość: mcbride Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.chello.pl 15.11.06, 16:02
          kamilar napisał:

          > A skąd wiesz o jaka "Polskę" walczyło AK???
          > Jakim prawem przywłaszczasz poświęcenie i walkę tych ludzi do swojej ideologii?
          > ??

          z pewnością nie o Polskę michnika czy bermana
          • kamilar Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 16:05
            Wspaniały zabieg propagandowy Michnik i przyrównanie Michnika do Bermana.
            Zupełnie jakby postawić znak równości miedzy Dmowskim a Hitlerem.
            • mmk9 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 16:10
              Na pewno chodzi o Stefana Michnika, Kamilar. To porownanie chyba nie jest tak
              oburzajace ?
              • w44w Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 16:37
                życzę wielu owocnych poszukiwań:
                www.poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?t=3049&sid=8bd59ac6881cd57b29e890224e821c17
        • fiat_lux Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 17:07
          kamilar napisał:

          > A skąd wiesz o jaka "Polskę" walczyło AK???
          > Jakim prawem przywłaszczasz poświęcenie i walkę tych ludzi do swojej ideologii?
          > ??

          w stu procentach popieram kamilara

          nie wiemy tego co by bylo. czytajac pamietniki z powstania styczniowego wiadome
          jest ze akowcy zdecydowanie opowiadali sie przeciwko ZSSRR i bolszewizmowi, ale
          wiele wskazuje na to ze opowiadali sie za panstwem na wzor dzisiejszych niemiec
          czy anglii (czyli o duzej ochronie socjalnej) a przeciwko temu co reprezentuje
          usa. nie byloby duzym nagieciem stwierdzenie ze gdyby nie komunizm, wyczyny
          policji politycznej i inne nowinki ze wschodu, prl byl polska lepsza niz ta
          sprzed wojny
          • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 17:15
            A co z planem Marshalla, fiacie???
            • fiat_lux Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 17:18
              duch_zenona napisał:

              > A co z planem Marshalla, fiacie???
              >

              plan marshalla wchodzi w zakres tego co napisalem - to jest jedna z nowinek ze
              wschodu. nie wiadomo nawet czy jako kraj niezalezny bysmy w nim uczestniczyli
              • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 18:10
                fiat_lux napisał:


                > plan marshalla wchodzi w zakres tego co napisalem - to jest jedna z nowinek ze
                > wschodu. nie wiadomo nawet czy jako kraj niezalezny bysmy w nim uczestniczyli
                ------------------
                To uważasz, że jako trzeci pod wzgędem liczebności walczących żołnierzy aliant
                nie dostalibyśmy ponocy, skoro nawet Niemcy dostały? Czy uważasz, że potężna
                pomoc materialna z USA nie miałaby wpływu na miejsce Polski w Europie i jej
                sytuację wewnętrzną?

                A może zaprzeczysz, że gospodarka rynkowa jest bardziej wydajna niż
                nakazowo-rozdzielcza gospodarka socjalistyczna?
                • fiat_lux Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 19:41
                  duch_zenona napisał:

                  > fiat_lux napisał:
                  >
                  >
                  > > plan marshalla wchodzi w zakres tego co napisalem - to jest jedna z nowin
                  > ek ze
                  > > wschodu. nie wiadomo nawet czy jako kraj niezalezny bysmy w nim uczestnic
                  > zyli
                  > ------------------
                  > To uważasz, że jako trzeci pod wzgędem liczebności walczących żołnierzy aliant
                  > nie dostalibyśmy ponocy, skoro nawet Niemcy dostały?

                  zaproponowano nam a wiec moglismy go zaakceptowac albo nie

                  > Czy uważasz, że potężna
                  > pomoc materialna z USA nie miałaby wpływu na miejsce Polski w Europie i jej
                  > sytuację wewnętrzną?

                  moze. na pewno pieniadze by sie przydaly tak samo jak teraz dotacje z unii. z
                  drugiej strony przed 1990 bylo tyle pieknych sloganow o dlugu a tu zadluzenie
                  sie zwiekszylo i to o wiele. tak wiec mozna spekulowac
                  jedno co jest pewno to zsrr wyssal kupe szmalcu z polski i w dodatku hamowal
                  rozwoj gospodarki polskiej - to na pewno strata dla polski

                  >
                  > A może zaprzeczysz, że gospodarka rynkowa jest bardziej wydajna niż
                  > nakazowo-rozdzielcza gospodarka socjalistyczna?

                  to jest jeden z tych wynalazkow ze wschodu ktore ogolnie okresla sie haslem
                  komuna ktore rowniez znalazlo sie w moim poscie
                  • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 16.11.06, 09:20
                    Plan Marshalla był wymyslony po to aby w państwach Europy zachodniej zatrzyzmać wzrost poparcia dla komunistów. Gdyby ZSRR nie wyszło wzmocnione po wojnie to nie wiadomo czy coś takiego USA zaproponowali...
                    • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 04:34
                      alex.4 napisał:

                      > Plan Marshalla był wymyslony po to aby w państwach Europy zachodniej zatrzyzmać
                      > wzrost poparcia dla komunistów. Gdyby ZSRR nie wyszło wzmocnione po wojnie to
                      > nie wiadomo czy coś takiego USA zaproponowali...
                      ----------------
                      Do książek, ciemniaku. Najlepiej kup podręcznik do historii dziecka angielskiego
                      czy amerykańskiego i tam poczytaj dlaczego Amerykanie wpakowali taką fortunę w
                      odbudowę Europy i zarówno Kongres jak i Senat to zatwierdził. Tam jest to
                      wytłumaczone logicznie i prostymi słowami.

                      Podpowiem, że jest tam o względach ekonomicznych i militarnych.
                      • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 09:35
                        Strach przed utratą Europy był czynnikiem który spowodował wybulenie przez Amerykanów dużych pieniędzy. Tow iedza wszyscy oprócz ciemniaka zenusia:)
                        • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 15:26
                          Kiedy ty durniu nauczysz się wreszcie myśleć i przestaniesz pisać głupoty?

                          Tylko alekisiej, czyli Robert Suski umie takie BZDURY pisać:

                          "Plan Marshalla był wymyslony po to aby w państwach Europy zachodniej zatrzyzmać
                          wzrost poparcia dla komunistów."

                          pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Marshalla
                          "Plan Marshalla zaproponowano wszystkim państwom europejskim, łącznie z ZSRR i
                          innym krajom Europy Środkowej i Wschodniej. Początkowo chęć przystąpienia do
                          planu wyraziły m. in. Polska i Czechosłowacja, ale zależność od ZSRR i rosnąca
                          wrogość władz radzieckich w stosunku do Zachodu zniweczyły te zamiary."


                          Czyżby Amerykanie chcieli zatrzymać poparcie dla komunizmu oferując również
                          pieniądze dla komunistycznych państw takich jak ZSRR, Czechosłowacja i Polska?


                          Decydującym powodem wprowadzenia planu Marshalla były względy ekonomiczne.
                          Amerykanie genialnie obliczyli, że ogarnięta recesją i wyniszczona wojną Europa
                          źle wpłynie w dalszej perspektywie również na koniunkturę gospodarczą w USA.

                          Europa zaczęła się gwałtownie rozwijać a USA znalazły rynki zbytu na swoje
                          produkty, tak więc wszyscy zyskali.

                          Straciła zaś Polska, bo zmuszona do odrzucenia pomocy i współpracy z USA,
                          stopniowo stawała się coraz bardziej zacofana i rosła przepaść między Zachodem a
                          Polską. Skutki tego odczuwamy do dziś.

                          Mniej ważnym czynnikiem były względy militarne. Amerykanie wiedzieli, że
                          odbudowane kraje częściowo odciążą ich militarnie, budując własne armie.
                          • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 15:32
                            A dlaczego czechsłowacja i Polska odmówiły? A nie wiesz że zcasami coś się proponuje aby usłyszeć odpowiedz odmowna? W zachodniej Europie ruch komunistyczny był bardzo silny. Szczególnie we włoszech, czy Francji. O niemcy trwała batalia pomiędzy zachodem a ZSRR. To był głowny powod powstania planu Marshalla. Do tego pamiętajmy, że w samych USA tworzono rózne społeczne projekty przeznaczone dla weteranów - tak aby nie stali się oni tak jak po pierwszej wojnie światowej źródłem niepokojów. Tak wiec zenuś to, że nie masz pojęcia o historii to było wiadomo dawno. Wniosków tez wyciągać nie potrafisz.
                          • fiat_lux Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 15:59
                            duch_zenona napisał:

                            > Kiedy ty durniu nauczysz się wreszcie myśleć i przestaniesz pisać głupoty?
                            >
                            > Tylko alekisiej, czyli Robert Suski umie takie BZDURY pisać:
                            >
                            > "Plan Marshalla był wymyslony po to aby w państwach Europy zachodniej zatrzyzma
                            > ć
                            > wzrost poparcia dla komunistów."
                            >
                            > pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Marshalla
                            > "Plan Marshalla zaproponowano wszystkim państwom europejskim, łącznie z ZSRR i
                            > innym krajom Europy Środkowej i Wschodniej. Początkowo chęć przystąpienia do
                            > planu wyraziły m. in. Polska i Czechosłowacja, ale zależność od ZSRR i rosnąca
                            > wrogość władz radzieckich w stosunku do Zachodu zniweczyły te zamiary."
                            >

                            en.wikipedia.org/wiki/Marshall_plan
                            "The Marshall Plan offered the same aid to the Soviet Union and its allies, if
                            they would make political reforms and accept certain outside controls.


                            ____In fact, America worried that the Soviet Union would take advantage of the
                            plan and therefore made the terms deliberately hard for the USSR to accept.____"

                            to jest po angielsku. daj znac to moge ci pomoc tlumaczyc


                            >
                            > Czyżby Amerykanie chcieli zatrzymać poparcie dla komunizmu oferując również
                            > pieniądze dla komunistycznych państw takich jak ZSRR, Czechosłowacja i Polska?
                            >

                            jw
                            • alex.4 Fiat_lux : zenuś 2-0 17.11.06, 16:03

                              • Gość: azp11 Re: Duch- alex 3 : 0 IP: *.elpos.net 17.11.06, 23:04
                                :-)
                            • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 18.11.06, 18:44
                              Jeżeli nawet plan był tak skonstruowany, by sowietom było trudno go
                              zaakceptować, to dla Polski był on bardzo atrakcyjny i nie było żadnego
                              racjonalnego powodu, żeby go odrzucać i Polska chciała do niego przystąpić.

                              Co mnie więc obchodzą interesy sowietów? Liczy się interes Polski. Przez to, że
                              sowieci i komuniści przegapili olbrzymią szansę, do dziś płacimy za to cenę
                              będąc outsiderami Europy.

                              Nie zmienia też to zasadniczego nurtu dyskusji. Motywy wprowadzenia planu
                              Marshalla były przede wszystkim ekonomiczne oraz militarne. Aleksiej kłamał, że
                              USA bało się rewolucji socjalistycznych na zachodzie Europy. Jeżeli czegoś się
                              obawiali, to słabości militarnej zniszczonych państw zachodnich i kontrastującej
                              z tym potęgi militarnej sowietów wykarmionych wojennymi dostawami do Murmańska z
                              amerykańską pomocą.
                      • fiat_lux Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 15:55
                        duch_zenona napisał:

                        > alex.4 napisał:
                        >
                        > > Plan Marshalla był wymyslony po to aby w państwach Europy zachodniej zatr
                        > zyzmać
                        > > wzrost poparcia dla komunistów. Gdyby ZSRR nie wyszło wzmocnione po wojn
                        > ie to
                        > > nie wiadomo czy coś takiego USA zaproponowali...
                        > ----------------
                        > Do książek, ciemniaku. Najlepiej kup podręcznik do historii dziecka angielskieg
                        > o
                        > czy amerykańskiego i tam poczytaj dlaczego Amerykanie wpakowali taką fortunę w
                        > odbudowę Europy i zarówno Kongres jak i Senat to zatwierdził. Tam jest to
                        > wytłumaczone logicznie i prostymi słowami.
                        >
                        > Podpowiem, że jest tam o względach ekonomicznych i militarnych.
                        >

                        zenus pierwsze zdanie "jasniaku"
                        en.wikipedia.org/wiki/Marshall_plan
                        "The Marshall Plan (from its enactment, officially the European Recovery Program
                        (ERP)) was the primary plan of the United States for rebuilding the allied
                        countries of Europe and _____repelling communism after World War II.____"
                        • alex.4 Re: kłamstwo zenusia 17.11.06, 15:57
                          no i prawda wyszła z worka:) zenuś manipulował tekstem wikipedii bo przyniosła ona treesci sprzeczne z wypowiedzia ducha_zenona... 2-0 dla fiata luxa. Po raz kolejny nakrył go na konfabulacji...
                          • duch_zenona Re: kłamstwo zenusia 18.11.06, 19:04
                            alex.4 napisał:

                            > no i prawda wyszła z worka:) zenuś manipulował tekstem wikipedii bo przyniosła
                            > ona treesci sprzeczne z wypowiedzia ducha_zenona... 2-0 dla fiata luxa. Po raz
                            > kolejny nakrył go na konfabulacji...
                            ----------------
                            Kup se ciemniaku jakiś podręcznik do jęz. angielskiego, poucz się kilka lat a
                            dopiero później zabieraj głos w dyskusji, bo nie masz zupełnie pojęcia o co
                            chodzi i się tylko jak zwykle ośmieszasz.
                            • alex.4 Re: kłamstwo zenusia 19.11.06, 17:43
                              Po raz koljeny stracileś twarz. Po prostu zanim coś napiszesz to sprawdz aby znowu nie wyjść na idiote
                        • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 18.11.06, 19:00
                          The Marshall Plan (from its enactment, officially the European Recovery Program
                          (ERP)) was the primary plan of the United States for rebuilding the allied
                          countries of Europe and repelling communism after World War II.
                          -----------------
                          Sowiecki komunizm był wtedy wielkim MILITARNYM zagrożeniem dla zniszczonej,
                          bezbronnej Europy. Sowieckie tanki i armia wciąż stały gotowe do ataku na
                          wschodzie okupywanych Niemiec.

                          stąd też "repelling communism" a nie "repelling communistic ideas"
          • kotwicz69 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 16.11.06, 19:35
            fiat_lux napisal:
            "...czytajac pamietniki z powstania styczniowego wiadome
            jest ze akowcy zdecydowanie opowiadali sie przeciwko ZSSRR i bolszewizmowi..."

            wow, AK w Powstaniu Styczniowym......NSZ zapewne w Listopadowym, a AL podczas
            Wiosny Ludow......;)
    • w44w Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 15.11.06, 17:01
      osoby, które mają ochotę zapoznać się z posawą żołnierzy AK i ich refleksjami
      towarzyszącymi walce zapraszam do lektury obowiązkowej(!) Jan Stanisław
      Smalewski spisał wspomnienia Aldony i Antoniego Rymszów w takiej trylogicznej
      książce o wspólnym tytule "Opowiedział mi Maks":
      "Aresztowanie,dapros,wojennysud";
      "Czasowo izolowany F1-223"
      oraz "Maks i Aldona"
      książka jest pozbawiona refleksji naukowej, historycznej, a zawiera oprócz
      wspomnień uwagi natury etycznej, religiejnej, częściowo politycznej, ale to
      wszystko osadzone w kontekście czasu wojny z dwoma okupantami a kilkoma wrogami.
      • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 16.11.06, 09:22
        Można też poczytać wspomnienia Witolda Kuli:)
        AK nie było organizację jednoilita ideologicznie. Dlatego też była bardzo targana wasniami wewnetrzymi. Obok siebie byli socjaliści (Pużak, wspomniany Kula, czy Handelsmann), ludowcy (którzy jeszcze w 1943 mysleli jak wygrać z narodowcami wojnę domową po upadku Niemiec), lewicowi piłsudczycy (*jak Rowecki, czy Tokarzewski), zwolennicy Sikorskiego, wreszcie narodowcy. Nie istnieje coś takiego jak Polska AK. To była suma wielu róznych opcji politycznych
        • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 04:46
          Muszę aleksiejowi przyznać nagrodę jobla. Za co? za "genialną" myśl "miszcza" i
          wybitnego poety:

          "Nie istnieje coś takiego jak Polska AK."

          Braaaaawooo "miszczu" Rok temu byłem w polskim lesie. Żadnego partyzanta nie
          spotkałem. A te opowiadania starszych ludzi o leśnych ludziach to zapewne
          złośliwe antykomunistyczne kłamstwa...
          • Gość: duchacz Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:38
            BRAWO DUCHU!
          • zewsi Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 08:40
            Na AK składali się poszczególni członkowie, w jej skład wchodziły różne
            środowiska polityczne. Nie można powiedzieć, że miały jedną, jedyną wizję
            Polski, a tym bardziej nie można powiedzieć, że sprzeciwialiby się prywatyzacji
            w Polsce.
            • adamus.b Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 08:53
              Wiedza niektórych poraża. Nie było Polskiego AK:)? Ciekawe i odważne
              stwierdzenie tylko jak je udowodnić:) Można jakiś dokument na to zobaczyć? Bo
              rozkaz gen. Sikorskiego z 14 lutego 1942 o utowrzeniu AK jest raczej znany:)
              Armia Krajowa oczywiście z założenia nie miała być organizacją polityczną, tylo
              instrumentem walki z okupantem. Od polityki to były inne instytucje.
              A z resztą co tu pisać większość chyba uczyła się historii, nie?
              Pozdrawiam
              • Gość: benek Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 09:05
                Twierdzenie, że niektórzy uczyli się historii jest w świetle niektórych
                wypowiedzi tutaj widocznych, twierdzeniem nader ryzykownym.
                • alex.4 Nie było jednolitej "Polski AK" 17.11.06, 09:40
                  Jeśli ktos ywierdził, że AK miało ejdnolitą wizję Polski to znak że nie chodził na lekcje historii
                • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 09:44
                  Bo czy w takim wypoadku czy Polską AKowską można nazwać masońską i pogańśką skoro Tokarzewski był masonem? Albo socjalistyczną., skoro Pużak był zwolennikiem nacjonalizacji? Albo antynarodową kiedy Bień postulował po wojnie rozprawienie się z narodowcami?
                  AK nie mialo jednolitej wizji politycznej. Był to kolglomerat różnych sił których wizja Poslki była różna. Dlatego mówienie o wizji Polski AK jest absurdalne i świadczy o brakach w znajomości historii
                  • adamus.b Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 11:27
                    AK jakoś wizję miało - na pewno Polska niepodległa.
                    A jaka była wizja Polski można też znaleźć. Jako taka AK podlegała rządowi na
                    Uchodźtwie - nie była zawieszona w próżni. Co to oznacza można sobie
                    dopowiedzieć. Przypominam, że rząd ten kontynował II RP, to już cos chyba
                    znaczy. A, że politycznie różne wizje były - to chyba jakoś nie nowość w
                    demokracji. Teraz też są różne wizje i co z tego? Na tym między innymi polega
                    polityka.
                    Pozdrawiam
                    • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 15:08
                      Akurat spora część AK bardzo alergicznie traktowała II RP - bo to nie było państwo ich marzeń. Socjaliści, ludowcy czy zwolennicy Front Morges byli przeciw piłsudczykom (a w przypadku tych dwóch pierwszych ugrupowań istniały spory w ocenie piłsudczyków). Przypominam, ze we Francji przygotowywano proces czołowych person II RP. Wizji w AK było wiele, co wiecej dokumenty pokazują że poszczególne partie polityczne dażyła się wielką rezerwą a wrecz wrogością. narodowcy u ludowcy przygotywali się wrecz do wojny domowej. Dlatego móienie o Polsce AK jest nadużyciem. Właściwie to wspólnym mianownikiem była wolna niepodległa Polska oraz walka z Niemcami. Wszystko inne było kwestią dyskusyjną. Z tego powodu powoływanie się na Polskę AK przec wspólczesnych nam polityków jest nadużyciem.
                      • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 16:52
                        Jedynym nadużyciem z jakim mieliśmy do czynienia, to prześladowania ich po
                        wojnie przez komunistyczny aparat PRL i dziesięciolecia kłamstw i oszczerstw na
                        ich temat szerzonych również przez komunistycznych historyków takich jak alesiej.

                        Ludzie ci poświęcili swoją młodość a często i życie za swoją wizję Polski -
                        wolnej zarówno od hitlerowców jak i sowietów, suwerennej, gdzie to Polacy będą
                        decydować o swoich sprawach. Taka właśnie miała być Polska według AK.

                        Trzeba być skończonym durniem, żeby tego nie widzieć.
                        • fiat_lux Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 17:07
                          duch_zenona napisał:

                          > Ludzie ci poświęcili swoją młodość a często i życie za swoją wizję Polski -
                          > wolnej zarówno od hitlerowców jak i sowietów, suwerennej, gdzie to Polacy będą
                          > decydować o swoich sprawach. Taka właśnie miała być Polska według AK.

                          nikt tego nie kwestionuje. tylko u ciebie suwerennosc oznacza wolnosc od
                          komunizmu. tymczasem przyzwolenie na komunizm w polsce wyszlo rowniez od
                          prezydenta usa i premiera wielkiej brytanii a nie jedynie od stalina. mozna wiec
                          powiedziec ze swiat przyzwolil na 45 lat polskiej zaleznosci od zsrr.

                          majac to na uwadze akowcy mieli dwie rzeczy do wyboru: pozostac w opozycji,
                          poprzez walki w lasach lub emigracje do anglii czy usa z ktorej nie wrocili
                          nigdy, i popieranie rzadu na uchodztwie ktory w sumie nie wiem co dla nas zrobil
                          w ciagu tych 45 lat (wyglada bardziej na klub towarzyski).
                          lub tez dzialanie w ramach narzuconej nam przez swiat rzeczywistosci - tak
                          postopilo wielu w tym krytykowany przez kotwicza zasluzony zolnierz powstania
                          warszawskiego "radoslaw" - i zmieniac rzeczy od srodka w ramach narzuconego nam
                          systemu

                          my roznimy sie tym ze nadajesz chwale jedynie tym pierwszym ktorzy po wojnie
                          zdzialali dla polski malo. ja natomiast nie neguje dzialan tych drugich ktorzy
                          starali sie co robili dla polski z pobudek patriotycznych, bedac rowniez
                          czlonkami organizacji podleglych komunistom
                          • Gość: wektor Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 17:15
                            Ci drudzy fiacie najczęściej kończyli jednak w więzieniach lub gineli z reki
                            komunistycznych katów. Raczej nie mieli zbyt wielu mozliwości wykonywania
                            spokojnie swojej pracy dla dobra umiłowanej Ojczyzny. Pamiętasz tych wszystkich
                            ujawnionych, ktorych później byli skazywani w procesach za "szpiegostwo" itp?
                            Niestety była też grupa, ktora poszła na współpracę (nie nam oceniać dlaczego).
                            Z tego grona wzięło się nawet paru prokuratorów, ktorzy skazywali swoicj
                            kolegów z AK w czasie rozpraw sądowych. Niektorzy jednak współpracowali "po
                            cichu" i bardzo długo. Aż wstyd czasami wymieniać te sławne pseudonimy, ale tak
                            jak mówię: nie nam oceniać!
                            • fiat_lux Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 17:25
                              Gość portalu: wektor napisał(a):

                              > Ci drudzy fiacie najczęściej kończyli jednak w więzieniach lub gineli z reki
                              > komunistycznych katów. Raczej nie mieli zbyt wielu mozliwości wykonywania
                              > spokojnie swojej pracy dla dobra umiłowanej Ojczyzny. Pamiętasz tych wszystkich
                              >
                              > ujawnionych, ktorych później byli skazywani w procesach za "szpiegostwo" itp?
                              > Niestety była też grupa, ktora poszła na współpracę (nie nam oceniać dlaczego).

                              wszystko prawda. wielu tych ktorzy poszli na wspolprace nie oceniam negatywnie
                              (jesli przez wspolprace okreslamy podpisanie swistka z ub, a nie aktywne
                              dzialanie na szkode opozycji). poprzez to ze sie podpisali zyli dalej i mogli
                              dzialac. ci ktorzy nie podpisali zgineli a ich miejsce mogl zajac mlody
                              nkwdzista na spadochronie zrzucony z moskwy, a taki na korzysc polski dzialac
                              nie mogl

                              poza tym nie tylko w ak byli patrioci. w zsrr powstaly polskie armie ktore
                              rowniez o polske walczyly

                              >
                              > Z tego grona wzięło się nawet paru prokuratorów, ktorzy skazywali swoicj
                              > kolegów z AK w czasie rozpraw sądowych. Niektorzy jednak współpracowali "po
                              > cichu" i bardzo długo. Aż wstyd czasami wymieniać te sławne pseudonimy, ale tak
                              > jak mówię: nie nam oceniać!

                              nie przecze ze i tacy byli. mysle jednak ze dla akowca ktory chcial sluzyc
                              polsce najwyzszym zadaniem bylo przezyc, aby moc dzialac dalej. i tak jak pisze
                              nie tylko ak dzialalo dla polski
                              • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 19:40
                                Z AKowcami po wojnie było róznie. Np. żona Jasienicy, która donosiła na niego - po to wyszła za niego za mąż - była w AK i walczyła w Powstaniu warszawskim
                          • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 18.11.06, 19:11
                            Z tym przyzwoleniem, to było trochę nie tak. Błędem Amerykanów była zbyt duża
                            pomoc militarna i materialna sowietom.

                            Po prostu przekarmili trolla i troll ten zaczął samodzielne harce a Amerykanie i
                            Brytyjczycy mogli tylko zacisnąć zęby i robić dobrą minę do złej gry.
                            • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 19.11.06, 11:59
                              USA wiedzialo, że decydujące dla wyników wojny jest stanowisko ZSRR. Tak więc to USA były w roli petenta a nie ZSRR. USA obawiało sie, że ZSRR podpuisze separatystyczny pokój z Niemcami. ZXresztą wiemy że były prowadzone takie rozmowy.
                      • Gość: Wektor Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.06, 16:57
                        Mam nadzieję, że zakończę ten spór. AK walczyło o wolną Polskę, ktora
                        samodzielnie zdecyduje o swoich losach w przyszłości. Obok siebie walczyli
                        ludzie o różnych poglądach politycznych mający jedną cechę wspólną: miłość do
                        Ojczyzny! Pewnie dla niektórych ten argument nie będzie odpowiadał ale osoby
                        odrzucające patriotyzm rozumiany jako miłość do własnego kraju muszą poszukiwać
                        innych argumentów. Tym akurat polecam spotkania z żołnierzami AK i rozmowy o
                        motywach ich walki- wtedy tak czy inaczej usłyszycie że chodzi o miłość do
                        Polski. Wszystko inne (poglądy, koncepcje itd.) nie jest tak trwałą wartością
                        by za to umierać, a skoro umierali nawet po zakończeniu działań wojennych
                        przeciwko IIIRzeszy to oznacza, że walka o Polskę miała charakter wyzwoleńczy a
                        nie polityczny. (Przypominam o funkcji okupacyjnej Armii Czerwonej i władz
                        sowieckich.)
                        • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 19:42
                          Dziś jednak jedna partia polityczna chce zawłąszczyć pamięc o AK. Pamięc do której nie ma specjalnie praw. W AK byli ludzie rózni_ socjaliści, ludowcy, narodowcy. Próba zawłąszczania przez PIS pamięci o AK są gwałtem zadanym na AK.
                          • Gość: akacja Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neto.pl 17.11.06, 19:47
                            a co by na to powiedział kuzyn Feliksa Dzierżyńskiego nijaki Józef Piłsudski,
                            który wyrzekł sie katolicyzmu? No co?
                            • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 19:55
                              Tokarzewski był neopoganinem, który chciał przywrócić Polską religię przedchrześcijańską, słowiańska. Rowecki był lewicowym piłsudczykiem. Przypomnijmy,m ze kandydatem na delegata na Kraj był Cyrankiewcz (nie został boi został aresztowany przez Niemców i trafił do obozu)
                          • Gość: pokojowy Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: 83.2.103.* 17.11.06, 20:40
                            alex.4 napisał:

                            > Dziś jednak jedna partia polityczna chce zawłąszczyć pamięc o AK. Pamięc do
                            której nie ma specjalnie praw. W AK byli ludzie rózni_ socjaliści, ludowcy,
                            narodowcy. Próba zawłąszczania przez PIS pamięci o AK są gwałtem zadanym na AK.

                            Powiedz zatem, bo nie wiem, do której z dzisiejszych partii najbliżej byłym
                            żołnierzom AK, ich związkowi.
                            • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 20:43
                              żadnej, bo ludzie w AK należeli do praktycznie wszystkich sił politycznych w Polsce. Bo czy znajdziesz dziś partie która by przyznawała się do Cyrankiewicza (miał być delegatem na kraj, tylko, że został aresztowany prze niemców), albo do neopoganizmu (którego wyznawcą był jeden z dowódców sil podziemia w Polsce)????
                              • adamus.b Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 17.11.06, 23:39
                                A co neopoganizm ma wspólnego z polityką.? W ogóle ta rozmowa jest dziwna, bo
                                nie rozumiem jak można rozmawiać o organizacji zbrojnej tak jakby była
                                organizacją polityczną? To trochę 2 nie przystające rzeczy, albo tylko ja tu
                                widzę błąd logiczny. Jeżeli już iść jakimś tropem to wystarczy sprawdzić jakie
                                partie miały przedstawicieli w Delegaturze Rządu na Kraj (a także w rządzie na
                                Uchodźstwie) - podpowiem 4. I te z pełnym spokojem mogą powoływać się na AK. Ale
                                nie tylko, bo AK z założenia miała skupiać wszystkich Polaków walczących z
                                okupantem : "W zamierzeniach rządu miała to być organizacja
                                ogólnonarodowościowa, ponadpartyjna, a jej Komendant Główny był jedynym,
                                upełnomocnionym przez rząd dowódcą wszystkich krajowych sił zbrojnych."
                                Tak a propo to nawet z tego tekstu wynika, że wystarczy sprawdzić poglądy na
                                przyszłą Polskę rządu emigracyjnego i będzie się miało poglądy AK (duże
                                uproszczenie).
                                A w ogóle to rozmowa w stylu jakie poglądy mają obecnie naze siły zbrojne:), bo
                                tak to trzeba porównywać.
                                Pozdrawiam
                                • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 18.11.06, 11:57
                                  AK była nie tylko organizacją wojskową, związane było z nią zaplecze polityczne.
                                  Problem polega na tym, że niektórzy dziś usiłują wmówić ideologiczne
                                  pokrewieństwo siebie i AK. Tak postępują obecnie rządzący Populiści i Socjaliści
                                  PIS. Taka próba wykorzystania AK dla swoich celów politycznych jest obrzydliwa,
                                  ahiistoryczna i po prostu chamska
                                  • Gość: wektor Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 14:23
                                    Panowie, zachęcam jednak do lektury książek już tutaj przywołanych w jednym z
                                    postów. Przeczytajcie szczególnie "Maks i Aldona" tam macie wyjasnienie dla
                                    swoje sporu. Aż mam ochotę powklejac fragmenty tylko czasu brakuje. POCZYTAJCIE
                                    TO NIE BOLI!
                          • Gość: wektor Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 14:20
                            Być może nie wiesz, ale właśnie PiS ma największe zasługi na niwie
                            podtrzymywania w pamięci Polaków historii AK. Dowodów na to aż nazbyt wiele.
                            Nawet uchwała dotycząca Łupaszki. Seria pomników upamiętniajaca AKowców i wiele
                            innych przedsięwzięć to zasługa ludzi ze środowiska PiS. Inni mieli tez okazję
                            ale trudno im było skorzystać. Na tej zasadzie pomyśl o tym alex
                            • duch_zenona Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 18.11.06, 19:27
                              Daremne żale. Aleksiej będzie nadal uprawiał swoją lewacką propagandę. Myśli
                              biedak, że jak rzuci 4-5 jakichś tam przykładów, to coś tam udowodni.

                              Przypominam więc na wszelki wypadek, że w AK ponad 100 tys ludzi oddało życie za
                              ojczyznę a ponad 50 tys zostało wywiezionych na sybir a reszta była przez
                              dziesięciolecia prześladowana oraz szkalowana przez takich kłamliwych historyków
                              jak alex.
                              • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 19.11.06, 12:04
                                No tak neopoganim Tokarzewski, marksista Kula i handelsman, Gieysztor, socjaliści tacy jak Pużak czy Próchnik, lewicowi ludowcy, lewicowy piłsudczyk Rowecki to było bardzo wazne oblicze Polski podziemnej. Czy się to komus podoba czy też nie.
                            • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 19.11.06, 12:01
                              PIS nie ma praw do AK. Powoływanie się na AK przez PIS jest gwałceniem i instrumentalnym wykorzystywaniem pamięci po niej.
                              Łupaszko nie ma jednoznacznej karty. Podczas wojny często nie było sytuacji czarno białych byly szare
                              • Gość: wektor Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 14:14
                                no jednak nie masz racji
                                temat był otwarty przez tyle lat i jakoś nikt nie miał ochoty się nad nim
                                pochylić
                                a jak już ktos zechciał to się okazuje że nie ma prawa
                                pewnie większość tak jak ty uważą że rzeczywistość AK jest szara
                                • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 19.11.06, 17:48
                                  II wojną swiatowa jets nadal tematem który nie badany sine ira et studoi. Wystarczy wspomnieć klopoty Jastrzebskiego, kiedy postawił pyanie czy wydarzenia w Bydgoszczy były prowokacją czy pogromem. I nie koniecznie nie miał on racji... Podobnie już dawno Boroziej pokazał wspólprace z Gestapo części NSZ. Jakoś to się nie przebiło to opinii powszechnej. Lubimy bohaterów, więc odbrązowienie postaw Polaków podczas II wojny śwaitowej wywołuje niecheć ze strony frustratów (vide Jedwabne i rozmiar antysemityzmu podczas wojny). Oczywiscie by także czas na bohaterstwo i patriotyczne uniesienia. Ale sąsiadywało ono z wieloma niezbyt godnymi kartami zprzeszłości. należy mówić tak o jednych jak i drugich. Bez blichtu, bez lukru
                                  • Gość: wektor Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 22:15
                                    i co powiesz swoim dzieciom?
                                    • alex.4 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 20.11.06, 08:43
                                      prwdę a nie propagandę
    • Gość: polak Miłosz perorujący o „bandytach z AK" IP: 83.2.103.* 18.11.06, 19:25
      cyt.

      Redaktor naczelny paryskiej ,. Kultury" Jerzy Giedroyc, którego autorytetu
      nawet Michnik nie kwestionuje, wspomniał w swej autobiografii, że Herbert
      zrobił Miłoszowi w Berkeley dziką awanturę, kiedy Miłosz użył u siebie w domu
      określenia „bandyci z AK'.
      www.jerzyrobertnowak.com/artykuly/Glos/antypolska_alergia.htm
      Dla Litwinów tak jak dla Białorusinów oddziały AK były zgrajami bandytów,
      złodziejów i morderców

      cyt.

      Order dla hitlerowskiego kolaboranta
      16 lutego z okazji Święta Niepodległości Litwy prezydent Rolandas Paksas
      odznaczył pośmiertnie generała Povilasa Plechavičiusa Wielkim Krzyżem Orderu
      Pogoni. Generał podczas II wojny światowej dowodził podporządkowanymi Niemcom
      litewskimi formacjami powołanymi do zwalczania Armii Krajowej.

      www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=kr40216
      • alex.4 Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" 19.11.06, 12:05
        Historia od dawna nie patrzy na przeszłość przez pryzmat partykularnych interesów narodowych. To tylko epigoni dawnej epoki patrzą w ten sposób na historie. Na szczęście wymierają:)
        • Gość: polak Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" IP: 83.2.103.* 19.11.06, 14:02
          Na tym forum prawie wszyscy to nie-historycy polskiej narodowości i takie ono
          ma oblicze
        • Gość: wektor Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 14:17
          historia opisuje fakty, a fakty sa takie, że czynnikiem ,który powodował walkę
          żołnierzy AK była miłość do Ojczyzny.
          dla wielu szczęściem jest to że żołnierze AK umierają, ale możesz jeszcze
          pogadać z Panią Aldoną Rymsza o pobudkach walki.

          a temat zaczął się od "bandytów"- kto by pomyślał
          • Gość: polak Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" IP: 83.2.103.* 19.11.06, 14:31
            Twoja miłość do Polski okresla Twój "wektor" w tym temacie. Pobudki były różne
            i na podstawie jednej czy kilku postaw nie można uogólniać. W wielu
            przypadkach "leśne oddziały" były sposobem na życie dla ludzi z marginesu
            społecznego, wszelkiej maści hultajów i rzezimieszków, którym nie w smak była
            okupacyjna rzeczywistość, z niemieckim ordnung'iem, a potem socjalistycznym.
            • alex.4 Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" 19.11.06, 17:51
              Dziś nadal temat bandytyzmu posród lesnych jest tematem tabu. A raporty AK pokazują że zjawisko to nie było wcale marginesem. Zresztą im słabsza struktura tym bandytyzm odgrywał większą rolę. Tak było np. w AL
              • Gość: wektor Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 22:16
                AK i AL ??? proszę o rozwinięcie
            • Gość: wektor Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 22:16
              np. dla partyzantki sowiecko białoruskiej
          • alex.4 Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" 19.11.06, 17:49
            Na ziemiach gdzie mieszkało kilka narodowości patriotyzm i uniesienia narodowe nie zawsze są godne pamięci. Przecież Banderowcy też szczerze kochali ojczyzne i byli patriotami, a dokonali zbrodni...
            • duch_zenona [...] 19.11.06, 19:59
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • alex.4 Re: Miłosz perorujący o „bandytach z AK" 20.11.06, 08:45
                Banderowcy też kochali swoją małą ojczyznę. Kochali swoja ojczyznę. Ich patriotyzm nie jest gorszy od polskiego patriotyzmu. I doprowadził do zbrodni. To pokazuje najlepiej ze patriotyzm nie może prowadzić do zbrodni. Nie może również usprawiedliwiać ich
    • Gość: polak AK w białoruskich podręcznikach historii IP: 83.2.103.* 19.11.06, 21:16
      cyt.
      Obraz Polski jest wypaczony i niekorzystny, w najlepszym wypadku padają oceny
      obojętne — takie stwierdzenie pada w materiale poświęconym podręcznikom i
      materiałom dydaktycznym wydawanym na Białorusi, a odnoszącym się do historii
      Polski przedwojennej i okresu II wojny światowej. Tekst ten ukazał się na
      stronach internetowych polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

      Helena Głogowska, historyk z Gdańska nie ukrywa, że do podobnych wniosków w
      odniesieniu do historii Białorusi (nie tylko pierwszej połowy dwudziestego
      wieku) można dojść przeglądając nie jeden polski podręcznik czy materiał
      dydaktyczny:
      — Od lat powtarzane są te same opinie. Przepisywane są te same treści.

      Analitycy oczywiście nie pomijają tego, jak jest traktowana w podręcznikach
      białoruskich Armia Krajowa. Przywoływane są określenia używane wobec żołnierzy
      tej formacji: „akowscy bandyci”, „działalność terrorystyczna akowców”, „polskie
      akowskie bandy”.


      www.bialorus.pl/index.php?pokaz=archiwum&&Rozdzial=archiwum&&strona=237&&wybrane=8353
      • Gość: w44w Re: AK w białoruskich podręcznikach historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 22:21
        powiedziałem o tej dyskusji osobom żywo związanym z akcją na rzecz kultywowania
        pamięci o AK min. historykom IPN Gdańsk i Warszawa (Białystok jak zwykle
        milczy!). po zapoznaniu się z treścią kolejnych wpisów komentarze fachowców od
        tej historii brzmiały w swojej treści od dobrotliwego politowania do oburzenia
        poziomem ignorancji.
        czyli pewnie Białystok górą?
        papa wątkowi
        • Gość: polak Re: AK w białoruskich podręcznikach historii IP: 83.2.103.* 19.11.06, 22:31
          Gość portalu: w44w napisał(a):

          > powiedziałem o tej dyskusji osobom żywo związanym z akcją na rzecz
          kultywowania pamięci o AK

          Chcą kultywować mity o heroizmie AK? Stąd taka ich reakcja?
          • duch_zenona [...] 20.11.06, 01:43
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • alex.4 Re: AK w białoruskich podręcznikach historii 20.11.06, 08:48
              zenuś a czy ty kiedykowliek widzialeś liczby? Bo podane przez ciebie to czysta fantazja:):):)
              To, że ktoś cierpaił za Polskę nie znaczy ze nie należy krytycznie patrzeć na ich życie. Przecież na procesie moskiewskim był Bień, który jeszcze trochę ponad rok wczesniej marzył o dorznieciu narodowców po wojnie... Tym rózni się HISTORIA od prymitywnej hagiografii która chca uprawiać osoby takie jak duch_zenona
              • Gość: duch alexa Re: AK w białoruskich podręcznikach historii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 16:21
                Alex nie wie już w co wpaść. Ten jego przekorny libertyzm doprowadził go do
                obłedu. Pewnie w imię szeroko pojętej wolności czy tam liberalizmu, ogłosi
                niedługo wojnę przeciwko wszystkim przeciwnikom tego totalitaryzmu. Tak, tak
                Alex- liberalizm ma niestety formę najczystszego systemu totalitarnego. Załóż
                wątek tej treści to napiszę skąd taka teza.
                Alex, jeżeli chodzi o prawdę na którą się powyzej powołałeś to ci zacytuję
                jednego z liberałów pewnie bliskiego ci sercem: "jest cała prawda, tylko prawda
                i gó.. prawda"
              • Gość: PRL AK- zakazać mówienia na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 16:30
                Proponuję w temacie AK wrócić do lansowanego tutaj przez paru ludków stereotypu
                lansowanego przez historyczków peerelowskich w tym zakresie. Pozostańmy przy
                tezie, ze to byli bandyci. Żyjących jeszcze ześlijmy na Syberię. Ich dzieci
                dajmy na wychowanie do domów dziecka, a jezeli są dorośli to również zeslijmy.
                Jeżeli ktoś jeszcze ma groby to ich wykopmy i wrzućmy do dołu po kartoflach.
                Odbierzmy wszystko tym bandytom z AK. Nawet pamięć o nich!

                A tak poważnie, to wszystkich teoretyków odsyłam do spotkania z
                dziećmi "Wiktora" i córką "Łupaszki" Przekonajcie się jak bandycki system
                postsowiecki popie..lił im zycie tylko dlatego, że byli dziećmi dowódców AK.
                Chcecie sie przekonać gdzie w tamtym czasie byli bandyci? Po której stronie? Aż
                wstyd, że taki temat pojawił się na forum w 2006 roku. Ci wszyscy, którzy po
                tylu latach mają czelność odbierać AK-owcom cześć dołączają niestety do listy
                tych, którzy robili to w mundurach NKWD, Smierszu, KBW, UB i SB. Możecie na
                mnie teraz nawet napluć, ale przekonacie się, że miałem rację.

                Wszystkim poległym na polu chwały żołnierzom AK- CZEŚĆ I WIECZNA PAMIĘĆ!
                • alex.4 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 20.11.06, 16:51
                  Widzisz osobo o nicku PRL rzeczywistosć jest dużo bardziej skomplikowana niż w hagiografii. Ta banalna prawda dotyczy także losów Polski podczas II wojny świtowej. należy odrzucić hagiograficzny obraz aby stworzyć obraz realny i rzeczywisty. Obraz w którym swoje miejsce będzie miało tak bohaterstwo jak podłośdc. W którym nikt nie będzie próbował zawłąszczyć pamieci AK (jakto teraz czyni jedna formacja polityczna). Potrzeba jest odrzucenia biało-czarnego postrzegania przszłości an rzecz zobaczenia wszelkich odcieni szarości. Tylko wtedy będziemy mogli obiektywnie spojrzeć na przeszłość.
                  • kotwicz69 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 20.11.06, 16:56
                    no z tym zawlaszczaniem pamieci to troche sie spozniles doktorku........;)
                    przeciez to twoi postbolszewiccy koalicjanci probowali, chociaz g.wno im z tego
                    wyszlo....:
                    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,katn,Polska,wid,7780717,wiadomosc.html?widn=SLD%20przejmuje%20postulaty%20%22Solidarno%B6ci%22&ticaid=12b79
                    • alex.4 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 20.11.06, 21:21
                      Po pierwsze to nie moi sojusznicy, tak w gruncie wiedzy. A co do kwestii zasadniczej wuażasz, że wykorzystywanie w polityce przez PIS pamięci o AK jest mniej oburzające niż przez SLD? Ja stawiam to na jednym poziomie
                      • Gość: hej aleksiej Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 21:34
                        poczytaj sam to co piszesz i zastanów się na dtym jaki to smietnik
                        teraz zaczynasz już bredzić. parę osób dostrzegło to już wcześniej- ja jeszcze
                        miałem złudzenia
                      • kotwicz69 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 21.11.06, 13:40
                        i tu sie mylisz......nie pierwszy raz i nie ostatni......;)
                        • alex.4 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 21.11.06, 15:38
                          a wjakim sensie wykorzystywanie przez jedną siłę polityczną pamięci o AK ma być lepsze niż przed drugą?????? Wykorzystywanie zawsze jest wykorzystywaniem. neizaeżnie czy robi to Olejniczak czy Kaczyński. W obu przypadkach jest to oburzajace
                          • kotwicz69 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 21.11.06, 15:50
                            nie oburzaj sie az tak bardzo......przeciez nie takie rzeczy maja
                            miejsce.....twoi koledzy partyjni wraz z postkomunistami pod jednym
                            sztandarem.....Olejniczak z Borowskim i Onyszkiewiczem na wspolnych
                            konferencjach prasowych.......
                            Olejniczak reprezentuje tych, ktorzy AKowcow mordowali (PPR,PZPR, SdRP, SLD)....
                            • alex.4 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 21.11.06, 20:43
                              bądz zdrów, widzę ze jestes na tyle nie inteligentny, że nie widzisz podstawowych faktów. bawi mnie to, że ty sądzisz i wiesz lepiej co robię, choć absolutnie tego nie wiesz:)
                              Cały czas pokazujesz że jesteś strasznym postmodernistą i kwestia prawdy jest dla ciebie względna. jeśli swoi wykorzystują apmięc to dobrze jeśli inni to źle. Tymczasem jedno jest warte drugiego i niczym sie nie różni:)
                              • kotwicz69 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 21.11.06, 20:46
                                bredzisz.....that's alll misiu......;)
                                • alex.4 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 21.11.06, 20:48
                                  staraj się pisać z sensem:)
                                  Po prostu takie są fakty., Kiedy przestaniesz się podniecać skałdem naczelnych włądz UB sprawdz jak wygladała rzeczywistość niżej czyli tam gdzie UBeków statystycznie było znacznie więcej - co pokazuje ze 99% UBeków była rodowitymi Polakami. Może to dla ciebbie ejst przykre, ale C` est la vie:)
                                  Finito
                                  • kotwicz69 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 21.11.06, 21:13
                                    99% i 37.1%.....tak dalej misiu.......tak dalej...;)
                                    • alex.4 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 21.11.06, 21:30
                                      A ilu miałeś UBeków w centrali. Tyle co w jednym urzędzie powiatowym. A ile było urzędów powiatowych????? zastanów się, w tym miejscu kompromitujesz się...
                                      Po prostu wychodzi twój antysemityzm
                                  • Gość: wektor Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:16
                                    najwięcej UBeków i żołnierzy KBW pochodziło z białoruskich wiosek i partyznatki
                                    sowieckiej oraz Białoruskich Komitetów z czasu okupacji niemieckiej.
                                    Głównym katem więzienia bialostockiego był niejaki Jurczuk.Swołocz taka jak
                                    nikt inny. Odpowiedzialny min. za wymordowanie Polaków w Sobótce.
                                    A prokurator Ostapczuk? Kolejna swołocz. Pytasz o narodowość? Zapytaj ludzi z
                                    Łempic, Koców i innych okolicznych wiosek o jezyk w jakim rozmawiali
                                    pacyfikujący ich wioski żołnierze KBW jesienią 1945r. Dowiesz się przy okazji
                                    skąd taka determinacja i tej drugiej połowy żołnierzy BUREGO - pierwsza wiesz
                                    jaka była? Prawda?
                                    • Gość: polak Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! IP: 83.2.103.* 21.11.06, 22:26
                                      Gość portalu: wektor napisał(a):

                                      Pytasz o narodowość? Zapytaj ludzi z
                                      > Łempic, Koców i innych okolicznych wiosek o jezyk w jakim rozmawiali
                                      > pacyfikujący ich wioski żołnierze KBW jesienią 1945r. Dowiesz się przy okazji
                                      > skąd taka determinacja i tej drugiej połowy żołnierzy BUREGO - pierwsza wiesz
                                      > jaka była? Prawda?

                                      Po "prostu" mówiła wtedy cała Białostocczyna - prawosławna i katolicka

                                      www.harazd.net/%7Enadbuhom/mapy-historia/mapy_2.htm
                                      • Gość: julek Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 07:46
                                        A kto najchętniej szedł do KBW na białostocczyźnie?
                                    • alex.4 Re: AK- zakazać mówienia na ten temat! 22.11.06, 09:06
                                      Bury dokonal czystki etnicznej, która wedle IPN nosiła znamiona zbrodni ludobójstwa... nic go nie usprawiedliwia. Ci co usprawiedliwiają Burego przypominają mi nacjonalsitów Ukrainskich którzy usprawiedliwiają Bandere. Posługija sie takimi samymi argumentami. Róznica pomiędzy Burym a banderą to kwestia skali
    • falochron no cóż , wypadałoby nam zekranizować ZAPISKi... 20.11.06, 18:00
      ... OFICERA ARMII CZERWONEJ ...
      • kotwicz69 Re: no cóż , wypadałoby nam zekranizować ZAPISKi. 20.11.06, 18:12
        i wiele innych pozycji, ktore powinny byc zekranizowane.....
        • Gość: do alexa hej Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 18:24
          Mogliście przez tyle lat zawłaszczyć sobie ten temat, ale jakoś nie było wam po
          drodze. Ciągle te same argumenty od 1944 roku- "byli AKOwcy dobrzy i AKowcy
          źli". Stąd lepiej o wszystkich mówić bandyci? Jakoś Alex nie potrafię zgodzic
          się na twój tok rozumowania.
          Skoro nie zgadzasz się na to by jedna frakcja polityczna zajęła się
          upamiętnianiem AK to wskaż taką, ktora w ogóle chciała to robić.
          Po drugie daj PiSowi zająć się tą częścią AK, której nikt nie chce. A ty weź
          resztę- zastanawiasz się co ci zostanie? No cóż masz czas, myśl!
          • kotwicz69 Re: hej Alex 20.11.06, 19:31
            nasz doktor zapewne zrobil "skrot myslowy", a myslal o tych....:):
            www.glaukopis.gross.pl/pdf/AgenciMarka.pdf
            • alex.4 Re: hej Alex 20.11.06, 21:28
              kotwicz zanim coś napiszesz to przeczytaj coś poza netem, wtedy bedziesz wiedział o czym mowa. W księdze ofiaroiwanej K. kersten jest świuetny szkis Wnuka dotyczący bandytyzmu w AK. Polecam. Świetlana jest jedynie hagiografia. A historia nie jest hagiografią:):):)
              • kotwicz69 Re: hej Alex 21.11.06, 13:41
                alus....."szkis" moze i jest swietny........;)
          • alex.4 Re: hej Alex 20.11.06, 21:24
            AK była organizacją wojskową w której obecne byly wszystkie nurty polskiej mysli politycznej. Dlatego zawłąszczania pamięci o nich przez jeden z nich jest pomysłem tyle oburzającym co absurdalnym. Bo jak Kaczyński może być spadkobiercą neopoganina Tokarzewskiego, Jurek ateisty Pużaka, czy Dorn narodowców. To gwalt na AK i pamieci o niej
            • Gość: hej aleks Re: hej Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 21:32
              to sam weź i zagospodaruj
            • kotwicz69 Re: hej Alex 21.11.06, 13:43
              a moze chodzi o AK jako calosc panie doktorku........;)?
              co do gwaltow....jesli gwalcenie historii byloby karalne, to zapewne odbywalbys
              juz dozywocie.......;)
              • alex.4 Re: hej Alex 21.11.06, 15:35
                AK nie była nigdy monolitem. jeśli chodzi o partyzantów to istniało oczywiście dowództwo które róznymi sposobami próbowało utrzymywać dyscyplinę. Jak pokazują dokumenty AK było to niezmiernie trudno i kończyło się czasem skazaniem na śmierć dowódców oddziałów, lub też w inny sposób ich karaniem.
                • kotwicz69 Re: hej Alex 21.11.06, 15:53
                  przedstaw to w procentach, a potem bedziemy mogli mowic o skali i
                  rozpowszechnieniu tego zjawiska w szeregach AK.....potrafisz....;)?
                  post za postem, gwalt za gwaltem.....dozywocie zawsze mozemy zamienic na
                  KS......;)
                  • alex.4 Re: hej Alex 21.11.06, 20:46
                    bandytyzm w AK jest tematem do tej pory tabu. Przede wszystkim winien jest komunizm, opór przeciw niemu nakazywał widzieć tam gdzie komuniści mówili czarne białe. Niezaleznie jak było w rzeczywistości. Tak było z II RP która wyniku oczerniania przez komunistów urosłą do mitycznej złotej krainy, która nigdy nie była. tak samo wszelkie badania nad bandytyamzem wśród partyzantów zsotałoby w czasach PRL odebrane jako służalność wobec włądz. sami komuniści też nie byli zainteresoiwani poruszaniem tego tematu bo ich partyzantka także na szeroką skalę stosowało rozbójnicze wymuszenia. W tej chwili nieśmiało tworzono pierwsze przymiarki do zmeirzenia się z tematem (vide cytowany przez ze mnie tekst)
                • Gość: hej aleksiej Re: hej Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 16:07
                  przykłady proszę, tylko dokładnie
                  • alex.4 Re: hej Alex 21.11.06, 20:51
                    pójdz do biblioteki. Złoz rewers na studia ofiarowane prof. Kersten pod tytułem komunizm. Znajdz wspominany przez ze mnie tekst. tam znajdziesz przykłądy:)
                    Tam znajdziesz przykłady zwykłego bandytyzmu wśród partyzantów. Oczywiscie dokonywano także zbrodni czystek etnicznych. W Białtymstoku najsłynniejsza pod tym kontem byłą sparwa rajsa Burego, który wynordował prawosławnych wozaków i puścił z zdymem co nie co
                    • Gość: notak Re: hej Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:07
                      Rajs jako żołnierz NZW a nie AK chłopczyku.
                      poczytaj tez dyrektywy UB w których wszelkie niewyjaśnine sprawy kryminalne
                      przypisywano AK.
                      • alex.4 Re: hej Alex 22.11.06, 09:04
                        w tym miejscu pisałem ogólnie o podziemiu. W dokumentach AK jest wielokrotnie rozstrząsane problemy bandycenia się poszczególnych grup partyzanckich i interwencji centrali.
        • alex.4 Re: no cóż , wypadałoby nam zekranizować ZAPISKi. 21.11.06, 21:11
          jak Rajs Bury pali prawosławne wsie, albo zabija wozaków bo byli prawosławni...
          • Gość: wektor Re: no cóż , wypadałoby nam zekranizować ZAPISKi. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:10
            A może wiesz przypadkiem ilu żołnierzy BUREGO było wyznania prawosławnego i
            mówiło językiem prostym? Wtedy sprawa wozaków nie będzie juz taka jasna.
            Zacznij od Jurasowa i idź tym tropem dalej. To nie wyznanie było powodem
            takiego potraktowania bo wtedy BURY musiałby zabić około połowy swojego
            oddziału (to tak w ramach podpowiedzi do powyżej postawionego pytania)
            • alex.4 Re: no cóż , wypadałoby nam zekranizować ZAPISKi. 22.11.06, 09:04
              Sprawa wozaków JEST jasna. IPN wydał raport na ten temat. Nie ma mozliwości obrony tego zbrodniarza
              • Gość: wektor Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:17
                Nie ma? Czytałeś raport? Chyba czytamy dwa różne raporty. Te wydarzenia miały
                swój kontekst i nie zapominaj o nim!
                • alex.4 Re: Alex 22.11.06, 12:42
                  Raport IPN:
                  Nie kwestionując idei walki o niepodległość Polski prowadzonej przez organizacje sprzeciwiające się narzuconej władzy, do których należy zaliczyć Narodowe Zjednoczenie Wojskowe należy stanowczo stwierdzić, iż zabójstwa furmanów i pacyfikacje wsi w styczniu lutym 1946 r. nie można utożsamiać z walką o niepodległy byt państwa, gdyż nosi znamiona ludobójstwa. W żadnym też wypadku nie można tego co się zdarzyło, usprawiedliwiać walką o niepodległy byt Państwa Polskiego. Wręcz przeciwnie akcje „Burego” przeprowadzone wobec mieszkańców podlaskich wsi, wspomagały komunistyczny aparat władzy i to przede wszystkim poprzez obniżenie prestiżu organizacji podziemnych, dostarczenie argumentów propagandowych o bandytyzmie oddziałów partyzanckich. Bez wątpienia też wspomagała realizację umowy rządowej o przesiedleniu z Polski osób pochodzenia białoruskiego. Co prawda można uznawać, że akcja przesiedleńcza realizowała hasło narodowe „Polski dla Polaków” ale w tym okresie sprzyjała bardziej dążeniom polskich i radzieckich komunistycznych organów państwowych.
                  Działania pacyfikacyjne przeprowadzone przez „Burego” w żadnym wypadku nie sprzyjały poprawnie stosunków narodowych polsko – białoruskich i zrozumienia walki polskiego podziemia o niepodległość Polski. Przeciwnie tworzyły często nieprzejednanych wrogów lub też rodziły zwolenników dążeń oderwania Białostocczyzny od Polski. Żadna zatem okoliczność nie pozwala na uznanie tego co się stało za słuszne.
                  • alex.4 Re: Alex 22.11.06, 12:45
                    Z raportu IPN:
                    "Z uwagi bowiem na dyscyplinę w oddziale „Burego”, o której zeznawali świadkowie nie można mieć wątpliwości, że nieposłuszeństwo pozwalałoby dowódcy na dokonanie zabójstwa osoby odmawiającej wykonania rozkazu. Przykładowo można wskazać zeznania Antoniego M., który w tej kwestii zeznał , że „Bury” tylko za zaśnięcie na warcie chciał zastrzelić."
                    "Natomiast nie można mieć wątpliwości, że dopuścili się zbrodni ludobójstwa ci spośród członków oddziału, którzy bez bezpośredniego przymusu, mając możliwość nie popełnienia lub uniknięcia dokonania czynu swoim zachowaniem zrealizowali zbrodniczy akt. Przykładem takiego zachowania jest zastrzelenie w Zaniach Nadziei Antoniuk i usiłowanie zabójstwa Grzegorza Nikołajuka. Sprawcy tych zbrodni w żadnym wypadku nie musieli strzelać do tych bezbronnych mieszkańców, a dokonali tego z własnej inicjatywy."
                    "Spośród wszystkich wymienionych powyżej motywów, które determinowały działania „Burego” i części jego podwładnych, czynnikiem łączącym było skierowanie działania przeciwko określonej grupie osób, które łączyła więź oparta na wyznaniu prawosławnym i związanym z tym określaniu przynależności tej grupy osób do narodowości białoruskiej. Reasumując zabójstwa, i usiłowania zabójstwa tych osób należy rozpatrywać jako zmierzające do wyniszczenia części tej grupy narodowej i religijnej, a zatem należące do zbrodni ludobójstwa, wchodzących do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości.
                    Na podstawie wszystkich dowodów nie może być wątpliwości, że sprawcą kierowniczym - osobą wydającą rozkazy był R. Rajs, „Bury”, a wykonawcami część jego żołnierzy."
                    • Gość: wektor Re: Alex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 16:16
                      Ale bierzesz oczywicie pod uwagę fakt, że wydarzenia te miały miejsce w czasie
                      wojny? Nie miały one wcale służyć polepszaniu wzajemmnych stosunków między
                      Białorusinami a Polakami. Miały za zadanie przypomniec Białorusinom gdzie
                      mieszkają. Przypominam ci jednak, że NZW to nie AK i nie mozna wrzucać
                      wszystkiego do jednego pudła. Generalnie stosujesz retorykę z okresu zwalczania
                      polskiego podziemia zbrojnego i to stawia cię w trudnej sytuacji ponieważ
                      musisz bronić SB i KBW a wykazać, że chłopaki z AK byli bandytami. To co
                      zapoczątkowała wypowiedź Pana Krajewskiego cytowana na początku wątku
                      potwierdza tylko niestety fakt, że nie tylko Białoruś i Rosja obrażają polskie
                      oddziały AK swoimi komentarzami. Co do "Jastrzębia" to możesz mnie odwiedzić za
                      dwa tygodnie, skontaktujemy się przez priv. Pan Józef będzie u mnie z małżonką,
                      chętnie przedstawię cię i zaproponuję dłuższą rozmowę. Będziesz w stanie
                      zweryfikować swoje poglądy.
                      • alex.4 Re: Alex 22.11.06, 21:18
                        Tym samym usprawiedliwiasz działania Bandery bo przeciez on też działa podczas wojny. On też mówił POlakom gdzie mieszkają. twoje usptrawiedliwienia bandytyzmu rajsa jak ulał pasują do dusprawiedliwienia dzialalności UPA i Bandery. To ejst to samo, tyle skala była inna.
    • Gość: gość z radomia jeden z wyklętych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 18:32
      Jeden z wyklętych


      11 stycznia 1947 roku odbył się w sądzie w Kielcach już drugi
      proces "Zagończyka" zorganizowany przez komunistów. Zapadł na nim wyrok
      śmierci. 6 lutego sprawę rozpatrywał Naczelny Sąd Wojskowy, który utrzymał
      wyrok w mocy. Z prawa łaski nie skorzystał też Bolesław Bierut. Major
      Franciszek Jaskulski został stracony 19 lutego 1947 roku, tuż przed ogłoszeniem
      amnestii. UB zależało na tym, aby nie doczekał tej amnestii. Egzekucję
      przeprowadzono w tajemnicy, nie wiadomo nawet, gdzie "Zagończyk" został
      pochowany.
      Po jego śmierci, podziemie zbrojne było aktywne na Ziemi Radomskiej jeszcze
      przez kilka lat. Działał na tym terenie Tadeusz Zieliński "Igła", a do sierpnia
      1950 roku por. Aleksander Młyński "Drągal".
      Historia przyznała jednak rację Jaskulskiemu i jego żołnierzom. Poza SLD nikt
      nie kwestionuje patriotycznego charakteru działalności powojennego podziemia
      antykomunistycznego. Dziesięć lat temu prawnej rehabilitacji doczekał się
      również major "Zagończyk". 6 grudnia 1991 roku Sąd Wojewódzki w Kielcach
      unieważnił wyrok ze stycznia 1947 roku, skazujący Jaskulskiego na śmierć. W
      uzasadnieniu sąd stwierdził, że mjr Franciszek Jaskulski "Zagończyk" działał na
      rzecz niepodległego państwa polskiego. Nie do wszystkich jednak ta prawda
      jeszcze dotarła. A swoją drogą ciekawe, ilu nauczycieli w Radomiu opowiadało na
      swoich lekcjach o majorze Jaskulskim?
    • Gość: gość z radomia powtórnie zabici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 18:36
      Zabici po raz drugi...
      Jakby mało było tego, że ich zamordowano, ich pamięć była bezczeszczona przez
      całe lata w peerelowskich publikacjach, gdzie przedstawiano ich jako
      pospolitych bandytów. Dotyczyło to zresztą wszystkich żołnierzy "Łupaszki" -
      jeszcze na początku minionej dekady!
      W wydanej w 1969 r. w Gdańsku propagandowej książce Jana Bobczenki (byłego
      szefa UBP w Kościerzynie) i miejscowego dziennikarza Rajmunda Bolduana Front
      bez okopów "Inka" uczestniczy w egzekucji funkcjonariuszy UB w Starej Kiszewie.
      Ma "sadystyczny uśmiech", jest "krępa", "kruczoczarna" i ma "szramę" na
      policzku. W jej ręce błyszczy "czarna, oksydowana stal rewolweru" (s. 189).
      Cała scena została wyssana z palca, w rzeczywistości bowiem "Inka" była
      szczupłą, zgrabną szatynką, nie miała żadnej "szramy" i do nikogo nie
      strzelała...
      • alex.4 Re: powtórnie zabici 21.11.06, 21:45
        Akurat Łupaszko nie jets najlepszym przykłądem. jego działania są kontrowersyjne
        • Gość: wektor Re: powtórnie zabici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 22:11
          Wskaż te kontrowersyjne działania. Przynajmniej trzy:
          1.
          2.
          3.
          • alex.4 Re: powtórnie zabici 22.11.06, 09:09
            Dokonywał mordów, zdobywał zaopatrzenie i pieniądzę. Łupaszko to kolejny przykład człowieka nieszczesliwego, który w sytuacji gdy miał same żłe rozwiązania wybrał źłe.
            • Gość: wektor Re: powtórnie zabici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:16
              Jakie mordy? Konkretnie.
              Zaopatrzenie było konieczne do przetrwania w terenie, a w jaki sposób je
              zdobywał? Wiesz może? Znam ludzi, którzy jeszcze go pamiętają z terenu. Zapytaj
              chociazby w Kiersnowie. I nie pleć bzdur bo zaczynasz przeginać. Znasz uchwałę
              Sejmu RP w sprawie Łupaszki?
              I poczytaj sobie tutaj:
              www.poszukiwanieskarbow.com/Forum/viewtopic.php?t=3049&start=0&sid=b9959085e472b2266048477e5b514d07
              • alex.4 Re: powtórnie zabici 22.11.06, 13:00
                V Brygada Wileńska mjr. "Łupaszki" została odtworzona w kwietniu 1946 w Borach Tucholskich. Wyjście w pole jej pierwszego oddziału kadrowego poprzedziła kilkumiesięczna działalność paru niedużych patroli bojowych. Wykonały one szereg akcji dywersyjnych i ekspropriacyjnych, nie tylko w Trójmieście i na Pomorzu Gdańskim, ale i w rejonach dość odległych - m.in. na banki w Koszalinie i Toruniu, na pociąg pod Białogardem, na instytucje gospodarcze i finansowe, [np. urzędy skarbowe, biura Państwowego Monopolu Spirytusowego] w Olsztynie i innych miastach. Najdalszy wypad przeprowadził patrol sierż. Józefa Bandzo "Jastrzębia", wykonując kilka akcji we Wrocławiu, Wałbrzychu i Kłodzku.
                Napady na pociag, urzędy skarbowe, biuro ,omopolu spirytusowego to chyba nie jest przejaw walki o niepodległość:)
                Co do uchwały Sejmu. Sejm nie decyduje o historii:)
                • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 22.11.06, 13:48
                  dzieki Bogu ty tez nie.......
                  • Gość: polak Re: powtórnie zabici IP: 83.2.103.* 22.11.06, 13:56
                    aha, to bóg decyduje o historii, on odpowiada za te zbrodnie
                    • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 22.11.06, 14:12
                      nastepny nawiedzony.......;)
                      • Gość: polak Re: powtórnie zabici IP: 83.2.103.* 22.11.06, 14:15
                        to jedyne wyjscie - na kogoś zwalić całą winę
                        • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 22.11.06, 14:24
                          to mozna latwo ustalic......IPN ma to w archiwach.......
                          • Gość: polak Re: powtórnie zabici IP: 83.2.103.* 22.11.06, 15:24
                            Każdy może sobie "ustalić" co mu się podoba na podstawie materiałów z tych
                            archiwów. Nawet ustalenia IPN-u dowolnie są interpretowane, a co mówić o
                            samych "źródłach".
                            • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 22.11.06, 15:51
                              a moze jakis przyklad na dowolne interpretowanie ustalen IPNu.......
                              • Gość: polak Re: powtórnie zabici IP: 83.2.103.* 22.11.06, 17:51
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=52&w=52203535&wv.x=2&a=52643125
                              • alex.4 Re: powtórnie zabici 22.11.06, 21:21
                                Kotwicz po raz kolejny pokazuje że nie ma żadnego kontaktu ze źródłąmi historycznymi:)
                • Gość: pretekst Re: powtórnie zabici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 18:46
                  Ty Alek nie rozumiesz tego jak w okresie wojny oddziałyt partyzanckie zdobywały
                  broń i amunicję potrzebne do walki. Te akcje miały charakter zaopatrzeniowy
                  gamoniu! AK nie miało dobrego dzidzi Stalina , który dałby im broń. Musieli ją
                  zdobywać i kupować. Myslisz że strzelali zapasami z okresu 1939-1945? Oddział
                  też musiał cos jeść i płacić też musiał swoim dobrodziejom za pomoc. A
                  instytucje, które padały ofiarą napaści były własnością władzy, z którą toczyła
                  się wojna. Ale chyba te argumenty do takiego gościa jak ty nie trafiają. Ty to
                  normalnie jakiegoś pecha genetycznego miałeś, czy jak?
                  • Gość: polak Re: powtórnie zabici IP: 83.2.103.* 22.11.06, 19:18
                    i co te działania AK przyniosły za pozytek? Ludność tylko przez nich cierpiała
                    i ani o jedem dzień wojna szybciej się nie skończyła. A już powstanie w
                    Warszawie to niebywała zbrodnia na własnym narodzie. Szaleńcy!
                    • Gość: sten Re: powtórnie zabici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 19:29
                      Oj poliak,poliak. Ty nawet byś leżącej na ziemi Matce Polsce nóż w serce wbił
                      więc nie dziwię się, że ty takich podstawowych rzeczy z jej historii nie
                      rozumiesz.
                      • Gość: polak Re: powtórnie zabici IP: 83.2.103.* 22.11.06, 20:57
                        Rozumieć ta ja rozumiem. Wszystko można zrozumieć (w tym szaleńca, wariata) i
                        mieć swoje zdanie.
                  • alex.4 Re: powtórnie zabici 22.11.06, 21:20
                    czy uważasz że rabunekw imie Polski jest lepszym powodem rabunku niż jakikolwiek inny. Myślisz że osoby które padały ofiarą napadów były zadowolone z tego?:)
                    • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 27.11.06, 15:07
                      masz na mysli UBekow, badz Sowietow......?
                      zapewne nie......
                      • alex.4 Re: powtórnie zabici 27.11.06, 19:22
                        pisalem o pewnym mordercy sadyście, który wymordowal wozaków bo byli prawosławni...
                        • Gość: wieloryb Re: powtórnie zabici IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 19:31
                          Dlatego że kolaborowali z władzą ludową, część żołnierzy była wyznania
                          prawosławnego i mówiła mową prostą, ale walczyli o Polskę i tak samo odnosili
                          się do zdrajców różnej maści.
                          • alex.4 Re: powtórnie zabici 27.11.06, 19:34
                            Nie. Ten sadysta zamordował ich bo byli prawosławni. I tylko dlatego.
                            • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 27.11.06, 20:06
                              masz na to 100% pewnosci.......?
                              • alex.4 Re: powtórnie zabici 29.11.06, 08:55
                                Nasze źródła nie pozwalają na postawienie innej hipotezy. trajs był zwykłym bandytą i sadystą który wymordował niewinne osoby bo rózniły się od niego wiarą
                                • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 29.11.06, 14:32
                                  no moze "wasze zrodla" rzeczywiscie na nic innego nie pozwalaja......
                        • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 27.11.06, 20:05
                          morderca, sadysta......taaak, a twoje wzorce przeciez juz byly z Bierutem....
                          pisz wiec dalej.....
                        • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 28.11.06, 19:21
                          alus....spoko, bo ci zylka peknie......
                          skoro tak ladnie piszesz, to moze jako doktor historii wytlumaczysz mi i innym
                          zainteresowanym jak to sie stalo, ze;
                          -liczba ziemian zamordowanych na Kresach Polnocno-Wschodnich byla we wrzesniu
                          1939 niemal trzykrotnie wyzsza od liczby zamordowanych na ziemiach poludniowo-
                          wschodnich, gdzie przewazali Ukraincy (23 osoby zamordowali Ukraincy, 62-
                          Bialorusini).......?
                          czy tu tez w gre wchodzila narodowosc i religia.....?
                          • alex.4 Re: powtórnie zabici 29.11.06, 09:02
                            Te ofiary były rezultatem dzialania sowieckich oddziałów dywersyjnych i nie maialy wiele wspólnego z ludnością kresów
                            • kotwicz69 Re: powtórnie zabici 29.11.06, 14:52
                              no zobacz ty.....a autor badan Krzysztof Jasiewicz twierdzi zupelnie cos
                              innego, mowiac ze skala mordow dokonanych przez ludnosc bialoruska okazala sie
                              zaskakujaco duza-K.Jasiewicz "Lista strat ziemianstwa polskiego 1939-1956" W-wa
                              1996....
                              no to moze, jako "rzetelny" historyk przypomnisz nam, co mowil I sekretarz KC
                              KPB Pantielejmon Ponomarienko, ktory relacjonowal Stalinowi sytuacje na Kresach
                              w dniu 25 wrzesnia......?
                              kto zakladal Zarzady Tymczasowe i Komitety Wloscianskie, denuncjowal do NKWD,
                              pomagal w wylapywaniu zolnierzy WP i likwidacji partyzantki wrzesniowej.....?
                              kto wystepowal zbrojnie przeciwko WP i Policji, oraz administracji II RP w
                              Skidlu, Grodnie, Wolkowysku....powiatach:Pinsk, Kobryn, Drohiczyn Poleski i
                              Brzesc nad Bugiem......?
    • Gość: wektor Na pożegnanie tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 16:26
      Jak się okazuje, twierdzenie dotyczące Białorusi i Rosji znajduje swoje
      potwierdzenie także po tej stronie Bugu. AK to nadal dla wielu bandyci. No
      niestety, chłopaki nie mają szczęścia w historii. Trudno jest także stawać mi w
      ich obronie bo tradycja AK jest wpisana w historię mojej rodziny. Nie stać mnie
      na obiektywizm, ktorego aż w nadmiarze mają obecni tutaj adwersarze. Gratuluję
      wam i obiektywizmu i pacyfizmu i liberalizmu- zyczę wam, żeby życie nigdy nie
      dało wam okazji wykorzystania tego wszystkiego w jednej chwili bo wtedy nie
      pozostanie wam nic innego jak usiąść na kamieniu i płakać.
      Mając jednak na uwadze fakt, że pewnie pozostaniecie przy tym wątku pragne
      zostawić wam dwie uwagi praktyczne. Po pierwsze piszecie o wojnie, czyli o
      sytuacji, w której zycie ludzkie ma inna wartość niż obecnie. Po drugie,
      korzystanie z retoryki resortu Spraw Wewnetrznych z lat 50-tych nie jest
      chwalebne i niemożliwe jest do obrony, ale jak wy z tym sobie poradzicie to już
      wasza sprawa.
      P.S. I już na koniec. Żyja jeszcze świadkowie tamtych wydarzeń. Pofatygujcie
      się do nich by poznać prawdę o AK. Lektura książki i informacji z internetu to
      nie to samo co kontakt z żywym człowiekiem (człowieczeństwa tym ludziom chyba
      nie odmówicie?)
      • alex.4 Re: Na pożegnanie tematu 22.11.06, 21:19
        Po pierwsze jesteś najlepszym przykąłdem na swoje twierdzenia. Ty nadal chcesz budować wizje propagandową a nie próbujesz odpowiedziec jak wygladała przeszłość.
        • Gość: 100PLN Re: Na pożegnanie tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 13:54
          Cała moja rodzina pochodzi z wiosek obecnego powiatu bielskiego. Moja mama
          urodzona w marcu 1945 r. pamięta "partyzantów", obławy KBW, postrzelenie jej
          sąsiada w takiej obławie (z więzienia juz oczywiście nie wrócił). W rodzinie
          miałem kilku AK-owców,(jednego jeszcze mam) jeden z moich wujków w wieku 12 lat
          został zasztyletowany przez żołnierza AK na oczach matki. Całe dziecinstwo
          wysłuchiwałem opowieści o wojnie a szczególnie o czasach powojennych kiedy na
          białostoczyżnie trwała regularna wojne domowa.
          Żeby zrozumieć działania AK trzeba wreszcie uświadomic sobie, że była to
          organizacja panstwowa, to była legalna władza polska na okupowanych
          terenach.Teraz płacimy podatki, czy ktos to nazywa rabunkiem, do niedawna w
          Polsce wykonywano kary śmierci, czy były to morderstwa?
          Wojna to był dziki czas. Życie ludzkie miało wartość mniejszą niz para butów.
          Metody działania władzy musiały być adekwatne do sytuacji. Oczywiście żołnierze
          AK dopuszczali sie zbrodni. Dzisiaj w Polsce jest ok. 2000 morderstw rocznie.
          Nie znaczy to przecież,że jesteśmy narodem morderców.

          • alex.4 Re: Na pożegnanie tematu 24.11.06, 18:24
            Do 100PLN
            Stephan Bandera też tworzył zreby niepodległej Ukrainy. jego zołnierze jedynie działali na korzyść niepodległej Ukrainy. A toże palili miejscowości zamieszkałe przez Polaków. No cóż wojna jest taka...
            Czyu taki post ci odpowiada??????
            Czy uwazasz, ze w mię nacjonalizmu i swoich racji politycznych można dokonywać zbrodni?
            Ty usprawiedliwiasz wszelkie działania tłumacząc ją wojhna.
            Podobnie robili nacjonaliści Ukraińscy...
            Podobnie też usprawiedliwiali swoje mordy Stalin i Hitler...
            Zbrodni nie można usprawiedliwić warunkami wojennymi. jeśli ktoś w imię nawet jakiś arcji gwałcił, palił mordował to zasługuje na potepienie
            • Gość: wieloryb Re: Na pożegnanie tematu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:37
              Ty Aleks nie jesteś w stanie zrozumieć podstawowego prawa wojny, które opiera
              się na konflikcie interesów narodowych lub politycznych. Dla obu stron one są
              równie ważne i warte walki. Ale ty chyba jestes świadkiem jehowy i nie
              potrafisz tego zrozumieć. Ty byś tylko siedział i dyskutował, szukał
              kompromisów i wspólnych mianowników. Wojownicy są inni, mają inną naturę.
              Siegaja po broń i walczą. Czasami w obronie, a czasami są stroną atakujacą.
              Wydaje mi się, że tutaj jest twój problem. Pewnie jesteś też proekologiczny i
              gloryfikujesz ideę zdrowego odżywiania oraz takie tam pierd.ły? A wojna jest
              dla facetów i tyle.
              • alex.4 Re: Na pożegnanie tematu 24.11.06, 19:44
                Żaden konflikt nie może być usprawiedliwieniem dla mordów i zbrodni. Rezultatem usprawiedliwiania niemoralności był piece kremtoryjne i łagry. Usprawiuedliwienie przemocy tak się kończy
                • Gość: wieloryb ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:56
                  Ciekawe jak się kończy pacyfizm kiedy kolbą do domu ktoś łomocze i wyciąga
                  twoich bliskich na ulice. A nie daj Boże giną na twoich oczach a ty zyjesz
                  nadal? Jak się kończy? Wyjasnij to naukowcze
                  • alex.4 Re: ??? 27.11.06, 19:34
                    wymordowanie wioski bo jej mieszkańcy mówią innym jezykiem czy są innej wiary nie są niczym, usprawiedliwione
                    • kotwicz69 Re: ??? 27.11.06, 20:09
                      a broni tam nie mieli, nie wspolpracowali z KBW i innymi formacjami
                      komunistycznymi, nie pladrowali, mordowali w 1939......?
                      na 100% nie......?
                      • Gość: pepesza do aleksa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 20:13
                        Ty Aleks ciągle nie mozesz zrozumieć kontekstu wojny. Ty myslisz, że wtedy
                        obowiązywały prawa UE? Tylko Unia moze spokojnie przyglądać się mordowanoiu
                        Kurdów i jakoś ich to nie rusza. Maja to od tylu lat w d.pie. A tu tymczasem
                        rozczulanie nad efektem otwartej wojny domowej.
                        • alex.4 Re: do aleksa 29.11.06, 09:06
                          Rezultatem wojny ma nie być brytalne mordowanie cywilów którzy nie mają żadnego wpływu na jej przebieg. Rajs był pospolitym bandytą i nikim więcej
                      • alex.4 Re: ??? 29.11.06, 09:04
                        W 1939 mieliśmy do czynienia z działalnością sowieckich oddziałów dywersyjnych a nie reakcją ludnosci kresów...
                        Jedno jest pewne - rajs dokonał zbrodni przeciw ludzkości (jak określilo to IPN mających znamiona zbrodni przeciw ludzkości) i czystek etnicznych. To pospolity bandyta
                        • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 15:01
                          "....W 1939 mieliśmy do czynienia z działalnością sowieckich oddziałów
                          dywersyjnych...." dobre alus....dobre......
                          dziwnym trafem osoby zajmujace sie tamtymi wydarzeniami....M.Wierzbicki,
                          K.Jasiewicz, M.Gnatowki mowia zupelnie cos innego....na dodatek istnieja
                          jeszcze relacje oficerow WP z wrzesnia 1939 zachowane w Instytucie Polskim i
                          Muzeum im.gen. W.Sikorskiego, czy tez w Instytucie Hoovera.....
                          • alex.4 Re: ??? 29.11.06, 15:09
                            Przeczytaj dokladnie zanim na coś się powołasz:)
                            Zresztą o tych wydarzeniach wiadomo bardzo niewiele a relacje wykazują zdumiewające dziwne niepasujące do siebie szczegóły. Zresztą istnienie grup dywersyjnych jest poświadczone przez sowieckie dokumenty. No ale przecież ty nie masz pojęcia o dokumentach i źródłąch historycznych:)
                            • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 15:22
                              czyzbys, jako "rzetelny" historyk twierdzil, ze za dywersje i zbrodnie
                              odpowiadaly jedynie sowieckie grupy dywersyjne......?
                              to w miejscowosciach wczesniej wymienionych nie bylo starc z grupami zlozonymi
                              z ukrainskich, bialoruskich, zydowskich i polskich komunistow......?
                              no taaak, przeciez nie ma jakichkolwiek dokumentow, badz zrodel historycznych,
                              ktore jednoglosnie to potwierdzaja.....;)
                              "rzetelny" to ty jestes......zajmij sie starozytnoscia.......lepiej na tym
                              wyjdziesz.......;)
                        • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 16:05
                          no to troche wiecej na temat owych "sowieckich oddzialow dywersyjnych"....:
                          "...Śledztwo w sprawie zabójstw 22 obywateli polskich w dniach 22 i 23 września
                          1939 r. w Lerypolu i Budowli, powiat grodzieński. (S 33/00/Zk)

                          Śledztwo zostało wszczęte w dniu 9 stycznia 2001 r. W Lerypolu do 1939 r.
                          zamieszkiwali jedynie polscy osadnicy wojskowi. W dniu 22 września 1939 r. w
                          godzinach rannych do domu Jana Tomczyka w Lerypolu wtargnęło kilka osób. Byli
                          to okoliczni chłopi białoruscy. Nakazali oni Janowi Tomczykowi i jego szwagrowi
                          Tadeuszowi Śliwińskiemu, aby udali się na zebranie, które miało rzekomo odbyć
                          się w pobliskiej wsi Budowla. Zabrano z domów także Władysława i Tadeusza
                          Górnickich, Stanisława Barszcza, Antoniego Pawlikowskiego i Ignacego
                          Zarębskiego. W pobliżu osady wszystkich zastrzelono. Tego samego dnia w
                          Lerypolu, nieopodal posesji Stanisława Barszcza w ten sam sposób zabito
                          kolejnych osadników: Jana Czyża, Pawła Mroczka i Jana Mezalewskiego. W dniu 23
                          września 1939 r. dokonano zabójstw mieszkańców Budowli Edwarda Nowaka,
                          Bolesława Przerazińskiego, Jana Zawadzkiego, Stanisława Szuby, Jana
                          Jagielskiego, Władysława Janiszewskiego oraz mężczyzny o nazwisku Ulida.
                          Ponadto zgładzono funkcjonariusza Policji Państwowej i żołnierza Wojska
                          Polskiego, których personaliów dotychczas się ustalono oraz mężczyznę o
                          nazwisku Ulida, zamieszkującego w Budowli. W tych dniach zamordowano także
                          osadników: Jana Krośnika i Golińskiego, którego imię nie jest znane. W okresie
                          sprawozdawczym zwrócono się do Studium Polski Podziemnej w Londynie z prośbą o
                          przeprowadzenie kwerendy posiadanych zasobów archiwalnych pod kątem
                          odnalezienia dokumentów dotyczących zbrodni. Z analogicznym wnioskiem
                          wystąpiono również do Instytutu i Muzeum im. gen. Władysława Sikorskiego w
                          Londynie oraz Fundacji Archiwum Polski Podziemnej w Warszawie......"
                          • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 16:07
                            "....Śledztwo w sprawie zabójstw kilkuset osób cywilnych i wojskowych obrońców
                            Grodna, przez członków Sowieckich Sił Zbrojnych, funkcjonariuszy NKWD oraz
                            dywersantów od dnia 22.09.1939 r.

                            Grodno we wrześniu 1939 r. stawiło opór wojskom radzieckim. W dniu 21 września
                            1939 r. rozpoczęło się wycofywanie oddziałów polskich broniących miasta. Po
                            wkroczeniu Sowietów do Grodna rozpoczęto likwidowanie osób, które brały udział
                            w obronie miasta. Dokonywano rozstrzeliwań, głównie na tzw. Psiej, bądź
                            Myśliwskiej Górce, gdzie między innymi zabito około 20 uczniów broniących Domu
                            Strzelca. Koło Poniemunia rozstrzelano podchorążych, prawdopodobnie z 77 pułku
                            piechoty w Lidzie. Ocenia się, iż zabito w różnych miejscach w sumie około 300
                            wojskowych i cywilnych obrońców Grodna. W śledztwie przesłuchano jako świadków
                            osoby, które były naocznymi obserwatorami zabójstw. Z archiwum wojskowego
                            uzyskano kserokopię raportu o działaniach bojowych Grupy Zmechanizowanej
                            radzieckiego 16 Korpusu Strzeleckiego Frontu Białoruskiego, która atakowała
                            Grodno. W dokumencie tym znajduje się zapis, że „rozstrzelano 29 oficerów, w
                            tym pułkownika, majorów, kapitanów i innych”. Należy przy tym zauważyć, iż
                            zabójstw powyższych, oprócz żołnierzy regularnych jednostek sowieckich,
                            dokonywali funkcjonariusze NKWD, a także dywersanci...."

                            alus, a ci "dywersanci" to kto?
                            • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 16:09
                              "...Oddziałowa Komisja w Białymstoku

                              Śledztwo w sprawie zabójstw Władysława Ignatowskiego i czterech innych mężczyzn
                              dokonanych przez członków rady Wiejskiej (Sielsowieta) we wrześniu 1939 roku w
                              Zelwie, powiat Wołkowysk. (S 19/01/Zk)

                              We wrześniu 1939 roku do osady Konna przybyli komuniści ze wsi Konna,
                              zwolennicy władzy sowieckiej. Byli uzbrojeni, zaopatrzeni w czerwone opaski na
                              rękawach. Występowali jako przedstawiciele nowej miejscowej władzy sowieckiej,
                              Sielsowieta. Zabrali oni Władysława Ignatowskiego oraz innych polskich
                              osadników wojskowych. Zaprowadzili ich do miejscowości Zelwa, w ówczesnym
                              powiecie Wołkowysk. Tam osadników uwięziono w budynku, który przed wojną był
                              siedzibą miejscowej jednostki policji. Po kilku dniach wszyscy osadnicy, poza
                              Władysławem Ignatowskim, zostali uwolnieni. Władysław Ignatowski został zabity
                              w budynku, bądź na dziedzińcu posesji, na której był więziony. Z
                              dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że w tym czasie zabito również ks.
                              Jana Kryńskiego - proboszcza parafii rzymsko – katolickiej w Zelwie, ks. Dawida
                              Jakubsona (lub Akubsona) - proboszcza parafii prawosławnej w Zelwie, Jana
                              Naumczyka - właściciela domu przy stacji kolejowej w Zelwie oraz Oskara
                              Meysztowicza - dziedzica majątku Rohoźnica...."
                              • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 16:40
                                kotwicz69 napisał:

                                Zabrali oni Władysława Ignatowskiego oraz innych polskich
                                > osadników wojskowych.

                                No, nie bez powodu takich "osadników" pozbywano się z ruskiej i komunistycznej
                                ziemi. Nie bez powodu zostali oni tam osiedlni przez polskie władze.
                                • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 17:38
                                  a od kiedy to ruska i komunistyczna ziemia.......?
                                  • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 18:22
                                    ruska od zawsze, a komunistyczna od czasu zajęcia przez komunistów. A od kiedy
                                    polska?
                                    • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 19:12
                                      od wiekow......polecam atlas historyczny......
                                      • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 19:22
                                        kotwicz69 napisał:

                                        > od wiekow......polecam atlas historyczny......

                                        no to poleć, moze jakiś link...

                                        zdrajca Litwy Zygmunt August oddał litewsko-ruskie Podlasie (nie Podrusie ani
                                        Podlitwie) Polsce w 1569 roku.... i to tylko część dzisiejszego Podlasza
                                        • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 19:32
                                          najblizsza biblioteka, badz ksiegarnia ci pomoze.....
                                          • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 19:40
                                            dawaj internetowe "źródła", nie wymiguj się!
                                            )))))))))))
                                            • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 19:57
                                              ta wystarczy....?:
                                              upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/de/Irp1635.png
                                              • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 20:04
                                                jesteś niepoważny. A gdzie Litwa i Korona?

                                                pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Rzeczpospolita.png
                                                • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 20:11
                                                  czytac nie umiesz.....?
                                                  wyjasnienie w legendzie, po prawej.....
                                                  upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/de/Irp1635.png
                                                  • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 20:16
                                                    nie ma tam ziem Litwy. Ta mapa to dzieło jakiegoś prawdziwego Polaka! Może
                                                    twoje?
                                                  • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 20:22
                                                    sa, tylko nadal czytac nie umiesz......jest tam zaznaczona Korona jak i ziemie
                                                    Wlk. Ks. Litewskiego......
                                                  • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 20:35
                                                    taka ta Twoja tendencyjna mapa, jak i wszystkie Twoje "źródła". Na normalnej
                                                    mapie jest rozróznienie kolorami części Rzeczpospolitej. Takiego dziwactwa
                                                    jeszcze nie widziałem.
                                                  • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 20:47
                                                    przeciez byl to wspolny twor panstwowy, wiec czemu mialoby sluzyc
                                                    rozroznienie....?
                                                    tendencyjna mapa....misiu nic w niej tendencyjnego, tylko czytac nie potrafisz
                                                    i szukasz dziury w calym.....
                                                  • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 20:51
                                                    no zobacz....niby "tendencyjna"...czyli cala strona zapewne tez nia jest...:
                                                    wikimediafoundation.org/wiki/Home
                                                    oj misiu.....fakty sie nie zgadzaja...tym gorzej dla faktow......
                                                  • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 21:06
                                                    kotwicz69 napisał:

                                                    > no zobacz....niby "tendencyjna"...czyli cala strona zapewne tez nia jest...:
                                                    > wikimediafoundation.org/wiki/Home
                                                    > oj misiu.....fakty sie nie zgadzaja...tym gorzej dla faktow......

                                                    to Ty, polski cudaku, nie zgadzasz się z faktami i szukasz pasujących
                                                    sobie "źródeł"
                                                    )))))))))))))
                                                  • kotwicz69 Re: ??? 30.11.06, 14:09
                                                    tak, tak, wiem.....byliscie, jestescie, bedziecie......marginesem.....;)
                                                  • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 20:17
                                                    a oto tekst Z.S.Siemaszko...:
                                                    "...kraj rozpostarty pomiędzy Białymstokiem a Smoleńskiem, o którym pisał on w
                                                    ten sposób: Były to ziemie nie tylko litewskie, białoruskie i polskie
                                                    jednocześnie, zjednoczone w przeszłości i pokłócone współcześnie: zamieszkiwali
                                                    je też Żydzi i Rosjanie; na tych ziemiach zwycięscy w wojnach tatarskich wielcy
                                                    książęta osadzali przed wiekami jeńców dając im grunty i przywileje. Dlatego
                                                    wśród sosen północnych zdarzało się spotkać jeszcze minarety z półksiężycem;
                                                    tu, w stołecznych ongiś Trokach nad potrójnym jeziorem, zasiedli krymscy
                                                    Karaimi, wyznający Pięcioksiąg Mojżeszowy, ale odrzucający Talmud; kościoły
                                                    katolickie budowano przeważnie w stylu włoskiego baroku, rzadziej w gotyku;
                                                    cerkwie prawosławne w niezmiennie kopulasto-bizantyjskim stylu; z czasów
                                                    Reformacji zostało trochę wyznawców Kalwina, mniej Lutra; w bardziej zaś
                                                    odległych od miasta stronach, wśród lasów i bagien, ludzie szukający prawdy
                                                    poddawali się wpływom różnorakich sekt; w ten sposób pokłócone ze sobą Cerkiew
                                                    i Kościół zgodnie zwalczały badaczy Pisma Świętego, baptystów i
                                                    zielonoświątkowców, sztundystów i wiele innych herezji... Ale opisywać
                                                    szczegółowo ludzi tego kraju byłoby równie długo, co wymieniać wszystkie jego
                                                    rośliny, zwierzęta albo rzeki i jeziora, które z dużej wysokości, dostępnej
                                                    dziś samolotom, wydają się być podobne kałużom, ostałym po wielkim deszczu; tu
                                                    dodać może by jeszcze wypadało, że niebo nad krajem jest przeważnie chmurne
                                                    ("Droga donikąd", s. 15).

                                                    ...swoimi zainteresowaniami był ściśle związany z tymi ludźmi i z tym krajem,
                                                    który właściwie nie wiadomo jak nazwać
                                                  • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 20:20
                                                    "....Ale kiedy z Wilna wyjechało się na wieś, w kierunku wschodnim lub
                                                    południowo- czy też północno-wschodnim, obraz zmieniał się poważnie. Spotykało
                                                    się żydowskie miasteczka, częściej kościoły katolickie niż prawosławne
                                                    (nierzadko pounickie) cerkwie, polskie dwory i szlacheckie okolice, ale
                                                    ilościowo dominowały wsie białoruskie. Niektórzy nazywali tych
                                                    ludzi "tutejszymi". Wydaje mi się, że był to wymysł jakichś urzędników, którzy
                                                    kiedyś usłyszeli taki termin, który im się podobał. Nie przypominam sobie, by
                                                    chłop białoruski, mieszkający na Wileńszczyźnie, nazywał siebie "tutejszym".
                                                    Mówił o sobie, że jest polskiej lub ruskiej wiary i że mówi w domu "po prostem".

                                                    Zasadniczy stosunek chłopa białoruskiego do polskości był w zasadzie pozytywny,
                                                    chociaż wieki poddaństwa skłaniały go do bierności i sceptycyzmu. Postawę tę
                                                    najlepiej naświetla znana anegdota, kiedy to na początku lat dwudziestych, na
                                                    akademi 3 maja czy też 11 listopada mówcy wychwalali niepodległość. Wreszcie
                                                    wstał chłop i tak powiedział:
                                                  • Gość: polak Re: ??? IP: 83.2.103.* 29.11.06, 20:26
                                                    polskość na "kresach" północno-wschodnich to nienormalość. Etnicznych Polaków
                                                    tam praktycznie nie ma i nie było, wyłączając "osadników" wojskowych w 20-leciu
                                                    i garstkę z przeszłości, wtopionych w tubylców

                                                    www.library.by/shpargalka/belarus/belarus/001/bel-015.htm

                    • Gość: woroszyło Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 20:10
                      Parę miesiecy wcześniej ci innomówiący i innowierzący wymordowali wioski
                      współpracujące z AK. To była wojan domowa chłoptasiu a nie jakies ecie pecie
                      dla chłopczyków w białych koszulkach. A wiesz jaka jest teraz różnica?
                      Wymordowani przez KBW nie maja nadal swoich pomników w imię idei niezaogniania
                      stosunków z mniejszością, a zamordowani Białorusini maja nie tylko pomniki ale
                      jeszcze wyłączność na oskarżanie. Zresztą zainteresuj się historią wojny
                      domowej na kresach i białostocczyźnie. Trwała od 1939 roku. Raz Białorusini
                      rżnęli Polaków, a raz Polacy Białorusinów. Liczba ofiar niestety jest większa
                      po stronie Polaków. A do tego różne padalce moga ich jescze oskarżać.
                      • alex.4 Re: ??? 29.11.06, 09:07
                        Nie było wojny domowej. Nie próbój usprawiedliwiać okrutnego mordu sadysty
                        • kotwicz69 Re: ??? 29.11.06, 15:02
                          masz racje....to nie byla wojna domowa....to byly mordy. napady i grabieze.....
                    • Gość: wieloryb aleks nie odpowiedziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.06, 20:22
                      A gdyby ludzie z tej wioski grozili twojej rodzinie to też byś czekał
                      spokojnie? Pamiętasz co wydarzyło się w Sobótce koło Bielska? A jak baciuszka
                      bielski w czasie wojny wydał kilka rodzin Niemcom w celu ich rozstrzelania? Ty
                      chłopie nie do końca wiesz o czym piszesz.
                      No jakbys się zachował w sytuacji zagrożenia twoich najbliższych? Odpowiedz.
                      Zostaw temat BUREGO, tylko odpowiedz mi na pyatanie. Pisałbyś protest do
                      Brukseli? Do Hagi? Czekałbyś spokojnie aż wymorduja twoich bliskich?

                      Doświadczenie BUREGO i jego ludzi było inne od twojego. Bury już w 1939 roku
                      musiał walczyć z tzw. paryzantką chłopów białoruskich działąjących jak Vkolumna
                      na tyłach polskich wojsk po 17 września. Białorusini zasilali po 1944 roku
                      szeregi KBW i UB. Byli bardzo czynni. Prawie cały oddział partyzantki
                      im.Feliksa Dzierżyńskiego zasilił składy osobowe UB i KBW. Wioski białoruskie
                      miały sporo broni. Często strzelali do partyzantów (np. Wiluki). W spalonych
                      wioskach tez była broń. Polacy mieszkajacy w okolicy bali się takich
                      sąsiadów. "Wianuszki" z polskich dzieci na drzewach były świeżym obrazem na
                      wschodzie Polski.

                      Aleks odpowiedz mi na pytanie. Jak zachowałbyś się w tamtej sytuacji gdyby ktoś
                      próbował zabić twoich bliskich?
                      • alex.4 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 09:08
                        Ci ludzie nikomu nie grozili. Byli absolutnie niewinni. Nie da się bronić tego zbrodniarza Rajsa
                        • Gość: 100PLN Re: aleks nie odpowiedziałeś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 14:36
                          Pisząc swój post nie powiedziałem, że zabijanie ludzi było czyms dobrym.
                          Zabicie żołnierza niemieckeigo czy rosyjskiego też było złe. Śmierc jest gorsza
                          niż żecie. Chciałem uświadomić niektórym, że w czasie wojny są inne prawa. Ci
                          co zabijają wrogów nie są zbrodniarzami. Gdyby zestawić ofiary wśrób ludności
                          polskiej i "ruskiej" na kresach niestety okazałoby się, że Polcy nie dośc
                          dzielnie bronili swoich wiosek.
                          Twierdzenie, że nie było wojny domowej jest smieszne. Działania zbrojne w
                          latach 44-48 na podlasiu były zakrojone na szerszą skale niż w czasie powstania
                          styczniowego, więć w 1963 r. tez nie było wojny.
                          • alex.4 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 15:07
                            1 - zabijano nie tylko żołnierzy ale osoby cywilne: kobiety, meżczyzn i dzieci. tak postępowali banderowcy, tak postępował Rajs. Takie postępowanie jest niedopuszczalne i powinno być pietnowane.
                            2 - nie porównuj powstania styczniowego do wydarzeń z lat czterdziestych XX w. bo to smieszne. Zreszta jesteś pod wpływem komunistycznej propagandy bo to ona próbowała przedstawiać wydarzenia z tych lat jako wojne domową. Tymczasem był siła narzucony prez obcych rezim, apatyczne społeczeństwo które chciało odpoczynku i pokoju, oraz niewielkie grupy które pozostały w lasach. Większość AK ujawniła się podczas amnestii i przestała działąć zbrojnie. Pozostali nieniczni, których działanie jest dwuznaczne moralne. Z jednej strony walczyli z nnajeźdzcą z drugiej ofiarami bywały osoby niewinne.
                            • kotwicz69 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 15:24
                              za "dwuznaczne moralnie" juz powinienes dostac w twarz........ale czego wymagac
                              od demokraty.pl........
                              • alex.4 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 20:50
                                Faszystowski pomiocie - mordowanie kogoś bo był prawosławny bytło aktem niemoralnym
                                • kotwicz69 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 20:54
                                  kultury troche....prostaku z uczelni......
                                  ach jaka piekna sygnaturka......Robert Suski...."wykladowca"....plytek
                                  PCP.....;)
                                  • alex.4 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 20:58
                                    przecież jesteś faszystą. I chciałeś aby Polska wspólpracowała z Hitlerem.... więc o co chodzi???? Rajs był pospolitym bandytą i mordercą. Niezaleznie jak oszołomy takie jak ty bedą robić to ocena jego jest bardzo jednoznazcxzna. Dokonał on czystek etnicznych i jest skazany na więczne potepienie. Ten osobnik zawsze bedzie się kojarzyl z morderstwami jakie dokonał. Faszysto tego nie zmienisz:)
                                    • kotwicz69 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 21:01
                                      to ty w wiecznosc wierzysz......misiu nie bluznij......;)
                                      a co ma wspolpraca z Hitlerem do bycia faszysta......?
                                      Stalin tez wspolpracowal....no a chyba nie osmielisz sie nazwac go faszysta...a
                                      moze jednak...;)?
                                      • alex.4 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 21:03
                                        Przyznajesz się jedynie do swojego popierania nazizmu co jest skrajna komproimitacją. Wszyscy wiedzą że jesteś antysemitą i faszystą
                                        • kotwicz69 Re: aleks nie odpowiedziałeś 30.11.06, 14:36
                                          w ktorym miejscu doktorku, w ktorym......?
                                          wszyscy...to znaczy kto Suski.....bolszewicka nowomowa w pelnym rozwicie......
                                          kompromitacja sa jedynie twoje wypowiedzi, wypowiedzi wykladowcy, zatrudnionego
                                          na polskiej uczelni......i oplacanego za panstwowe pieniadze.....
                                          kompromitacja.....napisz cos jeszcze o AK i "dwuznacznosci moralnej"
                                          demokrato.pl....kompanie postkomuchow z SLD.....
                                    • Gość: pepesza Suski? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:15
                                      poważnie aleksiej to ten Suski? O ku..rniawka!
                                      Aleksiej, ty lepiej przestań się tak kompromitować. Wiedziałam, że ta
                                      uczelnijka jest kiepska, ale żeby trzymać tam faceta z takim wyobrazeniem
                                      świata?
                        • kotwicz69 Re: aleks nie odpowiedziałeś 29.11.06, 15:13
                          zyciorys "zbrodniarza", "bandyty" Rajsa.....:
                          "...W kampanii wrześniowej R. Rajs brał udział jako dowódca specjalnego plutonu
                          zwiadu konnego 19 Dywizji Piechoty. Na trasie odwrotu w pobliżu Berezy
                          Kartuskiej zetknął się z oddziałem „partyzantów białoruskich”, którzy nakazali
                          mu złożenie broni W czasie okupacji niemieckiej R. Rajs od 1940r. należał do
                          konspiracji. Pełnił różne funkcje w 3 Wileńskiej Brygadzie AK dowodzonej
                          przez „Szczerbca”, z którym to oddziałem brał udział w walkach z okupantem
                          niemieckim na Wileńszczyźnie. Po zdobyciu Wilna w lipcu 1944r. i rozbrojeniu
                          oddziałów partyzanckich przez wojsko radzieckie ukrywał się w obawie przed
                          aresztowaniem przez NKWD. Pod koniec 1944 r. zgłosił się do Związku Patriotów
                          Polskich w Wilnie, w celu wstąpienia do wojska. Przydzielono go do
                          Samodzielnego Batalionu Ochrony Lasów Państwowych. Został mianowany dowódcą
                          plutonu w tym batalionie i skierowano go do Hajnówki. W dniu 9 maja 1945 r.
                          wraz z podległym mu oddziałem dołączył do 5 Wileńskiej Brygady AK dowodzonej
                          przez mjr Zygmunta Szyndzielarza, ps „Łupaszka”. Dowodzony przez niego pluton
                          został przemianowany na 2 szwadron tej brygady. W związku z rozwiązaniem AK i
                          jej oddziałów (tzw. akcja „Radosława”), Romuald Rajs wraz z podległym mu
                          szwadronem odłączył się od 5 Brygady AK......"

                          a oto zyciorysy "bojownikow o wolnosc i niepodleglosc" alexa....:
                          perso.orange.fr/m.ostrowski/eur07.htm
                          perso.orange.fr/m.ostrowski/eur01_.htm
                          • alex.4 Rajs był mordercą 29.11.06, 20:51
                            bo zamordował bezbronnych prawosławnych wozaków i palił prawosławne wioski. To sku..syn który zasłużył na to co go spotkało
                            • kotwicz69 Re: R.Suski-zrodlo "prawdy" i "obiektywizmu"....;) 29.11.06, 20:57
                              odpowiedz godna wykladowcy z PDolskiego nadania....tak dalej misiu.....
                              znales jego matke.....nie wiedzialem......za to tez ci sie w twarz nalezy.....
                              • alex.4 Re: 29.11.06, 21:01
                                Rajs był mordercą, co jednoznacznie stwierdził raport IPN. Pospolitym bandytą, który dokonał czystki etnicznej. zwykłym MORDERCĄ
                                • kotwicz69 Re: 30.11.06, 14:44
                                  "jednoznacznie"...."pospolity bandyta"....."morderca".....dalej doktorku
                                  Suski....dalej......
                            • Gość: wieloryb Suski jest d..kiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:19
                              Suski, znajdę cię i pogadamy o tym czy Rajs był mordercą. Oki?
    • Gość: prafdata Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 18:06
      A ten sk..wysyn administrator ręce trzyma w d..pie!
    • Gość: polak byliśmy-jesteśmy-będziemy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 19:08
      !!
      • kotwicz69 Re: byliśmy-jesteśmy-będziemy 29.11.06, 19:13
        przeciez nikt was (?) nie wypedza......
    • Gość: nto Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: 72.232.80.* 29.11.06, 19:39
      • Gość: antyprzechrzta Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neto.pl 29.11.06, 22:04
        <<Mama wychowując swoich synów Stanisława i Józefa mówiła im tak: "Najpierw
        jesteście katolikami, później Polakami, a na końcu Bałachowiczami" >>

        Najgorzej, że ów w.w kuzyn Dzierżyńskiego zmienił swoje wyznanie aby sie
        ożenić z nową dupą. Czy tego chciała mamusia? Czy Polakiem tez był bo
        Bałachowiczem może i taki. Sodoma i gomora! Widać, że instykt zwycięża nad
        rteligią i patriotyzmem. Tylko czy u wszystkich?
        • Gość: wolny Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.range86-143.btcentralplus.com 29.11.06, 23:35
          Czy aby Kwasniewski nie byl w AK: tak ludzie godajo, podobno byl?
          • Gość: robson Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy IP: *.neto.pl 30.11.06, 01:12
            teraz fajnie jak ktoś z rodziny był w AK nawet jak nie był.
            Taka moda jak teraz na gołe pępki.
          • kotwicz69 Re: AK-owców nigdy nie nazywano inaczej jak bandy 30.11.06, 14:45
            taaak.....razem z Suskim......ale to AL, a nie AK......;)
        • Gość: pepesza ty, antyprzechrzta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:17
          Powiem ci tak na poziomie, żebyś zrozumiał: Pierd..lisz!
        • Gość: wieloryb aleksiej, to zabiłbyś czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:18
          W obronie rodziny, bliskich, przyjaciół. Zabiłbyś? Odpowiedz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka