Dodaj do ulubionych

Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej?

28.03.07, 07:25
Najlepiej rozszerzyc jak najszybciej obszar parku i problem z niszczeniem
przyrody zniknie.
Obserwuj wątek
    • Gość: hgw Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 07:37
      Panie Wajrak co pan na to? Nie wstyd panu, że tak pod nosem łamie się prawo?
      Czas poinformować Unię, nich przysoli kary, z jakieś kilka milionów euro!
      A najlepiej przypić się do drzew, a gzdie reszta zielonej hołoty?
      • grzem Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? 28.03.07, 22:46
        Wiesz. Nie tylko wajrak powinien dbać o przyrodę. Może by tak mieszkańcy
        białowieży i hajnówki wystąpili w obronie puszczy. A jak nie chcą to wyciąć
        wszystko w pień i ciekawe czym wtedy będą chciały być konkurencyjne te
        miasteczka w stosunku do innych.


        p.s. meble to teraz ikea i brw
    • Gość: stop trolom Gdzie zdjęcia? IP: *.euro-net.pl 28.03.07, 09:35
      Bez zdjęć cała ta dyskusja będzie tylko niepotrzebnym biciem piany.
    • Gość: Alexy Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 10:36
      A czy jest jeszcze co chronić? Sami leśnicy mówią, że wzdłuż drogi do
      Białowieży zastały tylko "firanki puszczy"-maskują wycinanie puszczy!
      Zarząd Lasów Państwowych powinien byc rozwiazany i powołany na nowo
      w nowej postaci i ludziach. Winni powinni być przeniesieni na Rakowiecką!!!
      • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? 28.03.07, 10:41
        Za to Lasy Państwowe mają się czym chwalić donosząc, że firma przynosi zyski, a
        wszystkie wycinku tłumacząc "przestrzenną reorganizacją lasu tudzież
        puszczy"-najlepiej na sosnowe szpalery "pięknych lasów sosnowych":(
        • Gość: johny Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.zetobi.com.pl 28.03.07, 11:28
          Nie tylko w Puszczy Białowieskiej , ale również w Puszczy Knyszyńskiej wycinają
          stare drzewostany - przykład Nadleśnictwo Knyszyn ma plany np. rejon Wodziłówki
          całkowitej wycinki puszczy celem nowych nasadzeń (a prawda jest taka, że jest
          dużo chętnych na zakup drzewa)
      • Gość: ktos Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 28.03.07, 10:45
        jedno drzewo w Puszczy? wielkie przestępstwo??? ile jest drzew w tym lesie? nikt
        nie walczy o drzewa i zieleń w miescie gdzie potrzeba nam tlenu.. a tam jest
        wystarczajaco.. wystarczajaco tlenu, drzew, robaczkow, roslinek, zwierzatek i
        czego dusza zapragnie...a stwierdzenie ze ktos nie dorosl do zarzadzania lasami
        to bardzo brzydko.. czy w Parkach dorosli??czy w Parkach sie nie wycina? wycina
        sie i to wiecej.. bo nikt tego nie kontroluje.. zaden lesnik nie zaglada
        parkowcom w papiery..a w Lasach wszyscy zaglądaja..
        • grzem Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? 28.03.07, 22:49
          no puszcza białowieska to nie park tylko ostatni dziewiczy las w europie...
    • Gość: Marek Adam Bohdan IP: *.man.bialystok.pl 28.03.07, 11:47
      Adam Bohdan ukończył resocjalizację i ma stopień licencjata, dziwi mnie, że
      jest traktowany jako "ekspert" od leśnictwa.
      No ale wystarczy pojąkać się na temat Rospudy i już można uchodzić
      za "eksperta":)

      Abstrahując zupełnie od tego iż GW i organizacje ekologiczne robią z siebie
      idiotów pisząc sążnisty art. na temat drzewa wyciętego na terenie lasu
      gospodarczego
      Co to za różnica czy klon miał 80 czy 100 lat? Jego usunięcie to szybszy wzrost
      kilkunastu innych klonów i bilans dodatni w ekosystemie.
      • masiewo Czytać nie potrafisz? 28.03.07, 12:30
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Adam Bohdan ukończył resocjalizację i ma stopień licencjata, dziwi mnie, że
        > jest traktowany jako "ekspert" od leśnictwa.
        > No ale wystarczy pojąkać się na temat Rospudy i już można uchodzić
        > za "eksperta":)

        A czy on w tym tekście wypowiada się jako ekspert czy jako członek organizacji
        pozarządowej? Ekspert tam jest inny - Pawlaczyk i jego kompetencje akurat
        podważać bardzo trudno. Jełopów do PROP nie biorą.

        >
        > Abstrahując zupełnie od tego iż GW i organizacje ekologiczne robią z siebie
        > idiotów pisząc sążnisty art. na temat drzewa wyciętego na terenie lasu
        > gospodarczego
        > Co to za różnica czy klon miał 80 czy 100 lat? Jego usunięcie to szybszy
        wzrost
        >
        > kilkunastu innych klonów i bilans dodatni w ekosystemie.

        Ma wrażenie że ty czytać nie umiesz. Jeżeli ten klon mieł powyżej stu lat, to
        jego wycięcie jest niezgodne z z miejscowym planem urządzania lasu - dokumentem
        którym kierują się wszyscy leśnicy. To naprawdę jest taka leśna biblia. A dla
        Puszczy jasno w 2002 roku ustalono - za wyjątkiem świerka i sosny żadnych drzew
        w wieku powyżej stu lat ciąć nie wolno. Boga chwalić Bohdan się chyba myli co
        do odpowiedzialności, bo według mojej wiedzy to można z tego spokojnie zrobić
        jeśli nie prokuratora, to przynajmniej wykroczenie. I o ile Pracownia sama nie
        złoży zawiadomienia to sam to zrobię, bo dośc już bezhołowia LP w Puszczy.
        Wszystko by najchętniej przerobili na drągowinę sosnową, bo ta się najlepiej do
        papierni sprzedaje.
        • Gość: borodziej Re: Czytać nie potrafisz? IP: 81.210.116.* 28.03.07, 13:14
          w wieku powyżej stu lat ciąć nie wolno. Boga chwalić Bohdan się chyba myli co
          > do odpowiedzialności, bo według mojej wiedzy to można z tego spokojnie zrobić
          > jeśli nie prokuratora, to przynajmniej wykroczenie. I o ile Pracownia sama
          nie
          > złoży zawiadomienia to sam to zrobię, bo dośc już bezhołowia LP w Puszczy.
          > Wszystko by najchętniej przerobili na drągowinę sosnową, bo ta się najlepiej
          do papierni sprzedaje.
          Już nie róbcie z leśników potworów biegających po Puszczy z piłą lub siekierą z
          amokiem w oczach, by wyciąć kolejne drzewo i na nim zarobić. Ile można zarobić
          na jednym klonie? Niewiele więcej niż kosztuje jego wycięcie. Mniej emocji, a
          więcej logiki bym prosił.
          Leśnik przede wszystkim gospodaruje ekosystemem, a dopiero w drugiej kolejności
          pojedynczymi drzewami. I taka sytuacja - jak mniemam - miała tu miejsce. Na
          całej tej powierzchni musiał podjąć decyzję - wycinam tego klona, mając na
          uwadze całość, czy skupiam się na tym jednym drzewie i burzę cały ład w jego
          okolicy. Ład rozumiany jako nie porządek ("wycinam do czystego"), ale ład
          czasowy i przestrzenny, dbam o całą biogrupę. Myślicie, że leśnik ten nie zna
          Moratorium? Że nie zdawał sobie sprawy, iż gdy będzie o kilka słoi rocznych
          więcej to zaraz będzie afera na całą Polskę? Myślę, że zdawał. Lecz podjął w
          swoim mniemaniu najkorzystniejszą decyzję. Nie dla siebie, nie dla papierni -
          dla tego fragmentu lasu.
          Wiem, rozmawiamy dwoma językami. Padnie argument - od tylu lat, od tylu cm -
          zakaz i wara, bo tak stoi w moratorium.
          Jest ochrona ekosystemowa, i jest konserwatorska (jak w tym moratorium). Jestem
          przekonany, że nie dokonał się w tym przypadku "mord na Puszczy"). Jest to
          kolejny etap w swoistej walce - kto ma rację, czyje na wierzchu.
          Ale co tam - przynajmniej GW ma o czym pisać.
          • Gość: masiewo Re: Czytać nie potrafisz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 15:04
            Oczywiście że to nie jest mord na Puszczy. To tylko pojedyńczy przypadek.
            Niestety nie odosobniony. Na przykład w rezerwacie Szafera tylko w ubiegłym
            roku pod piłe poszło prawie 1000 ponad stuletnich świerków. Wszystko wramach
            walki z kornikiem. A przecież w rezerwacie kornik jest częścią ekosystemu.
            Odmiennie sytaucja wygląda w lasach gospodarczych. I tu tkwi istota problemu.
            Puszcza Białowieska jest bowiem lasem wyjątkowym a większa część jej
            powierzchni zarządzana jest jak las gospodarczy. Gdzie najważniejsza jest
            produkcja. Bez obrazy, ale powierzanie lasom państwowym czegoś pod ochronę, to
            tak jakby chcieć od lisa żeby hodował kury.
    • Gość: majka Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 13:35
      Takie olbrzymie stare drzewa to cała wartość Puszczy Białowieskiej. Prawdziwy
      leśnik nie wyciąłby takiego drzewa. Ten kto to zrobił na pewno działał
      samowolnie i miał konkretne zamówienie. Powinny się tym zając odpowiednie
      służby.
      • Gość: pp31 Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.elpos.net 28.03.07, 21:57
        Utrzymywanie w Puszczy Białowieskiej świerków porażonych przez kornika
        doprowadzi do nie kontrolowanego rozmnożenia szkodnika i zupełnego wyginęcia
        świerka w drzewostanie. Tak więc ingerencja człowieka bywa konieczna.
        • Gość: masiewo Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 22:16
          Gdyby było tak jak piszesz, to świerki wyginęły by już całe wieki temu. Kornik
          jest od zawsze, raz na pare lat dochodzi do jego gradacji. A świerki jakoś
          przetrwały również te czasy, kiedy nie prowadzono wycinek ochronnych. Więc ten
          argument jest zupełnie chybiony
          • Gość: pp31 Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.elpos.net 28.03.07, 22:27
            Tyle tylko, że przed wiekami ekosystemy leśne były bogatsze w naturalnych
            wrogów kornika. Trudno zachować bez ingerencji człowieka naturalny las o
            powierzchni nawet kilku tysięcy hektarów jeśli dookoła jest on otoczony przez
            mocno zdegradowane przyrodniczo otoczenie.
            • grzem Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? 28.03.07, 22:57
              Jeżeli zostawisz ten las w spokoju to on sam przetrwa. Był tu zanim był tu Twój
              dziad i pradziad i Ty bezczelnie śmiesz twierdzić że ten las zniknie jak Ty i
              ludzie Twojego pokroju się nim nie zajmiecie ?


              • Gość: pp31 Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.elpos.net 29.03.07, 06:04
                Nie twierdzę, że puszcza zniknie natomiast pozostawiona samej sobie zmieni
                swoje oblicze. Naturalne metody samoregulacji w systemie leśnym w znacznym
                stopniu uległy zachwianiu.
          • Gość: WERT Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 18:51
            Dziwnym zbiegiem okoliczności tereny leśne zarządzane przez LP wyglądają o wiele
            lepiej niż teren puszczy objęty rezerwatem. Brak przecinki i doglądania powoduje
            nadmierną ekspansję gatunków mniej cennych, takich jak np olsza. Gatunki
            szlachetne nie mają zbyt dużych szans na konkurencję z nimi. Pozostawienie lasu
            samemu sobie moze za kilkadziesiąt lat doprowadzić do zmiany jego profilu
            jakościowego na niekorzyść gatunków cennych takich jak dąb czy świerk. Podobnie
            sprawa wygląda z bagnami Biebrzy gdzie brak użytkowania łąk, brak koszenia i
            wypasania bydła prowadzi do zarastania krzewami i drzewkami. Analogicznie
            zbędzie z Rospudą. Poczytajcie wypowiedzi prawdziwych ekologów takich jak np dr
            Kwiatkowski zajmujący sie tym terenem o już zgoła kilkudziesięciu lat.
            Pozostawmy rospudę samą sobie i zobaczmy co się z nią stanie za np 30-40 lat. Aż
            sie zdziwimy jak bardzo ulegnie zmianie - w wyniku naturalnych procesów
            przyrodniczych. Odnośnie korników w landach byłej RFN bodajże w Bawarii, kilka
            lat temu ekolodzy też nie pozwolili walczyć z kornikiem. (warto poczytać w
            miesięczniku Las Polski). Skutkiem była śmierć kilkudziesięciu hektarów lasu.
            Obecnie teren pozostawiony samemu sobie - dorobiono ideologię, że będzie się
            obserwować naturalne odnowienie się lasu. Zamieszczone zdjęcia robią
            przerażające wrażenie. Wolę mimo wszystko nasze lasy, które laśnicy użytkujący
            od pokoleń jakoś do naszych czasów zachowali. Hasło, że leśnikom zależy tylko na
            zysku jest totalną bzdurą głoszoną przez pseudo ekologów. Prawdziwy przyrodnik,
            ekolog to dla mnie człowiek wykształcony w tej dziedzinie a nie niespełniony
            aktor czy inny ignorant, który na fali modnej, nośnej idei chce zbić kapitał.
            Nie jestem leśnikiem i też jak inni mógłbym protestować przeciwko wycince puszcz
            amazońskich, budowie dróg w Alpach, czy gdziekolwiek na świecie bo to mnie nic
            nie kosztuje. Ale wyjść posprzątać las to tak jak dla większości obrońców
            przyrody jest za ciężko i pozostawiam to ....lesnikom albo młodzieży.
            • spiacy_z_otwartymi_oczami Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? 29.03.07, 19:12
              Może tak ma być, że gatunki "cenne", tylko nie wiem dla kogo, czy dla stolarza
              czy natury, mają być wypierane przez lepiej dostosowane??
              Zdecydujmy się, czy chcemy pozwolić naturze samej sobą zarządzać, czy robić z
              puszczy park?
            • masiewo Re: Nielegalna wycinka w Puszczy Białowieskiej? 29.03.07, 20:25
              Gość portalu: WERT napisał(a):

              > Dziwnym zbiegiem okoliczności tereny leśne zarządzane przez LP wyglądają o
              wiel
              > e
              > lepiej niż teren puszczy objęty rezerwatem.

              Wyglądają lepiej? Ale one nie są od wyglądania. Mówimy o lesie a nie parku

              >Brak przecinki i doglądania powoduj
              > e
              > nadmierną ekspansję gatunków mniej cennych, takich jak np olsza. Gatunki
              > szlachetne nie mają zbyt dużych szans na konkurencję z nimi.

              Lepiej w porównaniu z czym? Co to są gatunki szlachetne a co mniej cenne? Kto o
              tym decyduje?


              Pozostawienie lasu
              > samemu sobie moze za kilkadziesiąt lat doprowadzić do zmiany jego profilu
              > jakościowego na niekorzyść gatunków cennych takich jak dąb czy świerk.

              Gdyby było tak jak piszesz, to na świecie nie istniały by gatunki "cenne" jak
              dąb czy świerk. Ostra ingerencja człowieka w lasy to kwestia ostatnich
              maksymalnie dwustu lat. CO było wcześniej? jak dawałay sobie radę bez przecinak
              i uprzątania?

              Podobnie
              > sprawa wygląda z bagnami Biebrzy gdzie brak użytkowania łąk, brak koszenia i
              > wypasania bydła prowadzi do zarastania krzewami i drzewkami. Analogicznie
              > zbędzie z Rospudą.

              Porównywanie wycinek w lesie z ekstensywnym koszeniem łak jest głebokim
              nieporozumieniem. Niby i to ingerencja człowieka i to, ale zakres
              nieporównywalny. Poza tym duża częśc dużych torfowisk przepływowych jest z
              natury samoregulujaca się. Wysoki poziom uwiodnienia torfów uniemożliwia
              zarastanie.

              > Poczytajcie wypowiedzi prawdziwych ekologów takich jak np dr
              > Kwiatkowski zajmujący sie tym terenem o już zgoła kilkudziesięciu lat.

              Rospudą się Kwiatkowski - geolog i botanik zajmuje od stosunkowo niedawna i to
              wyłacznie klepiąc analizy dla drogowców. Wcześniej zabywał się głownie
              wykonywaniem operatów glebowo-siedliskowych dla nadleśnictw. Nie odmawiam mu
              kompetencji, ale specem od torfowisk to on naprawdę nie jest.

              > Pozostawmy rospudę samą sobie i zobaczmy co się z nią stanie za np 30-40 lat.

              O niczym innym nie marzę

              > aż
              > sie zdziwimy jak bardzo ulegnie zmianie - w wyniku naturalnych procesów
              > przyrodniczych.

              Polemizowałbym. Żaden z nas sie o tym jednak nie przekona. procesy w
              przyrodzie, o ile się w nie nie wtraca człowiek, zachodzą bardzo wolno. Czas
              zrozumieć, że przyroda jest przede wszystkim dla samej siebie, nie dla ludzi.
              My jestesmy jej częścią i to od stosunkowo niedawna. Jak dalej będziemy mieli
              do niej taki stosunek jak mamy, to nasz epizod może się zresztą szybko
              skończyć. Niestey razem z przyrodą.

              Odnośnie korników w landach byłej RFN bodajże w Bawarii, kilka
              > lat temu ekolodzy też nie pozwolili walczyć z kornikiem. (warto poczytać w
              > miesięczniku Las Polski). Skutkiem była śmierć kilkudziesięciu hektarów lasu.

              Kornik na monokulturach swierkowych, osłabionych jeszcze przez kwaśne deszcze
              tak jak mieło to miejsce w Bawarskim Lesie i Karkonoszach jest strasznym
              niszczycielem. Ale monokultury świerkowe to wynik bezmyslej, nastawionej
              wyłacznie na produkcję działaności człowieka.

              > Obecnie teren pozostawiony samemu sobie - dorobiono ideologię, że będzie się
              > obserwować naturalne odnowienie się lasu. Zamieszczone zdjęcia robią
              > przerażające wrażenie.

              Wyciagasz wnioski po paru latach? NA to trzebna pokoleń. To nie wyścigi formuły
              1.

              > Wolę mimo wszystko nasze lasy, które laśnicy użytkujący
              > od pokoleń jakoś do naszych czasów zachowali.

              I tu się róznimy. Ty wolisz kiepskie podróby, ja produkt markowy i orginalny.
              Park to nie las. Uprawa leśna to nie puszcza

              > Hasło, że leśnikom zależy tylko n
              > a
              > zysku jest totalną bzdurą głoszoną przez pseudo ekologów.

              Polemizowałabym. dlaczego? - poniżej

              Prawdziwy przyrodnik,
              > ekolog to dla mnie człowiek wykształcony w tej dziedzinie a nie niespełniony
              > aktor czy inny ignorant, który na fali modnej, nośnej idei chce zbić kapitał.
              > Nie jestem leśnikiem

              A ja jestem przyrodnikiem, o dośc podobnie ukierunkowanych kwalifikacjach,
              chociaż znacznie mniejszym dorobku, jak Kwiatkowski. I ładnych pare lat
              pracowałem dla LAsów Państwowych. Wiem jak to wygląda od kuchni

              i też jak inni mógłbym protestować przeciwko wycince puszc
              > z
              > amazońskich, budowie dróg w Alpach, czy gdziekolwiek na świecie bo to mnie nic
              > nie kosztuje. Ale wyjść posprzątać las to tak jak dla większości obrońców
              > przyrody jest za ciężko i pozostawiam to ....lesnikom albo młodzieży.

              To bardzo ostatnio popularny na formum chwyt. protestujeta a nie sprzątata.
              Otóż sprzątata. A ty sprzątata, czy tylko się czepiata? Jeśli to pierwsze -
              witaj w klubie, masz szansę jeszcze zrozumieć pewne rzeczy, bo nie brak ci
              wrażliwości. Jeśli to drugie, to twoje słowa są zwykła demagogią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka