Dodaj do ulubionych

Wołanie na puszczy

03.02.07, 16:50
alez to w Poslce czeste jak pan Truskolaski chce wyciac skwer zieleni przy
ratuszu by koledzy z PO mobli sprzedawac tam piwo to niby jest ok?

a pan Chojnowksi przeciez kiedys pracował w Urzedzie Miasta w Bialystoku, i
tez wycinał zielen jakl mu Tur i Łempicka kazali

tak wiec pewnie Paszkowski tez z Uzredu Miasta Bialystok nic mu nie zrobi :)

gdzie jest bialostocki deptak?

www.lipowa.w.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: sprawdz E K S P E R Y M E N T IP: *.zab.nat.hnet.pl 04.02.07, 13:18
      odnowa.gazeta.pl/galeria_prac/go:galeria:zobacz:5282/
      zaglosuj jesli mozesz - sprawdzam czy da sie tak wygrac ten konkurs
      mam wrazenie ze to przewalka jakas
      pzdr:)
    • Gość: r.... Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 15:28
      portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html
      KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE
      ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO
      ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ

      slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...spróbuje tutaj zapytać o tych
      PLACACYCH. których kasę wykorzystujesz niezgodnie z ich wolą
      • www.zieloni-bialystok.w.pl a ty kim jestes, kto i ile ci placi? 04.02.07, 16:03
        a ty kim jestes, kto i ile ci placi?
        • Gość: r.... znowu unikasz odpowiedzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 17:38
          portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html
          KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE
          ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO
          ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ

          slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...co to za PLACACY, których kasę
          używasz niezgodnie z ich wolą...
          • Gość: XxXx Re: znowu unikasz odpowiedzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 00:33
            Panie Szargiej a pan nie ma co robic tylko patrzec czym zajmuja sie inni pora
            wziac sie za swoje zycie pozdrawiam aferzystow .
          • www.zieloni-bialystok.w.pl r.. dostaje kase za prowadzenie bloga reklamujace 02.03.07, 17:00
            r.. dostaje kase za prowadzenie bloga reklamujacego palenie papierosów, picie
            alkoholu od wiadomych firm i koncernów

            rappaport.blog.onet.pl/2,ID171667626,index.html
            • Gość: r.... co jeszcze wymyślisz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 18:08
              portalwiedzy.onet.pl/4868,17230,1382280,czasopisma.html
              KAŻDA KASA JEST DOBRA O ILE JA UMIEJĘTNIE WYKOZYSTASZ I W ZAMIAN ZA NIA NIE
              ROBISZ TEGO CZEGO SOBIE ZYCZY PLACACY LECZ ROBISZ TO CO TY CHCESZ-TAK JAK JA TO
              ROBIE A CZEGO TY NIGDY NIE BEDZIESZ UMIAŁ

              slawni.wegetarianie@op.pl, 03.01.2007 22:35...żeby mnie wciągnąć w sprzeczkę i
              uniknąć odpowiedzi na pytanie, kim są ci PLACACY, których kasę, jak sam piszesz,
              wykorzystujesz inaczej niż sobie życzą? jeszcze nie zauważyłeś, że mam gdzieś te
              twoje prowokacje? mam niezłą zabawę, jak widzę twoje próby sprowokowania mnie...
    • Gość: Tomasz Lippoman Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.07, 21:30
      a zgłosiłem swoją kandydaturę na stanowisko dyrektora Parku, nawet jej nie
      rozpatrzono
      • Gość: mmmm Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:22
        sergiej chcesz sie umowic i pogadac zemna na ten temat? dawaj
    • Gość: k.szargiej Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 22:29
      Supraśl podczas kadencji pana Chojnowskiego takze łysy się zrobił jak patelnia. Nie słyszalam nigdy, żeby Park bronił wycinki drzew w tym mieście. Dzięki takim przyrodnikom-ekologom jak pan Chojnowski mamy co mamy. Jak taka osoba może piastować takie stanowisko, to zawsze mnie dziwiło. Nie dość że kłamca i złodziej (krąży wśród leśników opowieść nawet o tym, jak to pan Ch. kapliczki przydrożne kradł!), to jeszcze wróg przyrody Nr1. Jednak nie wierzę, że go ktoś w końcu wykopie ze stołka - bo kto? - kumple po fachu od kielicha (albo czego innego ;-)? A nawet jak znajdzie sie jaki śmiałek odważny, to brat proboszcz z chodami u wszystkich świetych i kuzyn wielki białostocki mecenas (też kłamca!)wszystko załatwią. Bo to Polska właśnie....
      Ale pracownikom Parku gratuluję odwagi
      • Gość: K.G Houk Re: Wołanie na puszczy IP: 82.160.11.* 05.02.07, 11:16
        Proszę...jakie to typowe...oto kolejny prawy przedstawiciel naszego narodu,
        grzmi tu na forum świętym oburzeniem. Wielki demaskator spisków, od dawna
        zorientowany w ciemnych meandrach działań Pana Chojnowskiego, sypie tu teraz
        obelżywymi słowy. Szanowny panie jeśli jest pan tak świetnie obeznany dlaczego
        dopiero tutaj na forum odkrywa pan te wszystkie tajemnice? bo chyba zna Pan
        jakieś tajemnice w tym zakresie skoro tak ochoczo zabrał się do wydawania sądów
        i opinii. Zaprawdę rozległa to musi być wiedza skoro jest pan na tyle bezczelny
        by atakować całą rodzinę w rynsztokowym stylu. No ale...Bo to Polska
        właśnie...że zacytuję cytat którego i Pan użył...kraj anonimowych internautów
        dyszących nienawiścią, miotających tchórzliwie oskarżenia z ukrycia, ale
        cóż...tłum zawsze żądny krwi...w szeregach z kamieniami gotowi do akcji.
        • Gość: K.Szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 13:53
          No cóż, rynsztokowego stylu nie zauważam w mojej wypowiedzi... A piszę tylko to,
          co sama widzę i co wszyscy co maja oczy już dawno dostrzegli. Supraśl jest małą
          miejscowością i gdzie nie spojrzysz to sąsiad i rodzina więc wieści bardzo
          szybko się roznoszą. A o świetnej działalności dyrektora Parku to tu legendy już
          krążą - nie wierzysz, to przyjedź posłuchaj. Skieruj swoje kroki do
          Nadleśnictwa, CPN, sklepów i Urzędu Miejskiego, itp. Nawet jeśli połowa z tego
          to plotki i wymysły, to druga połowa wystarcza, żeby kogoś takiego na Księżyc
          wysłać ;-)
          • Gość: K.G Houk Re: Wołanie na puszczy IP: 82.160.11.* 05.02.07, 14:15
            No cóż, taki to jest właśnie kraj w którym plotki, obracają życie ludzi w
            pył...powiem po prawdzie że nie odniosłem się merytorycznie to zarzutów
            stawianych Panu Chojnowskiemu, gdyż nie zwykłem zabierać głosu w sprawach, na
            których temat wiedzę posiadam z plotek, choćby i dla tego że jeśli raz na sto
            oskarżę kogoś bezpodstawnie to i tak jest to świństwo. Natomiast mój wewnętrzny
            opór budzi łatwość z jaką miotane są przez ludzi kalumnie i epitety. Czy te
            wszystkie obraźliwe słowa są drogą do prawdy? Czy naprawdę posiada Pan/Pani
            wiedzę na temat wszystkich osób o których się wypowiada? Czy nie jest to aby
            nienawistne oskarżenie i wyrok w duchu samosądów? Czy zdaje sobie Pan/Pani
            sprawę że mówi o żyjących ludziach, którzy posiadają rodziny? Kto dal Panu/Pani
            prawo by ferować wyroki? Cenię sobie w ludziach odwagę i dążność do prawdy,
            staram się także dostrzec w poście do którego się odnoszę, jakieś wyższe
            motywy...niestety dostrzegam jednie brak autokrytycyzmu, niezachwiane
            przekonanie o własnej nieomylności, a także kompletny brak humanizmu delikatnie
            rzecz ujmując. Życzę Panu/Pani by nie stało się Pana/Pani udziałem, takie
            doświadczenie gdy ktoś nazywa Pana/Panią kłamcą złodziejem i oszustem bo
            usłyszał coś na CPN o pańskiej rodzinie. Po to są sądy by nie było samosądów, i
            na koniec mała uwaga...każdy ma prawo się wypowiadać, lecz zarazem poziomem
            swojej wypowiedzi się przedstawia, ciekaw jestem jak Pan/Pani się swoim zdaniem
            przedstawił/ła swą pierwszą wypowiedzią?
            • Gość: K.Szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 14:44
              Bardzo to mądre i piękne, co powyżej, ale argumentów w tym żadnych.

              Tak jak napisałam - historia z palca nie jest wyssana, a oskarżenia nie są z
              księżyca. Nawet jeśli część to ploty, to jest w tym wystarczająco dużo
              śmierdzącej prawdy.
              No i jaki interes mają pracownicy w tym, żeby tylko się mścić? Po co? Za co?
              Chyba lepiej siedzieć sobie cichutko w pracy i nic nie robić, niż szarpać się z
              g.....
              Nic się nie dzieje bez powodu.

              A myśli pan/pani, że sprzedawcy w CPN nie wiedzą w jakim stanie przyjeżdżał do
              nich Pan Ch. tankować samochód, albo komu ten samochód za pieniądze służbowe
              tankował? A pracownicy Urzędów i Nadleśnictwa nie wiedzą, że pan Ch. to kłamca i
              lawirant? A sąsiedzi Parku nie wiedzą, kiedy Pan Dyrektor nocował w siedzibie i
              z kim? (Chociaż łatwiej by było zapytać, kiedy nie nocował ;-) A pracownicy nie
              wiedzą, jakie dokumenty zostały sfałszowane i kiedy?

              No sorry, nikt nic nie wie, bo Pan Ch. to przecież chodzący ideał, jak na taką
              świętość można coś powiedzieć! A ja pewnie tez mam problemy z głową albo z
              czymśtam, bo jak kurde śmiem w niego wątpić!

              "mój wewnętrzny opór budzi łatwość z jaką miotane są przez ludzi kalumnie i
              epitety" - mój także - droga Pani/Panie. Więc jeśli tak piszesz, to wiesz
              zapewne, że to określenie działa w dwie strony :-)

              • Gość: K.G Houk Re: Wołanie na puszczy IP: 82.160.11.* 05.02.07, 15:08
                Argumentów żadnych powiada Pani...zatem zachęcam do ponownego przeczytania mej
                wypowiedzi. Ewidentnie zaznaczyłem w mej wypowiedzi iż po za sporem jest dla
                mnie kwestia uczciwości bądź nie Pana Chojnowskiego, po za, ponieważ w
                cywilizowanych krajach sądy wydają wyroki. Rozumiem iż zabolały Panią zarzuty
                moje, zapewne we własnej głowie ma Pani zupełnie inny obraz samej siebie. Stąd
                zapewne ta część Pani wypowiedzi w której sugeruje Pani, że odmawiam pani prawa
                do krytyki...nie oceniam Pani...rozumiem...znacznie trudniej odnieść się do tych
                wartości humanistycznych na które się powołuję...prościej udawać iż jestem
                stroną i dyskredytować moje wypowiedzi...Pani wybaczy ale nie będę komentował
                kwestii zdrowotnych które pani porusza (A ja pewnie tez mam problemy z głową
                albo zczymśtam, bo jak kurde śmiem w niego wątpić!) powiem tylko ze to Pani
                słowa i uznaję Pani najlepszą wiedzę w tej materii, dziękuję za miłe słowa
                dotyczące mej wypowiedzi...choć zamiast pseudopochlebstw o charakterze
                manipulacyjnym, sugerowałbym się odnieść do treści. Zachęcam Panią do podjęcia
                wysiłku zrozumienia co do Pani piszę takowoż jak i ja się wysilam by zrozumieć
                po co opisuje Pani także i innych członków tej rodziny. co się zaś tyczy tego co
                pisze pani na końcu (Więc jeśli tak piszesz, to wiesz
                zapewne, że to określenie działa w dwie strony :-)) to co właściwie ma Pani na
                myśli? Czyżbym użył jakiegoś epitetu...czy po prostu brakowało pani dobrej końcuwki?
                • Gość: K.Szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:08
                  Dobre to o tej końcówce, ale nie o to chodzi, a o to, że w swojej wypowiedzi
                  jest Pan/Pani nieobiektywny/a i oskarżając mnie o kłamstwa, zły styl, itp., a
                  jednocześnie biorąc bezkrytycznie pana Ch. w obronę. No to jest Pan/Pani stroną
                  czy nie? I po co ta dyskusja, jeśli jednak nie jest Pan/Pani stroną?

                  A co się uczepiliście tej rodziny biednej oskarżonej przeze mnie, to nie wiem.
                  Napisałam tylko to, co napisały gazety - wielki prawnik zapomniał kim jest jego
                  żona (chyba nikt w to nie wierzy), więc okłamał, a ten co kłamie, jest kłamcą. I
                  nic nie poradzę na to, że dzięki nazwisku, rodzinie i znajomościom, Pan Ch. jest
                  bezkarny. Bo to Polska właśnie.
                  • Gość: K.G Houk Re: Wołanie na puszczy IP: 82.160.11.* 05.02.07, 16:38
                    Miesza Pani własne wrażenia z rzeczywistością...w którym miejscu wziąłem w
                    obronę Pana Chojnowskiego? Uprzejmie proszę o cytat. Ja bronię wartości w które
                    wierzę, to jest mój "sztandar". Dyskusja z mej strony jest efektem, mojej
                    osobistej oceny Pani wypowiedzi...szczególnie tej pierwszej. Uważam za dość
                    słaby argument iż Pani cytuje tylko gazety. Pani jest odpowiedzialna za słowa
                    które wypowiada nawet jeśli to cytat. Jakoś nie zauważyłem by ktokolwiek
                    pozwolił sobie publicznie nazwać Panią Gronkiewicz Waltz kłamczuchą, choć zdaje
                    się Jej przypadek jest podobny do tego który pani opisuje. Moim zdaniem
                    informacje dotyczące jednego członka tej rodziny, informacje będące plotkami jak
                    sama trafnie Pani zauważa, posłużyły Pani by opisać kolejnych dwóch jej członków
                    w negatywnym świetle. Apeluję do Pani o chwilę refleksji, czy wszyscy członkowie
                    tej rodziny są odpowiedzialni za domniemane winy jednego jej członka?
                    • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:34
                      w moim odczuciu pan/pani również miesza odczucia z rzeczywistością. Nie znam
                      rodziny pana CH. i nie mam zamiaru jej obrażać. Mówię tylko o tym, że on się
                      ciągle ta rodziną podpiera, a rodzina niewątpliwie ma chody ze względu na
                      stanowiska, jakie zajmuje. I ze względu na te stanowiska rodzinne, pan Ch. jest
                      bezkarny a pracownicy nic mu nie zrobią (o tym traktuje moja pierwsza
                      wypowiedź!!! i w takim kontekście mówiłam o rodzinie pana CH.)
                      Faktem jest, że pan mecenas okłamał i na ma co tu tego podważać, zastanawiać się
                      można tylko nad tym, dlaczego tak zrobił i czy powinien być ukarany. Więc chyba
                      jeśli okłamał, to jest kłamcą? (przynajmniej w mojej "rzeczywistości" tak sie
                      nazywa tego, kto kłamie i jakby Gronkiewicz Waltz tez "zapomniała", że jej mąż
                      pracuje, to tez by była kłamcą)).
                      Co do plotek- nigdzie nie powiedziałam, że to wszystko plotki. Sama byłam
                      świadkiem kilku scen, których pan Ch. był głównym bohaterem, a które sa też
                      opisane w artykule. Jak powiedziałam, mieszkam w pobliżu Parku. Mam tez
                      znajomych, którzy opowiadają różne historie, które się tam zdarzyły (nie mam
                      podstaw, żeby im nie wierzyć niestety).
                      Jedyne co powiedziałam to to, że nawet jeśli tylko połowa z tego co jest
                      napisane w artykule to prawda, a reszta to plotki, to pan Ch. (uzywając ładnych
                      słów) nie powinien być dyrektorem.

                      "Uważam za dość słaby argument iż Pani cytuje tylko gazety" - uhu, czyżbym
                      ciągle dyskutowała z tą samą osobą jako Houk i gość??? Chodzi o to, że nie
                      przytaczam więcej argumentów, niż gazety, więc nie piorę publicznie żadnych
                      brudów, o co mnie oskarża gość.
                      • Gość: antyspam Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:13
                        a ten zielony dalej spamuje
              • Gość: x Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:25
                Panie Szargiej!Moze podyskutujemy w 4 oczy ?Warto wymienic się informacjami na
                ten temat.Wkoncu temat wart tego by dyskutować.
                • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:12
                  No właśnie dyskutujemy i wymieniamy informacje :-)
                  • Gość: x Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:22
                    Brudów generalnie nie powinno sie prac na publicznych forach!Wiec sugeruje że
                    odpowiedniejsze byłoby spotkanie w 4 oczy!
                    Proponuje spotkanie.
                    • arnold7 Re: Wołanie na puszczy 05.02.07, 16:24

                    • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:42
                      na publicznych forach? Toż to wszystko w gazecie napisali, o czym ja mówię... My
                      tu sobie możemy podyskutować, co prawda, co fałsz, ewentualnie w ocenę
                      moralności się pobawić lub pokreślić sobie sylwetki psychologiczne uczestników
                      tegoż forum (jak to zaciekle pan/pani i pan/pani Houk ze mną czynicie ;-)
                      A że sprawa jest brudna i śmierdząca... Ja tylko się ciesze, że zmowa milczenia
                      pękła i w końcu pracownicy solidarnie wypowiedzieli się w tej sprawie. Nie wróżę
                      im jednak niestety powodzenia, bo ludzie sa jakoś tak zbudowani, że łatwiej
                      zawsze wierzą w kłamstwa. A Pan Ch. kłamać potrafi, oj potrafi.
                      • Gość: nn Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:44
                        W gazenie pozostali anonimowi...Pozazdrościc odwagi FAKT!
                        • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 17:11
                          Bez obaw - sami zainteresowani wiedza kto jest kto i kto po jakiej stronie stoi.
                          A mi co z wiedzy o tym, kim pan/pani jest, nawet jeśli jest pan Panem Ch.? To
                          gdzie tu odwaga, lub jej brak? O odwadze można powiedzieć, że mają ją
                          pracownicy, że rozpoczęli wojnę z wiatrakami, z systemem, gdzie kumpel kumplowi
                          co najwyżej pokiwa paluszkiem, a potem poklepie po plecach i bedzie ok. Finał
                          bedzie taki, że ta 14 straci pracę, a nie pan CH., bo zapewne oni nie maja
                          ciotek i wujków wyzej niż pan CH.
                          Zabrałam głos w tej sprawie, bo ciesze się jak dziecko, że w końcu trochę hałasu
                          zrobiło się wokół świętego pana Ch. Jego sprawa jest po prostu jedna z kilku,
                          które leżą mi na wątrobie, bo nie znoszę tego typu ludzi co na białe mówią
                          czarne, za swoje błędy obwiniają cały świat, oszukują, kradną i robią to
                          wszystko za moje pieniądze. Myślę że to wstyd dla Urzędu, dla pracowników i dla
                          Supraśla, że ktoś taki jest reprezentantem władz.
                          • Gość: x Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:03
                            No nie !!!Ne ma jak miec takich wujków ha ha ha
      • Gość: ja Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 11:51
        Kim Ty do cholery jesteś że masz czelość w taki prostacki sposob oceniac
        postepowanie innych ludzi.Za kogo Ty sie masz bezmózgu Panie Szargiel.?
        Jesteś internetowym szczurem , którego nie stac na sczerośc , za to tym ,
        którzy mieli kaprys zeby żeby zrobic jakołs aferke Panu Ch. skkładasz wielki
        hołd.I jescze żeby było wiecej wyzywasz od kłamcxów pół rodziny..Widac masz
        wielki problem..Ale to jest twój własny , osobisty problem !!!!!!wiedz ze to
        niejest dobre miejsce na wyleczenie swoich paranoi.
        Biedny zwolniony pracownik , szukajacy zemsty i wielka kolejna pseudo
        afera..Tak łatwo jest oczerniac innych...prawda?
        • Gość: K.Szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 14:17
          No cóż, jestem tylko mieszkańcem Supraśla, który wstydzi się, że mieszka koło
          siedziby Parku i ma taka instytucję obok siebie, jestem podatnikiem, który nie
          życzy sobie, żeby jego pieniądze szły w błoto - na balangi i utrzymanie jednego
          z "reprezentantów" narodu. To mało? A Ty kim jesteś?
          Nie obrażam pół rodziny - pisze tylko o bracie dyrektora Parku, którym to bratem
          tak bardzo się ten Pan afiszuje, a o którym ok. 2 tyg. temu było głośno, bo nie
          pamiętał w zeznaniu podatkowym, że jego żona pracuje! A ty pamiętasz, co Twoja
          żona/mąż robi? Bo ja takie rzeczy pamiętam.

          I co myślisz "Gościu z mózgiem", że mieszkańcy Supraśla + pracownicy się mylą?
          Że to kolejna aferka? Chyba żartujesz.... Niech tylko połowa z tego się okaże
          prawdą, to Pan CH. powinien kwitnąć za kratami.

          Biedny zwolniony pracownik - hmmm... Z tego co wiem, to afera już się zaczęła
          parę miesięcy temu i rozpętali ją prawie wszyscy pracownicy a nie ten jeden
          biedny zwolniony... A ten biedny zwolniony, to był właśnie zwolniony dlatego, że
          za dużo wiedział i był bardzo niewygodny.

          To co - zdradzić jeszcze kilka ciekawostek, żeby udowodnić, kto w prostacki
          sposób ocenia postępowanie innych ludzi?
          • Gość: ja Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 14:45
            6 lat przegięć , przekretów...Biedni szykanowani pracownicy , którzy na
            piechote chodzili do pracy, bez komputerów , kamer za 25 tys... Suzuki?Ha ,no
            proste , skoro Pan dyrektor ma to czemu podwładni maja niemieć..A czy nie było
            inaczej....?14 pracownikow , każdy ma własny komputer , samochód ?nie tylko do
            dyspozycji pana Dyrektora.Inni pracownicy tez nim jeżdzili..Kamera?Dorośli ,
            wyślący ludzie , i kazdemu trzeba wszystko podawac na tacy?No bądzmy sczerzy...
            Pazernośc nie ma granic..Załosne
            • Gość: ale jaja Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:20
              Żałosne, że ktos nie rozumie co do niego piszą. Tu nie chodzi o walke klas i
              kazdemu po równo moim zdaniem. Pracownicy maja dość kłąmstw i przekretów szefa,
              mają dośc tego, że nie mogą pracować, bo szef uzywa sprzętów z pracy do
              czynności prywatnych, czyli zmienia ich "ustawowe" przeznaczenia.
              I taki jest ich zarzut. A na piechote to ci pracownicy mieli patrolować 120 ha
              parku a nie chodzic do pracy.
              Dziwne, że niektórzy nie potrafią czytac ze zrozumieniem.
      • Gość: :) Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 12:52
        Panie!!!Zajmij sie swoim fachem lepiej;)
        • Gość: k. szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 14:20
          kiedy ja być prywatny detektyw :-)
          • Gość: x Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:06
            Kiedy Ty pan być hieną , ktora nie ma co robic!
            • Gość: k.Szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:21
              Oj prawda w oczki kole...
    • Gość: x Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 11:05
      pan Chojnowksi przeciez kiedys pracował w Urzedzie Miasta w Bialystoku, i
      tez wycinał zielen jakl mu Tur i Łempicka kazali
      No i jakie wnioski???
      • Gość: xxx Re: Wołanie na puszczy IP: *.elpos.net 05.02.07, 17:54
        widzę, że co poniektórych zarzuty skierowane wobec pana CH dotykają bardziej niż
        powinny, może te osoby mają coś wspólnego z panem CH i boją się o swoją d....
      • Gość: rabababa Re: Wołanie na puszczy IP: *.elpos.net 05.02.07, 22:45
        No cóż, jak widać Krzysiu się nie zmienia. Zawsze lubił konfabulować.
    • Gość: nie z Bialego... Re: Wołanie na puszczy IP: *.uwm.edu.pl 06.02.07, 15:49
      Na wstepie chce zaznaczyc, ze jestem osoba zupelnie postronna, z opisana w
      artykule sprawa nie mam nic wspolnego. Bylam kiedys mieszkanka Bialegostoku i
      nadal lezy mi na sercu dobra opinia o tym miescie i jego okolicach. O tym, ze
      cos niedobrego dzieje sie w siedzibie parku w Supraslu slysze juz od kilku lat
      (mieszkam ponad 200km od Bialegostoku). Pan Ch. najwyrazniej czul sie zupelnie
      bezkarny, skoro stracil az do takiego stopnia hamulce moralne i przestal
      przejmowac sie zupelnie opinia mieszkancow Suprasla i swoich podwladnych.
      Wladze Bialegostku chyba juz wczesniej zbagatelizowaly sygnaly, ze cos zlego
      dzieje sie na terenie parku. Mam nadzieje, ze byl to skutek zaniedbania, a nie
      zlej woli ze strony wspomnianej w dyskusji "rodziny". Tak, czy inaczej: KOCHANA
      WŁADZO czas najwyzszy wyjasnic te cala sytuacje. Podziwiam pracownikow parku za
      odwage cywilna!! Pora tez chyba najwyzsza, zeby posluchac opinii nie tylko ich,
      ale tez mieszkancow Suprasla, ktorzy co nieco na ten temat prawdopodobnie
      wiedza. Kochana WLADZO to na ciebie glosowalismy! Czy nie ma w Bialymstoku
      ludzi uczciwych! Gleboko wierze, ze sa.
      I jeszcze jedno: brawa dla prasy. Czlowiek odzyskuje wiare w celowosc waszej
      pracy.
      • Gość: Marcin Re: Wołanie na puszczy IP: *.elpos.net 06.02.07, 20:31
        Nie znam pana Ch., ale znam Puszczę Knyszyńską od wielu lat. Tak się
        zastanawiałem, tak duży i piękny kompleks leśny objęty prawną ochroną, a nic o
        nim nie słychać, jedyne świadectwo istnienia Parku widać na mapach
        turystycznych, gdzie dumną grubą krechą zaznaczony jest obszar wielkości kilku
        gmin. Natomiast w terenie i na szerokim świecie istnienie Parku jest CAŁKOWICIE
        NIEZAUWAŻALNE. To jest jedyny, niepodważalny i koronny argument ku rozliczeniu
        kierownictwa Parku. Ja się pytam (kogokolwiek) co się stało z planami utworzenia
        nowych rezerwatów? Czy ta sprawa nie powinna być głównym tematem działań
        kierownictwa Parku? Co z rezerwatem Wzgórza Świętojańskie i Przełom Supraśli? Co
        z powołaniem organizacji pod egidą Parku zrzeszającej gospodarstwa
        Agroturystyczne ze wszystki gmin puszczańskich. Czy odbyła się choć jedna
        impreza szeroko promująca TĄ PERŁĘ PRZYRODY, jaką jest największy PK w Polsce?
        Panie Ch., to wszystko woła o pomstę! Przez takie działanie upadła strategia
        uczynienia z Puszczy, Białegostoku zagłębia turystycznego z którym wiązano duże
        nadzieje rozwoju w latach 90. W końcu przez takie działanie nasza Puszcza
        zamienia się smutne, puste karczowisko, gdzie jedynie pożywią się tartaczne piły.
    • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 00:08
      No i co Pan Ch. czuje sie nadal bezkarny, czy robi podpuchę - światełko w Parku pali sie nadal. No chyba że dyrektor pracuje usilnie jak to sie tłumaczył w artykule. Ha-ha-ha - tylko nad czym on tak pracuje? Przez 6 lat efektów siedzenia w Parku po nocach nikt nie widzi, jak słusznie zauważył MARCIN.
      Bezczelność.
    • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 09:59
      "Autor: Gość: XxXx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
      Data: 08.02.07, 00:33
      Panie Szargiej a pan nie ma co robic tylko patrzec czym zajmuja sie inni pora
      wziac sie za swoje zycie pozdrawiam aferzystow ."

      Wie Pan, Panie Ch. - to Pan ma spory problem, bo ja nie jestem tą osobą, którą Pan mysli, że jestem ;-) Prosty dowód - nie byłabym wtedy taka miła, gdybym była zamieszana jakoś głębiej w całą aferę. Na miejscu pracowników doprowadziłabym do linczu i wywiezieniu na taczce gnoju ;-)

      To co Pan porabia wieczorową porą w Dworku? Chyba żadnym wyjasnieniem tego co Pan robi jest to, że powinnam zając sie własnymi sprawami.
      Ja to mam osobistą teorie na ten temat, że chyba nie ma Pan gdzie mieszkać? A co będzie jak juz Pana zwolnią?
      pozdrawiam mego idola ;-)

      • Gość: x Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 11:29
        Widac nudnawe ma Pani życie...Siedziec calymi dniami w oknie i patrzec co robi
        Pan Ch...hahahahahah... HE he he...i jecsez raz wielkie hehehehe
        • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.07, 12:15
          No róznica jest taka, że ja siedzę w s w o i c h oknach, a nie firmowych i mam do tego pełne prawo. I nie widze w tym nic smiesznego ani dziwnego. Śmieszne jest tylko to, że Pan nie dostrzega tej róznicy i sądzi, że w Parku może sobie siedzieć bezkarnie. Zeby siedział Pan w swoich oknach, nie byłoby całej sprawy drogi panie. W swoich oknach to moze pan sobie latac na golasa, a w firmowych? No pewnie sledząc pana tok rozumowania - takze pan może. Hahahha.
          miłego dnia życzę i obiecuje, że dzis znowu posiedze w oknie ;-)
          • Gość: X Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 13:18
            A czy ja jestem Pan Ch , ze do mnie Pani sie tak zwraca?!?!
            Skoro nic innego Pani nie umie...to prosze nawet zdjęcia robic! i krecic
            filmy...:)Mi to akurta zwisa i powiewa....PEACE
    • Gość: olaf_harg Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 13:29
      ale sie nawyrabiało! Intrygujące. No i co on dalej tam śpi? Nasza władza juz
      sie obudziła, czy dalej udaje durnia?
      • Gość: x Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 13:33
        Taki ciekawy jestes to sam jedz i sprawdz IDIOTO!
      • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 19:55
        No ja tez jestem ciekawa, czy tam jest, ale niestety jestem daleko i przez parę dni nie bede mogła wyjrzeć przez okno. A może go zapytamy.
        No gdzie Pan, Panie CH?
        I jak tam sprawy?
    • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 10:36
      Czas odświeżyć temat
      No Panie Ch. - co tam Panu w duszy gra?

      I coś cisza w temacie, czyżby jak to u nas bywa - "góra" ukręciła łeb sprawie? Rozmyło się, znaczy nie było... Ciekawe, czy premię dostał?
      A dzisiej drugi słynny Pan Ch. też nieźle narozrabiał, o nim chociaż gazety napisały, a tu nic.
      Jedyna nadzieja:

      Pracownicy do boju - wywieźć go na taczce gnoju!!!
      • Gość: cierpliwy Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 22:31
        śledzę całą historię i tak myslę, że rzeczywiście w łbach niektorych pomieszalo
        się i to z nudów.Praca ludzi uszlachetnia, a lenistwo zaciemnia umysły. Taka
        prawda towarzystwo szargejowe. Pora zacząć coś z sobą robić. Szukaj bracie
        zajęcia i daj wszystkiemu spokój. Jeden Bóg może osądzić. Jesteś bez winy rzuć
        kamieniem.
        • Gość: K.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 12:30
          to słabo śledzisz, skoro takie wnioski...

          no cóż, akurat jestem bez winy (przynajmniej w tej sprawie ;-), więc rzucanie kamieniem mi nie straszne moralisto ;-)

          Po przeczytaniu artykułu na ten temat w dzisiejszym Kurierze, zastanawia mnie ciągle taka rzecz - twierdzi pan panie CH., że cała awantura przez zwolnionego pracownika, no dobrze, ale skąd wobec tego tyle zarzutów postawionych dużo wczesniej przez pana władze zwierzchnie? tez się mszczą? pracownik przekupił? a może to wszystko nieprawda?

          Pan mi udziela różnych rad (co prawda nie wiem na jakiej podstawie), to ja sobie równiez pozwolę na radę - lecz się facet, bo te twoje kłamstawa i krętactwa to kupy sie nie trzymają i chyba nikt oprócz cibie w nie nie wierzy, a to chyba nie bardzo świadczy o twojej głowie.
          • Gość: cierpliwy Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 13:33
            Ja nie jestem panem Ch.że w taki sposob sie do mnie zwracasz. Pisałem, ze
            śledzę to wszystko. W tej sprawie jesteś bez winy, a w innej. Czas Wielkiego
            Postu spójrz człowieku na siebie. Zacznij żyć, a nie ciesz się czyjąś tragedią,
            bo ona ciebie też spotka. Tylko Bóg jest Sędzią Sprawiedliwym. Opamietaj się
            radzę ci jescze raz Szargeju.
            • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 18:14
              Jestem niewierząca. Nie cieszę się z czyjegoś nieszczęścia, ale bardzo jestem za sprawiedliwością. W sprawach, gdy wina leży po mojej stronie, cierpliwie przyjmuję ciosy.

              Ale to chyba nie o mnie topic?! ;-)

              Oj, patrzę, że mi się chyba jeszcze jeden Ch. trafił w rozmowie, bo ściemnianie, zamydlanie, zmiany tematów (tym razem na Wszechmocnego)typowe dla tej rodziny ;-)

              Strasznie mnie ręka świerzbi, żeby coś napisać, ale jeszcze sie wstrzymam ;-)


              • Gość: ja Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 14:54
                dziwka
    • s-k-i-n Nie znaleziono strony o podanym adresie. 02.03.07, 15:48
      Nie znaleziono strony o podanym adresie.

      Przepraszamy. Strona, której szukasz nie została odnaleziona. Prawdopodobnie
      została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo usunięta. Sprawdź
      poprawność adresu lub zajrzyj na stronę startową naszego serwisu www.gazeta.pl

      Polecamy również skorzystanie z Internetowego Archiwum Gazety Wyborczej.



      Page not found.

      We are sorry, but the page you requested cannot be found. The page you are
      looking for might have been removed, had its name changed, or is temporarily
      unavailable. Check the page address or open www.gazeta.pl home page and look
      for links to the information you want.

      We also recommend using Internet Archive of Gazeta Wyborcza.
    • Gość: x Re: Wołanie na puszczy IP: *.elpos.net 02.03.07, 16:35
      zielony wypad do lasu .tu jest miasto a nie dzungla .
    • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.07, 11:47
      No nareszcie p.Ch. udał się na grzyby!!!!!!!!!!

      Co prawda śmieszy mnie całe zakończenie sprawy i robienie otoczki, jaki to ten wojewoda dobry i zrobił porządek, smieszy mnie stwierdzenie, że p.Ch. "odszedł dla dobra Parku" i to, że szanowna Komisja na czele z pania Bryndzową "nie znalazła zbyt wielu uchybień" (jak nie chciała poszukać to nie znalazła!) - no ale nareszcie Ch. na grzybach, a nowa Pani Dyrektor zapowiada się całkiem ciekawie.

      Ciągle mnie nurtuje takie pytanie - czy wynik kontroli komisji składającej się z pracowników UW mógł być inny? Przecież ta komisja kontrolowała własne kontrole... Chyba nie trzeba tego komentować...
    • Gość: k.szargiej Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 18:59
      a tu linki do wystąpień pokontrolnych, oczywiscie wynik starszej kontroli jest nie do odnalezienia ;-)

      bip.bialystok.uw.gov.pl/?event=informacja&id=10877
      bip.bialystok.uw.gov.pl/?event=informacja&id=11205
      pomimo widocznego w protokole oskarżania pracowników o wszystkie możliwe zaniedbania i mydlenia oczu sprawami kadrowymi i tak wina dyrektora nie jest do podważenia. Jeśli sie doda do tego jeszcze to, na co szanowna komisja nie chciała zwrócić uwagi, to niezły obraz pana Ch. się rysuje.
      Całe szczęście że zechiał łaskawie "zrezygnować dla dobra parku"
      • Gość: fazi Re: Wołanie na puszczy IP: *.csk.pl 21.03.07, 21:42
        a skoncz już człowieku pierdoły pisać. Jeszcze ci mało? a moze to ty jestes tym
        inicjatorem zamieszania? czy to taka tylko wzorowa postawa obywatelska?
        • Gość: K.SZARGIEJ Re: Wołanie na puszczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.07, 22:03
          Fazi, co ty bredzisz? Jakim inicjatorem jakiego zamieszania? To uważasz, że dalej takie bagno miało tam być? To góra jest winna tego, że zrobiło się zamieszanie, a nie pracownicy Parku. Kolesie mogli wcześniej zająć się podległą im jednostką i przyjrzec jej problemom. Co nie widać było przynajmniej tego, że w Parku nic się nie dzieje, że o Parku nie słychać w mediach, nie widać żadnych parkowych działań? Że za plecami wszyscy krytykują Pana Ch. i wyśmiewają jego ogólnie znane "zalety" i "skłonności"?

          A może mi wypada powiedzieć - Fazi, skończ te brednie, bo może ty jesteś tez z "rodzinki" Ch.?
          • Gość: cierpliwy Re: Wołanie na puszczy IP: 193.24.14.* 23.03.07, 09:46
            A twoja rodzinka. Z jakiej ty jesteś łachu.Zrób porządek w całym kraju.Taki
            mocny.To po co siedzisz.Zajmij się wreszcie czyms konkretnym, może staniesz się
            sławny.Takich teraz potrzeba.Możesz ty w parku działać, nie podoba ci się nowa
            pani dyrektor, to o co chodzi ci wreszcie. Sam chcesz być "dyrektorem", ale
            wiedz, że szkółek nie skończyłeś.
            • Gość: fazi Re: Wołanie na puszczy IP: *.csk.pl 23.03.07, 18:05
              cierpliwy czego się najarałeś? Nie mogę ogarnąć Twojej wypowiedzi hahaha
          • Gość: fazi Re: Wołanie na puszczy IP: *.csk.pl 23.03.07, 18:25
            SZARGIEJ - nie jestem z tej rodzinki :) Dyskutować też nie będę na łamach
            forum. Nie twierdzę, że eksdyrektor był dobrym zarządzajacym Parkiem, bo nie
            był ponoć. Dziwi mnie tylko to, że cała sprawa zbiegła sie w czasie ze
            zwolnieniem jednego pracownika. Jestem ciekaw tylko czy gdyby pozostał ów
            pracownik na swoim stanowisku sprawa zostałaby nadmuchana przez solidarnych i
            sprawiedliwych współpracowników. Przecie tak bardzo długo ponoć był bałagan i
            jakieś nadurzycia. A mimo to w tym całym pie..iku jakoś długo dobrze im się
            wspólnie żyło, skoro była cisza - do czasu zwolnienia człowieka. Oczywiscie to
            moze być też zbieg okoliczności i faktów w jednym czasie. Koniec końców liczę
            teraz na to, że nowy szef zaprowadzi porządek w robocie, a solidarni i
            sprawiedliwi będą szczęsliwi w końcu że mają w pracy porządek i dyscyplinę
            nowego szefa. Wszystko w końcu robione było dla dobra Puszczy. Z forumowymi
            pozdrowieniami - fazi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka