Dodaj do ulubionych

pytanie do doświadczonych mam ;-)

05.04.07, 11:21
jak radziłyście sobie z nawałem mlecznym?ściągałyście mleczko czy nie?bo ja
już sama nie wiem?jedni mówią odciągać dziś była położna i mówiła że nie
odciągać to już sama nie wiem??
Obserwuj wątek
    • rene41 Re: pytanie do doświadczonych mam ;-) 05.04.07, 11:38
      niemiałam wiele problemow z nawałem mleka ale jeszcze w szpitali słyszałam ze lepiej jest troche odciagnac czasem niejest to proste .Słyszałam ze dobra jest kapucha:)
    • igua Re: pytanie do doświadczonych mam ;-) 05.04.07, 11:40
      najlepszym laktatorem jest dziecko :D
      ewentualnie partner :)

      ja bylam po cesarce, wiec przez pierwsze 3 dni byla tylko siara, a pozniej jak
      poooszloo, to musiala mnie znajoma (rodzinna) lekarz rodzinna ratowac.

      dziecko reguluje prace piersi, czyli mleka bedzie tyle, ile dziecku bedzie
      potrzeba. a odciaganie sprawia, ze mleka jest wiecej, bo jest czesciej
      odciagane. ale jesli czujesz, ze pekasz i robi sie prawie goraco, to lepiej
      odciagnac lub przystawic dziecko, bo zapalenie piersi to ponoc masakra!
      • mamakasienki1 Re: pytanie do doświadczonych mam ;-) 05.04.07, 13:19
        Potwierdzam to co napisała Igua, lepiej trochę pokarmu odciągnąć, bo zapalenie
        piersi to straszna sprawa przy takim maluchu.
        W sumie najlepiej jak najczęściej dziecko przystawiać do piersi.
        Mi się zdarzyło i uratowała mnie biała kapusta, ale 40 stopni gorączki i sama z
        maluchem cały dzień to myślałam, że zeświruję.
        Czytałam gdzieś, że napar z szałwi zmniejsza ilość mleka ale nie wiem czy można
        tak sobie pić kiedy się karmi. Takie metody stosuje się przy odstawianiu od
        piersi.
    • kichigai_ushi Re: pytanie do doświadczonych mam ;-) 05.04.07, 23:16
      ja nawalu nie mialam .
      jestem po cc.
      szybko pojawilo sie mleko, i maly ssak ladnie zciagal z cyc.
      nie musialam niczego odciagac.
      no ale to tez sprawa indywidualna.
      chociaz po porodzie cyce mialam wielkie jak arbuzy.
    • lanolinek Re: pytanie do doświadczonych mam ;-) 06.04.07, 09:17
      jakoś przetrwałam noc bez odciągania (tylko mały ssak,kapusta i szałwia ;-)
      Normalnie sama z siebie się śmieje.To moje drugie dziecko,mam za sobą 9
      miesięczną karierę matki karmiącej, nawał i zastoje za sobą ;-)i nadal zielona
      w tym temacie a jeszcze do niedawna sama złote rady na prawo i lewo koleżankom
      rozdawałam ech..mąż się śmieje że jak tak dalej pójdzie to po drugim poradnie
      laktacyjną założymy;-)
      • barbie4 ja mialam ;/ 06.04.07, 22:07
        masakra....
        przez 3 dni,
        1. ograniczyc ilosc płynów, wiem- bardzo sie chjce pic, szczególnie jesli nie
        mozna, ale ja na 3 dni mialam butelke 1,5 wody.
        2. masaz !!!!!!!!!!! piersi, masowac, rozmasowywac guzki mleczne. ja smarowałam
        oliwka, przykładałam pieluche i ciskałam.
        3. kapusta- schłodzona, rozbita młotkiem do miesa.
        4. przystawiac dziecko, sciagac- co wcale nie jest takie łatwe.
        5. i nie zasypiac na cała noc- bo moozna sie obudzic z zapaleniem.
        ja nie spałąm tylko "czuwałam"i co 2 godz. masaz na maksa.

        współczuje. jedno z gorszych przezyc.... oprócz poporodowych hemoroidów.
        a albo i tego i tego, + naciete krocze.
        szok.
        • anet77 Re: ja mialam ;/ 06.04.07, 22:58
          Oj tylko nie dopuśc do zapalenia piersi. Straszna sprawa. Ja 3 razy miałam, to
          mnie wykończyło i pozbawiło mnie pokarmu. Nie chce straszyć ale bądź ostrożna.
          Popieram rady barbie4. kapusta to non stop. Ja jak mi wyschła to wyjmowałam i
          kolejną wkładałam. Z kapuchą tez spałam:) A rozbijaj ja mocno, tak żeby sok z
          niej leciał i koniecznie zimna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka