Dodaj do ulubionych

Początkujący kierowca.....

31.05.03, 01:32

Nie mam pewności czy coś takiego jeszcze istnieje. Otóż czy gdzieś w
Białymstoku mozna nabyć tzw zielony listek dla początkujących kierowców. Czy
coś takiego funkcjonuje i czy ktoś z Was spotkał się z czyms takim za szybą
jakiegoś samochodu?
Obserwuj wątek
    • aand Re: Początkujący kierowca..... 31.05.03, 07:12
      ...Awee, z listków ostal sie jeno figowy. Sluzyc pomoca? :)

      PS.
      ...a jako beginner mozesz liczyc jedynie na wyrozumialosc (niewielka) innych
      kierowców...
      • Gość: annabl Re: Początkujący kierowca..... IP: *.student.pw.edu.pl 31.05.03, 08:54
        w jakims sklepie z naklejkami
        na moj gust to Lipowa (czy przypadkiem nie "Tango" - tam gdzie strop jest niski
        i mozna sie uderzyc w glowe jak sie w dol schodzi) oni maja kupe naszywek,
        powinni mniec kupe naklejek
        • Gość: Mysza Re: Początkujący kierowca..... IP: 212.33.95.* 31.05.03, 09:23
          Gość portalu: annabl napisał(a):

          > w jakims sklepie z naklejkami
          > na moj gust to Lipowa (czy przypadkiem nie "Tango" - tam gdzie strop jest
          niski
          >
          > i mozna sie uderzyc w glowe jak sie w dol schodzi) oni maja kupe naszywek,
          > powinni mniec kupe naklejek

          Hehehehehehe ... w "Tangu" są naszywki i naklejki z zielonymi listkami, ale
          chyba nie o taki listek pytającemu chodziło :->
      • awee Re: Początkujący kierowca..... 31.05.03, 14:14
        aand napisał:

        > ...Awee, z listków ostal sie jeno figowy. Sluzyc pomoca? :)

        ..> Aand dziękuje za pomoc, jednak muszę odmówić bo cóż Tobie pozostanie?? ;)))

        > PS.
        > ...a jako beginner mozesz liczyc jedynie na wyrozumialosc (niewielka) innych
        > kierowców...

        • aand Re: Alez Awee... 01.06.03, 18:43
          ...przeciez mozemy sie podzielic. Wystarczy ze jedno stanie bardzo blisko
          drugiego...;)

          PS. Na pocieszenie powiem ze kierowcy w Bialym sa bardziej uprzejmi i jezdza
          mniej agresywnie niz w Warszawie. Nie bedzie zle...:)
          • awee Re: Alez Awee... 01.06.03, 23:28
            aand napisał:

            > ...przeciez mozemy sie podzielic. Wystarczy ze jedno stanie bardzo blisko
            > drugiego...;)

            A jaki masz samochód ? ;)

            > PS. Na pocieszenie powiem ze kierowcy w Bialym sa bardziej uprzejmi i jezdza
            > mniej agresywnie niz w Warszawie. Nie bedzie zle...:)

            Po Białymstoku nie jeżdzą tylko białostoczanie. Dużo jest warszawiaków...i
            innych..
            • ralston Re: Alez Awee... 01.06.03, 23:31
              Co nie zmienia faktu, że po Białymstoku jeździ się średnio przeciętnie mniej
              agresywnie niż po Warszawie. Dasz sobie radę i bez nalepki :)
            • aand Re: Alez Awee... 02.06.03, 09:21
              awee napisała:


              > A jaki masz samochód ? ;)

              ...jezeli dobrze zrozumialem pytanie: pasujacy czy niepasujacy? Ooo, mysle ze
              jak najbardziej...;)


              > Po Białymstoku nie jeżdzą tylko białostoczanie. Dużo jest warszawiaków...i
              > innych..

              PS. ...znajomi z Bialego mówia zeby uwazac na auta z lomzynska rej. Podobno
              nieprzewidywalni kamikadze...
              • awee Re: Alez Awee... 02.06.03, 11:36
                aand napisał:

                > PS. ...znajomi z Bialego mówia zeby uwazac na auta z lomzynska rej. Podobno
                > nieprzewidywalni kamikadze...
                >

                ...ciekawe co mówią w Łomży na kierowców z Białegostoku...że za uprzejmi?:)
                • aand Re: Alez Awee... 02.06.03, 11:42
                  awee napisała:

                  > ...ciekawe co mówią w Łomży na kierowców z Białegostoku...że za uprzejmi?:)


                  ...hmmm, ta czesc odpowiedzi to chyba nie do mnie...:)
                  • awee Re: Alez Awee... 02.06.03, 12:21
                    aand napisał:

                    > ...hmmm, ta czesc odpowiedzi to chyba nie do mnie...:)
                    >

                    ..dobrze wiem że nie do Ciebie...:))) To był tylko na marginesie głośny tok
                    myślowy w przestrzeń wirtualną ;)))
                    • aand Re: Alez Awee... 02.06.03, 12:35
                      awee napisała:

                      > ..dobrze wiem że nie do Ciebie...:))) To był tylko na marginesie głośny tok
                      > myślowy w przestrzeń wirtualną ;)))

                      ...och Awee, to znaczy ze jest szansa ze mnie zabierzesz na przejazdzke po
                      Bialym ?!! Wiesz jaki ja jestem dzielny, wcale nie dam poznac po sobie ze sie
                      boje...:)
                      • awee Re: 02.06.03, 14:09

                        Tylko pozazdrościć...Chciałabym opanować taką umiejętność ukrywania strachu..:))
                        A przejażdżki to jednak najlepsze są rowerowe. Niestety zamiast roweru
                        typu "Tandem" posiadam rower typu "Tandeta" :)
                        • aand Re: 02.06.03, 20:32
                          awee napisała:

                          >
                          > Tylko pozazdrościć...Chciałabym opanować taką umiejętność ukrywania
                          strachu..:))
                          > A przejażdżki to jednak najlepsze są rowerowe. Niestety zamiast roweru
                          > typu "Tandem" posiadam rower typu "Tandeta" :)

                          ...och Awee, tandem mnie troche zaskoczyl, ale gdybym pozyczyl od znajomych
                          rower, czy wybralabys sie ze mna na przejazdzke po waszym pieknym miescie ? :))
                          • awee Zaskoczenie... 03.06.03, 08:56


                            ...teraz mnie zaskoczyło:) nigdy bowiem nie myślałam o Białymstoku w kategorii
                            piękne miasto...
                            • aand Re: Zaskoczenie... 03.06.03, 09:05
                              awee napisała:


                              > ...teraz mnie zaskoczyło:) nigdy bowiem nie myślałam o Białymstoku w
                              kategorii
                              > piękne miasto...



                              ...wydaje mi sie ze zaskoczenie dotyczy raczej kategorii "wspólna jazda"...
                              Ale moge sie mylic...:))
                              • awee Re: Zaskoczenie... 03.06.03, 09:12
                                aand napisał:


                                > ...wydaje mi sie ze zaskoczenie dotyczy raczej kategorii "wspólna jazda"...
                                > Ale moge sie mylic...:))
                                >

                                ....Aand masz rację - możesz się mylić:)) ( bo nikt nie jest nieomylny ) :)
                                • aand Re: Zaskoczenie... 03.06.03, 15:00
                                  awee napisała:

                                  > ....Aand masz rację - możesz się mylić:)) ( bo nikt nie jest nieomylny ) :)



                                  ...to juz nie wiem. Czy jestem zachecany czy zniechecany do podrózy do
                                  Bialegostoku...??? ;)
                                  • awee Re: Zaskoczenie... 03.06.03, 15:14
                                    aand napisał:

                                    > ...to juz nie wiem. Czy jestem zachecany czy zniechecany do podrózy do
                                    > Bialegostoku...??? ;)
                                    >

                                    ...nie mów tego czego nie wiesz, ale i nie mów wszystkiego co wiesz.... ;)
                                    • aand Re: Zaskoczenie... 03.06.03, 15:22
                                      awee napisała:


                                      > ...nie mów tego czego nie wiesz, ale i nie mów wszystkiego co wiesz.... ;)



                                      :)))))) 30:0 Mademoiselle Awee...
                                      • awee Re: Zaskoczenie... 03.06.03, 15:40
                                        aand napisał:

                                        > :)))))) 30:0 Mademoiselle Awee...

                                        VINCERE EST HONESTUM, OPPRIMRE ACERBUM, PULCHRUM IGNOSCERE

                                        AEQUUM EST PECCATIS VENIAM POSCENTEM REDDERE RURSUS

                                        :)


                                        • aand Re: Zaskoczenie... 03.06.03, 15:47
                                          awee napisała:


                                          > VINCERE EST HONESTUM, OPPRIMRE ACERBUM, PULCHRUM IGNOSCERE
                                          >
                                          > AEQUUM EST PECCATIS VENIAM POSCENTEM REDDERE RURSUS
                                          >
                                          > :)
                                          >
                                          ...a bez metafor? :))

                                          PS. Poprzednia riposte oceniam jednak na dwie pilki...:))

                                          PS.PS.
                                          "uciskac" jest "oprimere", nieprawdaz?:)
                                          • awee Re: Z 03.06.03, 16:00
                                            aand napisał:

                                            > ...a bez metafor? :))

                                            Bez metafor: to był z mojej strony strzał z armaty a przez ułamek sekundy
                                            miałam pewne wątpliwości czy to wysłać...:)


                                            > PS. Poprzednia riposte oceniam jednak na dwie pilki...:))

                                            Piłki już były w siatce...:) ( ale chyba to nie gra..? ) Czyżby pierwsze
                                            wrażenie już się ulotniło?
                                            Dlaczego więc zlikwidowałeś sygnaturę?:))


                                            > PS.PS.
                                            > "uciskac" jest "oprimere", nieprawdaz?:)

                                            Być może - to z wolnego przekładu ale nie mojego - widać muszę zmienić źródło..
                                            • aand Re: Z 03.06.03, 16:13
                                              awee napisała:


                                              > Bez metafor: to był z mojej strony strzał z armaty a przez ułamek sekundy
                                              > miałam pewne wątpliwości czy to wysłać...:)

                                              och tak, strzal byl potezny. Jestem uczulony na lacine, ale dlaczego -
                                              wyjasnienia tylko poufnie na ucho...:)


                                              > Piłki już były w siatce...:) ( ale chyba to nie gra..? ) Czyżby pierwsze
                                              > wrażenie już się ulotniło?
                                              > Dlaczego więc zlikwidowałeś sygnaturę?:))


                                              jezeli w siatce to znaczy ze byl net!
                                              A sygnatura - we wpisie wygladalo by dwa razy to samo - nad kreska i pod
                                              kreska...:)

                                              A tak ogólnie to - jestem pod wrazeniem...:))
                                              • awee Re: 03.06.03, 21:21
                                                aand napisał:

                                                > (...) Jestem uczulony na lacine,

                                                Też mam uczulenie, ale tylko na pewien rodzaj łaciny...

                                                > ale dlaczego - wyjasnienia tylko poufnie na ucho...:)

                                                to nadstawiam ucho i słucham :) i obiecuję nikomu nie powtórzyć :)



                                                • aand Re: 05.06.03, 12:49
                                                  awee napisała:



                                                  > to nadstawiam ucho i słucham :) i obiecuję nikomu nie powtórzyć :)


                                                  ...by net? NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI...:)

                                                  • awee Re 05.06.03, 13:17
                                                    aand napisał:

                                                    >
                                                    >
                                                    > ...by net? NIE MA TAKIEJ MOZLIWOSCI...:)

                                                    ...od siebie dodam, że by night też nie wchodzi w rachubę... :)

                                                  • aand Re: Re 05.06.03, 13:36
                                                    awee napisała:


                                                    > ...od siebie dodam, że by night też nie wchodzi w rachubę... :)

                                                    ...a nad ranem? :)

                                                  • awee Re 05.06.03, 13:55

                                                    Nad ranem szepty są nieskuteczne.... tylko głośno nastawione radio :)

                                                  • aand Re: Re 05.06.03, 14:04
                                                    awee napisała:

                                                    >
                                                    > Nad ranem szepty są nieskuteczne.... tylko głośno nastawione radio :)


                                                    ...i tu sie mylisz calkowicie. Wazna jest tresc, nie forma... :)
                                                    (No, moze troszeczke...;)
                                                  • awee Re: Re 05.06.03, 14:25


                                                    Ważna jest treść kiedy ona jest - kiedy jej brak, trzeba zadowolić się formą
                                                  • aand Re: Re 05.06.03, 14:29
                                                    awee napisała:

                                                    > Ważna jest treść kiedy ona jest - kiedy jej brak, trzeba zadowolić się formą



                                                    ...a ja od pierwszego wpisu (z 31 maja) proponuje tresc... A Awee co? Na drzewo
                                                    ucieka...;)
                                                  • awee Re: Re 05.06.03, 14:54
                                                    aand napisał:

                                                    > ...a ja od pierwszego wpisu (z 31 maja) proponuje tresc... A Awee co? Na
                                                    drzewo ucieka...;)

                                                    Aand....za to drzewo jest żółta kartka ;) ...choć nie wiem czy powinna być
                                                    czerwona :))
                                                    Niestety chyba jestem za miłosierna dla bliźnich....Przez to też nie mogę
                                                    zabierać innym ostatków... ( ale to już było wspomniane wcześniej )
                                                  • aand Re: Sprostowanie 05.06.03, 15:08
                                                    awee napisała:


                                                    > Aand....za to drzewo jest żółta kartka ;) ...choć nie wiem czy powinna być
                                                    > czerwona :))

                                                    ...przeciez to byla parafraza takiego ladnego wierszyka o Murzynku:

                                                    "A mama mówi napij sie mleka,
                                                    a Bambo na to na drzewo ucieka"

                                                    niemniej przepraszam. Czy bukiet by Cie udobruchal? :)

                                                    ...a co do kartek to splywa po mnie jak po kaczce po ja nie znosze skórokopów i
                                                    pilki kopanej takze...(za czasów mojej nauki plywania niegrzecznym zabierali
                                                    kapielówki...)


                                                    > Niestety chyba jestem za miłosierna dla bliźnich....Przez to też nie mogę
                                                    > zabierać innym ostatków... ( ale to już było wspomniane wcześniej )

                                                    ...z tymi ostatkami to nie rozumiem, to znaczy ze niby ja??? Oooo, Saunne poda
                                                    mi imie, nazwisko i adres...
                                                  • awee Ładne sprostowanie ;) 05.06.03, 15:29
                                                    aand napisał:


                                                    > ...przeciez to byla parafraza takiego ladnego wierszyka o Murzynku:
                                                    >
                                                    > "A mama mówi napij sie mleka,
                                                    > a Bambo na to na drzewo ucieka"

                                                    Ja Bambo ??? O nie!! :)))

                                                    >
                                                    > niemniej przepraszam. Czy bukiet by Cie udobruchal? :)

                                                    Hmmmm...bukiet jest miły, ale największym przyjacielem dziewczyny są
                                                    diamenty :))))


                                                    > ...a co do kartek to splywa po mnie jak po kaczce po ja nie znosze skórokopów
                                                    ipilki kopanej takze...(za czasów mojej nauki plywania niegrzecznym zabierali
                                                    kapielówki...)

                                                    Wymyślę zatem coś innego:)


                                                    > ...z tymi ostatkami to nie rozumiem, to znaczy ze niby ja???

                                                    Wspomiałeś w pierwszej wiadomości ( 31 maja ) że się jeno ostał liść figowy...:)

                                                    > Oooo, Saunne poda mi imie, nazwisko i adres...

                                                    Teraz ja nie rozumiem... I poproszę o porządne wyjaśnienie

                                                  • aand Re: Ładne sprostowanie ;) 05.06.03, 16:58
                                                    awee napisała:



                                                    > Hmmmm...bukiet jest miły, ale największym przyjacielem dziewczyny są
                                                    > diamenty :))))

                                                    ...diament? Zgoda - ale osobiscie (za przeproszeniem) wpiercinguje go w
                                                    pepek...;)

                                                  • awee Przepraszam a gdzie wyjasnienie ?:) 05.06.03, 17:16
                                                    aand napisał:

                                                    > ...diament? Zgoda - ale osobiscie (za przeproszeniem) wpiercinguje go w
                                                    > pepek...;)

                                                    Będzie mało widoczny, co innego na szyi... albo na palcu ;))
                                                    Ponawiam prośbę o wyjaśnienie pewnej kwestii..
                                                  • aand Re: Przepraszam a gdzie wyjasnienie ?:) 05.06.03, 17:44
                                                    awee napisała:


                                                    > Będzie mało widoczny, co innego na szyi... albo na palcu ;))
                                                    > Ponawiam prośbę o wyjaśnienie pewnej kwestii..



                                                    Kobieto, nie naciskaj bo sie zatne i nic nie powiem...
    • Gość: |andy| Re: Początkujący kierowca..... IP: *.com / 192.168.4.* 31.05.03, 12:01
      awee napisała:

      >
      > Nie mam pewności czy coś takiego jeszcze istnieje.
      Otóż czy gdzieś w
      > Białymstoku mozna nabyć tzw zielony listek dla
      początkujących kierowców. Czy
      > coś takiego funkcjonuje i czy ktoś z Was spotkał się z
      czyms takim za szybą
      > jakiegoś samochodu?

      Proponowałbym poszukać na stacjach benzynowych. A co do
      tego, czy spotkałem się z czymś takim: codziennie jak idę
      do szkoły to widzę samochód z listkiem (Golf o ile dobrze
      pamiętam).

      Pozdrawiam
      Andrzej
      • Gość: anka1 Re: NIE !!! IP: 212.33.74.* 31.05.03, 12:32
        Awee nie naklejaj zielonego listka na szybe nawet gdybys pierwszy raz
        kierownice w rekach miala. znam przypadki kiedy specjalnie robiono stluczke z
        poczatkujacym kierowca i nawet jak nie byla jego wina to robiono z niego
        winowajce. zielone listki potrzebne tylko na roslinkach. z samochodu je
        zdejmuj !
        • Gość: a to ja Re: lepiej nie... IP: *.iig.pl / 192.168.22.* 31.05.03, 13:40
          Hej!
          Mam prawko od kilku miesięcy i też powinnam jeździć "olistkowana", ale mój mąż
          pewnie głupio by się czuł za kierownicą autka z zielonym listkiem;-))
          Pozdrawiam
          • Gość: niedzielny Re: lepiej nie... IP: *.siemiatycze.sdi.tpnet.pl 31.05.03, 13:57
            A ja mam prawko zaledwie od 3 tygodni a juz przejechalem swojego pierwszego
            przechodnia! Precz z lazikami! Niech zyja zmotoryzowani!
            • Gość: koń_co_lubi_owies Awee IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 31.05.03, 14:21
              daj spokój Awee i tak to nic nie da. Hipokryci powiedzą co najwyżej: nie dość,
              że baba to jeszcze początkująca... Szkoda pieniędzy.
              • Gość: annabl Re: Awee IP: *.student.pw.edu.pl 31.05.03, 16:27
                a ja mam prawo jazdy ale bez samochodu i jak sobie kupie (great hope) to bedzie
                taki zielony jak rzezucha u mnie w domu na parapecie w kuchni
                i bedzie widac ze sie ucze
                i juz
                • Gość: malosi Re: Awee IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.03, 18:33
                  ma babcia pod 70 niedawno własnie zrobiła prawo jazdy , i ma taki zielony
                  listek , zapytam jej gdzie kupila :)) dziadek jej kupił czerwonego baka i
                  babcia cały czas pruje dwójką niezla jest :))))))) ja jak zaczynalam jeździć to
                  listka nie naklejałam ale i tak każdy wiedział zem początkująca, to sie da
                  zauwazyc i bez listka :)))))))
    • Gość: knur Początkujący kierowcy! IP: *.pl 31.05.03, 18:37
      trzeba jeździć z kimś doświadczonym i cierpliwym (!), przestrzegać przepisów
      (prędkość), zmieniać trasy i już po 2-3 tygodniach codziennej jazdy nabrać
      wprawy. i KONIECZNIE Z A K O C H A Ć się w swoim autku! i będzie dobrze. a
      listek wyrzucić w kibienimat'er!
      • awee Re: Początkujący kierowcy! 31.05.03, 23:36
        Gość portalu: knur napisał(a):

        > trzeba jeździć z kimś doświadczonym i cierpliwym (!), przestrzegać przepisów
        > (prędkość), zmieniać trasy i już po 2-3 tygodniach codziennej jazdy nabrać
        > wprawy. i KONIECZNIE Z A K O C H A Ć się w swoim autku! i będzie dobrze. a
        > listek wyrzucić w kibienimat'er!

        Tak na marginesie to myślę że chyba lepiej zakochać się w istocie żywej...:)
        • ralston Re: Początkujący kierowcy! 01.06.03, 00:32
          awee napisała:

          >
          > Tak na marginesie to myślę że chyba lepiej zakochać się w istocie żywej...:)

          Gorąco popieram!
          • Gość: anka1 Re: Początkujący kierowcy! IP: 212.33.74.* 01.06.03, 10:46
            i w zywej ale i w samochodzie tez. wtedy odplaci pieknym za nadobne :)
            • ralston Re: Początkujący kierowcy! 01.06.03, 14:52
              A jak się ktoś lęka nieodwzajemnionej miłości ;)))?
              • Gość: malosi Re: Początkujący kierowcy! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 01.06.03, 22:29
                ja gdybym kochala mój samochód to bym do niego nie wsiadała , zważywszy na to
                jakie cierpienia fizyczne go czekają uhhhhhhhhhh
                • Gość: anka1 Re: Początkujący kierowcy! IP: 212.33.74.* 02.06.03, 12:05
                  Ralsik bez ryzyka sie nie obejdzie :)
                  Malosi jeszcze gorzej jak samochod tylko stoi. teorie Lamarcka mozna i do
                  samochodow zastosowac :)
                  • ralston Re: Początkujący kierowcy! 02.06.03, 12:38
                    Gość portalu: anka1 napisał(a):

                    > Ralsik bez ryzyka sie nie obejdzie :)
                    > Malosi jeszcze gorzej jak samochod tylko stoi. teorie Lamarcka mozna i do
                    > samochodow zastosowac :)

                    A jak ktoś bardzo, bardzo boi się odrzucenia miłości? :)))
                    Boisz, się że w nie jeżdżonym kółka zaczną zanikać ? :)))
                    • Gość: anka1 Re: Początkujący kierowcy! IP: 212.33.74.* 02.06.03, 16:18
                      ralston napisał:

                      > Gość portalu: anka1 napisał(a):
                      >
                      > > Ralsik bez ryzyka sie nie obejdzie :)
                      > > Malosi jeszcze gorzej jak samochod tylko stoi. teorie Lamarcka mozna i do
                      > > samochodow zastosowac :)
                      >
                      > A jak ktoś bardzo, bardzo boi się odrzucenia miłości? :)))
                      > Boisz, się że w nie jeżdżonym kółka zaczną zanikać ? :)))

                      jak sie boi to jest ryzyko ze sie nigdy nie zakocha, bo zawsze moze sie zdarzyc
                      tak, ze uczucie zostanie odrzucone. trzeba probowac. :)
                      kolka moga znikac i bez teorii Lamarcka. bardziej chodzi mi o < poloneza czas
                      zaczac. albo w polo pograc - rzekla rdza do rdzy > :)
                      • ralston Re: Początkujący kierowcy! 02.06.03, 16:24
                        Gość portalu: anka1 napisał(a):

                        > kolka moga znikac i bez teorii Lamarcka. bardziej chodzi mi o < poloneza cza
                        > s
                        > zaczac. albo w polo pograc - rzekla rdza do rdzy > :)

                        Teraz rozumiem, bo już zachodziłem w głowę, dlaczego wbrew teorii Lamarcka,
                        mimo używania samochodu zanikły mi w nim: najpierw zmieniarka kompaktów, potem
                        radioodtwarzacz, następnie kołpaki (te w Białymstoku mi zanikły) a na koniec
                        cała Toyota mi zanikła. Zerdzewieć nie zdażyła...
                        • Gość: anka1 Re: Początkujący kierowcy! IP: 212.33.74.* 03.06.03, 08:31
                          aha , niestety jest sporo takich ktorzy teorii Lamarcka pomagaja w praktyce (((
                          • ralston Re: Początkujący kierowcy! 03.06.03, 09:48
                            Taaa... tym lepkie rączki nie zanikają...
                            • Gość: anka1 Re: Początkujący kierowcy! IP: 212.33.74.* 03.06.03, 12:55
                              moze by tak w niektorych wypadkach prawo koraniczne ?:)
                              • ralston Re: Początkujący kierowcy! 03.06.03, 13:01
                                Tylko kto by wtedy tymi wszystkimi inwalidami się opiekował? Znowu Kołodko
                                podniósłby podatki...
                              • awee Re: Początkujący kierowcy! 03.06.03, 13:03
                                Gość portalu: anka1 napisał(a):

                                > moze by tak w niektorych wypadkach prawo koraniczne ?:)

                                Masz na myśli np radio samochodowe za radio samochodowe ?:) Zważając na to, że
                                radia są różne (droższe i tańsze ) niektórzy dobrze wyszliby na tym :))
                                • ralston Re: Początkujący kierowcy! 03.06.03, 13:58
                                  A jak mi wybił szybkę, żeby się do mego radioodtwarzacza dostać, to se też będę
                                  mógł pociągnąć bejsbolem po tej beemwicy?
                                  • awee Re: 03.06.03, 15:01
                                    ralston napisał:

                                    > A jak mi wybił szybkę, żeby się do mego radioodtwarzacza dostać, to se też
                                    będę mógł pociągnąć bejsbolem po tej beemwicy?

                                    ...pod warunkiem że stosujesz te same narzędzie "tortur". Nie może być przewagi
                                    po którejś ze stron.....Równość ponad wszystko!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka