Dodaj do ulubionych

Alfred Brendel - FN 11.02.2007

10.02.07, 17:43
Niestety nie udało mi się kupić biletu, ale ciągle liczę na wejściówkę. Ktoś
wybiera się na ten koncert?

A propos Brendela. Jest taki film o nim pt. "Alfred Brendel Man and Mask", w
którym na początku mówi o sobie tak: "Nie byłem cudownym dzieckiem, z tego co
wiem nie jestem żydem, nie pochodzę z krajów europy wschodniej, moi rodzice
nie byli muzykami, w domu nie było muzyki. Mam dobrą pamięć, ale nie
fenomenalną... Zupełnie nie potrafię wytłumaczyć jak mi się to wszystko udało".

Wielki, ale i skromny Artysta :)
Obserwuj wątek
    • ela556 Re: Alfred Brendel - FN 11.02.2007 10.02.07, 21:07

    • arana Re: Alfred Brendel - FN 11.02.2007 12.02.07, 17:59
      I co,Jędrku, dostałeś się? Jeśli tak, napisz słówko. Jestem bardzo ciekawa, bo
      też chciałam być, ale nie udało mi się.

      Elu, a może Ty też podzielisz się wrażeniami?
      • ela556 Re: Alfred Brendel - FN 11.02.2007 12.02.07, 21:46

        • arana Re: Alfred Brendel - FN 11.02.2007 13.02.07, 18:11
          Elu, dziękuję za odzew. Ja też nie jestem żadną znawczynią - lubię słuchać, i
          tyle. A najbardziej na żywo, więc pewnie zdarzy nam się kiedyś ten sam koncert -
          wtedy porównamy wrażenia.
      • jdrk Re: Alfred Brendel - FN 11.02.2007 15.02.07, 19:29
        arana napisała:
        > I co,Jędrku, dostałeś się? Jeśli tak, napisz słówko. Jestem bardzo ciekawa, bo
        > też chciałam być, ale nie udało mi się.

        Tak, udało mi się :) Było 30 wejściówek i nie wiem jak oni to obliczyli, ale
        sala była wypełniona do ostatniego miejsca, z balkonem włącznie :)

        Recital był dość urozmaicony: począwszy od Haydna, poprzez Beethovena, Mozarta,
        aż po Schuberta. Spodziewałem się usłyszeć Mistrza fortepianu i nie zawiodłem
        się - artysta ma już 75 lat, ale ciągle gra wybitnie :) Sonata op.110 Beethovena
        zagrana była wzorcowo (czego się można było spodziewać - artysta jest
        specjalistą od Beethovena), Mozart był pełen życia i gracji, nawet w Sonacie
        Haydna dostrzegłem głębię, której bym się nie spodziewał ;) Ale najbardziej
        poruszył mnie Schubert w nieznanych mi wcześniej Imprompus. Słuchając tak
        wybitnych pianistów człowiek w ogóle nie zastanawia się nad wykonaniem,
        natomiast słucha, podziwia i odczuwa piękno wykonywanej muzyki - i o to w tym
        wszystkim właśnie chodzi :)

        A tu próbka dla tych, co nie byli:

        www.youtube.com/watch?v=GkX4MyDeIqI
        Pozdrawiam,
        • arana A Lang Lang? 15.02.07, 19:48
          Witaj, Jędrku! Po twojej relacji żałuję tym bardziej. Ale myślę o wejściówce na
          Lang Langa w piątek lub sobotę. A Ty?
          • jdrk Re: A Lang Lang? 15.02.07, 21:43
            arana napisała:
            > Witaj, Jędrku! Po twojej relacji żałuję tym bardziej. Ale myślę o wejściówce
            > na Lang Langa w piątek lub sobotę. A Ty?

            Też o tym myślałem :)
    • ela556 Re: Alfred Brendel - FN 11.02.2007 13.02.07, 22:09

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka