Gość: makjuz
IP: 212.244.27.*
29.04.03, 09:59
Wreszcie koniec tej żenującej dla Grzegorza M. sprawy. Mam
nadzieję, że Antoni Poźniak autentyczny związkowiec też zechce
szybko zapomnieć o tym brzydkim incydencie.Nie będzie poprostu
bawić się w zaskarżanie wyroku, nawet gdy adwokat będzie chciał
to uczynić. Swoją drogą oglądając wczoraj wysiłki niejakiego
posła Ziobro w dokopaniu premierowi Millerowi to śliwa pod okiem
Poźniaka jest niczym w porównianiu z wysiłkami Ziobro w
unurzaniu w g.... premiera. Sam bym rozkwasił plaskaty nos
Ziobry w celu nauczenia szacunku do innych. A premier - jak
prawdziwy absolwent jakiegoś technikum - tylko rzucił "zeroś pan
jesteś" czy coś w tym stylu. Polubiłem już igrzyska...